Fallout 4 [PC]

Czwarta pełnoprawna odsłona cyklu post-apokaliptycznych gier RPG, za który od 2008 roku odpowiada firma Bethesda. Akcja gry przenosi nas ponownie w typowe dla serii postapokaliptyczne realia, stawiając przede wszystkim na pełną swobodę rozgrywki. Oprócz dobrze znanych elementów cyklu, znacznemu rozbudowaniu uległ system rzemiosła oraz możliwości podręcznego organizera, znanego jako PipBoy. Mimo sporej ilości zmian w kwestii mechaniki, interfejsu oraz oprawy, twórcom udało się zachować oryginalny klimat z poprzednich części gry.

wersja językowa:
polska i angielska

Fallout 4 data premiery gry na PC:

10 listopada 2015 ( światowa data premiery )

10 listopada 2015 ( data wydania w Polsce )

10 listopada 2015 ( premiera w USA )

gry podobne do Fallout 4:

Deus Ex: Bunt Ludzkości
Wasteland 2
Mass Effect 3

RPG, FPP, TPP, science fiction, postapokalipsa, sandbox, FPS, TPS, crafting, Role-playing shooter

Fallout 4 na komputery PC jest czwartą pełnoprawną odsłoną kultowego cyklu post-apokaliptycznych gier RPG, zapoczątkowanego w 1997 roku przez studio Black Isle oraz koncern Interplay. Po zamknięciu studia oryginalnego dewelopera i chłodnym przyjęciu wydanego na PlayStation 2 Fallout: Brotherhood of Steel, prawa do marki przejęła firma Bethesda i to właśnie jej wewnętrzne studio odpowiada zarówno za trzecią, jak i czwartą część serii. Studio znane było wcześniej głównie z serii The Elder Scrolls, której najpopularniejsza odsłona, Skyrim, ukazała się w 2011 roku na PC-tach oraz konsolach PlayStation 3 i Xbox 360.

Tytuł w wersji na komputery osobiste oferuje kilka usprawnień względem konsolowych wydań. Gra oferuje opcję gry między innymi w 60 klatkach na sekundę i rozdzielczości przekraczającej Full HD. Na PlayStation 4 i Xboksie One Fallout 4 działa natomiast „tylko” w 30 klatkach i 1080p.

Kolejną ważną rzeczą są modyfikacje, które w wersji PC-towej rozprowadzane są niemal na tych samych zasadach, co w przypadku Skyrima. Krótko pisząc, gracze mają praktycznie pełną dowolność w tworzeniu modyfikacji.

Fabuła

Fabuła Fallouta 4 rozpoczyna się na przedmieściach amerykańskiego Bostonu, na kilka chwil przed tragicznym w skutkach wybuchem nuklearnym. Podczas krótkiego wstępu poznajemy rodzinę bohatera i kreujemy naszą postać (mężczyznę lub kobietę), dokonując zmian w wyglądzie zewnętrznym oraz przydzielamy punkty umiejętności. Chwilę później następuje wspomniany wybuch, po którym nasz protagonista trafia do przeciwatomowego schronu nr 111. Akcja właściwa zaczyna się 200 lat później, kiedy kontrolowana przez nas postać wychodzi ze schronu na powierzchnię i rozpoczyna walkę o przetrwanie w nieprzyjaznym, postapokaliptycznym środowisku. Naszym głównym zadaniem jest odnalezienie pozostałych członków rodziny.

Mechanika

W zależności od indywidualnych preferencji, akcję w Fallout 4 w wersji na PC Windows, obserwujemy z perspektywy pierwszo- lub trzecio-osobowej, a mechanika rozgrywki bazuje w znacznej mierze, na rozwiązaniach znanych graczom z Fallouta 3. W grze powracają m.in. tak charakterystyczne elementy serii, jak system atrybutów S.P.E.C.I.A.L., czy system celowania V.A.T.S., pozwalający na precyzyjne oddanie strzału w wybraną część ciała przeciwnika. W produkcji pojawia się także możliwość przygarnięcia psa lub połączenia sił z innymi postaciami, którym w toku rozgrywki możemy wydawać proste polecenia. Celem nadrzędnym, jaki postawili sobie twórcy, stała się jednak absolutna swoboda, tak więc to od gracza zależy to, gdzie się uda i w jaki sposób jego poczynania wpłyną na dalszy rozwój fabuły.

W porównaniu do poprzednich odsłon serii, wydatnemu rozbudowaniu uległ system rzemiosła, pozwalający m.in. na recykling elementów otoczenia i wykorzystanie ich do stworzenia zupełnie nowych przedmiotów, a nawet całych budynków, które pełnią rolę schronienia dla bohatera oraz innych ocalałych. W grze dostępnych jest kilkadziesiąt bazowych typów broni, z których każdą poddać możemy setkom unikalnych modyfikacji. W Falloucie 4 powraca też w udoskonalonej formie znany fanom serii organizer o nazwie PipBoy, w którym oprócz całego centrum zarządzania znajdziemy m.in. także proste gry – oczywiście o ile odnajdziemy na pustkowiach odpowiadające im dyski.

Wersje językowe

Fallout 4 w wersji na PC Windows został zlokalizowany na język polski, przy czym umożliwiono również zabawę w oryginalnej, angielskiej wersji, w której głos protagoniście podkłada aktor Brian T. Delnay, znany m.in. z takich produkcji jak Batman: Arkham Knight czy Evolve. Z kolei, jeżeli decydujemy się na zabawę kobietą, z głośników wydobywa się głos Courtney Taylor (Jack z serii Mass Effect albo Juhanii z cyklu Star Wars: Knights of the Old Republic).

Kwestie techniczne

Pod względem oprawy Fallout 4 na platformie PC Windows bazuje na zmodyfikowanej wersji autorskiego silnika Bethesdy i prezentuje się lepiej niż poprzednia odsłona serii. Mimo szeregu zmian w mechanice oraz interfejsie gry (np. nowy, dość okrojony system dialogowy) autorom udało się w pewnym stopniu zachować unikatowy klimat serii.

Pozostałe informacje

Fallout 4 doczekał się edycji kolekcjonerskiej, w której oprócz samej gry, specjalnego metalowego pudełka, plakatu i poradnika do obsługi PipBoya, znalazła się także replika rzeczonego gadżetu. Pewną ciekawostką jest fakt, że jeden z fanów zamówił bezpośrednio u dewelopera grę, płacąc za nią kapslami (waluta w rzeczonej serii). Studio pozytywnie rozpatrzyło tę niecodzienną prośbę i obiecało dostarczyć graczowi tytuł po jego oficjalnej premierze.

Tryb gry: single player  
Ocena gry 6.5 / 10 na podstawie 6239 ocen czytelników.  
Oczekiwania czytelników przed premierą gry: 9.0 / 10 na podstawie 1869 głosów czytelników.   Cena gry w dniu premiery: 199,90 PLN

wymagania sprzętowe

Rekomendowane: Intel Core i7 4790 3.6 GHz/AMD FX-9590 4.7 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 3 GB GeForce GTX 780/4 GB Radeon R9 290X lub lepsza, 30 GB HDD, Windows 7/8/10 64-bit
Minimalne: Intel Core i5-2300 2.8 GHz/AMD Phenom II X4 945 3.0 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 2 GB GeForce GTX 550 Ti/Radeon 7870 lub lepsza, 30 GB HDD, Windows 7/8/10 64-bit

Recenzja gry Fallout 4 - Czas apokalipsy

Recenzja gry Fallout 4 - Czas apokalipsy (PC) (PS4)

"Momentów, kiedy ręce same składały mi się do oklasków podczas czterdziestu spędzonych z grą godzin, jestem w stanie wymienić przynajmniej kilka. Wątek detektywistyczny w Diamond City, misje Srebrnego Fantoma, naprawa USS Constitution, wizyta w Muzeum Czarnej Magii, przemierzanie Wierteł Dunwicha czy choćby podążanie Szlakiem Wolności – to przykłady misji zarówno pobocznych, jak i tych z głównego wątku, które skonstruowano w szalenie interesujący sposób, a dodatkowo opatrzono świetnymi postaciami, ciekawą opowieścią czy choćby rewelacyjną lokacją. Często to właśnie sam świat odpowiada za najbardziej wciągającą narrację i tu muszę przyznać Bethesdzie, że ze swojego zadania wywiązała się koncertowo. Dostępny obszar nie powala wprawdzie na kolana rozmiarami, ale jest pełen tak intrygujących miejsc, że nie sposób po prostu przejść z punktu A do punktu B bez kilkakrotnego zbaczania z trasy. A nuż trafimy na ciekawy przedmiot, losowe wydarzenie albo odkryjemy jakieś nowe zadanie? Mapa w Falloucie 4 mocno zachęca do eksploracji, ale przychodzi w końcu moment, kiedy mamy ją już względnie opanowaną i samo podziwianie widoków przestaje wystarczać. Wówczas wypadałoby wypełnić grę jakąś „esencją” i tu niestety autorzy zawiedli na całej linii. Tych kilka wymienionych wcześniej misji jest naprawdę wybitnych, ale niestety stanowi zdecydowaną mniejszość. Cała reszta to nudne do bólu zadania typu „idź tam i tam, znajdź to i to i zabij tego i tego”. Na tym niestety opiera się Fallout 4 i choć trafia się kilka perełek, a lokacje potrafią oczarować, to przez resztę czasu jesteśmy po prostu skazani na bolesną przeciętność."  więcej

Jak marne dialogi pogrążyły Fallouta 4 - porównanie z New Vegas i Fallout 2

Jak marne dialogi pogrążyły Fallouta 4 - porównanie z New Vegas i Fallout 2 [21:28]

Nieważne co masz do powiedzenia. Zrobisz i tak jedno. W ostatnim materiale o Falloucie 4 analizujemy dialogi i zadania. Czy to jest gwóźdź do RPG-owej trumny? Porównujemy opcje dialogowe z legendarnymi poprzednikami, w tym z Falloutem 2 i Fallout: New Vegas. To chcesz oglądać? A)Tak B) Niechętnie, ale tak C)Program? D) Nie, ale i tak obejrzę.

0:58

Video Fallout 4

The Wanderer

0:43

Video Fallout 4

mod Vault 1080

2:52

Video Fallout 4

zwiastun na premierę (PL)

The Mighty Quest for Epic Loot

The Mighty Quest for Epic Loot

Zagraj za Darmo!

Royal Quest

Royal Quest

Zagraj za Darmo!

Warhammer 40,000 : Eternal Crusade EARLY ACCES - PC - 128,90 zł

kup w sklepie

PC 128,90 zł

King's Bounty: Wojownicza Księżniczka - PC - 65,90 zł

kup w sklepie

PC 65,90 zł

Mount & Blade - PC - 18,90 zł

kup w sklepie

PC 18,90 zł

Komentarze Czytelników (2672)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
07.08.2016 12:37
odpowiedz
frigid
7
Legionista

Przyznam, że wciąż mam tę grę zainstalowaną i od czasu do czasu próbuję się do niej przekonać, ale póki co niezbyt mi to wychodzi.
Nie wiem, co się dzieje ze studiem Bethesda: najpierw ukatrupili świetną serię Elder Scrolls grą mmo, teraz położyli na łopatki Fallout. Wprawdzie najnowsza odsłona tej serii również posiada otwarty, klimatyczny świat, połączony ze swobodą eksploracji oraz linię fabularną i garść (dosłownie) nienajgorszych zadań pobocznych, jednak wszystko to jakieś takie niemrawe. Wybijają się natomiast na pierwszy plan aspekty zupełnie nieatrakcyjne z punktu widzenia wielbicieli gier rpg lub action rpg: niedopracowany system budowania osad (zresztą też po prostu nieciekawy), crafting i zbieractwo rozbuchane do granic absurdu, powtarzalne i nudne do bólu zadania, pozbawione jakiejkolwiek głębi i indywidualności. Koszmar, proszę państwa.
Nie wiem, może po prostu zmieniły się oczekiwania wobec gier w ogólności? Ma być dużo zabawek, budowania z klocków i biegania po piaskownicy ze "scustomizowaną" pukawką, co zapełniałoby 90% tych 100+ godzin rozgrywki?
Wydaje mi się, że kiedyś zadania poboczne i wszelkie inne dodatkowe aktywności były elementami towarzyszącymi głównemu daniu, czyli opowieści. W tej grze proporcje się odwróciły: opowieść stała się elementem dodanym do zabawy w budowniczego i zbrojmistrza.

14.08.2016 22:47
3
odpowiedz
PanSB89
3
Legionista
4.0

Jakby to powiedział słynny polski wieszcz "To jest k***a dramat". Podchodziłem do tej gry cztery razy, za czwartym się wkręciłem tak jak w Skyrim, ale ilość bugów ok 80 poziomu po prostu mnie odrzuciła. Im dłużej grasz, tym bardziej gra robi się zabugowana, zwłaszcza w kwestii osiedli i osadników.
Zadania są płytkie i nudne, powtarzalne aż do porzygu. Fabuła jest banalna, a grafika nie zachwyca mimo obciążania systemu na którym Wiesław 3 chodził na ultrasach bez przyciny.
Mimo to ten cholerny gniot potrafi wkręcić, niestety tylko po to by zaraz odrzucić. Jak zoptymalizują to dziadostwo to dam 6, bo fabuły i dialogów nic nie uratuje.

21.08.2016 11:59
-1
odpowiedz
3 odpowiedzi
WerterPL
55
Pretorianin
7.0

Fallout, Fallout. Nasz kochany Fallout. Dużo wymagałem od tej gry i mam do tego pełne prawo. Bethesda to jednak, co by nie mówić zespół z wieloletnim stażem w grach z otwartym światem. Fakt, że nadal robią setki bugów, których nie usuwają, ale mają doświadczenia więcej niż dużo. Fallout 4 ma wiele zalet ale i wiele wad. Nie lubię porównywać dwóch różnych gier, ale każdy to robi, więc powiem, że Fallouta 4 oceniam wysoko, jednak do pięt nie dorasta on Wiedźminowi 3, wbrew temu, co piszą tu setki ludzi, którzy potem usuwają konto i mają poziom 0 - Junior.

OCENIANA JEST GRA Z PS4

ZALETY

Tworzenie postaci - Jest bardzo mocno rozbudowane i świetnie się bawiłem tworząc moją postać (kobietę). Jedyne, co mi przeszkadzało, to mały wybór ciekawych fryzur, ale poza tym dawno nie widziałem tak dobrego tworzenia postaci.

Budowanie osad i crafting - kolejna naprawdę fajna rzecz. Zbieranie surowców i tworzenie osiedli daje dużo frajdy. Można zbudować całą nową farmę, osadę, miasto. Mieszkańcy zajmują się sobą a my mamy spory wpływ na życie takiego miasteczka. Co prawda przebywanie w osadzie szybko się nudzi i gracz chce ruszyć w teren, ale i tak uważam cały system budowania osady, ulepszania broni i pancerzy za dobry dodatek do gry.

Świat i eksploracja - Co prawda często niektóre miejsca przytłaczają, ale daję świat do plusów, bo nie jest łatwo zrealizować taki świat jak w Falloucie. Nie ma tu pięknych widoków, bo wszystko jest zrujnowane, ale grając naprawdę chce się eksplorować niektóre budynki i miejsca. Są lokacje owiane tajemnicą, którą chcemy rozwiązać, przerażające niekiedy albo intrygujące na inne sposoby. Czuję się jak ocalały z apokalipsy, który chce przetrwać, więc szuka zapasów i jedzenia. A o to właśnie chodzi! Jak się trafi na zaludniony obszar, to zawsze można sobie usiąść, zjeść kluski i wypić Nuka-Colę, a w międzyczasie puścić muzykę w radiu i poczytać ;)

Tryb przetwania - Odpowiednik Jestem Hardcorem z NV. Kolejna rewelacyjna rzecz. Dopiero z tym poziomem trudności czujemy się jak ocalały. Trzeba jeść, pić, spać a nawet realistyczniej odwzorowane są obrażenia tak nasze jak i przeciwników.

WADY

Fabuła i zadania - O ile byłem zachwycony przez pierwsze 2 godziny gry, tak z czasem zaczęło się robić, co raz bardziej schematycznie. Uwielbiam zadania poboczne, ale tutaj są nachalne wbrew woli gracza. Zadania dla Minutemanów początkowo zaciekawiają, ale potem zdajesz sobie sprawę, że musisz ciągle robić 3 rodzaje zadań - Zabić ghule/bandytów, odzyskać pamiątkę rodową albo uratować porwanego wieśniaka. Nie byłoby nic złego w tym, gdybym miał możliwość wybrania opcji "czy masz dla mnie zadanie?". Ale nie! Zamiast tego mówisz o wykonanym zadaniu i natychmiast dostajesz nowe. I tak w nieskończoność, zadania poboczne wiszą ci na liście zadań i nie możesz się ich pozbyć!
Fabuła sama w sobie też nie jest jakaś szczególnie zachwycająca, mniej więcej ten sam poziom co poszukiwanie starego w Fallout 3, tyle tylko, że szukamy syna. Już nie mówiąc, że kiedy już do spotkania dojdzie, to jest najpłytszą i najbardziej wyssaną z emocji sceną w historii gier! We Wiedźminie poza Krwawym Baronem wspominam ciągle spektakularną Bitwę w Kaer Morhen, pierwsze spotkanie z Ciri, pogłębiany świetną muzyką klimat wiedźm z Krzywuchowych Moczarów, Wesele przyjaciółki Shani, piękny widok Toussaint, Gwinta, Dijkstrę, O'Dima i większość zleceń na potwory. W Falloucie 4 nie pamiętam nic poza dramatycznym początkiem gry. Potem to już rutyna.

Postaci towarzyszy - Tradycja Bethesdy ciąg dalszy. We Wiedźminie 1,2 i 3 czułem naprawdę wielką więź emocjonalną z przyjaciółmi Geralta. Zależało mi na przyjaźni Zoltana i Jaskra a Triss kochałem jak żywą kobietę. We Falloucie każdego towarzysza i NPC w grze miałem w głębokim poważaniu i nie przejmowałem się czy ktoś mnie lubi czy nie. Nie pamiętam nawet imienia tego gościa w kapeluszu i płaszczu od Minutemanów, mimo że ciągle z nim gadam. Tak bardzo mam gdzieś postacie w tej grze. A przepraszam! Była jedna postać, na której mi bardziej zależało! Ochłap. Tylko Ochłapem się przejmowałem i patrzyłem czy na pewno się nie zgubił. No może jeszcze dziennikarka Piper, ale po osiągnięciu romansu z nią, mogłem już ją właściwie totalnie olać.

Automatyczny save - Najgorszy save w historii gier i musiałem w końcu przejść w save co 5 minut. Dlaczego nie dali, ze gra się automatycznie save'uje po jakimś czasie?! Nie, zamiast tego trzeba wejść w Pip-boya i dopiero wtedy się save'uje. Często przez to jak mnie zabili musiałem wracać o kilka odkrytych lokacji wstecz!

Wszędzie wrogów na pęczki a amunicji mało - Zawsze lubiłem zakradać się z karabinem snajperskim i zdejmować powoli wrogów z ukrycia. Tutaj też to jest fajne, ale po czasie robi się męczące. Wrogowie zawsze mają 5-6 towarzyszy, którzy zaraz idą w twoją stronę. Amunicja szybko się kończy, co byłoby zaletą klimatu, ale tu jest zwyczajnie wkurzające! Zwłaszcza, że czasami trafiamy na wroga, któremu pasek życia ledwo naruszymy wywalając cały magazynek. Na gościa w pancerzu wspomaganym wywaliłem 320 pocisków a nawet wtedy jeszcze go nie zabiłem. Towarzysze też nic nie dają, bo bardzo szybko padają na kolana albo zwlekają pomiędzy kolejnymi strzałami jakieś 5-7 sekund.

Dodatkowo nowy rodzaj przeciwnika - Assaultron. Cholera, żądam kategorycznie, żeby wyszedł patch, który tych gnoi usuwa z gry, albo drastycznie ogranicza! Nie dość, że zabić to ciężko, to jeszcze jak pozwolisz mu wypalić laserem, to giniesz od razu! Szybkie, silne i zawsze w towarzystwie!

Fallout dla dzieci - Owszem. Bethesda jakoś strasznie się boi umieszczenia w grze rzeczy dla dorosłych. Gra jest od 18 lat, ale tylko za krew chyba. Bo ja bym jej dał status "od 15 lat". Zero tu jakichś ukazań brutalności świata po apokalipsie. Moją bohaterkę każdy zapowiadał, że zabije a nikt nie chciał zgwałcić, nie ma żadnego domu publicznego a narkotyki? Zawsze można się z nich łatwo wyleczyć i nic złego ci nie robią.

Prawie w ogóle nie czuć niepokoju i straszliwości świata z Fallouta. Taki klimat był bardzo odczuwalny w 1 i 2, gdzie świat był ciężki, mroczny i przygnębiający. Tutaj? Sielanka, każdy uśmiechnięty i ma nadzieję. Uprawia roślinki, wita grzecznie i przestrzega savior vivre. Już bardziej przygnębiające realia panowały we francuskiej wieczorynce "Wyspa Niedźwiedzi".

Dodatkowo romanse. Tak w grze są romanse. Ale najbardziej prymitywne w historii gier! Bethesda to chyba grupa cnotek-franciszkanek. Cały romans polega na tym, że kładziesz się do łóżka, ekran robi się czarny a potem masz perka! Ot wszystko! Daleko mu za naszym rodzimym Wiedźminem. Nawet słaby romans w jedynce był lepszy niż w F4. W Fallout 2 nawet dzieciaka mogłeś się dorobić. I nie mówię, żeby od razu robić z tej gry pornola, ale sceny podobne do tych z Mass Effect naprawdę by tej grze nie zaszkodziły. No ale, jak można pokazać nagie piersi w grze dla 15-latków, prawda Betho? :)

Dialogi - Jakieś tragiczne nie są, ale płytkie tak. Dodatkowo charyzma w tej grze to jakaś porażka. 90% moich prób charyzmy w dialogach kończy się porażką i to mimo, że mam 8/10 charyzmę rozwiniętą! Dodatkowo czasami nieważne czy będziesz miły, czy totalny dupek, twój rozmówca odpowiada ci tak samo. Nic się nie zmienia.

Mgła i broń - Bethesda albo idzie na łatwiznę, albo są zwyczajną bandą leni. Mgła w tej grze często występuje a służy to wyłącznie zamaskowaniu tego, że sprzęt nie wyrabia ogromu świata. Zmiażdżone przez wojnę atomową USA robi wrażenie, ale często mgła zasłania wszystko. We Wiedźminie spojrzysz z bardzo daleka na majestat pięknych krain Skellige i Toussaint. Polacy w pierwszej grze z otwartym światem umieli a Amerykanie z wieloletnim doświadczeniem nie?
Dodatkowo. Dlaczego do cholery broń nie pokazuje się na naszej postaci!? Zadbali nawet o takie szczegóły jak obrączka na palcu mojej postaci, ale broń zamiast wisieć u pasa albo na plecach zwyczajnie znika w kieszeni. Dlaczego? Bo tak jest łatwiej i szybciej....

Podsumowując, daję Falloutowi 4 7/10, nie więcej. Skłamałbym, że nie bawiłem się przy nim dobrze, bo świat mnie wciągnął i często popadałem w roleplay, a właśnie o to chodzi. Niestety wad ma ta gra tyle samo, co zalet a na dodatek wady są te same, co we wszystkich grach Bethesdy przez wszystkie lata. Dobra gra, jestem zadowolony, że ją kupiłem. Jednak dużo czasu zleci, zanim zdecyduję się przejść ją ponownie. Dla porównania, we Wiedźmina 3 po przejściu gry, natychmiast zaczynam ją od nowa. I to już po raz czwarty i wciąż mi się nie znudzi.

post wyedytowany przez WerterPL 2016-08-21 12:00:20
23.08.2016 10:10
odpowiedz
1 odpowiedź
Muppi
68
Pretorianin

Witam
Czy wybór zakończenia minutemenów jest najbardziej ludzki? To jedyna frakcja która chce po prostu przeżyć, nawet Trasa która pragnie tylko wyzwolenia syntków i nie traktowania ich jak niewolników chciałaby wykończyć Instytut. A Bractwo i Instytut chcą całkowitej kontroli z usunięciem pozostałych frakcji.

p.s.
Flyby<--- ten twój armor to chyba jakiś T60, dziwne że nie chodzisz w X01? Przecież to najmocniejszy armor w grze?

23.08.2016 21:47
odpowiedz
MrGoladkin
2
Legionista

Wielki potencjał zmarnowany przez dialogi i otoczkę fabularną na imbecylnym poziomie. 8/10.

post wyedytowany przez MrGoladkin 2016-08-23 21:47:35
23.08.2016 21:52
3
odpowiedz
3 odpowiedzi
MrGoladkin
2
Legionista
8.0

Gra dobra, otwarty świat postapo, dobry rozwój postaci, świetny crafting, za łatwa na bardzo trudnym poziomie, debilne dialogi, słaba fabuła.

post wyedytowany przez MrGoladkin 2016-08-23 21:52:59
24.08.2016 10:32
odpowiedz
Muppi
68
Pretorianin

Ktoś już wcześniej zauważył że jest coś co oprócz głównej linii dialogowej wyróżnia F4, chodzi mi o różne historie które czytamy w notatkach, terminalach, listach. Cała historia ludzi którzy zginęli w różny sposób, niektórzy próbowali się ratować, budowali schrony dla rodziny itp. Uważam że to jest podstawa tej gry, oczywiście wątek główny mógł być inaczej pomyślany ale te różne smaczki są rewelacyjne. Po prostu nie powinno się tej gry "przelatywać" tylko raczej eksplorować wszystko odkrywając w swoim czasie.

I polecam wsystkim którzy grają lub zaczynają ustawić poziom gry na "bardzo trudny" lub "przetrwanie". Na niższych poziomach szkoda gry bo jest za łatwo.

24.08.2016 11:05
odpowiedz
3 odpowiedzi
AIDIDPl
86
PC-towiec

Czemu ta gra wciąż jest taka droga?

24.08.2016 12:06
odpowiedz
1 odpowiedź
Muppi
68
Pretorianin

Ja też trochę narzekam a mam już 107 poziom, niestety wciąga

25.08.2016 12:55
odpowiedz
1 odpowiedź
Muppi
68
Pretorianin

Ja mam tylko jedną postać, Harbor zrobiony w 70%, a jak zacząłem budować w 88 to mi się odechciało, za dużo tego, zrobiłem tylko niezbędne elementy żeby krypta działał jako osada i robię questy od nadzorczyni

28.08.2016 13:57
odpowiedz
Rojek27
20
Legionista
9.0

nowy patch duzo poprawia lecz popsuł mapke w pip boyu
nie wiem czy ktos jeszcze tak ma ale jak odpale mapkae albo cokolwiek z pip boya wyglada to przyciemnione i jakby byla tam jakas rozlana czarna plama ze praktycznie 80% interwejsu pip boya nie widac jezeli ktos ma podobny problem i go rozwiazał pisac tutaj

30.08.2016 02:29
-1
odpowiedz
2 odpowiedzi
vegeta181818
2
Pretorianin
10

ZA TO ŻE CHODZI NA MOIM ZŁOMIE

30.08.2016 11:59
odpowiedz
Flyby
145
Outsider

Pozdrowienia sprzed "wrót" Nuka-World ;)

30.08.2016 14:19
-2
odpowiedz
vegeta181818
2
Pretorianin

Games 12 Need For Speed też dostał do dupy Ocene o demnie bo Need For Speed też kujowo chodzi a Batman jeszcze gorzej najlepiej z tych nowości to chodzi właśnie Fallout 4 najlepiej jeszcze lepiej nawet od Rise Of The Tomb Raider. To widać że Fallout 4 ma bardzo zawyżone wymagania

post wyedytowany przez vegeta181818 2016-08-30 14:23:53
30.08.2016 14:47
-2
odpowiedz
vegeta181818
2
Pretorianin

Jak się ma złoma to tak jest jedna gra działa lepiej druga troche gorzej od drugiej albo są małe zachwiania jak się ma potwora to raczej wszystkie gry działają równo na najwyższych ustawieniach graficznych. Musiał bym wiemienić tego złoma to wtedy nie pisał bym takich pierdołów że Fallout 4 chodzi lepiej niż Rise Of The Tomb Raider Bo Rise Of The Tomb Raider też mi chodzi.

post wyedytowany przez vegeta181818 2016-08-30 14:51:55
31.08.2016 07:55
-3
odpowiedz
1 odpowiedź
premium572767
1
Junior

Ta gra to najgorsza gra w jaką grałem kiedy kolwiek. Symulator Policji i Karetki jest od tego lepszy. Z początku nawet spoko do momentu budowania osad , to już mnie trzasło w mordę. Dalej mało amunicji. KU**A w The evil within i The last of US miałem zdecydowanie więcej, niż tutaj a mam dopiero 9 poziom i nie mam ani sztuki. Poziom trudności to już w ogóle, kwintesencja gó**a. Ginę częściej niż w The Last of Us na najwyższym. Przecież tutaj z początku miałem normalny, teraz mam bardzo łatwy i nic, powtarzam nic się nie zmieniło. Gul trafi mnie trzy razy i zgon, no ku**a. Walka z świetlnym gulem kosztowała mnie 1,5h zanim go przeszedłem. Narzekałem na poziom trudności w Wiedźminie 3, w nie których misjach ale tutaj to jest normalna kpina. Co to ma k**wa ma być. A najgorsze jest to, że wciąż mnie coś ciągnie do tego tytułu chodź mnie powoli wykańcza. :(

post wyedytowany przez premium572767 2016-08-31 07:58:44
31.08.2016 09:35
odpowiedz
BattlefieldMaster
1
Legionista

Świetna gra!Polecam!

31.08.2016 17:29
-1
odpowiedz
vegeta181818
2
Pretorianin

Batman się tnął to mało powiedziane Batman Arkham Knight nawet z Dupą nie może się ruszyć a jak się uruchamia to jak marna gra ze spierdoloną optymalizacją.

02.09.2016 14:20
-1
odpowiedz
Krieggg
1
Junior
0.5

0.5 tylko i wylacznie za to, ze gra sie uruchomila. Wiecej nie dam, bo gra zwyczajnie nie jest tym do czego aspiruje. Zamiast RPGa dostalismy gre bedaca jego bardzo dalekim kuzynem. Kuzynem tak dalekim, ze w koncu bardziej mi to przypomina nowego Dooma niz dowolnego Fallouta czy klasycznego RPGa. Tak cienkiej fabuly i rownie plytkich, bezmyslnych questow to ze swieca szukac wsrod co slabszych grach MMO. Rozgrywka sprowadza sie praktycznie do zwiedzania ladnie wygladajacych z daleka "pustostanow" sztucznie zapychajacych obszar rownie jalowej mapy swiata i mordowania wszystkiego co nam podleci pod lufe. Ktokolwiek stawiajacy ta czesc na rowni F1/2/NV jest chyba niespalna rozumu bo to nawet nie jest ten sam gatunek gier :S

02.09.2016 15:24
-2
odpowiedz
vegeta181818
2
Pretorianin

Ale firma Betsheda to potrafi odpiernicić optymalizacje Skyrima gram na wysokich ustawieniach a Fallouta 4 na niskich ze względu na wyższe wymagania ale płynność jest Falloucie.

11.09.2016 11:36
odpowiedz
LowcaFragow
5
Legionista

Vegeta ja to już zacząłem cię podziwiać. Jako można pisać takie głupoty to ja nie wiem, nie potrafiłbym :D

14.09.2016 12:52
odpowiedz
1 odpowiedź
damian-n-n
1
Legionista

Zamierzam zakupić jak wyjdzie na xboxa one z dodatkami, więc jeszcze nie oceniam, ale muszę coś od siebie dodać co do gry. Fallout 2 był bardzo dobry odnośnie fabuły, ale najprzyjemniej grało mi się w Fallouta 3 ( pewnie dzięki panu Skibie) mimo, że NV pod prawie każdym względem był lepszy, ale to był okres dla mnie gdzię gra w pełnej wersji językowej biła immersją gry z napisami. Przykład ( Risen, a Gothic) Każy ocenia słabe dialogi itp, ale ja w 3 i NV nie zwracałem całkwicie uwagi na zawiłości fabularne itp. Jeżeli muzyka i strzelanie połączone z dużym poziomem trudności będzie dobrze grało to przeboleje prawie wszystko, a bliżej - questy nieskończoności :) - nie da się mieć czystego dziennika z zadaniami, a to największa wada moim zdaniem np Skyrima

15.09.2016 10:31
-1
odpowiedz
onemarshal
27
Chorąży
9.5

Prośba o pomoc. Niektóre mody posiadają dodatkowe opcje przy instalacji. Przykładowo, instaluję moda "Darker Nights" - (sprawia, że noce są ciemniejsze) wyświetlone zostanie okienko, w którym możemy wybrać poziom jasności w nocy. Czy jest jakiś inny sposób na zmianę jasności w NMM, czy każdorazowo trzeba instalować moda od nowa. Nigdzie nie mogę znaleźć informacji na ten temat.

post wyedytowany przez onemarshal 2016-09-15 10:37:25
16.09.2016 08:55
odpowiedz
Kanon
160
Befsztyk nie istnieje
16.09.2016 21:16
1
odpowiedz
8 odpowiedzi
Jasonix12
2
Legionista

Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem czemu ta gra jest tak nisko oceniana i nazywana tylko strzelanką i że straciła urok. Dalej jest wspaniała i jest w stylu Fallouta 1 starego dobrego. Kolorowa i tak robione questy czyli nie za dużo gadania w sam raz. Pamiętacie Millitary Base-baza supermutantów albo Catedral???? Tam też była sama sieka i rozwałka więc niemożna się czepiać Fallouta 4. Pilnowanie karawan to też sama siepa była. Soneyard-(szpony śmierci z fallout 1-też sama siepa. Więc czemu czepiać się Fallout 4. Rpg to nie tylko czytanie i gadanie ale też sieczka na wroga. W Wrotach Baldura Tron Balla była przez 3/4 gry batalia i rozwałka mrocznych elfów aż mięso latało i flaki. Nie rozumiem tych co czepiają się Fallouta 4. Jest tak samo wspaniały jak Fallout 1 tylko widać 3d. A nie znaczy że jak gra rpg jest w 3d to już nie rpg. Taki głupi stereotyp wszedł w życie.

18.09.2016 19:08
-1
odpowiedz
Flyby
145
Outsider

Dodajmy obrazek z Nuka World ilustrujący ciężką dolę farmera z okolic..
Właśnie wyciągał ze stodoły beczki z radioaktywną chemią, niezbędną przy produkcji ostatniego przeboju do picia Nuka Quantum, kiedy zaczęła się wojna i rypnęło.. ;)
..można też, ze względu na stan traktora, podać opis bardziej złożony ;)
Tuż po wojnie, został przed stodołą w radioaktywnej kałuży, spalony ciągnik z przyczepą. Farmer przybył aby wyciągnąć chociaż resztki majątku - niestety radioaktywność była silniejsza ;)
Fallout 4 obfituje w niezliczone ilości takich scenek które są zarazem tak pożądaną fabułą.. Trzeba tylko trochę chcieć "poczytać" je..

post wyedytowany przez Flyby 2016-09-18 19:21:25
18.09.2016 20:48
odpowiedz
4 odpowiedzi
Llordus
170
exile

Flyby -->
Fallout 4 obfituje w niezliczone ilości takich scenek które są zarazem tak pożądaną fabułą..
Dla Ciebie to pożądana fabuła.
Dla mnie to tło. Uzupełnienie.
I stąd zapewne różnica w odbiorze gry.

21.09.2016 11:32
odpowiedz
1 odpowiedź
damian-n-n
1
Legionista

po komentarzach gra jest ponoć bardzo łatwa, a próbował ktoś robić postać uniwersalną ? nie zwiekszy to poziomu trudności?

22.09.2016 13:29
odpowiedz
1 odpowiedź
Jasonix12
2
Legionista

Fallouty 3d w ogóle są jakieś puste i płytkie ale pięknie wykonane i da się ładnie przy nich pobawić. To tylko w porównaniu do wspaniałych 1 i 2. Fallout 4 jest gorszy dużo od Fallouta 1 i 2 ale dużo lepszy moim zdaniem od 3 i New Vegas.

26.09.2016 22:58
odpowiedz
Jasonix12
2
Legionista

Kupowałem w ciemno i nie zawiodłem się. Gra nie daje sie nudzić a gram już około 2 miesiące. Ładna, kolorowa, świetna fabuła-uratować swoje własne dziecko i super questy. Fallout 3 i Vegas mnie nudziły szybko i migreny dostałem od tej pustoty. Tutaj tego nie zaznałem. A sama nasza postać jak mówi to ją widać ładnie. Fallout 4 to jak Fallout 1 w 3d taki klimat. I mutanty są straszne a nie jak w trójce takie uśmiechnięte.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze