Co mam zrobić gdy wynajmujący chce mnie oszukać?sytuacja wygląda tak dziś był telefon ze przyszedł rachunek za ogrzewanie mieszkania w wysokości 600zł i ja mam go zapłacić
Wynajmuje mieszkanie 2 rok 2 umowy na 1rok umowa kończy się za 2 miesiące 1pążdziernika podczas podpisywania umowy wynajmujący powiedział ustnie ze będę musiał płacić 1250zł jemu za wynajem + prąd i +gaz
i tyle.Wszystko było ok do dziś dziś powiedział ze mam zapłacić 600zł za ogrzewanie z roku 12/13 wiec zapytałem czemu nie kazał mi płacić za to ogrzewanie w poprzednim roku powiedział ,że nie było rachunku co jest nie możliwe
w umowie mam zawarte opłata 1250zł dla nie + koszty eksploatacji ale to równie dobrze mógłby chcieć abym zapłacił za czynsz i za wodę przecież to tez koszty eksploatacji ustnie powiedział ze 1250 prąd i gaz co mam zrobić walczyć w sądzie czy się poddać i dać te 600zł choc to oszustko 2 miesiące przed końcem umowy
Niech i pokaże rachunek / rachunki które zapłaciłeś? Czasem przychodzą wyrównania jak opaty są zryczałtowane, ale to chyba też nie po takim czasie.
uczciwie byloby zaplacic, jesli ci sie podoba mieszkanie to zaplac tylko zarzadaj pokazania rachunku.
ogrzewanie zawsze jest oddzielnie.
w sadzie pewnie bys wygral, jesli faktycznie w umowie jest rozbite prad, gaz itd... a nie np + rachunki biezace czy cos w tym stylu. Wiec jesli sie i tak chcesz przeprowadzic to olej i powiedz ze nie zaplacisz i w takim razie z koncem umowy sie wyprowadzasz.
jesli chcesz zostac to zaplac, bo bedzie ci uprzykrzal mocno zycie od tego momentu
Umowa umową, ale skoro w mieszkaniu mieszkasz Ty i Ty je ogrzewałeś to dlaczego nie chcesz za to ogrzewanie zapłacić?
Nutka miała ostatnio ciekawy wątek z opisem co można zrobić, w skrócie - nic nie musisz robić, możesz tam mieszkać przez kolejne 75 lat nic nie płacąc i nikt Ci nie zabroni :D
Ogrzewanie jakie masz w tym mieszkaniu?
Jeżeli w umowie masz jak byk napisane "koszty eksploatacji", to zapis jest na jego korzyść, bo ogrzewanie jest takim kosztem. Sobie odpowiedz szczerze na pytanie, czy z uwagi, że wydawało Ci się, że nie będzie opłaty, nie zwracałeś uwagi, ile grzejesz i czy nie powinieneś tyle zapłacić. Jego, jeśli dajesz pieniądze do ręki, wybadaj czy odprowadza podatek z wynajmu ;>
zwróć też uwagę, czy opłata ta nie jest naliczonym ryczałtem na całą zimę. Jeśli nie będziesz mieszkać tam dalej właściciel nie ma podstaw, aby zrzucać na ciebie całość.
U mnie rozliczenie sezonu grzewczego jest w czerwcu, przy czym informację od właściciela mieszkania dostaję z reguły w lipcu, że jest dopłata lub nadpłata za ogrzewanie.
Nic w tym dziwnego - jeśli masz ogrzewanie z sieci, to płacisz kwotę wyliczoną jako średnią roczną z poprzedniego sezonu grzewczego. Niedługo pewnie się okaże, że czynsz miesięczny wzrośnie o jakieś 50zł, ale w przyszłym roku przy takim samym ogrzewaniu już nie będziesz miał dopłaty.
Nie ja chce go oszukać a on mnie powiedział"bedzie Pan musiał płacic "1250zł+prąd i+gaz" czy widzicie tu opłate za ogrzewanie nie równie dobrze mógłby mi kazac płacic jeszcze czynsz i wode skoro tam mieszkam nie sądzicie pozatym w poprzednim roku płacilem tylko prad gaz i 1250zł wiec skad nagle mu to wpadło do głowy?
Ogrzewanie z cieplika miejskiego? Jak tak to tak jak mówi Lysack - w czynszu masz rozliczenie ryczałtowe za ogrzewanie, jeśli ogrzewałeś więcej niż do tej pory w zaliczce było to musisz dopłacić różnicę. U mnie takie rozliczenie przyszło gdzieś luty/marzec i też się okazało, że lokatorzy muszą nagle dopłacić do ogrzewania. Nie widzę tutaj żadnego oszustwa.
nutkaaaa - Oszustwa może nie, ale niewystarczające poinformowanie klienta o przeniesieniu ryzyka związanego z kosztem ogrzewania na niego.
Jeśli lokator czuje się oszukany to znaczy że wynajmujący NIE WYWIĄZAŁ się odpowiednio ze swoich obowiązków.
Jeżeli w umowie nie ma nigdzie zapisu, że czynsz jest rozliczany ryczałtowo to owszem, może tutaj mówić o niedoinformowaniu, ale jeśli była mowa o tym, że jest czynsz ryczałtowy to trzeba się liczyć z tym, że mogą wystąpić dopłaty lub nadpłaty. O ile za wodę nie ma problemu, bo przy rozwiązaniu umowy można spisać liczniki i policzyć faktyczne zużycie wody, to o tyle z ogrzewaniem trzeba liczyć się z tym, szczególnie jeśli mieszkanie jest w miarę nowe i wcześniej nie było wynajmowane, że cena skoczy w górę.
Mieszkanie jest nowe i niewynajmowane wcześniej nikomu tak jak pisze Nutkaaa.Podzwoniłem trochę i dowiedziałem się od ludzi wynajmujących mieszkania ze to oni płaca za ogrzewanie czy jest dopłata czy nie w 9/10 przypadków chcą tylko pieniądze dla siebie czyli jakieś tam 1200zł+ + prad + gaz i ewnetułanie wode a czynsz i ogrzewanie regluja sami wiec jestem w kropce skoro inni ludzie którzy wynajmują nie chcą od najemców takiej opłaty a Mój chce to nie wiem co robić.Za płace te 600zł ale skoro ja zostałem oszukany również nie pozostanę dłużny pokaże umowy w Urzędzie skarbowym i jeśli Wynajmujący nie odprowadza podatku to zapewne dostanie większa kare niż może Sobie wyobrazić