zobacz na gry-online.pl targi
gamescom 2017
22-26 sierpnia, Kolonia
newsy z gamescom gamescom facebook tvgry.pl na targach

No Man's Sky Przed premierą

Przed premierą 17 czerwca 2015, 17:14

autor: Krystian Smoszna

Fan black metalu i szeroko rozumianych gier akcji. Kocha Dooma miłością prawdziwą.

Prezentacja No Man's Sky na E3 2015 - największy sandboks jaki widział Wszechświat

Ambicja No Man's Sky jest porażająca. Ogromny Wszechświat, którego pełne zwiedzenie zajęłoby miliardy (!) lat, proceduralnie generowana treść, walki graczy z graczami, interakcje, handel. Znajdzie się tutaj nawet miejsce na jeden system z GTA...

Przeczytaj recenzję Recenzja gry No Man's Sky - w kosmosie nikt nie usłyszy twojego ziewnięcia

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Odkąd twórcy gry No Man’s Sky zbratali się z firmą Sony, niezależny produkt brytyjskiego studia Hello Games jest bardzo mocno kojarzony z konsolą PlayStation 4. Nie zapominajmy jednak, że swoją wersję tego niebywałego projektu otrzymają również pecetowcy i także oni powinni z uwagą śledzić jego dalszy rozwój. Dlaczego? Odpowiedź na to pytanie jest prosta – bo czegoś takiego jeszcze nie było. Maleńki zespół z angielskiego miasta Guildford przygotowuje produkt totalny, oferujący świat tak wielki, że skupionej wokół niego społeczności prawdopodobnie nigdy nie uda się odkryć jego wszystkich sekretów.

Wybierając się na zamkniętą prezentację tego ambitnego tytułu, w duchu zadawałem sobie przede wszystkim jedno pytanie – o co tak naprawdę w No Man’s Sky chodzi? Czy ta monstrualna pod względem rozmiarów świata gra niesie ze sobą jakiś konkretny cel? Wytycza nam kierunek, którym musimy podążać, by dotrzeć do szczęśliwego finału? Odpowiedzi na to pytanie udzielił nam Sean Murray z firmy Hello Games, który na tego typu imprezach pełni rolę przewodnika po grze. To właśnie on dał nam do zrozumienia, że No Man’s Sky nie jest grą z jasno wytyczoną metą, która kiedyś zakończy w spektakularny sposób naszą kosmiczną podróż, chyba że sami założymy sobie jakiś niemożliwy do zrealizowania plan, np. dotarcie do serca galaktyki. Jest za to doskonałym narzędziem do tworzenia własnych historii.

Prezentacja No Man's Sky na E3 2015 - największy sandboks jaki widział Wszechświat - ilustracja #2

Gra nie narzuca nam żadnych predefiniowanych na początku rozgrywki postaw, możemy więc robić po prostu to, na co mamy ochotę. Według Murraya, najbardziej popularnym zajęciem wśród nowicjuszy jest eksploracja kolejnych systemów gwiezdnych. Gra pozwala wylądować na każdej spośród kilkuset miliardów planet i zwiedzać jej tworzony proceduralnie teren. Amatorzy odkrywania nowych układów będą sowicie wynagradzani za swoje działania i to na dwa różne sposoby. Po dotarciu do umieszczonego w każdym systemie przekaźnika i przesłaniu informacji do ogromnej bazy danych, zasłużymy na gratyfikację finansową. Odkrywca otrzyma też jednorazową szansę zmiany automatycznie generowanej nazwy planety, dzięki czemu lepiej zidentyfikuje się ze swoim fachem. Przechowywana na serwerze gry nazwa będzie widoczna dla wszystkich uczestników zabawy, gdy jakimś cudem odwiedzą ją podczas swojej podróży – jak twierdzi sam Murray, jest to jedna z niewielu rzeczy, która w ich dziele zostanie zachowana na stałe.

Prezentacja No Man's Sky na E3 2015 - największy sandboks jaki widział Wszechświat - ilustracja #3

Oczywiście na tym eksploracja się nie kończy. No Man’s Sky proceduralnie tworzy nie tylko nowe światy, ale także zwierzęta, broń i statki kosmiczne. Podczas wizyty na danej planecie będziemy mogli skanować okoliczny teren i poznawać w ten sposób miejscową florę, a także odnajdywać surowce niezbędne do rozwoju podręcznych narzędzi zagłady. Wszystkie odkrycia gracza zostaną automatycznie wpisane do wewnętrznej encyklopedii, która z czasem w naturalny sposób będzie puchnąć pod względem objętości. Murray jest bardzo dumny z tego wynalazku, gdyż uważa, że powiększająca się kolekcja informacji na temat wirtualnych światów będzie dla grających atrakcją samą w sobie, pełniąc rolę podsumowania dotychczasowych osiągnięć. Zgadzam się z tym twierdzeniem w zupełności. Sam mam duszę eksploratora, więc gdy tylko położę swoje ręce na No Man’s Sky, a zrobię to na pewno, z radością będę patrzeć jak mój wkład w odkrywanie nieznanych światów zostaje utrwalony.

Każdy ze statków kosmicznych ma ograniczoną pojemność ładowni, symbolizowaną przez liczbę slotów. Umiejętne zarządzanie ładunkiem okaże się kluczowe, bowiem miejsce zajmują nie tylko pozyskiwane z wszystkich dostępnych źródeł surowce, ale także rozmaite ulepszenia statków i kombinezonu. Ten ostatni nie tylko pozwala oddychać pod wodą, ale wyposażony jest również w jetpack, ułatwiający zwiedzanie światów.

Graliśmy w Wolfensteina II: The New Colossus – w III Rzeszy bez zmian
Graliśmy w Wolfensteina II: The New Colossus – w III Rzeszy bez zmian

Przed premierą

Podczas wizyty w Londynie mieliśmy okazję przetestować grę Wolfenstein II: The New Colossus. Następna odsłona przygód B.J. Blazkowicza nadal serwuje mnóstwo świetnej i satysfakcjonującej zabawy. Zabraknie za to znaczących nowości.

Graliśmy w Call of Duty: WWII – jest bardzo dobrze!
Graliśmy w Call of Duty: WWII – jest bardzo dobrze!

Przed premierą

Widzieliśmy kampanię dla jednego gracza w Call of Duty: WWII i… zbieraliśmy szczękę z ziemi. Jeśli ten fragment był reprezentatywny dla całości, to nadchodzi najlepszy CoD od wielu, wielu lat!

Graliśmy w Uncharted: Zaginione Dziedzictwo – 5 powodów, dla których warto czekać
Graliśmy w Uncharted: Zaginione Dziedzictwo – 5 powodów, dla których warto czekać

Przed premierą

Za niecały miesiąc pożegnamy się ze światem Uncharted. Nadchodzące Zaginione dziedzictwo zapowiada się na godne zwieńczenie świetnej serii. Mieliśmy okazję je przetestować, przygotowaliśmy więc listę powodów, dla których warto czekać na The Lost Legacy.

Komentarze Czytelników (23)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
18.06.2015 16:33
odpowiedz
kamilp5
53
Pretorianin

Jestem ciekawy, jak będzie wyglądała kwestia jakiegokolwiek odniesienia wyglądu planet do tego, co naukowcy wiedzą o wszechświecie. Jak do tej pory wszystkie pokazywane planety prezentowały mniej lub bardziej różnorodną florę i faunę. A takie planety stanowią przewidywalnie skromny ułamek wszystkich z tych wspomnianych setek miliardów - reszta to planety za małe, za blisko lub za daleko swojej gwiazdy, gazowe olbrzymy itd. Po za tym ciekawe czy w prowadzą system jak w pierwszym mass effect - na niektórych planetach panowały niebezpieczne warunki (wysoka temperatura/toksyczna atmosfera), które nie pozwalały zbyt długo przebywac na powierzchni, o ile nie mieliśmy danego ulepszenia. Zapewne dla wielu nie będzie to robiło najmniejszej różnicy, ale byłoby miło gdyby nie było totalnego randoma przy generowaniu planet i nie napotkałbym np. świata pokrytego oceanem albo dżunglą w odległych krańcach systemu jakiejś gwiazdy.

17.06.2015 17:21
Hennsen
2
Konsul
9.0

Oby nie było jak z copernicusem.

17.06.2015 17:22
odpowiedz
przemo89p
70
Pretorianin

nie mając ps4 myślałem sobie ale to bedzie giera, mając konsolę i widząc ile jest problemów w serverach to tylko boję się jak ten jakże piękny świat będzie przerywało jakże równie piękny komunikat: błąd sieci,,,

17.06.2015 19:53
odpowiedz
1 odpowiedź
tomzkat
54
Konsul

nie wierze w takie sandboksy typu kopiuj wklej i wrzuć do makra Diabeł tkwi w szczegółach , dlatego na przykład taki skyrim jest dobry bo tam kazda łyzeczke mozna podnieść z każdym chociaz zamienic nowe zdanie i az wtedy chce sie wejsc do kolejnej chatki w lesie zeby sprawdzic co tam jest Przykładem spartaczonego sandboksa jest natomiast dragon age inkwizycja - bieganie po makietach nie jest dla mnie

05.06.2016 02:31
WojteKris
1
Junior

Strzałą w kolano dla tego tytułu XD

17.06.2015 20:19
odpowiedz
Wonder_Boy
30
Konsul

Zbyt ambitny projekt moim zdaniem. Planety, w takiej ilości po prostu muszą być mega nudne, a sama gra w multi pewnie skupi się młócce na tych najbardziej uczęszczanych ścieżkach + wyskok po surowce.

17.06.2015 23:13
odpowiedz
Mastyl
161
Za godzinę pod Jubilatem

W podtytule powinno być inne słowo, a nie "skubańce".

18.06.2015 10:08
odpowiedz
ElPatriko29
2
Junior
10

Co tu dużo mówić, będzie to "Spore" na poziomie galaktycznej eskapady, z pierwszej osoby! Załapałem ostry hype na No Man's Sky!!! Czekam z niecierpliwością...

18.06.2015 10:13
odpowiedz
koobun
37
wieszak

Dopiero listopad? Szkoda.

18.06.2015 11:47
odpowiedz
Saed
102
Pretorianin

Akurat miliardy proceduralnie generowanych planet nie świadczą wcale o tym, że algorytm jest zaawansowany. Za pomocą paru linijek kodu można wygenerować nieskończoną ilość planet, z których nie znajdą się dwie identyczne. Diabeł tkwi w szczegółach, czyli odpowiednim ich zróżnicowaniu przez generator. To od tego zależy, czy w NMS można będzie grać latami, czy będzie się nudził już po kilku godzinach odkrywania. Na razie widać ogromny potencjał, przede wszystkim w eksploracji.

@ElPatriko29
Oby tylko procedury były lepsze niż w Spore, bo tam rzeczywiście planety mało różniły się pomiędzy sobą. Ale to też wina "plastikowości" tego świata i jego strasznej kompresji - galaktyka, planety, cywilizacje - wszystko było skurczone do symbolicznych rozmiarów. No Man's Sky zdaje się też będzie skompresowany, ale nie do tego stopnia. Podróże kosmiczne wyglądają słabo, ale za to eksploracja powierzchni planet - genialnie!

18.06.2015 12:08
odpowiedz
qkiz66
7
Legionista

Hola hola, ktoś zapatrzony w NMS zapomniał o Elite: Dangerous. I nie wiem czy NMS pozwala na więcej swobody, na razie wygląda na zgrabnie połączone mniejsze mapki (a'la Star Citizen), ale to pewnie okaże się dopiero po premierze.
A autorowi polecam odpalenie ED i zobaczenie tej, wg niego, mniejszej piaskowicy. Jak okaże się, że z prostej eksploracji musi wracać prawie tydzień czasu w realu, może zweryfikuje nieco pogląd na cukierkowego No Man's Sky ;)

18.06.2015 13:15
odpowiedz
StoogeR
131
Generał

qkiz66 => Bardzo lubie ED, ale ile mozna explorowac jedne i te same planety. Tam to dopiero jest bieda jesli chodzi o roznorodnosc + brak mozliwosci blizszej exploracji (poki co... jak to bedzie w przyszlosci wygladac to dopiero sie okaze). Po kilku godzinach latania, tak anprawde niczego nowego sie nie spotka bo rodzajow cial niebieskich jest niewiele. Nie ma niespodzianek. ED ma swoje inne zalety w porownaniu do tego co widze w NMS, ale exploracja... nie bardzo.
NMS pozwala na wiecej swobody w exploracji chocby ze wzgledu na mozliwosc ladowania na tych planetach (tak, wiem ze w ed tez ma sie dac) + bez zadnych loadingow. ED ze swoimi instancjami przy NMS prezentuje sie bardziej... sztucznie. Hyperspace to zwykly loading screen, supercruise to po prostu osobna instancja - w nms tego nie widze i to imo duzy plus.

18.06.2015 13:20
odpowiedz
andrefor
13
Legionista

Czy w grze "No Man's Sky" można budować, uprawiać i hodować? :) Po co mi świat, na który mogę patrzeć i potem go niszczyć. Lepszy jest taki, o który mogę zadbać i uczynić go lepszym. Nie zauważyłem mechanizmów budowania np. mostów, dróg, miast, pojazdów itd.

18.06.2015 13:34
odpowiedz
Premos
25
Chorąży

mam nadzieje że gra będzie dobrze zoptymalizowana wtedy sukces gwarantowany.

18.06.2015 13:48
odpowiedz
1 odpowiedź
NewGravedigger
107
spokooj grabarza

nie rozumiem, czemu nie wpletli w to połączenia sieciowego i innych użytkowników.

21.05.2016 21:52
REXOWICZ
1
Junior

Wpletli, tylko że interakcjia jest mała.

18.06.2015 13:53
odpowiedz
Piotrek.K
146
... broken ...

>>> NewGravedigger
?? Przeciez gra bedzie online, tylko z uwagi na ogrom "swiata" oraz to, ze kazdy zaczyna z innego miejsca, trudno bedzie kogos spotkac. Ale bedziesz widzial, ze zwierze ktore widzisz zostalo juz odkryte przez gracza 'x'

18.06.2015 15:35
odpowiedz
qkiz66
7
Legionista

StoogeR===> masz trochę racji i jej nie masz :) przecież w ED po kilku godzinach grania dopiero zaczyna się łapać o co chodzi (chyba najmniej o eksplorację) a NMS to nadal gra "na papierze". Może do jesieni Frontier załatwi problem odwiedzania planet, wtedy będzie się działo ;)A instancje faktycznie doprowadzają do szału.
Całe moje uprzedzenie do NMS zniknęło jak przemycając kolejne tony towaru dla frakcji w ED, kątem oka zobaczyłem swoją kobietę stającą z miną szrekowego kota, trzymającą laptopa ze screenem z NMS i hasłem "ja to chcę!!"

A w ED w dobrej ekipie nawet po 300h jest co robić, oj jest!

18.06.2015 16:03
odpowiedz
1 odpowiedź
yadin
91
Senator

Takie gry pokażą kres możliwości sandboksów. Gdy gra jest za duża, za długa, to ludzie szybko stracą zainteresowanie. Jeśli wątek fabularny zajmuje nawet 200 h, to w końcu się go zrobi. Co dalej? Zadanie poboczne, które są identyczne? Łażenie dla łażenia? Sprzątnąłem cały świat w "Wiedźminie" i dopóki nie dodadzą kilkudziesięciu nowych zadań do trybu single-player, to nie ma co robić.

21.05.2016 21:55
REXOWICZ
1
Junior

Ale ty wiesz że tam niema fabuły? Ty tworzysz fabułę, i niema tam też z tego co mi wiadomo żadnych zadań pobocznych. To czysta eksploracja.

18.06.2015 16:33
odpowiedz
kamilp5
53
Pretorianin

Jestem ciekawy, jak będzie wyglądała kwestia jakiegokolwiek odniesienia wyglądu planet do tego, co naukowcy wiedzą o wszechświecie. Jak do tej pory wszystkie pokazywane planety prezentowały mniej lub bardziej różnorodną florę i faunę. A takie planety stanowią przewidywalnie skromny ułamek wszystkich z tych wspomnianych setek miliardów - reszta to planety za małe, za blisko lub za daleko swojej gwiazdy, gazowe olbrzymy itd. Po za tym ciekawe czy w prowadzą system jak w pierwszym mass effect - na niektórych planetach panowały niebezpieczne warunki (wysoka temperatura/toksyczna atmosfera), które nie pozwalały zbyt długo przebywac na powierzchni, o ile nie mieliśmy danego ulepszenia. Zapewne dla wielu nie będzie to robiło najmniejszej różnicy, ale byłoby miło gdyby nie było totalnego randoma przy generowaniu planet i nie napotkałbym np. świata pokrytego oceanem albo dżunglą w odległych krańcach systemu jakiejś gwiazdy.

01.07.2015 10:53
odpowiedz
Nolifer
96
The Highest

Takie nieograniczone sandboxy po prostu kocham... robisz co chcesz, kiedy chcesz, nikt Ci niczego nie narzuca. Po prostu idealnie...

27.07.2016 10:04
odpowiedz
1 odpowiedź
maciokoki
29
Pretorianin

największy sandbox? a graliście chociaż ? bo ten cały sandbox skończy się po zwiedzeniu 10 planety i zacznie wiać nudą... nie sztuka zrobić sandbox gdzie wszystko generuje się losowo a potem powiekszyć go do rozmiaru kosmosu gdzie i tak będzie ogromna powtarzalność i nazwać go największym

post wyedytowany przez maciokoki 2016-07-27 10:05:32
27.07.2016 10:08
wysiak
95
tafata tofka

A ty to wiesz, bo grales, tak?

PS. To temat sprzed roku, nalezy sie nagroda.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze