ocena redakcji
10
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Recenzja gry Grand Theft Auto V – 10 gwiazdek dla GTA V!

Po kilkudziesięciu godzinach GTA V nie przestaje bawić i zadziwiać. Historia gangsterów Michaela, Franklina i Trevora to spore osiągnięcie studia Rockstar, które po raz kolejny pokazało, że gra w zupełnie innej lidze niż większość deweloperów.

24 września 2013 10/10
• strony :123456
PLUSY:
  • trzy charyzmatyczne postacie i opcja grania każdą z nich;
  • napady na banki, pozwalające na pewną dozę swobody;
  • olbrzymi, ładny i dobrze zaprojektowany świat;
  • kilkudziesięciogodzinna kampania, dobry scenariusz;
  • masa dodatkowych aktywności;
  • poprawienie większość aspektów mechaniki rozgrywki – strzelania, jeżdżenia itp.;
  • realistycznie zachowująca się policja;
  • umiejętne operowanie treścią – stopniowe wprowadzanie gracza do olbrzymiego świata;
  • świetna oprawa audio;
  • przyzwoita grafika na przestarzałych konsolach.
MINUSY:
  • za mało skoków.

Kiedy w 1997 roku pierwszy raz uruchamiałem Grand Theft Auto, nie miałem pojęcia, że będzie to jedna z najważniejszych serii w historii gier. Dzisiaj nazwa Rockstar jest synonimem rozmachu i jakości, odwagi i stylu, humoru i gorzkiego spojrzenia na rzeczywistość. Po historii imigranta Niko Bellica w GTA IV i azjatyckich porachunkach w Chinatown Wars przyszła pora na następny wielki rozdział tego uniwersum.

Grand Theft Auto V to gra ogromna i niezwykle absorbująca. Wręcz trudno się od niej oderwać i przestać o niej myśleć. Rockstar pokusił się przy tym o parę istotnych nowości i modyfikacji, które nieco zmieniają dotychczasowy obraz GTA, akcentując inne aspekty. Czy wyszło to serii na dobre? Przekonajcie się sami w naszej recenzji, której wymowy chyba już się spodziewacie. Bo naprawdę trudno ukrywać, że GTA V to udana produkcja i kolejna wielka gangsterska przygoda. Niepozbawiona pewnych błędów czy kontrowersji, ale jednak niezapomniana i z punktu widzenia nałogowego gracza wręcz obowiązkowa.

Spowite mgłą miasto przyciąga wariatów. - 2013-09-24
Spowite mgłą miasto przyciąga wariatów.

Co trzy głowy to nie jedna

W Grand Theft Auto V studiu Rockstar nie wystarczył jeden bohater – możemy więc kontrolować aż trzech. Jest to o tyle istotne, że każdy okazuje się nieco inny. Najbardziej wyrazisty, bo prezentowany z żoną i dwójką dzieci w tle, jest Michael, młody „emeryt”, który zapracował na spokojną „starość”, organizując skoki i napady. Facet ewidentnie ma problem z komunikacją z rodziną, więc pewnie z niemałą ulgą trafia na Franklina, młodego Afroamerykanina z ambicjami wyrwania się z getta. Później dołącza do nich Trevor, którego nie sposób określić inaczej niż jako... zaskakująco sympatycznego socjopatę z piekła rodem. Ta postać przeprowadza swego rodzaju terapię szokową na graczu i co rusz wystawia go na próby. Zresztą to celowy zabieg Rockstara, który chce podkreślić różnicę między starymi wygami, czyli Michaelem i Trevorem, których cechuje nieprzewidywalność i w dużym skrócie brak skrupułów, a Franklinem, gościem wciąż w miarę normalnym. Ciekawy zabieg, bo skłania do zastanowienia się nad istotą bohaterów gier (szczególnie w przypadku Trevora). Mordercy, psychopaci, dziwacy – dlaczego wciąż im kibicujemy czy wręcz pomagamy?

Gramy w Grand Theft Auto V - poznajcie Trevora

Gramy w Grand Theft Auto V - poznajcie Trevora [19:05]

Tym razem akcja przenosi się na bezdroża w rejony, po których grasuje Trevor. Szalenie niebezpieczny osobnik. Pobicia, podpalenia, ogólna demolka - to standardowy dzień z życia naszego bohatera.

Recenzja gry Grand Theft Auto V – dziesięć gwiazdek Rockstara! - ilustracja #3

Dlaczego Trevor jest, jaki jest? Gra nie udziela jasnych odpowiedzi, ale sam zainteresowany wielokrotnie powtarza, że „miał trudne dzieciństwo”. Możemy zresztą przekonać się czemu, bo w pewnym momencie spotykamy osobę z nim spokrewnioną...

Najbardziej klasycznym bohaterem z całej trójki jest Franklin – to młody wolny strzelec, który chce zrobić karierę. Pusta karta, którą zapiszemy naszymi niecnymi czynami. Michael jest ukształtowany i nie potrzebuje poklasku. Pragnie pojednania z rodziną i znalezienia sobie w życiu zajęcia innego niż gangsterka. A Trevor? Trevor to klasyczny już w popkulturze przykład wariata, który szuka nici porozumienia z resztą świata. Jest wykolejeńcem i samotnikiem, ale potrzebuje przyjaciół. Inną sprawą jest to, że wielu z nich traktuje fatalnie, przy okazji zabijając mnóstwo osób bez zastanowienia – to jego sposób na radzenie sobie ze stresem i niejasnymi społecznie sytuacjami. Trevor to najbardziej kontrowersyjna postać w uniwersum Grand Theft Auto. Także z tego powodu, że – w odróżnieniu od wielu znanych już świrów – otrzymujemy nad nim kontrolę. Często w grach Rockstara trafialiśmy na ludzi złych, wściekłych i nieobliczalnych – zawsze jednak obserwowaliśmy ich z perspektywy bohatera wykonującego polecenia.

Grand Theft Auto: Trudne sprawy. Czy rodzina przetrwa kryzys? - 2013-09-24
Grand Theft Auto: Trudne sprawy. Czy rodzina przetrwa kryzys?
Tekst przygotowany na podstawie wersji PS3. Dotyczy również wersji X360
inne
Recenzja gry LEGO The Hobbit - wyraźnie słabszej od Władcy Pierścieni

Recenzja gry LEGO The Hobbit - wyraźnie słabszej od Władcy Pierścieni

Po krótkim eksperymencie z LEGO Przygoda Traveller’s Tales za sprawą LEGO The Hobbit wraca do klasycznej, wzorującej się na filmie konwencji. Sprawdzamy, czy Thorin i spółka poradzili sobie w klockowym Śródziemiu równie udanie, co Drużyna Pierścienia.  recenzja gry

Duchy w sieci - recenzja gry Tom Clancy's Ghost Recon Online

Duchy w sieci - recenzja gry Tom Clancy's Ghost Recon Online

Firma Ubisoft próbuje swoich sił w segmencie free-to-play, serwując darmową strzelaninę Tom Clancy's Ghost Recon Online. Sprawdzamy jak ta gra prezentuje się na tle silnej konkurencji.  recenzja gry

Recenzja gry Thief - restart kultowej skradanki słabszy od Dishonored

Recenzja gry Thief - restart kultowej skradanki słabszy od Dishonored

Wszyscy fani składanek czekali na ten dzień – król gatunku powraca. Czy Garrett wciąż jest tak intrygującą postacią w nowej grze Thief? W recenzji przenikamy mrok, by odkryć prawdę.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Grand Theft Auto V - screen - 2013-09-17 - 269604Grand Theft Auto V - screen - 2013-09-17 - 269603Grand Theft Auto V - screen - 2013-09-17 - 269602Grand Theft Auto V - screen - 2013-09-17 - 269601Grand Theft Auto V - screen - 2013-09-17 - 269600Grand Theft Auto V - screen - 2013-09-17 - 269599Grand Theft Auto V - screen - 2013-09-17 - 269598Grand Theft Auto V - screen - 2013-09-17 - 269597Grand Theft Auto V - screen - 2013-09-17 - 269596Grand Theft Auto V - screen - 2013-09-17 - 269595

komentarze czytelników (198)


MonAnaLiza  2013-09-26 - 23:28

Gra jest w pytę - jedna z lepiej dopracowanych i rozbudowanych gier w jakie grałem! Może faktycznie 10 to przecięcie, ale 9,5 się należy jak psu buda! :D

9.5

plackath  2013-09-27 - 13:44

9,5 czy 10... nie wiem, jest parę denerwujących rzeczy, ale gra jest chyba jedną z najbardziej dopracowanych w historii, nie dostaliśmy półproduktu ja w wielu współczesnych produkcjach (gra wychodzi i zaraz po premierze miliony patchy żeby móc jakoś grać), gra sie mega przyjemnie i ten świat... :) http://growewolnozamularstwo.blogspot.com/

Pieki  2013-09-27 - 14:27

~~MastinoPL Masz racje tylko że diabeł tkwi w szczegółach (których nie widziałem nigdzie indzie az tylu co w nowym gta ale nie o to mi chodzi): z ocenami zawsze jest problem, szczegolnie jesli jestes czytelnikiem cd-action(?) to cos o tym wiesz...wiecznie jest o to awantura a większość recenzentów wciąż w kółko powtarza że, ocena jest ICH i tylko ICHsiejsza(że zajade dniem swira). Ale niezaleznie co by sie mówiło to nie czaje po co te awantury o liczbe przy grze?!?! Dlaczego nie można dać 10 grze która jest wielka, porywająca, w pewnej części innowacyjna, stworzona jak swietny film, zarabiająca miliard w 3 dni....czy to nie sa wyznaczniki najwyższej noty?! To tak jakby w szkole podstawowej nie można by dać oceny bardzo dobry....no bo przecież jak takie dziecko może napisać coś bardzo dobrze? nie mowiac już o celujacym! W każdym badz razie ocena zależy przede wszystkim od punktu widzenia i od tego co sie uważa: więc skoro przeszkadza wam ocena recenzenta to skreślcie ja cholera i wpiszcie swoja 1 czy 2 "bo to chłam z którego jakby wyjąć samochody to by nic nie było ciekawego" :P

MastinoPL  2013-09-27 - 17:13

--> Pieki Przychód a zarobek to dwie różne rzeczy, nie mniej jednak wartość robi wrażenie jeśli chodzi o branżę, bo przebija tak mocny i dopracowany tytuł jak COD ;) "To tak jakby w szkole podstawowej nie można by dać oceny bardzo dobry....no bo przecież jak takie dziecko może napisać coś bardzo dobrze?" - Jeśli treść jest wartościowa to obroni się sama, w tym przypadku raczej mamy sytuację w stylu - Jak można nie dać osobie uzdolnionej matematycznie celującego z polskiego, co będzie jak dam minusa lub obniżę ocenę, no ma w wypracowaniu kilka ortografów i błędów stylistycznych, ale przecież z matmy ma same 6, jak dam niższą ocenę to obniżę średnią . Wiem, że jest to w szkołach częste, ale czy w przypadku recenzji też powinno mieć miejsce? Tym bardziej, że takie ogólne zachwyty raczej mało mobilizująco działają na twórców. Nigdy nie byłem fanem serii GTA, ale nie oznacza to, że jestem anty nastawiony do serii, po prostu potrafię bardziej krytycznie podejść do tematu,wytknąć błędy i niedociągnięcia obniżając przy tym ocenę do przedziału 9-9,5. Jest to bardzo dobry tytuł, dla mnie najlepszy z serii, ale twórcy muszą trochę się wysilić, żeby gra zasłużyła na 10.

Pieki  2013-09-27 - 17:47

~~MestinoPL No rozumie o co ci chodzi i bardzo do mnie przemawia twoje rozumowanie choć zdanie: "Tym bardziej, że takie ogólne zachwyty raczej mało mobilizująco działają na twórców." nie dotyczy RS bo prawda jest taka że każde gta od 3 począwszy dostawało najwyżej oscylujące oceny a oni zamiast jak wspomniany przez ciebie COD zatrzymać się w miejscu....z numerku na numerek robią coś lepszego i większego. Więc w ich wypadku nie boje się o przyszłość marki (obym nie wypeplał). Ciesze się że nie walnąłeś tekstem jak wielu : "10 sie nie nalezy bo 10 jest dla gier idealnych a takich przecież nie ma" 0_0 Jak dla mnie 10 oznacza ni mniej, ni więcej - gra która stanowi wyższość nad resztą, która zachwyca, wciąga i nie może wypluć i o której piszesz na forach nawet w pracy(np. jak ja:P) i właśnie dla mnie taką gra jest między innymi : Skyrim, WoW(tu akurat nie dałbym 10 a 11), CS (naług nad nałogami), Civ5, Mafia i teraz moge dodac do tego GTA 5. Można w wypadku tych gier pisac o niedoróbkach, błeach, wturnościach tylko po co?

9.5

TecBar  2013-09-27 - 18:07

Gra świetna, ale jest też kilka irytujących rzeczy jak: - bardzo arcadowy model jazdy - kiepska fizyka uszkodzeń pojazdów - dosyć dziwne zjawisko- kiedy prowadzę dany samochód to nagle po ulicach jeżdżą takie same samochody jakim ja jadę plus ewentualnie kilka innych - zdecydowanie za mało skoków- czuję niedosyt Poza tym gierka klawa, ale na 10 nie zasługuje

yadin  2013-09-27 - 22:03

@Pieki :: Tępy, smarkaty bydlak.

Pieki  2013-09-27 - 22:16

~~yadin Tyś za to zabłysnął bardzo wyrafinowaną i rozwinięta wypowiedzią na poziomie....hmmm....w sumie to bez poziomu! :D Ale szczerze mówiąc to zawiodłem się na twojej odpowiedzi :( myślałem że bardziej sie postarasz i pojedziesz mi jakoś bo przecież wyskoczyłem do ciebie z...uwaga trudne słowo...polemiką i chciałem podyskutować!! Ale epitet (o zgrozo taki jestem tępy że używam słow których nie ROZUMIESZ) bydlak mi akurat pasuje. Pozdrawiam Bydlak z PIEKIła rodem :D

MastinoPL  2013-09-28 - 13:02

"Można w wypadku tych gier pisac o niedoróbkach, błeach, wturnościach tylko po co?" - masz rację, fana i tak nic nie przekona, wynika to z samej definicji bycia fanem ;)

7.0

Hikee  2013-09-28 - 16:01

Po około 5-6 godzinach gry teoretycznie nie powinno się wypowiadać, ale taka ilość czasu to w obecnych czasach zwykle połowa gry więc spróbuję :P GTA V jest pod KAŻDYM względem lepsze od GTA IV. Proszę, powiedziałem. Problem polega na tym, że nietrudno być lepszym od GTA IV, które było prawdopodobnie najnudniejszym sandboxem w dziejach. W GTA V, w odróżnieniu od GTA IV, wszystko działa jak należy; okazjonalne momenty dziwności zdarzają się, jak w każdej otwartej grze, ale nie ważą specjalnie na całości. Rzecz w tym, że nic tutaj nie wybija się ponad poprawność. Strzelanie jest żeby było - mamy standardowo toporny cover system, idealnie celną broń, leniwie zaaranżowane wymiany ognia; dużo jazdy autem, jak w każdym GTA, dużo za dużo. Byłoby OK gdyby autka nie prowadziły się jak pudełka zapałek na kółkach... W sumie i tak prowadzą się lepiej niż w GTA IV, gdzie, cytując klasyka, "auta prowadziło się tak jakby do kierownicy było przyczepione grube niemowlę"; zróżnicowana plejada charakterów - no jest, totalnie "generic", łącznie z głównymi bohaterami; dialogi są niezłe ale po niedługim czasie klepanie jęzorem Franklina zaczyna działać człowiekowi na nerwy, problemy Michaela praktyc ...

yadin  2013-09-29 - 14:00

@Ogame_fan :: Mylisz się. Zaimek wskazujący rodzaju żeńskiego w bierniku to "tę" grę, a nie "tą grę". @Hikee :: We wszystkim się z tobą zgadzam. Jednak Trevor to dla mnie prawdziwa perełka w tej grze. Wymiękłem, kiedy zobaczyłem go nad ranem skacowanego i w sukience. To przełączanie postaci w ogóle mi się nie podoba. Co do Franklina, zgodzę się. Jego murzyński akcent po prostu zaczął mnie wkurwiać. W GTA VI pewnie będzie dla odmiany pedał, bo teraz tak trzeba. Teraz tylko czekam na oficjalną zapowiedź kontynuacji "Red Dead Redemption". Oby Rockstar Games nie przeniosło westernu do miasta, ponieważ wyszłaby z tego "Mafia". Również do GTA V nie wrócę. Zresztą, jak pisałem, pociąłem i wywaliłem cidi przez okno. W GTA V brak mi wciągających odskocznie. wiem, że ciągle przywołuję RDR, ale dla mnie to najwybirniejszedzieło Rocstar Games. Tam mogłem zdobyć kostium trapera i polować do woli na wszystkie zwierzęta. Samo polowanie zajmowało mi długie godziny i nic, absolutnie nic, nie gnało mnie do następnej misji. Kiedy pojawiłem się w Beechers Hope u żony, miałem dokładnie 365 dni według zegara gry, czyli spędziłem Marstonem na Dzikim Zachodzie dokładnie rok. Tymczasem niektórzy pr ...

PIL  2013-09-30 - 15:02

yadin -> A może Ty w inną grę po prostu grałeś :D A jesli chodzi o - > Tam mogłem zdobyć kostium trapera i polować do woli na wszystkie zwierzęta. Samo polowanie zajmowało mi długie godziny i nic, absolutnie nic, nie gnało mnie do następnej misji. , to wrzucam mały cytat z polskiego forum GTA V Polowania są dostępne tylko dla Trevora, bowiem tylko on mógłby wpaść na taki pomysł. Poza tym tylko Trevor ma dostęp do specjalnego wdzianka łowcy. By w ogóle móc myśleć o jakimkolwiek polowaniu, musisz mieć ukończoną misję Fair Game.

yadin  2013-10-01 - 02:28

@PIL :: Człowieku, a na co ja tam będę polował? W tym lesie za parkingiem czy może na pumy górskie?

yadin  2013-10-03 - 04:30

Normalnie super gra. Pod względem rozmiaru lokacji i zróżnicowania terenu miazga. Miasto, pustynia, ocean, ulice, szosy, góry. Czego więcej chcieć. Gram bez przerwy i dosłownie bawię się każdym szczegółem.

Oceniamygry  2013-10-05 - 15:42

[link] to miejsce w którym wszyscy oceniamy gry! Dołącz do nas i pisz z nami recenzje, newsy i ciekawostki o grach. Jeśli tak jak my Jesteś pasjonatą gier pisz na Oceniamygry@wp.pl. Twoja recenzja/news zostaną opublikowane pod warunkiem braku wulgaryzmów i błędów ortograficznych!

piokos  2013-10-13 - 00:50

Yadin => skleiłeś to co wyrzuciłeś czy zapłaciłeś 2 razy za tę samą grę?

Pieki  2013-10-14 - 14:40

piokos~~ wiesz sciagnał drugi raz tego samego pirata co wczesniej polamał kafar jeden:P

limak 85  2013-10-19 - 08:11

Wlasnie obgrywam i musze powiedziec ze duzy skok naprzod w stosunku do gra 4.gra warta wydanej kasy.a ze ma kilka bledow.no coz przy takim rozmachu i rozleglosci ciezko nie ustrzec sie ich.w mojej ocenie 10/10 mimo kilku wpadek bo gry idealnej przeciez niema

panda_94  2013-11-07 - 14:23

Ocena 10 widać że recenzent jest fanboyem GTA 8/9 ale nie arcydzieło (10)- za słaba grafika by dawać 10

rkaakkaa  2014-01-01 - 21:13

da się grać w full hd na ps3