The Walking Dead: 400 Days Recenzja gry

Recenzja gry 5 lipca 2013, 10:21

autor: Krystian Smoszna

Fan black metalu i szeroko rozumianych gier akcji. Kocha Dooma miłością prawdziwą.

Recenzja DLC 400 Days do gry The Walking Dead - czy na to czekaliśmy?

Dodatek 400 Days to epizod stanowiący pomost pomiędzy pierwszym a drugim sezonem The Walking Dead. Tak przynajmniej twierdzą jego autorzy, bo w rzeczywistości odniesień do historii Lee i Clem ze świecą tutaj szukać.

Recenzja powstała na bazie wersji PC. Dotyczy również wersji X360, PS3, PSV

PLUSY:
  1. moralne wybory;
  2. atmosfera ciągłego działania pod presją.
MINUSY:
  1. zdecydowanie zbyt krótka;
  2. niewielka liczba elementów przygodowych;
  3. nierówna ilość czasu poświęcona poszczególnym bohaterom;
  4. marnie wykorzystane wybory podjęte w I sezonie.

Nieoczekiwany sukces The Walking Dead zaskoczył nawet autorów gry, którzy ewidentnie nie byli przygotowani na tak ciepłe przyjęcie ich dzieła, i to zarówno ze strony krytyków, jak i samych graczy. Specjalizująca się w tworzeniu przygodówek firma Telltale Games zdecydowała zatem, że trzeba kuć żelazo póki gorące i zapowiedziała powstanie drugiego sezonu, który raz jeszcze skupi się na losach garstki bohaterów próbujących przeżyć w dotkniętym apokalipsą świecie zombie. 400 Days – pierwszy i prawdopodobnie jedyny dodatek DLC do podstawki – stanowi do tego sezonu wprowadzenie. Czy udane?

Ukryć się czy zostać na drodze? W The Walking Dead nie tylko zombie stanowią zagrożenie. - 2013-07-05
Ukryć się czy zostać na drodze? W The Walking Dead nie tylko zombie stanowią zagrożenie.

Decydując się na kupno rozszerzenia, trzeba być świadomym paru rzeczy. Po pierwsze – okazuje się ono bardzo krótkie. Całość trwa niespełna półtorej godziny i nie jest to wynik, który da się poprawić, bo gra tego nie umożliwia. Dodatek na dobrą sprawę przechodzi się sam, jego esencję stanowią przede wszystkim dialogi, a charakterystycznych dla przygodówek zagadek, nad którymi trzeba pogłówkować, nie ma tu praktycznie wcale. Nie byłoby w tym nic frustrującego, gdyby nie wygórowana cena. Dwadzieścia złotych to wprawdzie niewiele, jednak poprzednie odcinki kosztowały dokładnie tyle samo, a oferowały znacznie więcej treści.

Gramy w Czterysta dni – opinia Dela z tvgry.

Gramy w Czterysta dni – opinia Dela z tvgry. [5:52]

Po drugie – zapowiadane odniesienia do pierwszego sezonu można między bajki włożyć. 400 Days rzekomo odwołuje się do decyzji podjętych w podstawce i korzysta z zachowanego zapisu gry (gdy go nie ma, wybór dokonywany jest losowo), ale konia z rzędem temu, kto wskaże, które z nich mają rzeczywisty wpływ na to, czego świadkami jesteśmy w dodatku. Rozszerzenie nie wspomina o którejkolwiek postaci z pierwowzoru, zarówno z pierwszego, jak i drugiego planu, a incydentalne nawiązania do fabuły, jak pamiętny wątek łodzi w Savannah, to sporadyczne wtręty, niewnoszące w sumie niczego ciekawego. Autorzy mieli naprawdę duże pole do popisu, wszak pierwszy sezon pozostawił w sferze domysłów to, co stało się z Lilly i Molly, ale nie uznali za słuszne do tego wrócić. Szkoda, bo taki nieoczekiwany comeback z pewnością byłby interesujący.

Wokół tego obiektu krążą wszyscy bohaterowie gry. - 2013-07-05
Wokół tego obiektu krążą wszyscy bohaterowie gry.

Po trzecie – twórcy mocno zaszaleli z dotychczasową formułą zabawy. Dodatek nie ma jednego głównego bohatera, którego kontrolujemy od początku do końca, tylko aż sześciu. Pierwszej piątce poświęcono odrębne epizody (można je odtwarzać w dowolnej kolejności), ostatnia postać pojawia się dopiero w wieńczącym zmagania epilogu. Niestety, ku mojemu ubolewaniu dla poszczególnych osób przeznaczono nierówną ilość czasu. Spotkanie z Wyattem i Vince’em kończymy raptem po dziesięciu minutach, najdłużej natomiast kierujemy Shel – ten fragment trwa prawie pół godziny. I choć scenarzyści nawet w tak absurdalnie krótkich scenkach zdołali w pewnym stopniu nakreślić osobowości naszych podopiecznych, pomysł uważam za kompletnie chybiony. Mam wielką nadzieję, że Telltale Games nie pójdzie tą drogą w drugim sezonie.

Recenzja gry The Last Guardian – gry są sztuką, choć czasem źle zoptymalizowaną
Recenzja gry The Last Guardian – gry są sztuką, choć czasem źle zoptymalizowaną

Recenzja gry

The Last Guardian przez wiele osób został spisany na straty, bo mało kto spodziewał się, że gra sprosta oczekiwaniom. Technologicznie nierówne dzieło Fumito Uedy zawiera jednak tak duży ładunek emocjonalności i miłości, że warto się pomęczyć.

Recenzja gry Silence – baśniowy samograj
Recenzja gry Silence – baśniowy samograj

Recenzja gry

Silence to jedna z najbardziej uroczych baśniowych gier przygodowych, jakie pojawiły się w ostatnich latach – do wzruszenia się, do pośmiania, do zasmucenia, niekoniecznie do wielkiego główkowania.

Recenzja gry Batman: Arkham VR - ciekawy, choć krótki eksperyment
Recenzja gry Batman: Arkham VR - ciekawy, choć krótki eksperyment

Recenzja gry

Zawsze chciałem zostać superbohaterem. Dzięki studiu Rocksteady i ich finalnym rozdziale przygody z Mrocznym Rycerzem w końcu mam taką możliwość. Sprawdziliśmy jak w akcji prezentuje się Batman: Arkham VR i... jest przede wszystkim za krótko.

Komentarze Czytelników (23)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
05.07.2013 10:29
-1
mikoszafa
15
Legionista

Jak to brak nawiązań do pierwowzoru? Na samym początku, kiedy się gra Russellem i jedzie samochód, możesz stać w miejscu albo się schować.Jak się schowasz to leżysz obok rozkładającej się laski, a ta laska to nie kto inny jak Carley, osoba, która została zastrzelona przez Lily w 3 Chapterze, mogła to być Carley lub Doug.

05.07.2013 10:33
odpowiedz
Sethlan
62
Oorah!

@UP - SPOILER, BO UKATRUPIE! Potrafisz w ogole myslec?

05.07.2013 10:51
odpowiedz
U.V. Impaler
146
Hurt me plenty

mikoszafa ---> Tak, a Vince przebiega obok apteki w Macon. To są smaczki, a myśląc o "nawiązaniach do pierwowzoru" chodziło mi o faktyczny wpływ podjętych w pierwowzorze decyzji na wydarzenia przedstawione w 400 Days. Sry, ale czytanie sejwa tylko po to, żeby w formie easter egga gdzieś pojawił się trup kogoś, komu nie pomogliśmy w I epizodzie, to marne wykorzystanie "wyborów".

Zmodyfikowałem tego minusa, żeby nie było wątpliwości.

05.07.2013 12:35
odpowiedz
TobiAlex
106
Senator

Oj tam, jak ktoś znajdzie nawiązania to obejrzysz sobie na youtube i już...

05.07.2013 12:39
odpowiedz
U.V. Impaler
146
Hurt me plenty

2/10

05.07.2013 13:53
odpowiedz
przemas478
88
Senator

Jako pilot do drugiego sezonu spoko. Jako dodatek średnio. ;p

05.07.2013 15:14
odpowiedz
BFHDVBfd
74
Supernatural

Ocena zasłużona. Liczyłem na trochę więcej, ale jako wstęp do 2 sezonu to jest dobrze. Ciekawe kim będziemy kierować w 2 sezonie mam nadzieję, że nikim z tych 5 bohaterów, oni by mogli występować jako kompani. :) Liczę też, że zostanie wyjaśnione parę spraw z 400 Days w sezonie drugim.

05.07.2013 15:39
odpowiedz
Bezi2598
64
Legend

Przed chwilą go skończyłem i jestem mocno zawiedziony. Zero nawiązań do 1 sezonu, a jeśli to ma być start 2 sezonu, to wątpię żeby trzymał poziom 1.

Było jedno nawiązanie oprócz trupa. W tym obozie co była grupa ludzi, kilku z nich było z

spoiler start


Vernonem w 1 sezonie. Tym lekarzem co ukradł łódź. Jestem pewny, że to oni.

spoiler stop

05.07.2013 15:48
odpowiedz
Degnar*
46
Generał

Akurat w historii Shel nawiązują trochę do czwartego epizodu :)

05.07.2013 15:57
odpowiedz
BFHDVBfd
74
Supernatural

@Bezi2598

Na początku w misji Vinca jeszcze była pokazana apteka z Epizodu I.

@Degnar*

Jakie nawiązania? Ja zauważyłem tylko to co napisał Bezi2598

05.07.2013 16:43
odpowiedz
Vinncent
41
Centurion

Ja się nie czuję rozczarowany. Owszem, gra mogłaby być trochę dłuższa ale trzeba mieć na uwadze, że to tylko DLC. A co to jest DLC to wszyscy wiemy. Nic nie znaczące ciuszki, ozdóbki i inne akcesoria, które nic nie wnoszą do rozrywki, a ostatnio na tym polu dało o sobie znać Sim City, które dodało 4 budynki o tej samej wartości co ten recenzowany dodatek. Dodatek, który za tą samą cenę daję kilka ciekawych opowiastek, fajnych bohaterów i oczywiście wybory moralne z których słynął pierwowzór. Dla mnie ocena 6,5 jest zdecydowanie zaniżona i nieuczciwa, a powinna być na poziomie 7-8.

05.07.2013 19:19
odpowiedz
Bezi2598
64
Legend

Chcesz wiedzieć jak ma wyglądać DLC? Zagraj w Dragon Age: Przebudzenie. To jest DLC. Ocena jest dobra. Dodatek wyszedł przeciętny.

05.07.2013 19:24
odpowiedz
kokoju
80
Magic Apple

Tylko że Przebudzenie żadnym DLC nie jest, jest po prostu pełnoprawnym dodatkiem, DLC jak już to jest chociażby ten Golem towarzysz i związany z nim quest

05.07.2013 19:27
odpowiedz
Orlando
42
Smile Smile Smile

Akurat Dragon Age nie jest dobrym przykładem dla DLC.

400 Days jest dobre, różnorodne historie przedstawione na ciekawe sposoby, dialogi i budowane napięcie są świetne, zaś postacie w większości ciekawe. Duży plus do tego jak historie się ze sobą przewijają na różne sposoby.

05.07.2013 19:28
odpowiedz
Bezi2598
64
Legend

To jedno i to samo.

05.07.2013 21:38
odpowiedz
Vinncent
41
Centurion

No niestety nie jest to samo. W chwili premiery cena tego dodatku do DA była wielokrotnie większa od 400 days, więc porównywanie obydwóch gier nie jest na miejscu. Cena 5 dolarów jest idealna na to DLC. Trwa ono tyle ile średniej długości film fabularny, na którego trzeba zapłacić w kinie tyle samo czyli około 20 zl. Stosunek ceny do zawartości jest zrównoważona. Poczekamy jeszcze kawałek, a stanieje do kwoty równowartej dwóch piw. Nie mówię, że jest idealnie, sam chciałbym więcej, ale napinanie się na to DLC jest dla mnie śmieszne. Nadzieje na coś większego lepiej pozostawić na drugi sezon.

06.07.2013 00:24
odpowiedz
Bezi2598
64
Legend

Jeden epizod kosztował tyle samo co to DLC, a dostaliśmy dużo mniej niż jakikolwiek z epizodów. Szczególnie, że to DLC jest dodatkowym epizodem. Dlatego jestem rozczarowany.

06.07.2013 09:28
odpowiedz
Siupson
44
Pretorianin

Wydaje mi się, że potencjał tego DLC może zostać dopiero w pełni ujawniony w drugim sezonie TWD. Wszystko zależy od tego jak twórcy poprowadzą fabułę drugiego sezonu i jakie będą odniesienia do tego co przyszło nam zobaczyć w DLC. Jeśli chodzi o mnie to nie miałbym nic przeciwko temu żeby np. przez 1/3 drugiego sezonu poznać dokładną historię każdego z bohaterów TWD 400 days a dopiero potem zobaczyć co się stanie po scenie zaprezentowanej w "epilogu" tego dodatku plus oczywiście poznać dalsze losy Clementine.

Co do samej oceny DLC to moim zdaniem jest za surowa ale to oczywiście zależy od perspektywy i podejścia. Mi grało się świetnie! Twórcy w 1.5h zmieścili naprawdę sporo akcji a do tego dobrych dialogów, wyborów i fabuły ale...no właśnie finalnie wszystko to trwa bardzo krótko a do tego po przejściu całego DLC widać, że dostaliśmy tylko strzępy historii. Niemniej jednak patrząc na to z perspektywy długości epizodów TWD to ten dodatek trwa tyle ile finał pierwszego sezonu więc przekładając to na cenę moim zdaniem nie ma się do czego przyczepić.

Poza tym jeśli spojrzymy na to DLC jak na zapowiedź drugiego sezonu to można w pełni rozgrzeszyć twórców z uraczenia gracza strzępami historii, bo pokazali bardzo dobry produkt a jednocześnie pozostawili niedosyt przypominając tym samym "Niedługo nowy sezon pamiętajcie o nim!" co z marketingowego punktu widzenia jest posunięciem oczywistym :P. Wystarczy spojrzeć na to jak kończą się sezony wielu seriali. Jeśli o mnie chodzi to dodatek zasługuje na 8/10.

Porównywanie TWD 400 days do pierwszego sezonu TWD jest raczej nie na miejscu chociażby ze względu na długość i rolę jaką to DLC miało pełnić. Gdy pomyślimy o tym dodatku jako o wprowadzeniu do sezonu drugiego to gra jest naprawdę świetna z kolei jeśli zaczynamy ją zestawiać z całym sezonem pierwszym to TWD 400 days dużo traci. Myślę, że o słuszne i dokładne porównanie będzie się można pokusić dopiero po zakończeniu drugiego sezonu, bowiem dopiero wtedy będzie można uczciwie skonfrontować sezon pierwszy z sezonem drugim. Pozdrawiam i oczywiście czekam na drugi sezon!

06.07.2013 11:08
odpowiedz
victripius
82
Joker

Miało być tak pięknie, a wyszło raczej średnio. Mimo wszystko nie można zapominać, że to jednak tylko DLC. Oby drugi sezon był tak dobry jak pierwszy, a wtedy wszystko będzie ok.

12.07.2013 02:32
odpowiedz
Garret Rendellson
87
Legend

Jak na wprowadzenie do kolejnej części naprawdę dobre - ciekaw jestem tylko kim pokierujemy. Osobiście spoko jest ten typek w okularach i z brodą - sądzę jednak, że będzie to całkiem inna postać.

18.07.2013 17:02
odpowiedz
Nolifer
87
The Highest

Rzeczywiście mógłby być odrobinkę dłuższy , jednak nie ma się o co spinać. Jak na DLC jest bardzo przyzwoicie .

20.06.2014 14:01
odpowiedz
forest122
12
Legionista

Ja się zawiodłem na tym dodatku bo faktycznie nie ma on nic wspólnego z podstawką a mógłby mieć.
Gdyby moje poczynania w DLC wpływały jakoś na główną grę to byłbym wniebowzięty a tak mamy po prostu jakiś dziwny twór.

26.06.2016 15:52
odpowiedz
Sir Xan
64
Senator
8.0

Niezła historia i interesujące postacie, ale nie ma on nic wspólnego z podstawką. Akurat w historii Shel nawiązują trochę do czwartego epizodu czyli Vernonem. Szkoda tylko, że DLC jest krótka i pozostawia mi niedosyt.

DLC jest dobry, ale mogłoby być lepiej i dłuższy.

Warto to zagrać, ale za promocyjnej cenie.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze