ocena redakcji
5.5
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Recenzja gry Deadpool - parodia komiksów Marvela i gier wideo

Deadpool nie porywa mechanizmami rozgrywki, potrafi też zdenerwować licznymi błędami i niedoróbkami. Jednocześnie zachwyca humorem, scenariuszem i sposobem, w jaki nabija się ze schematów rządzących różnymi gatunkami gier.

3 lipca 2013 5.5/10
• strony :12
PLUSY:
  1. scenariusz;
  2. poczucie humoru;
  3. liczne urozmaicenia trybu fabularnego.
MINUSY:
  1. sterowanie na myszce i klawiaturze;
  2. system walki szybko nudzi;
  3. krótki czas potrzebny na ukończenie gry;
  4. niedopracowana praca kamery i okazyjne blokowanie się bohatera.

Wbrew pozorom pyskaty najemnik Deadpool jest postacią, którą trudno dobrze pisać scenarzystom. Większość jego występów w komiksach zamiast bawić irytuje, jego filmowy debiut w X-Men Geneza: Wolverine również ciężko zaliczyć do udanych. Kiedy jednak trafia w ręce kogoś, kto ma odpowiednie wyczucie, staje się jednym z najzabawniejszych i najciekawszych popkulturowych antybohaterów. Twórcy z High Moon Studios udowodnili, że takowe wyczucie posiadają. Szkoda tylko, że pełen gagów i nabijania się z gier komputerowych scenariusz nie jest w stanie ukryć tego, że jako gra Deadpool okazuje się zwyczajnie słaby.

Gramy w Deadpool!

Gramy w Deadpool! [14:44]

Czwarta ściana jest dla frajerów

Recenzja gry Deadpool - parodia komiksów Marvela z superbohaterami - ilustracja #2

Ponieważ główny bohater, zwłaszcza w naszym kraju, ustępuje popularnością najbardziej rozpoznawalnym postaciom z uniwersum Marvela, na początek kilka słów o tym, kim on właściwie jest. Wade Wilson to doskonale wyszkolony najemnik, który miał (nie)przyjemność stać się ofiarą programu Weapon X – tego samego, który swego czasu znęcał się nad Wolverine’em. Eksperymenty te dały Wade’owi zdolności regeneracyjne, jednocześnie jednak dramatycznie przyspieszyły rozwój raka, na którego chorował, sprawiając, że całe jego ciało pokryły blizny i obumarłe komórki. Doprowadziły też do zaburzeń umysłowych, czyniąc z Deadpoola osobę niebezpieczną, nieprzewidywalną i – przede wszystkim – zabawną. Wade dużo gada, rzuca żartami na poziomie podstawówki, niczego nie traktuje poważnie, codziennie odwiedza 4chana i non stop burzy czwartą ścianę, nawiązując kontakt z czytelnikami czy w tym przypadku z graczami.

Zabawa rozpoczyna się w brudnym mieszkaniu bezczelnego najemnika, gdzie ten, negocjując przy użyciu bomby, przekonuje High Moon Studios, by zrobiło o nim grę. Otrzymany scenariusz nie zawiera obrazków i ma za dużo słów, Deadpool dokonuje więc dość licznych modyfikacji i wyrusza, by ocalić świat. Prawdopodobnie, bo całego skryptu nie przeczytał, a gdy ktoś próbuje mu wytłumaczyć, o co w tym wszystkim właściwie chodzi, niespecjalnie ma ochotę słuchać. Ważne, że jest dużo wybuchów, biustów i zabijania. Nawet za dużo, stąd bywa, że budżet na produkcję zostaje przekroczony i w ramach oszczędzania otoczenie robi się ośmiobitowe. Brzmi nietypowo? Poczekajcie, aż zostaniecie wyzwani od nerdów za zastanawianie się, dlaczego Rogue lata, mimo że w komiksach nie potrafi tego od dawna, albo przeprawicie się przez kanał ściekowy, skacząc po dymkach myślowych. Pomysłów twórcom nie zabrakło i przez całą rozgrywkę raczeni jesteśmy prostackimi żartami, akcjami przywodzącymi na myśl najbardziej zwariowane misje z Saints Row: The Third oraz nietypowymi przerywnikami zmieniającymi konwencję gry.

Uzbrojenie Deadpoola rozwijamy wraz z postępami w kampanii. - 2013-07-03
Uzbrojenie Deadpoola rozwijamy wraz z postępami w kampanii.

Co mnie zaskoczyło – przy całym tym niepoważnym podejściu Deadpool jest absolutnie wierny swoim korzeniom. Nie ograniczono się do kilku występów gościnnych najbardziej znanych superbohaterów Marvela, zamiast tego osadzając fabułę w komiksowym uniwersum i zapełniając ją nawiązaniami do wydarzeń z historii obrazkowych. Stąd istotną rolę w opowieści odgrywa Cable, z którym swego czasu Wade dzielił kilkudziesięcionumerową serię, pojawia się też Śmierć, w której nasz bohater jest zakochany, odkąd przywróciła go do życia, ale z którą z powodu swojej nieśmiertelności nie może być. Wśród przeciwników spotykamy głównie czwartoligowych złoczyńców służących Sinisterowi, co zresztą Deadpool bardzo chętnie im wypomina, ale gdy już pojawia się X-Men, to oprócz Wolverine’a i Rogue w skład drużyny wchodzą też mniej znane Domino i Psylocke. Każdemu debiutowi komiksowej postaci towarzyszy krótka notka biograficzna ze zwięzłą charakterystyką, równie humorystyczną jak cała reszta scenariusza. Nie ma tu łopatologicznego tłumaczenia, kto jest kim, autorzy wyszli raczej z założenia, że gracze to wiedzą i zrozumieją dowcip, a jak nie... Cóż, ich problem. O dziwo, to się sprawdza, sam zostałem zmobilizowany do doczytania w sieci o platonicznym związku Śmierci i Deadpoola.

Humorystyczne podejście nie przeszkadza grze w byciu produkcją krwawą i brutalną. - 2013-07-03
Humorystyczne podejście nie przeszkadza grze w byciu produkcją krwawą i brutalną.

Zrobimy Maxa Payne’a skrzyżowanego z God of War, tylko lepszego. Na pewno się uda.

Scenariusz i historia to jedno, ale w grę przede wszystkim się gra. Nowa produkcja High Moon Studios to przez większość czasu hybryda trzecioosobowej strzelanki i slashera. Deadpool biegle włada zarówno bronią białą, jak i palną, płynnie przechodzi od korzystania z jednego typu oręża do drugiego, a w razie niebezpieczeństwa dysponuje też przenośnym urządzeniem teleportującym, którego kilkumetrowy zasięg pozwala na wydostanie się z opresji. Jest też jednym z nielicznych bohaterów gier komputerowych, w przypadku których samoczynna regeneracja zdrowia ma jakiś sens z fabularnego punktu widzenia. I wszystko byłoby super, gdyby nie szereg pomniejszych wad, pojedynczo mało istotnych, ale z powodu ich nagromadzenia psujących przyjemność z zabawy.

Problem pierwszy to sterowanie. Rozumiem, że konsole to priorytet, że dopasowanie poruszania się postaci do myszy i klawiatury bywa problematyczne, ale można było pokusić się przynajmniej o sensowne rozłożenie domyślnego ustawienia klawiszy. Przemieszczanie się za pomocą W, S, A, D, ataki bronią białą przy użyciu Q i E, strzelanie i obsługa kamery myszą – to wszystko jeszcze jest w porządku. Kontekstowy przycisk akcji pod U już trochę dezorientuje, ale nie używa się go w trakcie walki, więc można to przeżyć. Jednak teleportacja, jedna z najbardziej przydatnych umiejętności, przypisana do B jest tak nieintuicyjna jak to tylko możliwe. Podobnie jak fakt, że ten sam klawisz służy do kontrowania wrogich ataków. Kiedy chcemy uciec spod ostrzału, a zamiast tego nasz wyszczekany bohater zaczyna wykonywać efektowną animację kontry, konsekwencje bywają przykre. Jeszcze gorzej działa autocelowanie, którego mogłoby w grze nie być wcale, gdyby nie to, że bywa mniejszym złem od wyjątkowo nieprecyzyjnego celowania ręcznego. W czym problem? Ano w tym, że aby celownik zablokował się na wrogu, należy wcisnąć odpowiedni klawisz i... puścić mysz, gdyż najmniejszy nią ruch sprawia, że wracamy do trybu celowania ręcznego. Jednym słowem – bez pada lepiej nie podchodzić. Litanię problemów ze sterowaniem zamyka kiepska praca kamery oraz okazyjne blokowanie się bohatera w różnych miejscach.

Zabawa konwencją urozmaica dość monotonną rozgrywkę. - 2013-07-03
Zabawa konwencją urozmaica dość monotonną rozgrywkę.
Tekst przygotowany na podstawie wersji PC. Dotyczy również wersji X360, PS3
inne
Recenzja gry LEGO The Hobbit - wyraźnie słabszej od Władcy Pierścieni

Recenzja gry LEGO The Hobbit - wyraźnie słabszej od Władcy Pierścieni

Po krótkim eksperymencie z LEGO Przygoda Traveller’s Tales za sprawą LEGO The Hobbit wraca do klasycznej, wzorującej się na filmie konwencji. Sprawdzamy, czy Thorin i spółka poradzili sobie w klockowym Śródziemiu równie udanie, co Drużyna Pierścienia.  recenzja gry

Duchy w sieci - recenzja gry Tom Clancy's Ghost Recon Online

Duchy w sieci - recenzja gry Tom Clancy's Ghost Recon Online

Firma Ubisoft próbuje swoich sił w segmencie free-to-play, serwując darmową strzelaninę Tom Clancy's Ghost Recon Online. Sprawdzamy jak ta gra prezentuje się na tle silnej konkurencji.  recenzja gry

Recenzja gry Thief - restart kultowej skradanki słabszy od Dishonored

Recenzja gry Thief - restart kultowej skradanki słabszy od Dishonored

Wszyscy fani składanek czekali na ten dzień – król gatunku powraca. Czy Garrett wciąż jest tak intrygującą postacią w nowej grze Thief? W recenzji przenikamy mrok, by odkryć prawdę.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Deadpool: The Video Game - screen - 2013-04-18 - 259826Deadpool: The Video Game - screen - 2013-04-18 - 259825Deadpool: The Video Game - screen - 2013-04-18 - 259824Deadpool: The Video Game - screen - 2013-04-18 - 259823Deadpool: The Video Game - screen - 2013-04-18 - 259822Deadpool: The Video Game - screen - 2013-04-18 - 259821Deadpool: The Video Game - screen - 2013-02-04 - 255367Deadpool: The Video Game - screen - 2013-02-04 - 255366Deadpool: The Video Game - screen - 2013-02-04 - 255365Deadpool: The Video Game - screen - 2013-02-04 - 255364

komentarze czytelników (66)


Endex  2013-07-06 - 14:13

Ogame_fan - tak tylko napiszę, że to co Soplic napisał to raczej prawda. Ty masz jakąś paranoję. Gardzisz złodziejstwem? Na tym forum dziennie pisze masa piratów, na placu widać dziennie masę złodziejów, a Ty biegasz za kęsikiem od wątku do wątku tylko by mu wbijać. Jak napisał, to podchodzi pod nękanie. Wiesz co jest gorsze? Ogarnij się, bo tam gdzie się pojawiacie z kesikiem to się tylko syf robi. No i nie wypominaj komuś złodziejstwa, skoro nie jesteś czysty. Nikt nie jest, wiec nie zgrywaj świętego. Przez każdy wpis się tylko ośmieszasz i raczej dajesz czytającym do zrozumienia, że nie jesteś tak stary jakiego udajesz. Nie zdziwiłbym się jakbyś był kimś z otoczenia kęsika. Piszesz by się ludzie nie ośmieszali, a na razie jedynymi co się ośmieszają jesteście Ty i kesik. kęsik - jesteś idiotą? Nie ma w prawie autorskim wpisu, który pozwala pobierać oprogramowanie na własny użytek. To tylko wymysły warezów jak ktoś już napisał, taki sam wymysł jak usuwanie pliku po 24 godzinach od pobrania. W dodatku Twoje pisanie na temat tego, że nie jesteś złodziejem jest równie żałosne co zachowanie Ogame_fana.

Ogame_fan  2013-07-06 - 14:25

Endex - na jakiej podstawie, zarzucasz mi że jestem złodziejem ? Rodzice mnie nauczyli szacunku do pieniądza oraz uczciwości. Nigdy nic nie ukradłem i nie ukradnę. Dlaczego nie latam za innymi piratami ? Dlatego że oni się z tym nie kryją, dlatego że oni dobrze wiedzą co robią. Kęsik natomiast zgrywa świętego, sam sobie wmawia że jest uczciwy, uważa się za pro-pc-towego gracza i lansuje się na nie wiadomo jaką gwiazdę forum. Rzeczywistość jest inna, jest złodziejem, idiotą (skoro sam nie rozumie prawa i wmawia sobie nieprawdę), oraz hipokrytą (skoro piszę że pomaga rynkowi PCtowemu a później leci na exsite ściągać co popadnie). Skoro on lata do każdego wątku i chwali się jakim to specem PC-towym nie jest, a chwilę później leci na exsite żeby pobierać piraty. Ty masz jakąś paranoję. Radzę przeczytać pojęcie co oznacza paranoja. Żeby nie nadwyrężać Twoich i tak już przegrzanych zwojów - urojenia+zwidy+omamy=paranoja. Wszystko co pisze jest prawdą, więc musisz znaleźć inne, skomplikowane (dla Ciebie) medyczne pojęcie, żeby mnie obrazić. Poza tym, nie tylko ja 'latam' za kęsikiem, ale tylko ja potrafiłem udowodnić że to złodziej. Wejdź w inne wątki w których udziela ...

Endex  2013-07-06 - 15:12

Ogame_fan - Skoro tak Cię boli to wszystko to po co wchodzisz, piszesz bzdury i starasz się wtrącić swoją - trzecia - nikomu nie potrzebną rację ? Skoro tak Cie boli złodziejstwo Kęsika, to po co biegasz za nim po całym forum i ciągle go obrażasz? Po co właśnie Ty piszesz ciągle bzdury? Ponoć jesteś dorosłym człowiekiem, skąd bierzesz czas by nękać dziecko? O niepotrzebna racji, to najczęściej piszą osoby które cierpią na brak argumentu przeciwko słowu innej osoby. Zadam Ci pytanie, on kradnie, Ty nękasz. Co jest gorsze? Dobre, skoro ja się ośmieszam to nie wiem co Ty robisz ? Ja? Wytykam Ci nękanie kęsika, bo to właśnie robisz, a Ty się ośmieszasz, biegając za dzieckiem od wątku do wątku. Radzę przeczytać pojęcie co oznacza paranoja. Żeby nie nadwyrężać Twoich i tak już przegrzanych zwojów - urojenia+zwidy+omamy=paranoja. Wszystko co pisze jest prawdą, więc musisz znaleźć inne, skomplikowane (dla Ciebie) medyczne pojęcie, żeby mnie obrazić. Po pierwsze standardowa jak na Ciebie wycieczka osobista. Po drugie, nie zrozumiałeś dlaczego użyłem tego słowa, ale ja Ci wyjaśniać nie będę o co chodzi, sam do tego dojdź. Po trzecie, ja Cie nie mam zamiaru obrażać. Nie jeste ...

kęsik  2013-07-06 - 15:49

Endex ma oczywiście rację. Na tym forum jest milion piratów, ale Ogame_fan ma pretensje tylko do mnie. Jakbym nigdy w życiu nie kupił oryginała i nie miał swojej kolekcji pudełek z grami. Nieważne w jakim wątku, nie ważne co napiszę to on zawsze ma coś do dodania, i przeważnie nie jest to nic związanego z tematem. Każda okazja jest dobra, żeby się przypieprzyć do mnie. Normalny człowiek by napisał to raz i se odpuścił, a nie ciągnął tego w nieskończoność. Czy ja poluję na twoje posty i do każdego z nich się przypieprzam byleby tylko ci dopiec? Nie. Więc ogarnij poślady i daj se siana, bo to ani nie jest śmieszne, ani mądre, ani interesujące. Ani dla mnie, ani dla innych userów tego forum. Możliwe, że ty czerpiesz z tego radość. Nie wiem ale jeżeli tak to coś niedobrze z tobą. Rodzice nauczyli cię niby szacunku do pieniądza, ale na nauczenie szacunku do drugiej osoby i trochę kultury to już nie starczyło czasu? Taki dorosły, taki nieskazitelny a prowadzi wycieczki słowne jak 15 latek.

Rimon  2013-07-07 - 12:35

"miłośnikom zwariowanych klimatów w stylu Saints Row: The Third".... czyli coś dla mnie :P

adam11$13  2013-07-07 - 13:32

Ogame_fan - niekażdy jest na tyle bogaty żeby mieć jak ty 15 konsol w domu i na każdą 20 oryginalnych gier ,którymi się chwaliłeś w wątku o kolekcjach gier. Sam czasami piracę np. muzykę ,ponieważ nie chcę płacić za każdą płytę ,która spodoba mi się tylko w połowie. Z grami jest trochę inaczej. Jeżeli już coś ściągnę to tylko po to by sprawdzić jak działa.

alpha_lyr  2013-07-07 - 13:35

Kęsik - nie rozśmieszaj mnie złodzieju, tak - tej gry też nie kupiłeś. Wystarczy zerknąć na Twoją zażyłą miłość do exsite. http ://www.exsite.pl/index.php?do=lastcomments&userid=498037 Dobra robota kęsik, widzę że poleciałeś od razu po Mortala na którego tak czekałeś z utęsknieniem by kupić na steamie :)

Child of Pain  2013-07-07 - 13:41

O ten dozwolony uzytek co kesik wspomina o ile jest cos takiego, to nie dotyczy to tylko wsrod rodziny i znajomych? Wiec dla zlodziejskiego scierwa kesika caly internet to znajomi? [52] Poniewaz jak cos ja CHCE to MUSZE MIEC OD RAZU NAJLEPIEJ ZA DARMO, postawa dziecinna bardzo. Ja ja i sciagam zeby sprawdzic jak dziala i kasuje po 24 godzinach.

adam11$13  2013-07-07 - 14:02

Poniewaz jak cos ja CHCE to MUSZE MIEC OD RAZU NAJLEPIEJ ZA DARMO Zmartwię cię ,ale ja nie ukazuje takiej postawy. To co chcę poprostu kupuję i nie kradnę ,ponieważ szanuję pracę innych.

Child of Pain  2013-07-07 - 14:09

[55] Jakos to sie nie zgadza z tym co napisales wczesniej.

wysiak  2013-07-07 - 14:11

Child of Pain --> To, co kesik sobie wymyslil, w ogole nie istnieje, ten jego 'cytat' brzmi w rzeczywistosci tak: Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. http://www.prawoautorskie.pl/oddzial-3-dozwolony-uzytek-chronionych-utworow?print=1 i dotyczy to np muzyki, ale na pewno nie oprogramowania, ktorego nawet sciaganie, nie tylko rozpowszechnianie, jest nielegalne. No i oczywiscie, kolejny punkt definiuje uzytek osobisty jako "krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego", na pewno nie dotyczy to przypadkowych ludkow z internetu. Ponadto http://pl.wikipedia.org/wiki/Dozwolony_u%C5%BCytek Z zasad dozwolonego użytku osobistego są całkowicie wyłączone wszelkie programy komputerowe, co oznacza, że kopii programów nie wolno wypożyczać czy odstępować nawet znajomym, chyba że licencja jego użycia na to wyraźnie zezwala[2] http://prawnik.net.pl/content/view/100/90/

adam11$13  2013-07-07 - 14:18

Child of Pain - zdziwiłbyś się ,ale więkrzość albumów ,które wcześniej spiraciłem kupiłem później za własne pieniądze :) Jeżeli natomiast płyta jest słaba lub bardzo droga odpuszczam ją sobie. Tak naprawdę gadanina ,że ''piracąc muzykę okradamy artyste'' jest bez sensu ,ponieważ nawet przy kupnie oryginalnej płyty tylko niewielki procencik z zysku ląduje do autora.

Child of Pain  2013-07-07 - 14:23

[58] Ale to to ma do rzeczy? Usprawiedliwiasz sie tyle. No ale to jak z Mass Effectem, Codem, stekaja, narzekaja a nadal masy kupuja albo piraca . A ja mam slonia w pokoju, zdziwilbys sie.

swoonzi  2013-07-07 - 15:34

Wszedłem by przeczytać komentarze do recenzji to jakiś spam gówniarzy...Jak ktoś narzeka na piractwo i nęka tych co ściągają gry, to niech spojrzy sam na siebie. Co nie ściągacie muzyki? To też piractwo. Mam kupić grę która nie posiada dema? Po kiego? Żeby odpalić i się oakzuje,że mi nie pójdzie albo,że mi się nie podoba, a co ze starymi grami? ja ostatnio naściągałem se przygodówek LucasArt, bo trudno to gdzieś kupić,zresztą im dalej od premiery gry tym zyski są mniejsze,więc piractwo tak nei boli,zresztą pisanie o tym,że piractwo szkodzi rynkowi gier PC to poaptrzcie-gry wychodzą cały czas, zawsze znajdą się jakeiś perełki,gdyby piractwo tak szkodziło to już dawno by gry na pc nie wychodziły.

aope  2013-07-07 - 16:53

[nvrm] Do kasacji.

Harry M  2013-07-08 - 16:49

Szkoda. Spodziewałem się ciekawej gry.

demon92  2013-07-08 - 18:15

Zabawne jest to jak ktoś(kęsik) mówi o prawie Polskim nie mając o nim bladego pojęcia i jeszcze zawzięcie próbuje wmówić innym, że ma rację. Oczywiscie nie jestem za tym aby przypierdzielać się do każdego kto piraci, bo to jego sprawa, nie moja czy innego użyktownika, ale chwalenie się jak idiota i wmawianie sobie, że to jest zgodne z prawem jest jeszcze gorsze. Z tego co kojarzę to ściągnąć możesz sobie film czy piosenkę(zgodne z KK, przestępstwo dla KC), ale oprogramowania już nie można, jest to ścigane z urzędu(przestępstwo również według KK, nie tylko KC). Różnica polega na tym, że w przypakdu piosenki, jej twórca(albo jego pełnomocnik) musiałby ścigać każdego z osobna. Tak było jakiś czas temu, dawno się tym nie interesowałem, więc mogło się coś pozmieniać. Nawet jeśli coś się zmieniło to na bardziej restrykcyjne przepisy, więc ja bym się tak nie chwalił. Z osobistych odczuć róbta co chceta, ja nie z Policji, więc mnie nie interesuję życie innych. @adam11$13: Dlaczego bez sensu? A co za różnica ile dostaje? Nawet jak dostaje te grosze to jak pomnożysz te grosze razy ilość sztuk to nagle może się okazać, że to nie takie grosze.

wladsenty  2013-07-14 - 13:18

Wbrew pozorom pyskaty najemnik Deadpool jest postacią, którą trudno dobrze pisać scenarzystom. => Whut? A po polsku? Jeśli w pierwszym zdaniu są takie kwiatki, to strach pomyśleć, co dalej. krótki czas potrzebny na ukończenie gry => Bez jaj, chyba na najniższym poziomie... Same walki z jakimikolwiek bosami na hardzie to ileś tam minut na każde starcie, do tego częste deady. Tak to jest, jak się gra na easy... i to w dodatku recenzent! Takie recki można olać.

Nolifer  2013-07-17 - 09:32

Świetny humor występuje w tej grze to trzeba z czystym sumieniem przyznać. Ale ogólnie , gra niestety posiada te pewne braku , które już nie da się "wyleczyć" .

Bartek2016  2013-07-18 - 18:50

To ma być ekspert ? Co prawda gra nie jest jakaś boska czy coś, ale 5.5 ? Goofy pls ... Ekspert, też mi coś ...