ocena redakcji
8.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Recenzja gry Call of Juarez: Gunslinger - western od Techlandu ma się dobrze

Gunslinger to świetny powrót do korzeni serii Call of Juarez, który pozwala zapomnieć o słabym The Cartel. Techland opowiada wciągającą historię Silasa Greavesa, poszukującego zemsty i sprawiedliwości łowcy nagród.

27 maja 2013Sting (gry-online.pl) 8.0/10
• strony: 123
PLUSY:
  • przyjemna, komiksowa grafika;
  • dobrze przedstawiona i interesująca historia;
  • znakomicie oddany klimat Dzikiego Zachodu;
  • ekscytująca walka.
MINUSY:
  • źle rozwiązany sposób otrzymywania obrażeń;
  • nieintuicyjny system pojedynków rewolwerowych.

Przed Gunslingerem niezwykle trudne zadanie – odzyskać fanów Call of Juarez po bardzo źle przyjętym The Cartel, które – zamiast poprawić niedociągnięcia Bound in Blood – doszczętnie zszargało reputację serii. Nic zatem dziwnego, że deweloperzy z polskiego studia sięgnęli po sprawdzoną konwencję i powrócili na Dziki Zachód, aby udowodnić, że nadal potrafią zrobić dobrą i wciągającą grę. Tym razem poznamy historię Silasa Greavesa, pałającego żądzą zemsty łowcy nagród. Podczas niezwykłej podróży przez Stany Zjednoczone spotkamy wiele legendarnych postaci, weźmiemy udział między innymi w napadzie na pociąg, odbijemy z rąk bandytów saloon, a na końcu odjedziemy ku zachodzącemu słońcu.

Techland z Gunslingerem wraca do formy.

Techland z Gunslingerem wraca do formy. [13:58]

Komiksowy Dziki Zachód

Tym, co od razu rzuca się w oczy, jest całkowita zmiana stylu graficznego względem poprzednich odsłon serii. Na potrzeby Gunslingera silnik Chrome Engine 5 przeszedł cel shadingowy lifting. To zaś zapewniło grze świetny, komiksowy wygląd. Można powiedzieć, że Borderlands spotkało się z Dobrym, złym i brzydkim i razem pojechali pociągiem o 3:10 do Yumy. Całości dopełniają udanie wkomponowane w grę rysunki, które przypominają stylem te ze spin-offu Mrocznej wieży Stephena Kinga.

Wszystko to tworzy fascynującą i wybuchową mieszankę, która momentalnie pozwala zapomnieć, że mamy do czynienia z tytułem opracowanym przez ludzi odpowiedzialnych za wyjątkowo słabe The Cartel. Dowodzi to, że Techland wyciągnął wnioski z krytyki, z jaką spotkało się poprzednie dzieło studia, i postanowił zrehabilitować się w oczach graczy już od pierwszego kontaktu z grą.

Każdy przeciwnik otrzymał w Gunslingerze własną grafikę. - 2013-05-27
Każdy przeciwnik otrzymał w Gunslingerze własną grafikę.

Historia na miarę spaghetti westernu

Fabuła Gunslingera to zupełnie nowa historia, która ze swoimi poprzedniczkami z serii nie ma zbyt wiele wspólnego. Jedynym punktem stycznym jest krótka biografia Raya McCalla, protagonisty dwóch pierwszych części Call of Juarez, którą można odnaleźć jako jeden z tzw. „sekretów”, noszących nazwę Okruchów Prawdy. Najnowsza odsłona gry przedstawia losy Silasa Greavesa, łowcy nagród, który pragnie zemścić się na mordercach swoich braci.

Na pierwszy rzut oka fabuła wydaje się sztampowa, jednak sposób jej zaprezentowania sprawia, że wciąga od samego początku i nie pozwala oderwać się od monitora. Wyobraźcie sobie saloon i kilka osób skupionych wokół opowieści snutej przez starego wiarusa, który wyszedł zwycięsko z niezliczonej liczby potyczek. To weteran Dzikiego Zachodu, sam Silas Greaves, który wpadł na szklaneczkę whisky i postanowił przedstawić prawdziwą wersję wydarzeń opisywanych w groszowych powieściach. A jest co opowiadać, gdyż przez niemalże czterdzieści lat Silas stawał oko w oko z prawdziwymi legendami – Johnem Ringo, Johnem Wesleyem Hardingiem, braćmi Dalton czy Butchem Cassidym, że wymienię tylko kilka nazwisk. Wyobraźcie sobie teraz, że ustalanie ze słuchaczami wspólnej wersji owych historii wpływa na przebieg rozgrywki i niejednokrotnie akcja jest cofana oraz uzupełniana o nowe fakty aż do momentu, w którym zdaniem Greavesa wszystko odpowiada prawdzie.

Recenzja gry Call of Juarez: Gunslinger - western od Techlandu ma się dobrze - ilustracja #3

Wszyscy fani Dzikiego Zachodu z pewnością docenią sposób, w jaki postać Silasa została wkomponowana w wydarzenia historyczne. Jeżeli myśleliście, że Butch Cassidy zginął w Boliwii, to jesteście w błędzie, ponieważ to Greaves wpakował mu kulkę podczas pojedynku. Bracia Daltonowie skończyli zaś swoje nędzne żywoty zastrzeleni gdzieś na mokradłach, nieopodal starego parowca. Owe zmiany są tak dobrze wplecione w faktyczne zdarzenia, iż jesteśmy w stanie uwierzyć, że Silas Greaves był autentyczną postacią. Są one dodatkowo okraszone sporą dawką humoru i kąśliwych komentarzy zgromadzonych w saloonie słuchaczy. To ciekawy zabieg, który pozwolił Techlandowi odejść od śmiertelnie poważnej konwencji towarzyszącej przez ostatnie lata niemalże wszystkim opowieściom o Dzikim Zachodzie.

A jak to wygląda w praktyce? Podczas obławy na rabujących bank braci Daltonów wpadłem do środka i kilkoma szybkimi strzałami posłałem wszystkich do piachu. Jakież było moje zdziwienie, gdy Silas nagle stwierdził, że wyglądało to zupełnie inaczej i zostałem cofnięty przed drzwi budynku, a akcja potoczyła się w całkiem odmienny sposób (pościg i mordercza wymiana ognia na szczycie wzgórza). Chociażby za to należą się twórcom Gunslingera ogromne brawa, ponieważ tym samym ożywili całą strzelaninę i zapewnili jej niepowtarzalną atmosferę.

…a ja was muszę posyłać do piachu. - 2013-05-27
…a ja was muszę posyłać do piachu.
Tekst przygotowany na podstawie wersji PC. Dotyczy również wersji X360, PS3
inne
Recenzja gry Warframe - alternatywy dla co-opa z Mass Effect 3

Recenzja gry Warframe - alternatywy dla co-opa z Mass Effect 3

Znudził Wam się co-op z Mass Effecta 3? Sięgnijcie po darmowego Warframe’a, nową produkcję studia Digital Extremes (The Darkness II). Znajdziecie w niej wiele podobnych elementów podanych w bardziej dynamicznej i zwariowanej postaci.  recenzja gry

Recenzja gry Doom - nowe szaty króla strzelanin

Recenzja gry Doom - nowe szaty króla strzelanin

Brak „czwórki” w tytule nowego Dooma nie jest przypadkowy. Najpewniej właśnie tak wyglądałby król FPS-ów, gdyby id Software zapoczątkowało swoją największą markę w 2016 roku. Wprawdzie nie jest to już rewolucja, ale wzór do naśladowania – jak najbardziej!  recenzja gry

Recenzja gry GTA V na PC - Los Santos piękne, jak nigdy przedtem

Recenzja gry GTA V na PC - Los Santos piękne, jak nigdy przedtem

Kiedy Grand Theft Auto V debiutowało niemal dwa lata temu, wielu okrzyknęło ją grą praktycznie idealną, ale konwersja na konsole obecnej generacji, pokazała że może być jeszcze lepiej, przynajmniej w kwestii graficznej.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Call of Juarez: Gunslinger - screen - 2013-05-07 - 260704Call of Juarez: Gunslinger - screen - 2013-05-07 - 260703Call of Juarez: Gunslinger - screen - 2013-05-07 - 260702Call of Juarez: Gunslinger - screen - 2013-05-07 - 260701Call of Juarez: Gunslinger - screen - 2013-05-07 - 260700Call of Juarez: Gunslinger - screen - 2013-04-23 - 260130Call of Juarez: Gunslinger - screen - 2013-04-23 - 260129Call of Juarez: Gunslinger - screen - 2013-04-23 - 260128Call of Juarez: Gunslinger - screen - 2013-04-23 - 260127Call of Juarez: Gunslinger - screen - 2013-03-15 - 257747
Fragoria

Fragoria

Zagraj za Darmo!

Drakensang Online

Drakensang Online

Zagraj za Darmo!

Watch Dogs - Ubisoft Exclusive PL - PC - 37,90 zł

promocja

PC 37,90 zł

Tom Clancy’s Rainbow Six Siege - PC - 87,90 zł

promocja

PC 87,90 zł

Mass Effect Trilogy - PC - 46,90 zł

kup w sklepie

PC 46,90 zł

Komentarze Czytelników (31)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
27.05.2013 15:22
odpowiedz
john_himself
114
krush, kill n' destroy

Ja teraz przy okazji premiery Gunslingera sięgnąłem ponownie po The Cartel i go przeszedłem. Szczerze to ta gra nie była aż tak tragiczna, klimat oraz sama historia była całkiem ciekawa. Tą grę zabiła masa błędów oraz fakt iż na każdym kroku pokazywała jak bardzo zabrakło twórcom kasy oraz czasu na dopracowanie produktu. Trochę przypominała kolejne Painkillery, które były robione już poza PCF przez amatorskie studia.

No ale wszystko dobrze się skończyło Techland za pomocą Gunslingera pokazał że jest w świetnej formie i czekamy na zapowiedź kolejnej części!

27.05.2013 15:28
odpowiedz
Felix - The One
50
Pretorianin

Mnie tam mechanika pojedynków nie denerwowała, tylko wręcz przeciwnie, bardzo wciągała. Czuje się to napięcie i satysfakcję, kiedy się ustrzeli przeciwnika (zwłaszcza honorowo). A pojedynek w stylu meksykańskim to już w ogóle mistrzostwo i badass w jednym :D

27.05.2013 15:41
odpowiedz
METALO
61
SamodzielnyKuc

A ja takie pytanie czy w Gunlinger tez jest otwarty swiad jak to bylo w wiezlach krwi

27.05.2013 15:47
odpowiedz
jarek1101
21
Pretorianin

gra jest liniowa gdyz bohater opowiada swoja historie jakby szla po sznurku

27.05.2013 15:57
odpowiedz
Tregorh
11
Legionista

Spoko, ze koles zamiast "dżango" mowi "dżingo"...

27.05.2013 15:57
odpowiedz
john_himself
114
krush, kill n' destroy

W BiB był otwarty świat? Z tego co pamiętam to było można tylko wybrać którym z braci się dany etap rozgrywało. A różnice w przebiegu misji nie były jakieś ogromne.

27.05.2013 15:58
odpowiedz
raziel88ck
104
Reaver is the Key!

W jedynce i dwójce znalazły się po dwie misje sandboksowe. Reszta zaś jest liniowa.

27.05.2013 17:14
odpowiedz
mati5091
19
Konsul

Fajna recenzja.

27.05.2013 17:26
odpowiedz
Bezi2598
60
Legend

Zachęciliście mnie tą recenzją. Od dawna nie kupiłem żadnej gry i wybór chyba padnie na COJ. Wreszcie jakiś powiew świeżości w FPSach.

27.05.2013 18:18
odpowiedz
Morgoth*
52
Generał
8.5

Gra wyśmienita. Nie zdziwiłbym się gdyby otrzymała jeszcze lepszą ocenę. Dobrze że po tak słabym Cartelu poprawili błędy. :)

27.05.2013 18:18
odpowiedz
Mortalking
84
Senator

W przeciągu 1.5 miesiąca Techland wydał 2 porządne gry. DI:R sprzedaje się wyśmienicie, zapewne CoJ:G po takich recenzjach też nie powinien mieć problemów ze znalezieniem sporej ilości chętnych.

27.05.2013 18:52
odpowiedz
Dariusxq
43
Forumowy Prowokator

Więzy Krwi i tak lepsze.

27.05.2013 20:50
odpowiedz
beowulf117
46
Dragonslayer

Nic tylko się cieszyć!( Jak Piotr Żyła :P )

27.05.2013 21:23
odpowiedz
_dZZ_
8
Centurion

Świetna gra, szczególnie jeśli pod uwagę brać jej cenę. Sniper to dopiero była porażka...

28.05.2013 10:37
odpowiedz
PETRAS-36
37
Centurion

Na Steamie pojawiło się demo. Może krótkie, ale pozytywnie nastraja do kupna gry. :)

28.05.2013 11:02
odpowiedz
raziel88ck
104
Reaver is the Key!

PETRAS-36 - Dzięki za info, wypróbuję.

28.05.2013 19:29
odpowiedz
adi011290
15
Legionista

Kupiłem... przeszedłem :) No i cóż ? Gra fajna, opowiadana historia nawet dość ciekawa z lekko zaskakującym zakończeniem :) Co do pojedynków ? Na początku jak się nie wie o co kaman mogą być trochę irytujące, ale później to już czysta zabawa... a pojedynki w stylu meksykańskim ? To zdecydowanie wyższa szkoła jazdy, ale honorowa wygrana w tym pojedynku daje dużo większą frajdę :D Pozdro.

29.05.2013 20:23
odpowiedz
Harry M
95
Master czaszka

No i super! Na taką grę czekałem. To jest prawdziwy CoJ

31.05.2013 07:33
odpowiedz
NEMROK19
82
Senator

Bdziewie ,syf,przejść można w 4 godziny, gra powinna być dołączana do teleekspresu za 9,90

02.06.2013 11:59
odpowiedz
JaspeR90k
42
ONE MAN ARMY
9.0

Wczoraj ukończyłem Call of Juarez: Gunslinger i muszę przyznać że ludziom z Techlandu należą się duże słowa uznania za to co udało im się dokonać w tej grze. Przede wszystkim o sile tego tytuły stanowi fabuła stanowiąca fajną alternatywę dla prawdziwych wydarzeń historycznych i sposób jej narracji, świetny i bardzo absorbujący klimat Dzikiego Zachodu który potrafił mnie pochłonąć od pierwszych aż do ostatnich minut gry, dobry gameplay i oczywiście bardzo fajna cell shadingowa oprawa graficzna. Podsumowując Call of Juarez: Gunslinger to gra solidna i godna polecenia.

02.06.2013 12:11
odpowiedz
eJay
149
Quaritch
8.5

Przed chwilą ukończyłem nowego CoJa i było to jedno z przyjemniejszych doświadczeń w FPS'ach w ostatnim czasie. Bardzo dobra, często zabawna historia zemsty, a końcowy myk fabularny pozostawił mnie z szerokim uśmiechem na twarzy ;) Powrót do wielkiej formy i rehabilitacja po kiepskim The Cartel.

02.06.2013 16:43
odpowiedz
ttwizard
148
AzoriuS

Jestem po paru godzinach gry. Gameplay jest przyjemny, headshotowanie kolejnych przeciwników z dzikiego zachodu sprawia frajde. Grafika ładna, kolorowa, może się podobać. Scenerie klimatyczne. Aczkolwiek największym atutem jest muzyka, która stoi na wysokim poziomie. 8/10 z mojej strony bo gra jest podobno bardzo krótka i absolutnie nie wnosi niczego nowego do gatunku. Dostaliśmy grywalnego fpsa na dzikim zachodzie, na dodatek oczekiwania z mojej strony były bardzo niskie, zważywszy na to, że druga część kompletnie mi nie przypadła do gustu, a cartel to prawdziwy gniot. Jedynie pierwsza część jest dla mnie do strawienia.

10.06.2013 01:30
odpowiedz
Nolifer
83
The Highest

Bardzo dobra recenzja , przyjemnie się ją czyta. Co do samej gry bardzo dobry powrót tej udanej serii i mam nadzieję , że już tak zostanie .

11.06.2013 08:09
odpowiedz
ocholera
63
Centurion

W tego Call of Juareza nie chce sie grać. Wezmę się za grę dopiero jak nic nie będzie innego.
Świetnie wykonana i klimatyczna, ale polega tylko na strzelaninach. Zero wędrowania po dzikim zachodzie, zero przygody. Do tego trudne i irytujące pojedynki. Sam szwung walki jest świetny, ale gra wygląda tak jak się np. przejdzie jakąś grę w single player to pozostają jeszcze misje typu obroń się przed terrorystami. A oni z tego zrobili całą grę.
Ja najbardziej lubiłem jedynkę. Dwójka też była super.

20.06.2013 20:49
odpowiedz
lampard2q
3
Junior

Może ktoś mi powiedzieć jak zapisać grę w danym momencie?bo auto zapis nie działa.Z góry dzięki za odpowiedz;)

02.07.2013 14:52
odpowiedz
roninwawa
9
Legionista

gra ogolnie jest na plus system [ojedynkow mi sie podoba jest wedlug mnie logiczniejszy niz w dwojce, system obrazen tez jak jestes mocno ranny podejrzewam ze tez byloby trudno celowac, jesli chodzi o modyfikacje obrazen poszedlbym bardziej w real np headshot w ciebie dowidzenia strzal w klate lub w brzuch powoduje takie efekty jak dotychczas strzal w rekę utrudnione lubniwmozliwe strzelanie wyouszczenie z dloni broni odstrzelenie broni z dloni oczywiste, strzal w nogi spoowonienie i utykanie oraz pogorszone celowanie ktore niweluje przyklek, powinna byc mozliwosc przyjecdia pozycji lezacej kowboje tez z tefo korzystali, to nie wojna secesyjna gdzie palisz z muszkietu i musisz ladowac na stojaco pozatym ok

02.07.2013 14:57
odpowiedz
roninwawa
9
Legionista

jesli czyta ktos z techlandu byloby fajnie wprowadzic jazde konna lub strzelanie z dylizansu oraz jego prowadzenia co umozliwia poscigi pojedzynki konne obrony dynamiczne dylizansu poscig za pociagiem ostrzeliwanie z pociagu lub do pociagu jesli moge doradzic fajnie to wygladalo w grze guna

02.07.2013 16:31
odpowiedz
roninwawa
9
Legionista

mama nadzieje ze chłopaki pójda dalej ta droga i rozwiną temat na porządnego sandboxa cos podobnego jak " red death redemption " ale w FTP lub " gun".Coś gdzie sami decydujemy gdzie podąrzamy, obejrzeć wszystkie sławne miejsca dzikiego zachodu. przepędzic bydło jak w rzece czerwonej z johnem waynem lub sami, wtrącić swoje 3 grosze do pojedynku w coralu ok, bronic budowę pociągu jak w hell on the whells, napadać lub bronic miast banków, zwiedzić cały ten świat od gór skalistych po wielka równinę na pustyniach meksykańskich koncząc z zanurzeniem kopyt naszego rumaka w pacyfiku i atlantyku po minięciu bagien florydy ale kto się tego podejmie.
Ten kto to zrobi zarobi niezłą kasę bo brakuje czegoś takie fajnego na PC.
Fajny motyw jest z ta zemstą powieszeniem i meksykańską monetą w ustach. Coś podobnego widziałem dawno temu w ameryce

07.07.2013 20:13
odpowiedz
FRON(T)LINE
16
Legionista
10

W mojej ocenie gra jest świetna. Najlepsza z serii. Dobry klimat, niezłe pojedynki (szczególnie ostatni) no i oczywiście ten gest bohatera po udanej strzelaninie- po prostu bezcenne. Jedynym minusem według mnie jest to, że nie ma trybu multi, ale uważam, że CoJ trzyma formę i mam nadzieję, że za kilka lat znowu poczujemy klimat Dzikiego Zachodu!

17.07.2013 12:29
odpowiedz
ps3maniak123
10
Legionista

Fajny PRE ORDER. GRAAAAAA NAJLEEEPSZA !!!

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze