ocena redakcji
6.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Recenzja gry Blood Dragon - samodzielnego DLC do Far Cry 3

Ubisoft najpierw wszystkich wkręcił primaaprilisowym kawałem, aby kilka dni później potwierdzić prace nad najbardziej absurdalnym dodatkiem wszech czasów. Niestety, Far Cry 3: Blood Dragon nieco kwasi puentę całego dowcipu.

2 maja 2013 6.0/10
• strony :12

Grube otwarcie Blood Dragon. Później już potrafi nie być tak fajnie.

1
2
3
4
5
6
7
8
PLUSY:
  1. zabawa konwencją, cięty humor;
  2. kapitalny soundtrack;
  3. klimat;
  4. strzelaniny w dyskotekowych barwach.
MINUSY:
  1. monotonia;
  2. nieciekawa eksploracja wyspy;
  3. konstrukcja głównych i pobocznych misji.

Far Cry 3 Blood Dragon to jedno z odważniejszych posunięć Ubisoftu w ostatnich latach – zamiast rozwinąć wątki z podstawki producenci postanowili dostarczyć produkt o całkowicie odmiennym klimacie. Żegnaj survivalu i ciut pretensjonalna opowiastko o szaleństwie w jądrze ciemności. W zamian przenosimy się do lat 80., epoki G.I. Joe, Contry i klimatu prosto z filmów akcji klasy C. Coś, co zdawało się być całkiem sympatycznym dowcipem primaaprilisowym, rozwinęło się do poziomu samodzielnego dodatku, parodiującego schematy nowoczesnych gier wideo (z Far Cry 3 na czele) oraz pełnego odniesień do seriali i filmów z lat 80., co najbardziej docenią odbiorcy z przynajmniej dwiema dychami na karku. I mimo że cała ta szalona wyprawa do świata dyskotekowych barw, świecących neonów i zionących promieniami z pyska futurystycznych dinozaurosmoków należy do najzabawniejszych gier w historii, to – choć celnie ośmiesza klisze gatunku – sama razi na wielu płaszczyznach.

W odległej przyszłości 2007 roku cyberżołnierz Rex „Power” Colt rusza na niebezpieczną misję.

W odległej przyszłości 2007 roku cyberżołnierz Rex „Power” Colt rusza na niebezpieczną misję. [1:56]

Niezależnie od fosforyzującej otoczki i nałożonego na obraz przeplotu rodowód Blood Dragona widać jak na dłoni. Podczas prowadzenia jeepa w oczy rzuca się chociażby znana z Far Cry 3 figurka hawajskiej tancerki, wrogom i zwierzakom podmieniono co najwyżej skórki, a przy zabójstwach nożem jesteśmy świadkami charakterystycznych, krwawych animacji. W pewnej formie wraca także rozwój postaci, chociaż w rozszerzeniu wyeliminowano udział gracza w doborze umiejętności, zdobywanych przy awansie na wyższe poziomy doświadczenia. Ścieżka cyborga jest wyryta w kamieniu i można ją prześledzić w menu gry od samego początku przygody. Cały urok (i problem) Blood Dragona w tym, że gra wygląda przez to jak sklecona naprędce totalna konwersja, przygotowana przez niezbyt utalentowany zespół. Słyszałem anegdotę, że graficy na zaprojektowanie przeciwników rozmyślnie otrzymali całe 40 minut, aby w ten sposób osiągnąć efekt „pracy na kolanie”. Panowie powinni się nawzajem poklepać po plecach – wielokrotnie w trakcie gry odnosiłem wrażenie, że projekt był robiony na łapu-capu. Brawo!

Pod nowymi skórkami kryją się starzy znajomi. - 2013-05-02
Pod nowymi skórkami kryją się starzy znajomi.

Żeby była jasność. Kluczowy element gry, czyli same strzelaniny nadal prezentują wysoki poziom – potyczki są soczyste i w połączeniu z jaskrawymi kolorami eksplozji, rykoszetów i trafień w głowę nietrudno dać się zauroczyć stylistyce retro. W takim razie co mi nie leży w Blood Dragonie? Przede wszystkim parodia na pierwszym planie – twórcy liczą, że suchary (wyborne), komiczne odwołania (pierwsza klasa) i czerstwe dialogi (aż okruchy sypią się na ziemię) zastąpią konkretną i przemyślaną rozgrywkę. Rozumiem konwencję misji, która obśmiewa modę na zombie i popularną formułę walki na arenie z pozornie niekończącymi się falami przeciwników – problem w tym, że gracz faktycznie bierze udział w jednej z najnudniejszych bitew tej generacji sprzętu. Na ile wystarczą śmichy-chichy w obliczu monotonii? Wnioskując po długości gry, autorzy szacują, że na około 6–8 godzin. To trochę za dużo jak na dodatek parodystyczny – po prostu na taki kawał czasu brakuje tu faktycznie nowej i dobrej treści.

Leży też konstrukcja głównego wątku – praktycznie każda z 7 misji sprowadza się do infiltracji bliźniaczo podobnych struktur Omega Force. Za mało tu niespodzianek, zapadających w pamięć starć – to, co widzimy co chwilę przy zdobywaniu posterunków (tak, trzeba odbijać posterunki), występuje po prostu w znacznie większym natężeniu. Z czasem twórcy co najwyżej rzucają przeciwko nam nie jednego, a dwa (szaleni!) smoki, starcia z którymi zdecydowanie zbyt często służą jako namiastka potyczek z bossami. Jak na grę odwołującą się do 8 i 16-bitowej klasyki totalnym rozczarowaniem jest brak bombastycznych walk z wielkimi adwersarzami. Ostatnia sekwencja w grze okazuje się rozbrajająco zabawna (dosłownie ryczałem ze śmiechu, serio), ale zawodzi w kategoriach wielkiego finału. Kiedy już szykowałem się na najlepsze, Blood Dragon pokazał mi napisy końcowe.

Blood Dragon jest naprawdę zabawny. Tu powinna być scena seksu, ale umarlibyście ze śmiechu. - 2013-05-02
Blood Dragon jest naprawdę zabawny. Tu powinna być scena seksu, ale umarlibyście ze śmiechu.
Tekst przygotowany na podstawie wersji PC. Dotyczy również wersji X360, PS3
inne
Recenzja gry Dying Light: The Following - ostry skręt w kierunku Far Cry'a

Recenzja gry Dying Light: The Following - ostry skręt w kierunku Far Cry'a

Jedna z ciekawszych gier z zombiakami właśnie doczekała się pokaźnego rozszerzenia. The Following stara się nie tyle bazować na Dying Light, co popychać go w nowym kierunku, choć chwilami zapomina chyba o tym, że nie każda zmiana jest zmianą dobrą.  recenzja gry

Recenzja gry Rise of the Tomb Raider na PC - świetna konwersja!

Recenzja gry Rise of the Tomb Raider na PC - świetna konwersja!

Kontynuacja przygód Lary Croft na Xboksie One wypadła znakomicie i udowodniła, że konsola Microsoftu ma w sobie dość mocy, by olśnić oprawą graficzną. Wersja pecetowa pokazuje jeszcze więcej, choć sama rozgrywka nie zmieniła się przecież ani na jotę.  recenzja gry

Recenzja gry Dying Light - poważniejsze, lepsze i ładniejsze Dead Island

Recenzja gry Dying Light - poważniejsze, lepsze i ładniejsze Dead Island

Choć niemrawych zombie tłukliśmy już setki razy, konwencja ta wciąż ma swoich wiernych fanów. Dzięki Dying Light od Techlandu lista tytułów, przy których spędzą przynajmniej kilkadziesiąt udanych godzin, właśnie powiększyła się o kolejną pozycję.  recenzja gry

ocena vs oczekiwania

Gra Far Cry 3: Blood Dragon w wersji PC pozytywnie zaskoczyła naszych czytelników – aktualna średnia ocena użytkowników jest wyższa niż oczekiwania przed premierą.

7.9

ocena czytelników

608 ocen czytelników

7.2

oczekiwania przed premierą

345 głosów czytelników

Far Cry 3: Blood Dragon - screen - 2013-05-02 - 260544Far Cry 3: Blood Dragon - screen - 2013-05-02 - 260543Far Cry 3: Blood Dragon - screen - 2013-05-02 - 260542Far Cry 3: Blood Dragon - screen - 2013-05-02 - 260541Far Cry 3: Blood Dragon - screen - 2013-05-02 - 260540Far Cry 3: Blood Dragon - screen - 2013-04-25 - 260254Far Cry 3: Blood Dragon - screen - 2013-04-25 - 260253Far Cry 3: Blood Dragon - screen - 2013-04-25 - 260252Far Cry 3: Blood Dragon - screen - 2013-04-25 - 260251Far Cry 3: Blood Dragon - screen - 2013-04-25 - 260250
Royal Quest

Royal Quest

Zagraj za Darmo!

Star Conflict

Star Conflict

Zagraj za Darmo!

Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 4 - PC - 149,50 zł

kup w sklepie

PC 149,50 zł

Dragon's Dogma - PC - 89,90 zł

kup w sklepie

PC 89,90 zł

LEGO Marvel Avengers - PC - 95,90 zł

kup w sklepie

PC 95,90 zł

Komentarze Czytelników (80)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
02.05.2013 21:08
odpowiedz
U.V. Impaler
137
Hurt me plenty

JayL ---> Z ocenami jest tak, że dla czytelnika są one wiarygodne, jeśli on sam się z nimi zgadza. Jeśli nie, to: a) "sprzedaliście się", b) "nie znacie się", c) "to marka XXX, więc ocena musi być wysoka", d) "to marka YYY, więc ocena musi być niska". Metacritic to też ciekawa kwestia. Jeśli Blood Dragon dostaje u nas 6, a ocena na Metacritic jest 7.9, to znaczy, że coś jest nie teges. Jeśli Black Ops II u nas dostaje 8, a na Metacritic wychodzi 8.3, to oczywiście też coś jest nie teges, bo to w końcu Call of Duty, "odgrzewany kotlet", itd. Proszę Cię, nie podejmuj dyskusji na ten temat oceniania czegokolwiek, bo to nie ma najmniejszego sensu. Każdy wie najlepiej swoje i nic się w tej materii nie zmieni. Nigdy.

Oburzony ---> Lubię takie teksty, są full pro. Nie mogę wyrazić zdania, że gra jest nudna jak flaki z olejem, bo jej nie ukończyłem. Pewnie gdyby nie była nudna jak flaki z olejem, to bym ją ukończył Sherlocku. Zobaczyłem na YT to co w niej najlepsze, soundtrack mam na dysku i nie widzę powodów żeby męczyć z czymś, co mi nie sprawia jakiekolwiek przyjemności.

A teksty o profesjonalizmie możesz sobie darować, bo chyba coś Ci się pomyliło. Byłbym zobligowany do ukończenia tej gry, gdybym faktycznie miał dokonać jej oceny pod kątem recenzji. Na szczęście nie musiałem tego robić.

"FPS roku"... hah!

03.05.2013 00:24
odpowiedz
Ictius
58
Generał

@DarkWarriorPoland

FarCry3 Blood Dragon, jest innowacyjne

Jakie?

Metacritic ma 8.7 w ocenie graczy. Nie bierzecie pod uwagę Metacritic, a szkoda.

Po co recenzent podczas pisania recenzji (która jest subiektywna) ma brać pod uwagę to, jak inni oceniają dany tytuł? Po co wtedy w ogóle pisać kolejną recenzję, kiedy może powstać jedyna słuszna i wszyscy będą musieli się z nią zgodzić.

03.05.2013 10:38
odpowiedz
zmyślony
18
Legionista
8.5

Nie mogę, po prostu nie mogę. Czytam recenzję w innych serwisach - są złe. Dlatego postanawiam przeczytać recenzję na GOLU pełną inteligentnych porównań, opisów i całej masy fajnych tekstów tylko po to, żeby czytać ten bełkot i totalne bzdury.

PRZESTAŃCIE WRESZCIE narzekać na to, że gra jest za długa! Strzelanie jest fajne i bardzo dobrze, że trwa tak długo, tymbardziej, że cena nie jest wygórowana. Nareszcie dodatek, za który warto zapłacić i trwa te 8 godzin! Nawet dodatki do Borderlands 2 uważane za najlepsze DLC w branży są krótsze! A przecież też są powtarzalne, nudne i pełne prostackich żartów.

Blood Dragon to zdecydowanie zaskoczenie, ale bardzo pozytywne. Wszystkie zarzuty tej recenzji są zupełnie nie trafione. Jak można narzekać, że gra jest za długa, w czasach gdy pierwszy lepszy tytuł trwa w porywach cztery godziny? Do tego "mało" broni także nie ma pokrycia w rzeczywistości bo w grze jest wiele dodatków do odblokowania a cztery rodzaje gnatów zupełnie wystarczają, żeby rozprawiać się z przeciwnikami na wiele, wiele sposobów.

Uważam, że kilku kolegów powyżej się kompromituje pisząc o ocenach i metacriticu. To nie ma nic do rzeczy, mowa o samej recenzji, w której brak sensownych argumentów na poparcie oceny 6.0
A U.V. Impaler to co Ty wygadujesz... Pogrążasz się. Bardzo lubię waszą redakcję i lubiłem czytać tutaj recenzje, ale mam wrażenie, że długo myślicie jaką dać grze ocenę i bierzecie pod uwagę zbyt wiele czynników. Dlaczego nie możecie po prostu oceniać gier tak jak uważacie? Jakiś czas temu czytałem recenzję gry Bastion. Recenzja zachwala grę od samego początku i nie podaje ŻADNEGO powodu dla którego gra nie miałaby dostać oceny 10 i nagle bum: 8.0 bez jakiejkolwiek argumentacji.

Teksty w stylu "obejrzałem na youtube przerywniki filmowe" świadczą tylko o waszym podejściu do sprawy.

Blood Dragon to nie kolejna część, następca, tylko gra z dystansem, pozwalająca oderwać się od nudnych produkcji dzisiejszych czasów. Poza grami niezależnymi naprawdę mamy monotonię. Że przypomnę Crysis 3. Trwał niecałe cztery godziny, miał "kilka broni na krzyż" i zabijanie przeciwników nie sprawiało żadnej przyjemności bo dostaliśmy malutkie zamknięte lokacje. A tu możemy chodzić gdzie chcemy, bawić się z świecącymi dinozaurami i odrywać kończyny, głowy i serca cyborgom!

How cool is that?

04.05.2013 18:47
odpowiedz
Oburzony
27
PC Gamer

@ UV Pewnie gdyby nie była nudna jak flaki z olejem, to bym ją ukończył Sherlocku.

Gdybyś grał sobie dla przyjemności to rozumiem. Ale jako redaktor serwisu o grach który się o tej produkcji wypowiada i ją ocenia powinieneś ją ukończyć bo to część Twojej pracy. Mów sobie co chcesz ale pokazałeś po raz kolejny, że profesjonalizm to słówko które nie jest Ci znane. Czekam na kolejne recenzje na podstawie dem, filmików na yt. oraz fusów po herbacie.

04.05.2013 18:54
odpowiedz
U.V. Impaler
137
Hurt me plenty

"Powinieniem", dobre sobie.

Tracić czas na coś, co mi nie podchodzi, bo jestem redaktorem. Dobre sobie.

Kontakt z Blood Dragon nie był częścią moją pracy, podobnie jak kontakt z każdą grą, której nie recenzuję.

zmyślony ---> Wierzę, że Gambrinus dał ocenę, taką jak uważa. Ja z jej wystawieniem nie mam nic wspólnego. I proszę, nie wmawiaj mi jakichś bzdur o "podejściu do tematu". Podejście do tematu to ja akurat mam wzorowe, ale nie będę tracił czasu na coś, co mnie po prostu męczy. Grałem godzinę, po godzinie miałem dość tego rzekomego arcydzieła i tyle. Kończysz wszystkie gry, które kupujesz, nawet takie, które Cię autentycznie odpychają/rozczarowują w trakcie? Znając życie nie, więc po co dorabiasz do tego jakąś zbędną ideologię? Bo akurat Tobie się ta gra podoba? Odbijam się od wielu innych gier, wiele z nich z przyjemnością kończę. Kwestia gustu, to całkowicie normalne. Jedyne "ale" mógłbyś mieć, gdybym faktycznie był autorem tej recenzji, ale nim nie jestem. Nie mam z nią absolutnie nic wspólnego.

04.05.2013 21:39
odpowiedz
Oburzony
27
PC Gamer

Ile razy było, że gra na początku nie powalała a na koniec stawała się świetna? Jako wieloletni gracz powinieneś to wiedzieć. Inna sprawa, że nie recenzujesz ale bronisz niskiej oceny gry której mimo wszystko nie zobaczyłeś w całości. Jest to czysta hipokryzja i świadczy tylko o Tobie jako osobie i profesjonaliście. To jak oceniać książkę czytając ją do połowy czy film przed poznaniem rozwinięcia. Imo obrona oceny kolegi z redakcji przez osobę która gry nie ukończyła (ba nie widziała większej jej części) źle świadczy nie tylko o hipokrycie który to robi ale i o samej ocenie czy jakości recenzji. Bo jeśli u was wszystko tak działa to zaczynam się zastanawiać czy recenzujecie gry w które rzeczywiście graliście czy wyciągacie oceny z kapelusza i na podstawie zdawkowych gameplayów dodajecie do tej oceny odpowiedni tekst...

04.05.2013 23:41
odpowiedz
zmyślony
18
Legionista

U.V. Impaler chciałem odpowiedzieć ale Oburzony świetnie się spisał i mnie wyręczył :)

U.V. Twoje recenzje bardzo sobie cenię. To co mnie wkurza to fakt, że nie można z Tobą i Twoimi redakcyjnymi kolegami podyskutować. Nie piszę na forum żeby sobie "pogadać" tylko żebyście to zobaczyli i zastanowili się, czy nie trzeba czegoś zmienić. Tym bardziej, że nie tylko mi nie podoba się recenzja.

Rozumiem krytykę, przecież recenzje od tego są, jednak wiele rzeczy, które naprawdę są wadami te gry nie są wymienione w tekście. Świadczy to o tym, że zarówno tekst jak i ocena nie są wiarygodne, bo nie są podparte żadnymi argumentami.

Nie musisz kończyć gier, których nie lubisz, ale skoro już je kupujesz to wiesz na co się piszesz. A wiedziałbyś jeszcze lepiej gdybyś przeczytał jakąś sensowną recenzję. Po tej, niewiele wiadomo. I może gdybym nie był tak wielkim fanem serii Far Cry to po tej recenzji nie ruszyłbym tego tytułu.

Kończę wszystkie gry które kupuje, bo je kupuję. Nie dostaję ich za darmo ani nie ściągam z internetu. Jak już się za jakąś zabieram to ją kończę, bo przecież za to płacę.

05.05.2013 06:44
odpowiedz
U.V. Impaler
137
Hurt me plenty

No to sami sobie odpowiedzcie na pytanie, czy dyskutujecie ze mną - człowiekiem, któremu ta gra absolutnie nie podeszła (nie chcę użyć słowa "zawód", bo nie miałem specjalnie wygórowanych oczekiwań), czy po prostu macie "ale" do samego tekstu. Jeśli to drugie, to ja - nie będąc autorem recenzji - nie jestem w stanie ustosunkować się do tych zarzutów, choćby dlatego, że Blood Dragona nie skończyłem. A jeśli chcecie podyskutować ze mną, to proszę bardzo - mogę Wam powiedzieć czemu wymiękłem przy tym "dodatku", ale nie wymagajcie ode mnie, żebym wcielał się w rolę adwokata recenzenta, bo nim być po prostu nie mogę.

Ja kończę 90% gier, które kupuję, nie dlatego, że je kupuję, tylko dlatego, że są interesujące. Wbrew obiegowej opinii też nie dostaję ich za darmo, a tym bardziej nie ściągam z ich internetu. Nie kończę gier bo za nie płacę, bo w wielu przypadkach musiałbym się do tego zmuszać, a tego robić nie zamierzam.

A ze mną możesz zawsze podyskutować na forum, od tego tu jestem - najlepiej świadczy zresztą o tym liczba moich postów. Mam wielki szacunek do czytelnika, który czyta moje wypociny, w większości wypadków odnoszę się do konkretnych zarzutów, o ile nie sprowadzają się one do stwierdzenia "zapłacili Ci" itd. :) Nie jestem wszechwiedzący, popełniam błędy jak każdy człowiek i pracuję nad tym, żeby złe rzeczy zmieniać. Ale nie zgodzę się nigdy ze stwierdzeniem, że nie mogę wyrazić luźnej opinii o grze, bo jej nie skończyłem. Analogia do książek jest dla mnie kompletnie chybiona. Jeśli przerywam lekturę w połowie, bo uważam że to kompletna strata czasu, to z automatu nie mogę mieć zdania, że jest to strata czasu? Przecież do takich wniosków doszedłem po lekturze, a nie po obejrzeniu okładki.

05.05.2013 12:21
odpowiedz
TobiAlex
103
Senator

UV Ty masz wzorowe podejście do tematu? Chyba sobie żartujesz. Tekstem "W końcu stwierdziłem, że lepiej obejrzeć same cutscenki na YT" powinni wywalić Ciebie z tego portalu, i to na zbity pysk. Jesteś po prostu spalony i tyle. A dla mnie, zresztą nie tylko dla mnie, każdą grę, którą będziesz recenzował a już szczególnie taką, której będziesz wystawiał niską ocenę, będzie się kojarzyć z tym, że po prostu obejrzałeś filmy na youtubye. I tyle w temacie z Twojego wzorowego podejścia do tematu. "Jeśli przerywam lekturę w połowie, bo uważam że to kompletna strata czasu, to z automatu nie mogę mieć zdania, że jest to strata czasu?". Nie, nie możesz, bo często książki takich autorów jak np. Stephen King czy Tom Clancy rozwijają skrzydła własnie dopiero w drugiej połowie, gdzie często za pierwszą połowę dałoby się ocenę rzędu 3/10 a po przeczytaniu całości 100/10 (brakuje skali).

Oburzony brawo! Tekst pasujący idealnie do całej sytuacji!

05.05.2013 12:33
odpowiedz
U.V. Impaler
137
Hurt me plenty

Oczywiście że mam i choćbyś stanął na głowie, nie wmówisz mi, że jest inaczej. Recenzje gier, które firmuję swoim nazwiskiem i wystawiam im ocenę, kończę, bo do rzetelnej oceny całości tego jest mi potrzebny obraz całości. Dlatego nie piszę recenzji Blood Dragona i nie wystawiam jej oceny nigdzie na tym na serwisie. A że po godzinie stwierdziłem, że jest to padaka, która nawet na tę "szóstkę" nie zasługuje, to inna sprawa. Może dalej jest lepiej, może gorzej - nie wiem, nie zamierzam nawet tego sprawdzać.

Dzięki za wytłumaczenie w sprawie książki. Szczerze, uśmiałem się, bo w końcu co to ma wspólnego z tematem? Czytam coś dla przyjemności i po połowie wymiękam, to muszę się męczyć dalej, żeby sprawdzić czy dalej nadal jest tak słabo? :) Tak, gdybym musiał napisać recenzję tej książki lub ją ocenić. Ale przecież tego nie robię. Więc po co? Mogę wykorzystać ten czas na coś zupełnie innego, sytuacja identyczna jak w przypadku Blood Dragona.

05.05.2013 14:37
odpowiedz
TobiAlex
103
Senator

"Recenzje gier, które firmuję swoim nazwiskiem i wystawiam im ocenę, kończę, bo do rzetelnej oceny całości tego jest mi potrzebny obraz całości. "

Ale skąd ja teraz mogę o tym wiedzieć??? Jaką mam pewność, że właśnie tak robisz, a nie oglądasz filmy na youtube? Teraz już takiej pewności nie mam i nie będę. Zresztą teraz to Twój problem jak ludzie będą Cię postrzegać. Na szczęście dla Ciebie zbyt dużo ludzi akurat do tego wątku nie zagląda... ale ja Ci nie raz wypomnę ten tekst :)

05.05.2013 17:26
odpowiedz
Piratos
113
Niewidzialny Templariusz

Ładna tu dyskusja się rozegrała nie mniej uważam że z i recenzjami chyba sobie odpuszczę ten serwis. Skoro padają nie tylko filmy z tvgry ale i rzetelność serwisu... Jeden broni tak "pokątnie" kolegę ze strony..

05.05.2013 17:37
odpowiedz
Oburzony
27
PC Gamer

->Recenzje gier, które firmuję swoim nazwiskiem i wystawiam im ocenę, kończę, bo do rzetelnej oceny całości tego jest mi potrzebny obraz całości.

Tym samym przyznajesz się, że Twoja ocena FC3:BD jest nierzetelna a i z obroną oceny kolegi (a więc i samą jego oceną) jest podobnie. Czas najwyższy żeby rozwiać te wątpliwości.

-> A że po godzinie stwierdziłem, że jest to padaka, która nawet na tę "szóstkę" nie zasługuje, to inna sprawa.

W jaki sposób inna? Normalnie grę musisz ukończyć ale w tym wypadku potrafisz "rzetelnie" oceniać bez ukończenia? A może nie tylko w tym wypadku?

->Tak, gdybym musiał napisać recenzję tej książki lub ją ocenić. Ale przecież tego nie robię. Więc po co?

Ależ robisz. Bronisz 6stki kolegi i walczysz na słowa z rzeszą ludzi która się z ową oceną nie zgadza sam oceniając grę podobnie... mimo, że jej nie ukończyłeś. Jak tak teraz czytam co piszesz - TWISTED LOGIC...

05.05.2013 18:12
odpowiedz
inkub69
56
Pretorianin

a ja uwazam, ze gra jest swietna, od pierwszej minuty. swietny humor i wizualizacja, czuje sie od razu odniesienie do starych gier i filmow. dla mnie ta gra jest jak filmy tarantino i rodrigeza. zrobiona dzis a czuje sie jak kiedys bylo. super. a cut scenki to po prostu majstersztyk.gra jest po prostu skierowana do specyficznego kregu odbiorcow, po czesci tych po 30 roku zycia i wielbicieli kina. i do ludzi o wysmakowanym poczuciu humoru :)
rozumiem recenzenta ze nie moze uwazac te gre za gniota bo ja mam tak samo z innymi grami, ze np. sa wychwalane a ja uwazam ze denne. wszystko to rzecz gustu. ale bardziej sie z gadzam z ocenami z zagranicznych portali.
najlepiej ocenil ta gre kumpel:" giera mozebyc jako sama giera ale motywy sa przeswietne." i wlasnie o to chodzi, nie tylko o samo strzelanie(ktore jest fajne w tej grze) ale o cala reszte. otoczke humor i sposob realizacji i grafiki. fabula, teksty. chce sie grac dalej i zobaczyc co bedzie dalej, a strzelanie daje duzo frajdy.
pamieta ktos moze rpg KNIGHT OF XENTAR, gra jak gra(mechanika gry byla taka sobie jak to w rpg tamtych lat) ale fabula prowokowala do grania dalej zeby zobaczyc co bedzie nastepne, kto gral w ta gre ten wie oco chodzi:)

a wracajac do recenzji to recenzent zrobil ta recenzje po lebkach. i za to mu sie obrywa a nie za to ze wystawil niska ocene. wiadomo nie od dzis ze ocena gry i to czy sie podoba czy nie to czesto rzecz gustu i jest subiektywna. co innego ze wiele gier to gnioty i zasluguja na niskie oceny.

05.05.2013 22:57
odpowiedz
ElNinho
137
STROH 80

UVi, daj spokój, szkoda nerwów, przecież widzisz, że to walka z wiatrakami

06.05.2013 02:09
odpowiedz
TobiAlex
103
Senator

[66]
Oj kolega z pracy przyszedł z pomocą! Prawda kole w oczy co?

06.05.2013 08:57
odpowiedz
ElNinho
137
STROH 80

TobiAlex - Blood Dragon zasłużenie dostał ocenę 6.0, osobiście dałbym jeszcze niższą. Niestety garść gagów, nawiązań do starych dobrych filmów czy sytuacji nie da rady zakryć najważniejszej wady tej gry - jest po prostu nudna do bólu, co zresztą opisałem już w jednym z pierwszych postów
ze swojej strony spytam się czy ukończyłeś wszystkie gry, które zaczynałeś? przeczytałeś wszystkie zaczęte książki? obejrzałeś do końca filmy? jeśli po połowie "dzieła" brniesz w nie nadal to gratuluję samozaparcia.

spoiler start


po zdobyciu killstara rozgrywka dalsza zupełnie traci sens, schematyczne i w zasadzie zrobione na jedno kopyto misje poboczne też nie poprawiają sprawy

spoiler stop

swoją drogą ciekawi mnie Twoje podejście do osób mających inne zdanie na temat tej gry - Twoja racja jest najważniejsza, a jak ktoś ma inną to z automatu jest nierzetelny, nie zna się i <tu wstaw inne epitety>?

06.05.2013 09:48
odpowiedz
sekret_mnicha
157
fsm

W Blood Dragona chętnie zagram za jakiś czas, by wydaje mi się, że mi ten tytuł podejdzie (mimo takiej, a nie innej opinii kolegów z redakcji). Ale dyskusja nt. ocena wystawiona pochopnie, nie możesz oceniać, bo nie ukończyłeś, dlaczego bronisz kolegów, dlaczego się tłumaczysz, nie masz racji, jesteś spalony blablabla jest jak zwykle bardzo zabawna i jednocześnie pouczająca :)

06.05.2013 10:59
odpowiedz
TobiAlex
103
Senator

ElNinho chłopie, czy Ty w ogóle przeczytałeś wszystkie tutaj posty? Tu już nie chodzi o ocenę gry, ale o tekstu UVIego "W końcu stwierdziłem, że lepiej obejrzeć same cutscenki na YT", który dyskwalifikuje go kompletnie jako recenzenta gier, bo dla mnie on zawsze będzie się kojarzył z kimś, który po prostu ogląda gameplaye na youtube (sorry, ale po tym tekście jest dla mnie osobą nierzetelną i tyle). I tak, wszystko co zacząłem, to kończę. Co z Ciebie za mężczyzna, który nie kończy :D ?

06.05.2013 11:03
odpowiedz
U.V. Impaler
137
Hurt me plenty

Chyba zbytnio uogólniasz, ale nie chce mi się kolejny dzień męczyć z zagadnieniem, którego nie tylko nie ogarniasz, ale też nie starasz się ogarnąć. Pomiędzy tematami "oglądam grę na YT i na ich podstawię robię recenzję", a "oglądam fajne cutscenki z gry, w którą grać mi się już nie chce" rozciąga się przepaść głęboka jak rów Mariański. Oskarżanie o to pierwsze na podstawie drugiego to skrajny debilizm - inaczej tego nazwać nie sposób.

06.05.2013 11:13
odpowiedz
ElNinho
137
STROH 80

TobiAlex - przeczytałem, dlatego nie rozumiem jaka prawda może mnie kłuć w oczy?
UVi dokładnie wyjaśnił Ci, że gra go nie zainteresowała czy nawet znudziła, więc żeby się nie męczyć graniem, obejrzał po prostu cutscenki na YT. Nie pisał recenzji więc o co to halo? Rozumiem, że gdyby zrecenzował grę na podstawie filmików, można by się czepiać. Naprawdę uważasz, że recenzent nie może się wypowiadać na temat gry, w którą grał ale nie skończył bo mu się nie spodobała, wyrażając swoje prywatne zdanie? Popadasz w paranoję, bo według Twoich definicji każdy recenzent gdy powie, że gra jest słaba a jej nie skończył, będzie nierzetelny.

Rzucę w takim razie taki trywialny przykład - gram w MMO z 6 klasami. Czy mogę powiedzieć, że gra jest słaba np po 40 godzinach gry ale gdy grałem tylko jedną klasą? Czy też mi tego nie wolno zrobić ?

06.05.2013 11:40
odpowiedz
TobiAlex
103
Senator

A czy 40h to wystarczająca ilość od oceny gry mmo? Często 40h to nawet nie jest 1/8 gry a o end game nie wspomnę. No ale zresztą co tu dyskutować, na gry-online recenzje gier mmo pojawiają się 2 tygodnie po ich premierze... Dobra, skończmy to, bo i tak nie ma sensu. Wasz serwis i tak już od dawna jest mało rzetelny. Warto nie raz zerknąć na inne fora, co o Was sądzą i pewne rzeczy wziąć sobie do serca, ale Wy często widzicie tylko czubek własnego nosa.

06.05.2013 11:45
odpowiedz
ElNinho
137
STROH 80

Każdy ma prawo do wydawania własnych opinii - jeśli gra nie podoba mi się po kilku godzinach grania to stwierdzam, że jest słaba i tyle i nie tracę na nią więcej czasu. Owszem, może się zdarzyć, że się rozkręci później, ale jeśli tak jest to po prostu developerzy/projektanci dali tyłka nie wkładając w nią wystarczających składników aby mnie zainteresować. I faktycznie, tyle w tym temacie.

06.05.2013 12:44
odpowiedz
SanBartonio
16
Pretorianin
0.0

To już saint row jest 1 raz lepszy niż to, a i tak jedno i drugie to takie DNO że głowa mała, by ten ból ogarnąć.

06.05.2013 15:35
odpowiedz
Gambrinus84
62
GOL

Ho ho, ile się działo pod moją nieobecność.

DarkWarriorPoland -> "Far Cry 3 Blood Dragon jest innowacyjne". Sami twórcy chyba prychnęliby ze śmiechu. Przecież ta gra specjalnie jest tak odtwórcza, jak to tylko możliwe.

"Na siłę próbują wcisnąć że gra jest beznadziejna, a po prostu recenzent nie skumał o co w tym chodzi" -> Dodatek jest o tyle wygodny do obrony (podobnie jak kiczowate, ale kultowe filmy), że zawsze można wytłumaczyć niską ocenę "niezrozumieniem". Gdyby tylko ludzie z City Interactive Snipera 2 reklamowali tak jak Ubi Blood Dragona to powinienem wystawić Sniperowi ocenę nie 5/10 a przynajmniej 8, prawda?

"jest dla ludzi, którzy nie żyją tylko i wyłącznie klikaniem i napieprzaniem w myszkę i klawisze" -> Klikanie i napieprzanie w myszkę i klawisze to esencja, dosłownie 99 procent Blood Dragona. Czy może coś mnie ominęło?

"Gry, które są na świecie gniotami u Was są super i na odwrót" -> .... Kolejna teoria, który wyklucza inne popularne teorie spiskowe. Czy wiesz, że według niektórych idziemy po linii najmniejszego oporu (fsm, ukłony) i wystawiamy zawsze wygodne oceny? :) Poza tym... zbierz dane zanim coś powiesz (choćby z naszego profilu na Metacritic), bo nie pierwszy raz wyrywasz się jak Filip z konopii.

Słowo na koniec. Dobrze wiedziałem, że Blood Dragon zbiera przeważnie wyższe oceny. Co powinienem był zrobić? Na siłę pisać hurraoptymistyczną recenzję w nurcie 10/10? Na pewno byłoby to łatwiejsze rozwiązanie, ale nie rozbudziłoby tak gorącej dyskusji :> Poza tym, jest pewien nurt publikacji, które zgodnie z definicją "nie reprezentują własnego zdania, lecz powielają opinie większości swoich czytelników".

I są to tabloidy.

10.05.2013 14:40
odpowiedz
Mister Daidos
25
Wiedźmin

Dostajecie SAMODZIELNE DLC za 15 euro które jak na tą cenę jest zajebiste a wy narzekacie. Przecież DLC do AC III jest o niebo lepsze nie??? To miał być sarkazm ale mi nie wyszedł :)

11.05.2013 20:45
odpowiedz
Kiss
94
Generał

Czy dorosły, zdrowy psychicznie, trezwy, nieupalony człowiek jest w stanie wytrzymać w takiej kolorystyce dluzej niż 15min? Po powyższym widać dla kogo jest ta gra.

16.05.2013 01:40
odpowiedz
Nolifer
78
The Highest

Muzycznie i klimatycznie kapitalnie. Szkoda , że nie zrobili większych zmian w mechanice , ale da się jakoś to przełknąć:)

19.05.2013 11:37
odpowiedz
standby
34
Umbrella Corporation
5.0

Dobra, nudna gra. Strzelanie do botów bywa nudne bez ciekawej fabuły. Ani tu przeciwnika (gry multiplayer), ani fabuły/klimatu (np. Metro 2033). Dobra, nudna gra może nie wciąga, ale i tak zasługuje na piątkę (tak jak dobra, nudna podstawka).

22.08.2014 11:11
odpowiedz
MonzterPralka
1
Junior

Far cry 3 i blood dragon jest zjbste, jest świetne, nie mówiąc o przyszłym far cry 4, każdy ma prawo do swojej opinii, ale far cry 1 to gra moja pierwsza, najlepsza... Jest super cała seria...

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze