ocena redakcji
7.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Recenzja gry Ni No Kuni - jRPG od studia Ghibli

Połączenie sił świetnego producenta gier Level-5 i legendarnego studia animacyjnego Ghibli nie mogło przejść bez echa. Ni No Kuni: Wrath of the White Witch to sympatyczna przygoda dla starszych i młodszych, w której jednak da się wyczuć pewną rutynę.

5 lutego 2013 7.0/10
• strony :1234
PLUSY:
  1. świetna oprawa graficzna w stylu animacji Ghibli;
  2. zróżnicowany świat z ciekawymi mieszkańcami;
  3. solidnie zaprojektowane elementy – rozwoju, chowańców itd.;
  4. kilkadziesiąt godzin rozgrywki z paroma sekretami;
  5. nostalgiczne wspomnienie dzieciństwa – magia, podróże, przygody...
MINUSY:
  1. chaos podczas walki i kiepska sztuczna inteligencja towarzyszy;
  2. problemy z zachowaniem spójności i „magii”;
  3. dłużyzny i miałkość wielu godzin fabuły.

Kiedy dochodzi do spotkania dwóch tak wyrazistych i docenianych sił kreatywnych jak Level-5 i Ghibli, musi powstać coś ciekawego. Trudno też inaczej traktować grę Ni No Kuni: Wrath of the White Witch, stworzoną przez wspomniany tandem. Dewelopera znanego z serii o profesorze Laytonie oraz dziesiątków uznanych jRPG. I Ghibli, legendarnego studia animacyjnego, którego dorobku przypominać chyba nie trzeba (najpopularniejsze filmy to Księżniczka Mononoke i Spirited Away: W krainie bogów). Rzeczywiście wyprawa do „innego świata”, bo tak mniej więcej można przetłumaczyć tytuł gry, to doświadczenie intrygujące. Nie jest to jednak perełka gatunku jRPG, jak głoszą niektórzy. Zamiast tego dostaliśmy dość standardowego reprezentanta gatunku o niezwykle urodziwej aparycji z co najwyżej dobrymi pomysłami na rozgrywkę.

Gotowi na nostalgiczną podróż do świata dziecięcej wyobraźni? - 2013-02-05
Gotowi na nostalgiczną podróż do świata dziecięcej wyobraźni?

Na ratunek

Ni No Kuni opowiada historię Oliwera, chłopca mieszkającego w zbudowanym na wzór Detroit miasteczku Motorville, który przenosi się do alternatywnego, bajkowego świata, aby uratować go przed złym szamanem. Oliwer podejmuje się misji z pobudek osobistych – chce odnaleźć duszę zmarłej matki, co podobno może przywrócić ją do życia. Tak przynajmniej twierdzi pan Drippy, duszek zaklęty w lalce, ożywiony łzami Oliwera rozpaczającego po utracie jedynej bliskiej osoby. Cechujący się ciężkim walijskim akcentem głos Drippy’ego, niewielkich rozmiarów istoty z latarnią zwisającą z wielgachnego nosa, prowadzi gracza przez niezwykłą rzeczywistość, rządzącą się nieco innymi prawami niż znany nam świat.

W krainie Ni No Kuni istnieją na przykład magowie i czarownice, dysponujący wieloma pomocnymi zaklęciami i zdolni oswajać lub przyzywać tak zwanych chowańców. Oczywiście we współczesnym języku określilibyśmy owe stworki mianem pokemonów, ale twórcy raczej nie mogli użyć takiego nazewnictwa, nie ryzykując pozwem sądowym.

W poszukiwaniu duszy mamy przemierzamy świat pełen dziwnych postaci.

W poszukiwaniu duszy mamy przemierzamy świat pełen dziwnych postaci. [3:56]

Inny świat

Wielka przygoda zaczyna się stosunkowo powoli, od stopniowego wprowadzania Oliwera w arkana sztuki magicznej i specyfikę uniwersum, a gracza w mechanikę rozgrywki. Świat Ni No Kuni to niezwykle urokliwe miejsce składające się z paru kontynentów, wysp i wysepek – jednak zanim odkryjemy go w skali globalnej, zwiedzamy krainę leśną i pustynną oraz znajdujące się na ich terenach miasta. W każdym z nich czekają ludzie, którzy potrzebują pomocy, najczęściej w związku z przeogromną aktywnością potworów wszelkiej maści. Co ciekawe, czasami Oliwer musi wrócić do swego rodzinnego miasteczka, aby w ten sposób wpłynąć na sytuację w alternatywnej rzeczywistości. To z kolei prosty zamysł narracyjny umieszczenia magicznej krainy w kategorii wyobraźni i jednocześnie poziomu percepcyjnego dziecka. Czy istnieje ona naprawdę? A może to tylko sposób radzenia sobie z problemami?

W tej rzeczywistości nawet bandyci z lasu są sympatyczni. - 2013-02-05
W tej rzeczywistości nawet bandyci z lasu są sympatyczni.

Wspomnianych bestii jest naprawdę sporo, przez co główną treść rozgrywki stanowią walki. Z tego powodu przejście przez zamknięte, korytarzowe lokacje, czyli podziemia, świątynie i inne ważne miejsca zlokalizowane na mapie świata, trwa koszmarnie długo, nawet jeśli są one stosunkowo niewielkie (zwykle mają kilka odnóg z sekretami). Unikanie starć nie jest jednak rozsądnym pomysłem, bo tylko w ten sposób rozwiniemy postacie i przygotujemy je na spotkanie znacznie potężniejszych bossów. Dobry wyznacznik tego, że jesteśmy gotowi, aby ruszyć dalej, stanowi moment, w którym wrogowie z danego obszaru zmieniają taktykę. Zamiast szarżować wściekle na drużynę, biorą nogi za pas i pędzą w przeciwnym kierunku.

Kolorowe nalepki

Drippy, Oliwer i pozostali przyjaciele, jacy dołączają do kompanii po kilkunastu godzinach rozgrywki, zawsze wiedzą, co należy zrobić – gra ma więc wyraźny kierunek. Niemal w każdym momencie fabuły znalazło się miejsce dla pobocznych wyzwań. Zwykle musimy uporać się z potworami, znaleźć potrzebne komuś przedmioty czy przeprowadzić kilka rozmów. Znakomita większość tych misji jest banalna i sprowadza się do odbycia długiej podróży, podczas której trzeba pozbyć się dziesiątków wrogów, oraz do wyeliminowania celu i powrotu przez ten sam teren z tymi samymi potworami. Bywa to żmudne, momentami wręcz nudne i zniechęcające. A jednak gra znalazła sposób, aby przekonać mnie do przejścia całego kontynentu po jedną małą rzecz, jakiej potrzebował pewien zakochany kucharz.

Tekst przygotowany na podstawie wersji PS3.
inne
Final Fantasy XIII - recenzja gry

Final Fantasy XIII - recenzja gry

Długo musieliśmy czekać na wkroczenie serii Final Fantasy na obecną generację sprzętu. Przygody Lightning powinny zadowolić wszystkich zadeklarowanych fanów, ale niekoniecznie przekonają do gatunku nowych graczy.  recenzja gry

Final Fantasy XII - recenzja gry

Final Fantasy XII - recenzja gry

Mimo że już przy FFX programiści wycisnęli praktycznie wszystko, co się dało z czarnej skrzyneczki wyciągnąć, nie dali teraz za wygraną i dzięki zmianie w przedstawianiu świata i sposobie prowadzeniu kamery ta część sprawia wrażenie jeszcze piękniejszej.  recenzja gry

The Last Remnant - recenzja gry

The Last Remnant - recenzja gry

Cztery słowa. jRPG. Square-Enix. PC. Niemożliwe? A jednak. The Last Remnant to ciekawa propozycja na rynku zdominowanym przez produkcje amerykańskie i europejskie.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Ni No Kuni: Wrath of the White Witch - screen - 2013-01-24 - 254688Ni No Kuni: Wrath of the White Witch - screen - 2013-01-24 - 254687Ni No Kuni: Wrath of the White Witch - screen - 2013-01-24 - 254686Ni No Kuni: Wrath of the White Witch - screen - 2013-01-24 - 254685Ni No Kuni: Wrath of the White Witch - screen - 2013-01-24 - 254684Ni No Kuni: Wrath of the White Witch - screen - 2013-01-24 - 254683Ni No Kuni: Wrath of the White Witch - screen - 2013-01-24 - 254682Ni No Kuni: Wrath of the White Witch - screen - 2012-04-20 - 236208Ni No Kuni: Wrath of the White Witch - screen - 2012-04-20 - 236207Ni No Kuni: Wrath of the White Witch - screen - 2012-04-20 - 236206

komentarze czytelników (49)


szulcu1306  2013-02-06 - 10:58

No gra jest na tyle "średnia", że ceny edycji kolekcjonerskich sięgają 500pln (sprzedawano po 300), a zwykłe edycje już ciężko kupić. Po prostu standard w średniakach :) Jak dla mnie 9/10 minimum.

ma_ko  2013-02-06 - 11:01

Moim zdaniem w recenzjach nie powinno być ocen bo nie da się wszystkim dogodzić.

TobiAlex  2013-02-06 - 11:04

koobon już nie wspominając o tym, że każdy z elementów jaki odblokowywany (inwentarz, mapa itp.), jest uzasadniony w grze.

Yancy  2013-02-06 - 11:28

Autor recenzji wydał własny werdykt i ma do tego prawo. Trudno mieć pretensje do niego o to że grą nie był zachwycony. Ja jeszcze nie zagrałem (mimo że grę już mam) i nie będę polemizował. Nie bardzo kojarzę autora z grami jRPG, więc tym bardziej trudno mi się odnieść, a to akurat jest bardzo ważne. Akurat w przypadku gier jRPG, jedyne opinie jakie mnie interesują, to te, które wyrażają osoby udzielające się w wątku o grach jRPG :)

alphalyr  2013-02-06 - 12:12

Osobiście uważam, że poznanie opinii nieco bardziej krytycznej (bo przecież Hed też tej gry nie skrzywdził!) daje Wam możliwość lepszego rozważenia zakupu Ni No Kuni. Nie żartuj, gdybym rozważał zakup i zobaczył waszą ocene prawdopodobnie nigdy by do niego nie doszło.

Gambrinus84  2013-02-06 - 12:57

alphalyr -> Dalekim od żartów. A jakbyś przeczytał recenzję, a nie tylko patrzył na ocenę? Finał tekstu: "Mimo to z ochotą wracałem do gry i brnąłem dalej w nieznane. Niemal zawsze, gdy byłem już na skraju wyczerpania, działo się coś, co ponownie budziło wiarę w magię tego uniwersum, przywracało mu wiarygodność lub po prostu uderzało tęsknotą za dzieciństwem. Ucieszyło mnie, że wsiadam na statek i przemierzam morza całego świata. Rozbawiła wyprawa do pewnego bardzo dziwnego żłobka i uczestnictwo w osobliwych narodzinach. I tak dalej – przykłady można mnożyć, bo Ni No Kuni do końca potrafi zaskakiwać czymś nader pozytywnym, co przypomina, gdzie jesteśmy. A jesteśmy w świecie Ghibli lub przynajmniej czymś, co stara się mu dorównać..." Mnie to zachęciło do zagrania (tzn. zachęciłoby mnie gdybym miał PS3, hehe) - licząc się z pewnymi wadami mógłbym oczekiwać od gry wielu niespodzianek i magicznych scen.

czapal  2013-02-06 - 13:04

Haha 7 na 10 nie przesadzajmy gra jest bardzo dobra wystarczy popatrzeć na serwisy zagraniczne jak zostaje oceniana 9,10 a tu 7, a fifa dostaje 9 co roku za drobne zmiany Polakom trudno dogodzić.....

Endex  2013-02-06 - 13:12

czapal - serio? Według metacritics, raptem 3 dziesiątki gra dostała, a tak to same 9 i 8, lub oceny pomiędzy tymi dwoma. Było też kilka poniżej 8. W dodatku jedna 10 to od Playstation Lifestyle, co 95% exów na PS tak ocenia O_O

TobiAlex  2013-02-06 - 13:20

Endex może dlatego, że te exy na PS3 są tego warte?

Endex  2013-02-06 - 13:29

Ocenianie gier na podstawie tego, że są exami z PS3, nie patrząc na ich wady jest śmieszne i popada w fanatyzm. Na PS3 przez całe życie tej konsoli nie widziałem exa któremu dałbym maks ocenę, patrząc na wady tych gier. A jakbym miał przymknąć oko na wady, to prawdopodobnie Ratchetowi bym dał maks ocenę, nie licząc 2 ostatnich gier z tej serii.

koobon  2013-02-06 - 13:37

Dalekim od żartów. Przybywszym z kart sienkiewiczowskiej trylogii.

TobiAlex  2013-02-06 - 14:14

Endex nie na podstawie tego, że są to exy na PS3 - na podstawie tego, że są to ŚWIETNE gry (i niestety albo stety, dostępne tylko na PS3). I nikt tu nie mówi o maks ocenach.

CHESTER80  2013-02-06 - 14:20

Endex --> Xenoblade znam z YouTube, recenzji i zachwytów na forach. Niestety jeszcze nie grałem. Jestem pewien że gra zasługuje na wysokie noty i mi się spodoba. Cieszę się że ta gra nie ma recenzji na GOLu. Ocenę 10 dałem ze złości :) Póki co dałbym 9/10 bo pewne wady gra ma, tyle że one są malusieńkie przy wszystkich zaletach. Zajrzałem na Metacritic i przejrzałem recenzje z najniższymi ocenami dla NNK. Żenadka. Na GOLu brakuje mi osoby która kocha jRPGi, ogląda anime i potrafi docenić piękno takiej gry jak Ni No Kuni. Kolejną strzelankę każdy może ocenić bo to popularny gatunek i chyba każdy z nas lubi sobie czasem postrzelać. Ale np. takiej Fify13 nie śmiałbym oceniać, bo nie lubię gier sportowych i musiałbym dać 5/10 i napisać "nuda i męka". Co do kierowania się tą oceną, to nie wydaje mi się by konsolowcy kierowali się zakupem patrząc na oceny Gry-Online. Zbyt dużo było dziwnych ocen. Ubolewam nad tym bo GOL jest największy i chciałbym by konsolowcy mieli tu swoich ludzi. Takich nie skażonych Gothickiem, Falloutem i innymi klasykami z PC. Dobrze chociaż że jest Gameplay. Ciekawe jak NNK oceniłby Gonciarz. Kończąc - posiadacze PS3 - sprawdźcie demo i jak wam się sp ...

A.l.e.X  2013-02-06 - 15:50

Recenzenci GOLa nie rozumieją że nikt tutaj nie ma zastrzeżeń do samej oceny tylko tej oceny względem innych ocen, wystarczy że ktoś inny recenzuje i ocena jest zupełnie inna. Największy portal branżowy w PL powinien robić takie oceny obiektywnie, a nie subiektywnie, albo oceniajcie w kilka osób np. w 5 i dajcie ocenę 1-50, albo dawajcie oceny względem innych gier, a tak mamy ME3 [9.5], Halo 4 [8] (dziwne nie?), Ni No Kuni [7] (śmiech!), Black Ops 2 [8], przecież to jest jakaś parodia i tylko dlatego ludzie się tutaj wypowiadają. Najpierw przyzwyczailiście wszystkich że gnioty dostają same 8-9,5, potem że same głośne tytuły 9-9,5, a wszystkie gry które nie mają na marketing, lub trafiają do oceny dla innych recenzentów na chłodno dostają oceny 6-7. Jak nie zrobicie oceniania względem innych gier to wystawienie przez was ocen w ogóle nie ma sensu. Już nawet archaiczny system na wzór z CDA oceny za grafikę, muzykę, gameplay, długość gry, cenę, i średnia z tego ma większy sens niż jedna słuszna ocena, bo autor żyje w próżni i nie pamięta jakie oceny były wystawione dla gier podobnych. Czemu np. nikt nie pokusi się o napisanie gra jest lepsza, lub gorsza od FFXIII, Lost Odyssey, La ...

realsolo  2013-02-06 - 17:08

Endex - nie uwzgledniasz jednej rzeczy. Wszyscy dobrze wiedza, ze ocena 7 na GOLu jest na pograniczy sredniak/dobra gra. z tym nawet nie ma co polemizowac. Ni No zasluguje na mocne 8/8.5 w swoim gatunku. Ja bym dal 8.5. W jRPGi gram od 20 lat, dla xenoblades i last story dokupilem do swoich konsol Wii. I o to sie rozchodzi. Przejrzyj jakie gry na GOLu maja ocene 7 (zarowno w swojej kategorii jak i ogolnej) to moze zrozumiesz. I nie, nie ogladam Ni No a youtube, bo mam go day1 z PSN. 10 bym nie dal ze wzgledu na ai party (ustawiajac odpowiedno jest ok, ale powinno byc lepsze - vide Xenoblades!), ubderpowered magic familiars i takie tam. prywatnie tez nie lubie jak gra na poczatku tutoruje mnie ze wszystkiego (obecnie 90% gier?), ale to juz przywyklem, niestety prawie nigdy sie nie da tego wylaczyc. dlatego od dluzszego czasu staram sie sam ocenic w co cche zagrac. Wiele gier ktore otrzymaly 8-9/10 znuzyly mnie po 30 minutach. jak zapewne wiesz jeden z lepszych .hackow rowniez zostal w ten sposob potraktowany przez osobe nie w temaie i otrzymal na IGN 4/10 co bylo dla mnie opadem szczeki. Nikt nie ma problemu z ocena "7", gdyby 7 cos znaczylo. Jak pisalem wyzej - przelec sob ...

Endex  2013-02-06 - 18:06

CHESTER80 - dzięki za odpowiedź. Przeczytałem to co napisałeś i zgadzam się z wieloma rzeczami, tylko do jednej mam pewne ale. Podobnie jak realsolo, cenię sobie jRPGi, wręcz je wole, ale z miłą chęcia gram w Gothici, wcześniejsze Fallouty, King's Bounty i wiele innych :P Da się, ale też oceniam to według swoich wytycznych. Nie porównuje jRPGa do RPGa zachodniego i w drugą stronę. A.l.e.X - myślę, że ludzie co widzą ocenę i zestawiają ja z ocenami innych jest ok. Ale zestawianie oceny jRPGa, z ocena strzelanki jest co najmniej dziwne. W końcu, jest to ocena gry z kategorii jRPG, to czemu przyrównujemy ją do strzelanki? Czemu nie porównać oceny tej gry, do innej gry z tego gatunku? Inna sprawa, ze ocenianie jest czasem dziwne. Mogę się pokusić o ocenę przez pryzmat innych gier jak napisałeś w drugim akapicie. Uważam, że Xenoblade jest lepszy, The Last Story też mi się bardziej podobało i tutaj to bym mógł skomentować niektóre recenzje które można na necie przeczytać (Destructoid daje jej 4/10, a sama recka... jest bardzo słaba), ale niech im będzie, ważne, że ja ja oceniam wyżej, i to znacznie :) Ostatnie zdanie przypomina mi sprawę z Polygamii, gdzie recenzent pisze o In ...

Dahaka_  2013-02-07 - 00:40

Idźcie w cholere z tą oceną. NNK dostało mniejszą notę od ff13? Od gównianej rynny z żenującymi postaciami i pierdylionem swiatełek i fajerwerków w cutscenkach co 10 kroków, z prostym systemem, który gra tłumaczy nam DWADZIEŚCIA GODZIN, z czego pierwsze 5 to ciągły tutorial i nie daje nam praktycznie nic innego do roboty? SERIO? Nie mam nic do 7/10 dla Ni No Kuni, ale że dostało mniejszą notę od ff 13, to jest jakiś żart. Nieśmieszny. Gdyby NNK miało piękne cgi z toną akcji co 30 minut gry, to by pewnie były wspaniale.

9.0

Miszczogrzmot  2013-02-07 - 21:16

Patrzę i nie wierzę. 7/10 dla ni no kuni, podczas gdy FF13 dostało u was 8/10? Ja rozumiem, że inne czasy, inny recenzent, ale bez przesady. Misje poboczne w grze bywają w większości żmudne, nudne i zniechęcające? Fetch-questy są niestety normą w grach RPG i produkcjach z otwartym światem, a dodatkowo są przecież zupełnie opcjonalne w tej grze. Mam nadzieję, że będziecie chociaż konsekwentni i każde kolejne gry posiadające oklepane, nudnawe i żmudne misje poboczne też będą za to srogo jechane. Np. far cry 3 za powtarzalne i drętwe side-questy, za ciągle powielany ten sam schemat zdobywania wysp, baz wroga i anten radiowych, schematyczne polowania i dużo podobnej walki w takim razie powinien chyba dostać też z 1, 2 oczka mniej? Bo widzę, że mimo wszystko dostał 9/10. Poza tym tych questów pobocznych jest też dobre kilka rodzajów – pomaganie ludziom ze złamanymi sercami, szukanie/zabicie dla kogoś konkretnych chowańców, szukanie konkretnych dropów, szukanie przedmiotów/skarbów na mapie, wykorzystywanie alchemii, rozwiązywanie zagadek i tłumaczenie tekstów z księgi zaklęć, używanie magii, aby np. porozumieć się ze zwierzętami, itd., itp. Także wydaje mi się, ze nie jest tak źle. ...

Nolifer  2013-02-19 - 02:01

Gra jest strasznie sympatyczna a zbieranie pokemonów sprawia ogromną radochę , nie wiem skąd taka niska ocena , przynajmniej dałbym grze mocne 8.

DB Mafia  2014-01-30 - 18:44

Generalnie jeśli chodzi o japońskie gry staram się grać w oryginalnym języku no chyba, że wersja EU nie daję nam tej możliwości . Wracając do produkcji klimat oczywiście elegancki, a styl gry przypomina serię Naruto Storm, a najbardziej pierwszą część. I tu pojawia się minus odnośnie braku dialogów głosowych w nie których momentach ten sam element jest właśnie w grach o Naruto. Kolejnym minusem jest angielskie tłumaczenie, które jest słabe. Oliver gdy gadał pierwszy raz z Dippym ten użył słowa Magia z bite 4-5 raz, a tylko raz to dobrze przetłumaczyli. To akurat przykład z du**, bo takich jest od groma. Jak na razie tylko te dwa czynniki mi nie odpowiadają. Myślę, że ocena i tak będzie około 9/10. I tak ocena na Gry-Online.pl jest bynajmniej słaba i z leksza śmieszna :D. Wasza ocena chyba jest najgorszą > Szacun :P PSSite 10/10 IGN 9.4/19 GameSpot 9/10 GameTrailers 9.3/10