ocena redakcji
7.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Recenzja gry Ni No Kuni - jRPG od studia Ghibli

Połączenie sił świetnego producenta gier Level-5 i legendarnego studia animacyjnego Ghibli nie mogło przejść bez echa. Ni No Kuni: Wrath of the White Witch to sympatyczna przygoda dla starszych i młodszych, w której jednak da się wyczuć pewną rutynę.

5 lutego 2013Hed (gry-online.pl) 7.0/10
• strony: 1234
PLUSY:
  1. świetna oprawa graficzna w stylu animacji Ghibli;
  2. zróżnicowany świat z ciekawymi mieszkańcami;
  3. solidnie zaprojektowane elementy – rozwoju, chowańców itd.;
  4. kilkadziesiąt godzin rozgrywki z paroma sekretami;
  5. nostalgiczne wspomnienie dzieciństwa – magia, podróże, przygody...
MINUSY:
  1. chaos podczas walki i kiepska sztuczna inteligencja towarzyszy;
  2. problemy z zachowaniem spójności i „magii”;
  3. dłużyzny i miałkość wielu godzin fabuły.

Kiedy dochodzi do spotkania dwóch tak wyrazistych i docenianych sił kreatywnych jak Level-5 i Ghibli, musi powstać coś ciekawego. Trudno też inaczej traktować grę Ni No Kuni: Wrath of the White Witch, stworzoną przez wspomniany tandem. Dewelopera znanego z serii o profesorze Laytonie oraz dziesiątków uznanych jRPG. I Ghibli, legendarnego studia animacyjnego, którego dorobku przypominać chyba nie trzeba (najpopularniejsze filmy to Księżniczka Mononoke i Spirited Away: W krainie bogów). Rzeczywiście wyprawa do „innego świata”, bo tak mniej więcej można przetłumaczyć tytuł gry, to doświadczenie intrygujące. Nie jest to jednak perełka gatunku jRPG, jak głoszą niektórzy. Zamiast tego dostaliśmy dość standardowego reprezentanta gatunku o niezwykle urodziwej aparycji z co najwyżej dobrymi pomysłami na rozgrywkę.

Gotowi na nostalgiczną podróż do świata dziecięcej wyobraźni? - 2013-02-05
Gotowi na nostalgiczną podróż do świata dziecięcej wyobraźni?

Na ratunek

Ni No Kuni opowiada historię Oliwera, chłopca mieszkającego w zbudowanym na wzór Detroit miasteczku Motorville, który przenosi się do alternatywnego, bajkowego świata, aby uratować go przed złym szamanem. Oliwer podejmuje się misji z pobudek osobistych – chce odnaleźć duszę zmarłej matki, co podobno może przywrócić ją do życia. Tak przynajmniej twierdzi pan Drippy, duszek zaklęty w lalce, ożywiony łzami Oliwera rozpaczającego po utracie jedynej bliskiej osoby. Cechujący się ciężkim walijskim akcentem głos Drippy’ego, niewielkich rozmiarów istoty z latarnią zwisającą z wielgachnego nosa, prowadzi gracza przez niezwykłą rzeczywistość, rządzącą się nieco innymi prawami niż znany nam świat.

W krainie Ni No Kuni istnieją na przykład magowie i czarownice, dysponujący wieloma pomocnymi zaklęciami i zdolni oswajać lub przyzywać tak zwanych chowańców. Oczywiście we współczesnym języku określilibyśmy owe stworki mianem pokemonów, ale twórcy raczej nie mogli użyć takiego nazewnictwa, nie ryzykując pozwem sądowym.

W poszukiwaniu duszy mamy przemierzamy świat pełen dziwnych postaci.

W poszukiwaniu duszy mamy przemierzamy świat pełen dziwnych postaci. [3:56]

Inny świat

Wielka przygoda zaczyna się stosunkowo powoli, od stopniowego wprowadzania Oliwera w arkana sztuki magicznej i specyfikę uniwersum, a gracza w mechanikę rozgrywki. Świat Ni No Kuni to niezwykle urokliwe miejsce składające się z paru kontynentów, wysp i wysepek – jednak zanim odkryjemy go w skali globalnej, zwiedzamy krainę leśną i pustynną oraz znajdujące się na ich terenach miasta. W każdym z nich czekają ludzie, którzy potrzebują pomocy, najczęściej w związku z przeogromną aktywnością potworów wszelkiej maści. Co ciekawe, czasami Oliwer musi wrócić do swego rodzinnego miasteczka, aby w ten sposób wpłynąć na sytuację w alternatywnej rzeczywistości. To z kolei prosty zamysł narracyjny umieszczenia magicznej krainy w kategorii wyobraźni i jednocześnie poziomu percepcyjnego dziecka. Czy istnieje ona naprawdę? A może to tylko sposób radzenia sobie z problemami?

W tej rzeczywistości nawet bandyci z lasu są sympatyczni. - 2013-02-05
W tej rzeczywistości nawet bandyci z lasu są sympatyczni.

Wspomnianych bestii jest naprawdę sporo, przez co główną treść rozgrywki stanowią walki. Z tego powodu przejście przez zamknięte, korytarzowe lokacje, czyli podziemia, świątynie i inne ważne miejsca zlokalizowane na mapie świata, trwa koszmarnie długo, nawet jeśli są one stosunkowo niewielkie (zwykle mają kilka odnóg z sekretami). Unikanie starć nie jest jednak rozsądnym pomysłem, bo tylko w ten sposób rozwiniemy postacie i przygotujemy je na spotkanie znacznie potężniejszych bossów. Dobry wyznacznik tego, że jesteśmy gotowi, aby ruszyć dalej, stanowi moment, w którym wrogowie z danego obszaru zmieniają taktykę. Zamiast szarżować wściekle na drużynę, biorą nogi za pas i pędzą w przeciwnym kierunku.

Kolorowe nalepki

Drippy, Oliwer i pozostali przyjaciele, jacy dołączają do kompanii po kilkunastu godzinach rozgrywki, zawsze wiedzą, co należy zrobić – gra ma więc wyraźny kierunek. Niemal w każdym momencie fabuły znalazło się miejsce dla pobocznych wyzwań. Zwykle musimy uporać się z potworami, znaleźć potrzebne komuś przedmioty czy przeprowadzić kilka rozmów. Znakomita większość tych misji jest banalna i sprowadza się do odbycia długiej podróży, podczas której trzeba pozbyć się dziesiątków wrogów, oraz do wyeliminowania celu i powrotu przez ten sam teren z tymi samymi potworami. Bywa to żmudne, momentami wręcz nudne i zniechęcające. A jednak gra znalazła sposób, aby przekonać mnie do przejścia całego kontynentu po jedną małą rzecz, jakiej potrzebował pewien zakochany kucharz.

Tekst przygotowany na podstawie wersji PS3.
inne
Recenzja gry Wiedźmin 3: Dziki Gon na PC – Geralt rozwija skrzydła na pececie

Recenzja gry Wiedźmin 3: Dziki Gon na PC – Geralt rozwija skrzydła na pececie

Wiedźmin 2 był grą od początku szykowaną z myślą o komputerach PC. W przypadku Wiedźmina 3 twórcy przyznają, że multiplatformowość zmusiła ich do kompromisów, nie oznacza to jednak, że Dziki Gon na PC jest portem przygotowanym na kolanie. Przeciwnie.  recenzja gry

Recenzja gry Wiedźmin 3: Krew i wino - wszystko, czego pragniesz od dodatku

Recenzja gry Wiedźmin 3: Krew i wino - wszystko, czego pragniesz od dodatku

Drugi dodatek do Wiedźmina 3 to pożegnanie z serią, przynajmniej na jakiś czas. Pomysł na wizytę w Toussaint okazał się strzałem w dziesiątkę i dobrym sposobem na zamknięcie pewnego rozdziału.  recenzja gry

The Elder Scrolls V: Skyrim - recenzja - mamy grę roku?

The Elder Scrolls V: Skyrim - recenzja - mamy grę roku?

The Elder Scrolls V: Skyrim uderzył mocno i na tyle skutecznie, że straciliśmy dla niego głowy. Czy nowy produkt Bethesdy jest murowanym kandydatem do tytułu gry roku? Na to pytanie odpowiadamy w recenzji.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Ni No Kuni: Wrath of the White Witch - screen - 2013-01-24 - 254688Ni No Kuni: Wrath of the White Witch - screen - 2013-01-24 - 254687Ni No Kuni: Wrath of the White Witch - screen - 2013-01-24 - 254686Ni No Kuni: Wrath of the White Witch - screen - 2013-01-24 - 254685Ni No Kuni: Wrath of the White Witch - screen - 2013-01-24 - 254684Ni No Kuni: Wrath of the White Witch - screen - 2013-01-24 - 254683Ni No Kuni: Wrath of the White Witch - screen - 2013-01-24 - 254682Ni No Kuni: Wrath of the White Witch - screen - 2012-04-20 - 236208Ni No Kuni: Wrath of the White Witch - screen - 2012-04-20 - 236207Ni No Kuni: Wrath of the White Witch - screen - 2012-04-20 - 236206
Shakes & Fidget

Shakes & Fidget

Zagraj za Darmo!

Drakensang Online

Drakensang Online

Zagraj za Darmo!

Fallout New Vegas  - PS3 - 79,90 zł

kup w sklepie

PS3 79,90 zł

Dragon's Dogma - PS3 - 185,90 zł

kup w sklepie

PS3 185,90 zł

Sacred 3 First Edition - PS3 - 82,90 zł

kup w sklepie

PS3 82,90 zł

Komentarze Czytelników (49)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
05.02.2013 22:59
odpowiedz
TobiAlex
103
Senator

Pan Dzikus nie, ocena ma być sprawiedliwa i adekwatna do tego, co prezentuje gra.

05.02.2013 23:00
odpowiedz
Endex
62
Generał

TobiAlex - tak, gram w nią od paru dni po parę godzin dziennie.
Niech to co napisze posłuży Ci za przykład.
W Ni no Kuni nie potrafię pograć więcej niż 2 godziny dziennie, gdzie taką serię .hack na PS2 czasem na dzień katowałem nawet do 7 godzin na jedno posiedzenie, a do końca gry było daleko, co mi się w tym właśnie podobało, że było co tam robić :)
Teraz sprawa, czy ja się znam na jRPGach? Sam oceń, gram w nie od nie wiem ilu lat, zacząłem jeszcze w czasach snesa jak miałem go w domu jak byłem mały, nie znalem angielskiego wtedy, ale ja katowalem jRPGi bo coś mnie w nich trzymało, podobał mi się gameplay. Potem jak zacząłem jako tako rozumieć w co gram, to się zatraciłem. Wole jRPGi od zachodnich cRPGów. Przez ostatnie 2 miesiące, przeszedłem 6 jRPGów, i przy NDSowskim Radiant Historia też spędzałem dziennie więcej czasu niż przy Ni no Kuni. Przeszedłem prawie w 45 godzin.
Ograłem masę jRPGów z PSXa o których wielu nawet nie słyszało jak np. Thousand Arms czy Monsterseed.
Nie wspomnę i jRPGach z PS2 jak np. świetne aż 7 gier z serii .hack (o których w sumie moi znajomi tez nie słyszeli, a to jedne z najlepszych gier jakie kiedykolwiek grałem).

Długo czekałem na angielskie wydanie, już edycje na NDSa chciałem pograć już dawno temu, ale niestety wersja angielska się nie pojawiał no i w końcu (jeśli moje dane są aktualne) nie ma wersji angielskiej.
Jak 2 lata temu widziałem pierwszy trailer z wersji na PS3 to się cieszyłem, bo była wielkie prawdopodobieństwo, że będzie po angielsku i jest.
Nie powiem, że się na grze zawiodłem, ale nie powiem ,ze jest genialna, uważam, że ich Dragon Quest był lepszy, a Dragonowi, też nie dałbym maks oceny, za system wali, a dokładnie wygląd walk.

Rozumiem też, że ktoś może mieć inny gust niż ja, ale niestety za bardzo na tym forum wypowiada się na temat oceny, a wypowiadający nie grali, nie wszyscy oczywiście, ale wielu. Rozumiem też, że Ci się może podobać nad życie, ale jak nie zagrałeś to sprawdź, może się okazać, że nawet Ty zmienisz zdanie.

05.02.2013 23:43
odpowiedz
Zdenio
98
Generał

Może się zainteresuję... Nie jestem fanem jRPG, ale podobało mi się np. Xenoblade Chronicles, bo miało system walki będący połączeniem tego z tradycyjnych jRPGów z grą akcji. Ciekawe czy Ni No Kuni by mi się spodobało, muszę gameplaye obadać...

06.02.2013 00:04
odpowiedz
CHESTER80
91
Nintendomaniak
10

No proszę. Świat zachwycony, u nas to samo (poly, ps3site) lecą dyszki i dziewiątki, a na GOLu siedem. WTF?! Nie ogarniam, nie szanuję, ale toleruję. Recenzent może sobie pisać co chce i oceniać po swojemu. Sama recenzja jest dość ciekawa, momentami zgodna z prawdą :) Chaos podczas walk? Dłużyzny i miałkość? Serio? OMG! Ta gra to wspaniała przygoda w której sprawnie pchamy fabułę do przodu odkrywając nowe miejsca i możliwości. Piękna grafika, muzyka, przyjemne sterowanie, mnóstwo chowańców do złapania i ulepszenia. Po 20 godzinach grania znalazłem tylko jedną wadę - brak polskiej wersji. Dla mnie TO JEST nowy klasyk i jeden z najlepszych exów na PS3.

06.02.2013 00:27
odpowiedz
TobiAlex
103
Senator

CHESTER80 i tyle :) Nic dodać, nic ująć :)

06.02.2013 01:13
odpowiedz
Endex
62
Generał

CHERSTER80 - kto jest zachwycony? O_O Zachwyty to były przy Xenoblade.
Obadaj sobie oceny Uncharted 2, to jest zachwyt nad grą. Obadaj oceny wyżej wymienionego Xenoblade. To jest zachwyt nad grą jRPG.
Xenoblade zbierał o wiele lepsze oceny, został nazwany jRPGiem dekady, skoro Ni no Kuni jest dla Ciebie grą na maksymalną ocenę, to nie wiem ile by w Twojej skali miał Xenoblade.
Masz chyba niskie wymagania. Jak dla mnie jak wyżej napisałem, 8/10 jest sprawiedliwą ocena dla tej gry.
Myślę, że w mało jRPGów grałeś, skoro nie widzisz wad w recenzowanej grze, albo masz klapki na oczach O_O
A na ps3site się nawet nie powołuj, to jest jeden z tych portalów co głosił kiedyś informacje na temat mitycznej mocy PS3 i że np. w Heavy Rain każdy włos na głowach bohaterów będzie poruszany fizyką...

06.02.2013 02:46
odpowiedz
Xartor
69
Konsul

Jak gra nie przebija .hack to zasłużenie otrzymała mocne 7.

06.02.2013 08:43
odpowiedz
Gambrinus84
66
GOL

Dobrze wiemy, że 7.0 odbiega od średniej światowej, ale z naszą oceną stanęliśmy w szeregu z Polygonem, Escapistem i Game Informerem, więc uznanie dla gry nie jest aż tak powszechne :) Osobiście uważam, że poznanie opinii nieco bardziej krytycznej (bo przecież Hed też tej gry nie skrzywdził!) daje Wam możliwość lepszego rozważenia zakupu Ni No Kuni.

06.02.2013 10:34
odpowiedz
koobon
82
Legend

No, gościówa z Escapista to się wyjątkowo popisała: You have to play for hours just to unlock new options in the menu. I'm not talking about fancy stuff like alchemy, either, which shows up much later. No, I mean just being able to look at the map or check your inventory. Mapa i inwentarz po godzinach grania, mmmkay.
Edge też nie pada na klęczki przed Ni No Kuni, a recenzja jakby (merytorycznie) lepsza.

Nie twierdzę, że gra musi się wszystkim podobać i, broń boże, nie narzucam recenzentom własnego zdania. Warto jednak umieć rozróżnić to co się twórcom nie udało (kompletnie nieprzydatni w walce towarzysze), od tego co było zamierzonym posunięciem, np. styl i tempo opowiadania historii.

06.02.2013 10:46
odpowiedz
Child of Pain
100
Senator

Przeciez 7 to niska ocena, z skali 1-10 wykorzystuje sie gora 6-10. 6-7 to kupa, 8 to dobra gra a 9,10 bardzo dobra.

06.02.2013 10:58
odpowiedz
szulcu1306
52
Prezydent

No gra jest na tyle "średnia", że ceny edycji kolekcjonerskich sięgają 500pln (sprzedawano po 300), a zwykłe edycje już ciężko kupić. Po prostu standard w średniakach :)

Jak dla mnie 9/10 minimum.

06.02.2013 11:01
odpowiedz
ma_ko
59
manga lover

Moim zdaniem w recenzjach nie powinno być ocen bo nie da się wszystkim dogodzić.

06.02.2013 11:04
odpowiedz
TobiAlex
103
Senator

koobon już nie wspominając o tym, że każdy z elementów jaki odblokowywany (inwentarz, mapa itp.), jest uzasadniony w grze.

06.02.2013 11:28
odpowiedz
Yancy
157
Legend

Autor recenzji wydał własny werdykt i ma do tego prawo. Trudno mieć pretensje do niego o to że grą nie był zachwycony.
Ja jeszcze nie zagrałem (mimo że grę już mam) i nie będę polemizował. Nie bardzo kojarzę autora z grami jRPG, więc tym bardziej trudno mi się odnieść, a to akurat jest bardzo ważne.

Akurat w przypadku gier jRPG, jedyne opinie jakie mnie interesują, to te, które wyrażają osoby udzielające się w wątku o grach jRPG :)

06.02.2013 12:12
odpowiedz
alphalyr
5
Konsul

Osobiście uważam, że poznanie opinii nieco bardziej krytycznej (bo przecież Hed też tej gry nie skrzywdził!) daje Wam możliwość lepszego rozważenia zakupu Ni No Kuni.
Nie żartuj, gdybym rozważał zakup i zobaczył waszą ocene prawdopodobnie nigdy by do niego nie doszło.

06.02.2013 12:57
odpowiedz
Gambrinus84
66
GOL

alphalyr -> Dalekim od żartów. A jakbyś przeczytał recenzję, a nie tylko patrzył na ocenę?

Finał tekstu: "Mimo to z ochotą wracałem do gry i brnąłem dalej w nieznane. Niemal zawsze, gdy byłem już na skraju wyczerpania, działo się coś, co ponownie budziło wiarę w magię tego uniwersum, przywracało mu wiarygodność lub po prostu uderzało tęsknotą za dzieciństwem. Ucieszyło mnie, że wsiadam na statek i przemierzam morza całego świata. Rozbawiła wyprawa do pewnego bardzo dziwnego żłobka i uczestnictwo w osobliwych narodzinach. I tak dalej – przykłady można mnożyć, bo Ni No Kuni do końca potrafi zaskakiwać czymś nader pozytywnym, co przypomina, gdzie jesteśmy. A jesteśmy w świecie Ghibli lub przynajmniej czymś, co stara się mu dorównać..."

Mnie to zachęciło do zagrania (tzn. zachęciłoby mnie gdybym miał PS3, hehe) - licząc się z pewnymi wadami mógłbym oczekiwać od gry wielu niespodzianek i magicznych scen.

06.02.2013 13:04
odpowiedz
czapal
55
Pretorianin

Haha 7 na 10 nie przesadzajmy gra jest bardzo dobra wystarczy popatrzeć na serwisy zagraniczne jak zostaje oceniana 9,10 a tu 7, a fifa dostaje 9 co roku za drobne zmiany Polakom trudno dogodzić.....

06.02.2013 13:12
odpowiedz
Endex
62
Generał

czapal - serio? Według metacritics, raptem 3 dziesiątki gra dostała, a tak to same 9 i 8, lub oceny pomiędzy tymi dwoma. Było też kilka poniżej 8.
W dodatku jedna 10 to od Playstation Lifestyle, co 95% exów na PS tak ocenia O_O

06.02.2013 13:20
odpowiedz
TobiAlex
103
Senator

Endex może dlatego, że te exy na PS3 są tego warte?

06.02.2013 13:29
odpowiedz
Endex
62
Generał

Ocenianie gier na podstawie tego, że są exami z PS3, nie patrząc na ich wady jest śmieszne i popada w fanatyzm.
Na PS3 przez całe życie tej konsoli nie widziałem exa któremu dałbym maks ocenę, patrząc na wady tych gier.
A jakbym miał przymknąć oko na wady, to prawdopodobnie Ratchetowi bym dał maks ocenę, nie licząc 2 ostatnich gier z tej serii.

06.02.2013 13:37
odpowiedz
koobon
82
Legend

Dalekim od żartów.
Przybywszym z kart sienkiewiczowskiej trylogii.

06.02.2013 14:14
odpowiedz
TobiAlex
103
Senator

Endex nie na podstawie tego, że są to exy na PS3 - na podstawie tego, że są to ŚWIETNE gry (i niestety albo stety, dostępne tylko na PS3). I nikt tu nie mówi o maks ocenach.

06.02.2013 14:20
odpowiedz
CHESTER80
91
Nintendomaniak

Endex --> Xenoblade znam z YouTube, recenzji i zachwytów na forach. Niestety jeszcze nie grałem. Jestem pewien że gra zasługuje na wysokie noty i mi się spodoba. Cieszę się że ta gra nie ma recenzji na GOLu. Ocenę 10 dałem ze złości :) Póki co dałbym 9/10 bo pewne wady gra ma, tyle że one są malusieńkie przy wszystkich zaletach.

Zajrzałem na Metacritic i przejrzałem recenzje z najniższymi ocenami dla NNK. Żenadka.

Na GOLu brakuje mi osoby która kocha jRPGi, ogląda anime i potrafi docenić piękno takiej gry jak Ni No Kuni. Kolejną strzelankę każdy może ocenić bo to popularny gatunek i chyba każdy z nas lubi sobie czasem postrzelać. Ale np. takiej Fify13 nie śmiałbym oceniać, bo nie lubię gier sportowych i musiałbym dać 5/10 i napisać "nuda i męka".

Co do kierowania się tą oceną, to nie wydaje mi się by konsolowcy kierowali się zakupem patrząc na oceny Gry-Online. Zbyt dużo było dziwnych ocen. Ubolewam nad tym bo GOL jest największy i chciałbym by konsolowcy mieli tu swoich ludzi. Takich nie skażonych Gothickiem, Falloutem i innymi klasykami z PC. Dobrze chociaż że jest Gameplay. Ciekawe jak NNK oceniłby Gonciarz.

Kończąc - posiadacze PS3 - sprawdźcie demo i jak wam się spodoba kupujcie śmiało NNK. To wspaniała przygoda na długie godziny.

06.02.2013 15:50
odpowiedz
A.l.e.X
89
Alekde

Recenzenci GOLa nie rozumieją że nikt tutaj nie ma zastrzeżeń do samej oceny tylko tej oceny względem innych ocen, wystarczy że ktoś inny recenzuje i ocena jest zupełnie inna. Największy portal branżowy w PL powinien robić takie oceny obiektywnie, a nie subiektywnie, albo oceniajcie w kilka osób np. w 5 i dajcie ocenę 1-50, albo dawajcie oceny względem innych gier, a tak mamy ME3 [9.5], Halo 4 [8] (dziwne nie?), Ni No Kuni [7] (śmiech!), Black Ops 2 [8], przecież to jest jakaś parodia i tylko dlatego ludzie się tutaj wypowiadają. Najpierw przyzwyczailiście wszystkich że gnioty dostają same 8-9,5, potem że same głośne tytuły 9-9,5, a wszystkie gry które nie mają na marketing, lub trafiają do oceny dla innych recenzentów na chłodno dostają oceny 6-7. Jak nie zrobicie oceniania względem innych gier to wystawienie przez was ocen w ogóle nie ma sensu. Już nawet archaiczny system na wzór z CDA oceny za grafikę, muzykę, gameplay, długość gry, cenę, i średnia z tego ma większy sens niż jedna słuszna ocena, bo autor żyje w próżni i nie pamięta jakie oceny były wystawione dla gier podobnych.

Czemu np. nikt nie pokusi się o napisanie gra jest lepsza, lub gorsza od FFXIII, Lost Odyssey, Last Story, Xenoblades, przecież to są jRPG, jak wypada na ich tle, co jest lepsze co jest gorsze itd. To byłoby o wiele lepsze, a tak bam na koniec ocena mało kto czyta w obecnych czasach recenzje głównie patrzy na cyfrę i może przeczyta plusy i minusy. Takie są obecnie realia, a tutaj pada odpowiedz w tekście pisze że gra jest bardzo dobra, a 7 daliśmy tak dla kawału, bo chcieliśmy sprawdzić czy w ogóle ktoś nas czyta :)

06.02.2013 17:08
odpowiedz
realsolo
131
Generał

Endex - nie uwzgledniasz jednej rzeczy. Wszyscy dobrze wiedza, ze ocena 7 na GOLu jest na pograniczy sredniak/dobra gra. z tym nawet nie ma co polemizowac. Ni No zasluguje na mocne 8/8.5 w swoim gatunku. Ja bym dal 8.5. W jRPGi gram od 20 lat, dla xenoblades i last story dokupilem do swoich konsol Wii. I o to sie rozchodzi. Przejrzyj jakie gry na GOLu maja ocene 7 (zarowno w swojej kategorii jak i ogolnej) to moze zrozumiesz.

I nie, nie ogladam Ni No a youtube, bo mam go day1 z PSN. 10 bym nie dal ze wzgledu na ai party (ustawiajac odpowiedno jest ok, ale powinno byc lepsze - vide Xenoblades!), ubderpowered magic familiars i takie tam. prywatnie tez nie lubie jak gra na poczatku tutoruje mnie ze wszystkiego (obecnie 90% gier?), ale to juz przywyklem, niestety prawie nigdy sie nie da tego wylaczyc.

dlatego od dluzszego czasu staram sie sam ocenic w co cche zagrac. Wiele gier ktore otrzymaly 8-9/10 znuzyly mnie po 30 minutach. jak zapewne wiesz jeden z lepszych .hackow rowniez zostal w ten sposob potraktowany przez osobe nie w temaie i otrzymal na IGN 4/10 co bylo dla mnie opadem szczeki.

Nikt nie ma problemu z ocena "7", gdyby 7 cos znaczylo. Jak pisalem wyzej - przelec sobie gry z ocena 7 i zobacz jak to wyglada. Znacznie slabsze jrpg dostaja wyzsze lub podobne oceny. nigga. Wskaz mi jakie na ps3/wii/xbox360 wyszly jRPGi tej klasy. Mamy Xenoblades, Last Story i na 3cim miejscu ustawilbym Ni No Kuni. Teraz rozumiesz?

Chester - ja uwielbiam serie gothic, elders scroll, ff, serie xeno (xenogear itd) mozliwe wszystkie japonskie jrpg i trpg, lacznie z tymi na psp i nds. To bardziej kwestia szerszych horyzontow. we wszystkie bawie sie niesamowicie. Zawsze mnie zastanawia czy niektorzy przez wrodzony hejt/fanboystwo krytykuja serie X, wychwalajac serie Y, zamiast zajebiscie sie bawic w obie. Ich strata;)

06.02.2013 18:06
odpowiedz
Endex
62
Generał

CHESTER80 - dzięki za odpowiedź.
Przeczytałem to co napisałeś i zgadzam się z wieloma rzeczami, tylko do jednej mam pewne ale.
Podobnie jak realsolo, cenię sobie jRPGi, wręcz je wole, ale z miłą chęcia gram w Gothici, wcześniejsze Fallouty, King's Bounty i wiele innych :P
Da się, ale też oceniam to według swoich wytycznych. Nie porównuje jRPGa do RPGa zachodniego i w drugą stronę.

A.l.e.X - myślę, że ludzie co widzą ocenę i zestawiają ja z ocenami innych jest ok.
Ale zestawianie oceny jRPGa, z ocena strzelanki jest co najmniej dziwne. W końcu, jest to ocena gry z kategorii jRPG, to czemu przyrównujemy ją do strzelanki?
Czemu nie porównać oceny tej gry, do innej gry z tego gatunku?
Inna sprawa, ze ocenianie jest czasem dziwne.
Mogę się pokusić o ocenę przez pryzmat innych gier jak napisałeś w drugim akapicie. Uważam, że Xenoblade jest lepszy, The Last Story też mi się bardziej podobało i tutaj to bym mógł skomentować niektóre recenzje które można na necie przeczytać (Destructoid daje jej 4/10, a sama recka... jest bardzo słaba), ale niech im będzie, ważne, że ja ja oceniam wyżej, i to znacznie :)
Ostatnie zdanie przypomina mi sprawę z Polygamii, gdzie recenzent pisze o Inversion, w recenzji pisze o grze jak o typowym średniaku, metacritics potwierdza, średnia ocen powyżej 50/100, po czym daje jej ocene 1/5 :)
Co jak co, to jest głupie ocenienie gry :)

realsolo - znam śmieszne oceny z GOLa. Można tutaj przytoczyć wysoką ocenę Snajpera, czy Rage co dostaje niższą ocenę od wspomnianej gry od City :)

Ni No zasluguje na mocne 8/8.5 w swoim gatunku.
Ogólnie, tak jak wcześniej pisałem, sam jestem za ósemką dla tej gry, czyli siłą rzeczy, można powiedzieć, że 7 to dal mnie za mało, ale skoro recenzent tyle dał, to niech mu będzie, nie będę się z nim spierał. Ocena 7 to dobra gra, nawet bardzo. Wiem też dokładnie co masz na myśli z tym ocenianiem według GOLa. Nieraz mi to przeszkadzało, ale moglem też zauważyć, że to zależy od recenzenta. Nie każdy ocenia tak, że głośniejsza gra, to już plus 1 do oceny :P

Seria .hack :) Myślałem, że tylko ja ja cenię z userów tej stronki :)
Wszystkie gry z tej serii (jak coś to chodzi mi o serię G.U) zostały tak potraktowane. Wystarczy obadać średnie ocen na Metacritic, żadna nie doszła chyba do wyżej niż 59/100, znam wady tych gier, ale lubię tą serię (anime, obie serie gier na PS2, mangi), że nie mogę dać innej oceny jak maksymalną. Tego nie umiem obiektywnie ocenić, bo ta seria jest dla mnie magiczna :P
Podobnie mam z z grami co mają w tytule Xeno.
Xenogears, Xenosaga i Xenoblade.

Nikt nie ma problemu z ocena "7", gdyby 7 cos znaczylo. Jak pisalem wyzej - przelec sobie gry z ocena 7 i zobacz jak to wyglada. Znacznie slabsze jrpg dostaja wyzsze lub podobne oceny. nigga. Wskaz mi jakie na ps3/wii/xbox360 wyszly jRPGi tej klasy. Mamy Xenoblades, Last Story i na 3cim miejscu ustawilbym Ni No Kuni. Teraz rozumiesz?
Wszystko rozumiem, ale Tak jak bym ustawił 2 pierwsze gry tak jak Ty, czyli Xeno i Last Story, to nad trzecim to miałbym dylemat, bo bym stawiał na Tales of Vespieria i Eternal Sonata. Obie te gry pokochałem.
W sumie serie Tales of męczę od SNESa, do dziś nie widziałem słabej gry z tej serii.

07.02.2013 00:40
odpowiedz
Dahaka_
55
Centurion

Idźcie w cholere z tą oceną.

NNK dostało mniejszą notę od ff13? Od gównianej rynny z żenującymi postaciami i pierdylionem swiatełek i fajerwerków w cutscenkach co 10 kroków, z prostym systemem, który gra tłumaczy nam DWADZIEŚCIA GODZIN, z czego pierwsze 5 to ciągły tutorial i nie daje nam praktycznie nic innego do roboty? SERIO?

Nie mam nic do 7/10 dla Ni No Kuni, ale że dostało mniejszą notę od ff 13, to jest jakiś żart.
Nieśmieszny. Gdyby NNK miało piękne cgi z toną akcji co 30 minut gry, to by pewnie były wspaniale.

07.02.2013 21:16
odpowiedz
Miszczogrzmot
46
Pretorianin
9.0

Patrzę i nie wierzę. 7/10 dla ni no kuni, podczas gdy FF13 dostało u was 8/10? Ja rozumiem, że inne czasy, inny recenzent, ale bez przesady. Misje poboczne w grze bywają w większości żmudne, nudne i zniechęcające? Fetch-questy są niestety normą w grach RPG i produkcjach z otwartym światem, a dodatkowo są przecież zupełnie opcjonalne w tej grze. Mam nadzieję, że będziecie chociaż konsekwentni i każde kolejne gry posiadające oklepane, nudnawe i żmudne misje poboczne też będą za to srogo jechane.
Np. far cry 3 za powtarzalne i drętwe side-questy, za ciągle powielany ten sam schemat zdobywania wysp, baz wroga i anten radiowych, schematyczne polowania i dużo podobnej walki w takim razie powinien chyba dostać też z 1, 2 oczka mniej? Bo widzę, że mimo wszystko dostał 9/10.

Poza tym tych questów pobocznych jest też dobre kilka rodzajów – pomaganie ludziom ze złamanymi sercami, szukanie/zabicie dla kogoś konkretnych chowańców, szukanie konkretnych dropów, szukanie przedmiotów/skarbów na mapie, wykorzystywanie alchemii, rozwiązywanie zagadek i tłumaczenie tekstów z księgi zaklęć, używanie magii, aby np. porozumieć się ze zwierzętami, itd., itp. Także wydaje mi się, ze nie jest tak źle. No i końcu są też te stemple za wykonane zadania (i np. kasyno umarlaków).

Rozumiem, że gł. problemem walki jest chaos i to, że przełączanie na ofensywę i defensywę zdobywamy dosyć późno w grze. Tylko, że ta opcja dostępna jest zaraz po tym, gdy zdobędziemy 3-cią postać (czyli wtedy, kiedy zaczyna być potrzebna), poza tym do każdej walki można ustawić inne schematy zachowania dla każdej z postaci – czy ma używać magii, czy nie, czy ma zajmować się leczeniem, czy ma iść na całość, itd. Poza tym ciężko jest utrzymać przy życiu postać, która nie ma żadnego chowańca z defensywnymi umiejętnościami typu ‘defend’, czy ‘evade’ i chowańca z umiejętnościami leczenia (lub gdy trafia się na dużo mocniejszych wrogów). Z czasem ma się dostęp do większej ilości umiejętności, magii i chowańców i szanse się wyrównują.

O ile osobiście wolałbym mieć podczas walki totalną kontrolę nad poczynaniami każdej postaci (np. po wciśnięciu pauzy), to po ok.35h spędzonych z grą osobiście nie mam problemów z zapanowaniem nad polem walki.

Walki jest za dużo? Bywa, że przez dobrą godzinę albo i lepiej nie uświadczę żadnej potyczki, bo robię jakieś bzdety w miastach. Poza tym wrogowie są widoczni na mapie, więc można ich ominąć i używając skoku można uciec przed większością potyczek (lub chociaż doprowadzić do tego, że atakuje się wroga od tyłu). Pewnie, że można grindować w jakiejś lokacji po x czasu, aby poczuć się tam pewniej, ale ja osobiście expiłem przy okazji misji pobocznych, lub gdy chciałem rozwinąć jakieś chowańce – jest sporo misji w stylu ‘złap konkretne chowance’, czy ‘zdobądź dropy konkretnego stwora‘ (nie mylić z ‘droppingami’ stworów:D) i wtedy przy wykonywaniu misji pobocznych ekipa staje się silniejsza bez potrzeby dodatkowego grindu.

Mi się wydaję, że Ni no Kuni cierpi na te same przypadłości, co np. gta 4, czy wspomniany wcześniej far cry 3. We wszystkich tych grach, gdy chce się wykonać wszystko, co tylko jest możliwe do wykonania, to można poczuć znużenie – tylko od gracza zależy w jaki sposób będzie dysponował czasem w tych grach. Jeżeli w gta4 będzie chodził ze znajomymi ze świata gry ciągle na te same durne mini-gierki, dlatego, że chce podciągnąć ich współczynniki przyjaźni, to szybko się znuży. To samo w far cy3 jeśli chodzi o próbę odhaczenia wszystkiego – prędzej czy później gracz odpadnie. To samo jest w większości grach z otwartym światem, MMO, czy rpgach z opcjonalnymi side-questami. Mam wrażenie, że narzekanie na dużą ilość walki (której można uniknąć) i podobne do siebie side-questy (które są opcjonalne) jest bardziej narzekaniem na założenia gatunku jRPG, niż wytykaniem wad tej konkretnej grze.

Ja osobiście przy grze się dobrze bawię, nie męczy mnie, wręcz po pracy mam ochotę wrócić i rozwiązać parę z tych strasznych i męczących side-questów, podciągnąć trochę chowańce, lub pociągnąć fabułę dalej. Faktem jest, że gdy nie lecę za fabułą, to bywa, że włączam zamiast muzyki z gry jakiegoś podcasta, czy swoją muzę, więc może i dlatego też gra mnie jakoś specjalnie nie nuży.

Osobiście ciężko było by mi wskazać jakieś lepsze jRPG na ps3. W dodatku oprawa audio-wizualna i animacje studia ghibli dodają grze ogromne pokłady uroku. Tak samo jak humor zawarty w grze (choćby nazwy chowańców i ich ataków), czy świetny voice casting. Rozumiem, że gry nie startują z oceną 10/10 i że oczka takiej dyszce nie odejmuje się jedynie za jakieś minusy, że jest to odzwierciedlenie tego, jak autor się przy grze bawił i na ile daną produkcję poleca. Mimo wszystko ja grze bym dał wyższą ocenę.

Btw. Ciekawi mnie jaką ocenę Hed wystawiłby FF13, gdyby ta gra wyszła teraz (widzę tylko 7/10 dla ff13-2). Słaba fabuła, kiepskie dialogi, postacie, których nie sposób lubić, ponad pół gry jako tutorial, totalna liniowość, zero interakcji ze światem, brak miast, npców i side-questów, walka na autopilocie, nieprzydatne summony – jak dla mnie kaszana. Tylko muzyka, grafika i wstawki FMV nieco ratowały ten tytuł w moich oczach, a ocena wyższa niż Ni no kuni zgrzyta mi strasznie.

19.02.2013 02:01
odpowiedz
Nolifer
82
The Highest

Gra jest strasznie sympatyczna a zbieranie pokemonów sprawia ogromną radochę , nie wiem skąd taka niska ocena , przynajmniej dałbym grze mocne 8.

30.01.2014 18:44
odpowiedz
DB Mafia
59
Kaizoku Gari no Zoro

Generalnie jeśli chodzi o japońskie gry staram się grać w oryginalnym języku no chyba, że wersja EU nie daję nam tej możliwości .

Wracając do produkcji klimat oczywiście elegancki, a styl gry przypomina serię Naruto Storm, a najbardziej pierwszą część. I tu pojawia się minus odnośnie braku dialogów głosowych w nie których momentach ten sam element jest właśnie w grach o Naruto.
Kolejnym minusem jest angielskie tłumaczenie, które jest słabe. Oliver gdy gadał pierwszy raz z Dippym ten użył słowa Magia z bite 4-5 raz, a tylko raz to dobrze przetłumaczyli. To akurat przykład z du**, bo takich jest od groma.

Jak na razie tylko te dwa czynniki mi nie odpowiadają. Myślę, że ocena i tak będzie około 9/10.

I tak ocena na Gry-Online.pl jest bynajmniej słaba i z leksza śmieszna :D. Wasza ocena chyba jest najgorszą > Szacun :P

PSSite 10/10
IGN 9.4/19
GameSpot 9/10
GameTrailers 9.3/10

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze