ocena redakcji
6.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Recenzja gry Assassin’s Creed III: Liberation – Vita niezabita

Po klęsce Bloodlines na PSP Ubisoft próbuje raz jeszcze przenieść swoją flagową markę na kieszonkową konsolę firmy Sony. I choć tym razem efekt końcowy jest znacznie ciekawszy, do ideału wciąż daleko.

8 listopada 2012 6.0/10
• strony :123

Część czasu na mokradłach spędzimy wśród tubylców.

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
PLUSY:
  • pełnoprawna gra z serii, zawierająca niemal wszystkie atrakcje charakteryzujące „duże” odsłony cyklu;
  • bardzo dobrze zaprojektowane miasto;
  • kilkanaście godzin rozgrywki;
  • niezłe zadania w głównym wątku, świetny epizod w Meksyku;
  • garść świeżych pomysłów, np. przebieranie;
  • sterowanie;
  • kapitalnie prezentuje się na niewielkim ekranie konsoli.
MINUSY:
  • zmarnowany potencjał bohaterki, nieporywająca fabuła;
  • kiepskie misje poboczne;
  • słaba muzyka;
  • zbędne dodatki wykorzystujące unikatowe cechy Vity;
  • sporo błędów i niedoróbek.

O Bloodlines – pierwszej grze z serii Assassin’s Creed, która trafiła na konsolę PSP – można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że spełniła oczekiwania fanów. W stosunku do swego pierwowzoru dzieło studia Griptonite Games prezentowało się wyjątkowo przeciętnie, głównie za sprawą ograniczonych możliwości samego urządzenia. Po tym niewątpliwym fiasku Ubisoft przez parę lat nie podejmował kolejnych prób uszczęśliwienia posiadaczy konsoli firmy Sony. Dopiero nadejście kolejnego handhelda – PlayStation Vita – dało firmie znad Sekwany odpowiedni impuls do działania. Produkcję nowej gry powierzono wewnętrznemu zespołowi ze stolicy Bułgarii i tak po kilkunastu miesiącach intensywnych prac narodził się twór o nazwie Assassin’s Creed III: Liberation.

Przed uruchomieniem gry liczyłem po cichu na to, że jej fabuła będzie odwoływać się do opowieści znanej z „dużej trójki” i w jakiś sposób ją rozwinie – jak się jednak okazało, były to nadzieje płonne. Zapowiadane połączenie obu produkcji sprowadza się do krótkiego i tak naprawdę niewiele znaczącego epizodu. Na dodatek autorzy postanowili zignorować wątek wybuchu amerykańskiej rewolucji i zamiast tego skupili się na problemach nękających w tamtym czasie Nowy Orlean: utracie kontroli nad miastem przez Francuzów i zwiększeniu wpływów Hiszpanów. Kieszonkowe Assassin’s Creed nie nawiązuje też w żaden sposób do kluczowej dla całej serii postaci Desmonda Milesa. Mało tego – gra w ogóle nie prezentuje wydarzeń z czasów teraźniejszych! Znawcy sagi zapewne mocno się w tym miejscu zdziwią, na szczęście autorzy scenariusza dość zgrabnie wytłumaczyli zarówno brak przeżywającego wspomnienia przodków bohatera, jak i absencję samego Animusa,

Moduł handlowy – na początku dostępnych jest tylko kilka portów. Później punktów, gdzie możemy kupić i sprzedać towary, znacznie przybywa. - 2012-11-08
Moduł handlowy – na początku dostępnych jest tylko kilka portów. Później punktów, gdzie możemy kupić i sprzedać towary, znacznie przybywa.

Zbiór dziewięciu sekwencji pozwalających wcielić się w postać Aveline de Grandpré to nic innego jak specjalna aplikacja, zaprojektowana przez pracowników firmy Abstergo, czyli dzisiejszych templariuszy. Marzący o władzy nad światem członkowie organizacji napisali po prostu program, który przedstawia losy naszej dzielnej skrytobójczyni z ich własnej perspektywy. Żeby było ciekawiej, opowieść ta pełna jest kłamstw wybielających zakon, ale dzięki staraniom tajemniczego sabotażysty gracz ma szansę sprostować mijające się z rzeczywistością fakty i obejrzeć kluczowe przerywniki filmowe w alternatywnych (czyt. poprawnych) wersjach. Sprytne, prawda?

O ile takiemu rozwiązaniu trudno zarzucić brak pomysłowości, tak niewiele dobrego da się powiedzieć o samej intrydze. Z racji swojego pochodzenia (Aveline jest dzieckiem francuskiego szlachcica i sprowadzonej z Afryki niewolnicy), a także ówczesnej sytuacji politycznej w Nowym Orleanie, dziewczyna jest postacią interesującą – niestety, tylko na papierze, bo scenarzyści nie znaleźli żadnego sposobu, by historię bohaterki w jakikolwiek sposób rozwinąć. Gra nie odpowiada na szereg istotnych pytań, zwłaszcza tych dotyczących dzieciństwa Aveline i okoliczności jej wstąpienia do bractwa asasynów – dostajemy jedynie marne ochłapy, które nie mogą zadowolić liczącego na dużo więcej fana. W rezultacie skaczemy więc od misji do misji i wykonujemy bez większego zaangażowania kolejne egzekucje na wyznaczonych do odstrzału notablach. Momentami trudno stwierdzić, kto tu właściwie jest wrogiem, a kto przyjacielem – cała historyjka jest przesadnie pogmatwana i śledzi się ją z nikłym zainteresowaniem.

Tekst przygotowany na podstawie wersji PSV.
inne
Recenzja gry Destiny - co jest nie halo w nowej grze twórców Halo?

Recenzja gry Destiny - co jest nie halo w nowej grze twórców Halo?

Destiny była jedną z najbardziej wyczekiwanych premier tego roku, a teraz wiemy też, że okazała się niebywałym sukcesem. To też jedna z tych gier, za którą niektórzy żądają zwrotu pieniędzy, zarzucając twórcom wprowadzenie w błąd. Jak wygląda prawda?  recenzja gry

Recenzja gry Dead Rising 3 na PC - rozgrzewka przed Dying Light

Recenzja gry Dead Rising 3 na PC - rozgrzewka przed Dying Light

Moda na żywe trupy nie chce przeminąć, a najbliższe miesiące będą należeć do zombi spod szyldu Dead Island 2 i Dying Light. Na rozgrzewkę proponujemy jednak Dead Rising 3, który po zainfekowaniu Xboksa One trafia w końcu także na komputery PC.  recenzja gry

Grand Theft Auto IV - recenzja gry

Grand Theft Auto IV - recenzja gry

Tej gry po prostu nie trzeba przedstawiać. Konsolowy hit nareszcie trafia na komputery stacjonarne, niosąc ze sobą zarówno mnóstwo frajdy, jak i sporo uchybień.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Assassin's Creed III: Liberation - screen - 2012-11-08 - 251075Assassin's Creed III: Liberation - screen - 2012-11-08 - 251071Assassin's Creed III: Liberation - screen - 2012-11-08 - 251070Assassin's Creed III: Liberation - screen - 2012-11-08 - 251069Assassin's Creed III: Liberation - screen - 2012-11-08 - 251068Assassin's Creed III: Liberation - screen - 2012-11-08 - 251039Assassin's Creed III: Liberation - screen - 2012-11-08 - 251074Assassin's Creed III: Liberation - screen - 2012-11-08 - 251073Assassin's Creed III: Liberation - screen - 2012-11-08 - 251072Assassin's Creed III: Liberation - screen - 2012-11-08 - 251067

komentarze czytelników


Eric Draven  2012-11-08 - 12:28

ozoq  2012-11-08 - 13:08

Nie za sroga ocena?

darek0729  2012-11-08 - 18:40

Według mnie "Bloodlines" nie było aż taką tragedią :). Nie było świetne, ale dało się z radością pograć. Tylko misje się często powtarzały - chodzi o taki sam schemat. Co do "Liberation", to jeszcze nie grałem, ale z tego co tu wyczytałem też nie jest najgorsza. Błędy były raczej nieuniknione, a rozrywka wydaje się ciekawa.

-Likat-  2012-11-08 - 19:26

Ja osobiście uważam że jednak Bloodlines to była tragedia właśnie takiego kalibru jak mówią, całą grę robiło się praktycznie to samo, w tych samych miejscach, z jeśli dobrze pamiętam tylko trzema ciągle powtarzającymi się kontrami.

Łukasz B.  2012-11-08 - 19:27

no i co, taki hype na tego nowego asasyna a tu marne 6/10

Topolas  2012-11-09 - 08:37

Hype był i jest na nowego Assassin's Creeda, ale III. Liberation tworzyło oddzielne studio i jakoś nie słyszałem o hypie na tą grę. Być może zagłuszała to trójka.

tazer67  2012-11-09 - 12:21

(Aveline jest dzieckiem francuskiego szlachcica i sprowadzonej z Afryki niewolnicy) Rozumiem, że określenie KREOL jest autorowi nieznane... Cóż za trudne pojęcie do okiełznania...

Elder Wraith  2012-11-19 - 02:38

Moim zdaniem za sroga ocena :) Moim zdaniem zasługuje w pełni na 8/10

Nolifer  2012-11-24 - 02:34

można było się spodziewać że wyjdzie pół na pół w końcu cudów nie ma co oczekiwać po przenośnej konsolce :)