Recenzja gry 30 lipca 2012, 18:00

autor: Hed

Recenzja gry Deadlight - takiej apokalipsy zombie jeszcze nie widzieliście

Autorzy gry Deadlight stworzyli jedną z najładniejszych platformówek tej generacji. Niestety, w tej produkcji z Xbox LIVE Arcade nie wszystko prezentuje się tak cudownie jak grafika.

Recenzja powstała na bazie wersji X360.

PLUSY:
  • niesamowita oprawa audiowizualna, budująca mroczny klimat;
  • w miarę ciekawa opowieść bez zbędnego patosu;
  • odejście od eksterminacji zombie na rzecz kombinowania;
  • nietypowe i często zaskakujące znajdźki.
MINUSY:
  • bardzo krótka przygoda i trochę rozczarowujące zakończenie;
  • niedoskonałe sterowanie i nieczytelne poziomy;
  • nieszczególnie pomysłowe łamigłówki.

Zombie. Czy czujecie się zmęczeni tym tematem? Kwestia inwazji nieumarłych jest w ostatnich miesiącach eksploatowana do granic możliwości, a jednak wciąż cieszy się olbrzymim powodzeniem. Wydaje się, że to nie tyle efekt samej specyfiki postapokalipsy z udziałem „żywych zwłok”, ale tego, że deweloperzy zmieniają podejście do materii. Na przykład ostatnio stawiają na przyziemne klimaty – The Walking Dead czy DayZ są tego najlepszymi przykładami.

Deadlight to debiutancka gra studia Tequila Games, które także postanowiło wpisać się w trend pokazywania końca świata z perspektywy jednostki. Osoby, która nie dysponuje potężnym arsenałem i z łatwością może paść ofiarą zombie. Przy okazji deweloper chciał nawiązać do klasyki platformówek w stylu Flashbacka czy Prince of Persia. Czy to się udało? I tak, i nie, bo Deadlight podąża w dobrym kierunku, ale potyka się o własne koncepcje, niczym zombie sunące bezwładnie w kierunku mózgu.

Deadlight trailer #2

Deadlight trailer #2 [2:17]

Film z gry gry Deadlight zawierający zarówno fragmenty scenek przerywnikowych, jak i samego gameplay'u.

Uciekając przed przeszłością

Deadlight rozgrywa się w alternatywnym roku 1984. Tworząc tę rzeczywistość, deweloperzy inspirowali się dziełami z tego okresu, na przykład magazynami Heavy Metal i Cimoc. Wpływ na fabułę mieli też tacy autorzy jak Richard Corben, J.G. Ballard, Richard Matheson, Stephen King, Robert Kirkman oraz Cormac McCarthy.

W grze śledzimy losy Randalla Wayne’a, którego postać kojarzy się momentalnie z Viggo Mortensenem z adaptacji powieści Cormaca McCarthy’ego (Droga) lub bohaterem nadchodzącej produkcji studia Naughty Dog (The Last of Us). Randall jest typem silnym, ale skrywającym pewną tajemnicę. Jego przygoda zaczyna się nie najlepiej, bo bohater rozstaje się z grupą znajomych w niefortunnych okolicznościach. Mężczyzna wyrusza samotnie w kierunku „bezpiecznego punktu”, azylu dla ocalałych, aby spotkać się z przyjaciółmi i uratować rodzinę, czyli żonę i córkę.

Opowieść o zwykłym człowieku próbującym odnaleźć się w świecie pozbawionym nadziei na powrót do starego stanu rzeczy została przedstawiona za pomocą kilku środków. Główną treść podają komiksowe przerywniki wspierane niezłymi głosami aktorów. Są jeszcze tajemnicze wizje z dnia wybuchu epidemii. Oprócz tego zbieramy zaginione strony dziennika bohatera, pochowane w różnych zakamarkach. Początkowo wydaje się to irracjonalne, bo niby czemu miałyby one być porozrzucane w ten sposób? Z czasem odkrywamy, że podróż mężczyzny ma niewiele wspólnego z chęcią ratowania najbliższych. To raczej szukanie odkupienia i wracanie po własnych śladach do epicentrum traumy.

Witajcie w alternatywnej wersji roku 1984.

Więcej zdradzać nie będę, bo fabuła jest jednym z ciekawszych aspektów Deadlighta. Mimo to trochę rozczarowuje. Chodzi o to, że autorzy, przez większość czasu unikając wpadania w patos i koncentrując się na losach jednej ze zwykłych osób, które przetrwały, w finale zawodzą, serwując bezsensowną tyradę o naturze istnienia oraz moralnych aspektach ludzkich wyborów. Bez tych paru zdań na do widzenia gra pozostawiłaby po sobie lepsze wrażenie. Niestety, nie uniknięto chęci nakarmienia odbiorcy czerstwym kawałkiem, aby upewnić się, że zrozumiał przekaz i nie ma wątpliwości, że Randall, mimo popełnionych błędów, jest przyzwoitym facetem.

Recenzja gry Inside - twórcy Limbo pokazują piekło wojny?
Recenzja gry Inside - twórcy Limbo pokazują piekło wojny?

Recenzja gry

Duńczycy z Playdead nie zasypiali przez kilka ostatnich lat gruszek w popiele i od czasu sukcesu Limbo w pocie czoła pracowali nad kolejnym tytułem. Rezultatem tych prac jest Inside – mroczna podróż małego chłopca w bezwzględny świat.

Recenzja gry The Way – przywracanie życia w pixel arcie
Recenzja gry The Way – przywracanie życia w pixel arcie

Recenzja gry

Sięgnięcie do wzorców z kultowych gier typu Another World czy Flashback godne jest pochwały. Czy to tylko chwyt marketingowy czy też twórcom The Way faktycznie udało się wskrzesić ducha tych wielkich produkcji pierwszej połowy lat dziewięćdziesiątych?

Recenzja gry Shadwen - skradanki bazującej na pomyśle z Superhota
Recenzja gry Shadwen - skradanki bazującej na pomyśle z Superhota

Recenzja gry

Shadwen miało być innowacyjną skradanką, w której czas biegnie tylko wtedy, kiedy sterowana postać się porusza. Miało być, ale dobre chęci to za mało. Frozenbyte niepotrzebnie rozmienia się na drobne.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
30.07.2012 19:16
Persecuted
55
Generał

Z tematyką zombie jest jak ze strzelankami rozgrywającymi się podczas II wojny światowej - niby jest ich dużo, ale nie za bardzo jest w czym wybierać (z uwagi na niską jakość większości z nich)...

Już od dawna szukam jakiejś klimatycznej gry o zombie, a jak do tej pory spodobał mi się tylko Walking Dead. Jest sporo gier pokroju Dead Rising, Dead Island czy Left4Dead (czy każda gra o zombie musi mieć dead w nazwie? ;d), ale to wszystko są proste sieczki, które bardziej mnie nudzą niż urzekają klimatem czy straszą...

30.07.2012 19:27
odpowiedz
Ksionim
49
Senator

Ja bym chciał grę w stylu w DayZ. To jest gra o Zombie, a nie jakieś Resident Evil czy Lollipop Chainsaw. Zombie apokalipsa to bardziej taki hardkorowy survival niż głupia nawalanka.

30.07.2012 22:35
odpowiedz
Kazioo
86
Senator

@Persecuted
Jak masz PS3 to The Last of Us zapowiada się na bardzo klimatyczną grę zombiepodobną bez typowej sieki.

30.07.2012 22:49
odpowiedz
komenty
58
Generał

Założę się, ze sprzeda sie swietnie na Xboksie z 2 powodow - swietna grafika oraz brak duzych premier w tym okresie, ogolny brak gier na wylacznosc na Xboksie.

31.07.2012 01:36
odpowiedz
pyton712
4
Legionista

Wygląda naprawdę ciekawie, szkoda że tylko jest dostępny na xboxa.

31.07.2012 11:59
odpowiedz
Persecuted
55
Generał

@Kazioo - Nie mam, choć zastanawiam się nad tym ;). A ta gra zapowiada się strasznie dobrze... za dobrze. Jej zapowiedzi i zwiastuny (jak dla mnie) przekroczyły pewien poziom, powyżej którego człowiek puka się w czoło i myśli: "Tiaaa, jasne...". No ale gdyby okazało się że faktycznie jest taka super, to na 100% kupię dla niej PS3 - lepszej zachęty chyba już nie będzie.

04.08.2012 14:41
odpowiedz
Nolifer
87
The Highest

Gdy wyjdzie na steam , to warto mieć taką perełkę w swoim katalogu :)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze