Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 29 czerwca 2012, 14:17

autor: Hed

Recenzja gry Resonance – kolejnej przygodówki od twórców Gemini Rue

W przypadku gry Resonance nie ma sensu owijać w bawełnę: firma Wadjet Eye Games proponuje kolejną świetną przygodówkę dla fanów klasycznej wersji tego gatunku. To nieco archaiczna od strony technicznej, ale naprawdę dobra opowieść.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Zaczyna się od wstrząsu – tajemniczych ataków na różne metropolie. Cofamy się wstecz o 60 godzin, aby poznać losy czterech postaci.

1
2
3
4
5
6
7
8
PLUSY:
  • angażująca i niewymuszona historia wiążąca losy kilku postaci;
  • interesujące pomysły na rozgrywkę: system pamięci, kontrolowanie czterech bohaterów;
  • dobrze napisane i odegrane dialogi, introspekcje i monologi;
  • niebanalne i wymagające zagadki logiczne;
  • stosunkowo długi czas gry i umiejętność utrzymania zainteresowania gracza.
MINUSY:
  • pewne niedociągnięcia techniczne – powolność i toporność gry;
  • nagłe skoki poziomu trudności, uproszczenia, bardziej abstrakcyjne pomysły.

Resonance to nowa przygodówka sygnowana coraz bardziej znaczącą marką Wadjet Eye Games, firmy, która dała nam Gemini Rue oraz serię Blackwell. Klasyczną w sterowaniu, obsłudze i oprawie wizualnej grę przygotował Vince Twelve ze studia XII Games. Stworzenie tego niemal dziesięciogodzinnego zbitka pikseli zajęło mu podobno jakieś 5 lat. Opłaciło się, bo Resonance spełnia pokładane w nim nadzieje i po raz kolejny udowadnia pewną zależność, o której zdają się zapominać „wizjonerzy” stawiający sobie za cel zmianę podwalin gatunku. Nie liczy się to, jak wygląda gra i co obiecasz odbiorcom. Liczy się pomysłowość, wykonanie oraz przede wszystkim jakość literacka opowieści i dialogów. A to cechy każdej historii, jaką sygnuje czujne oko z logotypu wspomnianego wydawcy i producenta przygodówek.

Rezonans

Resonance nie jest pierwszą grą Vince’a Twelve’a. Deweloper ten stworzył też darmowe przygodówki Anna oraz What Linus Bruckman Sees When His Eyes Are Closed. Obie są dostępne na jego stronie.

W Resonance śledzimy perypetie kilku osób wplątanych w intrygę, od której zależą losy świata. Złudzeń co do tego nie pozostawia wprowadzenie, pokazujące relacje telewizyjne o atakach na wielkie metropolie. To tylko zwiastun przyszłych zdarzeń, powiązanych z odkryciem przez doktora Moralesa „rezonansu” – zależności fizycznych na poziomie cząsteczkowym, które dają olbrzymie możliwości. Także destrukcyjne. Poważna fabuła potraktowana została w rozsądnie lekki i łatwy w odbiorze sposób. Czterej bohaterowie gry – nieprzejmujący się regulaminem policjant, asystent naukowca, jego siostrzenica lekarka oraz zaangażowany dziennikarz śledczy – powoli odkrywają intrygę w ciągu zaledwie kilkudziesięciu godzin przed wspomnianą relacją telewizyjną.

Resonance nie jest produkcją nadętą i nie straszy żadnym moralizatorstwem czy przesadnymi emocjami. Zamiast tego stara się wciągnąć odbiorcę. I robi to dość skutecznie.

Sposób poprowadzenia narracji to mocny element tego tytułu. Nie brakuje tu wątków fantastycznych, traumatycznych zdarzeń i wspomnień oraz żartobliwego komentowania pewnych zjawisk. Zwroty akcji są na porządku dziennym, a sytuacja zmienia się kilkakrotnie. Pewnym zawodem może być przesadne wyeksponowanie wątku konspiracyjnego, obecnego właściwie od samego początku gry. Nie do końca podobało mi się też operowanie paroma stereotypami, co widać szczególnie na przykładzie postaci kobiecej, mającej niewielki wpływ na fabułę. Ogólne wrażenia są jednak pozytywne. Historia angażuje i niemal do samego końca zachowuje nutkę tajemniczości. Grając w Resonance, czujemy, że „coś wisi w powietrzu”, a potem musimy zareagować na to „coś”, doprowadzając do jednego z niekoniecznie wesołych zakończeń.

Bohaterowie mogą wymieniać się przedmiotami, podróżować razem i czasem współpracować na pewnych zasadach. Najważniejsze jest jednak to, że mogą również udzielać sobie wskazówek ułatwiających grę.

Lepiej to zapamiętaj

W Resonance nie brakuje prostych, ale znaczących nowinek w rozgrywce. Jedną z nich jest nietypowy system „kojarzenia faktów”. Ważne informacje w grze są zapisywane w podręcznym menu pamięci długofalowej. Czasami jednak trzeba zapytać o konkretny obiekt, stan lub wspomnienie. W takim przypadku możemy przeciągnąć dany fragment ekranu do „plecaka” i później użyć go w dowolnej konwersacji (o ile ma to jakikolwiek sens). To umożliwia przepytywanie ludzi na temat mnóstwa rzeczy i kombinowanie na przeróżne sposoby. Pomysł wykorzystania „wspomnień” w rozmowach wymaga pewnej uwagi oraz zrozumienia od gracza, bo trzeba pamiętać, że opcje dialogowe nie pojawią się same. Na dłuższą metę sprawdza się to dobrze i dodaje rozgrywce głębi. Więcej zależy już od odbiorcy i jego zdolności. To zresztą ogólny obraz gry, która nie chce podążać tylko utartymi i prostymi ścieżkami.

Siłę tego tytułu widać w konstrukcji poszczególnych segmentów. Zaczyna się od tego, że dostajemy kilka pozornie niezwiązanych ze sobą epizodów, poświęconych poszczególnym bohaterom. Później grupa spotyka się i postanawia działać razem. W tym momencie mamy do pełnej dyspozycji cztery postacie, między którymi można się dowolnie przełączać. Każda z nich reprezentuje inny zawód, więc ma dostęp do unikatowych możliwości. Policjant może zajrzeć na komisariat i skorzystać z bazy danych lub archiwum, a lekarka wynieść ze szpitala parę przydatnych gadżetów. Takie podejście sprawia, że zabawa jest odrobinę nieliniowa, bo mamy dużo rzeczy do zrobienia i często możemy dobierać skład „drużyny”. Trzeba bowiem pamiętać, że do rozwiązania niektórych problemów musimy zaangażować całą grupę, np. przy próbie wejścia do budynku przez rozbite okno. Zagadki, zarówno te standardowe, jak i „zbiorowe”, zostały świetnie zaprojektowane.

Oceny redaktorów, ekspertów oraz czytelników VIP ?

Materdea Ekspert 27 sierpnia 2012

(PC) Mimo niespecjalnego przywiązania do gatunku gier przygodowych, w Resonance bawiłem się przednio. Nie brakowało chwil frustracji i bezradności spowodowanych brakiem rozwiązania jakiejś zagadki, ale po chwili skupienia już wszystko było jasne – niemniej ta „chwila” niekiedy znacznie się przedłużała. Uważam, iż czas poświęcony tej produkcji nie poszedł na zmarnowanie. Tytuł wymaga od nas wysilenia szarych komórek i chwała mu za to. Może niezbyt atrakcyjnie, ale klimatycznie przedstawia się oprawa graficzna. Młodszych stażem graczy pewnie nie przyciągnie, aczkolwiek głodnych trudnych łamigłówek, spragnionych fanów przygotówek z pewnością zaintryguje i popchnie w stronę kupna Resonance: warto.

8.0
Recenzja pierwszego epizodu gry Life Is Strange: Before the Storm – klimatyczny powrót
Recenzja pierwszego epizodu gry Life Is Strange: Before the Storm – klimatyczny powrót

Recenzja gry

Studio Deck Nine podołało. Before the Storm nie ustępuje oryginalnemu Life Is Strange, już w pierwszym odcinku oferując równie melancholijny klimat, świetną ścieżkę dźwiękową oraz plejadę barwnych postaci.

Recenzja gry Observer – V Rzeczpospolita Cyberpunkowa
Recenzja gry Observer – V Rzeczpospolita Cyberpunkowa

Recenzja gry

V Rzeczpospolita Polska, schyłek XXI wieku i Rutger Hauer w roli Daniela Lazarskiego, detektywa posługującego się niekonwencjonalnymi metodami śledczymi. To kolejny, po Get Even, dobry polski symulator chodzenia.

Recenzja gry The Walking Dead: A New Frontier – spadek formy
Recenzja gry The Walking Dead: A New Frontier – spadek formy

Recenzja gry

A New Frontier nie przypomina pełnoprawnej kolejnej odsłony fenomenalnego cyklu The Walking Dead. Wygląda raczej na zrobiony na szybko, pełen dziur fabularnych i miałkich pomysłów wypełniacz przed ewentualnym prawdziwym trzecim sezonem.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
29.06.2012 15:42
A.l.e.X
106
Alekde

na pewno będę musiał się z nią poznać bliżej :) Gemini Rue było / jest świetne. Polecam

29.06.2012 20:58
odpowiedz
Cień
53
Centurion

Bardzo fajnie napisana recenzja, zachęciła mnie do gry. Mam nadzieję, że sama przygodówka również okaże się b. dobra.

29.06.2012 21:25
odpowiedz
Święty!
116
Konsul

Wygląda świetnie, kupuję!

04.07.2012 20:51
odpowiedz
komenty
64
Senator

Tez to kupie, ale poczekam na wersje Steamowa.