ocena redakcji
8.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Opór po raz trzeci - recenzja gry Resistance 3

Po raz trzeci posiadacze konsol PlayStation 3 stają do walki z obcym najeźdźcą w serii Resistance. W jakiej formie jest najnowsze dzieło firmy Insomniac Games.

14 września 2011Sarge (gry-online.pl) 8.0/10
• strony: 123

Serię Resistance można uznać za jedną z bardziej niedocenianych ekskluzywnych produkcji dedykowanych PlayStation 3. Pierwsza część została przygotowana na premierę konsoli i nie wyróżniła się zbyt mocno (nie licząc dość oryginalnego zestawu broni) na tle innych strzelanin dostępnych na rynku. Kontynuacja zaskoczyła m.in. bardziej efektowną rozgrywką i emocjonującymi potyczkami z gigantycznymi bossami, ale nadal była traktowana raczej jako przystawka przed nadchodzącym wówczas Killzonem 2. „Trójkę” pracownicy studia Insomniac Games przygotowywali przez niemal trzy lata – tak długi okres miał szansę przełożyć się na mocno dopracowany produkt. Po ukończeniu jednoosobowej kampanii i przetestowaniu trybu multiplayer mam pewne wątpliwości, czy autorzy w stu procentach wykorzystali ten czas.

W Resistance 3 znajdziemy sporo nawiązań do poprzednich części, zatem pełnię przyjemności z odkrywania historii będą czerpać przede wszystkim osoby zaznajomione z całym cyklem. Tym razem wcielamy się w nowego bohatera. Jest nim Joseph Capelli, który został wyrzucony z wojska na skutek czynu, jakiego dopuścił się w ostatniej odsłonie serii. Razem z żoną i synkiem schronił się w podziemiach miasteczka Haven, gdzie pozostali przy życiu ludzie ukrywają się przed wrogą rasą Chimer, która wybiła ponad dziewięćdziesiąt procent populacji.

Hybryda – najbardziej pospolita odmiana Chimer w grze.

Chcąc nieco poprawić sytuację, udajemy się wraz z doktorem Malikovem do Nowego Jorku, aby zniszczyć gigantyczną wieżę generującą tunel czasoprzestrzenny. Jego obecność powoduje stopniowe zamarzanie planety, co sprzyja egzystencji Chimer preferujących mroźny klimat, natomiast może doprowadzić do śmierci ludzi. Niewtajemniczonym przypomnę, że wydarzenia przedstawione na przestrzeni całej serii pokazują alternatywną historię, według której Europa (a z czasem także reszta świata) została zaatakowana i opanowana przez wspomniane Chimery. Do wybuchu II wojny światowej nigdy nie doszło, a ludzkość musi zmagać się ze śmiertelnym zagrożeniem w postaci obcej rasy.

Zanim ostatecznie dotrzemy do Nowego Jorku, odbywamy kilkugodzinną podróż przez amerykańskie miasta. Taki zabieg pozwolił twórcom na przygotowanie całkiem zróżnicowanych lokacji. Partyzanckie ukrywanie się w podziemiach nie zdaje zbyt długo egzaminu, z czasem trafiamy zatem na ulice zniszczonego wojną miasteczka, by później przepłynąć łodzią wśród legowisk kolejnych rodzajów Chimer. Nie brakuje etapów rozgrywających się w nocy, pokrytych śniegiem czy opuszczonej kopalni z urzędującym w niej potworem.

Twórcy postarali się o odpowiednie wyważenie emocji towarzyszących rozgrywce. W jednej chwili niemal nie odrywamy palca od spustu i jesteśmy przytłaczani coraz liczniejszymi zastępami przeciwników, by innym razem ostrożnie poruszać się po wyludnionym miasteczku, w którym wręcz roi się od kokonów z jeszcze nienarodzonymi Chimerami w środku. Nieraz mamy do czynienia ze swego rodzaju strzelaniną na szynach – choćby w czasie wspomnianej przeprawy łodzią czy dłuższej przejażdżki pociągiem. Wtedy naszym głównym celem jest przetrwanie, bo pole manewru zostało ograniczone, a wrogowie nie przestają atakować.

Szybko dają się zauważyć spore braki u sztucznej inteligencji. Zachowanie przeciwników na ogół ogranicza się do parcia przed siebie i ostrzeliwania pozycji gracza. Wprawdzie nie jest im obce korzystanie z osłon w trakcie bardziej zaciętych potyczek, ale niejednokrotnie potrafią opuścić schronienie, robiąc z siebie bardzo łatwy cel. Brakowało mi większej współpracy, mądrego przemieszczania się po polu bitwy czy choćby prób oflankowania głównego bohatera. Wszystkie problemy stają się najbardziej widoczne w końcowych fragmentach kampanii, gdy autorzy najwyraźniej postawili na ilość, trochę zapominając o jakości. Pod koniec gry zmagamy się z dziesiątkami nacierających z każdej strony Chimer i wtedy walka zaczyna tracić jakiekolwiek podłoże taktyczne. Adwersarze za wszelką cenę szturmują naszą pozycję, jakby własna śmierć nie miała dla nich znaczenia.

Tekst przygotowany na podstawie wersji PS3.
inne
Recenzja gry Warframe - alternatywy dla co-opa z Mass Effect 3

Recenzja gry Warframe - alternatywy dla co-opa z Mass Effect 3

Znudził Wam się co-op z Mass Effecta 3? Sięgnijcie po darmowego Warframe’a, nową produkcję studia Digital Extremes (The Darkness II). Znajdziecie w niej wiele podobnych elementów podanych w bardziej dynamicznej i zwariowanej postaci.  recenzja gry

Recenzja gry Doom - nowe szaty króla strzelanin

Recenzja gry Doom - nowe szaty króla strzelanin

Brak „czwórki” w tytule nowego Dooma nie jest przypadkowy. Najpewniej właśnie tak wyglądałby król FPS-ów, gdyby id Software zapoczątkowało swoją największą markę w 2016 roku. Wprawdzie nie jest to już rewolucja, ale wzór do naśladowania – jak najbardziej!  recenzja gry

Recenzja gry GTA V na PC - Los Santos piękne, jak nigdy przedtem

Recenzja gry GTA V na PC - Los Santos piękne, jak nigdy przedtem

Kiedy Grand Theft Auto V debiutowało niemal dwa lata temu, wielu okrzyknęło ją grą praktycznie idealną, ale konwersja na konsole obecnej generacji, pokazała że może być jeszcze lepiej, przynajmniej w kwestii graficznej.  recenzja gry

ocena vs oczekiwania

Według naszych czytelników gra Resistance 3 w wersji PS3 jest rozczarowaniem – oczekiwania przed premierą były wyższe niż aktualna średnia ocena użytkowników.

8.8

ocena czytelników

328 ocen czytelników

9.1

oczekiwania przed premierą

222 głosów czytelników

Resistance 3 - screen - 2011-09-06 - 218809Resistance 3 - screen - 2011-09-06 - 218808Resistance 3 - screen - 2011-09-06 - 218807Resistance 3 - screen - 2011-09-06 - 218806Resistance 3 - screen - 2011-09-06 - 218805Resistance 3 - screen - 2011-09-06 - 218804Resistance 3 - screen - 2011-09-06 - 218803Resistance 3 - screen - 2011-09-06 - 218802Resistance 3 - screen - 2011-09-06 - 195306Resistance 3 - screen - 2011-09-06 - 195307
Metin2

Metin2

Zagraj za Darmo!

Battlestar Galactica Online

Battlestar Galactica Online

Zagraj za Darmo!

Tom Clancy's Rainbow Six: Vegas 2 - PS3 - 179,90 zł

kup w sklepie

PS3 179,90 zł

Saints Row 2 Essentials - PS3 - 59,90 zł

kup w sklepie

PS3 59,90 zł

Medal of Honor: Warfighter - PS3 - 73,90 zł

kup w sklepie

PS3 73,90 zł

Komentarze Czytelników (22)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
14.09.2011 13:31
kaganpwnz
43
Generał

PS3 autor: Sarge - gry-online.pl • 14 września 2011

Mi sie wydaje czy na poczatku brakuje oceny ;) ?

14.09.2011 13:41
odpowiedz
Marcines18
59
Senator

8.0 ocena pisze

14.09.2011 13:49
odpowiedz
sinbad78
110
calm like a bomb

jest napisane

14.09.2011 14:21
14.09.2011 15:52
odpowiedz
b4r4n
103
Uliczny Samuraj

Wszystko co złe w R3 to wina Sony ich chorej potrzeby wciskania wszędzie Mova i 3D. KZ3 też miał na początku wtopę z trybem multi, teraz R3, a już jaja będą jak w U3 dadzą ciała.

14.09.2011 16:07
odpowiedz
_MaZZeo
41
Legend

[4] OMG :D

14.09.2011 17:14
odpowiedz
meloncom
54
Graczu

jeden zespól broni reaktora, a drugi próbuje go bronić - czy to nie jest mały błąd ?? :)

14.09.2011 17:53
odpowiedz
piotr432
77
Warrior

Mimo to , że nie mam konsoli z wielką chęcią bym sobie zagrał w tą gierkę . Podoba mi się ta gra , ponieważ ma zróżnicowane potworki .

14.09.2011 19:37
odpowiedz
Miszczogrzmot
46
Pretorianin

Do minusów powinniście dodać też skopane kontrolki na MOVE. Nie da się przy użyciu sharpshootera skakać, bo jakiś geniusz umieścił skok pod X na Navi controlerze. Także brak w grze ustawień czułości i deadzone'a broni przy użyciu zooma, a podstawowe ustawienia są strasznie toporne. Dziwne, bo KZ3 miał całkiem dobrze zrobione sterowanie, skok pod trójkątem albo kwadratem i wszystko fajnie śmigało. Celownik przy korzystaniu z MOVE jest wielki, biały i paskudny - nie pasuje do buro-rdzawej reszty gry.

Szkoda że nie da się wybrać w menu gry języka gry napisów i menusów, jak było ze 2 lata temu przy okazji Uncharted 2, czy Heavy Rain. Trzeba kombinować, zmieniać język w XMB przed odpaleniem gry, co nie jest najlepszym rozwiązaniem(nie da się zrobić mixa ang. dialogów i pol. napisów) i nie każdy na to wpadnie, bo nigdzie o tym nic nie jest napisane, nawet w instrukcji.

Aha i nie jestem pewien, czy aż tak dobrze wykorzystano tło wydarzeń w latach 50tych połączonych z wątkiem Sci-fi. Gdyby nie okrągławe radia w rozwalonych domach, okrągławe auta w paru miejscach na ulicach i chyba muzyki w creditsach, nie dałoby się w ogóle zauważyć tego, że akcja gry toczy się w alternatywnej linii czasowej. Zmarnowano trochę potencjał takiego misz-maszu kulturalnego. To już Fallout ze swoją sporą ilością muzyki, stylizowanymi plakatami, ogólnie ze swoim kierunkiem artu w grze sprawiał wrażenie bardziej retro, mimo, że dział się w przyszłości.

Singiel ot taki sobie, do przejścia, fajnie się gra, ale bez większych zachwytów, czy emocji. Multi to póki co raczej zbuggowana, niezbalansowana, tudzież pogmatwana ciekawostka i chyba niewiele da się z tym już zrobić. Co najwyżej buggów mogą się pozbyć i tyle. Jedyne, co mogło by zapewnić przetrwanie tego tytułu na dłuższą metę, to MOVE, bo mało jest przecież poważnych gier wykorzystujących te peryferia i ludzie i tak by to brali, a niestety Insomniac dał tu też dużą plamę.

14.09.2011 19:54
odpowiedz
flakonik12
10
Centurion

Ocena nawet niezla jak na strone sponsorowana przez MS , posmieje sie przy ocenie GEARS OF WAR 3 ktore dostanie o wiele wyzsza ocene a wyglada identyko jak gears of war 2 ;]

15.09.2011 11:37
odpowiedz
b4r4n
103
Uliczny Samuraj

>Miszczogrzmot zdajesz sobie sprawę, że w latach 60 ludzie żyli tak jak my dzisiaj? Jedyne co się różniło to design przedmiotów takich jak radio czy samochód i pop kultura, na którą nie ma specjalnie wiele miejsca podczas kilkudziesięcioletniej inwazji obcych...

15.09.2011 13:42
odpowiedz
pixario
63
Troll Hammer

problemy techniczne (lagi itp.) i balans trybu multiplayer.
maga subiektywna opinia i na dodatek jedyna taka w internecie ale to przecież Polska

15.09.2011 14:29
odpowiedz
Miszczogrzmot
46
Pretorianin

@b4r4n
Wyobraź sobie, że sobie zdaję z tego sprawę, że bardzo dużo się nie zmieniło, ale we wielu różnych produkcjach, w tym nawet w grach, udało się lepiej przedstawić klimat retro. Fallouty, Bioshocki np. robiły to lepiej, a ten drugi to przecież też fpp, czyli poniekąd przedstawiciel tego samego gatunku. Spójrz na screeny z nowego X-com. Oglądam teraz serial Mad Men, który wprost ocieka stylem i klimatem dawnych lat. Lata 50-60te to nie tylko radia, samochody i muzyka - to przylizane włosy, wszędobylskie papierosy, dyskryminacja osób czarnoskórych i kobiet, to ostre, syte kolory na zdjęciach, czy w reklamach, inna moda, hipisi, propaganda, zimna wojna, szpiegostwo przemysłowe, nienawiść względem Rosji, po prostu dużo więcej.

A z resztą, nawet jakby autorom udało się wcisnąć do gry więcej tego co jest, czyli muzyki w radio(z tego, co pamiętam w tej chwili, jest tylko w creditsach, ale mogę się mylić), kolorowych billboardów, plakatów, czy akcentów takich jak ikoniczne okrągłe radia, tudzież auta, to byłoby w tej kwestii lepiej (jest tego tam jeszcze trochę, np. charakterystyczny design knajp, ale umieszczone jest to zazwyczaj raczej subtelnie i ginie/zaciera się to gdzieś w połączeniu z postapokaliptyczną wizją gry). W Res3 klimatu retro prawie w ogóle nie czuć i nie widać, a to znaczy, że zmarnowano ciekawe założenia uniwersum serii.

15.09.2011 21:24
odpowiedz
b4r4n
103
Uliczny Samuraj

@Miszczogrzmot
Chimery pojawiły się na początku XX wieku (1908), nie ma I i II WŚ, nie ma zimnej wojny, hipisi nie mają racji bytu, nikt nie dyskryminuje czarnych, bo na świecie jest cała banda obcych niemiło nastawiona do aktualnych mieszkańców. Musisz wziąć poprawkę na to, że w Resistancie wiek XX rządzi się innymi prawami.

W R3 i Fallout czy Bioshock to inna sprawa w kreowaniu świata. W Falloucie masz świat po wojnie atomowej, w którym ludzie starają się wrócić do "normalności" więc wszystko sprzed wojny jest na wagę złota. W Bioshocku masz bandę świrów w zamkniętym świecie, który jest dość mocno przerysowany. W Resistancie masz sytuacje, w której zostało 10% ludzkości, wszędzie są Chimery, wszystko leży w gruzach. Ciężko żeby ludzie robili plakaty, urządzali podziemne bunkry w stylu lat 60 jak w każdej chwili może się okazać, że będę musieli z nich uciekać. Według mnie Insomniacy świetnie oddali klimat przytłoczenia i życia na walizkach.

15.09.2011 21:35
odpowiedz
Michael_999
66
Legend

[4] ---> Zniszczyło mnie to :D

15.09.2011 21:42
odpowiedz
Apokalipsis
59
Senator

[4] --> Brak słów.. nadal nie mogę się podnieść. :)

16.09.2011 01:38
odpowiedz
Miszczogrzmot
46
Pretorianin

@b4r4n
Z tego co ja wyczytałem, to historia Resistance owszem łączy się z meteorytem w Tungusce w 1908, ale dopiero w 1949 chimery opuszczają odciętą od świata Rosję i zaczynają podbój Europy. WW I w świecie Resistance akurat miała miejsce, dopiero po niej historia toczy się innym torem, bo Rosja traci kontakt ze światem w 1921r. Do 1949 świat miał mnóstwo czasu, aby rozwinąć swoją kulturę, itd., więc w swoich dywagacjach musisz, że użyję twojego sformułowania "wziąć na to lekką poprawkę". Akcja Resistance 3 toczy się w 1957, więc wszelkie billboardy, resztki plakatów, itd. mogłyby jeszcze gdzieś tam być(i są, ale w małej ilości), bo to w końcu raptem 4 lata od inwazji na USA(skąd pomysł, że ludzie mieliby drukować nowe?). Jakoś nie wyobrażam sobie chimer przechadzających się po ulicy i zrywających wszelkie plakaty, ogłoszenia, czy niszczących billboardy.

Jasne, że Rosja jest za zasłoną i nie ma zimnej wojny - ja pisałem tylko, że lata 50-60te to więcej niż okrągławe radia. Poza tym rozumiem, że inwazja mogła by zmienić stosunek do ludzi czarnoskórych, tylko pamiętaj, że przez setki lat byli traktowani jako niewolnicy i społeczne podnóżki, w latach 50tych w USA jak im się dobrze powodziło, to mogli zostać dozorcą albo boyem hotelowym. W takim Resistance ludzie za ich plecami wciąż powinni kryć w mniejszym lub większym stopniu pielęgnowaną przez lata nienawiść i poczucie wyższości. Podobnie z kobietami, które ledwo zyskały prawo głosu 30 lat wstecz. Z resztą ten temat to raczej takie bezproduktywne gdybanie, które i tak z grą nie ma nic wspólnego i nigdzie nie zmierza.

Ja tam obstaję przy swoim, czyli, że "nawet jakby autorom udało się wcisnąć do gry więcej tego co jest, czyli muzyki w radio, kolorowych billboardów, plakatów, czy akcentów takich jak ikoniczne okrągłe radia, tudzież auta, to byłoby w tej kwestii lepiej". Po co w grze alternatywna historia, głęboko zakorzeniona w prawdziwych wydarzeniach i świecie, jeżeli nic z tego prawie nie wynika? Osoby mniej spostrzegawcze mogą wręcz pomyśleć, że akcja dzieje się w czasach współczesnych, bo i tak wszystko jest zniszczone wojną i wygląda z grubsza bezkształtnie (oczywiście zakładając, że ominą introsy i wielkie daty wyskakujące z ekranu). Z resztą spora część gry dzieje się w miejscach, w których autorzy nawet jakby chcieli, to nie dali by rady pokazać swojej alternatywnej wizji - tunele, więzienie, metalowe budowle chimer. Zmarnowano po prostu trochę potencjał takiego rozwiązania. Wydaje mi się, że nawet gdzieś natknąłem się w recenzjach na podobne stwierdzenia.

Btw screen z nowego X-com >>>
Nie wygląda bardziej retro? Ja wiem że to nie jest to samo, tak samo jak Fallout i Bioshock, nie ma apokalipsy, świat nie jest zniszczony i brudny, co zaraz na pewno napiszesz - ale zauważ, że się da. Głupie tweedowe spodnie na szelkach, kapelusze u paru postaci i klimat byłby lepszy. Nikt w końcu Insomniakom nie kazał robić kompletnej rozpierduchy i apokalipsy. Ale to ich wizja, chcą robić po prostu kolejną post-apokaliptyczną produkcję, wyglądającą przy tym jak cała reszta podobnych gier i filmów, tylko z okrągłymi radiami i samochodami, to nie ma problemu.

Czy w pełni zrealizowano, czy zmarnowano alternatywną historię gry to z resztą najmniejszy z problemów Resistance3 (Tak samo średnia fabuła Res3 nie przeszkadza, bo to shooter) - najgorsze są niedopatrzenia w implementacji Move'a i skopane multi, których prawdopodobnie nawet patche nie poprawią. Skoro już skończyłem kampanię, to prawdopodobnie moja sympatyczna płytka, stylizowana na vinyl (btw. kolejne zagranie retro), będzie już tylko zalegać na półce, a znajomym shaprshootera dalej będę pokazywał na Killzonie.

16.09.2011 11:11
odpowiedz
b4r4n
103
Uliczny Samuraj

@Miszczogrzmot

Po pierwsze nowy Xcom ma dość przerysowaną stylistykę więc to nie najlepszy przykład. Po drugie wymagasz od FPS'a dość mocno napchanego akcją żeby bił cię po oczach klimatem lat 60 co skończyło by się dość komicznie. Fallout czy Bioshock to gry zdecydowanie wolniejsze, w których masz czas na oglądanie każdej ściany, w Resistancie tej możliwości "nie masz". Zagraj sobie jeszcze raz na najniższym poziomie z odpalonymi kodami tak żebyś mógł się szwendać po mapce i pozwiedzaj Haven. W NY przejdź się po zniszczony budynkach i oglądnij resztki mieszkań. Wszystkie elementy lat 60 są na miejscu po prostu nie masz czasu ich zauważyć. Po drugie w grze nie chodzi o klimat lat 60 tylko o klimat przytłoczenia. Nie ma znaczenia który mamy rok chodzi o to, że ludzie nie mają szans. Brak całej maści przedmiotów charakterystycznej pop kultury dodatkowo potęguje to wrażenie, bo pokazuje, że nie zostało już nic. Ludzie udają, że mogą żyć normalnie, a prawda jest taka, że nie ma dla nich nadziei. Bardzo dobrze rozumiem o co ci chodzi z brakiem klimatu lat 60, ale tak ma właśnie być.

20.09.2011 20:26
odpowiedz
victripius
78
Joker

Jakim cudem ta gra dostała aż 8/10 to nie wiem. Dla mnie taka mocno naciągana 7, nie jest to ex, którym posiadacze ps3 powinni się chwalić.

24.09.2011 23:08
odpowiedz
Nolifer
83
The Highest

8.0 to jednak za duża ocena. Gra nie wybija się ponad przeciętność a taki Dead Island ma 7,5

27.09.2011 19:35
odpowiedz
_John_
4
Legionista

Edit

22.10.2011 16:02
odpowiedz
lazarus cień
13
Generał

Ocena 8/10 to jest Zajebista nie wiem,co wy od niej chcecie

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze