ocena redakcji
7.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Recenzja The Baconing - trzeciej gry z Deathspankiem

Deathspank powraca, by stawić czoła swojemu najgroźniejszemu wrogowi – Anty-Spankowi. Absurdalny humor, heros idiota i tony przeciwników, to znak rozpoznawczy serii.

9 września 2011 7.0/10
• strony :12

Lubię, kiedy autorzy przełamują utarte schematy. Tak było m.in. z pierwszą częścią Deathspanka, którą przygotowała ekipa Hothead Games przy współudziale legendarnego Rona Gilberta – człowieka stojącego za niegdysiejszą przygodówkową potęgą LucasArts. Ron odwalił kawał świetnej roboty, przemycając swoje nierzadko absurdalne poczucie humoru do prostej gry hack'n'slash, będącej bardziej pastiszem gatunku niż jego pełnoprawnym przedstawicielem. Szczerze mówiąc, nie wiem, czy produkcja ta zostałaby zauważona, gdyby nie nazwisko Gilberta, który firmował nim również kontynuację zatytułowaną Thongs of Virtue. „Trójka” powinna mieć więc ułatwione zadanie, bazując na znanej marce. Jednak nie do końca tak jest. W pracach nad The Baconing Gilbert nie brał już udziału, a z tytułu gry znikło imię głównego bohatera. Czy fakty te mają wpływ na jakość najnowszej odsłony serii?

Na pierwszy rzut oka The Baconing jest zwyczajnym klonem dwóch pierwszych części. Graczom spodobała się konwencja gry, w której wszystko dzieje się na wariackich papierach. Każdy trener wie, że nie zmienia się składu zwycięskiej drużyny. I jeżeli przyjąć, że podobieństwo pomiędzy aktualną a wcześniejszymi grami w wierzchniej warstwie jest niewątpliwie wyraźnie widoczne – The Baconing spokojnie mogłoby być dodatkiem DLC do którejkolwiek z pozostałych edycji cyklu. Dopiero po kilku godzinach zabawy dochodzi się do wniosku, że coś jest jednak inaczej.

Deathspank – antyteza skromności, prawdziwy macho krainy Spanktopia, któremu nie sposób odmówić odwagi graniczącej z głupotą – po raz kolejny musi stawić czoła niebezpieczeństwu, które tym razem reprezentowane jest przez Anty-Spanka i jego pomagierów. Całość utrzymana jest trochę w konwencji postapokalipsy, trochę w złotej erze science fiction, a trochę w niej elementów typowych dla świata fantasy. Oczywiście nie ma mowy o braniu tego wszystkiego na poważnie. Inteligencją Deathspank niewiele odbiega od pojawiających się w grze tu i ówdzie indyków, co sprytnie maskuje niebanalnymi z pozoru dialogami z licznie występującymi w grze postaciami niezależnymi.

Wyśmienity humor był domeną wcześniejszych gier. W The Baconing ma się on również całkiem nieźle, ale moim zdaniem twórcy zaliczyli nieznaczny spadek jakości. Rozmowy bohaterów nie są AŻ tak zabawne jak wcześniej. Mam wrażenie, że zabrakło nieco ręki Gilberta, ale i tak wielokrotnie zdarzyło mi się podczas grania wybuchnąć śmiechem.

Tekst przygotowany na podstawie wersji PS3. Dotyczy również wersji PC, X360
inne
The Elder Scrolls V: Skyrim - recenzja - mamy grę roku?

The Elder Scrolls V: Skyrim - recenzja - mamy grę roku?

The Elder Scrolls V: Skyrim uderzył mocno i na tyle skutecznie, że straciliśmy dla niego głowy. Czy nowy produkt Bethesdy jest murowanym kandydatem do tytułu gry roku? Na to pytanie odpowiadamy w recenzji.  recenzja gry

Recenzja gry Lords of The Fallen - najlepsza gra CI Games w historii

Recenzja gry Lords of The Fallen - najlepsza gra CI Games w historii

Przy recenzowaniu Lords of the Fallen nie da się nie uniknąć porównań do Dark Souls. Całe szczęście, gra broni się jako samodzielna produkcja. To kawał niezłego, zręcznościowego RPG-a.  recenzja gry

Wiedźmin 2: Zabójcy Królów - recenzja gry

Wiedźmin 2: Zabójcy Królów - recenzja gry

Wiedźmin 2: Zabójcy Królów to na pewno jedna z najważniejszych tegorocznych premier w Polsce. W recenzji odpowiadamy na pytanie, czy twórcy podołali gigantycznym oczekiwaniom graczy oraz jak wywiązali się ze składanych obietnic.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę

komentarze czytelników


Tuminure  2011-09-10 - 07:18

Haha. Brak komentarzy pod tą recenzją idealnie opisuje sytuację polskich graczy (którzy odwiedzają tę stronę). Pod średnim rpgiem - 0, pod średnią czy słabą strzelanką - mnówstwo.

Mr_lagger  2011-09-10 - 11:01

Zauważ że nie wszyscy są pasjonatami rpg-ów lub nie mają przekonania to tego studia lub tytułu !? (osobiście gram w rpg i fps ) ...

MarcoV86  2011-09-10 - 11:45

7/10 za jakiś shit...

kęsik  2011-09-10 - 11:48

7 to słabo jak na Deathspanka...

James_007  2011-09-10 - 15:07

z rpgiem to ma tyle wspolnego co nic powiem szczerze, ze juz w drugiego deathSpanka jakoś średnio mi się grało, z trzecim jest jeszcze gorzej - kompletnie nie mialem ochoty grac dalej w pewnym momencie

Kimre  2011-09-10 - 19:22

Ja ukończyłem tylko 1.Deathspanka, a 2 znudziła mi się po 3godz. Polecam zagrac w jakąś częśc jeśli nie graliście. Początkowe wrażenie jest bardzo dobre.

vojak_2  2011-09-12 - 09:14

dla dzieci w sam raz, ale moja siostra i tak woli pograć w Sacred 2: FA, która ma 11 lat

victripius  2011-09-17 - 08:33

Jeśli chodzi o recenzję to trochę dziwię się autorowi, że w obliczu dwóch minusów gra dostała tylko 7/10. Jeśli oceniamy ją pod względem dużych tytułów to jest to gra bardzo słaba, jeśli pod względem gier Arcade to raczej udana.

Nolifer  2011-09-18 - 22:46

@Marco Na pewno nie grałeś w tą grę a uważasz ją za Shit , wiesniaku ...