ocena redakcji
9.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

L.A. Noire - recenzja gry

Gra L.A. Noire odkurza nieco zapomniane opowieści detektywistyczne i prezentuje je w nowoczesnej, bardzo atrakcyjnej formie. Nietypowa, oryginalna i pasjonująca - debiut jak marzenie.

23 maja 2011 9.0/10
• strony :1234

Nie pamiętam już dokładnie, kiedy po raz pierwszy usłyszałem ten tytuł, ale było to wieki temu, gdzieś około premiery drugiego Half-Life. Pierwotnie gra L.A. Noire miała ukazać się wyłącznie na konsolę PlayStation 3 – dopiero gdy projektem zainteresowali się ludzie z Rockstar Games, zdecydowano się przygotować również wersję na Xboksa 360. W ciągu siedmiu lat produkcji twórcy obiecali wielki powrót opowieści detektywistycznych, konsekwentnie ignorowanych przez deweloperów w ostatnim czasie, a także zaprezentowanie technologii, pozwalającej wykreować na ekranie telewizora najbardziej realistyczne animacje twarzy w dziejach. I jak się okazało, obietnice te zostały spełnione.

Phelps karierę zaczyna od patrolowania ulic Los Angeles.

Zanim dokładniej omówimy debiutanckie dzieło firmy Team Bondi, odpowiedzmy sobie na podstawowe pytanie: czym właściwie jest L.A. Noire? Klonem serii Grand Theft Auto? Absolutnie nie. Konkurentem drugiej Mafii? Prędzej, choć takie stwierdzenie również nie oddaje w pełni faktycznego stanu rzeczy. Tak naprawdę australijski produkt trudno w ogóle traktować w kategorii gry akcji. Rozgrywkę zbudowano na przygodówkowym fundamencie, natomiast całą resztę, czyli strzelaniny, jazdę samochodem oraz inne elementy zręcznościowe, należy potraktować w charakterze przystawek do głównego dania, które na dodatek można zignorować bądź pominąć. Zdziwieni? Nie ukrywam, że ja również byłem.

Głównym bohaterem gry jest Cole Phelps – weteran walk z Japończykami podczas II wojny światowej, który po zakończeniu tego największego w dziejach konfliktu zbrojnego powraca do Los Angeles i wstępuje do policji. Wyróżniający się funkcjonariusz drogówki dostaje swoją wielką szansę, kiedy udaje mu się zebrać dowody przeciwko pewnemu przestępcy, a następnie ująć go. Kapitan komisariatu, gdzie na co dzień pracuje nasz podopieczny, otwiera przed nim furtkę do kariery, pozwalając dokonać ważnego przesłuchania. Policjant wywiązuje się z powierzonego zadania wzorowo – po krótkiej rozmowie bandzior przyznaje się do winy i sprawa zostaje zamknięta. W tym momencie Phelps kończy żywot krawężnika, a następnego dnia do pracy zamiast munduru ubiera garnitur. A że w Mieście Aniołów świrów nie brakuje, świeżo upieczony detektyw ma pełne ręce roboty.

Gra została podzielona na zamknięte rozdziały, w których zajmujemy się jedną, konkretną sprawą. Jest ich w sumie 21, czyli na pierwszy rzut oka niewiele, ale w rzeczywistości naprawdę dużo. W tym względzie mylący jest początek zmagań, kiedy poszczególne łamigłówki rozwiązuje się szybko, a przestępcy trafiają do pudła w ekspresowym tempie. Dopiero później, gdy na biurku Phelpsa lądują akta z naprawdę poważnymi sprawami, czas rozgrywki wyraźnie się wydłuża. W rezultacie na ukończenie głównego wątku trzeba poświęcić co najmniej dwadzieścia godzin – jeśli dorzucimy do tego mniejsze przestępstwa oraz poszukiwanie znajdziek różnego sortu, z L.A. Noire spędzimy godzin kilkadziesiąt.

Wizyta w sklepie z bronią pomoże zidentyfikować właściciela pistoletu znalezionego na miejscu zbrodni.

Warto od razu zaznaczyć, że produkt firmy Team Bondi nie jest sandboksem. Owszem, mamy tu olbrzymie i otwarte miasto, blisko sto rodzajów samochodów, które możemy w dowolnym momencie zarekwirować (stróżowie prawa w L.A. Noire mogą wiele) i czterdzieści drugorzędnych misji, do zaliczenia których nikt nas nie zmusza, ale ogólnie rzecz ujmując, poziom swobody przypomina ten z drugiej Mafii, a to oznacza, że nie ma jej praktycznie w ogóle. Sprawy rozwiązuje się jedną po drugiej i choć w obrębie danego scenariusza możemy sobie pozwolić na luźne przejażdżki po ulicach Los Angeles, to i tak nie ma to znaczenia, bo poza wykonywaniem obowiązków detektywa, w metropolii można ze świecą szukać jakichkolwiek dodatkowych aktywności.

Tekst przygotowany na podstawie wersji X360.
inne
Recenzja gry Outlast - najstraszniejszy survival horror ostatnich lat

Recenzja gry Outlast - najstraszniejszy survival horror ostatnich lat

Outlast to najstraszniejsza gra, jaka ukazała się w ostatnich latach. Produkcja studia Red Barrels pod względem klimatu i atmosfery zostawia daleko w tyle Amnesię: A Machine for Pigs – swoją główną konkurentkę.  recenzja gry

Recenzja gry Tomb Raider - Lara Croft w jednej z najlepszych gier akcji ostatnich lat

Recenzja gry Tomb Raider - Lara Croft w jednej z najlepszych gier akcji ostatnich lat

Przygody Lary Croft jeszcze nigdy nie były tak emocjonujące jak w nowym Tomb Raiderze. Młoda adeptka archeologii przechodzi prawdziwą szkołę przetrwania na jednej z japońskich wysepek skrywających tajemnice starożytnej cywilizacji.  recenzja gry

Lepiej późno, niż wcale - recenzja gry Alan Wake na PC

Lepiej późno, niż wcale - recenzja gry Alan Wake na PC

Klimatyczny tytuł z Xboksa 360 potrzebował dwóch lat, żeby zawitać na PC. Gracze nie posiadający konsoli Microsoftu powinni się cieszyć, bowiem gra prezentuje się znakomicie.  recenzja gry

ocena vs oczekiwania

Według naszych czytelników gra L.A. Noire w wersji X360 jest rozczarowaniem – oczekiwania przed premierą były wyższe niż aktualna średnia ocena użytkowników.

8.2

ocena czytelników

783 ocen czytelników

8.9

oczekiwania przed premierą

490 głosów czytelników

L.A. Noire - screen - 2011-07-12 - 214426L.A. Noire - screen - 2011-07-12 - 214425L.A. Noire - screen - 2011-07-12 - 214424L.A. Noire - screen - 2011-07-12 - 214423L.A. Noire - screen - 2011-05-17 - 209309L.A. Noire - screen - 2011-05-17 - 209308L.A. Noire - screen - 2011-05-17 - 209307L.A. Noire - screen - 2011-05-17 - 209306L.A. Noire - screen - 2011-05-10 - 208729L.A. Noire - screen - 2011-05-10 - 208728

komentarze czytelników (61)


xittam  2011-05-23 - 18:16

....(...) dlatego właśnie bardzo polubiłem spliner cell: chaos theory - dwie płyty DVD z full angielską lub full polską wersja gry. Cenega powinna wypuścic patcha_pl i nikt do czegokolwiek nie byłby zmuszany.

Henrar  2011-05-23 - 18:25

@xittam: Cenega powinna wypuścic patcha_pl i nikt do czegokolwiek nie byłby zmuszany. ...

PorTiLLo  2011-05-23 - 18:39

Zauwazcie, ze ani GTA4 ani RDR sie nie doczekaly wersji PL. Moze po prostu R* nie zezwala dystrybutorom na ingerencje w nosnik.

_MaZZeo  2011-05-23 - 20:00

[30] no i? Ja przyzwyczaiłem się, że gry wydawane przez Rockstar oferują sporo swobody i zabawy, z LA Noire jest inaczej i dla mnie to jest minus. ...

Mepha  2011-05-23 - 21:11

Ciekawa recka, gra zacna ;]

Kazioo  2011-05-23 - 21:44

Autor pisze o nowej epoce w branży elektronicznej rozrywki, bo zachwyca się realistycznymi twarzami. One są realistyczne bo "najzwyczajniej" w świecie zostały nagrane kamerami i nagrania filmowe 2D zostały przetworzone odpowiednimi algorytmami do "nagrań 3D" (siatki, normal mapy itd.). Na nasze nieszczęście tacy bohaterowie, jak Kratos, G-Man i tysiące innych nie chodzą po ulicach. ...

N0wak  2011-05-23 - 23:34

PLUSY: bardzo dobra fabuła; ...

Tuminure  2011-05-24 - 08:08

Aha jeszcze dodam od siebie, że Cole nie ma startu zarówno do Nico jak i Marstona. Przeszedłem całe RDR. Musiałem wygooglować kim jest Marston. Nico jest tak charakterystyczny jak postać z GTA3, czy też GTA San Andreas.

versus13  2011-05-24 - 18:45

osobiście przeszedłem tom grę zajeło mi to 35 godzin

versus13  2011-05-24 - 18:46

gra na prawdę rewelka tylko jak ją się przejdzie to tak na prawdę niema co robić

Nomad_pl  2011-05-24 - 22:51

Gra bardzo dobra pod względem fabuły i grafiki ale ma jeden poważny minus. To gra na jeden raz. Po jej przejściu nie ma sensu wracać do niej skoro i tak wiemy gdzie są dowody, co mówić podejrzanym i jakich dowodów używać gdy kłamią. To jest gra do której przeciętny człowiek wróci za pół roku. Jak nie będzie miał w co grać. Przeszedłem już tą grę i zauważyłem to co przeżyje nie jeden gracz. Brak jakiejkolwiek chęci przechodzenia jej choćby raz jeszcze. A sprawy poboczne są tak banalne (niektóre) że aż szkoda czasu żeby na nie go poświęcać. UWAGA ! MAŁY SPOILER ! (ratowanie samobójcy, gdzie wystarczy do niego podejść i koniec misji bo się rozmyślił. Misja na 2 minuty max) ...

hellgate82  2011-05-26 - 13:30

jeśli nie grasz z poradnikiem to na pewno nie jest to gra na jedno przejście bo nie ma szans zdobyć 5 gwiazdek w każdym śledztwie, a chyba o to chodzi prawda? Kiedy grałem to całkowicie spieprzyłem 2 sprawy, w których zdobyłem 1 gwiazdkę, miałem kilka trójek i czwórki, więc gram teraz drugi raz żeby wszystko zrobić jak należy :). Poza tym jeśli nawet to gra na jeden raz to i tak jest o wiele dłuższa niż większość gier na rynku więc nie widzę jakiegoś problemu, jakiegoś fps-a na 5 godzin też drugi raz nie przechodzę.

Mepha  2011-05-28 - 13:50

Na pewno kupię, bo gra zacna :D

MarcoV86  2011-05-28 - 16:30

Gry nie wychodzące na PC, to gry beznadziejne, albo dla dzieci. Tyle w temacie!

misiek345  2011-05-28 - 16:36

Gry nie wychodzące na PC, to gry beznadziejne, albo dla dzieci. Tyle w temacie! ...

wysiak  2011-05-28 - 16:37

"Gry nie wychodzące na PC, to gry beznadziejne, albo dla dzieci. Tyle w temacie!" ROTFL.

dlaczego ja  2011-05-28 - 23:12

mam zamiar zakupić przy pierwszej lepszej okazji. lubię się wkręcić w fabułę gry wiec mam nadzieję, że ten tytuł mnie nie zawiedzie ;]

Unknownhero  2011-05-29 - 15:07

MarcoV86....... rotfl. Ja osobiście nie mam konsoli ale proszę cię nie pierdziel takich dyrdymałów....

Naczelnyk  2011-05-30 - 10:33

Na pewno kupię. Szkoda braku lokalizacji, bo przeciętny polski gracz to małpa, ani be ani me w żadnym obcym języku, na pewno sprzedaż straci na tym w Polce.

Nolifer  2011-05-31 - 23:13

Kurde , aż szkoda że tej gry nie ma na pc , kolejna gra w którą bym zagrał :(