ocena redakcji
8.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

The Next Big Thing - recenzja gry

Twórcy popularnej trylogii Runaway powracają. Sprawdziliśmy, czy nowa przygodówka Hiszpanów spełnia pokładane w niej nadzieje.

18 kwietnia 2011Adrian Werner (gry-online.pl) 8.0/10
• strony: 123

Hiszpańskie Pendulo Studios to zespół doskonale znany miłośnikom przygodówek dzięki trylogii Runaway. W momencie premiery jej pierwszej odsłony na rynku panowała posucha i z każdej strony dobiegały głosy, że ten gatunek jest już jedną nogą w grobie. Dlatego produkcja tej ekipy, pomimo sporej liczby niedociągnięć, zyskała sympatię dużej grupy graczy. Co jednak godne pochwały, twórcy nie spoczęli na laurach. Wręcz przeciwnie. Każda ich kolejna gra była znacznie lepsza niż poprzednie. To wytrwałe samodoskonalenie przyniosło w końcu Runaway: Przewrotny Los; grę tak dobrą, że nie miałaby się czego wstydzić, nawet gdyby wydano ją na początku lat dziewięćdziesiątych, czyli w złotym okresie przygodówek. Osiągnąwszy tak wiele, autorzy doszli jednak do wniosku, że temat uległ wyczerpaniu i postanowili zaoferować graczom coś zupełnie innego. Skierowali więc wzrok na jedno ze swoich pierwszych dzieł, czyli nigdy niewydane w języku angielskim Hollywood Monsters. Zrozumieli, że bogatsi o kilkanaście lat doświadczeń są teraz w stanie zaprezentować zawarte w tym tytule pomysły, tak jak te na to zasługują. Tak narodziło się The Next Big Thing.

Bohaterowie nie mają żadnych problemów ze zdobyciem sympatii gracza.

Tym, co zachwyca już w pierwszych minutach kontaktu z grą, jest wyjątkowo ciekawy świat. Znane z opowieści grozy potwory istnieją tam naprawdę. Zamiast jednak kryć się w kanałach czy straszyć w opuszczonych domach postanowiły ujawnić swoje istnienie reszcie społeczeństwa. Taki plan zapewne skończyłby się dla nich tragicznie, gdyby nie magia srebrnego ekranu. Monstra te bowiem zdecydowały się grać w filmach. Głównie w horrorach, bo z taką aparycją do tego nadawały się najbardziej. Okazało się to strzałem w dziesiątkę i zwykli obywatele pokochali produkcje z nieludzkimi aktorami. Wraz z popularnością przyszła tolerancja. Sława, jaką zdobyli najwięksi gwiazdorzy, sprawiła, że z „dziwadeł” zmienili się w „uroczych ekscentryków”. W ten oto sposób maszkary stały się prawdziwym filarem Fabryki Snów. Niektóre z nich zajmują się nawet produkcją, inwestowaniem czy zarządzaniem własnymi wytwórniami. Akcja The Next Big Thing zaczyna się w dniu rozdania Złotych Kurczaków, czyli statuetek będących czymś w rodzaju Oscarów dla potworów. Żadna szanująca się gazeta nie może przegapić takiego wydarzenia. Jedna z najbardziej poczytnych wysyła więc na tę imprezę dwójkę swoich reporterów i w ten właśnie sposób poznajemy głównych bohaterów. Pierwszym z nich jest Dan Murray – przystojny, choć czasem gburowaty dziennikarz, wyrzucony niedawno z sekcji sportowej. Jak można się domyślić, nie podchodzi on ze zbytnim entuzjazmem do zadania opisania gali Złotych Kurczaków. Towarzyszy mu Liz Allaire – młoda przedsiębiorcza blondynka o rozbuchanych ambicjach, które co chwila pakują ją w kolejne tarapaty. Ta ostatnia cecha jest zresztą tym, co doprowadza do rozpoczęcia właściwej fabuły gry. Wracając z gali, Liz zauważa, jak Duży Albert, czyli jeden ze słynnych gwiazdorów-potworów, wdrapuje się przez okno do prywatnego gabinetu potentata filmowego Fitza Randolpha. Panna Allaire nie zamierza oczywiście przegapić takiej okazji i rozpoczyna własne śledztwo. Nie wszyscy są jednak miłośnikami jej dziennikarskiego talentu i nie zamierzają pozwolić, by wtykała nos w nie swoje sprawy. Tak zaczyna się całkiem skomplikowana intryga, której odkrywanie daje sporo satysfakcji i sprawia, że gra się, by zobaczyć, jak fabuła potoczy się dalej.

Tekst przygotowany na podstawie wersji PC.
inne
Recenzja gry Phantaruk – czasem straszy, nie odstrasza, ale i nie porywa

Recenzja gry Phantaruk – czasem straszy, nie odstrasza, ale i nie porywa

Polska odpowiedź na skradankowe straszaki. Phantaruk staje w szranki z Amnesią, Somą i Obcym: Izolacją. Czy wychodzi z tej batalii z tarczą?  recenzja gry

Recenzja gry Outlast - najstraszniejszy survival horror ostatnich lat

Recenzja gry Outlast - najstraszniejszy survival horror ostatnich lat

Outlast to najstraszniejsza gra, jaka ukazała się w ostatnich latach. Produkcja studia Red Barrels pod względem klimatu i atmosfery zostawia daleko w tyle Amnesię: A Machine for Pigs – swoją główną konkurentkę.  recenzja gry

Recenzja gry Life is Strange - The Walking Dead zdetronizowane?

Recenzja gry Life is Strange - The Walking Dead zdetronizowane?

Telltale Games przez lata dominowało na polu interaktywnych seriali, ale Life is Strange studia Dontnod Entertainment wprowadza do gatunku świeżość i emocje, jakich konkurencja nie serwowała od czasu pierwszego sezonu The Walking Dead.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
The Next Big Thing - screen - 2011-03-15 - 205234The Next Big Thing - screen - 2011-03-15 - 205233The Next Big Thing - screen - 2011-03-15 - 205232The Next Big Thing - screen - 2011-03-15 - 205231The Next Big Thing - screen - 2011-02-23 - 203636The Next Big Thing - screen - 2011-02-23 - 203634The Next Big Thing - screen - 2011-02-23 - 203633The Next Big Thing - screen - 2011-02-10 - 202619The Next Big Thing - screen - 2011-01-27 - 202026The Next Big Thing - screen - 2011-01-27 - 202025
Wizard101

Wizard101

Zagraj za Darmo!

Koyotl

Koyotl

Zagraj za Darmo!

Grand Theft Auto IV - Premium Games - PC - 64,90 zł

kup w sklepie

PC 64,90 zł

Bioshock 2 - Pomarańczowa Kolekcja Klasyki - PC - 29,90 zł

kup w sklepie

PC 29,90 zł

Layers of Fear - Edycja Konesera - PC - 31,90 zł

promocja

PC 31,90 zł

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
18.04.2011 13:29
tybet2
75
Generał

Oryginalne. bardzo mi się podoba pomysł twórców tej gry

18.04.2011 14:01
odpowiedz
K@NE
18
Legionista

Jak ja lubię takie ocenianie, albo zagadki są na plus albo na minus a tu logiczne i pomysłowe a zarazem minus bo proste , albo w lewo albo w prawo.

18.04.2011 14:03
odpowiedz
Endex
62
Generał

K@NE - ja tam nie widzę nic dziwnego. Zagadka może być pomysłowa, fajna, spodobać się, co jest na plus, ale może być mimo tego banalna. Banał w tej chwili jest tui minusem mimo iż zagadka była świetna.
Fajna recka. Grę kiedyś sprawdzę. Lubie gry tego typu, jak i poprzednie gry tego studia :)

18.04.2011 15:30
odpowiedz
annihiluzz
49
Annihilator

jak za proste to zle, jak za trudne - tez zle :) ech, wam dogodzic

18.04.2011 16:28
odpowiedz
Mepha
71
Mhroczny Pogromca

Jak na przygodówkę, sporo za krótka ;/

18.04.2011 19:57
odpowiedz
The_ZbyszeK
41
Centurion

8.0/10 - jak większość gier, szkoda też że się nie korzysta nigdy z pierwszej połowy skali :(

19.04.2011 11:42
odpowiedz
Radanos
71
PUA

@up
Tak, ale ta gra zasługuje nawet na 8.5. Dodatkowo powinien dostać gratisowy punkt za mistrzowski gatunek jakim są przygodówki.

Autorze, zapomniałeś dodać cenę do plusów. ;)

19.04.2011 19:14
odpowiedz
Mr_lagger
31
Pretorianin

Naprawdę gra rozwala,rozbawia i relaksuje ja daje 8,5 :)

22.04.2011 21:43
odpowiedz
Nolifer
84
The Highest

Trochę mnie to zdziwiło . Gra jest długa , a mimo wszystko w minusach jest fakt że jest krótka .

26.04.2011 22:26
odpowiedz
cheshire_cat
45
Pretorianin

Bo jest krótka, bez problemu da się ją przejść w jeden dłuższy wolny wieczór. Nadrabia za to humorem. Charakterem przypomina mi bardzo The Curse of Monkey Island. Warto zagrać.

28.04.2011 23:24
odpowiedz
marcinos709
31
Konsul

Nigdy, bym się nie spodziewał, że The Next Big Thing dostanie bardzo mocną ósemkę. Brawa dla Hiszpanów! Po przeczytaniu recenzji, mam ochotę zagrać w tę przygodówkę, mimo, że nie jestem fanem tego gatunku.
Wciągająca fabuła, przepiękna grafika... zagram ;D.

23.05.2011 03:17
odpowiedz
SSman92
26
Generał

ich poprzednie przygodówki były lepsze

24.10.2012 14:10
odpowiedz
piel
1
Junior

Mogłaby być troszkę dłuższa, ale grę mimo wszystko polecam.

www.przygodomania.pl

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze