ocena redakcji
6.5
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Mass Effect 2: The Arrival - recenzja gry

Gdy wszyscy z niecierpliwością wyczekują finału trylogii Mass Effect, na wirtualnych półkach serwisów dystrybucji cyfrowej wylądował Arrival, czyli kolejny płatny dodatek DLC do "dwójki".

4 kwietnia 2011 6.5/10
• strony :12

Drugi rozdział trylogii Mass Effect zadebiutował na rynku ponad rok temu. W świecie elektronicznej rozrywki to szmat czasu, często równoznaczny z całkowitym zapomnieniem danego tytułu, i to zarówno przez graczy, jak i samych deweloperów. W przypadku przygód Sheparda czas nie ma jednak większego znaczenia. Pomimo upływu kilkunastu miesięcy twórcy z BioWare nie pozwalają, by kurz osiadł na pudełku z grą. Gdy wszyscy z niecierpliwością wyczekują finału trylogii, na wirtualnych półkach serwisów dystrybucji cyfrowej wylądował Arrival, czyli kolejny płatny dodatek DLC.

Decydując się na jego zakup, wysupławszy 560 punktów Microsoftu (tudzież około 26 zł na platformie Sony), uzyskujemy dostęp do pliku ważącego blisko 800 MB. Gdy ten już zagości na dysku naszej konsoli, komandor Shepard w środowisku gry otrzymuje prywatną wiadomość. Odbierając ją, rozpoczynamy premierową misję, stanowiącą istotę dodatku. Za wyjątkiem wspomnianego zadania około dwugodzinny Arrival nie oferuje nic więcej, co byłoby godne uwagi.

Odliczanie trwa, ale do trzeciej części trylogii, a nie kolejnego dodatku.

Głównym celem wspomnianej misji okazuje się ratunek. Na prośbę admirała Hacketta udajemy się w odległą część galaktyki, na powierzchnię planety Aratoht, aby zinfiltrować bazę batarian i uwolnić przetrzymywaną tam doktor Kenson. Według informacji otrzymanych od zleceniodawcy pojmana pani naukowiec natrafiła na ślad artefaktu Żniwiarzy, co może mieć niemały związek ze zbliżającą się inwazją.

W trakcie rozgrywki gracz otrzymuje możliwość zwiedzenia dwóch nowych lokacji: wspomnianej bazy czterookich obcych oraz powierzchni asteroidy z placówką rasy ludzkiej. To niewiele, jednak dobrze napisany scenariusz, z niezapomnianymi kreacjami nowych bohaterów, mógłby zaspokoić nawet największe apetyty. Niestety, zaprezentowana w Arrivalu historia pozostawia wiele do życzenia. Głównej bohaterce, agentce Amandzie Kenson, daleko do pamiętnych postaci z podstawki. Podczas wykonywania misji nie poznajemy jej zbyt dobrze, przez co trudno związać się z nią bliżej. Ma to niebagatelne znaczenie, gdyż w toku wydarzeń cieplejszy stosunek do kluczowej bohaterki mogłoby znacząco podsycić emocjonalny wymiar gry. A tak całość sprowadza się do miałkich rozmów i chęci pchnięcia rozgrywki naprzód, bez zbędnego rozrzewnienia.

Tekst przygotowany na podstawie wersji X360.
inne
Recenzja gry Lords of The Fallen - najlepsza gra CI Games w historii

Recenzja gry Lords of The Fallen - najlepsza gra CI Games w historii

Przy recenzowaniu Lords of the Fallen nie da się nie uniknąć porównań do Dark Souls. Całe szczęście, gra broni się jako samodzielna produkcja. To kawał niezłego, zręcznościowego RPG-a.  recenzja gry

The Elder Scrolls V: Skyrim - recenzja - mamy grę roku?

The Elder Scrolls V: Skyrim - recenzja - mamy grę roku?

The Elder Scrolls V: Skyrim uderzył mocno i na tyle skutecznie, że straciliśmy dla niego głowy. Czy nowy produkt Bethesdy jest murowanym kandydatem do tytułu gry roku? Na to pytanie odpowiadamy w recenzji.  recenzja gry

Recenzja gry Risen 3 – fani Gothica wystąp! Władcy tytanów nie zawodzą

Recenzja gry Risen 3 – fani Gothica wystąp! Władcy tytanów nie zawodzą

W Risen 3 studio Piranha Bytes połączyło sprawdzone rozwiązania znane z serii Gothic wzbogacając je elementami wprowadzonymi w Risen 2. To połączenie dla fanów produkcji niemieckiego studia wypadło nad wyraz dobrze.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Mass Effect 2: The Arrival - screen - 2011-03-25 - 206086Mass Effect 2: The Arrival - screen - 2011-03-25 - 206085Mass Effect 2: The Arrival - screen - 2011-03-25 - 206084Mass Effect 2: The Arrival - screen - 2011-03-25 - 206083

komentarze czytelników (23)


Miszaczek  2011-04-04 - 12:33

@Misiek-Nawet mając polską wersję Mass Effecta 2 jest sposób, by zagrać sobie z profesjonalną kinową wersją. Otóż grupa ludzi zwana Mass Effect Pl Group wzięła sprawy w swoje ręce i spolonizowała dodatki, których EA Polska nie wydała w naszym kraju. Oprócz możliwości instalacji LotSBa i wkrótce Arrivala na polskiej wersji ME 2 całkowicie spolszczyli wszystkie napisy. Obecnie pracują właśnie nad spolszczeniem Arrivala, to tylko kwestia czasu zanim wypuszczą polonizację. Projekty te możesz znaleźć tutaj: http://social.bioware.com/project/3620/ i tutaj http://social.bioware.com/project/4443/ (w przypadku Arrivala instalacja umożliwia tylko zainstalowanie dlc na polskiej wersji gry, potem dodane zostanie spolszczenie). Poza tym, mając nawet polską wersję gry możesz pobrać z EA Download Menagera angielską wersję gry, wpisując tam CD-key.

misiek345  2011-04-04 - 12:36

Miszaczek - mam wersje na xboxa.

kazimek  2011-04-04 - 12:37

uuu tylko on gra na xboxie i nijak mu to pomoze :D

TobiAlex  2011-04-04 - 12:53

Miszaczek o ile wcześniej nie wpisałeś CD Key'a i nie wybrałeś polskiej wersji.

śmigli  2011-04-04 - 13:22

Myslalem, ze bedzie lepsze, niemniej moze zagram. U.V.Impaler --> Da sie to uruchomic (poprzez rozpakowanie instalki...) i dziala podobno bezproblemu, ale nie wiem, czy to do konca "legalne".

Sasori666  2011-04-04 - 13:53

i tak mało osób w to zagra bo ga nie chodzi w polską wersją gry

Mortalking  2011-04-04 - 14:29

Ocena jak przy każdym dodatku DLC. Raczej nik fajerwerek po tym nie oczekiwał.

Stra Moldas  2011-04-04 - 14:29

Zagrałbym, gdyby działało z polską wersją. A tak? Po prostu nie chce mi się kombinować.

kristoferson  2011-04-04 - 14:41

Da się w to grać na polskiej wersji gry, tylko trzeba przerobić ją na... angielską. Gdzieś to w necie można znaleźć jak to zrobić. ...

Marcines18  2011-04-04 - 15:16

Jestem wielkim fanem Mass Effect, także nie ma szans abym nie zagrał w ten dodatek :) tylko trzeba poczekać na spolszczenie od fanów

Mepha  2011-04-04 - 15:17

Niech zajmą się ME 3, a nie średnimi DLC ;]

MrFrost  2011-04-04 - 17:17

Niestety "The Arrival" jest słabiutki.Moim zdaniem najsłabszy DLC do ME2.Nie wiem po co oni to wydali po zapowiedzi ME3.Gadanie,że jest to przygotowanie fanów do kolejnej części nie trzyma się kupy, gdyż niewiele jest tutaj o inwazji Żniwiaży.Bardzo słabo BioWare.(grałem na X360) ...

Yancy  2011-04-04 - 17:22

MrFrost -> Jak to nie wiesz po co wydali. Dla kasy. ...

A.l.e.X  2011-04-04 - 21:54

6,5 to i tak mocno zawyżona ocena, bo te DLC porównując do LotSB to jest jak 1:10, więc nie ma co porównywać nawet. Ja bym nie dał więcej niż 3/10. Jak ktoś musi mieć wszystko to kupi, ja kupiłem ale osobiście nie polecam.

raziel88ck  2011-04-04 - 22:11

Czyli to prawda, BioWare spadło na psy. Strach się bać o Mass Effect 3. Jeśli tam również dadzą ciała to będzie strasznie.

Pizystrat  2011-04-04 - 22:12

Uuu, nie spodziewałbym się nigdy, że wydadzą tak słaby dodatek do ME 2 :O ...

Gastovski  2011-04-04 - 22:24

To nie BioWare zeszlo na psy, a oddzial EA Games zwany BioWare. ...

Nolifer  2011-04-07 - 09:18

Czyli kupować nie warto , tylko obejrzeć na yt najważniejsze kwestie .

victripius  2011-04-08 - 16:08

Jak dla mnie dodatek wyszedł trochę na siłę... Może bardziej po to, by gracze znowu sięgnęli po Mass Effecta 2. Według mnie twórcy są teraz skupieni na ME3.

marcinos709  2011-04-09 - 08:16

Fajnie, że będzie łączyć Mass Effect 2 z trzecią częścią. Jednak rzeczywiscie wyszedł chyba trochę na siłę. Teraz twórcy powinni zająć się trzecią częścią przygód Sheparda.