Recenzja gry 15 października 2010, 12:06

autor: Krystian Smoszna

Fan black metalu i szeroko rozumianych gier akcji. Kocha Dooma miłością prawdziwą.

Arcania: Gothic 4 - recenzja gry

Gothic powraca w zmienionych szatach. Nowy deweloper, nowy bohater i nowa mechanika rozgrywki. Czy wyciągniecie ręki w stronę mniej wymagających graczy pozwoli Arcanii odnieść większy sukces na rynku?

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

W niezbyt długiej, ale burzliwej historii gier komputerowych niejeden raz spotkaliśmy się z sytuacją, w której wydawca bądź producent popularnej serii zdecydował się radykalnie zmienić jej oblicze. Tak było chociażby z Falloutem, Splinter Cellem i tak jest właśnie z Gothikiem. Firma JoWooD, po części z musu, po części na własne życzenie, odcięła się grubą kreską od przeszłości i zafundowała fanom małą rewolucję. W Arcanii nowe widoczne jest niemal na każdym kroku, od głównego bohatera począwszy, na mechanice rozgrywki skończywszy. A wszystko po to, by wyciągnąć rękę do klientów ze Stanów Zjednoczonych, zburzyć w ich oczach wizerunek topornego niemieckiego erpega i przyciągnąć do siebie bardziej przystępną formułą. Gdzieś w tym wszystkim zapomniano jednak o ludziach, którzy z tą serią obcują od lat dziewięciu i uważają ją za jedną z najlepszych produkcji w swojej kategorii. Ich cierpliwość Arcania wystawia na ogromną próbę.

W Arcanii nie mogło zabraknąć starych znajomych. Co chwilęspotykamy dawnych przyjaciół Rhobara III, np. Diega.

Dla najwierniejszych fanów przygód Bezimiennego kontakt z nowym Gothikiem może okazać się wstrząsającym przeżyciem, zwłaszcza gdy nie śledzili oni na bieżąco informacji ze studia Spellbound. Niemcy w swoim debiutanckim erpegu tak wykastrowali mechanikę rozgrywki, że Arcania tylko w niewielkim stopniu przypomina poprzednie odsłony cyklu. Wycięto mnóstwo charakterystycznych dla tej serii elementów, np. system szkolenia przez trenerów, a w ich miejsce wprowadzono zupełnie inne rozwiązania – w podanym przykładzie jest to drzewko umiejętności. Znacznie uproszczono także tzw. crafting, czyli możliwość wyrabiania przedmiotów w oparciu o zdobyte w trakcie gry przepisy. W „czwórce” nie trzeba już szukać kuźni, by wykuć miecz, ani ogniska, by upiec mięso. Przedmioty tworzy się za pośrednictwem specjalnego okienka, gdzie na tacy podane są wszystkie posiadane receptury. Wystarczy kliknąć na odpowiednich opcjach kilka razy i voila – w nieposiadającym dna plecaku lądują wszystkie nowo powstałe graty.

Wprowadzone przez Spellbound zmiany poszły znacznie dalej. Po dotarciu na Argaanię, czyli wyspę, gdzie toczy się główna akcja gry, szybko okazuje się, że wczwartym Gothicu nie ma mowy o swobodnej eksploracji świata – po raz pierwszy w dziewięcioletniej historii cyklu! Teren został podzielony na mniejsze strefy i dopiero po wykonaniu określonego zadania otrzymujemy dostęp do kolejnego fragmentu krainy. Zapomnijcie również o tym, że w trakcie włóczęgi przypadkiem staniecie twarzą w twarz z jakimś wyjątkowo trudnym do ubicia przeciwnikiem. W danej strefie występują tylko takie bestie, które będziecie w stanie bez problemu zabić.

Ku mojemu zdziwieniu Niemcy dokonali także zamachu na interakcję ze światem – czy ktoś z Was, Moi Drodzy, wyobraża sobie Gothica bez przyspieszania upływu czasu poprzez spanie na łóżkach, bez możliwości atakowania osób postronnych? W Arcanii ciosy zadawane cywilom nie robią im żadnej krzywdy, bo przenikają przez nich jak przez powietrze. Drastyczne cięcia dotknęły też system własności. W poprzednich grach z tej serii bohaterowie niezależni pilnowali swoich domów i natychmiast reagowali, gdy Bezimienny sięgał po należące do nich przedmioty. W „czwórce” o takich akcjach można po prostu zapomnieć. Nasz podopieczny może włazić, gdzie chce i brać, co chce. Nikt nie będzie go ścigać.

Oceny redaktorów, ekspertów oraz czytelników VIP ?

Soulcatcher Ekspert 13 listopada 2010

(PC) Podszedłem do Arcanii z pozytywnym zaangażowaniem i dużą dozą dobrych chęci. Przekonywałem że ocenianie gry przed premierą nie jest miarodajne. Zagrałem, bawiłem się nieźle, podziwiałem widoki, zabijałem potwory i niestety przegrałem pojedynek z tą grą gdyż nie była w stanie zachęcić mnie aby ją ukończyć.

6.0

Soulcatcher Ekspert 13 listopada 2010

(X360) Podszedłem do Arcanii z pozytywnym zaangażowaniem i dużą dozą dobrych chęci. Przekonywałem że ocenianie gry przed premierą nie jest miarodajne. Zagrałem, bawiłem się nieźle, podziwiałem widoki, zabijałem potwory i niestety przegrałem pojedynek z tą grą gdyż nie była w stanie zachęcić mnie aby ją ukończyć.

6.0
Recenzja gry Regalia: Of Men and Monarchs - dobre taktyczne RPG z rodzimego podwórka
Recenzja gry Regalia: Of Men and Monarchs - dobre taktyczne RPG z rodzimego podwórka

Recenzja gry

Dominacja produkcji z Japonii w gatunku taktycznych RPG jest niezaprzeczalna. Co jednak stanie się kiedy polscy deweloperzy stworzą własne SRPG? Dziś przyglądamy się grze Regalia: Of Men and Monarchs od studia Pixelated Milk.

Recenzja gry The Surge – Dark Souls w przyszłości
Recenzja gry The Surge – Dark Souls w przyszłości

Recenzja gry

The Surge to solidnie zrealizowana i wyróżniająca się produkcja w stylu Dark Souls. Niestety, ciągną ją w dół pojedyncze niezbalansowane fragmenty rozgrywki.

Recenzja gry Expeditions: Viking – bardzo dobre RPG, ale z błędami
Recenzja gry Expeditions: Viking – bardzo dobre RPG, ale z błędami

Recenzja gry

Twórcy gier RPG stanowczo zbyt rzadko czerpią z historii. Expeditions: Viking udowadnia, iż bez magii i potworów też da się stworzyć głębokiego, ciekawego „rolpleja”. Gdyby tak jeszcze dowodziło, że można wypuścić grę bez mnóstwa błędów...

Komentarze Czytelników (186)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
19.10.2010 17:17
odpowiedz
Vader274
45
Generał

JA ci podałem UVI właściwe argumenty ale usunąłeś posta i wykpiłeś się jakimś durnym napisem:
"Odpowiedź Moderatora: Jak nauczysz sie pisac bez uzywania bardzo brzydkich wyrazow, to nie zniknie."
Mam nadzieje że twoja następna recenzja będzie lepiej "wchodzić"

19.10.2010 17:35
odpowiedz
siwyrwo
12
Centurion

seria fajna ale 4 i 3zb to dno z bugami mogli by odświeżyć 1 2 i 2nk np na konsole z movem i kinectem [czy jakoś tak] lepszą grafom imoże coś nowego by zrobili jakiś konkurs czy cos w tym stylu

19.10.2010 17:49
odpowiedz
A.l.e.X
100
Alekde

U.V.I -> oczywiście, że takie questy są w tej grze, nie mówiłem że nie ma, ale poza nimi są jeszcze opis postaci, opis Leborasa, kłótnie między magami, wcześniej dusza Orka jako naszyjnik i wiele, wiele innych rzeczy fajnych. Podając taki przykład jak podałeś, to każdy z Gothiców był taki sam, a ten ma poza tym jeszcze questy też inne, nie tylko zbierające, poza tym robisz je po coś, nawet te wspomniane jaja przez Ciebie zażądane przez Leborasa, są po to aby wykazać się dla społeczności Tooshoo, i kiedy to wcześniej nie chciała z tobą rozmawiać barmanka, mówi teraz, że Leboras mimo, że jest srogi dla innych to ma dobry charakter, bo .."o zobacz, dał mi dzisiaj 6 jaj topielców do usmażenia dobry z niego człowie" itc. itp. (które to ty wcześniej właśnie znalazłeś / musiałeś znaleźć) o ile Ci się też chciało

Co do systemu walki, no cóż widocznie totalnie "kaleczę" tę grę, bo na poziomie Gothic walka z więcej niż jednym wrogiem to zawsze wyzwanie jest. Nie wiem może masz zręczność kota, ale dla mnie system walki jest dobry

- przewroty / uniki
- blokowanie tarczą słabych ataków
- combo na grad ciosów kiedy chce lekko przytrzymując broń
- power attack z dużego przytrzymania
- wspomaganie się magią, np. zamrażając niektórych przeciwników lub ich paraliżując

prawdą jest, że w walce jeden na jeden możesz zrobić to co mówisz, tylko że walk 1 na 1 w tej grze prawie nie ma, a przy przeciwnikach silniejszych 1 power attack na ciebie i nie żyjesz, lub prawie nie żyjesz, a czasem się zdarza, że jesteś otoczony przez dwóch lub trzech przeciwników i mogą Ci zrobić jazdę, że nawet nie mrukniesz. Kurcze wychodzi na to, że totalnie nie mam zręczności, hm może to i prawda, sam już nie wiem.

W przeciwieństwie do tego co piszesz, u mnie śmierć czaiła się za każdym rogiem, i czasem w duchy przeklinałem że nie zapisałem gry i mam 5-10 minut cofnięte, bo jakieś 3 moby proste "gobilny czarne" zrobiły mi jesień średniowiecza

No, nic zawsze jest dużo łatwiej wypunktować wady, niż wskazać zalety, ba wady można znaleźć w każdym produkcie i w każdej grze, co nie zmienia faktu, że jeśli ktoś po przeczytaniu Twojej recenzji, gry sobie nie zafunduje mając na uwadze, że gra jest wyjątkowo słaba, to tylko sobie odbierze przyjemność z dobrego cRPGa i miło spędzonego czasu przy niej. Pozdrawiam

19.10.2010 19:54
odpowiedz
Dk-2
14
Legionista

Siema wg. mnie poza skopanym systemem walki G4 jest dość interesującą produkcją . Fabuła nawet przyciąga grafika jest naprawdę dobra no i dubbing polski daje rade. Wiem ,że większość ludzi zakończyło serie na G1 , G2 i G3 ale dajcie szanse tej produkcji to nawet miło czas spędzicie.

19.10.2010 23:12
odpowiedz
Dzikouak
26
Generał

@A.l.e.X - No więc widzę, że jedyna szansa aby bronić tej gry do złożyć jej plusy i minusy w całość.[/

To jedyny sesnowny sposób oceny czegokolwiek :8]

1. fabuła jest niezła

Kwestia gustu. Według mnie jest wtórna.

2. questy są dość dobre i wcale nie jest tylko przynieść i odnieś, tylko budują fajną atmosferę odkrywania nowych lokacji gdzie zawsze jest jakaś małą intryga

Są mało zróżnicowane i zbyt rzadko dają możliwości.

3. zaczynamy jak w każdej grze od chłopa i stajemy się na koniec bohaterem

Wcale nie jak w każdej. "Mass Effect" się kłania, do pewnego stopnia także "Dragon Age". Ba, już nawet w "Wasteland" z 1989 roku było inaczej. Pomysł z zaczynaniem od chłopa to w zasadzie wada, bo jest wyświechtany do bólu. Nawet w charakterze zabawy konwencją byłoby to ryzykowne.

5. walki na poziomie Gothic mogą naprawdę sprawić kłopot szkoda tylko, że poziom normalny jest za prosty

A to jest fajne, bo może są gracze, którzy lubią proste walki.

Niedużo tych plusów. Spory teren i ładna grafika to trochę za mało jak na cRPG.

Minusy

ale wiele osób na zagranicznych forach np. mocno narzekali na archaiczne podejście do gry w Risenie (mi się podobało bo lubiłem to) ale świat gna do przodu

Nie, świat się cofa. "Arcania" również poszła w tym kierunku. Uproszczenia są zwykle źle odbierane. Co gorsza, w "Arcanii" wprowadzono rózne opcje rozgrywki (wyłączanie drzew, możliwość używania sprzętów etc.), więc nic nie stało na przeszkodzie, aby wprowadzić np.: opcję kucia wyłącznie w kuźni czy warzenia mikstur przy laboratoriach. To samo dotyczy zbierania składników - jedni będą to robić, innym nie będzie się chciało, ale gracz ma wybór.

W "Fallout: New Vegas" autorzy wprowadzili nawet konieczność jedzenia i picia, io której myślałem,że już nigdy nie powróci do cRPG. Jest opcjonalna - kto będzie się chciał bawić w surwiwalistę, będzie miał zabawę, kto nie będzie chciał - wyłączy ją sobie.

3. Tworzenie przedmiotów na miejscu nie przy stołach alchemicznych, kowadle, spanie, zbieranie skałek – to też załatwi patch dla miłośników tego typu zabawy

Albo nie załatwi.

4. Niewidzialne ściany w wodzie, to można było załatwić lepiej, ale generalnie jest tyle do zwiedzania, że można to pominąć

Każdą wadę poza wywalaniem się gry w trakcie uruchamiania można pominąć.

6. Słaby handel w grze, nie ma na co za bardzo zbierać kasę poza receptami

7. Inny niż w Gothicu rozwój postaci, ale taki sam był i jest w 99,99% gier cRPG zaczynając od KOTORA, a kończąc na Dragon Age.

A to już w ogóle nieprawda. W cRPG opartych na (A)D&D masz system klas i umiejętności klasowych. W "Falloutach" jest system niezależnych umiejętności, w "Dragon Age" jest akurat podobny, tyle że zamiast kilku ścieżek, postacie miały ich od 36 do 64. To samo tyczy się "Two Worlds". "Risen" system walki był dużo bardziej rozbudowany. Owszem, w "Mass Effect 2" było już podobnie, co spotkało się zresztą z krytyką. Tak więc nie, większość gier wcale nie korzysta z takiego systemu, jak "Arcania".

Swoją drogą, akurat uważam, że rozwój postaci był najlepszy w "Gothicu 3" i "Risenie" (mówię teraz o serii, nie o cRPG w ogóle). Temu z dwóch pierwszych części było bliżej do "Arcanii" właśnie ze względu na prostotę.

8. Gra jest liniowa i trzeba zaliczyć jeden obszar aby iść dalej, ale nie jest to wada duża, raczej na siłę szukana (bo nie jest to tak jak w Gothicu).

Nie, to jest wada i dla niektórych bardzo poważną. Samo zamykanie obszarów nie jest rzeczą szczególnie złą (zwłaszcza jeśli jest umotywowany fabularnie), ale liniowość jest wadą.

9. Niektórzy przeciwnicy się blokują i strzelają z łuku np. w ścianę lub filar za którym się schowałeś zamiast od razu omijać i cię szukać ale to też pewnie kolejny patch usunie.

Nie sądzę, że usunie, ale tutaj akurat bym się nie czepiał, bo jeszcze chyba nie widziałem gry 3D, która nie miałaby z tym żadnych problemów.

10. Ślizganie się po skałach oraz inne drobne bugi które tak naprawdę nie mają nic wspólnego z oceną gry

Ależ mają. W grze chodzi o to, żeby mieć przyjemność z grania, a drobne bugi potrafią skutecznie tę przyjemność zabić. W przypadku "Arcanii" nie są to bugi dyskwalifikujące, ale są i denerwują. Tylko tyle i aż tyle.

też kolejny patch je naprawi

Albo nie naprawi.

No więc jeśli poczytamy o plusach i minusach to raczej dla miłośnika rpg jest jasne że szansę tej grze dać trzeba

Cóż, ja na przykład nie znalazłem nic, co by mnie przekonało (nawet gdybym gry nie znał), poza ogólnikowym stwierdzeniem "fabuła jest fajna".

pod warunkiem, że nie jesteśmy mocno nastawieni na 1000 statystyk oraz mocno hardcorowej technicznie rozrywce, bo jeśli tak to od 10 lat tylko Divinity II może wam się spodobać

Gadanie. Każda gra oparta na D&D 3ed ma dużo współczynników. To samo da się powiedzieć o "Sacred 2", "Morrowindzie" czy "Oblivionie".

a już na pewno nie Mass Effect II, czy Dragon Age, gdzie gry na siłę starały się być fajne.

Nie bardziej niż "Arcania" i inne gry.

ME2 przy ME1 wygląda jak mega kastrat

Zapomniałeś, że świat gna do przodu?

Podsumowując, wyjaśnię tylko, że daleki jestem od twierdzenia, że "Arcania" to kiepska gra. Osobiście oceniam ją jako mocnego średniaka. Nic więcej, ale i nic mniej.

@Baroni - Nie dziwie sie teraz czemu gra jest taka uproszczona (w koncu skierowana na Ameryke a oni zbyt inteligentni to nie sa).

"Fallout", "KotOR", "Baldur's Gate" czy "Dragon Age" też były skierowany na Amerykę. A przeciętny Amerykanin jest tak samo inteligentny, jak przeciętny Polak.

Arcania zostałą uproszczona, bo skierowano ją do graczy młodszych. Podstawowym błędem fanów jest założenie, że twórcy o nich dbają, czy że wręcz powinni to robić (oraz przekonanie, że tylko głośność równa się wielkości, chociaż najczęściej najgłośniejsi fani są w zdecydowanej mniejszości). Autorzy doszli do wniosku, że nie będą robić gry dla wetranów serii "Gothic" a dla ludzi, którzy nei mieli z nią do czynienia. Czyli dla np.: dwunastolatków (człowiek, który był dwunastolatkiem w czasach "Gothica" dziś jest już pełnoletni).

I jeszcze jedno, tym razem odnośnie pozostałych Gothiców i rzekomo wolności tudzież rozbudowanej fabuły. Poza częścią trzecią, w G i G2 początek był bardzo rozbudowany i faktycznie miał dużo ciekawych zadań, ale mniej więcej od połowy gry (w "Risenie" ostatnia ćwierć) była już tylko liniowym klepaniem potworów (rytuał w G i smoki w G2). Państwo wybaczą, ale mnie takie rzeczy nie bawią. Wolę "Fallouty" i "Arcanum", gdzie prawie do końca gry było ciekawie.

@U.V. Impaler Rozbawiłeś mnie setnie, bo gdzie nie wejdę (np. na forum gothic.phx.pl) to są same narzekania, jęki zawodu oraz inne negatywne wypowiedzi stwierdzające, że gra się podoba średnio albo w ogóle.

Wszedłeś na forum fanowskie i oczekiwałeś obiektywności? Człowiek o Twoim doświadczeniu powinien wiedzieć, że tego się nie robi :o)

19.10.2010 23:24
odpowiedz
A.l.e.X
100
Alekde

@Dzikouak - mimo wszystko, bardzo trafnie i rzetelnie odpowiedziałeś na mój post, w większości się zgadzam, aczkolwiek zawsze to powiem łatwiej wypunktować wady niż zalety, bo zalety w naszym przekonaniu muszą być już normą, a co odbiega od normy zazwyczaj jest traktowane jako wada. Tak też i UVI oceniał nową Arcanie, za co mi się jego recenzja nie podoba, bo była b. subiektywna, a dobry recenzent (bez urazy) powinien cechować się umiarkowanym obiektywizmem. Pozdrawiam.

20.10.2010 06:39
odpowiedz
U.V. Impaler
152
Hurt me plenty

Dzikouak ---> Nie oczekuję obiektywności po kimkolwiek, kto wyraża swoją opinię na temat danej gry, ocenia ją. To chyba jasne jak słońce. Obiektywnie to można informacje z pudełka przepisać, które i tak na ogół mają niewiele wspólnego z rzeczywistością.

20.10.2010 11:17
odpowiedz
revan296
1
Junior

Dodam swoje 3 grosze... . Tak jak przypatruje się dyskusjom na różnych forach to największym błedem twórców było umieszczenie w nazwie "Gotic" ale weżcie proszę pod uwagę fakt że wiele osób jak ja nie miało z tą serią wiele wspólnego i może im się ten tytuł podobać. Mi osobiście nie przypadł do gustu ze względu na liniowość, toporność walki( gram na poziomie gotic) no i tutaj A.l.e.X nie zgodze się z Tobą, (a jestem w podobnym wieku co Ty) jest to system walki dla totalnych casuali, dla ludzi, którzy nigdy z rozbudowanymi RPG nie mieli nic do czynienia lub porostu dla dzieci, animacje są nienaturalne, sposób poruszania się czy bieganie beziego, questy są zróżnicowane ale i tutaj twórcy wpadli w pułapke powtarzalności i braku innowacji na szerszą skalę, co do grafy mimo iż mam wszystko full uważam że nie ma się czym zachwycać bo modele są nieciekawe, twarze, oczy... ale to w sumie nie aż tak stotne w RPG, duży plus że jest polska wersja:) Ocena z mojej strony słaby średniak.

20.10.2010 11:43
odpowiedz
Wyrok
36
Pretorianin

Pożyczyłem sobie Arcanie od koleżanki. Gra u mnie lata na najwyższych detalach lecz niestety nie prezentuje się dzięki temu jakoś specjalnie pięknie. O dziwo na mniejszej rozdzielczości traci na płynności! Zainspirowany U.V. Im wsłuchałem się specjalnie w ścieżkę dźwiękową i choć nie jest to muzyka epicka na miarę sagi Baldur's Gate to słucha się jej z przyjemnością. Nie wiem jak wypada spolszczenie bo mam pożyczoną wersję z za granicy, więc gram z angielskimi głosami, które wypadają dość nieźle. Fabuły nie skomentuję ponieważ jestem dopiero w połowie. Pozostaje mi się w pełni zgodzić z oceną 60% bo gra zawiodła na każdym froncie, który czynił pierwsze dwie odsłony kultowymi. Fakt casualizacji gier jest niczym nowotwór na rynku gier EU i USA. Powoli zwracam się w stronę gier z wysp Japonii co było dla mnie nie do pomyślenia raptem kilka lat temu.

20.10.2010 17:59
odpowiedz
XLukasGX
7
Junior

ja jestem trochę zadowolony gry gothic 4 grafika ładnie i brak lagów to są plusy a minusem jest to przeszedłem na poziomie trudności gothic w 3 dni szkokoda ze akcja sie tylkodzieje sie na argani a nie tez w korinis i myrtanie szkoda ze nie ma tego spodziewałem długa gra jak gothic 3

20.10.2010 22:18
odpowiedz
Dzikouak
26
Generał

@A.l.e.X - aczkolwiek zawsze to powiem łatwiej wypunktować wady niż zalety, bo zalety w naszym przekonaniu muszą być już normą, a co odbiega od normy zazwyczaj jest traktowane jako wada.

Powiedziałbym inaczej. Według mnie łatwiej wypunktować to, czego jest więcej. Poza tym, łatwiej jest wskazać to, co jest niezgodne z naszymi oczekiwaniami. Zauważ, że większość punktowanych wad odnosi się do podobieństwa z poprzednimi "Gothicami", a nie do samych cech gry. Identycznie było w przypadku "Deus Ex: Invisible War", którą to grę zjechano za to, że "to nie jest Deus Ex", a naprawde nieliczni potrafili wskazać faktyczne błędy i niedociągnięcia (np.: małe tereny czy niektóre rozwiazania fabularne wzięte żywcem z pierwszej części). A jak nietrudno się domyślić, gra była dobrze oceniana przez tych, którzy z pierwowzorem nie mieli styczności i dlatego nieźle się bawili (czasami tylko narzekając na niedociągnięcia techniczne).

Tak też i UVI oceniał nową Arcanie, za co mi się jego recenzja nie podoba, bo była b. subiektywna, a dobry recenzent (bez urazy) powinien cechować się umiarkowanym obiektywizmem

Ja na to patrzę trochę inaczej. Opis musi być obiektywny (inaczej jest po prostu nieprawdziwy), recenzja powinna być intersubiektywna (czyli powinna uwzględniać różne punkty widzenia i przedstawiać kryteria subiektywnej oceny, aby można było je odnieść do własnych, zaś opinia jest subiektywna. Stwierdzenie "gra X to badziewie" jest tylko i wyłącznie opinią, czyli ma bardzo małą wartość dla innej osoby.

Dlatego zasadniczo unikam jakichkolwiek informacji na stronach fanowskich, bo tam ludzie na ogół krytykuję to, co nie jest zgodne z ich oczekiwaniami i wyobrażeniami (zapominając, że twórcy mają gdzieś oczekiwania jakiejś wąskiej grupy ludzi).

Tak podsumowując, ja sam uważam "Arcanię" za grę średnią i dość prostą. Co oznacza ni mniej ni więcej tyle, że powinna spodobać się graczom mniej wymagającym i graczom młodym, którzy wolą na początku zagrać w coś ładnego i nieskompikowanego (tak jak na początku lat 90-tych młodzi gracze przedkładali "Eye of the Beholder" nad "Darklands" czy "Might & Magic"), ale nie przypadnie do gustu weteranom szukającym czegoś nowego czy po prostu ludziom bardziej wybrednym.

21.10.2010 11:20
odpowiedz
Riince
40
Centurion

Lekko oftopicznie:

"Dlatego zasadniczo unikam jakichkolwiek informacji na stronach fanowskich, bo tam ludzie na ogół krytykuję to, co nie jest zgodne z ich oczekiwaniami i wyobrażeniami (zapominając, że twórcy mają gdzieś oczekiwania jakiejś wąskiej grupy ludzi). "

Właśnie zapodałeś jeden z powodów, dla którego Blizzard robi miliardy $. Bo oni jakoś nie mają gdzieś oczekiwań i wyobrażeń pewnej grupy 12 milionów ludzi.

21.10.2010 17:08
odpowiedz
Dzikouak
26
Generał

@Riince - Właśnie zapodałeś jeden z powodów, dla którego Blizzard robi miliardy $. Bo oni jakoś nie mają gdzieś oczekiwań i wyobrażeń pewnej grupy 12 milionów ludzi.

Wręcz przeciwnie. Blizzard zarabia miliardy dolarów dokładnie z tego powodu, o którym pisałem. Robi bowiem grę, która spodoba się 12 milionom ludzi a nie wąskiej grupie konserwatywnych fanbojów. Normalny producent nie przejmuje się tym, że kilkanaście, czy kilkadziesiąt osób podających się za "hardkorowych fanów" narzeka, że np.: kontyuacja byłą gorsza niż pierwowzór, jeżeli rzeczona kontynuacja rozchodzi się jak ciepłe bułeczki i jest dużo popularniejsza od pierwowzoru.

Innymi słowy, jeżeli z analiz wyjdzie producentowi, że dobrze będzie zmienić jakiś mechanizm i spowoduje to, że 1000 fanów zniechęci się do produktu i będzie narzekać, że "to już nie jest stary produkt", ale wspomniana zmiana przyciągnie 10000 nowych graczy, którzy właśnie takiej zmiany oczekiwali, to jest to zmiana na lepsze.

Jasne, mali producenci niszowi oraz wielcy producenci mający dochody pozwalające im swobodnie eksperymentować mogą tworzyć co tylko chcą, ale to zupełnie inny mechanizm.

21.10.2010 22:29
odpowiedz
diman00
56
Frag Hunter

Słaba ocena. Kolega ma i się mu podoba, ale ja i tak podchodzę sceptycznie więc nie kupię..

22.10.2010 08:20
odpowiedz
realsolo
141
Generał

Divinity II dostalo w CDA 3/10? L O L! Ta gra to mocna 8 w cRPG z otwartym swiatem. Az poszukam tego numero, bo nie wierze poprostu :)

22.10.2010 10:17
odpowiedz
sobczaczek123
6
Legionista

Najgorszy GOTHIC ZE WSZYSTKICH..... przepraszam czy to wogóle jest Gothic?? bo dla mnie Risen jest bardziej Gothickiem!!! Jowood Zniszczył ta wspaniałą serie....

23.10.2010 15:19
odpowiedz
Thomas J
1
Junior

Dla wszystkich fanów serii Gothic zażenowanych Acanią polecam nowy mod do Gothic 2 Noc Kruka, którego znajdziecie na poniższej stronie. Ostatnio przeszedłem i muszę przyznać, że bardzo mi się spodobał. Jest całkiem nowa fabuła i gramy inną postacią, ale klimat jest w 100% zachowany. Trochę denerwuje brak głównego celu. No i większość misji jest bardzo trudna nawet jak na Gothica.

http://www.worldofgothic.com/dl/?go=dlfile&fileid=159

Tutaj znajdziecie Playerkita do tego moda, którego trzeba zainstalować tak jak i moda w katalogu system.

http://worldofgothic.de/dl/download_168.htm?PHPSESSID=2fd11c540e596617664c40a968313aa294213e16

Co do Arcanii to nie byłaby taka zła gdyby ja tak na maxa nie uprościli i gdyby można było chodzić gdzie się chce. Mam nadzieją, że gra osiągnie spektakularną porażkę, co da do namysłu jej twórcom.

Zgadzam się z tezą, że zmiany są potrzebne i że nie można powielać w kółko tych samych schematów. Jednak według mnie powinny one biec raczej w kierunku zwiększania trudności rozgrywki, a nie na odwrót. Powinno się iść z postępem, a nie do tyłu.

23.10.2010 18:06
odpowiedz
ross19997
3
Legionista

U.V. Impaler . Ile ci zajęło przejście Arcanii ? Ponieważ zastanawiam się czy warto kupić grę . A twoim zdaniem warto kupić Arcania : Gothic 4 ( jestem fanem gothica ) ?

24.10.2010 23:06
odpowiedz
Tewa
13
Chorąży

TA gra ma tylko podtytuł gothic. Nie zasługuje na to, aby być częścią tej wielkiej serii, której jestem fanem.Jak dla mnie to porażka Joowodu i gwóźdź do trumny tej jakże wybitnej serii.

25.10.2010 07:34
odpowiedz
Adi_minikrusty
1
Junior

Jako Fan Gothic'a musze powiedziec iz jestem bardzo nie zadowolony z 4 jesli mozna go nawet nazwac kontynuacja...

- Fabula (nie wciagajaca) brak doslownie wszystkiego z poprzednich Gothic'ow
- Misje ( nudne) - typu "dostajesz misje od gosc 1 ktory otrzymasz od gosc 2, do gosc 2 misja wykonasz od gosc 3, najczesciej typu poszukaj,zabij - misje sa rowniez bardzo durne, zadnych wyzwan wszystko masz podane na tacy, przez pierwsze 2 godziny grania mialem zamiar przestac grac, ale liczylem iz sie polepsza misje (liczylem i sie przeliczylem :/ )
- Postacie z poprzednich czesci (Diego,Lester,Milten,Xardas,Gorn nie pamietam wiecej ale jak sie latwo da zauwazyc co miasto spotykasz te same osoby tylko ze zmienionymi imionami i ubraniami :/ co bylo dla mnie bardzo irytujace, poszli na latwizne kopiuj wklej twarzy* :/
- Rozgrywka chodzaca za mna najpierw owca, pozniej zajac z ogromna iloscia HP ?...
woda to jakby jakas niewidzialna bariera, skoki po skalach przenosa Ciebie w dziwny lewitujacy sposob

Nawet nie chce mi sie dalej pisac ile bledow, bugow itp znalazlem w wersji na PC... Jak dla mnie gra zrobiona dla pieniedzy pod przykrywka znanego tylulu Gothic'a ;/

28.10.2010 20:31
odpowiedz
marcinos709
31
Konsul

Całkowicie zgadzam się z oceną. ZEspsuć tak wspaniałą serię.... Kolejne rozczarowanie po Medal of Honor. Szkoda... pozostaje czekać na Risen 2, który(mam nadzieje) będzie wymiatał.

28.10.2010 22:07
odpowiedz
Nolifer
93
The Highest

Pograłem w gothica 4 i w sumie średnio się bawię ale nie jest źle , powinni zrobić Arcanie jaką nową grę ew. w tym świecie .
Z oceną się zgadzam jak najbardziej
Hehe 2 obrazek fajny ;D

28.10.2010 23:41
odpowiedz
SSman92
26
Generał

szkoda że to nie jest już ten sam Gothic

29.10.2010 00:13
odpowiedz
m1a87z
47
EmJedenA OsiemSiedemZet

Gothic skończył się na Kill'em All

29.10.2010 15:26
odpowiedz
Cayack
56
Gospodarz Przystani

Smutno. Niby podszedłem do gry z pewną dozą uprzedzenia, ale mimo wszystko tliła się jakaś tam iskierka nadziei, że coś z tego jeszcze będzie.

I z jednej strony jest. Gra nie była aż tak znowu słaba, by wylewać rzewne łzy. Po fatalnym Zmierzchu Bogów, jakość Arcanii należy wziąć na plus. Warto było tę grę przejść. Ale - mnie zajęło to cztery dni, co w przypadku poprzednich części byłoby nie do pomyślenia. System walki niebo lepszy niż w Gothicu 3, ale nieporównywalnie gorszy niż w Risenie. Muzyka ok. Co do głównego bohatera - mnie to jakoś razi, że byle sobie chłopek roztropek, z dnia na dzień staje się maszyną do zabijania. Zwykły facet ze wsi, lecz nie jest mu straszne mierzenie się z... (z tym czym miał się zmierzyć). Wyglądało to dosyć sztucznie, zwłaszcza jeśli pamięta się poprzednie części, zwłaszcza Gothic 1, gdzie bohater stawał się potężniejszy powoli, w dużo bardziej naturalny sposób. A mimo tego, że kończyło się każdą część napakowanym herosem,, i tak w każdej kolejnej części dojście do dawnej formy zajmowało mu odpowiedni okres czasu. Mogę zrozumieć, że pewna presja czasu wymusiła takie a nie inne rozwiązanie w Arcanii, nie mniej jednak wygląda to sztucznie. Wiadomo, ten koleś, to nie jest nasz stary, dobry Bezimienny, który jest nie do podrobienia. Ale jeśli temu nowemu dać szansę, to nawet da się go polubić. Ja się do niego nawet przekonałem, szkoda tylko, że w sumie pod sam koniec gry. A, i pusty śmiech mnie ogarnia, jak widzę w reklamie hasło "Niepowtarzalny klimat Gothic". Tak, poczułem ten klimat na sekundę w jednej "scenie" , też pod koniec.

Sama gra może i mogłaby się w pewnym sensie bronić. Tylko, że to miał być Gothic - poprzeczka ustawiona znacznie wyżej. Wiele osób narzeka, słusznie zresztą, że to już nie ma niemal nic z Gothika. I mamy prawo mieć pretensje. Bo gdybyśmy nie wiedzieli, że to "jest" Gothic, to ta produkcja prawdopodobnie przeszłaby bez większego echa.

Szkoda, przykro to pisać, ale Arcania, za przeproszeniem, może Risenowi robić loda z połykiem. A chyba fajniej by było, gdyby było na odwrót. Lecz pozytyw jest taki, że to Risen był tak dobry, a nie - mimo wszystko - Arcania tak słaba. Zdecydowanie bardziej wypatruję Risena 2, niż kolejnej Arcanii, czy tam Gothica 5.

29.10.2010 16:00
odpowiedz
EzioAuditore
1
Junior

Gdy wyszedł Risen nie zaiteresowałem się nim, ale teraz chyba sobie go kupie.Czekałem na Arcanie a tu się okazało że to gra prawie wgl nie zwiazana z Gothiciem. Szkoda!!! :(

30.10.2010 12:49
odpowiedz
premium643671
1
Junior

Nazwanie gry Gothic to obelga. Takiego dna w rpg nie widziałem od 10 lat. To nie jest rpg , to fpp dla 10 latków . Absolutnie liniowa akcja , beznadziejny system walki , fabuła przypadkowa. Wyrzuciłem płytę do kominka w połowie gry . Gothica 2 i 3 grałem po 6 razy. Risen to diament w porównaniu do G4. Nie polecam nikomu . Nie szkoda kasy , szkoda nerwów i świadomości , że tak można położyć grę - to wielka sztuka .

01.11.2010 14:10
odpowiedz
mate4usz
17
Legionista

Aż łezka mi sie klei obok oka :( włączając nowego gothica załamałem sie , ta gra nie powinna nazywać się "gothickiem" . Ta gra to juz wszystko innego poprostu zero śladu naszego starego kochanego rpga . Żegnaj gothic sprawiłeś mi wiele przyjemności ale juz nigdy chyba cie nie zobacze ...:(

04.11.2010 11:51
odpowiedz
Frugoniusz
4
Junior

ta gra to wielkie nieporozumienie :/ każdy fan tej serii odpali grę, przejdzie i jak najszybciej będzie chciał zapomnieć o tym co go spotkało,
w RISEN-a drugi raz zagram, kolejny raz w G1..2..3 także, ale w G4 na pewno NIE...

14.02.2011 22:13
odpowiedz
elbit
37
Chorąży

Gra jest D O N I C Z E G O! Nie zmam serii Gothic więc oceniam obiektywnie.

1) Tnie się na naprawdę dobrym sprzęcie, a wygląda mizernie (tylko bez pierdół o cudownych patchach proszę) - gra jest źle napisana i basta.
2) Z RPG ma tyle wspólnego co polska polityka z kulturą - dialogi (tak właściwie to nie są dialogi tylko oglądanie rozmówek prowadzonych na poziomie 5cio latka) 'Chcesz poślubić moją córkę? O to źle. Przynieś mi worek ziemniaków to będzie ok.'
3) Walki wyglądały efektowniej w Diablo 1 (serio)
4) Leży wszystko - animacje, interakcja z otoczeniem, klimat, poczucie sensu grania - gra nie ma nic (nawet muzyka nie wpada w ucho)

Gra na poziomie produkcji z klockami Lego.

Risen to przy tym majstersztyk.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze