Recenzja gry 7 września 2017, 14:22

autor: DM

Strzelam i jeżdżę – wirtualnie i w realu. Później o tym piszę – krytycznie lub z zachwytem.

Recenzja gry Destiny 2 – diablo dobra strzelanka

Destiny 2 to w pewnym sensie restart gry, by przyciągnąć nowych graczy i zarazem eksperymentalna ewolucja rozwijanej od trzech lat produkcji. W tej chwili nacisk położono na to pierwsze. Co jest halo, a co jest nie halo w nowej grze twórców Halo?

Recenzja powstała na bazie wersji PS4.

ZALETY:
  1. ciągle ten sam świetny model strzelania i kontroli nad postacią;
  2. brak konieczności żmudnego grindowania, by uzyskać lepszy poziom oraz ekwipunek;
  3. nowe, klimatyczne i zróżnicowane lokacje;
  4. ścieżka dźwiękowa świetnie pasująca do akcji na ekranie;
  5. nowe zadania poboczne i aktywności po skończeniu wątku fabularnego;
  6. najazd ciągle dostarcza sporo pozytywnych emocji i satysfakcji.
WADY:
  1. zmarnowany potencjał kampanii fabularnej;
  2. powtarzalna struktura wielu misji, brak nowych mechanizmów zabawy;
  3. kontrowersyjne zmiany w zdolnościach postaci i atrybutach broni;
  4. mimo wszystko trochę za łatwa przez zbyt długi czas.

Pierwsza odsłona Destiny z 2014 roku próbowała połączyć najlepsze cechy strzelanki, gry MMO i RPG. Z tej odważnej mieszanki udało się tylko to pierwsze. Szczątkowa i trudna do poskładania w całość fabuła oraz powtarzanie bez końca zaledwie kilku aktywności pobocznych na pustawych mapach nijak miały się do szumnych zapowiedzi twórców. Zamiast zaserwować rozbudowaną kosmiczną historię pierwsze Destiny okazało się wydmuszką w klimatach science fiction, której nie udało się sprostać ogromnym oczekiwaniom. Dla twórców z Bungie nie był to jednak koniec przygody ze swoim dziełem, a dopiero początek. Przez kolejne trzy lata produkcja ta, wraz z licznymi łatkami i rozszerzeniami fabularnymi, ewoluowała w kierunku coraz lepszej i bogatszej gry. Dodawano zawartość endgame’u, zmieniano mechanizmy rządzące awansem postaci oraz działanie ekonomii. To wszystko ma znaczny wpływ na to, jak można dziś odebrać Destiny 2.

W porównaniu z premierową wersją poprzedniczki „dwójka” to solidny, poprawiony w każdym aspekcie i sprawiający sporo frajdy sequel. Jeśli jednak spędziliście w tym uniwersum ostatnie trzy lata i obserwowaliście wszelkie zmiany, druga część wyda Wam się tylko następnym etapem tej ewolucji – podobnym, nieco bogatszym, w ładniejszym opakowaniu i z nie wszystkimi zmianami na plus. Destiny 2 stoi w rozkroku pomiędzy próbą przyciągnięcia nowych graczy a zadowoleniem wiernych fanów. Wiele wskazuje na to, że przynajmniej w tym momencie skupiono się na tej pierwszej grupie.

Przebudzenie mocy wg Bungie

Recenzja gry Destiny 2 – diablo dobra strzelanka - ilustracja #1

HALO. Jestem nowy!

Twórcy byli na tyle pomysłowi, że zupełnie nowi gracze w uniwersum Destiny mogą liczyć podczas kampanii fabularnej na trochę inne dialogi swojego kompana Ducha, który dokładniej wyjaśnia im chociażby to, kim są rasy obcych, z którymi walczymy.

Bez względu na liczbę mechanik rodem z gier MMO wizytówką wysokobudżetowych strzelanek jest kampania fabularna i to właśnie ten element miał być mocno dopracowany w Destiny 2, po rozczarowującej papce z „jedynki”. Nowa historia istotnie wydaje się łatwiejsza do śledzenia i bardziej przystępna w odbiorze, ale chyba głównie dzięki temu, że opiera na się na schemacie znanym z Gwiezdnych wojen. Zamiast abstrakcji w stylu „walcz z Czarnym Sercem w Czarnym Ogrodzie, by pokonać Ciemność”, tym razem zły Darth... Ghaul, przywódca Czerwonego Legionu kosmicznej rasy Cabal, przybywa ze swoją „gwiazdą śmierci”, by przejąć jasną stronę mocy, która nam – Strażnikom – zapewnia specjalne zdolności, a co najważniejsze – nieśmiertelność.

Nasza nowa przystań na Farmie przypomina bazę ruchu oporu z siódmego epizodu gwiezdnej sagi, a rozmowy Ghaula ze swoim generałem są niczym pogawędki Vadera z imperatorem. Całość oczywiście dość dobrze dostosowano do uniwersum Destiny i jest tu nawet parę momentów grających na emocjach, nie zmienia to jednak faktu, że kampania fabularna nadal stanowi jeden ze słabszych elementów gry – szkoda zmarnowanego potencjału.

Recenzja gry Destiny 2 – diablo dobra strzelanka - ilustracja #2
Kampania fabularna nie wykorzystuje w pełni nowości, którymi wita nas na samym początku.

Strażniku! Tu zastępca naczelnika!

Recenzja gry Destiny 2 – diablo dobra strzelanka - ilustracja #3

Polski dubbing w Destiny 2 wypada... znośnie. Niektóre głosy dobrano bardzo dobrze, jak chociażby Cayde’a czy naszego Ducha, inne brzmią średnio, szczególnie postać Ikory Rey, która każde zdanie wypowiada tak, jakby deklamowała smutny wiersz na apelu z okazji jakiegoś tragicznego wydarzenia. O wiele więcej zastrzeżeń wzbudza jednak jakość polskiego tłumaczenia. W wielu miejscach straszą konstrukcje przeniesione słowo w słowo, z nieszczęsną już „drużyną ogniową” na czele.

Niewykorzystany potencjał kampanii widać chociażby w dość powierzchownym potraktowaniu kilku bohaterów, a zwłaszcza naszego antagonisty, który jawi się jako pełna kompleksów postać, niemająca szansy zaistnieć w tej historii. Największe wady wychodzą jednak w strukturze misji fabularnych. Pierwsze chwile wręcz bombardują wszystkim, co dobre i nowe – są skrypty niczym w Call of Duty, akcje bohaterów niezależnych, cywile statyści czy momenty bez walki. Niestety, wszystko szybko powraca do oklepanego schematu „idź do punktu A i przeskanuj obiekt”, a przerywniki filmowe pokazują to samo, co w pierwszej części, czyli przeloty statkiem i rozmowy pełne frazesów. Zamiast walczyć z bohaterami historii ramię w ramię, jesteśmy głównie tragarzem naszego kompana, Ducha, który oprócz analizowania przedmiotów całkowicie przejął od nas zdolność mówienia.

Recenzja gry Destiny 2 – diablo dobra strzelanka - ilustracja #4
Zbyt wiele misji polega na jednym i tym samym zadaniu - „idź do punktu A i zbadaj obiekt”.

Dziwi prostota wielu zadań fabularnych, zwłaszcza po doświadczeniach w kooperacyjnych najazdach, które potwierdzają, że twórcy z Bungie nie mają problemu z wymyślaniem ciekawych mechanik w misjach. Co więcej, sporo bardziej urozmaiconych elementów można znaleźć w questach pobocznych, gdzie towarzyszymy komuś, gonimy złodzieja czy obserwujemy pojedynek dwóch kolosów. W dalszej części kampanii wsiadamy na chwilę do ciężkich pojazdów i to w zasadzie tyle. Misji fabularnych nie ma zbyt dużo (są za to długie oraz wieloetapowe) i szkoda, że autorzy nie poszli w nich na całość. Brakowało mi też nagrody w formie odblokowania nowej lokacji. Tutaj po bardzo krótkiej wizycie na jakimś księżycu jesteśmy od razu wysyłani do następnego.

Diablo dobra strzelanka

Recenzja gry Destiny 2 – diablo dobra strzelanka - ilustracja #5

O czym należy pamiętać, wkraczając do uniwersum Destiny? Przede wszystkim nie jest to typowa strzelanina FPP, jak Doom czy Titanfall, gdzie po przejściu fabuły zostaje jedynie tryb walk wieloosobowych (ewentualnie mapy stworzone przez fanów w dziele id Software). W Destiny ukończenie kampanii stanowi swego rodzaju wstęp pozwalający odblokować dodatkowe umiejętności i rozwinąć postać na tyle, by móc brać udział w najtrudniejszych aktywnościach oraz zdobywać coraz lepszy ekwipunek. Esencją Destiny są mechaniki rodem z gier MMO i Diablo: liczy się zbieranie przedmiotów (lootu) oraz powtarzanie tych samych czynności – aż do osiągnięcia maksymalnego poziomu postaci oraz zdobycia unikatowych elementów wyposażenia. Tą powtarzalność w Destiny uprzyjemnia granie w kooperacji ze znajomymi, a także sekretne questy odkrywane z czasem.

Oceny redaktorów, ekspertów oraz czytelników VIP ?

kwiść Ekspert 14 września 2017

(PS4) Destiny 2 trudno nazwać sequelem z prawdziwego zdarzenia. Dwójce bliżej zawartością do dodatków do World of Warcraft, a nawet one potrafią być bardziej rozbudowane, zawierając często nowe klasy czy rasy, czego w Destiny 2 niestety zabrakło. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to bardzo dobry "dodatek", w który gra się po prostu świetnie. Strzelanie nadal sprawia ogromną frajdę, loot wypada często, a do zrobienia mamy masę różnorodnych aktywności. Jedyne czego Bungie nadal nie potrafi się nauczyć, to opowiadania historii.

8.0

WildCamel Ekspert 14 września 2017

(PS4) Nie grałem wiele w pierwsze Destiny, więc dla mnie (i podobnych mi osób) dwójka to świeże doświadczenie. Grze do ideału trochę brakuje – szczególnie boli niewykorzystany potencjał kampanii fabularnej – ale satysfakcjonujące strzelanie i sporo zawartości równoważą większość wad. Jeśli jakaś grę można nazwać pierwszoosobowym Diablo to właśnie Destiny. To uzależniający looter shooter, miejcie się więc na baczności!

8.0
Recenzja gry Dishonored: Death of the Outsider – godne pożegnanie serii
Recenzja gry Dishonored: Death of the Outsider – godne pożegnanie serii

Recenzja gry

„Śmierć Odmieńca” – już sam tytuł samodzielnego dodatku do Dishonored 2 intryguje. Arkane spełniło pokładane w nim nadzieje: to najlepsza opowieść w serii. W połączeniu z wciąż świetną mechaniką rozgrywki dostaliśmy więc skradankę prawie idealną. Prawie.

Recenzja gry Uncharted: Zaginione Dziedzictwo – mocny kandydat na grę roku
Recenzja gry Uncharted: Zaginione Dziedzictwo – mocny kandydat na grę roku

Recenzja gry

Jeśli mieliście jeszcze wątpliwości przy premierze Hellblade, Uncharted: Zaginione Dziedzictwo rozwieje je ostatecznie – sezon hitów rozpoczął się na dobre. I to od razu z przytupem – Naughty Dog zaserwowało Uncharted w mistrzowskim stylu.

Recenzja gry Agents of Mayhem – ubogi sandbox
Recenzja gry Agents of Mayhem – ubogi sandbox

Recenzja gry

Nowa gra twórców Saints Row stara się połączyć najlepsze cechy poprzednich dzieł studia z rozwiązaniami typowymi dla gier MMORPG. Niestety, okazało się to chybionym pomysłem.

Komentarze Czytelników (44)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
11.09.2017 01:31
berial6
83
Donut Hole

fabuła nadal nie porywa.
Autor recenzji tutaj oczywiście chwali się swoją ignorancją, gdyż przecież oczywiście, że fabuła porywa- przecież na stronie masz 5000 wpisów na temat lore, fabuły i postaci duuuh

11.09.2017 05:38
7
odpowiedz
2 odpowiedzi
Robert542
141
Legend

Przecież ilość wpisów do kodeksu nie znaczy automatycznie, że fabuła porywa.

11.09.2017 11:03
odpowiedz
2 odpowiedzi
Darth Father
105
Kakarotto

Lol, bogaty lore = dobra fabula?

To juz wiem czym sie kieruja znawcy twierdzacy ze serie ME, DA czy Wiedzmin maja dobra fabule, bo napisane dobrze to nie sa na pewno.

W pierwsza czesc jeszcze nie mialem okazji zagrac iiii raczej szybko nie zamierzam biorac pod uwage ze to jakas wstretna grindowa pokroju Xenoverse, ze szczatkow tej recenzji juz wynika ze i w tym przypadku jest tak samo.

11.09.2017 17:39
odpowiedz
yasiu
161
Legend

Jedynka w rewelacyjny sposób zbudowała ogromny świat dla tych, którzy chcieli się z nim zapoznać. Dwójka podaje trochę więcej fabuły, ale ma ona tak samo duże znaczenie... znaczy nie ma w sumie żadnego :D Fajne te filmiki, spoko przerywniki, ale to tylko wstęp przed daniem głównym :D

13.09.2017 13:03
odpowiedz
1 odpowiedź
Oburzony
37
PC Gamer
1.0

Cieszę się, że była Open Beta, jeszcze niechcący bym kupił. To gra warta promocji w Biedronce a nie 450zł za pełen pakiet (PC). Już dużo bardziej wciągający był Borderlands z którym to Destiny dzieli mechanikę.

13.09.2017 23:48
odpowiedz
WarriorOI
3
Junior

mnie interesuje głównie endgame. czyli co się farmi i jak się to farmi -
domyslam sie robi sie te same misje tylko poziom trudności coraz wyżej? jakieś rajdy-dłuższe/trudniejsze misje? jak ze skalowaniem poziomu trudności np tych zadań publicznych? no i w becie była 1 misja dla 3 lub 4 graczy - czy takich jest więcej? to szczególnie mnie interesuje bo będzie nas prawdopodobnie trzech i nie chcemy randomów ;)

14.09.2017 17:12
odpowiedz
Camelson
10
Senator

Sama beta była spoko, ale czuję się, że byłbym po dłuższym posiedzeniu znudzony tą grą. Znacznie bardziej czekam na Anthem, chociaż doceniam głębokość Destiny i po przeczytaniu recenzji zobaczymy, jak się prezentuje w stosunku do jedynki. Może kiedyś się skuszę.

15.09.2017 11:38
odpowiedz
1 odpowiedź
azgan
22
Chorąży

Do autora tekstu. DM grałeś przez 3 lata w pierwsze Destiny a piszesz dyrdymały o dodaniu frakcji czy pojawianiu się Xura (to wszystko było już w jedynce!). Panie kolego szanujmy się to powinno być już na starcie. To żadna atrakcja ani nic co mogło by przełożyć się na wydłużenie rozgrywki i wypełnienie jej ciekawą zawartością. Jest słabo i tego nie ma co ukrywać zabawa na max 2 tygodnie po przejściu fabuły i w grze nie ma co robić chyba że kogoś bawi PvP lub zabawa z 1 rajdem. Fabularnie gra wypada znacznie lepiej od jedynki, poprawili też patrole, ale w większości to kosmetyczne zmiany. Destiny 2 powinno być napakowane zawartością po brzegi przynajmniej na takim samym lub porównywalnym poziomie co pierwsza cześć z dodatkami a tak nie jest. Jeśli w miarę szybko nie pojawi się jakaś nowa zawartość to gracze zaczną się stopniowo nudzić podobnie jak w The Division. Na początku wydaje się, że jest masa rzeczy do roboty, ale ta iluzja szybko znika po dotarciu do endgame. Osoby grające solo szybko się znudzą i odstawią Destiny 2 na półkę w oczekiwaniu na ciekawy dodatek reszta grających ze znajomymi pobawi się dłużej tym tytułem głownie ze względów na towarzystwo, ale to też z czasem przestanie wystarczać. Gram od premiery na PS4 i nie wygląda to zbyt ciekawie zbyt mało treści i rzeczy które można robić.

15.09.2017 13:34
3
odpowiedz
9 odpowiedzi
jaro1986
105
Generał

Po przeczytaniu recenzji, miałem wrażenie, że czytam o grze zasługującej na 6, a nie na 8. Wiele w niej wypunktowania wad, braku rozwoju lub rozwoju hipotetycznego, wymieniona krótka i prosta fabuła i robione od kalki misje poboczne i nagle... tadam! Ósemka! Jak na grę nastawioną na grind to trochę mało tych aktywności, chciałoby się powiedzieć, że to typu sequel typu "więcej i lepiej", tyle że chyba niekoniecznie lepiej, o czym wspomina sam recenzent.

Na YT oglądałem fajną recenzję Destiny 2. Nie da się ukryć, że autor jedzie po niej jak po łysej kobyle, ale pada tam ciekawe porównanie. Jego zdaniem Destiny to Kim Kardashian branży growej - jest znane z tego, że jest znane, i nic nie jest w stanie wytłumaczyć histerii, jaką wywołuje w swoich fanach, ale w końcu to gra od Bungie i wydano na nią 500 mln $. Może coś w tym jest...

https://youtu.be/ufqZTk1D2xE

post wyedytowany przez jaro1986 2017-09-15 13:36:31
15.09.2017 13:40
odpowiedz
yasiu
161
Legend

Treść i co robić będzie, dajcie im wystartować, zrobić parę aktualizacji, wydać jedno, drugie DLC. Jedynka też długo dochodziła do stanu jaki znamy teraz. Moim zdaniem dwójka ma lepszą bazę, żeby stać się na koniec znacznie lepsza niż jedynka.

15.09.2017 13:51
odpowiedz
2 odpowiedzi
DM
132
AFO Neptune

Histeria jaką wywołuje w antyfanach jest równie wielka :)
Gra startuje na pecety i na każdym kroku widać, że chciano zrobić po prostu lepszy start dla nowych - kosztem hardkorowych ortodoksów, bo nie da się dogodzić wszystkim... Gra jest świetna o ile nie gra się 15 - 23 godziny na dobę (a znam takich). Zobaczymy, co będzie jak pojawi się nowa rasa wrogów itd.

post wyedytowany przez DM 2017-09-15 13:59:23
15.09.2017 15:12
odpowiedz
1 odpowiedź
azgan
22
Chorąży

DM wyobraź sobie, że grając 2-3 godzinki dziennie znajomi wbili już 265 światła. Nie czaruj tutaj, bo potem będziesz zbierać owoc swojej recenzji. W Destiny 2 jest ten sam problem co w pierwszej części Destiny czyli brak zawartości lub jak kto woli uboga zawartość na endgame. Bungie pozoruje, że coś dodaje do gry nowego a tak na dobrą sprawę rozwleka temat bzdetami które były już w jedynce a to dodadzą Xura handlarza mającego 3 złote itemki (bez żadnych questów o których wspominasz) a to zapowiedzą fakcje z kolejnymi itemami (pomalują te same itemy innym kolorem i gotowe) które były już w pierwszej części. Druga cześć powinna być większa i lepsza pod każdym względem! Gdzie są np. areny z poprzedniczki? Gra sama w sobie jest dobra, ale jak już piszesz recenzję to wypadałoby wspomnieć w wadach o ubogiej zawartości na endgame. Bardzo nieładny zabieg z Twojej strony i pisze to jako wielki fan Destiny. Gra z pewnością będzie znacznie lepsza, kiedy zawitają do niej płatne dodatki, ale na chwilę obecną jest ubogo.

post wyedytowany przez azgan 2017-09-15 15:20:10
15.09.2017 15:37
odpowiedz
1 odpowiedź
azgan
22
Chorąży

DM cała para w Destiny 2 poszła głownie w kampanie fabularną która w zasadzie nie istniała w pierwszej części Destiny. Cała reszta zawartości to kilka szturmów, poprawione wydarzenia na patrolach, powtarzalne misje, 1 rajd i PvP faktycznie zawartość godna MMO – „grania na całe miesiące”.
Od początku było wiadomo, że gra powiązana będzie mocno z sporą ilością płatnych DLC, ale obiektywnie należałoby spojrzeć na to co oferuje kontynuacja dużej gry AAA po zakończeniu fabuły i tego co dostajemy na endgame.
Grałeś w pierwszą cześć znasz doskonale bolączki tego tytułu - tutaj schemat się powtarza.

PS. Twoja recenzja nie jest właśnie surowa jest zgodna z prawdą i nawet ugrzeczniona, bo o kilku sporych wadach zapomniałeś wspomnieć ;).

post wyedytowany przez azgan 2017-09-15 15:53:47
16.09.2017 19:49
odpowiedz
1 odpowiedź
bkt
8
Legionista

Czy ta gra ma jakiekolwiek podejscie do titanfall2 ?:)

17.09.2017 20:25
odpowiedz
yadin
92
Senator

Widziałem gameplay. Tę część traktuję jako próbę rehabilitacji za część pierwszą. W grze nie ma nic, co mogłoby gracza porwać. Jeśli ktoś lubi cyberpotwory, to pewnie będzie usatysfakcjonowany odhaczaniem kolejnych poziomów z bioniczną lub laserową armatą w ręku. Ta gra powinna mieć pegi +3, z zakazem sprzedawania jej osobom powyżej 18 roku życia.

18.09.2017 01:51
odpowiedz
czekoladowyjoe
23
Pretorianin

Widziałem dzisiaj recenzję AngryJoe. Akurat Destiny 2 podsumował w pięknym stylu. Polecam.

20.09.2017 19:35
odpowiedz
Gorn221
33
Łowca Demonów
9.0

I trzeba czekać aż wyjdzie na PC

21.09.2017 09:43
odpowiedz
1 odpowiedź
wytrawny_troll
11
Chorąży
9.0

Frustraci z zony niczym nieumotywowanej agresji mogą nadal pluć żółcią.
Gra się świetnie. Strzelanie wciąga.Ze skrzyneczek wypadają fajne zabawki.
Gram od niedzieli. Dopiero 10 poziom, ale zbyt długo dziennie nie pykam :-).
Dla normalnego gracza, pozycja godna polecenia. Może i produkt ma swoje wady. Ale ładna grafika i prosta nieskomplikowana rozgrywka niweluje błędy.
Ludziom szukającym fajnej rozrywki polecam. No life, które w życiu nie mają nic do zrobienia i tylko godziny zabijają przed konsolą lub pc. Odradzam. Zresztą dobrze, że niedojdom się nie spodobało. Nie będą psuli zabawy innym. Gra jest w pydę a mikro transakcjami to se można lufę w krzokach podetrzeć w tej giereczce .
Kawał zacnego kodu.

21.09.2017 09:57
odpowiedz
1 odpowiedź
wytrawny_troll
11
Chorąży

Na razie uczę się tej giereczki. Ponieważ w 1 nie grałem. Ale to dobrze, że stopień trudności będzie rósł z czasem. To dowód na to jak bardzo mylą się no life, że ta gra jest prosta i nieciekawa. Przyznam uczciwie. Mam swoje lata i jestem bardzo wybredny.Ale ta gra mnie podbiła. I nawet, a zwłaszcza jak wzrośnie poziom trudności to myślę, że spędzę przy tej grze bardzo dużo czasu. Jest tylko jedno małe ale. Gra cholernie wciąga. Od lat nie zdarzyło mi się w pracy myśleć o grze. A tu no proszę....na starość taki fail:-)

21.09.2017 10:07
odpowiedz
2 odpowiedzi
wytrawny_troll
11
Chorąży

"No właśnie na razie średnio rośnie, chyba że będziesz chodził na misje fabularne z niższą mocą niż zalecana."
A to cenna rada. Dzięki.
Teraz kumam jak na początku z małą mocą przeskoczyłem z 2 od razu na 4 lvl. I dlaczego, niektórzy gracze mają wysokie poziomy i niską moc. Fajny trik. Dzięki za radę, przyda się.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze