zobacz na gry-online.pl targi
gamescom 2017
22-26 sierpnia, Kolonia
newsy z gamescom gamescom facebook tvgry.pl na targach

Nier: Automata Recenzja gry

Recenzja gry 19 marca 2017, 15:40

autor: Kwiść

Lubi gry trudne, ładne lub z dobrą fabułą. Nie kończy ich przez LoL-a i Overwatcha. PS Vita FTW!

Recenzja gry NieR: Automata – RPG inne niż wszystkie

Na początku marcu serca publiczności skradła nowa Zelda, ale warto pamiętać, że to nie jedyna wybitna produkcja, jaka wyszła w tym czasie. Przed Wami NieR: Automata – dzieło geniuszy (ale i szaleńców) z Platinum Games.

Recenzja powstała na bazie wersji PS4.

PLUSY:
  1. przedstawiona w oryginalny sposób opowieść;
  2. liczne poruszające sceny;
  3. sporo ciekawych zadań pobocznych;
  4. rewelacyjne historie robotów próbujących udawać ludzi;
  5. szybki i dynamiczny system walki;
  6. bardzo różnorodna i łącząca wiele gatunków rozgrywka;
  7. duża liczba zakończeń;
  8. genialna ścieżka dźwiękowa;
  9. zaskakuje na każdym kroku.
MINUSY:
  1. niedzisiejsza oprawa graficzna;
  2. kilka irytujących zadań;
  3. podczas trzeciego przejścia momentami robi się monotonna.

Będąc graczem już ponad dwadzieścia lat, niekiedy tęsknię za czasami, w których niemal każdy uruchamiany tytuł był czymś zupełnie nowym i tajemniczym. Czasami, w których byłem zaskakiwany na każdym kroku przez nieznany mi wcześniej gatunek czy mechanikę. Niestety, im więcej gramy, tym rzadziej doświadczamy podobnych momentów. Branża co prawda stale się rozwija, ale zmiany te są powolne i najczęściej nie robią na nas tak dużego wrażenia jak kiedyś.

Na szczęście raz na jakiś czas pojawia się dzieło, które jest tak inne od tego, do czego zostaliśmy przyzwyczajeni, że możemy znowu poczuć się jak na początku naszej przygody. Tytuł, który co rusz zaskakuje i który nadal jest dla nas tajemnicą nawet po kilkudziesięciu godzinach zabawy. Tym właśnie było dla mnie Demon’s Souls i tym jest NieR: Automata – jednym wielkim zaskoczeniem.

Zaskoczenie 01 – historia

Recenzja gry NieR: Automata – RPG inne niż wszystkie - ilustracja #1
Czasami gra płynnie przechodzi w tryb dwuwymiarowej platformówki.

Akcja gry toczy się na Ziemi, ale w bardzo odległej przyszłości. Nasza planeta dawno temu została opanowana przez inteligentne maszyny, a ludzkość musiała salwować się ucieczką na Księżyc. Wojna jednak nadal trwa. Po stronie ludzi walczą bojowe androidy, a jednym z nich jest główna bohaterka gry, czyli 2B (czytane po angielsku tak samo jak czasownik „być”).

O ile sam początek nie jest może zbyt zaskakujący, o tyle to, co się dzieje później, niemal cały czas nas zadziwia. Fabuła okazuje się pełna zwrotów akcji, które kilkakrotnie zupełnie zmieniają nasze postrzeganie różnych postaci i wydarzeń. Wszystko jest strasznie zagmatwane, ale jednocześnie logiczne oraz rewelacyjnie przemyślane. Po ukończeniu gry główni bohaterowie na długo pozostają w naszej pamięci, podobnie jak cały scenariusz. Prawdziwa uczta dla fanów historii o androidach.

Zaskoczenie 02 – koniec to dopiero początek

Recenzja gry NieR: Automata – RPG inne niż wszystkie - ilustracja #2
Lokacje potrafią zaskakiwać, ale zawsze utrzymane są w ponurym postapokaliptycznym klimacie.

Jeśli już o zakończeniach mowa, to tych w grze znajdziemy dokładnie dwadzieścia sześć. Tak – dobrze przeczytaliście. Co prawda większość z nich została przygotowana raczej w formie żartu (pierwszy finał można poznać już po kilku minutach rozgrywki), ale nawet tych długich i rozbudowanych scenek końcowych występuje tu kilka, co raczej trudno nazwać standardem w dzisiejszych produkcjach.

Żeby było ciekawiej, do ich odblokowania niezbędne okazuje się kilkukrotne przejście gry. Powiem nawet więcej. Ukończenie jej przynajmniej trzy razy jest wręcz obowiązkowe! Każde kolejne podejście różni się na szczęście od pozostałych dość znacząco, zarówno pod względem dostępnych zadań, jak i mechanizmów rozgrywki, ale cokolwiek więcej bym napisał, byłoby wielkim spoilerem. Musicie sprawdzić to sami. Naprawdę warto!

Recenzja gry NieR: Automata – RPG inne niż wszystkie - ilustracja #3

Yoko Taro, czyli ojciec serii NieR i jej główny scenarzysta, to postać dość ekscentryczna. Nie chcąc pokazywać swojej twarzy publicznie, we wszelkich materiałach promocyjnych lub na prezentacjach zawsze występuje w masce przedstawiającej twarz jednego z bohaterów cyklu – Emila. Ma też zwyczaj wypowiadania się bardzo negatywnie o tym, co robi. W liście do graczy napisanym z okazji premiery Automaty stwierdził, że studio Platinum Games zrobiło świetną grę, ale wszystko, czym on się zajmował (scenariusz), to „kupa”.

Zaskoczenie 03 – maszyny marzące o mechanicznych owcach

Recenzja gry NieR: Automata – RPG inne niż wszystkie - ilustracja #4
Postacie robotów są groteskowe i niepokojące.

Główny wątek fabularny jest świetny, ale tym, co jest jeszcze lepsze, są występujące w świecie gry postacie, a konkretnie żyjące w nim roboty. Przeciwnicy, z którymi przychodzi nam walczyć, a i również rozmawiać, wyglądają absolutnie groteskowo. Głowy w kształcie kuli, wielkie okrągłe oczy i korpusy przypominające blaszany śmietnik. Te śmieszne ludziki nie są jednak jedynie zwykłymi maszynami do zabijania. Po wielu wiekach samotnego zamieszkiwania Ziemi, w robotach zaczęła rodzić się świadomość oraz potrzeba zrozumienia poprzednich mieszkańców planety. To właśnie te ich nieudolne próby naśladowania ludzi są najmocniejszą stroną gry NieR: Automata.

Podczas naszej przygody spotykamy m.in. robota filozofa specjalizującego się w egzystencjalizmie, robota z depresją, który chce się zabić, czy robota oszalałego z powodu nieodwzajemnionej miłości. Obserwujemy nieudolne próby maszyn w tworzeniu religii, królestwa czy narodu. Część z nich stara się o dzieci (w bardzo ludzki sposób…), a inne próbują je wychować. Wszystkie te scenki z jednej strony wydają się komiczne, a z drugiej niesamowicie prawdziwe. Pozwalają spojrzeć na ludzkie zachowanie z zupełnie innej perspektywy.

Czy rzeczy, które dla nas są tak istotne lub oczywiste, komuś z zewnątrz nie wydałyby się absurdalne? Po co nam religia, naród, miłość czy rodzina? Czym są dla nas te pojęcia i idee? NieR: Automata zachęca do zadania sobie bardzo wielu pytań, na które sami musi znaleźć odpowiedzi. Brzmi to może nieco patetycznie, ale w grze zupełnie takie nie jest – wszystko dzięki wszechobecnemu humorowi. Społeczność robotów to ludzkość odbita w bardzo krzywym zwierciadle. Zdecydowanie warto przyjrzeć się temu dziwnemu obrazowi.

Oceny redaktorów, ekspertów oraz czytelników VIP ?

WildCamel Ekspert 20 marca 2017

(PS4) Przedziwna gra! Wygląda jak z poprzedniej generacji, ale intryguje historią i wciąga bogactwem mechanik. Do tego nie traktuje gracza, jak idiotę i ciągle zaskakuje. PlatinumGames stworzyło świetną mieszankę, która bawi żartem, satysfakcjonuje mechaniką walki i daje do myślenia fabułą.

9.0
Recenzja gry Albion Online – MMO hardkorowego jak Tibia i Ultima Online
Recenzja gry Albion Online – MMO hardkorowego jak Tibia i Ultima Online

Recenzja gry

Debiutancka produkcja studia Sandbox Interactive to prawdziwy powrót do korzeni gier MMORPG. Zespół przyjął za cel stworzenie hardkorowej produkcji. Efekt ponad 5-letniej pracy przerósł najśmielsze oczekiwania graczy.

Recenzja gry Pyre – niebanalny RPG od twórców Bastionu
Recenzja gry Pyre – niebanalny RPG od twórców Bastionu

Recenzja gry

Szykujcie się do walki, wygnańcy! Przed Wami – seria zajadłych potyczek. Po przeciwnej stronie – podobne Wam wyrzutki, niemające nic do stracenia. A na szali – Wasza wolność. Gra warta świeczki, czyż nie?

Recenzja Przebudzenia nekromantów – nekromanta wskrzesza Diablo III
Recenzja Przebudzenia nekromantów – nekromanta wskrzesza Diablo III

Recenzja gry

Wreszcie, trzy lata po Reaper of Souls, wyszło drugie rozszerzenie do Diablo III – o ile na takie miano zasługuje paczka z pojedynczą klasą postaci. Czy z pakietem Przebudzenie nekromantów i łatką 2.6.0 hack’n’slash Blizzarda przeżyje drugą młodość?

Komentarze Czytelników (45)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
19.03.2017 16:04
14
Hermanizacja
1
Junior

minus - ''podczas trzeciego przejścia momentami robi się monotonna''....serio..?

19.03.2017 16:06
odpowiedz
3 odpowiedzi
lewy3218
0
Junior

"Na początku marcu serca publiczności skradła nowa Zelda, ale warto pamiętać, że to nie jedyna wybitna produkcja, jaka wyszła w tym czasie. Przed Wami NieR: Automata "

Na PC jak zwykle DNO :

www.pcgamer.com/nier-automatas-pc-port-is-playable-but-disappointing/

post wyedytowany przez lewy3218 2017-03-19 16:06:28
19.03.2017 16:11
2
odpowiedz
Blackthorn
94
Senator

Hermanizacja -> Bo z tego co wyczytałem to z każdym przejściem gry jest dostępna większa ilość zadań i dostęp do innych zakończeń.

19.03.2017 16:13
odpowiedz
4 odpowiedzi
DOSARD
125
Konsul

Minus za 3 przejscie zasluzony.Dlatych ktorzy nie wiedza aby zobaczyc cala historie nalezy przejsc gre conajmniej 3 razy.
Gra mnie troche zawiodla jesli chodzi o fabule czytajac tyle bardzo pozytywnych recenzji oczekiwalem czegos wiecej a po 2-3 godzinach grania przewidzialem prawie cala dalsza fabule. Ogolnie dalbym 7,5/10 ale za tak wspaniala sciezke dzwiekowa podnosze do 8/10

post wyedytowany przez DOSARD 2017-03-19 16:17:20
19.03.2017 16:36
odpowiedz
2 odpowiedzi
str1111
15
Pretorianin
8.5

" niedzisiejsza oprawa graficzna;
kilka irytujących zadań;
podczas trzeciego przejścia momentami robi się monotonna."

Nie no, w Zeldzie to nie byłyby minusy.

19.03.2017 16:38
odpowiedz
żbike
126
Generał
8.0

Cholera za dużo dobrych i długich gier teraz wychodzi, kupić kupię Niera ale nie teraz, kończę Bioshock, rozgrzebane mam Nioh a w kolejce do kupienia mam RE VIII oraz Horizon masakra a w kwietniu Persona a potem Prey, no nic poczekam jakiś czas i się to kupi.

19.03.2017 16:51
odpowiedz
domino310
37
Jarl

Ile dobra ostatnio wychodzi, tylko jak to wszystko ograć ;)

19.03.2017 17:06
odpowiedz
kęsik
69
Legend

Świetna gra, szkoda tylko że nie mogę grać bo cały czas crashuje :D
Pomijając to, port na PC jest raczej solidny. Nawet słynny Durante stwierdził, ze jest bardzo dobrze.

19.03.2017 17:14
1
odpowiedz
Rabbitss
9
Legionista

Choć nie przepadam za takimi grami ale wydaje się bardzo ciekawa i warto zagrać.

19.03.2017 17:28
odpowiedz
1 odpowiedź
Hydro2
109
Senator

Ciekawe dlaczego na pc crashuje? Oh wait - denuvo. Historia lubi się powtarzać. Co ma to wspólnego? Kasa na dopracowanie poszła w wielkie g...o. Szkoda, bo gra zapowiada się całkiem całkiem.

19.03.2017 19:02
odpowiedz
berial6
82
Donut Hole

Dla tych, którzy uczepili się trzeciego przejścia- każda gra z serii Drakengard ma w sobie kilka zakończeń, które trzeba przejść przechodząc odpowiednią 'gałąź' fabuły, więc to taka mała tradycja

19.03.2017 19:05
odpowiedz
Harry M
108
Master czaszka

Bardzo ciekawa gra. Dowiedziałem się o jej istnieniu kilka tygodni przed premierą i z miejsca skradła moje serce. Tutaj wszystko do mnie trafia: muzyka, setting, praca kamery, mechanika i wiele, wiele więcej. Zdecydowanie muszę to mieć.

19.03.2017 19:09
odpowiedz
Chris4132
27
Centurion

Pewnie kiedyś się spróbuję, ale cholernie mi się ze screenów i materiałów wideo nie podoba design tej gry. Mam wrażenie że jest kompletnie niespójny i po prostu słaby.

19.03.2017 19:13
odpowiedz
Mwa Haha Ha ha
26
Generał

Lepsze od Wiedzmina hue hue

19.03.2017 19:44
odpowiedz
1 odpowiedź
Nerka
79
Generał
8.0

Ja bym tam niedzisiejszą grafikę dał na plus,wymagania sprzętowe są przynajmniej niskie :D

19.03.2017 20:14
-13
odpowiedz
tr3mm0r
20
Pretorianin
3.5

Japońszczyzna, piski, 5-cio metrowe miecze, pokemony.... Bleh

19.03.2017 21:50
1
odpowiedz
8 odpowiedzi
wcogram
81
Generał

Moje pytanie:
Dlaczego każdą grę gdzie występuje znikomy rozwój postaci wkładacie do koszyka z gatunkiem RPG.
Nier to Shlasher taki jak Devil My cry, Castlevania, Darksiders etc.
DOOM to też RPG?

19.03.2017 23:28
odpowiedz
conrad_owl
9
Pretorianin

Pograłem w demo na PS4. Jak dla mnie grafa na konsoli nawet ładna, świat jest czysty, bez zbędnych efektów. Ale to nie RPG. To slasher i niezbyt mi podchodzi. Niemniej pykało mi się w demo przyjemnie, warto zobaczyć.

20.03.2017 23:28
odpowiedz
piotrxn
68
Konsul

"Minusy - niedzisiejsza oprawa graficzna" co wy macie z ta grafika, piksele widać czy jak?

05.04.2017 01:16
odpowiedz
Nolifer
96
The Highest

Świetna, nietuzinkowa produkcja, której zdecydowanie warto dać szansę.

05.04.2017 05:29
odpowiedz
1 odpowiedź
Wonny Delikates
2
Legionista

dopiero przed północą zainstalowałem (gram teoretycznie w ME:A ale bez większego przejęcia szukałem więc dalej intrygującej fabuły) i jest trafiony wreszcie zakup - NieR: Automata nie daje odpocząć, cała noc z głowy - grafika budująca wcale niemałą atmosferę w tej grze to stylówa - o to mi właśnie chodziło, rany co ja kocham takie historie - chciałem wątku kosmicznego w ME:A a tu patrzcie Automata mnie zafascynowała.

poważnie - trzeba grać kilka razy aby poznać różne możliwości? to chyba będę prowadzić 3 różne rozgrywki jednocześnie jeśli tak da radę. Cóż za miła niespodzianka - wreszcie gra z klimatem działającym na wyobraźnię (no przynajmniej moją ale jak widzę i kilku innych graczy).

25.04.2017 19:34
odpowiedz
1 odpowiedź
Mwa Haha Ha ha
26
Generał

Route B to nuda, nie wiem czy mi sie bedzie chcialo go skonczyc, zeby zobaczyc zakonczenie C. Troche to slabe, ze zeby zobaczyc pelne (czy tam ostateczne) zakonczenie to trzeba grac kilka razy. Zwlaszcza ze routy A i B to w zasadzie ta sama historia (tylko z innej perspektywy), a juz w A bylo sporo backtrackingu i odwiedzania w kolko tych samych lokacji. Drugi raz to samo? No thanks.
Gra mi sie nawet podoba, ale w kolko te same lokacje, chyba budzet nie byl za duzy.

25.04.2017 19:36
odpowiedz
futureman16
15
Generał

Możesz przestać grać po pierwszym zakończeniu.

26.04.2017 23:16
odpowiedz
Mwa Haha Ha ha
26
Generał

Moge przestac grac w kazdej chwili, po 5 minutach od startu, wiec wiele mi nie pomogles :)
Inaczej sie troche gra niz za pierwszym razem (bossowie nie sa juz takimi bullet sponges), ale jednak to cale hakowanie (i towarzyszaca temu mini-gierka) jest duzo slabsze niz normalne slaszerowanie i nie rekompensuje braku silnego ataku. Po nowej postaci moznaby sie spodziewac innych ciosow/kombosow czy taktyk, a tu jednak slabawo to wyszlo.
Przemecze, bo nie trwa to az tak dlugo i cala gra jest jednak przyjemna, ale spokojnie mogli zrobic z tego 1 route i potem dalsza kontynuacje fabuly, bo przechodzenie drugi raz tego samego dla kilku scenek/dialogow wiecej jest jednak lipne.
Cala gra na plus.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze