Baldur's Gate: Siege of Dragonspear Recenzja gry

Recenzja gry 8 kwietnia 2016, 08:17

autor: Draug

Gracz, fantasta, bibliotekarz. Entuzjasta dobrych opowieści, intensywnych strzelanin i samochodówek.

Recenzja gry Baldur's Gate: Siege of Dragonspear - powrót podstarzałego króla

Po kilkunastu latach przerwy otrzymujemy kolejny ważny rozdział opowieści o Dziecięciu Bhaala i Wrotach Baldura – ważny, bo Siege of Dragonspear okazuje się ze wszech miar godne firmowania marką Baldur’s Gate.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

PLUSY:
  1. udane odtworzenie klimatu Wybrzeża Mieczy i godne spotkanie ze starymi znajomymi;
  2. interesująca i zgrabnie poprowadzona opowieść, silnie powiązana z Baldur’s Gate i Baldur’s Gate II;
  3. wciągająca rozgrywka, z dobrze wyważonymi proporcjami pomiędzy walką, dialogami, eksploracją etc.;
  4. klimatyczna, wpadająca w ucho muzyka Sama Hullicka;
  5. śmiesznie niskie wymagania sprzętowe;
  6. to wciąż stary dobry Baldur...
WADY:
  1. ...tylko czy aby już nie za stary (dość toporna mechanika rozgrywki, niezbyt urodziwa grafika);
  2. liniowy przebieg głównego wątku fabularnego (brak znaczących wyborów);
  3. dużo błędów technicznych w momencie premiery (niedziałający multiplayer, bugi etc.);
  4. brak polskiej wersji językowej.

W 2012 roku firma Beamdog stanęła w obliczu wyzwania, próbując udowodnić, że odświeżenie legendarnej gry RPG, która ukazała się półtorej dekady wcześniej, nie jest wcale tak szalonym posunięciem, jak mogłoby się wydawać. I choć krytycy nie byli do końca zachwyceni jakością Baldur’s Gate: Enhanced Edition, ostatecznie uznano, że deweloper wyszedł z opresji obronną ręką. Teraz Beamdog podjął się wypuszczenia dużego dodatku do produkcji wydanej ponad trzy lata temu... i w sumie już prawie zapomnianej przez miłośników gier fabularnych, zainteresowanych raczej nowymi markami, które skutecznie podbiły serca „rolplejowców” w ostatnich latach. Czy i tym razem deweloper sprostał wyzwaniu? Czy magia marki Baldur’s Gate jest jeszcze dość silna, by Siege of Dragonspear odnalazło się wśród takich przebojów jak Pillars of Eternity czy Torment: Tides of Numenera? Czy wreszcie zupełnie nowa przygoda, spajająca fabularnie pierwsze i drugie Wrota Baldura, może równać się ze swoimi wielkimi poprzednikami? Odpowiedź – ku mojemu zaskoczeniu – brzmi: tak, jak najbardziej. Wprawdzie Beamdog nie ustrzegł się wpadek i wciąż ma przed sobą sporo nauki, ale już teraz studio to można zacząć rozważać jako solidnego kandydata do grona najbardziej utalentowanych twórców gier RPG.

Recenzja gry Baldur's Gate: Siege of Dragonspear - powrót podstarzałego króla - ilustracja #1
Tak rozpoczyna się kolejna wielka przygoda we Wrotach Baldura.

Jeśli nie dokonamy importu własnego bohatera z podstawowego Baldur’s Gate: Enhanced Edition, możemy stworzyć nową postać. Przygodę w Siege of Dragonspear rozpoczynamy wówczas na 7 lub 8 poziomie (zależnie od klasy) i w toku wydarzeń z dodatku osiągamy mniej więcej poziom 10–12. Tym samym po zakończeniu kampanii zostaje nam odpowiednio rozwinięty bohater, by importować go do Baldur’s Gate II.

Choć wyżej użyłem słowa „dodatek”, nie dajcie się zwieść skojarzeniom, jakie ten termin ze sobą niesie. Siege of Dragonspear to duża produkcja, która jest dystrybuowana w takiej samej cenie jak „podstawka” (19,99 euro na Steamie) i nie ustępuje jej specjalnie pod względem zawartości. Mamy tu podzieloną na siedem rozdziałów przygodę, której ukończenie zajmuje kilkadziesiąt godzin (co najmniej 20–25), dziesiątki nowych lokacji do zwiedzenia i prawie tyle samo danych do pobrania, co w przypadku pierwowzoru. Aż dziw więc, że Beamdog nie zdecydował się na usamodzielnienie tego tytułu – zwłaszcza że łączna cena oryginału i rozszerzenia może odstraszyć niejednego gracza, który miałby teraz nabyć Baldur’s Gate: Enhanced Edition tylko ze względu na dodatek.

Recenzja gry Fire Emblem Heroes – konsolkowe RPG w miniaturze
Recenzja gry Fire Emblem Heroes – konsolkowe RPG w miniaturze

Recenzja gry

Wypuszczając Fire Emblem Heroes, Nintendo przypuszcza trzeci szturm na rynek mobilny – i po raz trzeci odnosi sukces. Gra zachęca do sięgnięcia po konsolowe odsłony tej RPG-owej serii, oferując dużo zabawy bez naprzykrzających się mikropłatności.

Recenzja gry Dragon Quest VIII na 3DS – klasyk RPG dalej w formie
Recenzja gry Dragon Quest VIII na 3DS – klasyk RPG dalej w formie

Recenzja gry

Dragon Quest to seria kultowa, choć w Polsce mało znana. Odświeżona wersja Dragon Questa VIII: Journey of the Cursed King na Nintendo 3DS to doskonała okazja, aby rozpocząć przygodę z tym cyklem. Warto, a dla fanów gatunku wręcz trzeba.

Recenzja Kingdom Hearts HD 2.8: Final Chapter Prologue – zestaw tylko dla fanów
Recenzja Kingdom Hearts HD 2.8: Final Chapter Prologue – zestaw tylko dla fanów

Recenzja gry

Final Chapter Prologue stanowi ważny łącznik między starszymi częściami Kingdom Hearts a zbliżającą się „trójką”, ale kompletnie nie nadaje się jako punkt startu dla graczy, którzy chcieliby z serią zapoznać się po raz pierwszy.

Zagraj w najlepsze gry!

Komentarze Czytelników (35)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
08.04.2016 09:43
2
Devilyn
128
Organised Chaos

To jestem pozytywnie zaskoczony, myślałem że będzie maks 6/10. Oby się komuś chciało napisy do tego dorobić :)

08.04.2016 10:00
1
odpowiedz
Kamook
34
Centurion

Wracam do Baldura :) Jak miło powiedzieć to po tylu latach, może przy okazji rozprawię się jeszcze raz z jedynką i dwójką bo jak zauważyłem dostała acziki. Nie jestem jakaś noga z angola i raczej większość bym zrozumiał ale wolę nie ryzykować i poczekam na spolszczenie. Zresztą nie jest tak że backlog się zmniejsza :)

08.04.2016 10:29
odpowiedz
4 odpowiedzi
mbigos
15
Legionista

Pytanie do osób, które grały w odświeżone edycje: warto grać w oryginalne czy odświeżone? Czy odświeżone są zabugowane, czy różnią się czymś od oryginału, czy coś zostało wycięte? Chętnie bym pograł, ale gdybym wiedział, że nie zmienili gry znacząco.

08.04.2016 11:43
odpowiedz
1 odpowiedź
ligant
16
Centurion

"Niestety, trafienie na rynek po ukazaniu się Pillars of Eternity nie służy nowemu Baldur’s Gate. Obsidian Entertainment udowodniło, że oldskulowe izometryczne RPG może wyglądać ślicznie i nowocześnie, natomiast legendarny silnik Infinity zestarzał się przez te lata i... Co tu dużo mówić – rozumiem, że ta klasyczna technologia może budzić nostalgię i mieć swoich licznych zwolenników, ale jak dla mnie Siege of Dragonspear jest po prostu brzydkie i toporne. O ile tła/lokacje potrafią się jeszcze obronić (choć bywają miejsca, które zostały narysowane w nieczytelny sposób), tak wygląd postaci – a zwłaszcza ich animacja – jest wręcz odpychający
"

Co ty na to elathir?

08.04.2016 12:33
3
odpowiedz
Cainoor
179
Mów mi wuju
9.0

Mam i gram. Polecam, bo klimat jest taki jaki był już przy oryginalnym BG. Fajnie wrócić na stare śmieci. I w końcu zaliczę pełną sagę od BG, przez TotSC SoD i BG2, a na ToB kończąc :)

08.04.2016 13:02
-7
odpowiedz
12 odpowiedzi
niesmiertelny21
33
Pretorianin
0.0

Przykro mi, ale poprzez ideologiczną propagandę zawartą w tej grze, nie zamierzam jej kupować ani kierować się "poprawnie polityczną" recenzją. Smutno się robi, kiedy jeden z najlepszych rpgów jakie powstały jest niszczony przez takie zagrywki.

08.04.2016 18:46
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Flyby
150
Outsider

To kiedy będą polskie napisy?
..bo chcę kupić

post wyedytowany przez Flyby 2016-04-08 18:46:59
08.04.2016 23:00
odpowiedz
1 odpowiedź
AntyGimb
26
Generał

BALDUR'S GATE 2 - NAJLEPSZA GRA W HISTORII! Do dzisiaj pykam!

08.04.2016 23:04
-1
odpowiedz
2 odpowiedzi
A.l.e.X
97
Alekde

pabloNR - cały polski dubbing można dodać do BG1EE/BG2EE całość zajęła mi ponad 500 godzin (steam), ten dodatek jest obowiązkowy i liczyłem że poziom będzie tak samo bardzo wysoki jak poprawiona podstawka, ale brak polskich napisów, brak w ogóle planu na nie, strasznie mnie irytuje, bo co jak co zostawienie takiej plomby bez dodania całego wsparcia dla wszystkich języków jakie posiadała seria BG jest bardzo nie fajne.

10.04.2016 01:12
2
odpowiedz
A.l.e.X
97
Alekde

Flyby - oczywiście że to rzecz opłacalna ale my przez swoją politykę "każdy paździoch w Polsce zna angielski i co w szkole cię nie uczyli ?" jakby sami zaprzeczamy temu że je chcemy. Szkoda też że scena amatorska zrezygnowała z tłumaczenia dodatku bo jest bardzo obszerny i to tłumaczenie na wiele miesięcy jak nie na rok, lub dłużej. Czy wydawca doda, jak nie dodał do BG2EE to zapewne do tego dodatku też nie.

10.04.2016 22:37
odpowiedz
1 odpowiedź
AntyGimb
26
Generał

Polecam wam "World's of Baldur's Gate" :). To jest genialny GIGAMOD. Saga "Baldur's Gate" i saga "Ice Wind Dale" w jednym.

12.04.2016 11:47
1
odpowiedz
1 odpowiedź
V4n-d-all
50
Pretorianin

Mam pewne wątpliwości co do tak optymistycznej recenzji, bo z tego co widzę na sieci, wiekszość recenzentów jest jednak mniej przychylna.

Moim skromnym zdaniem, z brakiem polskiej wersji, zwłaszcza w grze z taka ilościa tekstu, trzeba się pogodzić, tym bardziej że nie ma nawet wersji hispańskiej czy niemieckiej. No ale, jednocześnie, uznawanie znajomości jedynie jezyka Polskiego (którym posługuje się 0,5% ludzi na świecie) za wystarczające, jest dla mnie co najmniej dzwine...

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze