Jesteśmy sobą - wywiad z Adrianem Chmielarzem

Z Adrianem Chmielarzem - dyrektorem kreatywnym i twarzą firmy People Can Fly - rozmawiamy o najnowszej produkcji polskiego studia, grze Bulletstorm.

8 lutego 2011Krystian Smoszna (gry-online.pl)
poprzednia

Adrian Chmielarz to bez wątpienia jeden z najbardziej znanych twórców gier komputerowych w Polsce. Karierę rozpoczął na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku w firmie Metropolis Software House, której zresztą był założycielem. Autor takich produktów jak: Teenagent, Książę i Tchórz czy Gorky 17. Od 2002 roku pracuje w studiu People Can Fly, które ma na swoim koncie szanowanego nad Wisłą Painkillera, a także pecetowy port Gears of War. Oto krótka rozmowa z Adrianem, którą odbyliśmy przy okazji testów gry Bulletstorm – najnowszej produkcji polskiego dewelopera.

Aktywnie tworzysz gry od początku lat dziewięćdziesiątych. Jak bardzo zmieniła się Twoja rola w produkcji danego tytułu w przeciągu tych kilkunastu lat? Czym tak naprawdę zajmował się dyrektor kreatywny w projekcie Bulletstorm?

Adrian: Nie jestem fanem określenia „dyrektor kreatywny”, bo brzmi wyjątkowo drętwo, no ale tak sobie tłumaczymy „creative director”. A zajmowałem się prawie wszystkim. Wymyślałem, testowałem, konsultowałem, recenzowałem, sprawdzałem, organizowałem, pisałem - mógłbym tak długo. W pewnym sensie moja praca to odpowiednik reżysera w filmie. W skrócie: moim zadaniem było zapewnić to, by gra była w każdym jej aspekcie fajna, tak jak np. zadaniem producenta jest, by gra zrobiona została na czas i w określonym budżecie.

Ile trwały prace nad Bulletstormem?

Prawie cztery lata, wystartowaliśmy bodajże w czerwcu 2007 roku.

Skoro gra powstawała tak długo, to oznacza, że rozpoczęliście prace nad nią już pod skrzydłami Epic Games. Jak dużą wiarę pokładają w Bulletstormie twórcy Gearsów? Czy jest to dla nich tytuł równie ważny jak ich autorskie produkcje?

To, jak dużą wiarę pokładają, symbolizuje zaangażowanie się Cliffa Bleszinskiego w kampanię reklamową. On nigdy by tego nie zrobił, gdyby nie był pewien, że swoim nazwiskiem podpisuje się pod towarem wysokiej jakości. Nas to bardzo cieszy, bo Cliff jest rozpoznawany na całym świecie i pomaga Bulletstormowi osiągnąć rozgłos, a i ma do tego pełne prawo, bo realnie brał udział w tworzeniu gry i ostateczny rezultat to również jego zasługa.

Gra powstawała równocześnie na PC i konsole. Czy samodzielnie przygotowaliście wszystkie edycje?

Jawohl. To była nieprawdopodobnie ciężka robota, ale na szczęście daliśmy radę.

To już druga gra akcji stworzona przez Was, a nawet trzecia – jeśli uwzględnić w zestawieniu port Gears of War na PC. Skąd to „nagłe” przywiązanie do strzelanin? W przeszłości o grach Adriana Chmielarza można było powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że pozostawały one wierne jednemu gatunkowi.

Pamiętajcie, że mimo tego, iż jestem tym nieszczęsnym dyrektorem kreatywnym i twarzą firmy, to nie jestem jedynym, który wyznacza kierunki jej rozwoju. Ale tak się akurat składa, że kocham shootery i nie było żadnego przypadku w tym, że w pewnym momencie powstał Painkiller, a teraz Bulletstorm. Nie znaczy to, że nigdy w życiu nie będę chciał zrobić czegoś innego, ale na razie jestem muchos szczęśliwy mogąc robić takie rozstrzelanki jak Bulletstorm.

Skoro o Painkillerze mowa, to pytanie z innej beczki. W tamtej grze zaserwowaliście maniakom strzelanin kilku świetnych bossów. Czy w Bulletstormie czekają nas równie epickie walki z wielkimi monstrami?

Owszem, ale myślę, że najbardziej pamiętanym momentem będzie akcja z bossem, który wcale nie jest największą istotą w grze. Nie chcę psuć zabawy, więc nie będę zdradzał szczegółów, ale każdy domyśli się, o czym mówię, jak tylko tegoż bossa napotka.

poprzednia

Komentarze Czytelników (23)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
08.02.2011 17:04
sssebi
23
Chorąży

Widać że z pana Adriana niezły poliglota. Jawohl, muchos, facet zna języki;]

08.02.2011 17:21
odpowiedz
Bakunek800
9
Bakunek800

nie trzeba znac jezykow, te slowa przetaczaja sie dosyc czesto w mowie potocznej :D
rozmowa ciekawa i pan Chmielarz napewno moze liczyc na moj "glos" :D

08.02.2011 17:54
odpowiedz
Rafko7
9
Legionista

Super wywiad. I fajnie że w Polsce powstają gry na światowym poziomie.

08.02.2011 18:02
odpowiedz
FreYpr0
43
Demacia!!!

Mój bulletstorm będzie leżał na biurku 22-25 (zależy od wystawieniu w Empiku, Media Markt ) . Chcę wspierać polskie gry . Tak samo wieśka . Proszę ludzie kupcie tą gre , a nie ściągajcie . Sam mam kilka piratów na płycie , ale takie gry trzeba kupić ;]

08.02.2011 18:11
odpowiedz
versus13
14
Konsul

spoko gość tak dalej trzymaj

08.02.2011 18:12
odpowiedz
versus13
14
Konsul

a spoko wywiad

08.02.2011 18:17
odpowiedz
Mr_lagger
31
Pretorianin

Troszeczkę długo tworzyli tą grę lecz na pewno się opłacało :)

08.02.2011 19:08
odpowiedz
Kamilos_gol
4
Junior

"Jakość gry aktorskiej jest jednym z powodów, dla których zdecydowaliśmy się w wersji polskiej zrobić napisy, zamiast dubbingu." Słusznie. Nie chcemy 'aktorów' pokroju Karolaka, Kota i innych wyświechtanych 'celebrytów'.

08.02.2011 19:39
odpowiedz
Matekso
83
Generał

szkoda i niestety żal panie kreatywny dyrektorze że jak na osobę znającą szkolnictwo polskie i polskie realia nie dostatecznie grę zrozumie niska część społeczeństwa nie władającego biegle językiem . Gra zawiera dużo dialogów i w momencie akcji nie bardzo łączę czytania napisów z tym co dzieje się na monitorze dlatego żarty i dialogi albo pójdą w odstawkę albo nie obejrzę zakończenia afektownego zabijania hordy monstrów lub bossa. dubbing specjalnie by się zdał, mimo że tak zacni głos podkładają mnie to zupełnie nie interesuje. ma grać wszystko tak by było zrozumiane i przejrzyste

08.02.2011 19:44
odpowiedz
Matekso
83
Generał

FreYpr0 żałosny jesteś w tym swoim komentarzu o wspieranie gier białoczerwonych. Wyjdź z założenia że tak samo mógł powiedzieć producent innej gry akurat pirata którego masz żeby kupować oryginalnego a ty to złamałeś a jeszcze innych namawiasz. Wychodzi na to że jesteś albo rasistą lub naiwniakiem którego wszyscy akurat na pewno posłuchają

08.02.2011 19:57
odpowiedz
Mortalking
79
Senator

Po dwóch częściach Call of Juarez, Wiedźminie i Two Worlds II szykuje się kolejna gra z której Polscy gracze będą mogli się czuć dumnie że powstała ona w naszym kraju.

08.02.2011 20:03
odpowiedz
victripius
73
Joker

Fajny wywiad. To będzie kolejna gra obok Wiedźmina, która (mam nadzieję) pomoże naszym producentom wybić się na rynku zagranicznym. W każdym razie my jako polscy gracze możemy w końcu być dumni, że mamy takie gry prosto z Polski.

08.02.2011 21:59
odpowiedz
Hawk^
17
Legionista

najpierw ściągne żeby sprawdzić czy sprzęt to ogarnie jak nie to nie ma sensu kupować a nie jestem takim maniakiem żeby dla jednej gry zmieniać sprzęt po 1 nie muszę we wszystko grać a po 2 nie zarabiam kroci żeby pozwolić sobie na nowy sprzęt co 3-6 miesięcy więc tyle na temat jak będzie śmigać nawet na najniższych to kupuje.

08.02.2011 22:00
odpowiedz
kefirek09
58
Senator

Gdy zobaczyłem zdjęcie tego gościa pomyślałem:

-smuggler? WTF?!?!

08.02.2011 22:28
odpowiedz
yestri
74
Magister Equitum

powiem tylko że daliście d**y z marką Painkiller i że się nie zabezpieczyliście przed jej utratą...
dam sobie łeb obciąć że Bulletstorm jest właśnie nowym Painkillerem któremu pozmieniano to i owo z racji braku praw do tej (niestety) z zszarganej marki.

09.02.2011 07:40
odpowiedz
jetix200
59
Człowiek

Więcej takich wywiadów!

09.02.2011 10:09
odpowiedz
7ymek
55
Konsul

Hawk^: jakoś ja kupiłem 3 lata temu kompa i dalej mi wszystko super działa. czasem na high, czasem na medium...ale 40-50 klatek jest. i nie był to drogi demon szybkości
Mortalking: zapomniałeś o wybitnym Earth 2160;)

a jeśli chodzi o samego Bulletstorma to zapowiada się świetnie. niestety w erze ostatnich niewypałów i braku wersji demo znowu trzeba ciągnąć pirata żeby sprawdzić czy warto kupić oryginał...pewnie twórcy wychodzą z założenia: po co robić demo? ktoś chce to przetestuje na piracie.

09.02.2011 10:37
odpowiedz
Kacperpol
62
Konsul

a mnie boli że Polska gra ,a nie ma dubbingu polskiego . Co z tego że lipny , ważne że swojskie. Można by nawet wziąć jakiś mniej znanych albo kolesi z radia lektorów itp.
Jeszcze łapy mieszają ludzie z Epic . Dobre kolesie ale szkoda że to jednak nie jest 100% Polska gra

09.02.2011 11:00
odpowiedz
Adi-C
53
Pretorianin

Przecież ten wywiad jest do kitu. Pamięta kto wywiad z okazji Painkiller Hell wars w neo plus? TO był wywiad. Ten tu na gryonlajn jak i na grampl to jakaś beznadzieja- zupełnie jakby Adrianowi się gadać nie chciało. Zero anegdot, nic. To już niedawny wideo wywiad na stronce psx extreme było 100x lepsze, ciekawsze. Z jednej strony rozumiem ile można gadać o tym samym, ale... to w końcu część jego pracy, a czytając te 2 ostatnie wywiady, tu i na gram- mam wrażenie że są takie olewcze trochę.

09.02.2011 11:10
odpowiedz
Aimath
28
Chorąży

Tja wszystko fajnie gdyby nie jeden spory szkopuł - OLANIE PC. Ja wiem że to biznes i trzeba sprzedać jak najwięcej a wszyscy wiemy że konsole to najlepszy rynek zbytu ale żeby tak potraktować ludzi którzy zaufali ich talentom kiedy stawiali pierwsze kroki. Chciałem przetestować ten system skillshot bo nie jestem pewien czy się w nim odnajdę i teraz co mam zrobić? kupić grę, wydać 120 zł aby się okazało że to nie dla mnie. Kpina

09.02.2011 22:06
odpowiedz
przemas478
79
Senator

Fajny gość, oby Bulletstorm okazał się hitem a people can fly robiło dużo świetnych gier.

17.02.2011 00:06
odpowiedz
Nolifer
78
The Highest

Fajny typek , myślę że Bulletstorm dobrze się sprzeda

07.03.2011 23:40
odpowiedz
SSman92
26
Generał

szkoda że nie przedpada za PC

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze