Windows 10 - darmowa aktualizacja OS-u jednak nie dla piratów

Firma Microsoft definitywnie potwierdziła, że system Windows 10 nie zostanie udostępniony jako darmowa aktualizacja posiadaczom pirackich wersji Windowsa 7 i 8.

16 maja 2015, 09:25 • Adrian Werner (gry-online.pl) • sprzęt i soft
Windows 10 - darmowa aktualizacja OS-u jednak nie dla piratów  - ilustracja #1

Już od dawna wiadomo, że Windows 10 zostanie udostępniony za darmo posiadaczom Windowsa 7 i Windows 8. Pojawiły się także doniesienia sugerujące, że ta inicjatywa obejmie nawet osoby korzystające z pirackiej wersji tych systemów. Te spekulacje okazały się jednak nieprawdziwe. Informacja ta pochodzi z oficjalnego bloga firmy Microsoft. Poprzednie komentarze pracowników korporacji sugerują jednak, że możliwe będzie zaktualizowanie nielegalnej wersji. Po prostu po zakończeniu tej procedury otrzymamy pirackie Windows 10.

Jednocześnie firma ma w planach opracowanie atrakcyjnych finansowo ofert, które umożliwią posiadaczom pirackich wersji systemów Windows przestawienie się na legalne Windows 10. Niestety, na razie nie wiemy, jak dokładnie wyglądać będą te promocje.

Przypomnijmy, że premiera Windows 10 nastąpi pod koniec lipca tego roku. Użytkownicy legalnych wersji „siódemki” i „ósemki” będą mogli dokonać darmowej aktualizacji przez pierwszy rok od debiutu rynkowego produkcji. Nie wiemy jaką cenę będzie miał Windows 10 po upływie tego okresu.

  1. Microsoft – oficjalna strona firmy

Windows 10 - darmowa aktualizacja OS-u jednak nie dla piratów  - ilustracja #2

Warto na koniec dodać, że przedwczoraj firma Microsoft poinformowała jakie dokładnie edycje systemu trafią na rynek. Podstawową będzie Windows 10 Home, opracowana z myślą o domowych komputerach i dużych tabletach. Zaoferuje ona m.in. wirtualną asystentkę Cortanę, przeglądarkę internetową Microsoft Edge, system rozpoznawania twarzy użytkownika Windows Hello, aplikacje Xbox oraz szereg innych aplikacji związanych z obsługą poczty, muzyki, nagrań wideo itd.

Z kolei Windows 10 Mobile opracowano z myślą o smartfonach i niewielkich tabletach. Zaoferuje on te same funkcje co Windows 10 Home plus zoptymalizowany pod kątem ekranów dotykowych pakiet Office.

Ostatnią wersją będzie Windows 10 Pro, czyli bogatsza edycja systemu rozbudowana o dodatkowe rozwiązania dla małych firm.

kalendarz wiadomości
2015
maj
Nie Pon Wto Śro Czw Pią Sob
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            

Komentarze Czytelników (57)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
16.05.2015 12:10
odpowiedz
Sir Xan
56
Senator

@kaszanka9 -> Dokładnie. Dlatego wolę pozostać przy Windows 7 niż mieć ból dupy przy Windows 10. Chcę pograć gry czy pracować spokojnie bez dodatkowe problemy. Podejście MS często jest niewłaściwy i sprawia klientów więcej problemów niż pożytków. MS sam jest winny, że ma problemy z piratów.

@jaalboja -> Cytat: "ty nie czepiaj sie tematów." -> Jak chcesz, twoja sprawa. Ja tylko wyraziłem swoje myśli i dałem dobre rady. Nie jestem taki władco forum. Bo jestem zmęczony ciągłe wojenki pomiędzy piratów a obrońcy prawa. Ile można!?

Raz pisałem i to wystarczy, potem nie będę wtrącał do tego. Prowadźcie "burzliwe" dyskusji, jak chcecie.

[30] Mądrze piszesz. :D

16.05.2015 13:04
odpowiedz
Podsia
16
Chorąży

I bardzo dobrze że piraci nie otrzymają darmowego systemu.

16.05.2015 13:42
odpowiedz
AL DU IN
19
Generał

Argument o tym "nie stać go, to piraci" jest już dawno zużyty.

W życiu trzeba sobie ustalić priorytety: masz rodzinę na utrzymaniu, dziecko do szkoły, proste: komp zaczeka. No niestety, nikt za darmo nikomu niczego nie da. Bierzez linuxa albo nic.

Oczywiście też żałosne jest wyzywanie ludzi od życiowych nieudaczników tylko dlatego, bo piracą. Brak kasy nie jest wymówką, ale obrażanie przez jakiegoś bananowego dzieciaka wszystkich z gorszą sytuacją materialną jest po prostu poniżej jakiegokolwiek poziomu.

Zastanówcie się czasem co piszecie, bo ani to śmieszne ani mądre. Tym bardziej nie na poziomie.

16.05.2015 14:24
odpowiedz
Ghost_
88
Konsul

@aope i we własnym komentarzu podałeś powód dla którego nikt nie kupuje Windowsa. 350zł za oprogramowanie, no to chyba nie na nasze warunki zarobkowe.

16.05.2015 14:34
odpowiedz
wwad
25
Pretorianin

Co do piractwa to dla mnie jedyny uzasadniony przypadek to fakt że człowieka nie stać co w polsce nie jest rzadkością, a nie że mogę mieć za darmo to po co płacić i jak nam się coś spodoba lub z tego długo korzystamy i zacznie być nas stać to wypadało by to kupić bo jak by nie patrzeć nikt z nas nie chciał by pracować za darmo i nikt tego za darmo nie zrobił. Co do cen systemu windows można by dyskutować ale zważywszy że upgrade do Win8 jak i Win10 przez pierwszy czas są darmowe to nie wychodzi to tak źle na dłuższą metę :)
kaszanka9 -> Proszę przykłady tylko dokładne bo coś Ci nie wieżę :) Ten twój post śmierdzi hejtem i amatorszczyzną :)

16.05.2015 14:53
odpowiedz
Podsia
16
Chorąży

Wie ktoś skąd pobrać tą tapetę co jest na zdjęciu

16.05.2015 16:11
odpowiedz
akira23
44
Pretorianin

@Slasher11
"Mam legalnego Windowsa, ale nie widze nic zlego w jego piraceniu. W kraju, gdzie srednia zarobkow wychodzi gdzies kolo 2500 PLN, placenie okolo 500PLN za system operacyjny to zart. Lepiej sobie od ust odjac i napchac przepelnione kieszenie M$? Serio?"

Który mamy rok? Żartem to jest twoja wypowiedz, podobne stwierdzenia to ja słyszę od czasów Xp, tylko kiedyś pracowało się za 800 zł a system kosztował 1000zł. Obecnie cena systemu jest niska wiec nie pitol, że ktoś kto zarabia 2500 nie może sobie kupić systemu za 500 zł, bo to jest żałosne. Jeśli kogoś stac na kompa to stać go na system, bo bez sytemu komputer to ładny złom.

Kupno sytemu to wydatek jednorazowy na ładnych kilka lat, jego piracenie to żenada.

16.05.2015 17:07
odpowiedz
xsas
102
SG-1

Ja trochę nie pojmuję jednej rzeczy. Padają tutaj słowa, że kupuje się komputer na raty (jak kogoś nie stać od razu wyłożyć tyle kasy) i że zarobki po 1500-2500zł. Ok, ale skoro już kupuje komputer na raty, to naprawdę tak wielką różnicą będzie podniesienie wysokość raty o te ok. 350zł/liczba rat ?
Jeden się chwali, że piraci i będzie piracił. I proszę bardzo, to jest sprawa osobista co się robi. Tylko narzekanie, że nie stać kogoś na system np. WindowsXYZ Ultimate, bo jest drogi, jest śmiechu warte. Ok, kwota może i spora, jednak po co komuś WindowsXYZ Ultimate?
Zapewne z większości funkcji tej wersji nie skorzysta jako "zwykły" użytkownik, no więc po co? Bo ta wersja ma wszystko? to jak kupowanie Ferrari tylko do jazdy po zakupy...

Jako były przeciwnik kafli z Win8, muszę przyznać, że gdy tego systemu obecnie używam, to nie jest on znowu taki straszny jakby się mogło wydawać (oczywiście mam na myśli wersję 8.1) A i wydajność jest większa, natomiast co do interfejsu, to kwestia skonfigurowania go wg siebie i własnej wygody. I żeby nie było, że udaję zwolennika Win8.1, to na stacjonarnym PC nadal pracuje na XP (również legalny)

16.05.2015 19:48
odpowiedz
Rumcykcyk
19
Konsul

"Użytkownicy legalnych wersji „siódemki” i „ósemki” będą mogli dokonać darmowej aktualizacji przez pierwszy rok od debiutu rynkowego produkcji. Nie wiemy jaką cenę będzie miał Windows 10 po upływie tego okresu."

Po upływie tego okresu będzie można użyć aktywatora i cieszyć się darmową licencją. :D A tak na poważnie to bez sensu mieć oryginalny windows 7 i przechodzić na darmową 10 przez rok a później znowu płacić.

16.05.2015 20:41
odpowiedz
kaszanka9
62
Delbralstroperslerartor

wwad [32]

Proszę przykłady tylko dokładne bo coś Ci nie wieżę :) Ten twój post śmierdzi hejtem i amatorszczyzną :)

Taa, a no to masz rację, hejtem żałosnego systemu weryfikacji licencji m$ i amatorszczyzną Windowsa w tym zakresie...

Przykłady, jakie przykłady chłopie, fora zalewają tematy na temat aktywacji windowsa i problemów z tym związanych, to weź sobie poszukaj, ty się męczysz, a piratowi działa, dzięki m$...

16.05.2015 21:54
odpowiedz
DarkStar
132
magister inzynier

@kaszanka9 Jakiś czas temu wymieniałem procesor, ram i płytę główną. Myślałem, że będą jaja z moim w8.1(reinstalacja, licencja). O dziwo nie dość, że się elegancko uruchomił, to nie było żadnych kłopotów z licencją. Musiałem zadzwonić pod określony numer do m$, przeklepać ciąg znaków i wszystko działa.

17.05.2015 00:04
odpowiedz
Killaherz
25
Centurion

Piractwa w dzisiejszych czasach nie można już tłumaczyć biedą lub wysokimi cenami. Ceny gier i oprogramowania są niskie i dostępne dla przeciętnego Polaka. To jest stan umysłu, patologiczna chęć kradzieży, niechęć do płacenia za cudzą pracę. Ten kraj tak wygląda ponieważ wielu ludzi ma jeszcze mentalność sowiecko-afrykańską. Im się należy i nie wytłumaczysz im, że są prymitywnymi złodziejami. DLa nich istnieje prosty rachunek - płacę albo nie płacę.

17.05.2015 03:04
odpowiedz
jaalboja
33
Generał

@killaherz

Zarabiasz 2000 zł. Jak na polskie warunki to np na Podkarpaciu już dużo.
Zona dziecko mieszkanie wynajem.

Wynajem mieszkania + rachunki 1000 zł.
Jedzenie 600 zł czyli jakieś okolo 20 złotych na dzien, czyli bez rewelacji.
Zostaje 400 zł a dziecku trzeba cos kupic czasami, sobie cos kupić. Wypadnie coś do naprawy, choroba czy coś i juz debet.

A to tylko podstawowe rzeczy. Miej jeszcze auto które trzeba zatankować, opłacić, miej kredyt na coś i myslisz że wysupłasz kase na gry muzyke, filmy, seriale by zapłacić a nie piracić?

Człowieku żebyś nie piracił to musisz zarabiać conajmniej 4000 zł. Wtedy możemy mówić że nie jest dla ciebie duzym wydatkiem wydanie powiedzmy 5% wypłaty miesiecznie na gry.

A jak zarabiasz 2000 zł i masz wydać 10% wypłaty miesiecznie na gry to sie wiesz:D

Oczywiscie mieszkajac z rodzicami, na ich garnuszku zarabiajac na siebie to oczywiscie, można. Ale ile bedziesz żył z rodzicami? I tu w koncu trzeba sie dokładać, dorzucać i tez nie zostają kokosy.

Taki angol zarabiajacy 1200 funtów i na gre wyda 3 godzinna pensje to można powiedzieć że piracenie byłoby dla niego głupotą. Ale polak który musi wydać 3 dniową pensje na gre to nie powiesz ze nie 3 świat.

17.05.2015 09:02
odpowiedz
seba1818
26
Pretorianin

Jeżeli kogoś nie stać, to jest proste wyjście: nie kupować. Mnie nie stać na nowy samochód, więc jeżdżę starym. Nie idę do salonu żeby zwinąć.
Co do gier, to argument że kogoś na nie nie stać w czasach, kiedy można praktycznie każdy tytuł kupić po pół roku mocno przeceniony jest co najmniej śmieszny. Nie stać Cię na wydatek 150 zł za grę? Ok, potrafię to zrozumieć. Ale czy musisz zagrać już teraz? Oczywiście że nie, gier jest setki. Zawsze można znaleźć coś ciekawego w znacznie niższej cenie. Jeżeli kogoś stać z drugiej strony na kompa za kilka tysięcy, ale nie kupuje systemu, to nie mogę tego zrozumieć. Zawsze można wybrać trochę słabsze podzespoły i na system też będzie. Nie każdy musi zagrać w wieśka na ultra.

17.05.2015 09:22
odpowiedz
mikmac
158
Senator

jaalboja -->
nie kompromituj się z jakimiś wyliczeniami, to kompletna bzdura..
Jak zarabiasz nędzne 2K na całą rodzinę, to nie masz czasu na granie bo idziesz do drugiej pracy aby zarobić drugie 2K, bo twoje dzieci będą głodować - taki lajf.
Problem gier i programów i ich piracenia, to nie problem osób biednych, bo oni nawet komputerów nie mają, albo jakieś archaiczne składaki z odzysku po wyprzedaży komputerów firmowych, tylko problem conajmniej średnio zarabiających lub ich dzieci, gdzie wydatek na system raz na kilka lat jest niezauważalny, podobnie z grami - w formie zabawki raz na jakiś czas, zamiast klocków lego. Dorośli zamiast pójścia do knajpy z laską.
Jak wydajesz na gry po 150 zeta, tzn, że masz baardzo nowego kompa, i co stać na niego było? Bzdura, stać na wszystko, tylko priorytety popierdzielone...

17.05.2015 10:10
odpowiedz
rafq4
67
Pretorianin

mikmac -> Prosimy o powrót ze świata fantazji na Ziemie. Problem gier, komputerów, programów, systemów itd to problem dotyczący każdego człowieka bez względu na jego status (mówimy o ludziach przyzwoitych, którzy mimo wszystko nie podpadają pod margines). Czytając Twoją wypowiedź albo nie masz jeszcze bladego pojęcia jak to jest mieszkać bez rodziców za własną pensję, albo za dużo mleka pod nosem masz jeszcze i gadasz takie głupoty. Jaalboja pisze tak, jak wygląda życie. A mieszkanie na własną rękę to nie 50zł na żarcie tygodniowo, opłacenie rachunków i hulajdusza. Niektórym się chyba wydaje że zarabiać 2000 to można kokosy zbijać. Gówno prawda. Poza podstawowymi potrzebami jest jeszcze masa wydatków, które trzeba pokrywać. Przewidzianych lub nie przewidzianych. Komputer, system, programy.. to nie jest priorytet, ale jest też potrzebne w życiu codziennym. A skoro braknie kasy na te rzeczy, trzeba sobie radzić inaczej. Akurat w temacie gier, też nie przepadam za piractwem. 100zł na grę raz na kilka miesięcy, lub nawet rzadziej (nie oszukujmy się, nie co miesiąc się gry kupuje) to nie jest żaden wydatek. Komputera, podzespołów piractwo nie dotyka, bo nie ma jak. A co do systemów.. ceny jak na polskie zarobki nie są sprzyjające. Żeby kupić system (mówimy o nowym systemie, nie żadnych Upgrade'ach) trzeba by albo biedować jeden miesiąc, albo odkładać. Nie raz różne inne wydatki nie pozwalają nawet odłożyć. Znam z autopsji. W takiej chwili człowiek myśli "Po co mam czekać tyle czasu, nic się nie stanie jak dla własnego użytku zainstaluję piracki system". Ludzie.. myślcie realnie, bo niektóre wypowiedzi to powodują u mnie facepalm. Nie popieram piractwa gier, filmów itd.. bo wydatki na to to grosze, ale piracenia systemu nie uważam za jakąś zbrodnię, bo ceny systemów nie są niskie, a nie raz z legalnymi kopiami jest więcej problemów niż z tymi pirackimi. I to nie jest mentalność typu "Nie stać mnie, to na złość będę piracił". To jest mentalność "Nie dam rady uskładać/kupić/nie stać mnie, więc sytuacja i potrzeba zmuszają mnie do tego". A dla mnie różnica w tych mentalnościach to kolosalna różnica.

17.05.2015 10:23
odpowiedz
mikmac
158
Senator

ogarnij się człowieku... ja się na tym forum zarejestrowałem jakieś 15 lat temu i to było gdzieś w połowie studiów.

Znów wyliczanie jakichś bzdur... mylisz dzień z nocą! Człowiek, który zarabia 2K na cały dom nie ma w ogóle problemu z komputerem, bo go na niego nie stać, nie mówiąc o grach, w dodatku nie ma czasu na granie, bo wciąż gdzieś dorabia, aby dać żreć dzieciakom.
Czego nie zrozumiałeś w moim poprzednim poście? Coś napisać pogrubieniem?

Co to za idiotyczne dzielenie na piracenie gier jest be a systemu nie... ? Skąd się to w ludziach bierze? Kiedy system kosztuje 5PLN/miesięcznie - TYLE wystarczy odkładać, aby mieć zawsze NAJNOWSZY windows domowy na komputerze.
I nie, nigdy, przenigdy z legalnym windowsem nie było więcej problemów niż z piratem, nigdy!

17.05.2015 10:28
odpowiedz
seba1818
26
Pretorianin

[43]

Nie zgadzam się z Tobą. System kupujesz raz na kilka lat. Właściwie to tylko przy zakupie kompa. Ostatniego kompa miałem około 5 lat. Nie pamiętam ile za system dałem, ale przyjmijmy że 500 zł (raczej było około 400). Wychodzi Ci 100 zł rocznie. Niecałe 10 miesięcznie. A mówimy tu tylko o systemie windows. Są też dystrybucje Linuksa, które są darmowe. I nie trzeba biedować jeden miesiąc, bo jak kogoś nie stać na system, to nie stać go też na komputer i kupuje go na raty.

[26]
Nie wiem skąd takie bzdury wyjąłeś. Z windowsa korzystam od kilkunastu lat. Miałem już kilka wersji (95, 98, XP, Vista, 7 i 8.1). Z żadnym nie miałem najmniejszych problemów. Raz w ciągu tych kilkunastu lat byłem zmuszony przeinstalować system przez wirusy. No cóż, ale może to są właśnie bolączki wersji pirackich?

17.05.2015 10:39
odpowiedz
akira23
44
Pretorianin

@mikmac

Odpuść, nie przekonasz piratów. Na pc jest tyle promocji na gry, że można się nagrać za śmiszne pieniądze, wystarczy poszukać.

@rafq4
"Akurat w temacie gier, też nie przepadam za piractwem. 100zł na grę raz na kilka miesięcy, lub nawet rzadziej (nie oszukujmy się, nie co miesiąc się gry kupuje) to nie jest żaden wydatek."
"ale piracenia systemu nie uważam za jakąś zbrodnię, bo ceny systemów nie są niskie"

Buhahah co za bzdura, cena systemu to 500zł raz na kilka lat. Ile ci wychodzi miesięcznie, piwo?
Sam ma Win7Home Box za 550 zł kupiony w 2012 roku.Może mi powiesz że to dużo...

17.05.2015 10:50
odpowiedz
rafq4
67
Pretorianin

Mikmac - >"Kiedy system kosztuje 5PLN/miesięcznie - TYLE wystarczy odkładać, aby mieć zawsze NAJNOWSZY windows domowy na komputerze." - napisałem chyba wyraźnie, że człowiek MOŻE nie mieć na raz wydać tych 500zł, a i nie chcieć czekac kilku miesięcy by kupić system, bo potrzebuje szybciej. Czego tu nie rozumieć.
seba1818 ->"Nie pamiętam ile za system dałem, ale przyjmijmy że 500 zł (raczej było około 400). Wychodzi Ci 100 zł rocznie. Niecałe 10 miesięcznie." - czyt. wyżej.
akira23 ->"cena systemu to 500zł raz na kilka lat. Ile ci wychodzi miesięcznie, piwo? " - czyt. wyżej.

17.05.2015 10:55
odpowiedz
akira23
44
Pretorianin

System ratalny jest Ci obcy?

100 zł raz na kilka miesięcy toi nie wydatek, a 500zł raz na kilka lat to już wydatek... facepalm

17.05.2015 11:00
odpowiedz
InGen
27
Senator

rafq4 [ 59 ] - Pretorianin

Ja i tak wolę obstać przy swojej pirackiej 7 Ultimate. Nie mieszkam już z rodzicami a ze swojej pensji raczej nie stać mnie na system za 600zł. Także tyle w temacie, podziękuję i będę jawnie piracił dalej.

Mega żałosny wpis. Kup W7 HP za 299zł i skończ pierdzielić.

17.05.2015 11:25
odpowiedz
wysiak
82
tafata tofka

Podsumowujac - jak inaczej nazwac goscia, ktorego w doroslym zyciu nie stac na wydanie paruset zlotych raz na kilka lat na cokolwiek poza najbardziej podstawowymi potrzebami, jesli nie zyciowym nieudacznikiem? Moze to "czlowiek sukcesu"?

17.05.2015 11:46
odpowiedz
banan1000
15
Generał

To jeszcze są osoby którym chce się piracić? Śmiać mi się chce jak niektórzy mówią że ich nie stać na grę albo na system. Jak kupili komputer za 3 tys. zł to tak trudno jeszcze kupić system za 300 zł?

17.05.2015 13:21
odpowiedz
luke_s
8
Legionista

Nie popieram piractwa ale jak się ma rodzine i dzieci to 2k nie jest nawet minimum, a człowiek samym chlebem nie wyżyje więc jeśli nie stać go na kulturę kino, teatr etc. sciągnie sobie ją z sieci w postaci filmów, seriali i gier.

Ja z żoną zarabiamy około 10 razy tyle i nie mamy dzieci, więc ja nie piracę.

Najważniejsze jest to żeby nie oceniać drugiego człowieka, życie nie jest czarno-białe.

18.05.2015 13:49
odpowiedz
col.Kurtz
60
Centurion

@Killaherz
Piractwa w dzisiejszych czasach nie można już tłumaczyć biedą lub wysokimi cenami. Ceny gier i oprogramowania są niskie i dostępne dla przeciętnego Polaka. To jest stan umysłu, patologiczna chęć zarabiania jeszcze więcej, chociaż ma się tyle, że nie sposób już nawet tego wydać - zacznę się teraz bawić w dobrego samarytanina i przekażę część dochodów na biednych, czy chorych.
Nadmienię jedynie, że MS to korporacja, polecam nieco poczytać o takich firmach. Z nowymi OSami jest tak, że nie do końca rozumiem ten mechanizm, poza czystą chęcią napchania pełnych już kieszeni. Kradzież? Biednemu nie zabieram, to raz, a dwa... skoro oni tacy zajefajni, to niech robią małe patche po 20 - 50 PLN raz na pół roku i wówczas będziemy siedzieć na jednym systemie przez lat 100 - dlaczego nie? Bo nie zarobią tłustych milionów? Ja z tego powodu nie będę płakał. Mam obecnie XP Pro, legalnie, ale nie oznacza to, że tutaj piracenie jest dla mnie przestępstwem. To jakby ograbić Watykan - ktoś chce to zrobić? Idę za nim w ciemno.

Oj, szybko wybaczamy Gates`owi jego wałki, nadużycia, przekręty i kradzieć. Szybciutko to poszło w niepamięć.

Co do zarobków w tym kraju... 2500? Żarty sobie robicie, czy żyjecie na innej planecie? Gdzie?

1500 - 2000 się zgodzę, cena gry, obecnie coraz częściej, to jest półprodukt - 150, potem tanieje. W chwili pojawienia się tego produktu na rynku - 10% pensji - to jest tanio? A jak się okaże, że jest niegrywalna, źle zoptymalizowana etc. Jakaś rękojmia?

Teraz zaczynają inaczej drążyć nasze kieszenie. MMO i tzw. neverending beta stan gry napakowany płatnymi dodatkami etc. Taka beta nie skończy się nigdy.
De facto Win, to też beta, skoro muszą co kilka lat wypuszczać "nowe" wersje. Oni kłamią, a ja mam być uczciwy? Wobec nich? Nie widzę podstaw.

18.05.2015 17:20
odpowiedz
seba1818
26
Pretorianin

[53]
A co to ma znaczenie czy kradniesz od bogatego, czy biednego? Kradzież to kradzież. Koniec. Czy jak ukradniesz właścicielowi 10 ferrari jedno, to się nie będzie liczyło? Przecież ma jeszcze 9. Co do nowych OS-ów. Wiesz że świat nie stoi w miejscu, prawda? (a moment, Ty dalej na XP siedzisz - sorry nie było pytania). A więc tryb uświadamiający: świat nie stoi w miejscu. Pojawiają się nowe technologie, które trzeba obsłużyć w systemie. Nie raz taniej wychodzi zrobić system praktycznie od początku niż łatać stary (i wiem to z doświadczenia, trochę siedzi się już w branży, co prawda nie systemy operacyjne, ale oprogramowanie użytkowe. Niemniej jednak oprogramowanie, to oprogramowanie - są te same problemy). Poza tym widzę że matematyka kuleje. Skoro do tej pory korzystasz z XP, to raczej nie kupiłeś tego systemu w ciągu ostatnich 5 lat. Załóżmy że jednak zmienia się system raz na 5 lat (ostatni tyle miałem i jakbym nie kupował nowego kompa, to dalej bym go używał - co więcej upgradowałbym sobie zaraz na nowy). Czyli według Ciebie lepiej byłoby dać 50 zł na pół roku zamiast 400 zł raz na 5 lat? Dla mnie jednak 400 zł to jest mniej niż 500. Ale co ja się znam...

Co do zarobków w tym kraju... 2500? Żarty sobie robicie, czy żyjecie na innej planecie? Gdzie?

Na przykład na podkarpaciu, czyli tak zwana Polska B (planeta Ziemia, jakbyś nie mógł znaleźć). Nawet troszkę więcej.

1500 - 2000 się zgodzę, cena gry, obecnie coraz częściej, to jest półprodukt - 150, potem tanieje. W chwili pojawienia się tego produktu na rynku - 10% pensji - to jest tanio? A jak się okaże, że jest niegrywalna, źle zoptymalizowana etc. Jakaś rękojmia?

A czy ktoś ustanowił obowiązek grania w same nowości? Poczekaj z pół roku, kupisz po taniości i jeszcze spatchowane. Same plusy.

Teraz zaczynają inaczej drążyć nasze kieszenie. MMO i tzw. neverending beta stan gry napakowany płatnymi dodatkami etc. Taka beta nie skończy się nigdy.
De facto Win, to też beta, skoro muszą co kilka lat wypuszczać "nowe" wersje. Oni kłamią, a ja mam być uczciwy? Wobec nich? Nie widzę podstaw.

Jeszcze raz, ktoś nakłada na Ciebie obowiązek grania w takie gry? Nie pasuje, olej. Co do windowsa, to chyba już wcześniej jasno wytłumaczyłem skąd nowe wersje.

18.05.2015 17:30
odpowiedz
egon4
1
Pretorianin

@seba1818
Tylko jedno pytanie- jaki związek ma piractwo z kradzieżą ferrari? Nadal widzę, że są osoby, które nie rozumieją pojęć, których same używają.
Jaki związek ma kradzież fizycznego przedmiotu, którego brak odczuje jego właściciel, a pobieranie kopii oprogramowania? Jeżeli pirat nie będzie chciał, to i tak nie kupi, więc z góry mówię- w swoim wyjaśnieniu daruj sobie śpiewki, że pirat pozbawia twórce potencjalnego zysku.
Idąc tokiem rozumowania niektórych- mając malucha nie stać kogoś na ferrarri, więc ten sam sobie wyklepie malucha na kształt ferrarri, czyli w Waszym myśleniu pozbawia firmę dochodu, bo sam sobie wyklepał samochód.

Ale co ja się znam...
Chociaż raz powiedziałeś coś co rozumiesz.

Piractwo ani mnie grzeje, ani ziębi, ale skoro już tak próbujesz "błyskać" wiedzą, to przynajmniej doinformuj się, czym są pojęcia, których używasz.

18.05.2015 17:34
odpowiedz
Killaherz
25
Centurion

jaalboja [ 25 ] - Konsul

Jesli masz 2 tys pensji, rodzine na utrzymaniu, to cie nie stac na komputer do grania. Poza tym granie na komputerze w takiej sytuacji to nei jest najrozsadniejszy wybor. Jak mnie na cos nie stac, to tego nie kupuje, a nie ide i kradne. Dam ci przyklad: czlowiek zarabia w okolicach tego co zarabia posel. Dalej kradnie gry i oprogramowanie. Wymowka: "nie wiem czy mi sie bedzie podobac, nie bede placil w ciemno". WYmowka po przejsciu gry "przeciez juz przeszedlem po co mialbym placic". To jest ta mentalnosc o ktorej mowilem. W finlandii chcesz jajko - idziesz na lokalna ferme, bierzesz jajko i zostawiasz kase wg uznania. Ludzie nie spodziewaja sie, ze bedziesz kradl jajka. W Polsce cos takiego nei przejdzie - wlasnie z uwagi na mentalnosc. Ta sama mentalnosc kaze im wsiadac po pijaku do samochodu, robic rajdy po drogach publicznych i krasc panstwowe pieniadze.

18.05.2015 17:46
odpowiedz
seba1818
26
Pretorianin

[55]
Wszystko pięknie, tylko kilkaset ludzi pracowało na to oprogramowanie i używając wersję piracką okradasz ich z należnego im zysku. Oni też mają rodziny na utrzymaniu i nie robią tego dla hobby. Więc jak najbardziej jest to kradzież, bez względu jak mocno chcesz sam siebie przekonać że tak nie jest. Co do Twojego jakże błyskotliwego porównania: jeżeli sam sobie zaimplementujesz windowsa, to nikt do Ciebie pretensji miał nie będzie. Ale szczerze, to wolałbym wyklepać ferrari z malucha. Dużo mniej roboty. Popracuj trochę przy programowaniu, to wtedy pogadamy. Bo nie masz pojęcia o czym piszesz.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze