Jakie motywy w filmach wzbudzają u was uśmiech politowania ? :)
Inwazja zombie i super bohaterowie.
Cywilizacja ziemska, która jest bardzo zaawansowana technologicznie lub bezproblemowo podróżuje w kosmosie, ale z kosmitami walczy za pomocą mieczy zamiast broni laserowej/palnej...
"Superkomputerowcy" na usługach FBI, czy innych takich. Ostatnio bodajże w "Bones" był absolutny hit, kiedy "namierzyli IP sprawcy", wpisują go do czegoś co niby jest jakimś trackerem, a tam widnieje ... 192.168.1.1.
Po prostu ręka sama podskakuje do facepalma.
Już pomijam szeroko wyśmiewane hity z CSI z powiększaniem obrazu z ulicznych kamer.
Armageddon i naprawa promu kosmicznego metodą "pa ruski", czyli
https://www.youtube.com/watch?v=dEkOT3IngMQ
kiedy glowny bohater ucieka od wielkiego (zazwyczaj toczacej sie) kamienia, chmary antagonistow itp to zawsze musi sie wywalic. w przypadku czegos toczacego sie w jego strone nie odskoczy w bok tylko biegnie prosto.
Tak jest. Ale to, że się wywala na równej drodze to nic. Wręcz musi być, szczególnie w horrorach :
1. Brak światła w pomieszczeniach /dopiero było/
2. Nie ma sygnału komórka /j.w/
3, Samochód nie odpala /sprawny !!/ albo giną kluczyki.
4. Bohater ma giwerę ale wypada mu z ręki do kanału.
5. Znajdujemy latarkę ale nie świeci nawet po rąbnięciu o kolano.
6. Pół mózgi, zbuntowany małolat lub dziewczę, obrażeni na cały świat oraz mamę i tatę /oboje to wybitni naukowcy ale... jak że by nie - w separacji lub po rozwodzie /, gubią się w chaosie wydarzeń. Lecz dzielni rodzice, wbrew temu co chce zrobić pułkownik-idiota, ratują wspólnie świat i dziecię po czym słyszymy -all love cię !- przynajmniej 8x w całym filmie. The End, lista płac... i widzimy pułkownika jak znika z tajemniczym rekwizytem. Owacje na stojąco.
Horror/Thriller:
1. Bohater potyka się o wszystko podczas ucieczki.
2. Udaje mu się odpalić samochód/zamknąć drzwi w ostatniej chwili.
Sensacyjny/Kryminalny:
1. Syndrom Rambo- bohater jest nieśmiertelny wybija dziesiątki/setki ludzi sam wychodząc z zadrapaniem na dupie.
2. Namierzenie kryminalisty poprzez wyciągnięcie DNA z podeszwy buta na rynku sprzed 2 tygodni gdzie dziennie przechodzi dziesiątki tysięcy ludzi.
3. Interfejsy komputerowe/oprogramowanie, bohater zawsze napieprza w klawiaturę jakby miał syndrom downa.
Romantyczny:
Bohaterowie w 99.9% schodzą się tworząc happy ending (jak mnie to wku&*)
Mnie zwykle kompletnie rozbrajaja sceny hackowania kompow / wlamywania sie do systemow.
Hugh Jackman w Swordfish FTW.
Często mnie razi ślamazarna policja w filmach. Kiedy bohater to Bad'Ass który nie koniecznie postępuje zgodnie z prawem to wymiar sprawiedliwości albo w ogóle mu nic nie robi, albo robi to wyjątkowo nieudolnie, np. policja wie już gdzie mieszka nasz hiros, zna jego rodzine, ma zdjęcia jak biega z bronią, wie jakie płatki je na śniadanie, a mimo to jest wmawiane, że i tak nic mu nie mogą zrobić. Albo jeszcze lepiej kiedy już coś robią, blokują całe miasto, ściągają policję z całych stanów, a nasz bohater i tak wymknie się za okno i cały szwadron antyterrorystów goniący go strzela co najwyżej na oślep, ew. bohater ucieka furą, goni go 30 samochodów i 11 helikopterów, ale wystarczy, że skręci w ciemniejszą uliczkę i tyle co go widzieli. Niestety występuje to bardzo często i nie raz psuje całkowity odbiór filmu.
Nigdy nie pomyśleliście, że gdyby cokolwiek w filmach było realne, to film skończyłby się prawie od razu i w ogóle nie byłby ciekawy? Niektóre z rzeczy, które opisujecie, są w zasadzie kanonem sztuki filmowej.
W filmach nigdy nie ma idealnej ciemności. Zawsze jest półmrok lub niebieska poświata.
Dobre, chętnie obejrzałbym film kręcony w całkowitej ciemności. Albo raczej posłuchał.
Wysiak -->Hehe coz dawno temu bylem w pewnej miejscowosci :) w gorach w pewnej chatce prawie przy szczycie gory :) i 24/h zajelo mi skorzystanie z dobroci braku ips/ids w pewnej sieci ;)
I tak wszelkie sceny z wlamywania.... rece opadaja...
Mój typ powtarzająca się w całej masie amerykańskich filmów: nuka ----> broń ostateczna, cudowne narzędzie będące rozwiązaniem na wszystkie możliwe zagrożenia jakie człowiek sobie może wyobrazić. Zmutowana roślina rozrasta się i niszczy miasto? 2 megatony załatwią sprawę. Płyta tektoniczna pod Los Angeles się rozpada? Zrzućmy nuke to się naprawi :) Kosmici ? Asteroida? Potwory z innego wymiaru? Jak wyżej :)
Mnie tzw. "setting" nigdy nie przeszkadza. Mogą być zombiaki, potwory z dna oceanu, dobrzy i źli kosmici, etc. Jestem też w stanie wybaczyć uproszczenia (np. hackowanie), tak jak wybaczam bohaterom to, że nigdy nie muszą korzystać z toalety i nigdy, ale to nigdy, nie płuczą zębów po myciu.
To co mnie wkurza, to lenistwo scenarzystów, którzy z braku pomysłu na rozwiązanie jakiegoś problemu, lub by pociągnąć fabułę, każą swoim bohaterom robić rzeczy idiotyczne (lub robią z nich idiotów).
Wszyscy ci wybitni detektywi, tytani intelektu, którzy nie potrafią połączyć w logiczny ciąg elementów, które są oczywiste dla każdego przeciętnego zjadacza popcornu.
kzwwdo: to akurat można wytłumaczyć, Ryszard zabronił parzenia wody na herbatę w obawie, że wrzątek może paść łupem Grażyny pogrążonej w kleptomanii. Dlatego od tamtego dnia herbatę zalewają powietrzem o temperaturze pokojowej.
Armagedon - zdecydowanie
Generalnie: powtarzanie schematów bez żadnej oryginalności, robienie wielkich hitów metodą copy&paste.
W każdym filmie z serii Szybcy i Wściekli, bohaterzy filmy mają w swoich samochodach kilkanaście biegów :D -->
Ten kto ogląda ten wie że nawet gdy jadą już prawie że z maksymalną prędkością, wrzucają kolejny bieg, szczególnie [*] Paul Walker.
Zazwyczaj każdym filmie klasy b lub jeszcze niższej zdarza się tak, że np. w horrorach występuje kilka kobiet i zazwyczaj ginie ta najbardziej... wyposażona przez naturę lub chirurga plastycznego :)
To samo w tych thrillerach... niewiasta z jakimś problemem, zagrożeniem czy jakimś innym zmartwieniem. I oczywiście u boku jakiś gościu, z którym to koniecznie musi się wyru..ać mniej więcej w połowie filmu :)
Co uwielbiam ? Wielkie lubudu, glowny bohater wykoksil, zeby uratowac swoja niewiaste, jest juz akurat po wszystkim i ... nagle nadjezdza caly kordon policyjny ! Nie 5 minut wczesniej, gdzie moglby odmienic losy strzelaniny, jak bylo to w "Drodze Smoka" gdzie Bruce'a ratuja funkcjonariusze.
Oprocz tego:
- rozni prezydenci USA, ktorzy nigy nie rzadzili
- nieistniejace marki, portale internetowe lub gazety
- sporo bohaterow to biznesmeni w krawatach, ktorzy przez wiekszosc filmu zaniedbuja swoja prace
- niesamowicie latwo o samochod, a jeszcze latwiej o bron (no dobra, w USA to akurat przejdzie, ale poza USA bym sie zastanawial)
- negatywny bohater zanim zastrzeli glownego bohatera opowiada mu historie zycia przedluzajac egzekucje
- samochody wybuchaja na potege
- na ekranach dotykowych kilkoma ruchami otwiera sie najglebiej zakopane akta
- jest przynajmniej jeden pozytywny murzyn
- niezaleznie od statusu spolecznego, wszyscy spedzaja czas w barach, kawiarniach, restauracjach na spotkaniach towarzyskich
- dobry kowboj ma bialy kapelusz, a zly nosi czarny
- wiekszosc wrogow pada od jednego strzalu, a glowny bohater przyjmuje go na klate i nakur... dalej
- podczas akcji z uczestnictwem samochodow na autostradzie nikt sie nie zatrzymuje, bedac zupelnie swiadomymi zagrozenia
- w przypadku rozpierdziochy na pol miasta nie mowi sie o tym w radio ani telewizji
- jesli w filmie mamy superbohatera, to jest do pary antysuperbohater
- w przypadku katastrofy na masowa skale, zawsze udaje sie uciec glownemu bohaterowi, podczas gdy dookola nie ma tylu szczesciarzy, nawet jego kompan musi umrzec
- battle chaos, a w srodku stoi glowny bohater, ktory w spowolnieniu cos obserwuje i nie jest atakowany przez nikogo, bo wszystko dzieje sie dookola niego
- lekcja zycia i moralizacja pod ostrzalem w okopie, nigdy nie wpadnie wtedy granat, ani nikt nie oberwie
- niewazne, ze kataklizm ogarnia caly swiat, my i tak opowiadamy o USA
- bohaterowie, ktorzy potrafia oddychac pod woda
- wizja przyszlosci zawsze zaklada istnienie taksowek, ktore beda standartowo w zolto-czarnych barwach
- niczego nie podejrzewajaca policja, oraz rozgryzajacy spisek niezrozumiany przez nikogo bohater
i wiele innych.
szymon majewski
Ale my o filmach tutaj mówimy a nie opisujemy GTA :D
jesli w filmie mamy superbohatera, to jest do pary antysuperbohater
przeciez nie da sie inaczej, co ty chcesz znowu?
zreszta wiekszosc punktow z twojej listy jest naciagana na maxa
Główny bohater zawsze wygrywa w pokera.
Boska 'murica! Po co zwać naszą planetę Ziemią skoro można nazwać po prostu USA. :D Kosmici i tak zaatakują tylko Stany.
Drugą głupią rzeczą są zachowania jak w tutaj
http://youtu.be/Gru4io1-5j4?t=34s
Widzisz, że sprzęt się pali? Skradaj się do niego jak murzyn po jedzenie, może się naprawi.
Edit: Jeszcze dodam. Zamurowany bohater stoi widząc pędzący w niego pociąg, czy inną skałę. To jest zaplanowane przez niego. On czeka na drugiego bohatera, który w ostatnim momencie go popchnie w bok. Sam mógłby nie dać rady, też bym nie ryzykował.
"Edit: Jeszcze dodam. Zamurowany bohater stoi widząc pędzący w niego pociąg, czy inną skałę. To jest zaplanowane przez niego. On czeka na drugiego bohatera, który w ostatnim momencie go popchnie w bok. Sam mógłby nie dać rady, też bym nie ryzykował."
Głupi przykład. Efekt "zamurowanych nóg" to jak najbardziej naturalne ludzkie zachowanie - czeste w prezypadku zagrozenia. Czesto po prostu ludzie sa sparalizowani ze strachu.
Holyłodzkie to jest to ze zawsze ich ktos ratuje (koniecznie w ostatniej chwili).
Zawsze mnie bawią sceny przy komputerach, jak np bardzo szybkie stukanie w klawiaturę, nie patrząc się na nią.
https://www.youtube.com/watch?v=1Y2zo0JN2HE
Powiększanie obrazu w kompie też jest zabawne.
https://www.youtube.com/watch?annotation_id=annotation_288353&feature=iv&src_vid=Vxq9yj2pVWk&v=LhF_56SxrGk
I bardzo często można zauważyć że w filmach, użytkownicy komputerów rzadko kiedy używają myszek!
Amerykanie ratujący ziemię przed zagładą. Ale nie amerykanie jako kraj, tylko jedna do kilku osób. Sztab naukowców jest w błędzie i tylko jeden amator o marnej reputacji wie jak uratować świat.
[42] To jest chyba najbardziej irytujące i raczej większość (jak nie wszyscy) zgodzi się z tym.
To super wyostrzanie i w ogóle cały sprzęt z CSI jest przesadzony. Oliver Queen (Arrow) ma większy budżet na sprzęt, a nie miał takiego zooma :P