Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Forum: Nauka po kilku latach

07.04.2021 11:27
Iselor (Łódź)
1
Iselor (Łódź)
131
Legend

Nauka po kilku latach

Studia magisterskie zrobiłem dość późno, bo dopiero w wieku 29 lat (2015 rok), jednak mam wrażenie że wtedy mi to jakoś dobrze szło, znaczy nauka. Teraz, po kilku latach, wróciłem do szkoły, by się przekwalifikować i....No ja wiem, że zaraz mi stuknie 35, ale chyba to jeszcze nie jest wiek seniorski. Tak czy siak: mam dziwne wrażenie że nauka....gorzej mi idzie, nawet zapamiętywanie głupich definicji czegoś. Nie wiem z czego to wynika - ja się odzwyczaiłem, mózg z wiekiem wolniej działa, zmęczenie pracą (niby jestem wyspany, ale...), za mało wpieprzam orzechów i pije Pluszy active czy jak? Czy po prostu potrzebuję wejść w rytm ? Potrzebuję czegoś na koncentrację i lepsze zapamiętywanie...Ktoś/coś ?

07.04.2021 11:32
Qverty
2
3
odpowiedz
Qverty
6
Generał

Amfetamina.

07.04.2021 11:32
Ko-o-ast-y
3
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Ko-o-ast-y
82
Konsul

Moja mama zrobiła licencjat w wieku 43lat, teraz robi magistra. Obecnie studiuje marketing internetowy (I rok) i mamy na roku gości po 40 (drugi kierunek studiów robią). Więc nie pierdziel ze jesteś za stary

post wyedytowany przez Ko-o-ast-y 2021-04-07 11:33:53
07.04.2021 11:34
Iselor (Łódź)
3.1
Iselor (Łódź)
131
Legend

Wiem, znam takich ludzi, ale mam wrażenie że nauka po 20 a bliżej 40 to jednak trochę inaczej wygląda. Albo mi się wydaje.

07.04.2021 12:49
twostupiddogs
4
1
odpowiedz
twostupiddogs
209
Legend

Moje wrażenia z drugich studiów magisterskich grubo po 30 były przede wszystkim takie, że oduczyłem się pisać ręcznie :)

07.04.2021 12:51
Drackula
5
2
odpowiedz
Drackula
200
Bloody Rider

A nie pomyslales o tym, ze poprostu nie masz predyspozycji do nauki?

07.04.2021 13:09
kotonikk
6
1
odpowiedz
kotonikk
92
Wśród horyzontów

Iselor, czy Ty uprawiasz jakiś sport? Nie, granie w erpegi się nie wlicza ;) Pytam, bo przynajmniej raz na kwartał wyskakujesz z tym jaki już stary jesteś i nic tylko zacząć przeglądać katalogi domów pogrzebowych. 35 wiosen to chyba jeden z najlepszych okresów dla faceta, ale trzeba się dobrze prowadzić i nie "dziadzieć" bez ruchu, stąd moje pytanie. Znam gościa przed 50 i gość jest nie do zatrzymania, znam też 31 latka, i ten mógłby już być emerytem i rencistą, mimo pełnej sprawności. Mózg też dostanie kopa i wejdzie na obroty po dobrej dawce aktywności.

07.04.2021 13:28
frer
7
1
odpowiedz
1 odpowiedź
frer
128
Legend

Kiedyś też myślałem, że z wiekiem moje umiejętności kognitywne się degenerują i mam problemy z pamięcią, bo coraz ciężej było mi się nauczyć czegoś nowego. Po części oczywiście tak jest. Ale zauważyłem, że o wiele większy wpływ miało to czy tak naprawdę chciałem się nauczyć tego czego próbowałem oraz jaki widziałem w tym sens.
Jak człowiek jest koło 20 r.ż. na studiach to najczęściej sam nie wie czego jeszcze chce i jaki co ma głębszy sens. To przychodzi z czasem i doświadczeniem. Wtedy się ryło na blachę z każdego przedmiotu. Z perspektywy czasu, 95% wiedzy którą próbowało się wtedy zdobywać nie miało sensu. Jak człowiek jest starszy to bardziej docenia czas i musi mieć głębszą motywację, żeby jego większą część czemuś poświęcić.

07.04.2021 13:50
twostupiddogs
7.1
twostupiddogs
209
Legend

Zgadza sie.

Ale jest jeszcze jeden ciekawszy efekt. Wydaje sie, ze swiadomy wybor studiow skutkuje duza wieksza motywacja. Doskonale widzialem to na swoich studiach. Czasami mielismy (my staruchy) zajecia z normalnymi studentami. Przepasc w przygotowaniu do zajec pomimo ze pracowalismy byla ogromna. Wyniki na egzaminach rowniez. Srednio 10 pkt wiecej na 50 mozliwych.

07.04.2021 13:58
Lilus
8
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Lilus
118
Redberry Belle

Przyczyny gorszego uczenia się to pewnie wszystko po trochu, co wymieniłeś.
Jak mam dużo do nauczenia się, to:
1. Tworzę mapy myśli, robię hasłowe notatki do powtarzania
2. Jak mam do wkucia definicję, to wyobrażam sobie, że muszę ją przed kimś zaprezentować i wypowiadam ją na głos
3. Jak mam do nauczenia się praktyki, to robię ćwiczenia, zadania z książek, kazusy, doczytuję praktyczne przypadki z netu
4. Bardzo ważne jest wyrobienie sobie nawyku nauki. Znajdź stałą porę, o której siadasz do książek, podziel czas na jednostki, np. półgodzinne, chwila przerwy na rozciąganie/toaletę i powrót do nauki. To może być rano, w ciągu dnia, wieczorem, zależy kto ma jaki rytm dobowy. Jednym lepiej się uczyć np. o świcie przed pracą, a innym na koniec dnia.

Jeśli chodzi o suple, plusz to przede wszystkim kofeina. Nie przesadzaj z nią, nadużywanie może prowadzić do trudności z koncentracją. Suplementy witaminowe można dostarczać, jeśli brakuje ci ich w diecie. Może lepiej od popularnych napojów z kofeiną by na Ciebie działała np. czerwona lub zielona herbata / yerba mate / guayusa? Szukaj, próbuj. Mi najlepiej uczyć się przy czerwonej + woda + magnez. Do nauki, która ma zostać w głowie, a nie być wbita do głowy na zasadzie zakuć-zdać-zapomnieć, lepiej kalkuluje się obejść bez innych proszków niż witaminy.

07.04.2021 14:13
albz74
8.1
1
albz74
122
Legend

najgorsze te kazusy

07.04.2021 16:01
Lilus
8.2
Lilus
118
Redberry Belle

albz74 oż, złośliwcze :'/

07.04.2021 14:53
SULIK
9
odpowiedz
SULIK
215
olewam zasady

Wyobraź sobie, że mózg działa podobnie jak mięśnie.
Jeżeli za dzieciaka biegałeś, skakałeś, ćwiczyłeś i miałeś efekty, to 10-20 lat później bez robienia tego, już tego nie zrobisz od tak. Podobnie jest z mózgiem, ile się uczyłeś ?

Kończąc uczelnię w wieku 29 lat nawet z przerwami miałeś pewnie z 18-20 lat nauki za sobą, z czego pierwsze 6 lat to nie była nauka szkolna, więc od rozpoczęcia nauki szkolnej do ukończenia studiów minęło: 23 lata, z czego około 18-20 lat to nauka, dzień w dzień.

Jeżeli po zakończeniu studiowania nie ćwiczyłeś mózgu bo np. Twoja praca tego nie wymagała, to niestety będzie ciężko od tak wskoczyć z powrotem w tryb nauki. Inna sprawa, to taka, czy te nowe studia Cię po prostu interesują, czy robisz to bo musisz.

07.04.2021 15:31
Klimot221
😁
10
odpowiedz
Klimot221
1
Legionista

Na naukę nigdy nie jest za późno jak to mówią :)

07.04.2021 16:11
Iselor (Łódź)
11
odpowiedz
3 odpowiedzi
Iselor (Łódź)
131
Legend

Hm, największy problem mam nie tyle z nauką co z koncentracją właśnie, skupieniem.

07.04.2021 16:16
twostupiddogs
11.1
twostupiddogs
209
Legend

Może problem nie leży w wieku, lecz ogólnie otaczającej nasz rzeczywistości, która nas przebodźcowuje.

Kiedyś jak za dużo siedziałem w necie odkryłem, że potem nie mogę się skoncentrować na czytaniu książki. Ograniczenie ilości bodźców zdecydowanie pomaga.

post wyedytowany przez twostupiddogs 2021-04-07 16:17:19
07.04.2021 17:33
Padzislaw
11.2
Padzislaw
8
Generał

Podswiadomosc mowi ci... daj se spokoj z ta nauka.

07.04.2021 22:20
Lilus
11.3
1
Lilus
118
Redberry Belle

To, co wyżej wypisałam, to właśnie moje sposoby na koncentrację - mapy myśli, mówienie na głos, ćwiczenia praktyczne angażują głowę w "tu i teraz", jednostki czasowe też zmniejszają poczucie znużenia :) możesz też poszukać innych ćwiczeń na koncentrację - nie tylko pod kątem nauki, ale skupiania się na "tu i teraz" w ogóle. Dobrze przekłada się na naukę, choćby będziesz łatwiej w stanie wyłapać moment, gdy Twoje myśli dryfują poza temat do nauczenia.

07.04.2021 18:53
Bociek69
12
odpowiedz
Bociek69
3
Generał

Czy nauka i cale szkolnictwo sprowadza sie glownie do pamieci i zapamietywania?

W Polsce niestety tak, gdzie osoby z lepsza predyspozycja do zapamietywania dostaja 6 bo wykuly regulki na pamiec.

Czy to jest recepta do osiagniecia sukcesu i kariery? Do rozwiazywania krzyzowek i 1z10 pewnie tak.

post wyedytowany przez Bociek69 2021-04-07 18:56:26
07.04.2021 22:34
Minas Morgul
14
3
odpowiedz
Minas Morgul
205
Szaman koboldów

W skrócie, ćwicz. Musisz trochę rozruszać ten zardzewiały łeb i przyzwyczaić go do wysiłku i nauki.
To nie jest kwestia wieku. W czasach swojej rzekomej świetności "biologicznej" miałem sporego laga w uczeniu się przedmiotów ścisłych. W sumie to z roku na rok było mi coraz łatwiej. Szybko się nudzę robieniem tych samych rzeczy, więc co jakiś czas douczam się nowych.
Z tego, co widzę, jestem rok młodszy. Zdziadzieć można chyba tylko na własne życzenie.
Jest Ci ciężko dlatego, że masz trochę "zardzewiałe podstawy". Kwestia treningu. Zobacz, jak wygląda nauka nowej gry, np. szachów. Początkowo wysilasz głowę nad każdym ruchem, wszystko wymaga myślenia na każdym etapie. Jednak już po około 100 pojedynkach, zaczynasz myśleć sekwencjami. Jeśli poznajesz nowa dziedzinę, gdzie nie masz dobrze opanowanych podstaw, jej pojmowanie idzie Ci żmudnie, bo rzucasz się na głęboką wodę. Zauważ, że w szkole miałeś jakąś ciągłość materiału, koncepcji itd. Przynajmniej część wiedzy bazowała na rozszerzeniu poprzedniego materiału. Dlatego siłą rzeczy szło łatwiej. Jakbym teraz miał się przekwalifikować na prawo międzynarodowe, pewnie też miałbym trochę laga. Nie nauczyłbym się tego szybciej 10 lat temu.

Oczywiście prawdą jest to, że dzieciecy umysł jest bardziej plastyczny, ale zbyt dużo ludzi wykorzystuje to jako wymówkę do tego, by nigdy w swoim życiu nie zrobić nic bardziej skomplikowanego, niż przeczytanie etykietki domestosu. W sumie tyczy się to też i osób mocno wyspecjalizowanych i bystrych.

Natomiast największą tragedią dla człowieka jest etap, gdy rezygnuje z życia, bo da sobie wmówić, że jest na nie za stary. Nie daj się:).

post wyedytowany przez Minas Morgul 2021-04-07 22:50:54
Forum: Nauka po kilku latach