Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Forum: Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1706

07.01.2021 08:19
tygrysek
😍
1
tygrysek
212
porywacz zwłok
Image

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1706

Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.

W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się naszą karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają. Od dawna winniśmy grzechu zaniedbania i nie wskazaliśmy kilku gości siedzących o, przy tamtym stole. Kargulena – ryba, która mówi. Kilkoro z nas czasem zastanawia się, czy do lokalu nie należałoby przynieść jakiego akwarium. Widzący siedzi tam *wskazuje ruchem głowy*, w otoczeniu mysiego zapachu. To człek zagadkowy, który słowem swoim tyle jednocześnie zawikła, co rozjaśni. Meghan (mph) – to osobna historia, ale wszem znane są jej kłopoty z żółcią. Niektórzy mówią (a my nie przeczym tak całkiem i do końca), że to po prostu sympatyczna egocentryczka. Jak my wszyscy :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza - jesteśmy znani z dyskrecji :-)

W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."

[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]

Poprzednia część: https://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=15452696&N=1

07.01.2021 08:23
tygrysek
😜
2
odpowiedz
tygrysek
212
porywacz zwłok
07.01.2021 08:51
Deser
😱
3
odpowiedz
Deser
227
neurodeser

I śniegu nanieśli.

07.01.2021 08:58
Widzący
😡
4
odpowiedz
Widzący
196
Legend

U mnie też pada, ale na ulicach mokro.
Podstępna Zima.
Zimo! Ty wiesz.

07.01.2021 10:39
Kanon
😊
5
odpowiedz
Kanon
209
Befsztyk nie istnieje
07.01.2021 10:51
Widzący
😉
6
odpowiedz
Widzący
196
Legend
07.01.2021 13:13
Deser
👍
7
odpowiedz
Deser
227
neurodeser
Wideo

Dużo cytata -

"Kiedy do kin wchodziła "Hydrozagadka", on był już na etapie minimal techno, a w czasie Okrągłego Stołu wyprodukował pionierski utwór dub techno - na zamówienie rządu francuskiego.
"Ptacy i ludzie. Ballada dokumentalna o Eugeniuszu Rudniku" to fascynująca historia życia wielkiego indywidualisty i outsidera w jednej z najciekawszych epok polskiej historii oraz kultury. Eugeniusz Rudnik urodził się jako przedwojenny polskich chłop, żywota dokonał w 2016 roku jako jeden z najwybitniejszych polskich kompozytorów muzyki eksperymentalnej. W międzyczasie skomponował kilkadziesiąt godzin autorskiej muzyki oraz ilustracje do setek filmów, choć nigdy nie nuaczył się czytać nut ani grać na żadnym tradycyjnym instrumencie. Nie przeszkodziło mu to w udźwiękowieniu, wraz z Krzysztofem Pendereckim, Olimpiady w Monachium (1972), a ze Stanisławem Radwanem - "Wesela" Andrzeja Wajdy. Z norweskim kompozytorem Arne Nordheimem współtworzył pierwszą rzeźbę dźwiękową dla niewidomych ("Oda do światła", 1965) oraz jedną z pierwszych instalacji audiowizualnych o tematyce ekologicznej (Expo 70 w Osace). Co ciekawe, odmówił współpracy Kalrheinzowi Stockhausenowi.
Dźwiękami zajął się tylko dlatego, że po wyjściu ze stalinowskiego więzienia szukał jakiejś ciekawej roboty. I tak w ciągu kilku lat stał się doświadczonym technikiem, potem realizatorem dźwięku, a wreszcie - znanym i cenionym w całęj Europie kompozytorem. Sam określał swoją rolę bardzo różnie: jako "taśmociała", "kolekcjonera dźwiękowych śmieci", czasem nawet jako "pielęgniarkę psychiatryczną" dla młodych kompozytorów i reżyserów, którzy odwiedzali go w legendarnym Studiu Eksperymentalnym Polskiego Radia".

https://www.youtube.com/watch?v=u6_GXB9MJhU

07.01.2021 13:53
Widzący
👍
8
odpowiedz
Widzący
196
Legend

Tak, był unikalny gdyż nie robił eksperymentów formalnych. Wykształcenie muzyczne praktycznie wymusza na ludziach sformalizowanie tego co tworzą.
On po prostu sklejał dźwięki.

07.01.2021 14:06
tygrysek
9
odpowiedz
tygrysek
212
porywacz zwłok
Wideo

https://youtu.be/MmQDYmecOVc
wreszcie przestały coverować i powstaje muzyka przez duże m

07.01.2021 19:23
Widzący
😊
10
odpowiedz
Widzący
196
Legend
08.01.2021 10:36
Widzący
11
odpowiedz
Widzący
196
Legend
08.01.2021 14:44
Kanon
😍
12
odpowiedz
Kanon
209
Befsztyk nie istnieje
08.01.2021 15:03
Kanon
📄
13
odpowiedz
Kanon
209
Befsztyk nie istnieje
post wyedytowany przez Kanon 2021-01-08 15:03:46
08.01.2021 17:13
Kanon
😊
14
odpowiedz
Kanon
209
Befsztyk nie istnieje
post wyedytowany przez Kanon 2021-01-08 17:15:03
08.01.2021 23:00
Deser
😍
15
odpowiedz
Deser
227
neurodeser
Wideo

O mamo ale to jest wyprodukowane!

https://www.youtube.com/watch?v=z30RcdZq_sE

09.01.2021 11:20
Deser
😂
16
odpowiedz
Deser
227
neurodeser
Wideo

I dalej śnieg nie posprzątany...

https://www.youtube.com/watch?v=r6YkXWqsxIA

09.01.2021 13:04
Kanon
😊
17
odpowiedz
Kanon
209
Befsztyk nie istnieje
09.01.2021 15:10
Deser
😊
18
odpowiedz
Deser
227
neurodeser
Wideo

Rosół się robi.
Na resztę planów brak.

https://www.youtube.com/watch?v=7Q4iX67Hf4E

09.01.2021 19:15
Widzący
😊
19
odpowiedz
Widzący
196
Legend
Wideo

Bitki się zjadły.
Plan na wieczór, pluskwianka i orkiestrowe brzmienie.
https://www.youtube.com/watch?v=ptx7UlK9yWg&ab_channel=KannibalenRecords

09.01.2021 21:51
Kanon
😢
20
odpowiedz
1 odpowiedź
Kanon
209
Befsztyk nie istnieje
09.01.2021 22:19
Widzący
😢
20.1
Widzący
196
Legend

10.01.2021 12:12
Deser
😊
21
odpowiedz
Deser
227
neurodeser
Wideo

Budzimy.

Będzie płyta w styczniu, będzie.
https://www.youtube.com/watch?v=d0-V4IwrK24

10.01.2021 13:05
Kanon
😊
22
odpowiedz
4 odpowiedzi
Kanon
209
Befsztyk nie istnieje
Image
Wideo

Obudzeni, chlebek się piecze.

https://youtu.be/NoAzpa1x7jU?t=101

10.01.2021 14:15
Widzący
😱
22.1
Widzący
196
Legend

Z androidów?

10.01.2021 20:04
Kanon
😁
22.2
Kanon
209
Befsztyk nie istnieje

Z gwoździ.

10.01.2021 20:08
Widzący
😁
22.3
Widzący
196
Legend

Z gwoździa to zupa!

10.01.2021 20:53
Kanon
😁
22.4
Kanon
209
Befsztyk nie istnieje

A trąba z czego ?

10.01.2021 17:40
Widzący
😊
23
odpowiedz
Widzący
196
Legend
10.01.2021 20:26
Kanon
😊
24
odpowiedz
Kanon
209
Befsztyk nie istnieje
11.01.2021 08:50
Kanon
😊
25
odpowiedz
Kanon
209
Befsztyk nie istnieje
11.01.2021 09:17
tygrysek
😜
26
odpowiedz
tygrysek
212
porywacz zwłok
11.01.2021 10:13
Deser
😊
27
odpowiedz
Deser
227
neurodeser
Wideo

Joł.

I po robocie. Polazłem ale się okazało, że mnie dzisiaj być nie powinno. Tak to jest jak się miesiąc nie łazi i człowiek głupieje.
Popracowałem cztery godzinki aby się rozgrzać, opieprzyłem jedną osobę i wróciłem do chałupy. I co by tu dalej...

Wczoraj kolejny rok bez Davida.
Płyta z moich ulubionych tego pana.

https://www.youtube.com/watch?v=MqbQC81_74k

11.01.2021 12:38
tygrysek
28
odpowiedz
tygrysek
212
porywacz zwłok
Wideo

hunky dory najbardziej lubię
https://youtu.be/aFcKPKSr4fk

11.01.2021 17:03
Widzący
30
odpowiedz
Widzący
196
Legend
11.01.2021 20:37
Deser
😊
31
odpowiedz
Deser
227
neurodeser
12.01.2021 08:16
tygrysek
32
odpowiedz
tygrysek
212
porywacz zwłok

trzy tygodnie mi zajęło oglądnięcie wszystkich bondów
pierwsze strasznie śmieszne, ale te z Connery były spójne
potem Moore. to było straszne. trudne do oglądania i zniesienia. choć Bond to kobieciarz, to został spłycony przestrasznie
następnie pojawił się Dalton i ten wyglądał porządnie, ale jakość filmów była taka, którą pamiętam, gdy rzuciłem oglądanie filmów dla tych beznadziej, którymi widzów się karmiło
potem Brosnan. najlepszy z tych starych Bondów, ale męczyłem się przeokrutnie. myśłałem, że nie doczekam końca
całą serię uratował Craig. choć nie wszystko mi się podobało, to całość była złożona w ciekawą całość. Spectre najlepsze a potem Quantum of Solace. Casino oraz Skyfall troszkę gorsze. ale fajnie się to wszystko zbiera w kupę w Spectre

nie polecam oglądania całości. jest milion innych fajniejszych zajęć
choć te ostatnie cztery to przyzwoity film sensacyjny

12.01.2021 13:11
tygrysek
33
odpowiedz
tygrysek
212
porywacz zwłok
12.01.2021 20:08
Kanon
😊
34
odpowiedz
1 odpowiedź
Kanon
209
Befsztyk nie istnieje
Wideo

Nie ważne co się ogląda, ważne z kim.

https://www.youtube.com/watch?v=pJfytQEqJ9Q

12.01.2021 21:35
Widzący
😍
34.1
Widzący
196
Legend

...napij się ze mną wódki...

13.01.2021 07:32
Widzący
😊
35
odpowiedz
Widzący
196
Legend

Skrobane skrobanko.

Zimo!

13.01.2021 09:28
Kanon
36
odpowiedz
Kanon
209
Befsztyk nie istnieje

Było skrobane, dziś zaczyna też sypać.

Zimo, You know...

13.01.2021 17:30
Deser
😜
37
odpowiedz
1 odpowiedź
Deser
227
neurodeser

Też sobie pojeździłem dzisiaj, tylko nie skrobałem :)
Udałem się jak panisko do Biedronki gdzie zakupiłem dużo napoju, który właśnie otwieram. Łikend czas zacząć.

13.01.2021 17:52
Widzący
😁
37.1
Widzący
196
Legend
Image

13.01.2021 21:47
Kanon
😁
38
odpowiedz
Kanon
209
Befsztyk nie istnieje
Image

Taka prawda.

14.01.2021 01:02
Deser
😈
39
odpowiedz
Deser
227
neurodeser
14.01.2021 15:18
Deser
😂
40
odpowiedz
1 odpowiedź
Deser
227
neurodeser

Odkopałem chałupę.
Co mnie nocą podkusiło?

14.01.2021 16:00
Widzący
😈
15.01.2021 11:37
Kanon
😁
41
odpowiedz
Kanon
209
Befsztyk nie istnieje
Image

Znowu sypie.
I sypać będzie.

15.01.2021 12:51
Widzący
😂
42
odpowiedz
1 odpowiedź
Widzący
196
Legend
Wideo

Że u was na południu śnieg napierdala to nic dziwnego, ale żeby u mnie na północy?
https://www.youtube.com/watch?v=juFdh6vwLIg&ab_channel=ZTMWARSZAWA741

15.01.2021 18:52
Kanon
😂
42.1
Kanon
209
Befsztyk nie istnieje

Miałem to wrzucić, ale ręka mi zadrżała.

15.01.2021 16:59
Widzący
😊
43
odpowiedz
Widzący
196
Legend
15.01.2021 18:51
Widzący
👍
44
odpowiedz
1 odpowiedź
Widzący
196
Legend
Wideo

Lubię ten kanał, polecam miłośnikom nowoczesności: https://www.youtube.com/watch?v=EQs5VxNPhzk&ab_channel=DenisShiryaev

15.01.2021 21:34
Kanon
👍
44.1
Kanon
209
Befsztyk nie istnieje

15.01.2021 22:46
😉
45
odpowiedz
AQA
130
Pani Jeziora

Bry.
Zima jest? Jest. To powinno być zimowo. I nareszcie jest i u nas. Na warszawskim Ursynowie w żadnym sklepie nie ma sanek, "jeździdupek", czy czegokolwiek do zjeżdżania. Ja, jako matka kilkorgu dzieciom w różnym wieku, jestem wyposażona na wypadek śniegu, więc ten problem nas nie dotyczy, ale śmiać mi się chce na to wszystko. Pamiętam moje czasy zimowego dziecięctwa, gdzie kiedy ktoś nie miał sanek, to zapierniczał na tekturze, albo jakiejś płycie gips-karton ze śmietnika albo po prostu na tyłku. Druga sprawa jest taka, że teraz dzieci - widząc śnieg raz na dwa lata (a te młodsze w ogóle w szoku będąc, bo się nagle opowieści tatusia, czy mamusi o "białym zimnie" ziściły:) zupełnie nie mają pojęcia, co i jak i na górkach wszelakich więcej jest dorosłych, którzy w trzy sekundy chcę przekazać dzieciakom wszelkie techniki zjazdowe, niż dzieci. I żeby nie było - moje dzieci nauczone są może nie samych technik praktycznie (z uwagi na te różne zimy), ale teorii idącej wraz z tym - wchodzić bokiem stoku, a jak zjedziesz, to spierniczaj na ten bok, a nie służ za kręgiel :)

Forum: Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1706