Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Publicystyka Tak się nie zaczyna gier! Najgorsze pierwsze misje w grach wideo

17.09.2020 23:11
Zdzichsiu
27
10
odpowiedz
Zdzichsiu
99
Ziemniak

Wprowadzenie do Heavy Rain mi się podobało. Nie wszystko musi zaczynać się od przytupu, a taka powolna, sielska narracja idealnie kontrastowała z tym, co stało się z życiem Ethana rozdział później. Pewnie dało zrobić się to lepiej i nie gloryfikuję mycia zębów i innych aktywności, ale czy to faktycznie było takie złe?

Do wprowadzenia do MGSV nijak się nie mogę przyczepić.

17.09.2020 18:17
1
iasiek66
38
Pretorianin

Początek gry to często tutorial wprowadzający gracza w świat gry, czasami jest to realizowane dobrze a czasami źle. Także przy nudne początki to domena większości gier.

17.09.2020 18:22
Mr. JaQb
2
odpowiedz
3 odpowiedzi
Mr. JaQb
68
Senator

Odpaliłem pierwsze w kolejności Halo z Master Chief Collection podczas sprawdzania gier w Game Passie, w pierwszym poziomie dostałem najbardziej generyczną lokację, brak jakiegokolwiek wprowadzenia do fabuły i jakieś losowe potwory do pozabijania. Po całej misji, w której nie było nic co by chwyciło moją uwagę, cała kolekcja wyleciała z dysku. I dzięki temu już raczej nigdy do tej serii nie wrócę.

17.09.2020 21:04
2.1
Artur676
9
Pretorianin

Mam to samo, wypróbowałem Reach, ale mnie kompletnie nie porwało. Dla mnie przereklamowana seria.

post wyedytowany przez Artur676 2020-09-17 21:05:44
20.09.2020 11:39
Koktajl Mrozacy Mozg
2.2
Koktajl Mrozacy Mozg
177
VR Evangelist

Wlasnie dlatego duza sila w Halo jest coop - pogaduszki niz zwykle przechodzenie z A do B

24.09.2020 15:10
Mr. JaQb
2.3
Mr. JaQb
68
Senator

A istnieje jakiś co-op, który jest słaby? No sorry, ale grając z kimś w dowolnej grze zawsze będę się dobrze bawił, natomiast grając samemu również chciałbym odczuwać przyjemność z rozgrywki. W Halo nie było dla mnie nic interesującego. Może dlatego, że to są gry głównie pod multi, no ale kampania również powinna być sensowna.

17.09.2020 18:23
3
odpowiedz
4 odpowiedzi
zanonimizowany1343203
0
Konsul

Pierwszy obszar w dark soulsie. Sporo ludzi odpadło, bo nie wiedziało co się tu odjaniepawla. "tutoriale" w postaci napisów na glebie nie pomagały.

17.09.2020 18:30
3.1
4
GoHomeDuck
27
Senator

Jeśli ktoś odpadł tu już w tutorialu, to i tak odbiłby się od Soulsow

17.09.2020 18:32
3.2
zanonimizowany1343203
0
Konsul

Znam takich, co się nie odbili, ale podchodzili kilka razy, bo początek.

17.09.2020 19:49
MineBeziX
3.3
2
MineBeziX
26
Konsul

Nie wiem jak można w tak liniowej lokacji odpaść. A jeśli komuś te wiadomości też nie pomogły - cóż, jak wyżej, jeśli ktoś na tym odpada, to i tak się odbije...

18.09.2020 03:00
berial6
3.4
4
berial6
126
Ashen One

Tutorial do pierwszego Dark Souls to chyba najlepszy samouczek w grach ever.
W ciągu 15 minut gra uczy cię, że: niebezpieczeństwa czekają na każdym kroku (spadający po schodach kamień), warto eksplorować wcześniej odwiedzone tereny w poszukiwaniu sekretów, które można odkrywać środowiskowo (kamień otwiera drogę do estusa), niektóre ścieżki chwilowo mogą być zamknięte (drzwi do bossa), czasem lepiej unikać walki (sam początek i kolejne korytarze, "pierwsze" starcie z bossem), do walk lepiej podchodzić z głową (plunging attack, no i sam tutorial tej mechaniki), eksploracja to podstawa (ukryte wyjście z walki z bossem).

Pierwsze 15 minut to właściwie esencja tej gry i trzeba być ślepym, by tego nie zauważyć. Co, lepiej przez godzinę obserwować napisy w rogach interface'u? Tutorial do DS nie wybija z całej narracji - świat jest wrogo nastawiony i wszystko chce cię zabić. Przywyknij albo odinstaluj.

post wyedytowany przez berial6 2020-09-18 03:01:20
17.09.2020 18:23
4
odpowiedz
1 odpowiedź
toyminator
40
Generał

Wiedźmin 2.Nic mnie tak nie wkurzyło . Pierwszy raz miałem styczność z taką walką,i zaraz na głęboką wodę. No ale wybrałem zaraz poziom trudny, bo jedynka była łatwa...trochę się przeliczyłem :D

18.09.2020 00:09
Nerka
4.1
Nerka
124
Generał

W wersji premierowej bez patchy to pierwsze spotkanie ze smokiem zniechęcało do jakiejkolwiek dalszej rozgrywki...

17.09.2020 18:24
lis2518
5
odpowiedz
lis2518
53
Konsul

iasiek66 gdyby to były tylko gry. W serialach jest tak samo, dlatego zawsze daję im szansę. Zauważyłem że duża ich część bardzo fajnie się rozkręca po powolnym początku.

post wyedytowany przez lis2518 2020-09-17 18:24:43
17.09.2020 18:25
misterŁŁ
6
1
odpowiedz
misterŁŁ
44
Generał

Kontrowersyjna opinia (dla mnie nie):
The last of Us 2 Swoim prologiem będący wciskaniem guzika do przodu

17.09.2020 18:28
raziel88ck
7
2
odpowiedz
3 odpowiedzi
raziel88ck
161
Reaver is the Key!

Najlepsze początki miały:

Legacy of Kain jako seria
Mafia
GTA jako seria
Half-Life jako seria
Duke Nukem Forever
Crysis

17.09.2020 18:29
7.1
zanonimizowany1343203
0
Konsul

Ty to razjel jesteś z tym swoim duknukenem.

17.09.2020 20:22
raziel88ck
7.2
1
raziel88ck
161
Reaver is the Key!

Dobrze się bawiłem przy tej grze. A dodatek miodzio.

17.09.2020 20:55
👍
7.3
zanonimizowany1343771
3
Centurion

Popieram liste i dodalbym jeszcze Uncharted2 i The Last of Us.

17.09.2020 18:39
SpecShadow
8
odpowiedz
2 odpowiedzi
SpecShadow
90
Silence of the LAMs

Jest Fallout2 jest okejka. Cudem udało mi się przekonać gostka na końcu świątyni klikając na oślep, wtedy nie ogarniałem angielskiego.

Dziwna kombinowanie z tą świątynią w porównaniu do pierwszego Fallouta, gdzie dostajesz pistolet, garść naboi i wypad na pustkowie.

Najlepszy start - Deus Ex. Pierwsza misja w której wykorzystujemy metody, które wykorzystamy przez całą grę.
Jest i zwykły tutorial ale to i tak nie zmienia tego, że pierwsza misja to dobry przykład.

Najgorsze są RPGi i inne, gdzie "musisz pograć X godzin by się gra rozkręciła". Kilka godzin to moooooooże ujdzie ale więcej?

Path of Exile - niby sobie z tym poradzili i zamiast 4 aktów na trzech poziomach trudności mamy ich 10 (albo dwukrotne przechodzenie pięciu aktów) na jednym poziomie trudności. To wszystko zanim przejdzie się do dania głównego - map na Atlasie.

post wyedytowany przez SpecShadow 2020-09-17 18:41:37
17.09.2020 21:51
SpecShadow
8.1
SpecShadow
90
Silence of the LAMs

Może jeszcze 7,62 Hard Life, gdzie na początku wykonujemy polecenia partyzantki i dla nich pracujemy.

Gracze czuli się oszukani bo nie mają wyboru (choć po tym przydługim tutorialu nasza reputacja się zeruje) to na dodatek mamy pokonać ~40 bandziorów. W grze gdzie można zginąć od jednej kuli.
Trzeba się wykazać niemałym sprytem by zwerbować w tym etapie ludzi i wydusić od starszego wioski informację o skrytce z zabytkową bronią. Na bezrybiu i sztucer czy karabiny kowbojów są na wagę złota.

17.09.2020 23:50
8.2
Father Nathan
67
Pretorianin

Zabicie Kitavy w jego wersji z 10. aktu Path of Exile było niezłym wyzwaniem i przeżyciem (nie zginąłem ani razu podczas tej walki, co chyba nie jest takie proste, bo mi dużo osób gratulowało). Potem jednak odechciało mi się grać po ukończeniu kilku map z Atlasu, bo uderzył mnie ogrom grindu, jaki by mnie później czekał.

17.09.2020 18:57
Samigraj
9
odpowiedz
Samigraj
25
Pretorianin

Okami ma najgorszy początek jaki kiedykolwiek widziałem

17.09.2020 19:04
10
odpowiedz
jakisnick
60
Konsul

Jedynie zabrakło "Tak się nie zaczyna gier - Tlou 2", spoiler xD

post wyedytowany przez jakisnick 2020-09-17 19:05:46
17.09.2020 19:19
MANTISTIGER
😁
11
odpowiedz
1 odpowiedź
MANTISTIGER
44
Konsul

Idąc tym tokiem myślenia to tak jak zaczynać książkę na początku są przeważane nudne.

18.09.2020 11:52
11.1
ameon
25
Pretorianin

To nie wiem jakie książki czytasz :) może na palcach jednej ręki znalazłbym takie, które były (dla mnie) nudne na początku ale potem się rozwinęły. Dobrze napisana książka złapie już dosłownie od pierwszych zdań. Słaba jest słaba cały czas.

17.09.2020 19:29
Metaverse
12
odpowiedz
1 odpowiedź
Metaverse
28
Generał

Najgorszy poczatek mial Skyrim legendary edition bez modow, wszystko latalo i nie dalo sie grac.

18.09.2020 08:06
12.1
zanonimizowany1207427
41
Centurion

Wystarczy zablokować ilość klatek na 60 i po problemie.

17.09.2020 19:42
😍
13
odpowiedz
dawidfranek
78
ILoveBoobies

Batman Arkham Asylum to mój numer 1

17.09.2020 19:50
BFHDVBfd
😉
14
odpowiedz
BFHDVBfd
120
Game Master

Jak mawiał pewien wybitny polski polityk: "Prawdziwą grę poznaje się po tym jak się kończy, a nie jak zaczyna"

17.09.2020 19:51
Matysiak G
15
odpowiedz
3 odpowiedzi
Matysiak G
150
bozon Higgsa

Pierwszym Tomb Raiderem, w którego grałem było Last Revelation. No i jako wczesny nastolatek cieszyłem się jak głupi do sera, że zaraz pokieruję cycatą laską. Zamiast tego musiałem łazić nastoletnią siksą wykonującą polecenia jakiegoś starego pierdziela. Strasznie mnie to rozczarowało.

I jeśli można to nazwać pierwszymi misjami, strasznie mnie drażniły prawa jazdy w Gran Turismo.

post wyedytowany przez Matysiak G 2020-09-17 19:54:56
17.09.2020 21:47
SpecShadow
15.1
SpecShadow
90
Silence of the LAMs

prawa jazdy

To mi przypomina o Driverze z pamiętnym szkoleniem w garażu podziemnym.
Reszta gry, poza jedną-dwoma misjami, nie była aż tak trudna jak to szkolenie.

17.09.2020 22:43
15.2
kret2364
45
Centurion

Raczej licencje z tego co pamiętam, a nie prawa jazdy.

18.09.2020 08:30
Matysiak G
15.3
Matysiak G
150
bozon Higgsa

Driving License ;)

post wyedytowany przez Matysiak G 2020-09-18 08:31:29
17.09.2020 19:56
16
odpowiedz
firebird18
34
Pretorianin

Nie no jak ktoś zagrał w MGSV gdzies po premierze to tam wszystko było w sumie ciekawe i interesujace(czyt. "dziwne") od początku

17.09.2020 20:25
17
3
odpowiedz
1 odpowiedź
wogsel
76
Konsul

Mam wrażenie, ze artykuł totalnie z tyłka. Nie we wszystkie gry z tego zestawienia grałem, ale nigdy mi nie przyszło, że jest coś nie tak z początkiem DAI czy DA2. Początek DA2 jest bardzo fajny i pomysłowy, został nawet wydany jako demo, które mnie osobiście zachęciło do zakupu pełnej wersji.

17.09.2020 22:01
17.1
TheFrediPL
63
Pretorianin

Dokładnie, dużo gorszą rzeczą w drugim i trzecim dragon age była całość, początki tak złe nie były.

17.09.2020 20:29
MineBeziX
18
1
odpowiedz
MineBeziX
26
Konsul

Najgorsze pierwsze misje dla mnie to "pół-interaktywny film", najczęściej w formie trzymania W czy wychylania gałki do przodu, by nasza postać przez 5 minut wlekła się do kolejnej cutscenki.
Niestety, ale dla mnie taki zabieg zabija chęć powrotu do danej gry, bo nie chce mi się czekać 10 minut, aż w końcu będę mógł naprawdę grać.
DOOM (2016) i Eternal zrobiły to idealnie, krótki wstęp i od razu strzelasz.

17.09.2020 20:36
Miodowy
19
2
odpowiedz
Miodowy
55
Nigdy nie był młody

Trochę ten artykuł jest bzdurny, pod tezę własnych odczuć albo oparty na jakichś założeniach, że jest jakiś klucz tworzenia wstępów do gier.
Odczucia graczy zapewne były bardzo różne i każdy myślał zupełnie coś innego.
Zarzuty o powolne wprowadzanie do akcji to kompletne nieporozumienie, bo niby wszystko ma się rozpoczynać od wrzucania w akcję bez wprowadzania do świata i budowania klimatu?
Sam mogę się zgodzić tylko Heavy Rain - na wstępie miało być jak to mówi Cage "imołszyns", a wyszło rozdrażnienie z nudów.

17.09.2020 20:48
HETRIX22
😐
20
odpowiedz
4 odpowiedzi
HETRIX22
161
PLEBS

Nic dziwnego, że dla kogoś kto przeszedł Dragon Age inkwizycja dwa razy (a gra jest dłuuuga) to potem początek się wydaje liniowy, dla mnie to było dobre wprowadzanie do gry i nawet nie było zbyt długie. Metal Gear Solid 5 miał super efektowny początek zachęcający do dalszego grania, więc dla mnie też pudło. Żałowałem, że potem nie było tak często takich fajnych akcji tylko zwykłe openworldowe misje :D

Dla mnie najgorszy początek był w DARK SOULS i aż dziwne, że się tu nie pojawił. Na początku poszedłem na szkielety co brały na hita i nawet gra nie podpowiadała, że istnieje inna ścieżka, która również może niekoniecznie prowadzić do celu .

post wyedytowany przez HETRIX22 2020-09-17 20:49:42
18.09.2020 15:09
20.1
Atman
19
Chorąży

HETRIX22
Czyli studio zrobiło to co miało zrobić ale nie zrozumiałeś.

18.09.2020 15:27
MineBeziX
20.2
MineBeziX
26
Konsul

Na początku poszedłem na szkielety co brały na hita i nawet gra nie podpowiadała, że istnieje inna ścieżka, która również może niekoniecznie prowadzić do celu
Praktycznie od zarania dziejów w grach z podnoszeniem poziomu postaci i otwartym, a nawet "pół-otwartym" światem, stosuje się sztuczkę w postaci prowadzenia gracza do konkretnej lokacji poprzez odcinanie mu drogi dzięki silniejszym przeciwnikom w lokacjach, do których iść jeszcze nie powinien.
To plus wystarczy pogadać z pobliskim NPC, ale jak wiadomo, lepiej zwalić swój brak chęci do włożenia wysiłku w grę i odkrywanie na "złych deweloperów/złą grę"...
Czasem mnie nie dziwi masa tutoriali dodawanych do obecnych gier, kto wie czy gracze dzisiaj daliby radę znaleźć okno z umiejętnościami z takim podejściem.

18.09.2020 18:39
HETRIX22
20.3
HETRIX22
161
PLEBS

Czy ja powiedziałem że dark souls to zła gra? Z tego co wiedziałem to jest to gra trudna i myślałem że tak ma być trudno, że cię biorą na hita. Jakoś w innych grach jak jest trudniejszy teren zazwyczaj mamy informacje np. pasek nad wrogiem symbolizujący że nie jesteśmy gotowi na walke z nim jak w wiedźminie.

19.09.2020 14:55
puci3104
20.4
puci3104
134
Generał

HETRIX22
Gra jest trudna, bo trochę nie wiesz gdzie iść. Ale właśnie "trochę". Pierwsze co robisz w Firelink to rozmawiasz z NPC, który mówi, że musisz zabić w dzwony. Pierwszy na górze, drugi na dole. Ten "na dole" może trochę zmylić, że będzie za cmentarzem. Ale dostajesz wskazówkę w postaci kolejności ich wymienienia.

Chyba nie do końca łapiesz o co chodzi w surowości Soulsów, że porównujesz do "znaczka nad głową" z innych gier. I to w grze, gdzie nie masz nawet mapy, ani jej zalążka. Dodam Ci też, że spokojnie cmentarz można przejść na początku i dotrzeć do bossa, który nie jest trudny i ułatwi Ci całą przygodę.

17.09.2020 21:01
YojimboFTW
😁
21
odpowiedz
1 odpowiedź
YojimboFTW
33
Konsul

Nier: Automata na wysokim ..
Aby ten początek obalić .. powoli naprawdę wątpiłem, że się uda i byłem gotów obniżyć poziom trudności.

Z tym że mocno nie dawało mi to spokoju i uparcie próbowałem. Zależało mi na immersji i faktycznym koncetrowaniu się na mechanikach, aby z żadnej z nich nie rezygnować.

A jest to srogi temat, bo do pierwszego chekpoint'u mamy dobre kilkadziesiąt minut gry, więc to musi być naprawdę wytrwałe unikanie zgonu. Pomijając cut-scenki jakoś to przyspieszamy, ale generalnie i tak ten początek trochę trwa. A powtórki mogą zdarzyć się wszędzie .. zwłaszcza, że byle pachołek zgarnia nas na praktycznie hita, tak ostatnie starcie przed powrotem do bazy czasami może się sprowadzić do jednego machnięcia ramieniem bossa xd Nie mówiąc przy tym o tych wielkich obracających się zębatkach nieco wcześniej.

Ponad 3 i pół godziny dzielone na dwa osobne dni, sam początek gry xd, aby w końcu rozpocząć tę epicką historię na wysokim poziomie trudności. Nie poddałem się i siadło ;]

I pomyśleć, że ci najbardziej ekstremalni ogarniali tę grę przy opcji ani jednego trafienia o.O
Sam momentami zaspamiałem apteczki czym prędzej, a czasami nawet prewencyjnie przed właściwym uderzeniem lub w chwili kiedy niewiele brakowało mi tego życia ;]

Tak ci nie pozwolili się trafić choćby raz .. na przestrzeni całej gry .. chapeau bas.

post wyedytowany przez YojimboFTW 2020-09-17 21:07:12
18.09.2020 15:12
21.1
Atman
19
Chorąży

YojimboFTW
Nie ma gier trudnych, są jedynie te wymagające.

17.09.2020 21:05
22
1
odpowiedz
4 odpowiedzi
BrzydkiBrzydal
34
Centurion

Gothic 2. Xardas ( twórcy) który ma nas za idiotę.

„ Słuchaj Bezi niemalże w pojedynkę pokonałeś potężnego demona, mało co nie tracąc przy tym życia ale teraz znowu Ja Cię, przepraszam to znaczy świat Cię potrzebuje :) idź pokonaj smoki! W międzyczasie wyczarowalem Sobie wielka wieże z meblami kominkiem i wszystkim ci mi było potrzebne, ale dla Ciebie tez coś mam, jak dobrze poszukasz Moja nowa wyczarowana od zera olbrzymia wieże to znajdziesz LAGĘ. Tak dobrze słyszałes drewniana pałkę! No to ruszaj w drogę, mamy bardzo mało czasu ! Zła nadciąga, musisz się pospieszyć!”

- ale jak mam przekonać palladynkw żeby oddali mi tak cenny artefakt jakim jest oko innosa ?

- najpierw musisz przekonać farmera Seby dał Ci strój wieśniaka, bo inaczej nie wpuszcza Cię do miasta, także spiesz się, rzepa sama się nie wyrwie

17.09.2020 23:06
Zdzichsiu
22.1
Zdzichsiu
99
Ziemniak

Wbrew temu, co piszesz, to był to świetnie zaprojektowany samouczek. Tak, narracyjnie może niezbyt się sklejał w kontekście pierwszej części, ale w kwestii projektu rozgrywki nie da się mu nic zarzucić. Po wyjściu z wieży Xardasa mieliśmy tylko dwie drogi. Nieco trudniejszą poboczną, na której spotykaliśmy Lestera. Ta droga kończyła się ścianą, więc tłumaczyła, że gracz musi wrócić na pierwszą ścieżkę, tą główną. Główna droga była dosyć liniowa, ale mieliśmy na niej bandytów, którzy samotnie stanowili zbyt duże zagrożenie. Idąc na nich wraz z Cavalornem gracz uczył się, jak działają towarzysze w tej grze i tego, że czasem lepiej dołączyć do kogoś podczas podróży. Dalej farma, podstawy zbierania roślinek (rzepa), odnawiania energii (patelnia do pieczenia mięsa), a także ubioru (strój farmera). Aktywności na farmie nie trzeba było w ogóle robić, by wejść do miasta, bo na to było kilka sposobów (bardziej doświadczeni mogli nawet oszukać system i wejść do Khorinis od strony morza, za co dostawali nagrodę), ale wydawały się one naturalne i gracz poznawał na nich podstawy zadań pobocznych i tego, jak świat na siebie oddziałuje (ludzie na farmie wspominali o pobliskich bandytach). Dodatkowo przeciwnicy byli młodymi wersjami normalnych wrogów, więc walka była prostsza. To bardzo dobry tutorial.

18.09.2020 00:21
Gotfader1
22.2
Gotfader1
20
Centurion

apropo tych bandytów (bo Cavalorn nie zawsze był dostępny) to można się było nauczyć że czasem zamiast walki można się też dogadać

18.09.2020 00:55
22.3
BrzydkiBrzydal
34
Centurion

"wbrew temu co piszesz, to był świetnie zaprojektowany samouczek" -> koles ja nigdzie nie napisalem ze to byl zle zaprojektowany samouczek:) pisalem o czyms innym.

18.09.2020 08:42
Matysiak G
22.4
Matysiak G
150
bozon Higgsa

To chyba jest problem dużej części RPG, że misja ratowania świata zaczyna się od szczurów w piwnicy, a w sequelu bohater dostaje amnezji.

17.09.2020 21:52
SpookyYuuki
23
odpowiedz
SpookyYuuki
19
Pretorianin

Elex. Ale nie pierwsze misje ino spora ich część. W ogóle nie zachęcają do wejścia w ten świat.

17.09.2020 21:56
24
3
odpowiedz
5 odpowiedzi
planeswalker
14
Generał

Nie ma nic gorszego niż tutorial w Driverze.

18.09.2020 08:43
Matysiak G
24.1
1
Matysiak G
150
bozon Higgsa

Może zboczony jestem, ale lubię. Podobnie jak helikopterek w Vice City :).

18.09.2020 15:57
SpecShadow
24.2
SpecShadow
90
Silence of the LAMs

Szkoła latania w San Andreas też ci się podobała?

18.09.2020 17:02
masterpolska1994
24.3
1
masterpolska1994
57
Pretorianin

Szkoła latania w GTA to jedna z najłatwiejszych misji. Wszyscy co gadają, że helikopter w VC czy szkoła latania w SA to jakieś mega trudne misje mają chyba umysł spaczony wspomnieniami z dzieciństwa, kiedy wszystko było trudne, bo gra zacinała się na słabym komputerze albo palce były za krótkie na ogarnięcie klawiatury.
W San Andreas o wiele trudniejsza jest nauka jazdy przez durne tory i absurdalne wymogi czasowe, ale też nie jest jakaś niemożliwa do przejścia.

I tak ja właśnie w dzieciństwie miałem problem z helikopterem w Vice City i szkołą latania w San Andreas, ale za którymś razem udało mi się to wszystko przejść. Jak przechodzę teraz Vice City to zawsze misję z helikopterem robię w jakieś trzy minuty albo cztery. Szkołę latania w San Andreas jakoś w +-10 minut.

I nie wiem nie rozumiem co w tym jest takiego trudnego? No może jak ktoś nie zna sterowania to rzeczywiście będzie to trudne, ale wystarczy wejść w ustawienia i sobie sprawdzić.
W San Andreas wystarczy tylko Q, E, W i S oraz strzałki. W Vice City z kolei WSAD i NUM9 oraz NUM6. Cała filozofia latania w kilku klawiszach. Ja to ogarnąłem wszystko jak miałem z 9-11 lat w okolicy premier obu tych gier w wersji na komputer.

18.09.2020 17:12
SpecShadow
24.4
SpecShadow
90
Silence of the LAMs

A jak z misją Driver z Vice City? Pamiętam że inne misje po kilka razy najwyżej a wtedy musiałem przywieźć ciężarówkę do zablokowania rywala.

W sumie to albo jedna z ostatnich misji w GTA3 związana z kawą (nie Hot Coffee :[ )

18.09.2020 17:57
masterpolska1994
24.5
masterpolska1994
57
Pretorianin

Ta misja w Vice City też nie była jakaś bardzo trudna. Fakt kiedyś sprawiała mi trochę problemów, ale teraz sam nawet nie wiem dlaczego. Koleś zazwyczaj utrzymuje prowadzenie przez kilka sekund, a później wpada na jakiś hydrant albo taranuje go policja i tyle. Nie wiem może ma na to wpływ ilość FPS w grze. Ostatnio grałem to miałem 60 z jakimiś modami na unowocześnienie gry (SilentPatch, Widescreen Fix, minimapa HD oraz modyfikacja na bardziej klimatyczną grafikę z PS2). Słyszałem, że GTA na RenderWare na komputerach z ilością klatek powyżej 30 trochę wariują, ale nie doświadczyłem jakichś większych problemów, bo z tymi modami przeszedłem VC od początku do końca w 60FPS.

A ta misja w GTA III to fakt jest trudna. Ogólnie GTA III to chyba najtrudniejsza część z serii 3D. Głównie przez to, że to pierwsza gra z serii w 3D oraz przez brak mapy w menu gry. Szczególnie zapadła mi w pamięć misja dla brata Asuki (Kenji się chyba nazywał) z tym zwożeniem samochodów do garażu. Może ta misja nie była jakaś mega trudna, ale wywoływała gigantyczną frustrację, bo trzeba było upchnąć kilka samochodów małym garażu bez żadnego draśnięcia. Było tego trochę, ale porównując GTA III do VC albo SA to te nowsze części mają mocno obniżony poziom trudności. Wszystko dzięki usprawnieniom w poruszaniu się i w gameplayu.

17.09.2020 22:00
25
1
odpowiedz
1 odpowiedź
TheFrediPL
63
Pretorianin

Dragon Age Początek moim zdaniem ma doskonałe pierwsze etapy.

24.09.2020 15:07
25.1
iasiek66
38
Pretorianin

To są najlepsze tutoriale z jakimi się spotkałem. Przeszedłem je wszystkie.

17.09.2020 22:08
😐
26
odpowiedz
Assassinek06
67
Pretorianin

Nie zgodzę się z HR i HZD. HR jest świetne od początku do końca natomiast HZD nawet po 20+ godzinach jest nudne, monotonne i drętwe.

17.09.2020 23:11
Zdzichsiu
27
10
odpowiedz
Zdzichsiu
99
Ziemniak

Wprowadzenie do Heavy Rain mi się podobało. Nie wszystko musi zaczynać się od przytupu, a taka powolna, sielska narracja idealnie kontrastowała z tym, co stało się z życiem Ethana rozdział później. Pewnie dało zrobić się to lepiej i nie gloryfikuję mycia zębów i innych aktywności, ale czy to faktycznie było takie złe?

Do wprowadzenia do MGSV nijak się nie mogę przyczepić.

17.09.2020 23:23
Game_0ver
28
3
odpowiedz
1 odpowiedź
Game_0ver
12
Konsul

Raczej nie porzucam gier tylko z powodu tego, że źle lub nudno się zaczęło. Wstępy gier mogą być różne. Wszystko zależy od twórców i ich sposobu na pokazanie nam historii. Może zaczynać się gra od wybuchów i ucieczki, a może zaczynać się od przechadzce po domu i przeglądaniu wszystkich półek w szafkach.

Jeżeli porzucać grę, to przynajmniej po godzinie grania w nią. Bo jeżeli przez godzinę czy więcej tytuł sprawia, że nie chce nam się grać, bo nie ma nic interesującego, to oznaka, że coś jest nie tak.

To tak jakby przestać oglądać filmy po pierwszych 10 minutach, ponieważ nic się ciekawego nie wydarzyło i ciągle wieje nudą. Czasem na początku musi powiać nudą, abyśmy potem mogli wsiąknąć w fotel i nie odrywać się od gry przez parę godzin - często są to celowe zabiegi twórców gier.

18.09.2020 08:37
Matysiak G
28.1
Matysiak G
150
bozon Higgsa

Wstępy gier mogą być różne. Wszystko zależy od twórców i ich sposobu na pokazanie nam historii. Może zaczynać się gra od wybuchów i ucieczki, a może zaczynać się od przechadzce po domu i przeglądaniu wszystkich półek w szafkach.

Dokładnie. To że większość ludzi ma ADHD, nie oznacza, że Hitchcock ze swoim trzęsieniem ziemi miał rację. Niektóre historie należy opowiadać spokojnie. Dać odbiorcy kocyk, fotel, kubek kakako, a nie kopa w ryj.

post wyedytowany przez Matysiak G 2020-09-18 08:37:35
18.09.2020 02:50
Matioza1234
😉
29
odpowiedz
Matioza1234
53
Centurion

W moim przypadku (przynajmniej jak wynika z danych ze Steama, Origina itp.) kluczowe jest pierwsze ok. 1,5h. Jeśli gra mnie w tym czasie do siebie nie przekona, to najczęściej wylatuje z dysku i już nigdy nie jest odpalana. Poza pojedynczymi przypadkami niemal wszystkie gry, w których spędziłem powyżej tych 90 minut, zostały przeze mnie ukończone.

18.09.2020 03:04
berial6
30
odpowiedz
1 odpowiedź
berial6
126
Ashen One

Pff wy chyba w Kingdom Hearts nie graliście... Godzinne szukanie owoców po mapie, to jest beznadziejny początek.
Persony też sobie niezbyt radzą - rzucają godzinnymi ekspozycjami z jedną-dwoma nudnymi walkami.
A jeśli chodzi o fabułę - FF15. Zero podbudowy, po godzinie główny bohater traci ojca, a po kwadransie jedzie na kurczaku w poszukiwaniu potwora (wtf).

post wyedytowany przez berial6 2020-09-18 03:04:38
18.09.2020 07:58
30.1
geohound
88
Konsul

Przecież 15 zaczyna się

spoiler start

końcówką gry, walką z Ifritem i w sumie totalnym rozpierniczem

spoiler stop

18.09.2020 08:00
31
1
odpowiedz
1 odpowiedź
geohound
88
Konsul

Ja bym tu dodał na pierwszym miejscu AC3, zwłaszcza, jeśli np zmieniamy platformę i chcemy przejść grę jeszcze raz - ja przez to nie jestem w stanie dać jej szansy na PS4, bo jak wyobrażam sobie zaś teatr, Keenwaya na statku i te kilka godzin wprowadzania... to mi się rzygać chce.

18.09.2020 17:14
masterpolska1994
31.1
masterpolska1994
57
Pretorianin

Mam podobne odczucia w stosunku tej gry. Szczerze to naprawdę lubię ACIII, a zwłaszcza wbrew popularnej opinii lubię Connora, ale za każdym razem jak mam grać jak Haytham to mi się odechciewa. No naprawdę jest to strasznie długi wstęp. Niby tłumaczy ogólną genezę tego wszystkiego wokoło, ale jak człowiek widział te wszystkie reklamy z asasynem albo screeny z gry, to myślał, że wskoczy od razu do akcji, a tu musi grać ze dwie czy trzy sekwencje jako ojciec głównego bohatera.

18.09.2020 08:38
Agreel
32
odpowiedz
Agreel
44
Pretorianin

Ze swojej strony jeszcze bym dodał Mafię 2. Konkretnie mam na myśli pierwszą misję osadzoną w drugowojennym settingu, który kompletnie nie pasuje do reszty gry.

18.09.2020 09:14
Stranger.
33
1
odpowiedz
Stranger.
166
Spookhouse

GRYOnline.plTeam

Driver 1 to jak dla mnie absolutny top najgorszej pierwszej misji. Nawet ponownie ją przechodząc kilka lat temu ponownie zmarnowałem kilkadziesiąt minut próbując ukończyć "tutorial". Można bardzo łatwo odbić się od gry i to nawet pomimo tego, że niektóre późniejsze misje również są bardzo trudne.

18.09.2020 09:24
34
1
odpowiedz
jakubcjusz
115
Pretorianin

Generator Systemu Cudownej Krainy, czyli mówiąc w skrócie GECK

No jak dla mnie to w skrócie GSCK :P

Chyba powinno być Generator Ekosystemu Cudownej Krainy

18.09.2020 09:29
Padzislaw
35
1
odpowiedz
Padzislaw
8
Generał

Tlou2 i RDR2 za dłuuuugi rezwleczony wstęp.

18.09.2020 10:57
36
1
odpowiedz
Kuśmider
9
Pretorianin

Jak ktoś lubi zaczynać grę z przytupem to spodoba mu się Contra na NESa - bez zbędnego certolenia wskakujesz w sam środek akcji :D

18.09.2020 12:34
scorpio09
37
odpowiedz
scorpio09
4
Junior

DA: I fabularnie jest w całości moim zdaniem mocno średnia. Dużo dłużyzn i questów rodem z MMORPG. Fajne był tylko relacje z postaciami i pomysł na zarządzenie inkwizycją z mapy.
Horizon z kolei na początku podobał mi się dużo bardziej, jak świat się otworzył i zaczął przypominać Assassin's Creed w innej oprawie cały efekt prysł i grę porzuciłem. Może wrócę...
Do pozstałych pozycji się nie odniosię bo nie grałem (do Fallour 2 podszedłem, ale nie potrafiłem się zmusić na dłużej, wolę cześci serii od 3 wzwyż).

18.09.2020 13:49
😂
38
odpowiedz
pawel 222
27
Szary Jedi

Czepianie się na siłę Horizon i Automata jedne z lepszych gier.

18.09.2020 14:10
Cobrasss
39
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Cobrasss
162
Senator

-Może nie trudne ale po prostu nudne, Half Life czeka na nas jazda przez kilka minut kolejką.

-Scarface: World is yours.Już na początku czeka na nas natychmiastowy zgon :P jeśli nie odwrócimy się po pewnym czasie, kto oglądał film ten wie o co chodzi.

-Juiced

Dostajemy wypożyczone auto, jeśli je uszkodzimy to będziemy musieli za naprawę pokryć z własnej kieszeni, a przy takim dziwnym sterowaniu o stłuczkę bardzo łatwo.

post wyedytowany przez Cobrasss 2020-09-18 14:12:12
21.09.2020 07:30
39.1
pieprz99
9
Pretorianin

-Scarface: World is yours.Już na początku czeka na nas natychmiastowy zgon :P jeśli nie odwrócimy się po pewnym czasie, kto oglądał film ten wie o co chodzi.

I co w tym złego? Od razu zaczyna się akcja i to jest genialny początek z nawiązaniem do filmu. Nawet jak zginiesz to zaczynasz zaraz od nowa w tym samym miejscu.

spoiler start

A zgodnie z filmem i tak powinno się zginąć ;)

spoiler stop

post wyedytowany przez pieprz99 2020-09-21 07:31:50
18.09.2020 15:04
40
odpowiedz
Lantar2
10
Chorąży

Gol: Dragon Age: Inkwizycja było niezłą, ale kiepsko zaprojektowaną grą.

Też gol: RECENZJA 9,5/10

tak tak wiem, że artykuł i recenzje pisali inni ludzie niemniej jednak po prostu miałem ochotę ponabijać się z tej smutnej recenzji z absolutnie nieadekwatna oceną

18.09.2020 15:37
Szatek iks de
41
odpowiedz
Szatek iks de
90
Konsul

Chyba nic nie przebije w moich oczach tutoriala do pierwszego Assassin's Creed. Chyba najnudniejszy moment w moim gamingowym żywocie. Swoją drogą trochę dziwi tutaj DA I- nie jestem zbyt wielkim fanem tej gry, ale nie zauważyłem, żeby z początkiem było coś nie tak.

18.09.2020 16:35
42
odpowiedz
daforex
36
Centurion

Automata z jedną z najgorszych pierwszych misji?

Co?
To właśnie ten początek, pokazujący, że ta gra jest czymś więcej niż zwykła nawalanka i przedstawiający już od pierwszych minut dość ciekawy świat wzbudzał zainteresowanie tą produkcją i to dzięki niemu dałem jej szansę, mimo, że na screenach gra wcale rewelacyjnie nie wygląda.

Swoją drogą zdecydowanie jedna z najlepszych gier mijającej generacji, jak i tej branży w ogóle. Polecam każdemu, zwłaszcza tym, którzy na widok typowej japońszczyzny jaką jest dziewczyna w przykrótkiej spódniczce z wielkim mieczem mają odruchy wymiotne, nieświadomie omijając tę grę, warto dać jej szansę.

18.09.2020 18:19
43
odpowiedz
pieprz99
9
Pretorianin

Fallout2 - no bez przesady, właśnie fajnie jest to zrobione, że mamy próbę siły swojej stworzonej postaci + pułapki. A koniec świątyni to jeszcze większa próba bo walczymy z człowiekiem na pięści. To taki rytuał wprowadzenia, może i sporo walki ze skorpionami ale bez przesady bo w 15-20 min. sie robi tą świątynie.

post wyedytowany przez pieprz99 2020-09-18 18:21:35
18.09.2020 20:53
Kołyska_Szatana
44
odpowiedz
Kołyska_Szatana
3
Junior

Heavy Rain początkowo rzeczywiście był nudny, ale jakoś przebrnąłem. Natomiast do MGSV nic nie mam, znudził mnie dopiero gameplay w otwartym świecie, co dla mnie dziwne bo uwielbiam sandboxy. Ja bym dodał jeszcze Assassin's Creed III, początek może i dobrze wprowadza w historię (i ma chyba najlepszy zwrot akcji w całej serii), ale zanim przejąłem kontrolę nad dorosłym Connorem i dopiero mogłem w pełni cieszyć się grą to minęło jak dla mnie za dużo czasu (6 lub 7 rozdział...). Kolejny to Alan Wake. Pierwsze 2 godziny to podobnie jak w Heavy Rain, szwendanie się, klimatyczne ale nudne. Przez to odstawiłem grę na 2 miesiące, ale jak wróciłem to się okazało, że przerwałem tuż przed rozpoczęciem akcji i wsiąkłem już w grę na cały weekend i ukończyłem

20.09.2020 17:07
45
1
odpowiedz
orginal
68
Pretorianin

Przecież w Fallout 2 jeśli się miało odpowiedniego skilla, można było na początku świątyni pogadać z kolesiem żeby cię wypuścił do wiochy

20.09.2020 21:00
46
odpowiedz
Rudy1987
13
Legionista

Tak naprawdę sporo jest gier, które już na początku potrafią zniechęcić, głównie za sprawą długiego wprowadzenia, czy niepotrzebnych samouczków. Ja przytoczę dwa tytuły, które szczególnie zapadły mi w pamięć: Phantom Dust i The Matrix: Path of Neo. Gdyby nie obietnica innych, że gry te mają potencjał i z czasem się rozkręcą, pewnie nie dotrwałbym do napisów końcowych.

21.09.2020 11:26
arianrod
😊
47
odpowiedz
arianrod
31
Konsul

Akurat w weekend zacząłem grać w NieR:Automata i jestem zachwycony początkiem, mimo, że nie grałem ani w oryginalnego NieRa, ani w żadnego Drakengarda. Jedynie ten późny punkt zapisu daje trochę w kość, ale i to dało się przeżyć, bo początek był na tyle przyjemny, że mogłem go powtórzyć te 2 razy.

Publicystyka Tak się nie zaczyna gier! Najgorsze pierwsze misje w grach wideo