Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Forum: KOTY i kocie sprawy cz. 4

12.06.2020 09:59
Yans
👍
1
2
Yans
222
Więzień Wieczności
Image

KOTY i kocie sprawy cz. 4

Zaskakująco długo nie było żadnego sensownego wątku o kociastych, aż do wątku pt. "Czym zająć kota?"
Jak się okazało, całkiem liczne grono GOLowiczów ma na swoim wychowaniu mrucząco-miauczących i chyba warto, aby taki temat był tu kontynuowany cyklicznie.
Zapraszam, w takim razie wszystkich, którzy mają pytania, porady, chcę się podzielić swoimi doświadczeniami lub po prostu zaprezentować swoich kocich podopiecznych.

Zdecydowanie nie zapraszamy kocich hejterów lub osoby o żenującym poziomie kultury.

Link do poprzedniej części:
https://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=14968272&N=1

12.06.2020 11:10
Kanon
😎
2
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Kanon
219
Befsztyk nie istnieje
Image

Silny atak drzemki.

12.06.2020 11:25
Ragn'or
2.1
Ragn'or
195
MuremZaPolskimMundurem

Ścięło chłopa;)

12.06.2020 12:11
Kanon
👍
2.2
Kanon
219
Befsztyk nie istnieje

To dziewczyna.

12.06.2020 11:30
3
odpowiedz
zanonimizowany1293549
15
Pretorianin
Image

Jak drzemka, to drzemka :)

12.06.2020 11:50
lifter
4
odpowiedz
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

Wspomnieniowo

12.06.2020 11:51
lifter
5
odpowiedz
2 odpowiedzi
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

U mnie Mopik potrafil do tego wsadzic lape pod koldre i haratnac, obsesysjnie polowal na stopy pod koldra.

15.06.2020 11:01
Matysiak G
😂
5.1
Matysiak G
154
bozon Higgsa

Kiedyś dostałem pazurami w tyłek in flagrante.

post wyedytowany przez Matysiak G 2020-06-15 11:01:40
16.06.2020 08:15
lifter
😜
5.2
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Nie trzeba bylo do kota sie dobierac! :P

14.06.2020 21:10
kali93
6
odpowiedz
1 odpowiedź
kali93
159
Isildur

My po przeprowadzce z kotami. Guzik i Promyk bez większych problemów. Śmigają jakby zawsze tu mieszkały. Ale większy problem jest Piratem. Schował się pod naszą kołdrę i cały dzień nie wychodzi. Nic nie jadł ani nie był w kuwecie. Jest po prostu przerażony. Feliway w domu zaaplikowany. Jakieś porady jak mu pomóc w tym ciężko dla niego czasie?

15.06.2020 11:03
Matysiak G
6.1
Matysiak G
154
bozon Higgsa

Daj mu czas. Niektóre koty słabo znoszą zmiany. Zapewnij mu bezpieczną kryjówkę i się chłopak powoli oswoi. Jak przynieśliśmy Furię do domu, to Gabi przez 3 tygodnie mieszkała na lodówce.

post wyedytowany przez Matysiak G 2020-06-15 11:04:03
15.06.2020 10:03
lifter
7
odpowiedz
2 odpowiedzi
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Feliway ma mizerna skutecznosc bardzo, chyba ze wsadzilbys go w kazde gniazdko jakie masz (a co najmniej 1 na 1 pokoj). Lepiej sprawdza sie Calmvet (podawany lek na uspokojenie, o lekkim dzialaniu) i feromonowa obroza - ale w obu wypadkach efekty sa dopiero po kilku dniach. Krotko mowiac - po prostu dajcie kotu czas na adaptacje, na razie jest w szoku ale za dzien/dwa powinno mu przejsc. Miale kota, ktory po adopcji tydzien przesiedzial za wersalka, wylazac tylko w nocy do kuwety i zeby cos tam zjesc, a potem juz bylo normalnie.

15.06.2020 10:57
kali93
7.1
kali93
159
Isildur

Będzie prawdopodobnie tak jak mówisz. Idziemy dzisiaj do weta. Pewnie da Calmvet i kazała już kupić obroże. Wyszedł w nocy na kuwetę. Próbować podstawić mu jedzenie pod nos?

15.06.2020 16:36
Kanon
😊
7.2
Kanon
219
Befsztyk nie istnieje

W mojej opinii po prostu czekać na rozwój wydarzeń. Im więcej będzie miał spokoju, tym mniej bodźców, a co za tym idzie w końcu - czego życzę, się naprostuje.

15.06.2020 22:04
Kanon
😂
8
odpowiedz
Kanon
219
Befsztyk nie istnieje
16.06.2020 08:08
kali93
😃
9
odpowiedz
1 odpowiedź
kali93
159
Isildur

Zylkene poszło wczoraj w ruch i Pirat wyszedł spod kołdry. Nawet coś zjadł. Co ważniejsze już się nie chowa tylko zwiedza mieszkanie

16.06.2020 08:17
lifter
9.1
lifter
18
Osiem gwiazdek!

No przeciez. Kocisko potrzebowalo ciut czasu, zeby ochlonac po zmianie otoczenia.

16.06.2020 08:48
Pizystrat
10
odpowiedz
Pizystrat
113
VictoriaConcordiaCrescit
Image

Kilka zdjęć, przepraszam za niezbyt dobrą jakość, robione na szybko i ostatnio coś mi ostrość nawala w telefonie :D

Już kiedyś wstawiałem foty, ale co jakiś czas chyba nie zaszkodzi pokazać kotki w innych ujęciach :) Brakuje tylko jednego tym razem, bo ogólnie są cztery kociaki.

16.06.2020 08:49
Pizystrat
11
odpowiedz
Pizystrat
113
VictoriaConcordiaCrescit
Image

Patrzy jakiego ptaka by tu dzisiaj zjeść.

post wyedytowany przez Pizystrat 2020-06-16 08:50:54
16.06.2020 08:50
Pizystrat
12
odpowiedz
1 odpowiedź
Pizystrat
113
VictoriaConcordiaCrescit
Image

A to jego typowa mina... Weź człowieku daj mi już spokój.

16.06.2020 11:07
lifter
12.1
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Przypomina mi meggo najukochanszego kota ever, mial podobne umaszczenie. 28 lat minelo jak odszedl a mi ciagle za nim teskno.

16.06.2020 10:26
hopkins
13
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
hopkins
187
Zaczarowany

Żona po śmierci Czarnego (minął rok) zadecydowała, że bierzemy kolejnego kota, żeby Rudy miał towarzysza. Akurat jakiś czas temu znajomemu kotka się okocila i pod koniec czerwca będziemy mieli nowego siersciucha. Bardzo jestem ciekaw reakcji Rudego :-).

16.06.2020 11:08
lifter
13.1
lifter
18
Osiem gwiazdek!

A Rudy ile ma lat, bo jak 5-6 to bedzie luz, jak blizej 10 to maluch bedzie dla niego utrapieniem, poki nie podrosnie i sie ustatkuje. Tak, bo to mlody bedzie zameczal starego, nie odwrotnie.

16.06.2020 11:15
hopkins
13.2
hopkins
187
Zaczarowany

Ma dokładnie 6 lat. Już poprzedni kot dawał mu ostro popalic :-) Mamy go od bardzo małego (ktoś, go porzucił), więc to taka straszna przylepa i maminsynek. Ciekawi mnie, czy świeżak go zdominuje jak to było z poprzednim :-)

17.06.2020 18:36
lifter
14
odpowiedz
1 odpowiedź
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Jesli kojarzycie ksiazke/film o "kocie zwanym Bobem" (historia autentyczna narkoman przygarnia kociaka i zaczyna zarabiac na jego utrzymanie, w efekcie wychodzi z nalogu i wychodzi na ludzi) to Bob wczoraj odszedl, w wieku 14 lat.

18.06.2020 23:16
Ragn'or
😢
14.1
Ragn'or
195
MuremZaPolskimMundurem

Widziałem film. Bardzo ładny i wzruszający.
O kurcze, szkoda kociaka.

Jeśli nie widziałeś, to polecam film "Kedi" o tureckich kotach.

post wyedytowany przez Ragn'or 2020-06-18 23:34:50
18.06.2020 23:10
hopkins
15
odpowiedz
7 odpowiedzi
hopkins
187
Zaczarowany
Image

Za każdym razem jestem na skraju zawału, gdy chodzi po barierkach.

18.06.2020 23:16
15.1
zanonimizowany1293549
15
Pretorianin

No, lepiej uważaj na takie rzeczy... Mój kocurek (w sumie już kocur... z wyraźną nadwagą w dodatku) nieraz stracił równowagę i wylądował na brzuszku na podobnej barierce na schodach na piętro (zabić by się nie zabił, ale inną krzywdę mógłby sobie zrobić, gdyby spadł w złą stronę). Co również kilka razy podniosło mi momentalnie ciśnienie. Złamana łapka lub łapki to tez niefajna sprawa.

18.06.2020 23:23
Ragn'or
15.2
Ragn'or
195
MuremZaPolskimMundurem

Kiedy moi rodzice przeprowadzili się do bloku, na drugie piętro, to zabrali ze sobą cztery koty. Poprzednio mieszkaliśmy w domu z ogrodem, więc koty były przyzwyczajone do swobody. Przeżyliśmy duży szok, kiedy najstarszy, kilkunastoletni kot zaginął i nigdzie nie można go było znaleźć w mieszkaniu. Okazało się po poszukiwaniach, że kot wyskoczył z balkonu i wrócił z powrotem do domu z ogrodem (który był już sprzedany). Znaleziony przez sąsiadkę w jej komórce. Po tym incydencie rodzice założyli siatkę na balkonie. Było to kilka lat temu. Teraz zostały dwa, gdyż dwa najstarsze koty już odeszły.

18.06.2020 23:25
hopkins
15.3
hopkins
187
Zaczarowany

Nie ufam Rudemu w ogole. To jest taki Garfield, jesli chodzi o gracje, ale ewidentnie lubi siedziec na barierce i obserwowac swiat. Jest przy tym bardzo ostrozny i to mnie jeszcze bardziej stresuje, bo Czarny hasal po tym z pelna gracja i wdziekiem. To nie jest duza wysokosc, ale i tak mam pietra caly czas.
edit: Ragn'or siatka jest w planach od dawna. Rudy pewnie wrocilby pod klatke, albo wprosil sie do sasiadow na mieszkanie, bo to nie jest "wedrowny" kot. Raz spierniczyl z mieszkania, gdy odbieralem pizze. Nastepnego dnia odbieralem go z mieszkania sasiadow z klatki obok. Pieprzony nawet na mnie nie spojrzal, gdy przyszedlem.
edit2: Ale fatalne zdjecia robi moja komorka :)

post wyedytowany przez hopkins 2020-06-18 23:28:31
18.06.2020 23:32
Ragn'or
15.4
Ragn'or
195
MuremZaPolskimMundurem

Hopkins. Pewnie nic by mu się nie stało, bo widzę że masz trawę pod oknem, ale lepiej dmuchać na zimne. My byliśmy zdumieni, że naszemu nic się nie stało, bo pod blokiem beton, a kot był już stary, bez zębów i apetytu.

19.06.2020 11:27
kali93
15.5
kali93
159
Isildur

Polecam siatkę. Można samemu założyć ( podstawa to porządną wiertarka) albo tak jak ja skorzystać z firmy. Głowa spokojna i kot bezpieczny.

19.06.2020 17:42
Kanon
👍
15.6
1
Kanon
219
Befsztyk nie istnieje

Zawsze spadają. Załóż siatkę.

21.06.2020 04:10
15.7
xiver
88
Pretorianin

Siatkę tam dawaj od razu.

21.06.2020 04:08
16
odpowiedz
xiver
88
Pretorianin
Image

Moje zawsze spakowane. Tak, Pakowałem się do walizki.

post wyedytowany przez xiver 2020-06-21 04:09:03
29.06.2020 12:00
hopkins
17
odpowiedz
4 odpowiedzi
hopkins
187
Zaczarowany
Image

No i mam nową lokatorkę. Kitara :-)

29.06.2020 12:15
hopkins
😊
17.1
hopkins
187
Zaczarowany
Image

29.06.2020 15:47
lifter
17.2
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Swiadoma decyzja, czy kicia po prostu miala szczescie?
Rude w tle mine mam... "tez cos, czym sie zachwycacie..."

PS. Dobrze, ze to nie kocur, bo w tym momencie to, co ma na pyszczku predestynowaloby go do imienia Wacek :)

29.06.2020 16:25
hopkins
17.3
hopkins
187
Zaczarowany

Znajomemu się kotka okocila i miał trzy kociaki do rozdania. Rudy na razie głównie obserwuje, co to za cholera mu spokój zakłóca.
Jako ciekawostkę powiem, że w Szwecji nie można oddawać kota za darmo. Płaci się właścicielowi minimum 500 szwedzkich koron. Dobre zabezpieczenie przed zwrotami kotów do schronisk, albo ich porzuceniu.

29.06.2020 17:38
lifter
17.4
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Jesli Rudy jest w miare mlody to sie szybko zaprzyjaznia i beda bawic. U mnie roczny Kropek trafil na 8-letniego Mopika, ktoremu sie juz za bardzo nie chcialo ganiac, ale nawet i wtedy czasem sie bawily jak male kociaki, ganiajac sie nawzajem itd. Z mlodszym bedzie prosciej.

06.07.2020 13:30
lordpilot
😉
18
odpowiedz
1 odpowiedź
lordpilot
182
Legend
Image

Kiedy chcesz się ogolić....

06.07.2020 20:37
lifter
18.1
1
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Show me your pussy :)

Mina z gatunku "no i co sie gapi, co dupe zawraca, spi sie!"

08.07.2020 15:01
Kanon
😁
19
odpowiedz
4 odpowiedzi
Kanon
219
Befsztyk nie istnieje

Ktoś tu nie lubi weta.

https://streamable.com/gvi9bb

08.07.2020 20:39
Ragn'or
😊
19.1
Ragn'or
195
MuremZaPolskimMundurem

He, utrzymanie szalejącego kota to wyzwanie. Nawet mimo grubych rękawic. Wyobrażam sobie jakby krew się lała, gdyby weterynarz tych rękawic nie miał.
Próbowałem kiedyś z pomocą ręcznika zapakować kota do przenośnej klatki, który to kot nie miał chęci na to. Udało mi się to z najwyższym trudem i tylko dzięki pomocy drugiej osoby.
To prawdziwe małe tygrysy.

post wyedytowany przez Ragn'or 2020-07-08 20:47:47
08.07.2020 21:27
lifter
😂
19.2
1
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Tak juz nasiaklem watkami politycznymi, ze myslalem, ze mowisz o Kaczynskim i sejmowy wecie.

A moj biedak byl absolutnym przeciwienstwem tego kota, jesli idzie o reakcje u weta... chyba ze wet chcial mu pobrac krew z przedniej lapy, wtedy wlaczal mu sie tryb furii. Ale tylnia lapka - a bierzcie se, a ja bede lezal jak martwy...

post wyedytowany przez lifter 2020-07-08 21:29:16
08.07.2020 21:35
Kanon
😁
19.3
1
Kanon
219
Befsztyk nie istnieje
Image

Moja też zamienia się w sfinksa i tylko po przerażonych oczach widać, że dycha :D Raz walczyliśmy z tabletką odrobaczającą, ale zazwyczaj daje zrobić ze sobą wszystko.
Moja bibliotekarka ---->

08.07.2020 22:12
Ragn'or
😜
19.4
1
Ragn'or
195
MuremZaPolskimMundurem

Pomijając polityczne kłótnie, wszyscy tu kochamy koty i to nas łączy.

11.07.2020 11:47
hopkins
20
2
odpowiedz
1 odpowiedź
hopkins
187
Zaczarowany
Image

Już są ziomkami :-)

post wyedytowany przez hopkins 2020-07-11 11:48:51
11.07.2020 15:58
lifter
20.1
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Smiesznego ma nochala, a i mina z gatunku "po cos TO wzial, czlowieku"

11.07.2020 15:59
lifter
21
odpowiedz
1 odpowiedź
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

12 lat na 3 zdjeciach. Ech, za szybko ten czas leci...

12.07.2020 20:15
Ragn'or
21.1
Ragn'or
195
MuremZaPolskimMundurem

Smutno...

24.07.2020 10:27
Kanon
😁
22
odpowiedz
Kanon
219
Befsztyk nie istnieje
25.07.2020 13:30
Ppaweł
😜
23
1
odpowiedz
Ppaweł
33
Generał
Image

którego sierściuch tak potrafi?

post wyedytowany przez Ppaweł 2020-07-25 13:30:27
13.08.2020 12:53
Adamus
😢
24
odpowiedz
6 odpowiedzi
Adamus
243
Gladiator
Image

Byliśmy u weterynarza z naszą Mikunią i zapadł wyrok... Rak i trzeba ją uśpić, żeby się nie męczyła...
Była z nami prawie 18 lat, strasznie ciężka chwila...

13.08.2020 13:19
Ppaweł
😢
24.1
1
Ppaweł
33
Generał

wyrazy współczucie

13.08.2020 14:22
lordpilot
😢
24.2
1
lordpilot
182
Legend

Współczuję, trzymajcie się...

17.08.2020 11:38
Adamus
24.3
Adamus
243
Gladiator
Image

Dziś o 11:20 odeszła nasza Mikunia.... Strasznie ciężko...

09.09.2020 23:00
Iselor (Łódź)
24.4
1
Iselor (Łódź)
138
Legend

Współczuję, miałem dziś podobnie....

Niby nie koty, a pies, ale.....

Miałem w życiu 2 psy. Po śmierci zawsze miałem....doła, płakałem.

Żona miała psa, ale gdy wyprowadziła się do mnie przez jakieś 5 lat już z nim nie mieszkała ale często jeździła do teściowej i miała z pieskiem dalej ciągły kontakt....

Dzisiaj suczka została uśpiona :( Żona to i tak bardzo przeżyła......

Powiedziałem: żadnych zwierząt. Żadnych psów, kotów, królików, papug, niczego....Człowiek kupuje, przywiązuje się, kocha, troszczy a potem....Potem umiera i się płacze. Ja na to za bardzo..."uczuciowy" jestem :(

post wyedytowany przez Iselor (Łódź) 2020-09-09 23:01:28
09.09.2020 23:16
Yaca Killer
24.5
Yaca Killer
233
Regent

Powiedziałem: żadnych zwierząt. Żadnych psów, kotów, królików, papug, niczego....Człowiek kupuje, przywiązuje się, kocha, troszczy a potem....Potem umiera i się płacze.

Jasne, najważniejsze dobre samopoczucie :) Nieważne, że nie zaoferujesz jakiemuś zwierzakowi sielankowego życia, ważne, że będziesz miał komfort "nieopłakiwania". Komfort złudny, bo opłakiwanie i tak nadejdzie. Prędzej, czy później. Dziadkowie, rodzice, rodzina, znajomi, zwierzaki. Życie, niestety, trwale związane jest z umieraniem, i trzeba z tym umieraniem (nomen-omen) żyć.
Pomyśl raczej w kategoriach, jak wiele miłości mogę zaoferować jakiemuś zwierzakowi, który nigdy tego nie doświadczył. I dzięki temu sprawić, żeby jego śmierć, kiedyś, w przyszłości, była wydarzeniem uwiecznionym choćby na tym forum, a nie pozycją w statystykach schroniskowych.

02.10.2020 21:03
lifter
😢
24.6
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Dopiero doczytalem :(

Coz, znam to az za bardzo, Mopik mial tylko 12 lat, odszedl w maju, a dalej nie ma dnia, bym on nim nie pomyslal i ciagle mi brakuje w domu jego czarnego cielska.

Yaca - nie ma co oceniac. Ja mam 2 koty i tez nie planuje kolejnych, dokladnie z tego samego powodu co Iselor. Tzn. sam nie wezme, jak sie jakis przyblaka (bo czasem to kot wybiera czlowieka) to za drzwi nie wyrzuce przeciez. Ale po prostu za ciezko potem przezywam rozstania. Z wiekiem w sumie coraz gorzej to znosze.

post wyedytowany przez lifter 2020-10-02 21:05:07
14.08.2020 04:56
25
odpowiedz
kikiko
1
Junior


finding the right skills to your startup might be easier with those proven hiring guidelines. 
learn how to attract and maintain gifted human beings. read an interview with ex-googler david bizer. highlights: we're a group of startup fans, we've a global reach
[link]

09.09.2020 13:35
MiniWm
😈
26
odpowiedz
3 odpowiedzi
MiniWm
204
PeaceMaker

Eh moje kotki sie nabawily alergii na pszenice / jaka karme i puszki polecicie :) ?

09.09.2020 13:43
PanWaras
26.1
PanWaras
60
Senator

Kotom nie daje się karmy ze zbożem w składzie, bo tego nie trawią. To najgorsze co możesz podawać.

Ja ze suchego swojej kotce daje Power of Nature, dobry skład i dobra cena jak na tą karmę.

https://www.kocimietka.pl/power-of-nature/123-power-of-nature-kurczak.html

Jeżeli chodzi o puszki to dostaaje oasy.

https://pupilexpert.pl/oasy-kot-more-love-kitten-kurczak-i-jajko-puszka-70g,id33422.html

post wyedytowany przez PanWaras 2020-09-09 13:45:28
09.09.2020 14:05
MiniWm
😈
26.2
MiniWm
204
PeaceMaker

thx wlasnie research zakonczylem, tez wyszlo na Power of Nature :) dzieki !

09.09.2020 21:55
Kanon
👍
09.09.2020 22:08
maviozo
27
odpowiedz
1 odpowiedź
maviozo
197
Filozof Pierdoła
Image

Jak myślicie, czy kotek może się mścić za zamykanie do garażu (wcale niemałego) na noc i celowo zwracać na płytki? :D

nie są to siki, bo zamontowałem kamerkę :D łazi łazi łazi łazi i bęc.

post wyedytowany przez maviozo 2020-09-09 22:09:38
09.09.2020 23:17
calvinek
27.1
calvinek
16
Pretorianin

Nie jestem behawiorystą zwierzęcym ale moim skromnym zdaniem,to po prostu stress.Kot to nie pies.On nie lubi zamknięcia,zwłaszcza jeżeli jest przygarnięty.Owszem chętnie będzie siedział w domu ale jak przyjdzie mu ochota wyjść,to nie ma zmiłuj.Musi mieć możliwość wyjścia.A poza tym jeżeli siedzi cały czas w ciągu dnia w domu,obok domowników to nie dziw się,że wystawianie go na noc do garażu powoduje jego bunt.
To tylko takie moje domysły.Mam nadzieję,że Cię nimi nie uraziłem.

09.09.2020 23:05
calvinek
28
odpowiedz
calvinek
16
Pretorianin
Image

A to jest moja pierwsza tura na All inclusive w Los Pokoios.Pozwólcie,że przedstawię:
od lewej,przy ścianie to Bombel,niżej Dzidziunia,najniżej toMilunia.Biało-czarny po lewej,to Śledzik,obok Loluś,a przy niebieskiej miseczce to nestor Klucha.
Jest jeszcze Krystynka(cała czarna).I ta cała moja kochana "banda"latem w ciągu dnia lofruje na sąsiednich ogródkach i działkach,co jakiś czas wpadając wrzucić "coś na ząb".A wieczorem przychodzą oczywiście na "kolację" albo wylegiwać się na nagrzanym tarasie.Zimą jest podobnie,z tą różnicą że po naszym powrocie z pracy cała banda czeka pod drzwiami,bo przecież mają wykupione All inclusive.Dopóki nie idę spać,to wszystkie siedzą w domu,a później mają na tarasie 3 dobrze ocieplone budy i tam sobie jak to mówi moja ładniejsza/lepsza połowa śpiuńkają.Ta "banda" jak to określiłem i jej obserwowanie daje tyle radochy,że w przypadku spleenu naprawdę od razu humor się poprawia.Aha,wszystkie są przygarniętę,a nie żadne rasowe.Są wysterylizowane i szczepione.Ale przede wszystkim bardzo kochane.

09.09.2020 23:09
calvinek
29
odpowiedz
calvinek
16
Pretorianin
Image

A tutaj pośrodku jest Krystynka

18.09.2020 15:14
Kanon
😂
30
1
odpowiedz
Kanon
219
Befsztyk nie istnieje
01.10.2020 22:46
MiniWm
😈
31
odpowiedz
8 odpowiedzi
MiniWm
204
PeaceMaker

No i mam alergika... po power of nature, luzna/kwaskowata kupa, smierdzi tak ze budzi w nocy

To jaka karme hipoalergiczna z hydrolizowanym bialkiem polecicie :(

01.10.2020 22:48
Megera_
31.1
Megera_
112
Franca

Farmina VetLife.

01.10.2020 23:59
MiniWm
😈
31.2
MiniWm
204
PeaceMaker

dziekuje, zamowilem 2kg ultra hypo, zobaczymy

02.10.2020 07:44
lifter
31.3
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Lepiej 400 g na poczatek, bo nigdy nie wiadomo czy bedzie chcial(a) jesc.

02.10.2020 08:02
Kanon
😁
31.4
Kanon
219
Befsztyk nie istnieje

Święte słowa :D

02.10.2020 08:15
MiniWm
😈
31.5
MiniWm
204
PeaceMaker

Mam 2 siersci ;) wiec 400g to malo - ogolnie to nie sa wybredne :) a zawsze moge oddac karme tesciowi (tez ma kota, nie jada karmy :P )

02.10.2020 10:20
Kanon
😊
31.6
Kanon
219
Befsztyk nie istnieje

Moja bardzo lubi Farminę, zresztą polecałem ją wyżej. Chciałem jej dogodzić, zacząłem jej kupować "wysokomięsnego" Picarta i zaczęła tracić wagę, a wcześniej miała idealną, wróciliśmy do Farminy i znowu waga jest idealna.

02.10.2020 12:40
lifter
31.7
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Ja w swoim czasie moglbym sklep otworzyc, bo kupowalem mase karm, ktore koty albo olewaly albo olewaly po tym jak zaczely ja jesc, wiec kupilem wieksza porcje. Na szczescie czasem sie im po jakims czasie odmienialo, ale i tak...
Bezdomnakli byly im wdzieczne bo dostawaly naprawde dobre zarelko w efekcie.

I np .Farmina miala wzloty i upadki - tydzien zarl Mopik az mu sie uszy trzesly, a potem - a nie, dziekuje, ale w ogole, wez to gowno z mej miski. A pozostale od razy "pffff, dawaj cos z marketu". Im lepsza karma, tym mniej chetnie jadly.

post wyedytowany przez lifter 2020-10-02 12:42:14
05.10.2020 13:11
MiniWm
😈
31.8
MiniWm
204
PeaceMaker

Dobra , narazie karma podeszla, obie wsuwaja :)

02.10.2020 07:20
lordpilot
😂
32
1
odpowiedz
7 odpowiedzi
lordpilot
182
Legend
Image

Jak to jest? Kurczak w saszetkach, to moja kotka tak średnio wcina (za to ryby - w każdej postaci), ale jak od czasu do czasu kupię sobie kurczaka z rożna, to waruje przy nodze jak pies, a jak bym za rzadko podawał kawałki, to wskakuje na stół :P

Takoż śmieciowe żarcie (ograniczam, ale czasem mam ochotę, no i nic nie poradzę). Kebab to już w zasadzie zjadamy "na pół", no dosłownie wyrasta mi jak spod ziemi - próbowałem już zamykania (na czas konsumpcji) mojej kociastej na korytarzu, ale to jest takie miauczenie, że nawet twardzielowi pękło by serce, a ja twardzielem nie jestem i kapituluje dość szybko ;-).
Przynajmniej resztki wylizane, zanim śmieci wylądują w koszu :P

02.10.2020 07:43
lifter
32.1
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Bo w saszetce jest 2% kurczaka w tym, co jej podajesz (poczytaj etykietki...).

Kup skrzydelko kurczaka i daj jej surowe (nie piecz, nie gotuj) i zobacz co sie bedzie dzialo (pieczone kosci kurczaka rozpadaja sie na ostre drzazgi i moga uszkodzic koci uklad pokarmowy, surowe po prostu kot gryzie na kawalki).

02.10.2020 07:46
Matysiak G
😉
32.2
Matysiak G
154
bozon Higgsa

Patola. Moje nie ruszają tak mocno przyprawionych mięs. Surowy kurczak super. Ryba, to samo. Ale kiełbas, kebsów, szynek dojrzewających itp. nie tkną. Natomiast ostatnio kupiłem wegetariańskie "mięso" mielone i z ciekawości dałem im spróbować. Wciągnęły nosem. :o

post wyedytowany przez Matysiak G 2020-10-02 08:03:53
02.10.2020 10:22
Kanon
😂
32.3
Kanon
219
Befsztyk nie istnieje

Jak to bywa w przypadku kotów, jak nie ma ochoty mogę wołać i tak ma mnie w dupie. Ale wystarczy, że otworzę pudełko z wędliną, okazuje się że wynalazła teleportację.

02.10.2020 12:38
lifter
32.4
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Na Mopika tak dzialalo przeciagniecie palcem po zgrzeble. Uwielbil wyczesywanie i lecial galopkiem, kladl sie u stop i wystawial brzuszek: czesz! A morda mizial o nie, a dupke nadstawial... ech. Ale stuk noza po desce do miesa tez calkiem skutecznie dziala na pozostale.

post wyedytowany przez lifter 2020-10-02 12:42:59
02.10.2020 22:10
Lilus
32.5
Lilus
124
Redberry Belle
Image

Ej, nie dawajcie kitku słonego żarła, kitku mają wrażliwe nerki :(
Drób ze sprawdzonego mięsnego to jest dobra opcja. Pani weterynarz zalecała mi je przemrozić. Przemrożone wrzucam do lodówki i potem nieco ogrzewam przed podaniem. Dla urozmaicenia na przemian czasem kupuję serca i nerki, bo tanio i dobrze.
Z saszetkami/puszkami bywa różnie, kupujemy te wysokiej jakości i droższe niż nasze mięso, żeby kocisko było zdrowe, a chętniej i tak wpieprza te saszetki gourmet, albo inny kitekat.
Dla atencji, zostawiam fotkę dla fetyszystów kocich łapek.

02.10.2020 22:24
Megera_
32.6
1
Megera_
112
Franca

Lilu

OFC że masz rację, domowe żarcie dla kotów jest be, ogółem to co przyprawione jest be.
Nie zmienia to faktu, że za stricte "zasoleniem" jest inna sprawa - są diety wet rozpisane właśnie "na sól" - szczególnie w przypadku kotów z problemami urologicznymi - dodatek soli wzmaga pragnienie, większe spożycie wody u kota minimalizuje ryzyko powstawania kamieni moczowych, tworzy się pewna pętla. Ogółem chodzi o to, by wiedzieć co się robi i kiedy "ze sceny zejść niepokonanym", w sensie: karmić dobrze, obserwować. A jak tylko kitku zacznie chłeptać wodę wyjątkowo bardziej niż zwykle - lecieć do weta, bo istnieje ogromne ryzyko, że trafiło nery.

03.10.2020 20:18
Lilus
32.7
Lilus
124
Redberry Belle

@ Megera, yeah, nie ma to jak doprecyzowanie od fachowca, dzięki :)

02.10.2020 20:07
lordpilot
😊
33
odpowiedz
lordpilot
182
Legend
Image

Do miziania to moja też jest pierwsza, ofc kiedy ona ma na to ochotę:)

11.10.2020 20:59
lifter
34
2
odpowiedz
4 odpowiedzi
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

No i masz. Od rana plakal pod domem, a od 14 nie pozwalal sie schwytac, choc cztery osoby probowaly, wlacznie z kierowca dostawczaka, do ktorego wlazl (tzn. do silnika przez podwozie). No ale... nec Cotules contra plures.

Nie wiem nawet czy to on, czy ona.

Do schroniska nie oddam, bo to wyrok smierci dla takiego malucha.
Jutro do weta i sie zobaczy, sasiadka wstepnie wyrazila chec przygarniecia, ale musi to przemyslec.
Nie wyglada specjalnie zle, choc smierdzi, ale raczej w efekcie przebywania w nieciekawych miejscach, niz z powodu choroby. Kontaktowny, zadziorny (prycha), teraz odsypia ciezki dzien.

post wyedytowany przez lifter 2020-10-11 21:00:48
11.10.2020 21:26
Kanon
👍
34.1
Kanon
219
Befsztyk nie istnieje

11.10.2020 22:10
Ppaweł
34.2
Ppaweł
33
Generał

wieczny szacunek dla ludzi o wielkim sercu

11.10.2020 22:28
lifter
34.3
2
lifter
18
Osiem gwiazdek!

To nie jest "wielkie serce" tylko zwykla ludzka przyzwoitosc.
Nie potrafilbym siedziec w cieplym mieszkaniu i nie miec wyrzutow sumienia, ze takie cos zawodzi zalosnie i umrze bez pomocy. Wiem, ze calego swiata nie zbawie, ba - nawet nie pomoge ulamkowi kotow na mej ulicy - ale temu jednemu moge. A jakby kazdy zrobil cokolwiek, odrobine, minimum tego, co wymaga przyzwoitosc, to ten swiat bylby sporo lepszy.

12.10.2020 11:16
Ragn'or
👍
34.4
Ragn'or
195
MuremZaPolskimMundurem

Super, brawo!

12.10.2020 08:08
lifter
35
odpowiedz
3 odpowiedzi
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Dzisiaj kicia pojedzie do weta, bo pokicjuje i ocza jej ropieja, wiec pewnie poczatek kociego kataru.
Z driugiej strony apetyt dopisuje, siusianie i kupkanie dziala.
Sama kicia domaga sie uwagi, wzieta na rece mruczy, barankuje, udeptuje i jest szczesliwa.

Czego nie moge powiedziec o reszcie kocie ekipy, na razie mocno na przybysza obrazonej.

12.10.2020 08:31
Matysiak G
35.1
Matysiak G
154
bozon Higgsa

O. Masz nowego kota :)

12.10.2020 13:06
lifter
35.2
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Oby nie, tzn. z checia go oddam, jak beda chetni do adopcji.
A jak nie, to coz, na dwor nie wyrzuce, do schroniska tez nie oddam.
Ale ja nie chce miec nowych kotow.

13.10.2020 07:00
Matysiak G
35.3
Matysiak G
154
bozon Higgsa
Image

Jak ktoś ma miękkie serce, to musi mieć twardą dupę.

Znam to, byłem tam. Termin adopcji minął po dwóch dniach. Tyle potrzebowała, żebym się zakochał.

post wyedytowany przez Matysiak G 2020-10-13 07:03:53
12.10.2020 08:22
cswthomas93pl
36
odpowiedz
2 odpowiedzi
cswthomas93pl
107
Legend
Image

Skoro jest taki wątek, to i ja pokażę swoją kotkę. Jeszcze tak łagodnej i towarzyskiej przylepy nie widziałem

post wyedytowany przez cswthomas93pl 2020-10-12 08:32:56
12.10.2020 23:11
MiniWm
😈
36.1
MiniWm
204
PeaceMaker

ale slicznotka ^^

13.10.2020 12:17
Kanon
😍
36.2
Kanon
219
Befsztyk nie istnieje

12.10.2020 13:06
lifter
37
odpowiedz
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Z kitkiem tak calkiem fajnie nie jest, bo u lekarza mial 40.2 stopnia i puszczal banki nosem, a i w plucach cos mu swiszczalo. Diagnoza - herpes, dostal antybiotyki, cos na wzmocniene odpornosci, przecigoraczkowe, odpchlono, zakroplono oczy.

A w ogole to jest KOCUREK.
Byl bardo dzielny u weta.

12.10.2020 21:23
lifter
38
odpowiedz
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

Kitku dzien pozniej.
Oczka niefajne ale po kroplach wyglada to lepiej.

12.10.2020 21:47
Ragn'or
39
odpowiedz
Ragn'or
195
MuremZaPolskimMundurem

Bardzo ładny Kitku. Mam nadzieję że dojdzie do siebie.

12.10.2020 23:09
MiniWm
😈
40
odpowiedz
MiniWm
204
PeaceMaker

Dzieki Megera :) karma jest boska :) moje male coreczki chrupia az milo :) , kupki eleganckie :)

post wyedytowany przez MiniWm 2020-10-12 23:10:07
13.10.2020 11:18
lifter
41
odpowiedz
3 odpowiedzi
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

maluch dzisiaj w lepszej formie.

Ale martwie sie o Kropka, bo odkad maly jest w domu to praktycznie nic nie je, a co zje to niemal od razu wyrzyguje. Wczoraj wieczorem zjadl miesa z 20-30 g i w koncu nie rzygal, wiec myslalem ze juz mu przeszly nerwy (bo on strasznie sie wku*** jak maluch do nas zawital; widac ze jest poddenrwoway, chodzi i pofukuje pod nosem [ale agresji w stosunku do malucha nie wykazuje w ogole]) ale rano znow to samo - zjadl symbolicznie rankiem, a teraz mu sie rzyglo. No i nadal go nosi, choc jakby mniej niz wczoraj.

Myslalem, czy od malucha czegos nie zlapal, ale raz ze nie wyglada na chorego, dwa ze nie ma tak szybko inkubudujacej sie zarazy, a trzy ze wtedy maly tez by rzygal, a on nie rzyga, tylko zasysa jedzenie jak odkurzacz. Wazy pol kilo, a 80 g puszke mokrego wciagnal w cztery godziny.

Megera? Jakies hipotezy, sugestie?

PS. jest juz domek dla niego no ale chcemy go doprowadzic do zdrowia, zanim go oddamy, wiec pare dni u nas pomieszka.

post wyedytowany przez lifter 2020-10-13 11:27:57
13.10.2020 11:48
Milka^_^
41.1
Milka^_^
207
Zjem ci chleb

Miałem podobną sytuację, nowy kot i stary ze stresu coś złapał. Koniec końców nie zidentyfikowaliśmy cholerstwa, ale w miejscu w którym był nasz maluch trzymany był atak panleukopeni. Nie pamiętam tylko po jakim czasie go zaatakowało. Miał temperaturę, objawy jak u twojego, po tygodniu samo przeszło, kurację na wzmocnienie od weta też dostał.

No i nie wykluczamy zwykłego stresu związanego z nowym domownikiem.

13.10.2020 12:10
lifter
41.2
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Wiesz, watpie czy infekcja objawia sie w doslownie 10 godzin po pojawieniu sie nowego kota. No i on tez powinien to miec. Chyba, ze stres cos uaktywnil, co bylo w uspieniu. Albo po prostu stres.

Zobaczymy co bedie dalej, choc troszke sie niepokoje o naszego grubasa.

Kicia zreszta miala dosc podobnie - ale tylko jeden pawik (choc wczesniej przez 2 lata nie widzialem zeby rzygala), niemal zerowy apetyt. Ona z kolei zabumktowala sie w sypialni i poza wizyta w kuwecie praktycznie sie stamtad nie rusza. Tyle dobrego ze wczoraj siediala pod lozkiem a dzis juz na lozku.

post wyedytowany przez lifter 2020-10-13 12:11:30
13.10.2020 12:47
Milka^_^
41.3
Milka^_^
207
Zjem ci chleb

Tylko że stres obniża też odporność kitka.
Moja żona obstawia stres.
Mówi by je odseparować od siebie, małemu dać mały pokój z osobną kuwetą, a dużemu resztę.

post wyedytowany przez Milka^_^ 2020-10-13 12:50:47
13.10.2020 19:39
lifter
42
odpowiedz
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

Nie da sie odseparowac, to nie zadziala u mnie, choc probowalismy.
Podaje Kropkowi lagodny srodkek uspokajacy (Calmvet), zjadl troche mokrego i calkiem ladna porcyjke miesa, nie wyrzygal poki co. Tyle wystarczy by watroba mu sie nie stluszczala, a jak straci pare deko na wadze to tylko na tym dobrze wyjdzie.

Kitku ma sie lepiej ale nmadal ma goraczke (dzis 39.7 - wczoraj 40.2).
Za to ma potwierdzony na 100% domek, o ile mu sie (tfu! tfu!) nic nie przydarzy zlego.

Kocilla vs Kotek (robione ziemniakiem, wiem, po prostu strzal bez mierzenia z tego, co akurat bylo pod reka).

post wyedytowany przez lifter 2020-10-13 19:47:34
14.10.2020 08:42
lifter
43
odpowiedz
1 odpowiedź
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

Jak na kota z prawie 40 stopniami to zachowuje sie... dziwnie.
Zamiast zastrzykow od dzis dostaje antybiotyk w tabletce, balem sie jak mu to podac ale cwiartke tabletki w jedzeniu pochlonal w ulamku sekundy i nawet nie zauwazyl.

post wyedytowany przez lifter 2020-10-14 08:43:21
22.10.2020 06:51
Matysiak G
43.1
Matysiak G
154
bozon Higgsa

Bo jeszcze nie ma wielkopańskich odruchów.

16.10.2020 10:31
lifter
44
odpowiedz
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

Koteł dzisiaj idzie do swego domku. Jeszcze pokichuje i bedzie brac antybiotyki, no ale wlascicielka chce go juz miec przez weekend, zeby przywykal.

A ze bedzie mieszkal na tej samej klatce co my, i w sumie w sasiednim mieszkaniu, to bedziemy go odwiedzac. Obczajcie roznice ze zdjeciem z 11.10 :)

18.10.2020 17:54
hopkins
45
odpowiedz
1 odpowiedź
hopkins
187
Zaczarowany
Image

Nowy nabytek dla kotłów.

18.10.2020 19:09
lifter
45.1
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Tego rudzileca na gorze zauwazylem dopiero po chwili, niezly kamuflaz. :)

21.10.2020 16:13
lifter
46
odpowiedz
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

Tja, faktycznie

22.10.2020 04:21
Milka^_^
47
odpowiedz
2 odpowiedzi
Milka^_^
207
Zjem ci chleb

Prawie mi się przekręcił jeden kot.
O 20 wymioty. Potem bezruch i sranie pod siebie. Żona stwierdziła, że będzie z nim spać. Zbudziło ją przebieranie łapami kota, i smród kału. I jeszcze ze trzy razy się zrzygał. Utrata apetytu. Zabraliśmy go na nocą opiekę. Wyniki z krwi wskazywały na problemy z wątroba i praktyczny brak gkukozy. O 17 dostał szczepionkę przeciwgrzybiczą.
Teoria: szok anafilaktyczny opóźniony. Wg wetki prawie nie występuje.
Druga teoria: we dwóch dorwały jakiegoś smukłego robala w trójkąty na grzbiecie i chyba go spróbował językiem. Drugi tej sztuczki nie robił. Toksyczny robal? Cholera wie.
Do rana być może by nie przeżył.
Zobaczymy co będzie dzisiaj.

post wyedytowany przez Milka^_^ 2020-10-22 04:22:00
22.10.2020 08:03
lifter
😱
47.1
lifter
18
Osiem gwiazdek!

O kurde, oby bylo dobrze.
Ale jak kot robi pod siebie to od razu trzeba do weta, tak na nastepny raz, bo to juz swiadczy ze zle z nim jest.

A ja wczoraj z Kicia u weta, bo cos kiepsko ostatnio je. Wyniki krwi dzisiaj, ale wiadomo ze zeby ma w fatalnym stanie, wiec pewnie wszystkie trzeba usunac. Zaboli to ja i nas (finansowo) a do tego nie wiadomo czy wytrzyma narkoze, bo takie zeby moga tez byc "odnerkowo" - dzis pokaza to wyniki, jak z nimi

23.10.2020 20:26
Milka^_^
47.2
Milka^_^
207
Zjem ci chleb

Diagnoza: opóźniony szok. W ciągu 10 lat miały tylko jednego kota, teraz drugiego. Reakcja z powodu drugiej dawki antygrzybiczej - albo nieoczyszczona szczepionka albo tak zareagowały na siebie.
Po pierwszej nocy jeszcze miał ataki w liczbie 4. Glukoza mu leciała ma łeb na szyję. Potas też słaby. W trzecim dniu (w sumie to w drugim, ale było koło północy...) wrócił do nas. Teraz musimy go obserwować, niedługo kontrole potasu i glukozy.

We Wrocławiu są dwie nocne opieki zwierzęce. Skvet i jacyś rzeźnicy na Krzywoustego. Jeżeli miałeś jakieś nocne akcje to powinieneś ich znać. Jeżeli nie to jedź na Stabłowice.

post wyedytowany przez Milka^_^ 2020-10-23 20:27:15
23.10.2020 20:14
Cartoons
48
odpowiedz
Cartoons
201
Network Ninja

/* Chwalę się */

Od kliku lat wraz z partnerką prowadzimy dom tymczasowy dla kotów, a dodatkowo dokarmiamy kilka stad kotów wolno żyjących w Warszawie (ok. 70 kotów sztuk w trzech stadach wychodzi). Po 4 miesiącach (sic!) zarejestrowali naszą fundację :) Mam nadzieję, że dzięki temu będzie trochę łatwiej ze sterylizacją i karmą od gmin dla bezdomniaków :)

Jak się obrobię ze stroną internetową do tam link ;)

post wyedytowany przez Cartoons 2020-10-23 20:15:17
28.10.2020 22:51
lifter
49
odpowiedz
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

A tu nowe fotki Kurdupla, juz zdrowego i w nowym domku.

28.10.2020 22:52
lifter
50
odpowiedz
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

...

28.10.2020 22:52
lifter
51
odpowiedz
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

...

28.10.2020 22:52
lifter
52
odpowiedz
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

...

28.10.2020 22:53
lifter
53
odpowiedz
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

Ten sam kotełko 2 tygodnie wczesniej

post wyedytowany przez lifter 2020-10-28 22:54:23
30.10.2020 06:28
Milka^_^
54
odpowiedz
5 odpowiedzi
Milka^_^
207
Zjem ci chleb

Drugi kot mi przestał jeść. Podchodzi, wącha i nie je. Dopiero pierwszy dzień. Zjadł parę suchych kulek i tyle.
Ktoś coś wie o co chodzi?

30.10.2020 06:29
hopkins
54.1
hopkins
187
Zaczarowany

Koty to wybredne skurczysyny. Może mu karma przestała smakować?

30.10.2020 06:49
Milka^_^
54.2
Milka^_^
207
Zjem ci chleb

Suchego też za dużo nie zjadł. Na co dzień ma tylko mokre.
Pytanie czy jest sens od razu dupę vetowi zwracać?

post wyedytowany przez Milka^_^ 2020-10-30 06:49:38
30.10.2020 08:19
lifter
54.3
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Niby nie ale
a) przed nami dlugi weekend i pewnie lockodown
b) mailes przeboje z poprzednim

Wybalbym sie dzisiaj, na wszelki wypadek

30.10.2020 15:06
Milka^_^
54.4
Milka^_^
207
Zjem ci chleb

Byłem - coś z gardłem, lekko czerwone. Coś próbuje jeść, ale mu to nie specjalnie wychodzi. Dostał zastrzyk i syrop na dwa dni. Zobaczymy czy mu ochota na jedzenie wróci.

31.10.2020 12:36
Milka^_^
54.5
Milka^_^
207
Zjem ci chleb

Jak mu podstawić kurczaka, to go wącha i nic się nie dzieje. Dopiero jak poliże to się orientuje, że to jest smaczne. Tak jakby stracił węch...

30.10.2020 17:20
hopkins
😊
55
odpowiedz
hopkins
187
Zaczarowany
Image

Pilnuje halloweenowych łakoci.

30.10.2020 17:50
lifter
😐
56
odpowiedz
lifter
18
Osiem gwiazdek!

No, a moja Kicia ma toksoplazmoze. Co oznacza, ze sami tez sie powinnismy przebadac, bo tym sie mozna zarazic. I kropek tez. Kurde.

06.11.2020 08:51
lifter
57
odpowiedz
2 odpowiedzi
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

Kuzwa, Kicia dostala antybiotyk na toksoplazmoze w zastrzyku, ktory mogl miec skutki uboczne... i mial. Dwa dni lezala obolala z goraczka, nic nie jadla. A powinna brac takie 3x co 2 dni. To wet dal w tabletkach. Tylko ze ona absolutgnie nie pozwala sobie jego podac.

No i jestem w dupie.

Na pocieszenie - zdjecie Kurdupla w jego nowym domku. Podoba mu sie tam.

10.11.2020 23:40
Megera_
57.1
Megera_
112
Franca

/trochę poniewczasie, ale../

lifter
co tam z tą toksoplazmozą? Wyprostowało się?

BTW. dostaję absolutnego SZAŁU, jak słyszę "jestem w ciąży, muszę oddać kotka, bo toksoplazmoza" /a serio, są tacy ludzie/
Ogólnie ludzie są karmieni mitami, że kot sieje toksoplazmę prawie tak, jak inny człowiek COVID. A wręcz kot = toksoplazmoza.

..ale już się zamykam, niemniej polecam spytać swojego weta, jak można się zarazić toksoplazmozą najczęściej, jestem ciekawa opinii :)

15.11.2020 23:52
MiniWm
😈
57.2
MiniWm
204
PeaceMaker

Phi zona byla w ciazy to w obawie o toksoplazmoze, po prostu ja zajmowalem sie kuweta xD

11.11.2020 08:55
lifter
59
odpowiedz
lifter
18
Osiem gwiazdek!

No to podawalem dopyszcznie, nawet gladko szlo, ale wczoraj wieczorem, przedostatnia dawka - Kicie z niejasnbch powodow trafil szlag i zrobila mi taki Powrot Smoka, ze glowa boli. Podac, podalem- ale pochlastane rece mam.

Dzis - za chwile - ostatnia tabletka... A potem zrobimy wyniki. Morfologii za dobrej nie miala ostatnio (biale i czerwone cialka krwi ponizej normy, tak o polowe ponizej - usg nic nie wykazalo).

...no i znalazlem wlasnie co najmniej jedna wypluta tabletke...

post wyedytowany przez Admina 2020-11-11 10:21:40
15.11.2020 16:36
lifter
60
odpowiedz
2 odpowiedzi
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

Kropek

post wyedytowany przez lifter 2020-11-15 16:42:25
16.11.2020 05:01
Milka^_^
60.1
Milka^_^
207
Zjem ci chleb
Image

Mój ma ładniejszą plamkę ;)

16.11.2020 09:14
lifter
60.2
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Za to moj ze 2x grubszy! :P

Skromnie liczac. Kropek wazy, niestety, 10 kg 0_0 choc tak na oko 7 kg to bylaby dla niego waga w sam raz.

post wyedytowany przez lifter 2020-11-16 09:14:13
15.11.2020 23:55
MiniWm
😈
61
odpowiedz
MiniWm
204
PeaceMaker

Karma od Megera poczynila cuda dla moich kotkow, szukam jeszcze dla nich puszeczek rybnych :) bo jak narazie xD to dla ludzi "ryby" w oleju (bez przypraw/soli) wygrywaja i kupki sa po nich eleganckie :P ale czlowiek nie moze sie napic alkoholu , :P bez oddania haraczu swoim pociecha :)

16.11.2020 09:14
IGG
😍
62
odpowiedz
3 odpowiedzi
IGG
37
Hohner
Image

Od 5 miesięcy ze mną. Pusia.
Zero używania pazurów i zębów, ciągła zabawa i ciągłe gadanie. Miałka, szczeka, mruczy.

16.11.2020 09:48
kali93
😍
62.1
kali93
159
Isildur

Rudzielce są genialne...

post wyedytowany przez kali93 2020-11-16 09:48:21
16.11.2020 16:25
lifter
62.2
lifter
18
Osiem gwiazdek!

To raczej trikolorka. Fajna mordka.

26.11.2020 16:20
IGG
62.3
IGG
37
Hohner

tak to trikolorek, 2 letnia pani pierdoła i ciapa ;)

16.11.2020 22:20
kali93
63
odpowiedz
1 odpowiedź
kali93
159
Isildur
Image

No i Promyk w nowym domu. Był z nami prawie rok. Mimo że mogę go w każdej chwili odwiedzić bo mieszka może 100m dalej u rodziny to i tak serce mi pękło.

23.11.2020 11:39
lifter
63.1
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Tyle na tymczasie? My bysmy juz pewnie nie oddali.
Kicia miala byc 2 tygodnie... :)
Dlatego Kurdupla szybko w tydzien wypchnelismy, zeby sie nie przywiazac.

Swoja droga dran juz udaje, ze nas nie zna, ale plakac z tego powodu nie bede. Ma swoj domek, jest szczesliwy a to przeciez sie liczy. Tylko Kropek markotny, bo polazl do sasiadki na tradycyjny obchod domu, a tu cos stoi w drzwiach, zjezone i ma mu za zle, ze sie wpycha na cudzy teren. I co z tego, ze poki co 5x mniejsze i 10x lzejsze - ale u siebie i broni swego, co Kropek uszanowal i smetnie wrocil do domu.

23.11.2020 09:29
Milka^_^
64
odpowiedz
Milka^_^
207
Zjem ci chleb

Hej, pytanie: Macie jakieś fajne sprawdzone sposoby na ślizgające się dywany? Patent z IKEI nie działa jakoś specjalnie dobrze :)

23.11.2020 20:46
Lilus
65
odpowiedz
4 odpowiedzi
Lilus
124
Redberry Belle

Pod dywan na panelach mamy podkładkę z Komfortu (coś takiego - https://komfort.pl/p/mata-antyposlizgowa-100001454 ) i jest ok, trzyma bardzo dobrze, przy czym to spory dywan i trudniej go przesunąć.
Pod stolik kawowy na kółkach musiałam kupić coś pod obrus, bo kicia lubi się rozpędzać, wskakiwać na stolik i jechać, ale wtedy zsuwała też obrus. Mata antypoślizgowa do szuflady na sztućce (akurat trafiła się z Biedry) dała radę. Jeszcze inny patent, to dwustronna taśma samoprzylepna na panele, ale co jakiś czas trzeba poprawiać (przestaje kleić, bo się zbiera kurz itp).

Moja mała mendoza przyniosła dziś do domu z podwórka żywą mysz i wypuściła w kuchni, żebyśmy ją dobili, ale nie zdążyliśmy i mysz uciekła pod szafki. Mendoza straciła zainteresowanie. Teraz testuję łapki na myszy z Castoramy.

24.11.2020 08:31
lifter
😃
65.1
lifter
18
Osiem gwiazdek!

"mendoza" bo mędzi? :)
Kropek (także Okropek) ma podobny nick.

24.11.2020 08:50
Milka^_^
😜
65.2
Milka^_^
207
Zjem ci chleb

Właśnie mam to. Nie zdaje egzaminu przy dwóch startujących z dywanu kotach.

24.11.2020 08:55
lifter
65.3
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Tu moga pomoc tylko gwozdzie albo wkrety :)

24.11.2020 08:57
Lilus
65.4
Lilus
124
Redberry Belle
Image

Mendoza, bo bywa mendą :p chciała dobrze i poprawiła temat, kiedy mysz sama wyszła nad ranem spod lodówki
Milka, a może jakaś polecana w necie, antypoślizgowa mata do jogi pod dywan, a jeśli nie da rady, to do podklejenia dywanu? Tanio niż będzie, ale przy dwóch startujących kotach nic mocniejszego (poza klejem :p) nie przychodzi mi do głowy...

Edit: aż zrobiłam test na załączonej macie Rebooka i dywaniku łazienkowym z Ikei :) przy najmocniejszych ślizgach mata minimalnie się przesuwa.

A tak w ogóle, to wbijajcie na kocie insta ;) https://instagram.com/lilythenightfury

post wyedytowany przez Lilus 2020-11-24 09:43:03
26.11.2020 11:51
66
odpowiedz
2 odpowiedzi
dienicy
45
Generał

Sa jakies dobre automatyczne zabawki dla kotow?

26.11.2020 12:29
Lilus
66.1
1
Lilus
124
Redberry Belle

Zależy od kota i powierzchni, na której mógłby się bawić. Moja się boi automatów, bo hałasują na panelach i bywają dość ciężkie przez wbudowany mechanizm (np. kula jeżdżąca w różne strony z Tchibo, lipa). Na dywanie z kolei je ignoruje. Wyjątkiem jest robal na baterie np taki: https://e-zabawkowo.pl/pl/p/HEXBUG-MINI-ROBOT-ROBAK-NANO-477-2409/11430 Nadaje się na gładkie powierzchnie (nie dywan). Nieświęcącego robala kupiłam za 6 zł parę lat temu w Flying Tiger. W zoologicznym taki robal potrafi kosztować jeszcze więcej, widziałam za 30 zł.
Ale i tak robal po jakimś czasie się znudził, a mojej kici lepszą robotę robią zabawki z kocimiętką/nervosolem/walerianą, wędki, patyczki-waciki, kasztany, muszelki, różne śmieci...
ciekawym patentem jest też podwieszenie pod sufitem balonu z helem i zawiązanie lekkiej zabawki/papierka na sznurku. Koty kuzynostwa za tym szaleją. Moja kiciucha... ignoruje.

28.11.2020 17:01
66.2
dienicy
45
Generał

Dzieki. Sprobowalem balona, ale tez slabe zainteresowanie. Musze tam byc i poruszac, zeby bylo dobrze a to moge nawet makaronem spaghetti osiagnac.
Przeszedlem przez kilka myszek na sznurku i najbardziej ekscytujace jest jak robie taka skok. Jakas skaczaca mala i lekka zabawka moglaby mi sie nadac. Nie udalo mi sie czegos takiego jeszcze napotkac.

26.11.2020 13:02
Delstar2
67
2
odpowiedz
3 odpowiedzi
Delstar2
16
Generał
Image

To jak jest taki wątek to dorzucę się z małą historia...

Był dom. Obok domu stodoła stara nieużywana. W stodole na górze było trochę siana.

Był pies a właściwie mentalne bydle zwierz to mało powiedziane. Szczególnie na koty uczulony bo na głos kici kici języka mu się sierść na grzbiecie jakby szczotka pod włos przejechał i obłęd w oczach szczekanie wariowanie latanie szukanie...ale juz dosc stary naście lat około 20kg. Lecz kiedy obłęd w oczach miał to nie jeden młody wysportowany mu nie dorównywał. Bólu nie czuł wtedy nic a jak złapał się z drugim psem to najlepiej łomem szczękę otwierać.

Pies od wczoraj ( napisze jakby to było w tamtym czasie a było to koło 2mc temu). Chodził przy tej stodole najezony szczekał.
Kobieta usłyszała mialczenie wychodzące z górnej części stodoły. Poprosiła męża żeby sprawdzić bo pewnie jakiś kot siedzi. A że kotów w okolicy pełno tylko dzięki psu w pobliżu domu żadnego to całkiem możliwe było.
Mąż wszedł i ujrzał malutkiego kotka który jeszcze nie widział (jedno oko się otwierało tylko) i chodzić za bardzo nie umiał (znaczy się jakoś tam chodził ale się przewracał potykał o łapy itd)

Sytuacjia jasna. Albo kocica się wprowadziła z małym albo porzuciła.
Małżeństwo wpadlo na pomysł żeby sprawdzić. Zostawili w stodole telefon włączony na Skype użyty jako kamera i obserwowali czy mama przychodzi. Dzien minął noc minęła następny dzień i noc i następny dzień i śladu nie było dorosłego kota. W międzyczasie postawili mleko i kiełbasę żeby i dorosły miał. Nic.

Żona zdecydowała że zimno kot najwyraźniej porzucony zabieramy do domu aby miał ciepło.

Mąż wziął .. kotek mieścił się w jednej dłoni ...Przygotowali karton wysoki postawili w łazience aby nazwany przez człowieka psem pies nie miał dostępu.

Poczytali w necie co może jeść. Kupili mleczko dla młodych kociąt butelkę i karmili w pozycji maturalnej z lapkami do przodu.

Jako że ten niby pies słucha się o dziwo męża i na okrzyk siad siada łapa daje łapę leżeć to leży choć tu to idzie stok to stoi to postanowił że spróbuje zaprzyjaźnić kota z bydlakiem.
Pierwsze próby nie zawiodły. Ukazal kotka bydlakowi a ten że zwykłego spojrzenia zamienił na obłęd w oczach ślina zaczęła mu cięć z pyska i chlapal jęzorem jak na najcudowniejszy przysmak jaki w życiu mógł mu się przytrafic.
Po tym widoku zrezygnowal i maz powiedzial idź stąd.. co też słusznie uczynił.

Mijały dni z podobnym scenariuszem aż w końcu mąż położył kotka na grzbiecie psa. Pies jak zobaczył tylko wystawiony palec wskazujący wiedział że ma się uspokoić. Parę razy próbował chapsnac ale nie z mężem takie numery.

Było coraz bliżej bliżej i bliżej..

Żona schodzi na dół do łazienki patrzy a tam kotek a właściwie flak leży. Mówi do męża ..kotek zdechł..ale jak to? Przecież godzinę temu latał biegał normalnie jakby mu nic nie było. Mąż schodzi patrzy a zamiast kotka flak rozłożony trochę jakby przejechany samochodem. Kurde co się stało.. drzwi nie zamknięte były i pies się dorwał???
Mąż wziął w ręce ale kotek raz na kilkanaście/dziesiat sekund robił oddech i że dwa razy jakby się obudzil i się wyrywał przez sekundę..mąż mówi ubieraj się jedz do weterynarza ja go przygotuje w pudełku póki jeszcze jakoś żyje.
Dostał zastrzyki może na pobudzenie nie wiadomo kroplowke ... kot już miał hipotermię (obniżona temperature) więc zostal jakiś czas aby go ogrzać ale weterynarz nie dawał nadzieji. Na noc kotek był w domu już doszedł do siebie na tyle że wyglądał jak kot nie flak ale nadal stan był beznadziejny.
Przeżył noc ogrzewany czym się dało i pojechał znów do weterynarza jak wczesniej ustalili. Weterynarz się zdziwił że noc przeżył.. zrobił USG miał jakąś wodę w brzuchu. Dostał zastrzyki i leki aby woda zeszła. Trzeba było głaskać po brzuszku wymuszać siku i tą wodę. Weterynarz sam nie wiedział co to skąd to jak to i dlaczego..
Rzeczywiście wody polecialo z kubek jak nie więcej. Brzuszek się poprawił bo od znalezienia miał jakiś dziwny wydęty ale myśleli że to od jedzenia.. tabletki dostał i jakieś w strzykawce coś 2 dni i żył.

Po tym łatwiej było oswoić psa z kotkiem a na dzień dzisiejszy są kumplami najlepszymi.

Zdjęcie z ostatnich dni

26.11.2020 16:15
lifter
67.1
1
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Niezle...

Znajoma ma obecnie 11-letniego czarnego kocura, ktorego znalazla jak siedzial drodze jak byl malutki. A oni jechali samochodem. A on na pasie siedzi... Powiedziec, ze byl w stanie tragicznym, to nic nie powiedziec. Wet chcial uspic, nie pozwolili. Chuchali, dmuchali, a i tak musieli go w nocy reanimowac, bo odszedl na ich rekach - po prostu przestralo mu bic serce. Zrobili masaz serducha, sztuczne oddychanie - kotek odzyl. Jak poczul sie lepiej, to po paru dniach poszli do weta, zeby go w koncu odrobaczyc. Coz, kotek okazal sie byc uczulony na preparat. Tym razem reanimowal go weterynarz, z powodzeniem.

W domu potem pare dni bali sie rano do koszyczka zagladac (mial tam mate grzewcza) czy kotek zyje. Ale on bardzo sie uparl, ze bedzie zyc. No i zyje do dzis, choc jednak calkiem sie nie wylgal, co czasem ma ataki padaczki, a i tarczyca cos mu zaczela swirowac. Tym niemniej po terapii wyniki ma bardzo dobre, a ataki padaczki sa raczej okazjonalne.

Kotek - bo tak ma na imie, bo nazwano go tymczasowo, gdy nie wiadomo bylo czy przezyje... i tak zostalo - ma sie swietnie i rzadzi kocim stadem w domu (bo w sumie maja jeszcze dwa).

26.11.2020 17:00
Delstar2
😁
67.2
Delstar2
16
Generał

Dokładnie tak samo. Tez jak podniosłem tego flaka to malowałem serce odwróciłem to naciskałem na zebra aby symulować oddech...może i to pomogło.. nie wiem.

Ja tego nazwę chyba kaskader bo od kilku dni tak mówię patrząc na to co on robi. zaczęłam nim rzucać na kilka metrów a ten jak bumerang..spadnie obróci się i do mnie strzała jeszcze raz :D poza tym nie ma miejsca gdzie by nie właził a najlepiej to lubi gryźć po stopach.
Uznał mnie za matkę bo to ja go karmiłem może tak mu zostało.
Ale grzeczny bardzo bo stoi koło swoich misek głową w górę i dluuuugie miaaaaaaaallllll patrząc się na mnie. Chyba tłumaczyć nie muszę o co wola

27.11.2020 09:27
Lilus
67.3
Lilus
124
Redberry Belle

Piękne historie :)

26.11.2020 13:22
Delstar2
68
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Delstar2
16
Generał
Image

Teraz żyć nie mogą bez siebie

26.11.2020 16:15
lifter
68.1
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Pies ma mine "i na co mnie przyszlo na starosc" :)

26.11.2020 16:55
Delstar2
68.2
Delstar2
16
Generał

Hehehe.. to jeszcze jak oswajalismy go ale nie próbował go jeść już .. teraz jak się gryzą to pies łapie tak delikatnie go ze kot zwyczajnie się bawi zostają już od dawna sami.

26.11.2020 16:22
IGG
69
odpowiedz
3 odpowiedzi
IGG
37
Hohner

Mam do Was kociarze pytanie. Zmieniam kanapę w mieszkaniu na nową i zastanawiam się jak oprócz nakrywania jej całej kocem ;) oduczyć kota jej drapania?
Nie myślałem, że uda jej się moją stara kanapę doprowadzić do ruiny (i tak była do wymiany) ale niestety przyzwyczaiła się, że to jest drapak a ja jej głupio pozwoliłem na to.
Normalnymi drapakami się w ogóle nie interesuje, na kocimiętkę nie reaguje.

Nowa kanapa + spraye cytrynowe na nią? Pomóżcie proszę, dajcie pomysły :)

26.11.2020 16:53
Delstar2
69.1
Delstar2
16
Generał

Dobre pytanie bo mam ten sam kurde kłopot :D

27.11.2020 08:35
lifter
69.2
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Ja dalem do tapicera foteel i kanape do obicia alcantarą - material TEORETYCZNIE odporny na kocie pazury. I o ile faktycznie dwa kocury nie dał rady, to Kicia majac widac ostrzejsze i mniejsze pazurki jednak sobie z z tym poradzila. Tym niemniej ta alcantara jednak jest dużo odporniejsza niz to, co bylo wczesniej.

Roznica taka, ze fotel po 5 latach samego Mopika wygladal jak ruina, po obiciu alcantara przy dwoch kotach przez 3 lata byl idealny, ale po 5 (z powodu Kici) juz jest naruszony... ale wyglada duzo lepiej niz tamten :)

PS. Wybieraj amerykańską odmianę, jest droższa ale odporniejsza, jakby co.

A wszelkie spraye itd. dzialaja - z kwadrans, dwa. :) Az wywietrzeja.

post wyedytowany przez lifter 2020-11-27 08:37:25
27.11.2020 09:27
Lilus
69.3
Lilus
124
Redberry Belle

Ja wprowadziłam jako element dizajnu na kanape narożny drapak ;) coś takiego: https://allegro.pl/oferta/drapak-dla-kota-kotka-na-sciane-nascienny-narozny-5415396759 . Odkąd jest przyczepiony do rogu kanapy, to kot odpuścił drapanie kanapy w innych miejscach oraz drapanie innych rzeczy.

27.11.2020 08:41
Ppaweł
70
odpowiedz
5 odpowiedzi
Ppaweł
33
Generał

czy karma joser jest karmą dobrą? Szukam ostatnio jakiejś przyzwoitej karmy która mnie nie będzie dużo kosztować i znalazłem na alle, 10kg za 80 zeta

27.11.2020 10:50
Delstar2
70.1
Delstar2
16
Generał

Nie znam się jeszcze na cenach ale możesz sprawdzić. Kupiłem kilka karm w tym sklepie i myślę że fajne. Świeże jakość dobra i widziałem fajne ceny na większą ilość. No i opinie są co dla mnie jest ważne a nie we wszystkich sklepach sa

https://www.zooplus.pl

post wyedytowany przez Delstar2 2020-11-27 10:51:38
27.11.2020 12:57
lifter
70.2
1
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Nienajgorsza ale przesadnie dobra nie jest. Wiesz, niska cena - nie oczekuj cudow.

Generalnie trzeba patrzec na sklad i szukac
a) BEZZBOZOWYCH (kukurydza i ryz to tez zboza!)
b) MALA ILOSC WEGLOWODANOW - to sa zapychacze, od ktorych kot tyje i ma wysoki poziom cukru. W diecie kota wystarcza ich 3%, a niektore karmy maja ich... 30%
c) BIALKA POCHODZENIA ZWIERZECEGO (tak ze 40% minimum)

Tu masz taki w miare sensowny ranking suchych karm.

5. Sanabelle
Propozycja typowo dla oszczędnych właścicieli. Skład pozostawia trochę do życzenia, ale i tak nie jest zły. W szczególności biorąc pod uwagę niską cenę.

Opisy twierdzą, że to karma bezzbożowa, ale nie dajcie się nabrać: już na trzecim miejscu znajdziecie ryż w składzie (ryż to też zboże!).

Niestety ta karma sucha charakteryzuje się małą ilością składników pochodzenia zwierzęcego (ok. 40%), ale dzięki temu uzyskujemy niską cenę. Ponadto ma odpowiedni stosunek wapnia do fosforu, więc nie jest najgorzej.

Spory plus za stosunkowo dużą zawartość białka i tłuszczu, co przy takim składzie można rzadko spotkać.

Składniki analityczne:tania karma sucha dla kota
białko: ok. 32,5%

tłuszcz: ok. 22,5%

popiół: ok. 6,6%

włókno: ok. 2,5% (mało, czyli dobrze!)

wilgotność: ok. 10%

węglowodany: ok. 25% (duuuuużo, czyli niedobrze)

CENA: około 15 złotych/kilogram

4. Taste of The Wild
Kolejna bezzbożowa karma na liście, dzięki czemu finalna ilość węglowodanów jest w miarę niska. Ogromny plus za wysoką zawartość białka, choć raczej w większości jest to białko pochodzenia roślinnego, niestety.

Minusy karmy to mała ilość składników pochodzenia zwierzęcego. Nawet nie wiadomo dokładnie ile ich jest, ponieważ nie ma podanych żadnych wartości procentowych.

Ogólnie rzecz ujmując niedroga i dobra karma sucha dla kota, ale nieczytelny skład dużo psuje.

Składniki analityczne:dobra karma sucha dla kota tania
białko: ok. 42%

tłuszcz: ok. 18%

popiół: ok. 8,3% (dużo składników mineralnych – super!)

włókno: ok. 3%

wilgotność: 10%

węglowodany: ok. 18%

CENA: około 19 złotych/kilogram

3. Applaws
Krótko i zwięźle, czyli: 80% udziału mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego, co daje wysoką zawartość białka. Dużo składników mineralnych. W związku z tym zostaje mało miejsca dla węglowodanów i włókna.

Ponadto bez dodatku zbóż i hipoalergiczna. Reasumując: bardzo dobra karma sucha dla kota.

Jednak daję minus za zły stosunek wapnia do fosforu i zbyt duże ich ilości. Warto byłoby ją podawać z karmą innego producenta, o dobrym stosunku tych składników.

Składniki analityczne:applaws
białko: ok. 37% (dużo, czyli dobrze!)

tłuszcz: ok. 20%

popiół: ok. 10,8% (mega dużo składników mineralnych – super!)

włókno: ok. 2,2% (mało, czyli dobrze!)

wilgotność: ok. 10%

węglowodany: ok. 20%

CENA: około 23 złotych/kilogram

2. Purizon
Jeżeli możesz zainwestować trochę więcej pieniędzy, to kup kotu karmę Purizon. Ze względu na bardzo dobry skład, musiała się znaleźć na tej liście. Jednak od razu zaznaczam, że cenowo trochę odbiega od poprzednich propozycji (28 zł/kg).

Przede wszystkim karma sucha dla kota Purizon charakteryzuje się wysoką zawartością mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego – aż 70%! Dzięki temu uzyskujemy dużą zawartość białka i tłuszczu, a małą ilość węglowodanów i włókna.

Dodatkowo to kolejna karma z listy całkowicie bez zbóż!

W związku z tym mogę polecić tę karmę. To dobra karma sucha dla kota. Poza tym cena poniżej 30 złotych za kilogram jest bardzo rozsądna.

Składniki analityczne:purizon
białko: ok. 44% (WOW)

tłuszcz: ok. 20%

popiół: ok. 8,5% (dużo składników mineralnych – super!)

włókno: ok. 1,8% (po raz drugi – WOW)

wilgotność: ok. 10%

węglowodany: ok. 15% (po raz trzeci – WOW)

CENA: około 28 złotych/kilogram

1. Simpsons Premium 90/10
Jeżeli natomiast możesz wydać jeszcze nieco więcej pieniędzy, to polecam Ci karmę prosto z Wysp Brytyjskich. Karma Simpsons zawiera 90% składników pochodzenia zwierzęcego i tylko 10% produktów roślinnych. Dobry skład odbija się na wyższej cenie, ale może znajdzie wśród Was nowego fana?

Składniki analityczne:karma sucha dla kota
białko: ok. 41%

tłuszcz: ok. 19%

popiół: ok.11,5% (dużo składników mineralnych – super!)

włókno: ok. 1,5% (super!)

wilgotność: ok. 10%

węglowodany: ok. 15% (po raz trzeci – super!)

CENA: około 35 złotych/kilogram

Ceny sprawdz, bo na pewno w 10 kg paczkach beda lepsze niz tu sa podane - w zooplusie, w bitibie, bo w cenie 10 kg paczki bedziesz mial darmowa przesylke. Ale 8 zl za 10 kg to nie licz. Z drugiej strony dobrej karmy wystarczy mniej niz zlej, bo te kot zje i wysra ale niewiele z niej przyswoi wiec jesc jej musi wiecej.

BTW: na poczatek kupuj male paczki, moj sie wykrzywial na dobra karme (np. Taste... w ogole nie chcial, Apllaws tak sobie, Purizon za to mu podchodzil przez pare lat... i nagle przestal) - do tych kiepskuch widac dosypuja rozmaitych polepszaczy, wiec sa jak chipsy dla dzieci - niezdrowe ale chetnie jedzone.

Kiedys mu kupilem nawet najdrozsza karme w ogole - ok. 100 zl/kg (mieso jagniece suszone, cuda bajery, z Nowej Zelandii) i tez szalu nie bylo, jadl ale srednio. Na szczescie kupilem tylko paczke 400g na probe.

post wyedytowany przez lifter 2020-11-27 13:05:54
28.11.2020 00:11
Delstar2
70.3
Delstar2
16
Generał
Image

Ok mam chwilę czasu to sprawdziłem.
Kupiłem kilka puszek tej na spróbowanie i zajada.. a widzę że mają 30x i 60x 100g w niezłej cenie..

https://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_mokra/animonda_vom_feinsten/kitten/3134

Tak samo ta
https://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_mokra/feringa/feringa_kitten/498912

I ta
https://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_mokra/whiskas/whiskas_junior/133142

Wszystkie zajada choć nie wiem czy to jakiś punkt odnośny bo wpierdziela nawet psia karme które stoi obok ??
Ale za whiskas plus za witaminy minerały.

Fota.. w tym przypadku lepiej dorzucić do 99 i mieć zamiast dostawy karme :D

post wyedytowany przez Delstar2 2020-11-28 00:15:28
28.11.2020 11:46
lifter
70.4
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Whiskasa nie kupuj, straszne gowno - duzo chemii a jak poczytasz sklad to zbledniesz.Pisze np. "z indyka" a indyka jest w karmie... 2%.

Animonda i Feringa sa OK.
Warto kupowac wieksze zestawy danej karmy, wychodzi taniej oraz duze puszki (tu bierz poprawke na to ile je kot bo taka karma za dlugo nie moze byc otwarta wiec puszka 800 g zdecydowanie przy jednym kocie niewskazana).

28.11.2020 21:33
Delstar2
70.5
Delstar2
16
Generał

No właśnie teraz po przeczytaniu składników zauważyłem to. Ale whiskas napompowane jest witaminami dość ostro więc może raz na jakiś czas dobrze saszetkę dać..?
Narazie kupiłem na spróbowanie ale chyba przy tym zostane a kotek wcina aż brzuch wysadza na boki i po tym idzie tylko spać ... Choć często zasypia podczas biegu co wygląda mega dziwnie.

Czasami się zastanowić czy on jest normalny czy jakiś upośledzony :D

29.11.2020 16:35
lifter
71
1
odpowiedz
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Prosciej i zdrowiej kupic jakis preparat witaminowy w pascie slodowej (moje koty uwielbiaja) - placisz za to a nie kupe g... ktore przy okazji ladujesz w kota.

30.11.2020 11:19
lordpilot
😢
72
odpowiedz
2 odpowiedzi
lordpilot
182
Legend

Straciłem Piankę :(. Zjadła coś na dworze (tak przypuszczam), nie wróciła na noc, rano znaleźli ją rodzice, martwą.

To już drugi kot mi padł w ten sposób, mam ogromne wyrzuty sumienia, wychodzi na to, że nie powinienem był ich puszczać na dwór, nie dam jednak głowy, że okoliczni rolnicy nie pryskają pól, tym czym nie trzeba i nie trują gryzoni. A moja była mega łowna, choć częściej łapała niż jadła ;/.

W domu koszmar, zwłaszcza córka ciężko przeżyła :/. Ja zresztą też, przy Micku trzymałem fason, ale wczoraj już nie podołałem, to straszna przylepa była, już takiej kotki nie będę miał :(. Na razie zresztą odpuszczam (wiadomo, jak się jakieś kocie nieszczęście napatoczy pod drzwi, to nie wyrzucę!), sam zresztą czuję się winny, strasznie...

30.11.2020 11:47
Ppaweł
72.1
Ppaweł
33
Generał

współczuje :( jedynie mogę się domyślać że zjadła martwą mysz która wcześniej zjadła trutkę, albo jakiś "hodowca" gołębi rozsypał trutkę żeby kota zabić bo i o takicg gogusiach słyszałem

post wyedytowany przez Ppaweł 2020-11-30 11:52:28
30.11.2020 16:14
lifter
72.2
lifter
18
Osiem gwiazdek!

:(

Na przyszlosc - nie wypuszczac kota z domu. Moj Mopik cale zycie przesiedzial w domu. Tak, nie wiedzial co to galop po lace, i wspinanie sie na drzewa itd. Ale zyl 12 lat. I nie wygladal na nieszczesliwego. Mial balkonik, doniczki z kwiatami, gdzie lubil zalegac, trawke mu przynosilem z dworu albo wysiewalem, do drapania mial drapak.

post wyedytowany przez lifter 2020-11-30 16:17:38
04.12.2020 22:13
IGG
73
odpowiedz
1 odpowiedź
IGG
37
Hohner
Image

W jaki sposób transportujecie swoje pociechy? Moja tylko na kolanach, nie ma szans by się nie zesikała w transporter. Dostaje ataku paniki, płacze i sika pod siebie :(

04.12.2020 22:37
lifter
73.1
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Transporterek + podklad higieniczy na wszelki wypadek na dnie. Zwykle niepotrzebny, no ale...

10.12.2020 10:47
Delstar2
74
odpowiedz
1 odpowiedź
Delstar2
16
Generał
10.12.2020 11:12
lifter
😍
74.1
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Sympatyczne.

Widac, ze psisko rozumie, ze to jest "szczeniak" i pozwala sie masakrowac :)

10.12.2020 10:58
Ppaweł
75
odpowiedz
4 odpowiedzi
Ppaweł
33
Generał

u mnie kotka po sterylce stała się strasznie wredna, siedzi i "buczy" , a jak już widzi swoje dzieci, to robi się jeszcze gorsza, nawet przy jedzeniu.

Czy to normalne że po sterylizacji jest wredna? Czyżby była zła za to co jej zrobiono?

post wyedytowany przez Ppaweł 2020-12-10 10:58:55
10.12.2020 11:10
lifter
75.1
lifter
18
Osiem gwiazdek!

A duzo czasu minelo od sterylki?

Generalnie kotka nie ma swiadomosci "co jej zrobiles". Moze ja cos bolec albo jakas hustawka hormonow po zabiegu ja dopadla. Warto sie z wetem skonsultowac.

10.12.2020 12:29
Ppaweł
75.2
Ppaweł
33
Generał
Image

z miesiąc, co ciekawe, jak w pobliżu nie ma innych kotów to jest spokojna

tutaj śpi sobie na moich czapkach

post wyedytowany przez Ppaweł 2020-12-10 12:34:27
10.12.2020 12:44
lifter
75.3
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Czyli wykluczamy powiklania pooperacyjne. Ale moze ma jakies zaburzenia hormonalne. Popytaj weta. Mozliwe, ze jak jej wycieto zrodlo (glowne) damskich hormonow, to sie zrobila bardziej meska, tzn. agresywniejsza i terytorialniejsza.

post wyedytowany przez lifter 2020-12-10 12:45:08
10.12.2020 12:53
Matysiak G
75.4
Matysiak G
154
bozon Higgsa

Moje baby po sterylce się uspokajały i robiły bardziej przytulaśne.

21.12.2020 09:39
lifter
76
odpowiedz
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

Kropek jako renifer Rudolf

21.12.2020 09:39
lifter
77
odpowiedz
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

Kropek swiateczny

post wyedytowany przez lifter 2020-12-21 09:42:32
21.12.2020 09:41
lifter
78
1
odpowiedz
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

No i Mopik...
Mopik pojawi sie w naszym nowym mieszkaniu w miesiac po przeprowadzcce. I odtad przez 12 lat robilem mu w kazde swieta "sesje swiateczna". Dzis pierwsze swieta bez niego. I choc sa dwa inne koty, to jednak to juz nie to samo.

A tu pierwsza sesja, gdy mial zaledwie 8 miesiecy - a juz wygladal masywnie i dostojnie.

24.12.2020 13:17
lifter
79
1
odpowiedz
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

I kotom i ludziom - spokojnych swiat.

Ode mnie i mojej dwojki.

24.12.2020 13:17
lifter
80
1
odpowiedz
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

I Mopika.

24.12.2020 15:36
Lilus
81
odpowiedz
Lilus
124
Redberry Belle
Image

Awww, dziękuję i nawzajem :3
W tym roku życzenia wysyłam w formie karynowych gifów. Wesołych Świąt, kociasy golasy ;)

24.12.2020 18:42
lifter
82
odpowiedz
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

A tu Kurdupel, ktorego ratowalismy w pazdzierniku.
Juz calkiem spory kurdupel sie zrobil z niego i swietnie sie czuje w swoim nowym domu

27.12.2020 00:47
Delstar2
83
odpowiedz
1 odpowiedź
Delstar2
16
Generał
Image

Czy to normalne że po jedzeniu tak wywala na boku w brzuchu?
Na zdjęciu słabo to widać ale na żywo naprawdę dziwnie i zawsze jak zje to tak ma

27.12.2020 12:46
lifter
83.1
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Nie widze tutaj nic dziwnego.
Jak maly kotek zje duzo to wyglada ma potem brzuch rozdety nieco.

08.01.2021 14:45
Ppaweł
84
odpowiedz
2 odpowiedzi
Ppaweł
33
Generał
Image

Cebula jest już po zabiegu, nie wiem czy za wcześnie poszła na "odstrzał" (urodzona 12 maja) , ale ....teraz to już po ptokach.

post wyedytowany przez Ppaweł 2021-01-08 15:05:50
08.01.2021 14:56
Ppaweł
84.1
Ppaweł
33
Generał
Image

została jeszcze Brzydula, (urodzona we wrześniu) , zabieg planuje na marzec

08.01.2021 15:07
lifter
👍
84.2
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Nie, te 7 miesiecy juz moze byc. Kicia mia z glowy i rujka jej nie bedzie meczyc. A kastracja przed pierwsza rujka zwieksza szanse, ze nie zapadnie na raka listwy mlecznej na starosc.

Mozesz sprobowac zabiegu metoda laparaskopii, choc sporo drozsza, to znacznie mniej inwazyjna dla koty.

post wyedytowany przez lifter 2021-01-08 15:08:39
13.01.2021 22:28
hopkins
😂
85
odpowiedz
hopkins
187
Zaczarowany
15.01.2021 16:33
MajsterX4
86
odpowiedz
MajsterX4
64
Pretorianin
Image

Naczynia w większości umyte, ale zlew wciąż pełny...

08.02.2021 09:29
lifter
87
odpowiedz
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

Kicia

08.02.2021 23:28
Kanon
😉
88
odpowiedz
Kanon
219
Befsztyk nie istnieje
Image

17.02.2021 09:36
PanWaras
😊
89
odpowiedz
PanWaras
60
Senator
Image

Wszystkiego najlepszego dla wszystkich kotów!

31.03.2021 16:32
MiniWm
😈
90
odpowiedz
MiniWm
204
PeaceMaker
Image

Sam jestes gruby !

14.04.2021 10:54
Kanon
😁
91
odpowiedz
Kanon
219
Befsztyk nie istnieje
Image

Dałbyś coś zjeść a nie jakieś zdjęcia robisz.

01.05.2021 18:26
kotonikk
92
odpowiedz
6 odpowiedzi
kotonikk
99
Wśród horyzontów

Czołem kociarze. Mam pewne pytanie, na które mam nadzieję, szacowne grono znać będzie jakąś odpowiedź. Otóż przymierzam się do adopcji mruczka. Siedemnaście lat spędziłem z uroczą kotką, jednak od ponad dwóch lat jestem bezkotny, no i już czas na kogoś nowego. Tamtego mruczka spotkałem w klasyczny sposób - tj. kiedyś po prostu pojawiła mi się na drodze, i tak została. Teraz przeglądam miejskie schronisko i inne przybytki które "oferują" koty, i mam mętlik w głowie - tyle jest fajnych mordek które zasługują na dom, że już teraz z bólem przychodzi mi nawet wstępna "selekcja". Oczywiście chciałbym by zwierzak przejawiał pewne cechy - był spokojny, dało radę wchodzić z nim w interakcję, i tym też pewnie będę kierował się przy wyborze. Macie jakieś doświadczenia w braniu zwierza ze schroniska? Czym kierowaliście się przy wyborze? Mieliście jakieś dylematy?

01.05.2021 19:48
lifter
92.1
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Najcudowniejszy kot w moim zyciu zostal wziety ze schroniska wlasnie.

W sumie wszystkie byly znajdami, ale ze schroniska ten jeden.

A malego kotka ciezko ocenic, co z niego wyrosnie. Zreszta zmieniaja sie w czasie - moj Mopik, ktory odszedl rok temu najpierw byl malym ciekawskim kotkiem, potem wrednym agresywnym sukinkotem, a potem stal sie spokojna kocia pierdola...

post wyedytowany przez lifter 2021-05-01 19:53:21
01.05.2021 20:17
kotonikk
92.2
kotonikk
99
Wśród horyzontów

Dzięki za odpowiedź. Jednak wcale nie celuję w małego kotka - raczej biorę pod uwagę już bardziej wyrośniętego, o określonym charakterze, bo maluchy jak mówisz, kinder niespodzianka :)

01.05.2021 20:18
MiniWm
😈
01.05.2021 21:48
lifter
92.4
lifter
18
Osiem gwiazdek!

No to to samo, bierz takiego co sie nie boli czlowieka, barankuje itd.

02.05.2021 07:18
kotonikk
92.5
kotonikk
99
Wśród horyzontów

Filmik znany, przeuroczy kotek, albo i epizodyczna Oscarowa rola życia ;)

Lifter - wiadomo że najlepszym wyborem będą przytulasy, ale jak mi wyskoczy takich z pięć, każdy nic tylko wziąć na dom i żyć długo i szczęśliwie, to będę miał dylemat moralny jak stąd do Chin. O to też mi chodzi.

02.05.2021 07:30
Ppaweł
92.6
Ppaweł
33
Generał

U mnie wszystkie koty z łapanki/wzięte od kogoś. Praktycznie zawsze ciotka mi załatwiała( też kociara). Nie wiem czy miałbym serce iść do schroniska i wybierać któremu dać dom a którego zostawić.

post wyedytowany przez Ppaweł 2021-05-02 07:36:20
01.05.2021 19:50
lifter
93
1
odpowiedz
1 odpowiedź
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

Moze pamietacie, ze jesienia pisalem o malym kotku, ktorego uratowalismy z dworu, wyleczylismy i znalezlismy mu dom.

Wpadl do nas z wizyta ostatnimi czasy.
Chyba pamietal stare katy i stare koty, bo chcial sie zaprzyjaznic z nimi, co im sie niespecjalnie podobalo, ale tez do aktow przemocy nie doszlo.

01.05.2021 19:51
lifter
93.1
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

2

01.05.2021 19:51
lifter
94
odpowiedz
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

3

01.05.2021 19:51
lifter
95
odpowiedz
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

4

02.05.2021 12:35
MiniWm
😈
96
odpowiedz
MiniWm
204
PeaceMaker
Image

Jeden pracuje, jedna nadzoruje ;)

02.05.2021 12:37
MiniWm
😈
97
odpowiedz
MiniWm
204
PeaceMaker
Image

fancy ;)

22.05.2021 07:17
lifter
😢
98
1
odpowiedz
1 odpowiedź
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

Dzisiaj mija rok od odejścia Mopika.
Mówią, że czas leczy rany. Ale nie mówią, że mu się z tym wcale nie śpieszy.

Ciągle za nim tęsknię.

22.05.2021 07:56
kotonikk
😢
98.1
1
kotonikk
99
Wśród horyzontów

Szkoda, że nie mają chociaż tych dwóch żyć :(

Niesamowite, że w tak małych stworkach mieści się tyle różnych rzeczy, bez których potem człowiekowi ciężko żyć. Serio współczuję jego straty, moja była ze mną 17 lat, znam ten ból.

02.08.2021 18:14
Adamus
99
odpowiedz
Adamus
243
Gladiator
Image

Niecały rok i odszedł drugi futrzasty przyjaciel... ciężko

02.08.2021 18:15
Adamus
100
odpowiedz
Adamus
243
Gladiator
Image

Druga urna będzie stała na półce...

02.08.2021 18:18
Ppaweł
😢
101
odpowiedz
Ppaweł
33
Generał

Współczuje

02.08.2021 18:19
Adamus
102
odpowiedz
2 odpowiedzi
Adamus
243
Gladiator
Image

A jeszcze niedawno było tak pięknie...

02.08.2021 18:44
Milka^_^
102.1
Milka^_^
207
Zjem ci chleb

Co mu się stało?

02.08.2021 19:06
Adamus
102.2
Adamus
243
Gladiator

Jej, to była Emi... Zmiany neurologiczne... Straciła wzrok i ostatnio strasznie wyła po nocach albo chowała się w rożnych dziurach i nie chciała wyjść. Wet stwierdził, że nic nie może poradzić i żebyśmy już z nią nie przychodzili, bo on nie jest cudotwórcą.
Nie chcieliśmy, żeby się męczyła.

08.08.2021 21:47
lifter
😢
103
odpowiedz
1 odpowiedź
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Znam to uczucie, niestety.
14 miesiecy nie ma Mopika i jakos "czas nie leczy ran".

Nie pocieszylem, wiem.

Ale kicie przynajmniej nic juz nie boli.

Moze za jakis czas uznasz, ze warto dac szanse na dobre zycie innym futrzakom?

post wyedytowany przez lifter 2021-08-08 21:52:24
09.08.2021 19:41
Adamus
103.1
Adamus
243
Gladiator

Dzięki i jest pocieszka ;)

08.08.2021 21:50
lifter
104
odpowiedz
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

A tu fotka naszego "odchowanca" z jesieni, ktoremu znalezlismy dom i to zaraz obok nas :).

Kot czasem wpada z wizyta i bardzo chce sie zaprzyjaznic z Kropkiem, ale ten zawsze odpowiada "ffffffffuuuu....(ck off?)" choc ostatnio to juz tak zupelnie bez przekonania.

A Mlody nieco zjezony odchodzi (tu od koszyka z Kropkiem), by za chwile znowu sprobowac. I tak w kolko. Uparty jest.

post wyedytowany przez lifter 2021-08-08 21:51:16
08.08.2021 22:15
Yaca Killer
😃
105
odpowiedz
Yaca Killer
233
Regent
Image

A u mnie nowy członek rodziny, mały kocurek zwany Negro. Żona pojechała na wieś po jajka i wróciła z nim. Sytuacja, wypisz wymaluj jak z poprzednim, tylko, że wtedy pojechała na wieś po mięso.

08.08.2021 22:17
Yaca Killer
106
odpowiedz
3 odpowiedzi
Yaca Killer
233
Regent
Image

Starszy (sześciolatek), nie wykazuje wielkiego entuzjazmu.

08.08.2021 23:18
lifter
106.1
lifter
18
Osiem gwiazdek!

No nie dziwie mu sie, byl krolem, a teraz pojawil sie pretendent.
Ale powinien przywyknac, a jest na tyle mlody, ze powinny sie z soba bawic i ganiac.

08.08.2021 23:46
Yaca Killer
106.2
Yaca Killer
233
Regent

Starszy to jest typowy koci gentleman, za to młody - wulkan energii.
Z ciekawością obserwuję tę interakcję.

09.08.2021 15:20
lifter
106.3
lifter
18
Osiem gwiazdek!

U mnie byl ok. roczny Kropek -siedmioletni+ Mopik. I na poczatku ten konflikt, ze jak mlody chcial sie bawic to sie wieszal na starszym, co tamten odbieral jako atak, bo jednak roczny kot jest duzy i silny wiec odpowiadal agresja. Ale w koncu jakos wypracowaly konsensus.

Tu bedzie prosciej, bo mlody jest maly, wiec nawet jak sie bedzie na duzego rzucal, to ten co najwyzej pacnie go lapa jako ostrzezenie i mlody nabierze szacunku. Z kolei stary nie bedzie tego odbieral jako atak, a naprzykrzanie sie.
A nie jest na tyle stary, by nie miec checi do zabawy, wiec prorokuje ze beda niezle gonitwy i zapasy za miesiac albo dwa.

A mlode koty zawsze roznosi energia, tak juz maja.

post wyedytowany przez lifter 2021-08-09 15:40:02
09.08.2021 16:18
kali93
107
odpowiedz
1 odpowiedź
kali93
159
Isildur

Mimo że z kocurami mieszkamy już 6 rok to bestie potrafią zaskoczyć czymś zawsze człowieka.

Jestem ciekaw w jaki mit wierzyliście dopóki nie pojawił się u Was kot? Ja w ten o tym że koty są małe towarzyskie.
Moje jakbym je wpuszczał to bym mi towarzyszyły nawet podczas porannego kl... No wieci sami czego;P

09.08.2021 17:09
lifter
107.1
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Kuffa, Kropek by CALY CZAS nam towarzyszyl, drac morde o atencje, nie miauczac ale DRAC morde. Wali sie pod nogi, wije, jezczy... a pogoniony wraca. GLASKAC, K*** KOTA!!!

Z mitow? Ze jak bedziesz mial dwa koty to ci odpadnie troszke obowiazkow, bo koty beda sie soba zajmowac.

post wyedytowany przez lifter 2021-08-09 17:10:42
09.08.2021 19:39
Adamus
108
odpowiedz
3 odpowiedzi
Adamus
243
Gladiator
Image

No to jest... Jak tu żyć bez kota?

Były Mika i Emi jest nowa Nika ;)

post wyedytowany przez Adamus 2021-08-09 19:40:16
09.08.2021 19:44
Ppaweł
😂
108.1
Ppaweł
33
Generał

co to jest ? :D

09.08.2021 20:37
Adamus
108.2
Adamus
243
Gladiator

kot rasy Devon Rex :)

Ma dopiero 3,5 miesiąca

post wyedytowany przez Adamus 2021-08-09 20:38:28
09.08.2021 20:50
lifter
👍
108.3
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Smieszny karakuł uszasty :)

Ale dla mnie zawsze najladniejsze sa jednak zwykle podworkowe koty.

Dorzuc mu/jej jakies towarzystwo.

12.08.2021 22:45
Yaca Killer
😉
109
odpowiedz
3 odpowiedzi
Yaca Killer
233
Regent
Image

Tydzień drugi.
Kuchnia łagodzi obyczaje.

13.08.2021 08:40
lifter
109.1
lifter
18
Osiem gwiazdek!

O tak, wspolne zarcie socjalizuje koty.
Ale lepiej dac dwie oddzielne miseczki obok siebie.

U mnie zwykle koty podchodza do swojej, wachaja, robia "meh!", zagladaja do tej drugiej (a w niej to samo) - "oooo, tu dales lepsze!" i jedza. Rytual wrecz!

Swoja droga nie wiem co im dajesz, ale chrupki dla doroslego sa dla malego zbyt duze i twarde, a chrupki dla malego sa zbyt kaloryczne dla doroslego...

post wyedytowany przez lifter 2021-08-13 08:41:08
13.08.2021 09:01
Yaca Killer
109.2
Yaca Killer
233
Regent

Ależ mają swoje miski, z tym że jest tak jak napisałeś, permanentne podjadanie z cudzej. Co w ich przypadku, wiąże się dla mnie z pewnym kłopotem, bo młody dostaje żarcie "junior" a stary "adult/sterilized".
A tutaj zostały złapane w momencie konsumowania małej nagrody za wspólną (całkiem grzeczną) zabawę. Nagroda - czyli super niezdrowe, ale za to uzależniająco przyprawione przysmaki w postaci nadziewanych chrupek. Docelowo miało pójść w dwie miski, ale zanim zdążyłem podejść do drugiej, one zgodnie zasiadły do posiłku.
[edit]
Swoja droga nie wiem co im dajesz
młody - rano saszetka/puszeczka mokrego "junior" + chrupki "junior" na czas naszego pobytu poza domem
starszy - podobny zestaw + koci kabanos pod wieczór
jeden i drugi - pod wieczór "kocie przysmaki"

post wyedytowany przez Yaca Killer 2021-08-13 09:08:31
13.08.2021 14:04
lifter
👍
109.3
lifter
18
Osiem gwiazdek!

A, to prawilno.

13.08.2021 08:41
lifter
110
odpowiedz
1 odpowiedź
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

Piateczkowo tak.

13.08.2021 10:09
kali93
😂
110.1
kali93
159
Isildur

Genialne foto.

13.08.2021 13:26
kali93
111
odpowiedz
1 odpowiedź
kali93
159
Isildur
Image

Taka piątkowa historyjka.
Próbowałem wczoraj tego o to mościa ze zdjęcia załadować do transportera w celu wizyty u weta. Poległem oczywiście. Nic pilnego miał to być rutynowy coroczny przegląd.

Ale nie o tym. Pirat mega się boi transporterów i weterynarzy więc nie męczyłem go. Czytałem jakąś bzdurę o krótkiej pamięci kotów. Ten jegomość jeszcze kilka godzin później obchodził łukiem transporter. Wyglądało to przekomicznie!

post wyedytowany przez kali93 2021-08-13 13:27:38
13.08.2021 14:06
lifter
111.1
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Pare godzin?
Mopik tydzien po wizycie u weta chowal sie pod lozkiem gdy wczesniej wracalem z pracy, bo kojarzyl moje wczesniejsze przybycia z wizytami, ktorych nienawidzil i tak bardzo sie stresowal, ze po prostu popadal w stupor. Weci sie nie mogli go nachwalic, bo pozwal z soba zrobic wszystko (poza obcinaniem pazurow i pobraniem krwi z przedniej lapy - wtedy wpadal w furie - ale juz z tylnej "a prosze bardzo").

A pakoanie do transportera bylo na raty. Najpierw rano wstawialem transporter do lazienki, potem wracalem z pracy, lapalem kota i nioslem do lazienki. Od razu lament, a czasem nawet zsikiwal sie ze strachu, biedak. A tak naprawde weci nic mu nie robili strasznego, co najwyzej pobranie krwi na wyniki.

post wyedytowany przez lifter 2021-08-13 14:11:18
01.09.2021 15:54
MiniWm
😈
112
odpowiedz
2 odpowiedzi
MiniWm
204
PeaceMaker

Eh i znowu wraca problem karmy... tym razem poszukuje karmy dla kota z chora "trzustka" ma byc jak niajmniej tluszczy najlepiej ponizej 10%

Chociaz zastanawiam sie czy nie zostacz przy tej Farminie Ultra Hypo co Meg polecala dla alergikow.

01.09.2021 18:25
lifter
01.09.2021 19:43
MiniWm
😈
112.2
MiniWm
204
PeaceMaker

Wielkie dzieki ! nie znalem tego sklepu

01.09.2021 16:01
Milka^_^
113
1
odpowiedz
Milka^_^
207
Zjem ci chleb
Image

To ja wrzucę swojego :)
On jest po prostu piękny :)

post wyedytowany przez Milka^_^ 2021-09-01 16:01:49
01.09.2021 18:24
lifter
😐
114
odpowiedz
lifter
18
Osiem gwiazdek!

A my pozegnalismy "Starunie" spod bloku. Gdy sie tylko wprowadzilismy - 12 lat temu - ona juz tam byla. Prawdopodobnie pojawila sie tam, gdy tylko wybudowano ten blok czyli jakies 14 la temu (sasiadka, ktora tam mieszka od samego poczatku twierdzi, ze ja widziala). Dokarmialismy ja, miala swoj domek na zimne i jakos sobie zyla. Ale jakies 4 lata temu zaczelo byc z nia zle. Wychudla, sierc miala okropna, byla brudna i apatyczna. Zostala odlowiona, okazalo sie ze nie ma juz zadnego zeba, choroby skory etc. Znajomi wzieli ja do swego domu z ogrodem, zeby kicia dozyla resztke dni w cieple i spokoju. No i okazalo sie, ze w takim otoczeniu kicia odzyla - w przenosni i doslownie. Zeby jej nie odrosly ale futerko jak najbardziej, nabrala ciala i humoru, i w sumie okazala sie calkiem proludzka i zadowolna ze swego losu. Musiala miec wtedy co najmniej 14 lat - i przezyla tam prawie 4. Ze dwa razy wygladalo, ze juz z nia kiepsko (zapalenie pecherza, jakas infekcja) ale za kazdym razem wracala do zdeowia. Ale coz, starosc nikogo nie oszczedza. Zaczely wysiadac jej nerki, a do tego okazalo sie, ze ma jakis guz w krtani, ktory utrudnial jej jedzenie i oddychanie. Nie bylo sensu takiej staruszki meczyc operacjami, kroplowkami. Coz, przynajmniej odeszla w cywilizowany sposob, a teraz ma grob w ogrodku, w kepie krzakow, gdzie lubila sobie siedziec.
Musiala miec 18-19 lat, piekny wiek jak na kota, a dla kota wolnozyjacego to wrecz niesamowity.

01.09.2021 23:14
Lindil
115
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Lindil
225
Lumpenliberał
Image

Kurcze, jakbym znalazł ten wątek wcześniej, to bym się nie zdecydował. Tyle strasznych historii.
A tak od dwoch tygodni mamy kotkę. Odpukać - póki co chyba bez problemów zdrowotnych. Biega, je (Orijen dla kociąt, boziu, ile to kosztuje), śpi, rośnie - chyba standard dla dwumiesięcznego kota...
Tylko jedno pytanie: jak ją oduczyć gryzienia po rękach? Nie agresywnego, zdecydowanie to zabawa, ale bywa troche uciążliwa.
Kotka byla oddana w 5 tygodniu życia (matka zbytnio nie chciała karmić i rodzeństwo ją podobno męczyło), więc to chyba efekt braku kociego wychowania?

02.09.2021 07:32
lifter
115.1
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Nie bawic sie z nia rekami - wedka itd. ale unikac okazji by mogla podgryzac.
A takiego kotka ciezko coz nauczyc, na razie po prostu szaleje, Z czasem powinno jej przejsc, choc Mopikowi zajelo to pare lat :) Widac z fotki ze to "bandytka" :)

No i jakie straszne historie tutaj? Ze oplakujemy czasem swe "futra"? Tak to jest, ze biorac zwierzaka wiesz, ze kiedys bedziesz musial z nim isc na te ostatnia wizyte u weta. Ale poki co masz te -nascie lat czasu do tego. Ciesz sie kotem, daj mu dobry dom.

post wyedytowany przez lifter 2021-09-02 07:37:59
01.09.2021 23:43
Megera_
116
odpowiedz
Megera_
112
Franca

Mini
na trzustkę, z diet komercyjnych, jedyna sensowna to ta gastrointestinal low-fat. Nie znam stanu kity ale potwierdzam, że dieta ma tutaj znaczenie kluczowe. I enzymy jako suplementy.

Lindil
nie przesadzajmy z tym tragizmem, takie są koleje losu - a kto się rodzi, ten kiedyś umiera, i tyle. Pytanie, ilu z nas jest w stanie wziąć odpowiedzialność za czyjeś życie, bo o to rozbija się posiadanie zwierzęcia.
Szylkreta :) Szylkrety są wredne z natury. :) Jak dla mnie kot to nie jest zwierzę "pod tresurę". Jak gryzie po rękach - przestać się bawić, odejść, zlekceważyć. Trochę konsekwencji i będzie efekt.

06.09.2021 09:32
kali93
😜
117
1
odpowiedz
kali93
159
Isildur
Image

Na dobre rozpoczęcie poniedziałku kotecek rozwalony jak żaba na liściu

02.11.2021 14:58
kotonikk
118
odpowiedz
2 odpowiedzi
kotonikk
99
Wśród horyzontów
Image

Czołem kociarze i kociary, mam pewną zgryzotę, może dacie radę pomóc.

Otóż w skromne moje progi zawitał półtoramiesięczny kociaczek, którego zabrałem z pewnego gospodarstwa, gdzie urodził się razem z innymi czterema. Niestety, życie w takim miejscu jest bardzo ciężkie i ostał się tylko on (tydzień temu gospodarski pies pozbawił go siostrzyczki, z którą razem przetrwali i byli nierozłączni.) No i wziąłem tego biedaka - żylibyśmy długo i szczęśliwie, ale ja już posiadam 6 letniego kocura, którego pół roku temu wziąłem z pewnego kociego azylu. No i jest oczywiście problem. Mały jest wulkanem energii, jest w dwóch miejscach naraz, a starszy to już tylko zjeść i poleżeć, choć staram się go aktywizować jakimiś zabawami z czasem niezłym skutkiem. Tak trochę liczyłem że mały wprowadzi trochę życia w życie dużego, ale duży (choć cierpliwy) jest jego towarzystwem raczej utrapiony - co prawda już prawie nie syczy i burka, ale zrobił się jakiś osowiały, mało je (a zjeść to on potrafił), nawet jakoś rzadko zagląda do kuwety i ogólnie niepokoi mnie, bo wygląda jakby miał jakąś depresję. Nie pomiałkuje przyjaźnie, nie mruczy. Mały jest u mnie czwarty dzień i wiem że to są dopiero początki, ale czuję się dość podle gdy patrzę na dużego, on na mnie, i widzę w tych oczach coś w stylu "ale dlaczego mi to zrobiłeś, człowiek" :( Z drugiej strony będzie mi równie niefajnie jak będę musiał małemu szukać nowego domu.

Miał ktoś doświadczenia z oswajaniem dwóch kotełów?

post wyedytowany przez kotonikk 2021-11-02 15:05:26
02.11.2021 15:06
PanWaras
118.1
PanWaras
60
Senator

A wrzuciłeś małego od razu do mieszkania i patrzyłeś czy się dogadają? Najlepiej nowego kociaka przez kilka dni przetrzymać w jednym pokoju, niech się poznają przez przysłowiowe drzwi. Potem można im miski postawić przy tych zamkniętych drzwiach, niech przy jedzeniu czują swój zapach, ale też muszą wiedzieć, że miska jest ich. Potem można zmienić miejsca, i starszego wziąć do pokoju gdzie są zapachy małego, a małemu pokazać resztę domu. Na koniec najlepiej mieć jakąś przezroczystą przegrodę w drzwiach, żeby były oddzielone, ale się widziały, i przy tym ponowić opcję z miskami, żeby już przy jedzeniu się widziały, ale były jeszcze od siebie odseparowane. Rzucanie nowego kociaka od razu na cały teren do dość ryzykowne.

post wyedytowany przez PanWaras 2021-11-02 15:08:06
02.11.2021 15:13
kotonikk
118.2
kotonikk
99
Wśród horyzontów

Oczywiście od razu ich sobie nie przedstawiłem w cztery oczy. Niestety duży musi mieć cały dom do dyspozycji i siłą rzeczy natrafili na siebie, ale teraz ustąpił małemu pola i przesiaduje w innym pomieszczeniu, byle być jak najdalej od juniora, który do niego lgnie i chce się bawić. Był moment że spali obok siebie na jednym łóżku i ogólnie nie jest źle, ale najbardziej właśnie niepokoi mnie te smutne zachowanie dużego.

02.11.2021 15:17
Yaca Killer
👍
119
odpowiedz
1 odpowiedź
Yaca Killer
233
Regent

Posty 105, 106, 109.

Bardzo podobna sytuacja, nawet zbliżone przedziały wiekowe. W tej chwili, po trzech miesiącach, koty są już zżyte na tyle, że starszy potrafi inicjować zabawy, czy udostępnić młodszemu miejsce przy swojej misce.

Oswajałem je ze sobą stopniowo, pierwszy miesiąc młody większość czasu przebywał w garażu i interakcje były ograniczone do dwóch - trzech godzin dziennie. Stopniowo (głównie w weekendy) zwiększałem im ilość czasu spędzanego wspólnie. Obecnie, cały czas mają możliwość być razem, kiedy któryś potrzebuje czasu dla siebie, to udaje się w "swoje" miejsce, gdzie drugi mu nie przeszkadza, szanując prywatność.

02.11.2021 15:47
kotonikk
119.1
kotonikk
99
Wśród horyzontów

Faktycznie podobna sytuacja, nawet wiek starszaka się zgadza :) Niestety nie posiadam takiej "izolatki" żeby całkowicie ich odseparować, pozostają w dwóch pomieszczeniach, ale to czasem przyjdzie starszy, albo młody wleci na pełnej prędkości do dużego.

02.11.2021 20:35
lifter
120
odpowiedz
2 odpowiedzi
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

Powinny sie dograc, 6 lat to jeszcze nie wiek sedziwy przeciez, choc mlode kocie moze starego wymeczyc - ale tez starszy potrafi mlodego usadzic.

Mialem cos podobnego z rocznym Kropkiem i 8-letnim Mopikiem, a teraz czasem 6-letniego Mopika odwiedza roczny kocurek sasiadki (znany z tego watku Kurdupel), ktory teraz jemu daje popalic.

BTW: wszystko wskazuje, ze bede mial znowu trzeciego kota. Nie chcialem ale... to ok 4-letni kot inwalida po wypadku (stracil tylnia lapke), nikt go nir chce, bo kto chce takiego kustykajacego kaleke,... A wypuscic go pod blok to jak skazac go na smierc ale wyrok rozlozyc na tygodnie, bo przeciez on sobie nie poradzi. Kocurek jest dzikusem, trzy doby przesiedzial pod wanna (noca wylazil cos zjesc, do kuwety i chodu z powrotem) i dopiero dzis wieczorem odwazyl sie wyjsc choc jeszcze do ludzi nastawiony z dystansem, no ale...

Tak wyglada - na zdjeciu jest masywniejszy niz w realu, bo sie nastroszyl...

Niby trzymam go na tymczasie, z nadzieja ze ktos go wezmie, ale - kto go wezmie, no kto?

Nie powiem zebym sie cieszyl, bo ciagle nie moge Mopika odzalowac, choc to juz poltora roku, i nie chcialem nowych kotow. No ale nie mozna byc egoista...

BTW: w Rzeszowie uwolniono tego kota, co od 10 dni utkwil w rurze.

03.11.2021 09:57
kotonikk
120.1
kotonikk
99
Wśród horyzontów

No właśnie mały w ogóle się dużego nie boi i traktuje jego ogon jak kolejną zabawkę. Jak tego nie robi, to jest okej, nawet poleżą w dość bliskiej odległości. Czasem duży zdzieli go łapą, ale bez pazurów i tylko ot tak, kontrolnie, żeby mały do reszty się nie rozfikał.

Bardzo ładny kot, szkoda, że taki defekt pozbawia go praktycznie jakichkolwiek szans na opiekunów, chyba że znajdzie się taki świr jak Ty, z raz na 5000 ludzi, i dobrze. Mam nadzieję że szybko się poczuje dobrze i dogada z pozostałymi lokatorami.

Akcja w Rzeszowie spektakularna, fajnie, że taki "byle kot" nie został zostawiony samemu sobie.

03.11.2021 16:50
lifter
120.2
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

Dlatego mam motywacje by go zatrzymac (takze dlatego ze bardzo mi przypomina moje najukochanszego kota, ktorego mialem daaaawno temu - praktuycznie identycznie ubarwiony) choc kot na razie robi wszystko zeby mnie zrazic - w nocy wskakiwal na kazdy parapet, za ktorym widac podworko, zwalajac wszystko co na nim jest (trzylapy kot - jak widac sobie radzi), drapiac w okna/zaluje i WYYYYJAC. Cala cholerna noc. :/ Przespalem moze godzine/dwie.

Coz, tej nocy zaciagam rolety i zaluzje, zeby go nie kusic wizja "wolnosci" i zobaczymy. W dzien zachowuje sie normalnie, ale na razie to dzikus, dotknac sie nie da. Na balkonie mu sie podobalo i nie probowal przebic sie przez siatke, ani nie wyl. Moze tylko w nocy taki diabel w niego wstepuje...

post wyedytowany przez lifter 2021-11-03 16:53:54
04.11.2021 17:03
lifter
121
odpowiedz
6 odpowiedzi
lifter
18
Osiem gwiazdek!

POwiem tylko, ze ten "wyjec" to chyba najcwanszy kot jakiego widzialem. Nauczyl sie, ze mozna zaluzje podniesc lebkiem (chcialem go odizolowac od widoku za oknem) i pokonal wszystkie moje zabezpieczenia jakie zalozylem przy wejsciu pod wanne, a staralem sie...

Teraz zwalilem tam wazacy 20 kg klamot - jak to ominie, to bedzie kozak, bo sam wazy gora 4.

No i na razie straszny dzik z niego, ale mam nadzieje ze sie oswoi.

post wyedytowany przez lifter 2021-11-04 17:03:58
04.11.2021 19:43
kotonikk
121.1
kotonikk
99
Wśród horyzontów

Widać to zaprawiona w bojach wyga, i brak łapki mu nie przeszkadza by nadal robić swoje. On był wolnożyjącym przed zabraniem go do domu? To by tłumaczyło jego dzikość, bo pewnie czuje się jak w klatce teraz. Z innymi kotami się widział?

04.11.2021 19:48
hopkins
👍
121.2
hopkins
187
Zaczarowany

Szacun i życzę powodzenia!
Ostatnio zastanawiałem się nad przygarnięciem jakiegoś kalekiego kotka.

04.11.2021 20:41
lifter
121.3
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Uliczny wojownik, jak mu chcialem chrupki blizej przysunac, jak mi strzelil z lapy, to mniejsza o pazury - ranki punktowe bo nie cofnalem odruchowo reki - ale sama energia tego strzalu byla zadziwiajaca. Domowe to nawet w zlosci ale "pacaja" lapami, a ten jak pierdolnol to az zabolalo, samo uderzenie.

Kropek go ofuczal, ale on tak zawsze - trzy dni fuczenia, kolejne trzy dni focha, i "a kij... niech se bedzie". Tak sano reagowal na Kurdupla, ktorego rok temu odratowalismy i przechowalismy. Kicia chyba troszke chyba nim wystraszona, bo cos malo je. Sam kot nie zdradza agresji w stosunku do rezydentow. Z tego co widzialem to na dworze sie przyjaznil z reszta kociej bandy, a raczej z wiekszoscia, bo mial kose z jednym kocurem, ale oba czuly respekt do siebie, wiec konczylo sie glownie na obelgach.

W ogole ten kot jest BARDZO dzielny, bo jak sie pojawil to mial juz te noge PO wypadku zlamana i zle zrosnieta, co wygladalo makabrycznie, bo stopa tylniej lapki celowa w niebo pod katem 45 stopni. (Chyba ze taki sie juz urodzil?) I tak sobie kustykal, generalnie zadowolny z zycia i nawet nie za chudy. Pomylcie, ze musicie chodzic i walczyc o przezycie ze zlamanym udem, czy choćby koscia w stopie... Odlowiono go, lapka byla juz nienaprawialna, wiec ja stracil, a ze nikt go nie chcial, to fundacja musialaby go wkrotce wypuscic na dwor. Tu wprawdzie bylby dokarmiany i mial postawiony domek na zime, ale strasznie mi go zal bylo, i coz - zlamalem swe postanowienie, ze zadnego nowego kota juz nigdy. Ale biedak przezyl tyle w swoim kocim zyciu, ze niech jego reszte ma lepsza - w domku, cieple, bezpieczenstwei, z pelna miska. Choc na trazie nie za bardzo zdaje sie to doceniac :)

post wyedytowany przez lifter 2021-11-04 20:47:19
04.11.2021 20:56
kotonikk
121.4
kotonikk
99
Wśród horyzontów

Charakternik, nawet na zdjęciach się taki prezentuje. Dawanie mu żarcia pod nos odebrał pewnie jako potwarz i kocia duma urażona ;) A tak serio to sytuacja jest dla niego tak nowa i dziwna, że inaczej nie potrafi - ale pewnie nie takie osiedlowe tygrysy miękły i się przyzwyczajały. Również życzę powodzenia i cierpliwości w tej niełatwej drodze.

05.11.2021 20:14
Yaca Killer
121.5
Yaca Killer
233
Regent

Chętnie poczytam takie raporty z uczłowieczania dzikusa.
Ciekawe, ile czasu będzie potrzebne, żeby go "złamać"?

06.11.2021 15:37
lifter
121.6
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Lekko nie jest - bardzo nieufny i wyje w nocy. No ale jest dopiero tydzien, z czego 3 doby siedzial pod wanna...

Sa jakies malutkie postepy, ale malutkie.
Trzeba czasu i cierpliwosci.

Swoja droga jak mnie zdzielil lapa (chcialem miseczke mu pod nos podsunac, jak siedzial pod fotelem) to poczulem co to znaczy uliczny zabijaka - sznyty punktowe (bo to bylo uderzenie a nie szarpniecie, a i ja majac doswiadczenie nie cofnalem reki) ale rozstaw pazurow imponujacy, a sama sila uderzenia bardzo mocna, jak na kota. Takim uderzeniem sie lamie kark zdobyczy... To nie bylo "pacniecie" domowego mruczka, tylko lewy sierpowy ulicznego zabijaki.

post wyedytowany przez lifter 2021-11-06 15:40:56
04.11.2021 23:17
Krokers
122
odpowiedz
Krokers
48
Konsul
Wideo

Koty bywają niebezpieczne

https://youtu.be/W85oD8FEF78

05.11.2021 17:51
IGG
123
odpowiedz
12 odpowiedzi
IGG
37
Hohner
Image

Nie wiem jak to się stało ale w ciągu 1,5 roku z psiarza zrobiłem się kociarzem zakochanym w tym małym gówienku ze zdjęcia po uszy.

Ciągłe nerwy tylko bo cały czas kiepskie wyniki badań krwi :(

05.11.2021 18:11
lifter
123.1
lifter
18
Osiem gwiazdek!

A konkretnie co ma zle?

05.11.2021 20:21
IGG
123.2
IGG
37
Hohner
Image

+ nieciekawy rozmaz szczegółowy ale nie mam teraz opisu na kompie

:((

06.11.2021 14:31
lifter
123.3
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Nie jest tak zle, Mopik z gorszymi wynikami zyl 12 lat, do tego jeszcze przez ostatnie 2,5 roku cukrzyca i nawracajace zapalenie trzustki.

06.11.2021 15:03
IGG
123.4
IGG
37
Hohner

lifter a wiadomo co Mopikowi było, że te wyniki takie złe były?

06.11.2021 15:09
Megera_
123.5
Megera_
112
Franca

Podtrzymuję pytanie, co w tych wynikach jest takiego złego? Kot się źle czuje, ma jakieś objawy? Jest jakieś podejrzenie/diagnoza?

06.11.2021 15:11
lifter
123.6
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Nie bylo wiadomo ale przez lata mial np. biale cialka duzo ponizej normy - tak 50% dolnej granicy - wykluczono wszystkie racjonalne powody tzn. choroby dajace taki objaw.

A odszedl w sumie pokonany przez starosc, prawdopodobnie raka trzustki i pewnie te chorobska tez swoje dolozyly. (W sumie nawet moze daloby sie go z tego wyciagnac jeszcze ale nie chcialem biedaka meczyc dosc agresywna terapia, tym bardziej ze nerki juz mial bardzo kiepskie a i ten rak trzustki - bylo podejrzenie, za miesiac mialem z nim isc na kolejne badanie ale juz nie dozyl - i uznalem, ze nie bede dla swej egoizmu go meczyl, szczegolnie ze zawsze strasznie sie stresowal wizytami u weta.

W kazdym razie jak lekarz na poczatku ogladal te wyniki to mial bardzo nieciekawa mine, a potem przez lata nie mogl sie nadziwic, bo jego zdaniem ten kot nie powinien 2 lat przezyc z takimi wynikami. Wiec glowa do gory. No i sa to wyniki robione maszynowo - zrob kiedys tzw. reczny rozmaz - gdy laborant liczy te wszystkie krwinki na jakims wycinku i potem na tej podstawie oblicza sie calosciowe wyniki. One sa duzo miarodajniejsze. Np. bardzo sie martwilem, bo Mopikowi ciagle spadala krzepliwosc krwi - wedle wynikow. Powinien miec minimym 800.000 a mial 300-350. Reczny rozmaz wykazal ze wszystko pod tym wzgledem bylo OK. Acz biale cialka nadal mial niskie i nikt nie wiedzial czemu. I tak sobie zylo kocisko, do tego calkiem zadowolone z zycia. Patrz na kota, nie wyniki. Jak kot ma dobre samopoczucie ,apetyt, humor - to nie truj sie wynikami.

post wyedytowany przez lifter 2021-11-06 15:21:15
06.11.2021 15:24
Megera_
123.7
Megera_
112
Franca

lifter
no już już, bo mnie zaraz z zawodu wygryziesz :)
oczywiście masz mnóstwo racji, taka morfologia maszynowa jest obarczona bardzo dużym błędem i w zasadzie tylko rozmaz ręczny (i to wykonany przez doświadczonego lekarza) jest w stanie ocenić sytuację.
Małopłytkowość, o której piszesz w związku z chorobą Mopika, jest w bardzo prosty sposób wytłumaczalna - przy pobieraniu krwi jakaś jej część krzepnie (płytki się wiążą), przez co maszyna daje wynik poniżej normy (bo nie rozczytuje skrzepów), to z marszu powinno być traktowane jako błąd techniczny, bo w 99% przypadków taki wynik jest fałszywy, i tylko właściciele niepotrzebnie się denerwują.

06.11.2021 15:43
lifter
123.8
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Wiesz, mialem ze tak powiem sporo praktyki z Mopikiem, nauczylem sie wiec czytac wyniki rozmazow, nerkowe wyniki, krzywe cukrowe i takie tam rozne. Niestety...

Potem np. lekarka mnie podpytywala nawet jak potrafie odmierzac insuline strzykawka z dokladnoscia do 0.1 jednostki, choc wyskalowana byla w 0.5 j. - a potrafilem, zeby podpowiadac innym wlacicielom cukrzykow takie patenty,

A o tej maloplytkowosci (tzn. bledzie wyniku) to mi po roku wet powiedzial dopiero, a co sie namartwilem... bo tez kazdy kolejny wynik byl gorszy.

post wyedytowany przez lifter 2021-11-06 15:46:39
06.11.2021 16:33
IGG
123.9
IGG
37
Hohner
Image

zachowanie kotełe jest normalne, biega, gryzie, skacze, mizia się, kwiczy, miałka i nie daje spokoju :)

06.11.2021 16:38
lifter
123.10
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Czyli kot jest zdrowy i tyle. Nie patrz na wyniki, patrz na kota. jak kot bedzie wygladal kiepsko, wtedy zrob wyniki.

Jasne, raz na rok czy pol mozna zrobic je profilaktycznie, ale - ciesz sie kotem, a nie martw ze cos mu jest.

post wyedytowany przez lifter 2021-11-06 16:39:44
06.11.2021 16:47
Megera_
123.11
Megera_
112
Franca

To nigdy nie powinno wyjść spod moich palców, ale...radzę olać.
W badaniach nie widzę przede wszystkim żadnych sensownych wniosków. Że są odchylenia od normy? Zawsze będą. Wypada pamiętać, że wyniki badań muszą być skorelowane z samopoczuciem/zachowaniem zwierzęcia, naprawdę nie ma sensu się zamartwiać na podstawie tak szczątowych wyników (to tylko morfologia). Nie wiem, co się tam wydarzyło, ale IMHO zamartwianie się jest niepotrzebne, także głowa do góry.

lifter
HIGH FIVE! :)
(ale nie byłabym sobą, gdybym się czegoś nie uczepiła;) )
Warto robić profilaktykę, szczególnie biochemię krwi (sama morfologia jest potrzebna i miarodajna tylko w konkretnych przypadłościach tak naprawdę)
Nie zgadzam się, że badania robić jak kot wygląda kiepsko - wtedy często jest za późno (szczególnie w pewnych chorobach przewlekłych, które potrafią latami nie dawać objawów)

post wyedytowany przez Megera_ 2021-11-06 16:51:33
06.11.2021 16:58
lifter
123.12
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Nie no, mowilem zeby robic profilaktycznie gora 2x w roku, a w tej KONKRETNEJ sytuacji po prostu sie nie przejmowac wynikami i bawic z kotem.

post wyedytowany przez lifter 2021-11-06 16:58:53
06.11.2021 14:42
👍
124
odpowiedz
diunadiuna123
0
Chorąży

Koty są super...

06.11.2021 16:47
Yaca Killer
😉
125
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Yaca Killer
233
Regent
Image

Poznali się w sierpniu.
I proszę, prawdziwi kumple.

06.11.2021 17:04
lifter
125.1
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Mina burasa nieco swkaszona, chyba ze tak juz ma?

06.11.2021 16:54
Yaca Killer
126
odpowiedz
Yaca Killer
233
Regent
Image

Młody uwielbia wszelkie formy kontaktu, stary taki nie był. Usiadłem na chwilę przed telewizorem, i cyk ... młody już "na przytulasa".
No nic ... wezmę Clatrę i jakoś to będzie ;)

12.11.2021 18:06
kotonikk
127
odpowiedz
2 odpowiedzi
kotonikk
99
Wśród horyzontów
Image

lifter

Jak tam Wyjec? Uspołecznił się już trochę czy nadal po staremu?

U mnie lekki progres wychowawczy, bo duży na małego już nie syczy, toleruje go wręcz, ale mały chodzi za nim jak cień, bawi się jego ogonem, urządza zasadzki, podgryza.. a on przyjmuje to z podziwu godną postawą, ale czasem nie wytrzyma i sprowadza małego do parteru, aż ten zapiszczy. Za 5 sekund zaczyna wszystko od nowa. Przyznaję bez bicia, że aż sam czuję się zajechany przez tego młodziaka - gdy od wielkiego dzwonu gdzieś przyśnie na chwilę, z dużym łapiemy oddech :)

12.11.2021 18:19
lifter
127.1
lifter
18
Osiem gwiazdek!

Taki urok mlodego kociecia - ma reaktor w dupce i szaleje. Wybawic goscia wedka, az ze zmeczenia padnie na bok i zacznie ziapac, nakarmic - i bedzie spal pare godzin. Najgorsze pierwsze 6-8 miesiecy, potem sie troszke uspokaja, a tak po 3 latach to juz calkiem spokoj bedzie.

Pocieszylem?

post wyedytowany przez lifter 2021-11-12 18:26:10
12.11.2021 18:30
kotonikk
127.2
kotonikk
99
Wśród horyzontów

No właśnie ile bym to wędka nie machał, on jest nie do zmęczenia skubany. Chyba musi po prostu wyszaleć ten wiek krnąbrny i tyle. Potem pewnie będzie tego brakowało.

12.11.2021 18:19
lifter
128
odpowiedz
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

Wyjec robi postepy ale niewielkie, zas co do wycia to teraz preferuje 4.30 w nocy.
Argh.

12.11.2021 18:21
lifter
129
odpowiedz
2 odpowiedzi
lifter
18
Osiem gwiazdek!
Image

No i znalazl sobie nowa kryjowke - w pralce. Czasem sie zonie da poglaskac, na mnie fuczy ale dopiero jak probuje go dotknac, acz juz raczej tylko takie dla zasady fuczenie, a nie wsciekly atak jak wczesniej.
Czasem na kanape wlezie i lezy, po domu pokica.
Ale daleka droga przed nami.

12.11.2021 18:27
kotonikk
129.1
kotonikk
99
Wśród horyzontów

Domyślam się że nie jest lekko, ale cóż, udomowić takiego ulicznego wygę to zapewne proces dość czaso i cierpliwochłonny. Ważne, że są jakieś postępy. Ma coś dostojnego w sobie na tym zdjęciu.

12.11.2021 18:34
lifter
129.2
lifter
18
Osiem gwiazdek!

No wlasnie - z przodu powazne kocisko, a od dupki - jakis kociak. Dziwny jest. No i musi sie udomowic bo na dwor teraz nie wypuszcze, zyc spiac 4 godziny dziennie tez nielatwo,.

Forum: KOTY i kocie sprawy cz. 4