Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Felieton Bezimienny vs Geralt – konfrontacja nad kuflem piwa

19.05.2019 12:38
XboxOneS
👍
1
XboxOneS
32
RE FAN

Co prawda nie jest to nic niesamowitego, ale przyjemnie się czytało.
Wielkie brawa dla autora tekstu i medal za odwagę, bo zaraz fani jednego i drugiego się zbiorą i zrobią jatkę .
(Mnie też nie zjedzcie tylko żartowałem)

19.05.2019 12:42
RaDeK002
😂
2
2
odpowiedz
1 odpowiedź
RaDeK002
66
Legatus

Genialne!

19.05.2019 12:45
XboxOneS
😂
2.1
2
XboxOneS
32
RE FAN

Przed chwilą zmieniłem avatara wracam do tego wątku patrze a tu taki sam.

19.05.2019 12:51
3
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
damianyk
104
Nośnik Treblinek

Draug, teraz porównanie Geralta i Sheparda zrób. Ci panowie mają ze sobą naprawdę wiele wspólnego, chociaż dzieli ich z 1000 lat.

19.05.2019 22:46
Draugnimir
3.1
4
Draugnimir
97
Mały diplodok

GRYOnline.plRedakcja

No nie wiem... ;)

- Wiesz, Shepard, rozejrzałem się trochę, gdy szukałem wychodka, i popatrzyłem, co trzymasz na tej swojej łajbie...
- Statku.
- ...i muszę ci rzec, że ewolucja okrutnie sobie zakpiła z nas, wiedźminów.
- Jak to?
- Nigdy by mi do głowy nie przyszło, że zobaczę gryfa, który stoi na dwóch łapach i do mnie gada.
- On się nazywa Garrus.
- Ba, mało tego. Gada i używa słów, których nie rozumiem. Co to jest kalibracja?

---

- A ten przerośnięty bazyliszek w ładowni? Igrasz z ogniem, pływając z taką menażerią. Bezpieczniej będzie, jeśli pozbędziemy się tego problemu. Mogę go rozwiązać za, powiedzmy, dwieście orenów.
- Zabawne, Wrex powiedział o tobie coś bardzo podobnego.
- Powiedział, że za dwieście orenów?
- Niezupełnie. Właściwie to wspomniał, że chętnie napije się z tobą rynkolu.

post wyedytowany przez Draugnimir 2019-05-19 22:46:50
20.05.2019 15:40
3.2
zanonimizowany596840
1
Junior

HAHA ! Brawo Draug doklej ten kawałek z Shepardem bo chyba jeszcze śmieszniejszy :D

19.05.2019 13:10
arianrod
😂
4
odpowiedz
3 odpowiedzi
arianrod
33
Konsul

W takiej konfrontacji zawsze wygra Geralt. Tak jak światowa gwiazda zawsze wygra z "gwiazdą Europy Wschodniej" - czy jak tam zwał produkty, które odniosły sukces na jakichś światowych zadupiach, ale raczej wstyd je pokazać w normalnych krajach (jak Gothic).

19.05.2019 14:14
4.1
12dura
48
Senator

Geralt to idiota a bezimienny takich leszczy niszczy spojrzeniem

post wyedytowany przez 12dura 2019-05-19 14:15:09
19.05.2019 16:15
Dawko062
4.2
1
Dawko062
67
Pora umierać
Image

Dobrze, że usunęliście. Dura pewnie by się wystraszył -.-

Jeszcze w Geralta urodziny pisać takie coś...

post wyedytowany przez Dawko062 2019-05-19 16:19:07
19.05.2019 18:08
Bezi2598
📄
4.3
5
Bezi2598
110
Legend

Od bezimiennego głupszy jest tylko jego żałosny fanbase

19.05.2019 13:12
5
4
odpowiedz
arachno
39
Centurion

Wszystko fajnie, tylko Bezi nie ratował świata, bo był wybrańcem, ale zwyczajnie tak wyszło. Ktoś miał problem i on zwyczajnie go rozwiązywał.

19.05.2019 13:13
Starcall
😢
6
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Starcall
48
Generał

Ehhh... Szkoda że nie ma już Seby, on by nam dał wykład o wyższości Gothica i Beziego nad wszystkim co powstało do tej pory. A później wszyscy byśmy się śmiali jak jeden brat

19.05.2019 14:44
6.1
1
zanonimizowany1027056
59
Generał

Jak to nie ma? Ban?

19.05.2019 13:20
Iselor (Łódź)
7
odpowiedz
4 odpowiedzi
Iselor (Łódź)
134
Legend

Nie ma ciekawszych porównań...Niecierpię pierwszego Gothica, pierwszego Wiedźmina zresztą też nie lubię...W pozostałe części w zasadzie nie grałem.

19.05.2019 15:09
domino310
7.1
3
domino310
84
Bastard Rycerski

Nie lubię, nie grałem, ale chętnie sobie pogadam. Przecież ten artykuł wcale nie jest dla fanów owych postaci i gier.

19.05.2019 23:47
7.2
zanonimizowany1288438
2
Pretorianin

Gdybym był debilem to nie interesując się piłką nożną (a już zwłaszcza polską ligą) siedziałbym teraz na jakimś forum piłkarskim i się kłócił kto jest mistrzem Polski i dlaczego.
Ale tego nie robię. Bo nie interesuje mnie polska liga i w sumie piłka nożna...
Za to ty się nie interesujesz danymi grami, nie grałeś w kolejne części z serii, ale wchodzisz w artykuł wyraźnie sugerujący już nagłówkiem humorystyczny charakter, bar tegoż artykułu nie czytasz i komentujesz...
Jak nazwiesz swoje zachowanie? Szczerze.

20.05.2019 10:17
Iselor (Łódź)
7.3
Iselor (Łódź)
134
Legend

Grałem w pierwsze części obu. Na tyle długo by się wypowiedzieć. Nie grałem też w piątego, szóstego, siódmego i pierwszego Herosa. Czyli mam się nie wypowiadać o Herosach? A może cały gameplay z pozostałych Gotików i Wieśków obejrzałem na jutubie?

20.05.2019 14:17
7.4
AppleWithCheese
8
Legionista

No tak bo jak nie ma tekstów typu "Powiedz no, to z przodu twojej głowy to twarz czy dupa?" czy "Lambert, lambert ty huju" to nie ma ciekawych porównan no przeciez

19.05.2019 13:21
Kaczmarek35
8
1
odpowiedz
6 odpowiedzi
Kaczmarek35
11
Senator

Najfajniejsi bohaterowie w grach komputerowych:

Guybrush Threepwood z The Secret of Monkey Island/SE, Monkey island 2/SE, The Curse of Monkey Island.

Gabriel Knight z Gabriel Knight: The Sins of the Fathers aka remaster

Duet George Stobbart i Nicole Collard z Broken Sword i Broken Sword II.

April Ryan z The Longest Journey

Duet Kate Walker i Oscar z Syberia i Syberia II

Bezimienny z Gothic i Gothic 2: Noc kruka

Geralt z Wiedźmin 1, Wiedźmin 2 i Wiedźmin 3 z dodatkami

Nathan Drake z Uncharted, Uncharted 2, Uncharted 3 i Uncharted 4

Być może coś jeszcze, by się znalazło, gdzie było sympatycznie i mnóstwo humoru dzięki bohaterom.

post wyedytowany przez Kaczmarek35 2019-05-19 13:22:31
19.05.2019 16:15
8.1
2
Niebieskiej żaby kły
49
Generał

Kurde, zrobiłem całą listę, po czym przeczytałem ostatnie zdanie z twojej wypowiedzi... "Mnóstwo humoru"...

Marion z Shining Resonance Refrain (best waifu)
Grimoire Wiess oraz Keine z NieR: Gestalt (oj, można było się pośmiać)
Nathaniel Joseph Claw z Kapitana Pazura
Murphy z Raymana 3
Hyperdymension Neptunia - ileż tam tego jest.
...
Można by jeszcze długo wymieniać, musiałbyś tylko zajrzeć do Japonii albo dać szansę mniej głośnym tytułom ;-)
Z poważnych postaci - Dogen. Jasny gwint, każde jego pojawienie się na ekranie przyprawiało mnie o ciarki. Przegenialnie zaprezentowana postać.

post wyedytowany przez Niebieskiej żaby kły 2019-05-19 16:22:01
19.05.2019 16:17
RaDeK002
👍
8.2
2
RaDeK002
66
Legatus

John Shepard z trylogii Mass Effect.

19.05.2019 18:13
Kaczmarek35
8.3
Kaczmarek35
11
Senator

Dzięki za przypomnienie i podanie innych tytułów.
Sporo, by się znalazło takich postaci też z innych przygodówek z lat 90' w których mieliśmy tony humoru.

Pamięta ktoś polską "Książę i tchórz" 1998 i bohatera Galador ?
Grę na nowym systemie idzie odpalić jedynie dzięki ScummVM.
Szkoda, że nie wydali ją do dziś na GOG, ale chyba za mało popularna za zachodzie i taki powód, bo były przymiarki.
Ale może kiedyś dołączą ją na GOG do innej gry jako bonus. Oby.

post wyedytowany przez Kaczmarek35 2019-05-19 18:16:21
19.05.2019 21:16
8.4
Shars
52
Pretorianin

John "Soap" MacTavish i John Price z CoD:MW

20.05.2019 10:43
Kaczmarek35
8.5
Kaczmarek35
11
Senator

Shars

Nie przesadzaj. Ja podałem bohaterów których przygody miały gigantyczną ilość humoru. Ty dajesz przykład z kilkoma sucharami w całej grze. Na takiej zasadzie to można wymienić co trzecią grę. Zagraj to co ja wymieniłem, a przekonasz się.

29.05.2019 10:30
8.6
Kalam
5
Junior

Eee no, powyżsi państwo się chowają przy: Simon the sorcerer ;-) (jeżeli chodzi o humor ofc)

19.05.2019 13:21
Salzmore
9
4
odpowiedz
Salzmore
47
Konsul

Nie bardzo rozumiem założenie tego tekstu, choć obie postacie bardzo lubię...

19.05.2019 13:48
10
2
odpowiedz
17 odpowiedzi
dami909
50
Centurion

Nie rozumiem tej fascynacji gothicem w Polsce trwającej aż do tej pory. Sam się wychowałem na tej grze, to był pierwszy RPG który przeszedłem więc mam do niego ogromny sentyment. Jednak z perspektywy czasu to nie była aż taka dobra gra a i w między czasie ograłem wiele innych lepszych RPG. Zaś sama Pirania nic się nie zmieniła od 20 lat. Ich gry dalej są takie same i to nie jest komplement.

19.05.2019 13:58
Gorn221
10.1
Gorn221
73
Łowca Demonów

Nie rozumiem tej fascynacji warcraftem w Polsce trwającej aż do tej pory. Sam się wychowałem na tej grze, to był pierwszy RTS który przeszedłem więc mam do niego ogromny sentyment. Jednak z perspektywy czasu to nie była aż taka dobra gra a i w między czasie ograłem wiele innych lepszych RTS

19.05.2019 14:01
Iselor (Łódź)
10.2
Iselor (Łódź)
134
Legend

Ale WarCraft był przełomowy, bronił sie jakością. Gothica po dupsku bije większość erpegów które wyszły przed nim jak i po nim. Bo jest przeciętny mimo kilku ciekawych rozwiązań.

19.05.2019 14:06
Gorn221
10.3
Gorn221
73
Łowca Demonów

Ja szanuję obie serie, po prostu wkurza mnie takie gadanie ,,no nie rozumiem czemu ludzie lubią rzeczy"

19.05.2019 14:06
10.4
2
zanonimizowany1243105
15
Legionista

Swego czasu Gothic był jednym z lepszych aRPG. Piranie tworzyły gry, które w pewnym sensie wyprzedzały swoje czasy(żyjący świat, pełen dubbing).
Do Gothica nie przyciąga fabuła i grafika, lecz klimat, eksploracja świata czy też cholernie satysfakcjonujący system rozwoju postaci. Oczywiście dochodzi do tego nostalgia i wysoki replayability. Scena moderska wciąż żyje i rozwija się.

Masz rację, Piranie nieco spuściły z tonu po dobrym Risenie 1(choć Elex był według mnie bardzo dobry). Myślę, że jednak ich fani są zadowoleni(w tym ja) :)

19.05.2019 16:18
Zdzichsiu
10.5
1
Zdzichsiu
101
Ziemniak

Nie rozumiem tej fascynacji gothicem
Design (level i quest), żyjący świat, pełne udźwiękowienie, względnie dobra oprawa graficzna + setting, jeśli chodzi o jedynkę.

post wyedytowany przez Zdzichsiu 2019-05-19 16:20:45
19.05.2019 16:20
10.6
dami909
50
Centurion

Gorn- lubię i szanuje gothica ale jak można się do tej pory podniecać tą grą weź mi wyjaśnij. Masz nick od postaci z tej gry więc powinieneś wiedzieć.

19.05.2019 16:42
Crod4312
10.7
2
Crod4312
117
Senator

No nie wiem może po prostu lubi...Ja nie wiem w czym ty widzisz problem. Sam uważam takiego Baldura za przecenianą grę ale nie latam po forum i nie wypisuje "Nie wiem jak ludzie mogą...". Po prostu lubi. Boli cię z tego powodu dupa czy co. Jedni cały czas wracają/grają w Baldury czy inne Warcrafty, a inny jak ja wracają do Gothic'a i im sprawia to przyjemność bo gra jest po prostu dla mnie DOBRA by nie powiedzieć ZNAKOMITA.

post wyedytowany przez Crod4312 2019-05-19 16:43:22
19.05.2019 16:46
10.8
dami909
50
Centurion

Nic nie ma do ludzi którzy grają w starocie ale oczekiwał bym jakiejś większej różnorodności i zajmowania się przede wszystkim nowymi grami na tym portalu. Ile można czytać o tej samej grze.

19.05.2019 16:50
Crod4312
10.9
3
Crod4312
117
Senator

Przecież to pierwszy post związany z Gothic'em od bardzo dawna... Jedyne newsy o Gothic'u to te o Dziejach Khorinis co jest zrozumiałe bo wielkość moda jest taka jakby to była nowa gra. Nigdy nie zkumam o co ludzie się pruja z tym. Raz Wiedźmin, raz Gothic. Nie chcesz to nie wchodź i nie nabijaj wyświetleń i komentarzy bo obecnie słupki w exelu się zgadzają.

post wyedytowany przez Crod4312 2019-05-19 18:05:47
20.05.2019 09:51
10.10
Sandro_de_Vega
34
Centurion

dami909 to widocznie nie pamiętasz gothica, albo nie wiesz dlaczego kiedyś był super.
Iselor właśnie gothic był zayebiście przełomowy. Gothic był half-lifem rpgów. Wiele rzeczy, które miały miejsce w gothicu(i były dobre) długo jeszcze nie były zaadaptowane do innych gier. Weźmy nawet samą walkę i jej rozwój w trakcie gry. Jedni powiedzą, że toporna i wkurzająca. Ale po prawdzie to najlepszy system walki w zwarciu do czasów powstania risena 1(który został stworzony przez tych samych ludzi, no co za przypadek). Możliwość wyprowadzania ciosów w różnych kierunkach co powoduje różne animacje i daje różne efekty pod kątem mnożnika obrażeń i szansy kryta. Rok po gothicu wyszedł morrowind, nad którym masa ludzi się spuszcza jakby to było jakieś objawienie. A walka polega tam na klikaniu, aż przeciwnik umrze. I ten "system" działa po dziś dzień(nie wiem jak w teso).
Wiele rzeczy jest lepsze w gothicu niż w wielu późniejszych produkcjach. Choćby konstrukcja świata, która mimo ograniczeń silnika potrafiła stworzyć relatywnie duży świat.(bo nie jest duży sam w sobie co skomplikowany i miejscówki leżą blisko siebie, ale dotarcie do nich wymaga długiej drogi) Przez to świat nie wygląda jak tes'owskie pustynie gdzie masz wielki płaski obszar i co 10 min piechotą miasto, albo jakiś obóz bandytów.

20.05.2019 10:38
Iselor (Łódź)
10.11
1
Iselor (Łódź)
134
Legend

Gothic był half-lifem rpgów

Aha, jakościowe porównywanie Gothica do HL to już jest błazenada.

Możliwość wyprowadzania ciosów w różnych kierunkach co powoduje różne animacje i daje różne efekty pod kątem mnożnika obrażeń i szansy kryta.

Co wciąż nie zmienia faktu jej toporności. Jej niewygoda niweluje zalety o których piszesz. Nie wiem, może powinni tą grę dopasować do gry na padzie i na konsole ?

Rok po gothicu wyszedł morrowind, nad którym masa ludzi się spuszcza jakby to było jakieś objawienie. A walka polega tam na klikaniu, aż przeciwnik umrze. I ten "system" działa po dziś dzień(nie wiem jak w teso).

Morrowind był objawieniem. Audiowizualnym. Świat zaś przestał być typowym klasycznym fantasy. Walka rewelacyjna nie jest, ale co z tego? Arcanum ma najbardziej gówniany system walki ever co nie zmienia faktu że to wicąż jeden z 10 najlepszych cRPG w historii.

Choćby konstrukcja świata, która mimo ograniczeń silnika potrafiła stworzyć relatywnie duży świat.(bo nie jest duży sam w sobie co skomplikowany i miejscówki leżą blisko siebie, ale dotarcie do nich wymaga długiej drogi) Przez to świat nie wygląda jak tes'owskie pustynie gdzie masz wielki płaski obszar i co 10 min piechotą miasto, albo jakiś obóz bandytów.

Jeżeli miejsca leżą blisko siebie a mimo to musze do nich długo popitalać to nie jest to zaleta. Można się czepiać TESa że czasem nic się nie dzieje po drodze, ale TESy dały najbardziej rzeczywisty obraz świata w erpegach.

Rzeczą która mnie najbardziej irytuje jest to że fani Gothica uważają go za rzecz wybitną gdy taką nie jest. I przed nim i po nim powstała horda lepszych erpegów, także w czasie w którym wyszedł. Z lepszą mechaniką, wygodniejszym interfejsem, fabułą, która nie jest obrazą dla inteligencji, postaciami, które nie są dorosłymi wersjami gimbusów, światem, który potrafi zaciekawić. Gothic jest nijaki. Pod każdym względem. Kultu doczekał się:
- w Niemczech gdzie go stworzyli
- w Polsce gdzie był szybko dodany do tanich serii i gazetek gdzie był często pierwszą grą (albo pierwszą oryginalną) ówczesnej gimbazy

W Czasie gdy wyszedł Gothic wolałem grać w Neverwinter Nights, Might and Magic VII, VIII, drugiego Baldura, Diablo II, Arcanum, Morrowinda, sagę Icewind Dale, Divine Divinity - każda z tych gier była i jest od Gothica ciekawsza. A Gothic zestarzał się i nie przetrwał próby czasu w przeciwieństwie do ww. podobnie jak nie przetrwał owej próby wydany w tamtym (zbliżonym) czasie pierwszy Dungeon Siege.

post wyedytowany przez Iselor (Łódź) 2019-05-20 10:44:25
20.05.2019 13:10
Zdzichsiu
10.12
Zdzichsiu
101
Ziemniak

każda z tych gier była i jest od Gothica ciekawsza
Zwłaszcza Neverwinter Nights, który był średniakiem i Icewind Dale wystający poza przeciętność głównie za sprawą klimatu.

A Gothic sukcesu na zachodzie nie odniósł, bo nie miał fury kasy na marketing. Nie mógł ścierać się z czymkolwiek większym. Mimo to jest mnóstwo anglojęzycznych graczy, który go znają i chwalą, dopisując łatkę "hidden gem". I przez Gothic mam na myśli dwójkę, która nie ma już topornego interfejsu, a mechaniki są bardziej zaawansowane.

post wyedytowany przez Zdzichsiu 2019-05-20 13:12:55
20.05.2019 16:43
Iselor (Łódź)
10.13
Iselor (Łódź)
134
Legend

Zwłaszcza Neverwinter Nights, który był średniakiem

Co nadrobił potężną sceną moderską, znakomitym wykorzystaniem systemu D&D 3.0, trybem multiplayer i świetnymi dodatkami.

Icewind Dale wystający poza przeciętność głównie za sprawą klimatu.

Oczywiście! Poza pierwszym Diablo chyba nic pod tym względem mierzyć się nie może. Jednak IWD nadrabia dobrymi taktycznymi walkami, mechaniką AD&D i bardzo dobrą fabułą i jeszcze lepszym klimatem w Heart of Winter.

20.05.2019 19:57
10.14
Gonzo100
42
Chorąży

[quote] Aha, jakościowe porównywanie Gothica do HL to już jest błazenada. [/quote]

Mnie tam osobiście HL nigdy nie interesował, nie mogłem się przekonać, a więc nie grałem, mógłbym teraz wypisywać, że nie rozumiem, co ludzie widzą w tej grze i nazywać ich błaznami.
Skoro im się podobał to fajnie dla nich.
Dla mnie Gothic 1 i 2 to najlepsze gry mojego dzieciństwa.

[quote] Co wciąż nie zmienia faktu jej toporności. [/quote]

Z tym się zgadzam. Ale skoro cała gra była toporna to wszystko się jakoś łączyło w jedną całość i pasowało do siebie, wytwarzało pewnego rodzaju urok. Nie było to tak jakby wyciągnąć animowane postaci i wsadzić je do filmu z ludźmi z krwi i kości.

[quote] Nie wiem, może powinni tą grę dopasować do gry na padzie i na konsole ? [/quote]

Gdyby tak zrobili, i w ogóle dopasowaliby tę grę do Twojego gustu to istniałaby szansa, że uważałbym tę grę za kolejnego śmiecia, ale na pewno by mnie tutaj nie było, żeby o tym wszystkich przekonać, bo nie mam nikomu za złe, że ktoś lubi coś co ja nie lubię.

[quote] Morrowind był objawieniem. Audiowizualnym. Świat zaś przestał być typowym klasycznym fantasy. Walka rewelacyjna nie jest, ale co z tego? Arcanum ma najbardziej gówniany system walki ever co nie zmienia faktu, że to wicąż jeden z 10 najlepszych cRPG w historii. [/quote]

Ja nie znoszę wszystkich gier Bethesdy (rozumiem przez to serii TES i Fallouty 3 – 76) No nie wiem coś jest w tych grach takiego, że nie podjąłbym się ich ukończenia nawet jakby mi za to płacili. Osobiście uważam, że ta firma to jest rak, który trawi branże RPG, ale skoro ludzie grają to musi się im podobać, nic nie poradzę. Pisać, że są głupi nie zamierzam, bo jestem pewny, że i mądrych się sporo znajdzie, a i mam ważniejsze rzeczy do roboty niż to, żeby się z kimkolwiek kłócić, bo mi się jakaś gra nie podoba.

Jeśli chodzi o Arcanum to podobno poza walką jest świetny i ja w to wierze, ale właśnie wykonanie walki okazało się dla mnie rzeczą nie do przełamania i kilka godzin to wszystko co udało mi się wysiedzieć w to grając.

[quote] Rzeczą, która mnie najbardziej irytuje jest to, że fani Gothica uważają go za rzecz wybitną, gdy taką nie jest. I przed nim i po nim powstała horda lepszych erpegów, także w czasie, w którym wyszedł. Z lepszą mechaniką, wygodniejszym interfejsem, fabułą, która nie jest obrazą dla inteligencji, postaciami, które nie są dorosłymi wersjami gimbusów, światem, który potrafi zaciekawić. Gothic jest nijaki. Pod każdym względem. [/quote]

Za bardzo spinasz tyłek i gadasz jak zrzędliwe baby: „Ja to nie rozumiem, jak to można grać w gry, przecież one są dla małych dzieci! Spoważniałbyś! Te gry to obraza dla inteligencji!”

Gothic 1, Fallout 2 i Wiedźmin 3 to moje ulubione gry. – Pozwij mnie.

Mnóstwo rzeczy podoba mi się w Gothicu, Widok z 3-osoby, system walki, zwroty akcji, rozwój postaci, budowa świata, który żyje, nacisk na eksploracje, system dialogów, dubbing, struktura zadań i ich jakość i wiele innych rzeczy. Dla mnie to jest wybitna gra, bez której Wiedźmin 3 mógłby wyglądać zupełnie inaczej, jeśli w ogóle by powstał.

post wyedytowany przez Gonzo100 2019-05-20 20:01:12
20.05.2019 20:20
Iselor (Łódź)
10.15
Iselor (Łódź)
134
Legend

Mnie tam osobiście HL nigdy nie interesował, nie mogłem się przekonać, a więc nie grałem

Pierwszy HL dla mnie nie jest tytułem przełomowym. Jest bardzo dobry, ale nie przełomowy.

Dla mnie Gothic 1 i 2 to najlepsze gry mojego dzieciństwa.

I pewnie to jest powód obrony Gothica. Ludzie mają w zwyczaju bronić coś z czasów dzieciństwa, z czym mają wspaniałe wspomnienia.

Gdyby tak zrobili, i w ogóle dopasowaliby tę grę do Twojego gustu to istniałaby szansa, że uważałbym tę grę za kolejnego śmiecia, ale na pewno by mnie tutaj nie było, żeby o tym wszystkich przekonać, bo nie mam nikomu za złe, że ktoś lubi coś co ja nie lubię.

Niecierpię gier na padzie, ale tym w trybie TPP często wychodzi to na dobre. Jakiego mojego gustu? Gram w ten gatunek dłużej niż niektórzy tu piszący żyją, także w gry TPP (chociażby arcydzieło Vampire the Masquarade Bloodlines)

Osobiście uważam, że ta firma to jest rak, który trawi branże RPG, ale skoro ludzie grają to musi się im podobać, nic nie poradzę.

Nie miałem czasu na Fallout 3, Obliviona ani Skyrima, bo nie samymi erpegami żyję, ale Morek jest po prostu typem...podróżniczego, turystycznego cRPG (popularne w Japonii podobno tego typu erpegi). Po prostu nie lubisz turystycznego erpegie.

Za bardzo spinasz tyłek i gadasz jak zrzędliwe baby: „Ja to nie rozumiem, jak to można grać w gry, przecież one są dla małych dzieci! Spoważniałbyś! Te gry to obraza dla inteligencji!”

Nie spinam tyłka. Irytuje mnie kult rzeczy które na to nie zasługują przez ludzi, którzy bardzo często nie znają innych rzeczy za wielu. Po prostu.

Gothic 1, Fallout 2 i Wiedźmin 3 to moje ulubione gry. – Pozwij mnie.

A dlaczego? Zarówno pozostałe Gotiki jak i Wieśki zamierzam niedługo ograć i napisać recki. Jest szansa że mi się spodobają; skoro niecierpię pierwszego Baldura a kocham drugiego to jest szansa.

Mnóstwo rzeczy podoba mi się w Gothicu, Widok z 3-osoby, system walki, zwroty akcji, rozwój postaci, budowa świata, który żyje, nacisk na eksploracje, system dialogów, dubbing, struktura zadań i ich jakość i wiele innych rzeczy. Dla mnie to jest wybitna gra, bez której Wiedźmin 3 mógłby wyglądać zupełnie inaczej, jeśli w ogóle by powstał.

Ja bym nic nie miał do tego, naprawdę, tak jak nie pisze na forach gdzie ludzie jarają się Zmierzchem czy Greyem. Tylko absurdalny kult Gothica, podobnie jak Wiedźmina prowadzi do tego że ciągle powstają artykuły o nich jakby nie było innych gier.

Jak dla mnie EOT, pozdrawiam.

20.05.2019 22:28
10.16
Gonzo100
42
Chorąży

I pewnie to jest powód obrony Gothica. Ludzie mają w zwyczaju bronić coś z czasów dzieciństwa, z czym mają wspaniałe wspomnienia.
Oczywiście, że tak. Tutaj dokładnie o to chodzi! Na podobnej zasadzie nie jestem w stanie krytykować klocków Lego i plastikowych żołnierzyków, mimo że od dawna się nimi nie bawię, wciąż uważam, że są super. Rozwijają umysł, wyobraźnie i dają mnóstwo frajdy. Jeśli się znajdzie ktoś kto mi będzie mówił, że nie ma nic szczególnego w Lego, bo brak im powagi jak na przykład w grze w szachy no to wybacz, raczej się nie dogadamy, ty masz swoją opinie, ja mam swoją. (Poza tym, uważam, że szachy też są świetne).

Irytuje mnie kult rzeczy które na to nie zasługują przez ludzi, którzy bardzo często nie znają innych rzeczy za wielu. Po prostu.
…No w sumie nie wiem jak mam na to odpowiedzieć, domyślam się, że chodzi o kultywowanie pamięci o czymś (Gothicu) a nie o kult jak np. religijny/fanatyczny (takiego rodzaju kulty są zawsze szkodliwe). Co jest złego w upamiętnianiu ulubionej gry z dzieciństwa na forum o grach?
Zbudować kapliczkę na skrzyżowaniu, sam bym się pukał w czoło, ale to forum o grach więc co jest złego w artykule o jakimś starociu?

Zarówno pozostałe Gotiki jak i Wieśki zamierzam niedługo ograć i napisać recki. Jest szansa że mi się spodobają
Jeśli ci się Gothic 1 nie spodobał to nie liczę, że Gothic 2 ci się spodoba. Spróbować zawsze możesz. Jednak Charakter rozgrywki między BG1 i 2 się znacznie różni. Między Gothickiem 1 i 2 takiej rozbieżności nie ma. Z tego powodu nie polecam Ci Gothic 2.

Tylko absurdalny kult Gothica, podobnie jak Wiedźmina prowadzi do tego że ciągle powstają artykuły o nich jakby nie było innych gier.
Osobiście nie wchodzę na artykuły o grach Bethesdy, bo wiem, że i tak mnie nic tam nie zainteresuje.
Jest taka zasada, że dopóki na daną rzecz będzie popyt to będzie się ona sprzedawała. Chyca, że jak narkotyki się jej zabroni, ale jeśli spuścizna jakiejś gry cię do tego stopnia drażni to chyba masz problem. W takim razie życzę więcej wyrozumiałości.

Nie wiem co to jest EOT, pozdrawiam.

22.05.2019 00:57
10.17
XardasKSP
20
Chorąży

Ja wtedy nie mieszkalem w Polsce ale uznalem Gothica za swietne RPG naprawde swietne i chociaz w Morrowinda gralem najwiecej z Elder Scrollsow (reszte mam ale do dzis nie zagralem na serio) to dla mnie byl duzo slabszy.

Oczywiscie Gothic to nie Baldurs Gate czy Planescape Torment tam chodzilo o epiczna fabule a Gothic byl poprostu taki zywy taki swojski cos innego. Oczywiscie Wiedzminy sa lepsze ale kiedy one powstaly a kiedy Gothic. No i Wiedzmin ma epicka historie z ksiazek jako podbudowke fabuly.

Co do gier od Bethesdy to poza najnowszym Falloutem to w pozostalych fabuly nie zepsuli klimat jest epiczny tej postapokalipsy i nie ma tam nudow z Elder Scrolls ze sobie idziesz po jakims lesie, tam wszedzie sa ruiny znanego swiata i ciekawostki. Fallout 4 najslabszy ale tez ma klimat jak sie pominie budowanie osady.

Musi tez do kogos przemawiac setting, np. dla mnie Cyberpunk nie bedzie ciekawy ale ze zrobi go CD Projekt to i tak zagram chociaz to nie moje klimaty. Z sci fi to wole Star Wars the old republic i Sithow lub Mass Effect. A od nich 10 razy klimaty Fallouta.

19.05.2019 13:57
Janczes
11
odpowiedz
8 odpowiedzi
Janczes
155
You'll never walk alone

grajac w jedną i w 2 serie trzeba uczciwie przyznac ze gothic wgl nie miał atmosfery.. wszystkie postacie lacznie z glowna były takie zerojedynkowe, dobre albo złe, bezplciowe...
W Wiedzminie mozna ich naprawde polubic lub nie. Kazda ma swoj urok. Zoltan jest genialnym kumplem do kufla i szabli, Jaskier z tymi balladami i podrywaniem lasek jest niepodrabialny, Lambert to dran ale tez go lubie za ta niewyparzona gebe, Yennefer to taka zimna sucz, Triss taka matka-Polka, Ciri taka zbuntowana nastolatka, Vesemir to dobry wujek, Vernon Roche to "patriota chociaż chuj", no i przede wszystkim Geralt!
Te postacie bedzie sie pamietalo latami, z gothica, poza bezimiennym, pamietam tylko Xardasa.. i tez nie zapadl mi w pamiec szczegolnie czyms wyjatkowym.

19.05.2019 14:08
Gorn221
11.1
Gorn221
73
Łowca Demonów

Cóż, ja ograłem obie serie wielokrotnie, ale już prędzej wymieniłbym imię losowego kopacza ze Starej Kopalni niż jakiegoś pobocznego questgivera z Wieśka

19.05.2019 14:15
11.2
zanonimizowany1243105
15
Legionista

Wiadomo, Gothic nigdy nie miał wyjątkowo dobrej fabuły. Postacie mają swój charakter, ale w porównaniu do Wieśka są zwyczajnie płytkie. Myślę jednak, że Gothic jest dużo lepszym RPG - lepszy system rozwoju postaci, satysfakcjonująca walka.

Każda gra ma swoje plusy i minusy. Według mnie porównywanie gier z dwóch zupełnie różnych epok nie ma większego sensu. ;)

19.05.2019 14:16
11.3
1
Oxygar8
16
Legionista

Bohaterowie z Wiedźmina to głównie z książek, więc nic dziwnego. No i też strasznie stereotypowi. Nie widziałeś nigdzie indziej zimnej suczy, która niby to kocha, ale i tak jest zimna i chłodna? Jaskier też oklepany. Geralt - bezbłędny niemalże wojownik, który cały czas gada jaki to z niego mutant i nie wie jak to jest czuć, a tak naprawdę wychodzi na to, że jest lepszy od większości ludzi.

Bez przesady. Charaktery z Gothica nie mają tak naprawdę żadnej przeszłości, tyle tylko wiemy co nam o sobie opowiedzą w grze, więc to normalne, że wydają się płytkie. Jak na coś wytworzonego tylko przez gry to moim zdaniem jest bardzo dobrze. Najważniejsze, żeby dana postać potrafiła sprawić, że coś do niej czujemy. Cokolwiek to jest. Ja do paczki bezimiennego się przywiązałem, do kilku npców w świecie gry czułem różnie. Szkoda, że Gothic 3 wszystko zepsuł pod tym względem. Prawie zero dialogów, które by interesowały... no klapa.

post wyedytowany przez Oxygar8 2019-05-19 14:19:49
19.05.2019 14:23
Iselor (Łódź)
11.4
Iselor (Łódź)
134
Legend

Przecież jakościowo Gothic w tamtym czasie walczył z Wizardry 8, Might and Magic VII, Morrowindem, drugim Baldurem, Neverwinterem, sagą Icewind Dale i drugim Diablo i Divine Divinity i każda z tych gier biła go po dupie aż miło. Wiedźmin też go bije aż miło. Jaki rozwój postaci?! Jaka satysfakcjonująca walka?! Proszę nie kpić.

EDIT: A bohaterowie z Gothcia wyglądaja jak uczniaki z gimnazjum (charakterem), pewnie dlatego gimby tak się podniecają tą grą.

Wiedźmin ma stereotypowe postacie? Przecież Wiedźmin zerwał ze wszystkimi stereotypami w fantasy, no już nie moge czytac tego bełkotu że Wiedźmin ma stereotypowe postacie.

post wyedytowany przez Iselor (Łódź) 2019-05-19 14:26:58
19.05.2019 15:35
11.5
2
Oxygar8
16
Legionista

@Iselor
A czytasz coś może? Czy tylko opierasz swoją wiedzę na grach?

Co do walki - tak, ten z Gothica bije na głowę takiego Tesa. Możesz mając niższy poziom i gorszy ekwipunek pokonać kogoś o wiele silniejszego, jeżeli uda Ci się poprowadzić odpowiednią kombinację. Tym samym możesz być na jeden cios, a i tak wygrać. Walka nie polega tylko na liczbach, ale też sprycie. Sytuacje typu wejdź na kamień albo wykorzystaj jakąś przeszkodę, co nie znaczy, że zawsze Ci się uda. Zadań charakterystycznych dla mmo, typu zabij, przynieś, odnieś, jest marginalnie mało. Oczywiście, ogólnie zadań jest o wiele mniej niż w jakiejś ogromnej grze, ale to normalne? Ilość zadań adekwatna do rozmiaru świata.

Z jakimi stereotypami zerwał wiedźmin? No słucham.

19.05.2019 15:58
Iselor (Łódź)
11.6
1
Iselor (Łódź)
134
Legend

A czytasz coś może? Czy tylko opierasz swoją wiedzę na grach?

Tak, czytam non stop, znam też prawie cały kanon fantasy od czasów Howarda.

Co do walki - tak, ten z Gothica bije na głowę takiego Tesa

System walki w obu jest beznadziejny. Ogólnie nie ma dobrego systemu walki w cRPG, dlatego najlepiej tworzyć w tym względzie izometryki z walką turową.

Z jakimi stereotypami zerwał wiedźmin? No słucham.

W fantasy? Zerwał z kanonicznym zakończeniem. Zerwał z czarno-białym podziałem na dobrych i złych. Wykorzystał nieobecną mitologię słowiańską. Zerwał z mitem herosa walczącego z potworami na rzecz antybohatera też traktowanego jak potwór do wynajęcia do walki z innymi potworami.

Dawno już nie czytałem, ale cos bym pewnie jeszcze znalazł. Zaś porównywanie bohaterów Wiedźmina do płaskich jak podłoga pseudo-gimbazy z Gothica jest absurdem.

post wyedytowany przez Iselor (Łódź) 2019-05-19 16:06:10
19.05.2019 16:16
elathir
11.7
elathir
66
Czymże jest nuda?

Lubię Gothici i to bardzo, ale z Iselorem pod każdym względem praktycznie muszę się zgodzić. No z tą walką to może by polemizował, ale tylko z tym.

Gothic jak na aRPG (nie będę porównywał z izometrykami bo w takim Baldurze 2 (jedynkę pomińmy, bo postaci były tam płytkie jak kałuża w trakcie suszy) czy Tormencie lub Arcanum to zupełnie inna liga jest) tamtych czasów ma nie najgorsze postacie, ale w żadnym razie nie wybitne. One w gruncie rzeczy są bardzo płytko napisane. To czym je ratowało i sprawiło, że tak je polubiliśmy był doskonały jak na tamte czasu dubbing. Pozwalał on dużo lepiej zintegrować się z tymi postaciami i pozwalał lepiej zapaść im nam w pamięć.

Wiedźmin to znowuż inna strona medalu, tutaj postacie są napisane naprawdę fenomenalnie i oczywiście pośród klasyki gatunku (np. Planscepe), niektórych jRPGów (np. Persony nowe) można zaleźć ten sam poziom, jednak w aRPG już nie. Do tego połączenie tego z pełnym, genialnym dubbingiem potęguje efekt.

19.05.2019 19:19
11.8
1
zanonimizowany1243105
15
Legionista

Iselor - nie wiem po co się spinasz. Każdy ma inne zdanie na temat Gothica. Ja osobiście uwielbiam tę serię, ale widzę też zalety innych gier. Nie ma co się spierać, która z wymienionych gier jest najlepsza, bo każdy ma w tym temacie inne zdanie.
Dla mnie Wiedźmin króluje jeśli chodzi o scenariusz i fabułę. W Gothicu natomiast zawsze uwielbiałem satysfakcję z odkrywania nowych miejsc i pokonywania coraz trudniejszych przeciwników.

Gothic ma to do siebie, że albo go uwielbiasz, albo hejtujesz(co widać w komentarzach pod artykułami o Gothicu lub jakiejkolwiek grze Piranii).

Trochę więcej luzu by się przydało ;)

19.05.2019 15:18
drenz
12
odpowiedz
drenz
83
Le réveil du lion

Porównując obie serie pod względem bohaterów i postaci zapominacie, że jedna byla dla dojrzałych (dorosłych graczy) a Gothic był skierowany dla graczy w niemal każdym wieku, dlatego jest tyle uproszczeń. Tym samym Wiedźmin mial dużo większe pole do popisu, ale wg mnie wyszło średnio i we Wiedźminach postacie naprawdę sa stereotypowe niczym nie zaskakują, może nie są jednowymiarowe, ale że jakieś oryginalne? Bzdura.

19.05.2019 15:52
.kNOT
😂
13
odpowiedz
1 odpowiedź
.kNOT
202
Progresor

Najpierw przeczytałem komentarze i okazały się być lepsze od felietonu. Szczególnie te znafcy, który nie grał, ale się najlepiej zna, czy dorosłych marzących od dniu, kiedy samodzielnie kupią sobie pifko.

Szkoda, szansa była, ale nie wyszło...

19.05.2019 15:59
Iselor (Łódź)
13.1
Iselor (Łódź)
134
Legend

Akurat w pierwszego Gothica grałem całkiem sporo jak i Wiedźmina żeby na siłę przekonac się do tych gier. Nie wyszło.

19.05.2019 16:28
14
odpowiedz
3 odpowiedzi
dami909
50
Centurion

Dziwne, ja tak zawsze robiłem grając za dzieciaka i przeszedłem całą trylogię. Może jednak ta gra nie była tak złożona jak się wszystkim wydaje.
Chciałem odpowiedzieć a kliknąłem edycja, sorry

post wyedytowany przez dami909 2019-05-19 16:52:20
19.05.2019 16:33
Dawko062
14.1
1
Dawko062
67
Pora umierać

Gothic miał beznadziejny system walk polegający na klikaniu na chama w jeden przycisk

Jak "waliłeś w jeden przycisk na chama" to byłeś przegranym na starcie.

19.05.2019 16:34
Zdzichsiu
14.2
2
Zdzichsiu
101
Ziemniak

klikaniu na chama w jeden przycisk
Tylko trójka.

wskakiwaniu na niedostępne miejsca dla przeciwników by Ci się zablokowali
No jak się wciskało na chama jeden przycisk, to nie dziwne.

19.05.2019 16:38
Crod4312
😐
14.3
1
Crod4312
117
Senator

klikaniu na chama w jeden przycisk

Ooo jak w "jedynce" czy "dwójce" waliłeś jeden przycisk na chama to już widzę jak walczyłeś :D Robiłeś zamach podczas biegu i to tyle z twojej walki więc nic dziwnego, że tak uważasz

19.05.2019 17:44
15
odpowiedz
Gonzo100
42
Chorąży

Pozwolę sobie porównać Gothica (odnoszę się w większości do części 1 i 2) do Wiedźmina (głównie 2 i 3). Obie te serie znajdują się w ścisłej czołówce moich (może pięciu) ulubionych gier/serii wszechczasów.
Uważam, że można porównać Gothica do Wiedźmina i to każdy aspekt tych gier, nawet grafikę, ale oczywiście tylko z takiej perspektywy, gdy Gothic dopiero wyszedł i jakie zostawiał wrażenie pod względem graficznym.
Żeby nie było, Gothic zaraz po premierze (moim zdaniem) miał dobrą/b.dobrą grafikę 7/10 albo może 8/10 - jak na tamte czasy, natomiast Wiedźmin w tej kwestii to 9/10 lub 10/10 jak na 2015 rok

Ja jednak nie zamierzam dogłębnie porównywać tych gier, bo wyszedłby artykuł na kilka stron a to ma być komentarz.
Pragnę jedynie wskazać i porównać kilka rzeczy, które bardziej mi się podobały w Gothicu niż w Wiedźminie. Może się to wydawać dość mocno jednostronne, ale nie chodzi mi żeby udowodnić, że Wiedźmin jest gorszy, przeciwnie, jest mnóstwo kwestii w których Geralt przewyższa Bezimiennego.

System walki
W Gothic z tego co się orientuje, wielu ludziom się nie podobał, ale ja go po prostu uwielbiałem. To był prawdziwy RPG, animacje walki się zmieniały wraz z rozwojem postaci, dla mnie to było coś niesamowitego. Zaczynało się od nieporadnego machania bronią do płynnych wymachów w różne strony, które można było w różny sposób łączyć ze sobą i przeplatać z unikami. Ogólnie były 3 zestawy animacji walki, gdzie każdy był znacznie skuteczniejszy od poprzedniego, niedoświadczony, adept i mistrz.
W Wiedźminie 3 też można zaobserwować, że dostajemy nowe ciosy wraz z rozwojem bohatera, ale na mniejszą skalę, można odblokować umiejętność, która nazywa się chyba ‘młynek’ i Geralt wtedy tnie wszystko dokoła i jeszcze jest jakieś ciężkie uderzenie do odblokowania, chyba ‘rozpłatanie’ czy jakoś tak to się nazywało.
Nie żeby system walki w Wiedźminie mi się nie podobał, jest tam wszystko dość przyzwoicie zaprojektowane, ale ten w Gothicu (1 i 2) spodobał mi się bardziej.

Życie świata w około bohatera.
Ogólnie większość rzeczy jest w obu grach wykonana tak jak należy, ale pewne rzeczy w Wiedźminie zostały pominięte i uproszczone, tak więc Gothic pod tym względem jest lepszy. A więc, w Gothicu nawet zwierzęta chodzą spać i można się do nich podkraść co jest ciekawym smaczkiem. Jednak ważniejszą rzeczą jest to, że w Gothicu NPC są przywiązani do swoich domów i do posiadanych przedmiotów. Spróbuj w kolonii więziennej wejść kopaczowi do chaty i dobierać się mu do skrzyni to cię zaatakuje, a jeśli tego nie zrobi, bo się boi, bo jesteś już wysokopoziomową postacią lub zbiłeś go wcześniej to wciąż nie będzie stał jak głupi, gdy go okradasz, albo zawoła straże albo ucieknie. W wiedźminie opróżnianie skrzyń w chatach jest nudnym i monotonnym obowiązkiem, jeśli chce się nadrobić braki w posiadanym złocie. Podświetla się wszystkie półki wiedźmińskimi zmysłami i leci się na pałę nie patrząc na nic.
Eksploracja świata w Wiedźminie momentami (głównie na Skelige na morzu) robi się nudna, w Gothicu zaś – nigdy!

No, to tyle co mi do głowy przychodzi, jakbym się dobrze zastanowił to pewnie wpadłbym na sporo porównań i wyszedłby długi artykuł.

19.05.2019 17:54
kotonikk
16
3
odpowiedz
5 odpowiedzi
kotonikk
95
Wśród horyzontów

Szkoda. Fajny pomysł na tekst, bardzo udana wymiana "ciosów" między bohaterami, a w komentarzach cebula lata w najlepsze. Ten ból dupy że komuś może się podobać coś innego jest straszny i przypomina wręcz jakiś faszyzm. Co do obu serii - oczywiście wyżej stawiam Geralta, wiadomo, ale Gothic to też sztos. Całkiem niedawno odpaliłem "tak se" by zobaczyć jak się jedynka trzyma, i kurde, tam klimat jest nadal gęsty jak budyń, świat nadal intryguje i byłem wręcz zdumiony jak go wykreowano tych prawie 20 lat temu. Muzyka do dziś to jeden z najlepiej zrobionych pod klimat soundtracków zlewających się z tym co widzimy na ekranie. I wiadomo - kultowy dubbing, postacie które nie operowały odcieniami szarości ale dawały się naprawdę lubić lub nie lubić, i mamy grę która ma prawo się podobać. Ja nie trawię takiego Morrowinda i zawsze był dla mnie czymś niegrywalnym i brzydkim, ale z chęcią kiedyś przeczytałem wspominki starego fana który w ten świat wsiąkł. Jeden lubi ogórki a drugi wiadomo co.

post wyedytowany przez kotonikk 2019-05-19 17:56:45
19.05.2019 19:23
16.1
zanonimizowany1243105
15
Legionista

Dokładnie. Nie ma się co spinać o to, że ktoś ma inne zdanie. Gothic zawsze był "kontrowersyjny". ;)
Muzyka z Gothica to większość klimatu. Kai Rosenkranz to geniusz(szkoda, że już opuścił PB :/).

19.05.2019 20:46
Kaczmarek35
16.2
Kaczmarek35
11
Senator

Kai Rosenkranz tworzył soundtrack do G1, G2, G3, Risen 1.

Widoczny jest jego brak przy kolejnych grach PB.

20.05.2019 02:07
16.3
zanonimizowany1243105
15
Legionista

Nie tylko jego brakuje. Oprócz świetnej muzyki KaiRo, zespół Piranii opuścił Michael Hoge - odpowiadał on za koncepcję Gothica. Teraz siedzi przy swoim Spacetime i próbuje pozyskać środki na produkcję. KaiRo od dłuższego czasu się nie odzywa. Być może tworzy właśnie swój album za hajs z Kickstartera. :)

Muzyka z Risenów 2-3 i Elexa nie była wcale zła, ale brakowało jej tej duszy, którą dawał KaiRo.

20.05.2019 10:59
drenz
16.4
drenz
83
Le réveil du lion

W Risen 2 muzyka była jeszcze bardzo dobra. Seelbach świetnie wyczuł styl Rosenkranza. Trójka to już średnie dzieło Dynamedionu, którzy najlepsze lata mają za sobą. W Elexa nie grałem.
Kai troche podpadł fanom, gdyż autorski album mial mieć premierę w 2014 roku a jeszcze premiery nie miał... Niby nad nim ciągle pracuje. W międzyczasie wyszły jego soundtracki do Pizza Connection 3 i Long Journey Home, ale to juz nie jest ten sam poziom, co przy pracy w PB.

22.05.2019 23:26
Gorn221
19.05.2019 20:28
Zły Wilk
17
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Zły Wilk
35
Pretorianin

Nie mam zamiaru porównywać ani ogłaszać autorytatywnie którą z gier uważam za lepszą, ponieważ podobają mi się i Gotiki i Wieśki. Chcę tylko zwrócić uwagę na pewien fajny element Gothica na który chyba nikt nie zwrócił uwagi. W Gothicu NPCe dość często stały w grupkach i gadały. To były rozmowy o niczym jeśli ktoś się wsłuchał, zapętlone sekwencje słów, ale zrobione tak fajnie że miało się wrażenie że rozmawiają o czymś bardzo ważnym.

19.05.2019 20:42
Kaczmarek35
17.1
Kaczmarek35
11
Senator

Pierwsze moje podejście do Gothic było w kwietniu 2002.
Klimat mnie rozwalił na łopatki. Stary obóz i obóz sekty.

Pamiętam, że pierwszy raz cykl dnia i nocy w grze 3d widziałem w tej grze właśnie . Postacie wykonywały dane czynności i sprawiały wrażenie żywych, a nie jak kukiełki w Morrowindzie. Siedziały, handlowały, pracowały, trenowały, a później chodziły spać. Do tego potrafiły ostro reagować na nasze poczynania :)
Nawet postacie odlewały się co było dla mnie szokiem w Gothic 1, a następnie w Gothic II, gdy to zobaczyłem po raz pierwszy. Sami Redzi mówili, że przy trylogii Wiedźmin wzorowali się na pierwszych dwóch Gothicach, ale dopiero przy Wiedźminie 3 postacie sprawiały wrażenie tak żywych jak w G1 i G2. Zresztą to widać. Skoro oni sami tak mówią tym bardziej podziw, że potrafią komplementować rywala od którego kopiowali i który potrafił 14 lat wcześniej przed W3 w 2001 wdrożyć do gry takie mechaniki. Oczywiście od kilku lat dzięki modom mechaniki G1/G2NK są jeszcze bardziej rozbudowane oraz dopracowane. A także stan techniczny poprawiony. Graficznie podrasowane. A fabularnie mocno rozszerzone np: Edycja Rozszerzona do G1 i Returning 2.0 do G2NK. G1 jest wtedy o połowę dłuższy, a G2NK 4x dłuższy.

post wyedytowany przez Kaczmarek35 2019-05-19 20:48:36
19.05.2019 21:14
WolfDale
😂
18
odpowiedz
1 odpowiedź
WolfDale
43
Wodecki

G: Na potwora, a na co. Nie powiesz mi chyba, że nie ma tam u was strzyg, leszych, żyrytw, katakanów, archesporów, skolopendromorfów...

B: Mamy ścierwojady, kretoszczury, pełzacze, cieniostwory...

G: Pełzacze... Dobra, zapomnij, że pytałem.

Jesteś genialny, zrobiłeś mi dzień chodząc cały czas z bananem na twarzy.

20.05.2019 05:53
18.1
zanonimizowany1288438
2
Pretorianin

A skąd wiesz, że Draug chodził cały dzień z bananem na twarzy?
Czasami warto użyć przecinka i korekty (przeczytać co się napisało). Ja też robię błędy więc spoko, ale you make my hour (not a day) gdy przeczytałem twój komentarz. Pozwoliłem sobie parsknąć śmiechem ;)

post wyedytowany przez zanonimizowany1288438 2019-05-20 05:53:28
19.05.2019 22:56
19
odpowiedz
AppleWithCheese
8
Legionista

G: Przeznaczenie, a to dobre. I może jeszcze dodaj, że miecz ma dwa ostrza... Ach, dość gadania po próżnicy, napijmy się.
Genialne!

post wyedytowany przez AppleWithCheese 2019-05-19 22:56:36
19.05.2019 23:56
20
odpowiedz
4 odpowiedzi
humman
39
Konsul

Gry można jeszcze porównać ale bohaterów już nie bardzo, bo za Geraltem stoi ogromny cykl książek i 3 spore gry a autorzy Gothica wybrali opcje easy w kreowaniu postaci, amnezja i brak imienia. Te zabiegi nie są bynajmniej po to żeby pod koniec gry odkryć jego prawdziwą przeszłość, bohater gothica przez jest trochę podobny do bohatera gta3

20.05.2019 01:40
Gorn221
20.1
Gorn221
73
Łowca Demonów

Amnezja?

20.05.2019 09:14
20.2
humman
39
Konsul

Nie pamiętam fabuły ale jaki może być inny powód nazwania bohatera bezimiennym, no chyba że w świecie gry to powszechne imię i po każdej wiosce kręcą się bezimienni

20.05.2019 12:49
Zdzichsiu
20.3
1
Zdzichsiu
101
Ziemniak

Nie pamiętam fabuły ale jaki może być inny powód nazwania bohatera bezimiennym
Bezimienny wielokrotnie starał się przedstawić, ale... wszyscy mieli to gdzieś i mu przerywali.

po każdej wiosce kręcą się bezimienni
Odpowiedź: w prawdziwym świecie wszędzie są bezimienni. Idąc ulicą nie znasz imion 99% ludzi, których napotykasz.

autorzy Gothica wybrali opcje easy w kreowaniu postaci, amnezja
Przecież to Geralt miał amnezję.

21.05.2019 10:15
Kaczmarek35
20.4
Kaczmarek35
11
Senator

Geralt miał amnezję w Wiedźminie 1 po śpiączce, a Bezimienny w Gothic II na skutek wydarzeń z końcówki Gothic I i przywalenia go gruzem. Przywołał go magią Xardas.
A w sumie też poniekąd po raz kolejny w Gothic III, bo też zapomniał część swoich umiejętności co już było słabiej wyjaśnione. Ale generalnie na początku Gothic III nie był tak słaby jak na początku Gothic II/Gothic II NK. A jeszcze bardziej widać tą różnicę, gdy zagra się w G III na Community patch 1.75 z alternatywnym balansem na Hard, a w G2NK z Returning 2.0 na Hard.
Jest znacznie trudniejszy początek w obu grach niż na czystych wersjach, ale więcej na trudności zyskuje G2NK :)
Czuć, że bohater jest osłabiony, a wrogowie bardzo silni przez pierwsze 3-4 rozdziały. Tak od połowy 4 rozdziału dopiero mamy maszynę do zabijania. A w 5 i 6 rozdziale dopiero czujemy moc. W 7 rozdziale to jesteśmy w stanie masakrować dziesiątki orków na raz :) Ale wadomo czysty G2Nk to gra na max 60-70 godzin, a z Returning 2.0 na 300 godzin więc droga od zera do bohatera jest wiele dłuższa.
Czysty G2NK ma 180 questów, gdzie max przy jednym podejściu wyciskamy 170, a z Returning 2.0 razem jest blisko 500 questów, gdzie przy jednym podejściu możemy zobaczyć ok 450 :) W sumie Gothic 1 z Edycją Rozszerzoną też jest dość wyraźnie trudniejszą grą i dłuższą o połowę pod względem fabularnym.

Świetna sprawa, że te gry są tak rozszerzone fabularnie oraz dużo lepiej wyglądają na modach.
G1 - Dx11, Texture pack.
G2NK - Dx11, Texture pack z L'Hivera wdrożony do Returning 2.0 oraz bujniejsza roślinność z Returninga 2.0.

post wyedytowany przez Kaczmarek35 2019-05-21 10:27:08
23.05.2019 18:46
21
odpowiedz
RemakeRR
1
Junior

Gdyby Geralt dostał zlecenie na śniącego to by mogła powstać ciekawa historia o losach Wiedźmina i Gothica.

22.04.2020 19:19
22
odpowiedz
Gr09no
1
Junior

Ciekawy tekst choć moim zdaniem mógłby być trochę lepszy. W sumie czepliwy ten Geralt ,a nie zapamiętałem go z wypominania różnych rzeczy innym postaciom i zagrzewania do picia ,poza wiedźmińskim chlaniem :P

IMHO to są 2 niemal identyczne postaci ,różni ich tylko swiat w jakim funkcjonują.
Co tu dużo mówić uniwersum Gothica jest bardzo proste -nie ma w sumie dylematów moralnych kto jest zły bo nie ma złych, są tylko wybrańcy bogów - Bogowie mają wojenkę i nakreślają losy świata.
W Wiedźminie jest odwrotnie, Władcy i spiskowcy używają religii(i pewnych populizmow) jako narzędzie do osiągania własnych celów.

Ani Bezi, ani Geralt nie mają wpływu na to że zostają wplątani w te wszystkie intrygi. Bezi po upadu bariery musiał działać będąc ściganym , Geralt cały czas wyciera sobie gębę neutralnoscią ,ale coś mu nie wychodzi, w efekcie brata się z królami i sypia z czarodziejkami :D Całe czepianie się Bezimiennego o brak refleksji moim zdaniem nieuzasadniony, w sumie on jest typowym Everymanem ,Xardas jest typowym Mędrcem wg Archetypów i Monomitu Campbella.

Jaki jest "tylko prosty wiedźmin" Geralt (oceniając przez pryzmat gier)? Też jest błędnym rycerzem, droga wiedźmina jest płytka... Zemsta na Salamandrze za zabicie gościa którego znał 5minut, ściganie królobójcy które nijak nie jest neutralne, ratowanie przyjaciółki i na koniec wplątywanie się w dziwne zlecenia o których wiadomo ,że są podejrzane.

Moim zdaniem Bezi próbowałby wytłumaczyć wojnę bogów ,słyszałby mhm... i jakąś ciętą ripostę i odwrotnie zabiłeś smoka ,paru czarodziejów,królów... mógłbym Ci o tym co nieco poopowiadać.

Dla mnie oni są jak dwie krople wody : mało mówią, mają cięte riposty, nie udzielają pomocy za darmo (choć u beziego jest to mało widoczne),w swoim brudnym świecie zachowują moralność, no nie da się ich nie lubić :)

Felieton Bezimienny vs Geralt – konfrontacja nad kuflem piwa