Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Publicystyka Konflikt pokoleń – dla kogo Blizzard robi mobilne Diablo, a Ubisoft gry dla „dorosłych” dzieci?

14.01.2019 14:57
wytrawny_troll
1
wytrawny_troll
32
Ele man tar

"Niestety, wiele uznanych, istniejących od lat serii najczęściej nie „dorasta” wraz ze swoimi fanami"
Dla "młodych" wystarczają, a "starzy" i tak już nie kupują.
Najlepiej żeby te "uznane" serie ustąpiły miejsca nowym tytułom, które zadowolą i "młodych" i "starych". Niestety gracze są tak konserwatywni, że wolą męczyć się z "uznanymi" seriami. Niż dać szansę czemuś nowemu. Taki paraliżujący strach przed nowym i nieznanym. Lepszy stary kiep, niż nowy lep. Konserwa żondzi :-)

14.01.2019 14:58
teodric
1
odpowiedz
1 odpowiedź
teodric
21
Team Aqua Leader

Czemu w sondzie jest wspólnie PS4 i XBO, a Switch oddzielnie?

14.01.2019 18:15
Bezi2598
1.1
Bezi2598
97
Legend

Jedno i to samo, kilka gier eksluzywnych to jedyna różnica.

Switch to całkiem inna konsola i do tego opiera się głównie na własnych grach.

14.01.2019 15:37
2
odpowiedz
Hashtag
5
Junior

No to tak autor tego artykuły trafił dość dobrze w sedno problemu sam widziałem kilka gier które zmagają się z tym problemem i to jest naprawdę stąpanie po kruchym lodzie bo bez bazy starych graczy nawet znany tytuł zaczyna z niszową bazą graczy musi pakować ładnie w marketing i szukać nowych ale nadal otrzymuje feedback od starych graczy którzy zostali więc musi balansować między opiniami obu stron i próbować obie grupy zaspokoić, jeżeli mu się to nie uda to koszty przyciągnięcia nowego gracza są większe niż zarobek i tytuły są po prostu zamykane.

Co do gier mobilnych ciekawym tematem jest ze 51% graczy gra na telefonach, a i gry "hyper casual" stanowią ogromną bazę przychodu dla twórców.

14.01.2019 15:43
3
odpowiedz
8 odpowiedzi
Gosen
107
Pretorianin

Gry kiedyś były robione z pasji, dziś już tylko dla mas, ale i te masy są bardziej infantylne niż kiedyś. Jeśli takie Diablo 2 robili dla młodszych to potrafiło być mroczne, a 3 już musiała zmienić target z 15 na 5 latków... Diablo nigdy nie było grą dla dzieci i nigdy taką nie powinno się stawać, niestety.

14.01.2019 16:04
3.1
1
Grzesiu10
51
Centurion

Kiedyś do stworzenia gry wystarczyło parę osób, dziś są to zespoły po kilkaset osób a budżety idą w setki milionów dolarów. Trzeba pogodzić się z tym, że gier nie projektują pasjonaci a smutni panowie w garniturach którzy muszą zadowolić akcjonariuszy.

post wyedytowany przez Grzesiu10 2019-01-14 16:04:47
14.01.2019 20:16
SpecShadow
3.2
2
SpecShadow
76
Silence of the LAMs

2019 rok a ludzie nadal powtarzają tą durną mantrę.
Gry zawsze robiło się dla pieniędzy.

15.01.2019 09:46
3.3
Erlan012
39
Konsul

Kiedyś czy dzisiaj dalej są twórcy którzy tworzą gry z pasją, wystarczy spojrzeć poza największych graczy zamiast powtarzać jak kiedyś było lepiej.

16.01.2019 10:57
3.4
Diabloox27
66
Konsul

@SpecShadow64 2019 rok a ty nadal nie rozumiesz że można zarabiać na tym co się lubi/kocha i wkładać w to serce a można też robić coś tylko dlatego że dobrze płacą i w sumie tylko myśleć by zrobić swoje i pójść do domu

post wyedytowany przez Diabloox27 2019-01-16 10:57:42
16.01.2019 12:06
Tlaocetl
😂
3.5
Tlaocetl
180
Ocenzurowano

Ryknalem smiechem. "Diablo nigdy nie bylo gra dla dzieci"... Jasne. Idziesz i kosisz miliardy mobow to gra dla profesorow w sile wieku. Tylko oni docenia ten majstersztyk wyrafinowania i glebi.

16.01.2019 13:35
SpecShadow
3.6
SpecShadow
76
Silence of the LAMs

@Diabloox2753
może na rynku indie
Mi chodzi o pisanie takich ckliwych tekstów pod grami dużych wydawców segmentu AAA, to absurd i nonsens.

Secundo - takie gry robione dla pasji są na Steamie ale są zalane przez śmieci i trudno się do nich dokopać ale przede wszystkim - nie docierają do świadomości przeciętnego GOLowicza.

Potem na GOLu płaczą że nie robią dobrych gier (np. RPGów). Ręce momentami opadają...

post wyedytowany przez SpecShadow 2019-01-16 13:37:37
20.01.2019 15:29
3.7
1
Moby7777
97
Generał
Wideo

Gry kiedyś były robione z pasji

Taaa... kiedyś to było. Wypowiedź absurdalnie komiczna zwłaszcza jak w dalszej części wypowiedzi pada przykład Diablo - gry, która "z pasji" została zaprojektowana jako turówka a wskutek nacisku "panów w białych kołnierzykach" przerobiona na grę czasu rzeczywistego... Niespodzianka: to NIE był wytwór pasjonatów robiących grę w garażu a efekt zimnej kalkulacji nt. potrzeb branży - David Brevik wspomina o tym chociażby tu: https://www.youtube.com/watch?v=Mlrrc_vy79E

Inne przykłady? Spoko: pierwszy Prince of Persia - ten pierwszy z 1989 roku. Napisany przez Jordana Mechnera, który nawet tak w sumie nie bardzo się widział w gamedevie ale wydawca go przekonał po sukcesie jego poprzedniego tytułu Karateka. Gra powstawała kilka lat, bo Mechner w tej swojej "pasji do tworzenia gier" wolał się skupiać na kinie.

Dune 2? Już samo wykorzystanie kultowych realiów dowodzi, że oprócz tzw. "pasji" w grę wchoziła kasa - bo prawa do uniwersum swoje kosztowały i ktoś jednak zdecydował, że warto zainwestować na poczet przyszłych zysków.

SimCity? Powstało i owszem jako efekt pasji Willa Wrighta... ale bardziej do socjologii i paru pokrewnych dziedzin naukowych niż gier jako takich. I też swoje nachodzić się musiał zanim udało mu się tą wizję sprzedać inwestorom. Z resztą bardziej jaskrawy jest przykład Sims, które faktycznie było efektem pasji pchającej Wrighta to stworzenia "idealnej symulacji życia". I jako efekt pasji przez lata nie trafiał do realizacji, bo zarząd stworzonej przez niego firmy nie był zainteresowany (dopiero po kupieniu przez EA znalazł drugiego maniaka, który dostrzegł potencjał) a sam projekt przez lata określany wewnątrz "symulatorem kibla" był przedmiotem żartów.

Wymieniać można długo ale wniosek jest prosty: gry prawie od samego początku były tworzone dla pieniędzy. Owszem, może przemysł dawał trochę większe pole do samodzielności twórcom ze względu na to, że skala przedsięwzięć była mniejsza, więc i ryzyko nie było tak kosztowne. I tak jak kiedyś, tak i dzisiaj można zobaczyć w branży pasjonatów. Z resztą dzisiaj łatwiej im jest zamienić pasję na źródło utrzymania dzięki modzie na indie... :)

No ale z drugiej strony rozumiem, że przyjemniej jest sobie wmawiać, że kiedyś to mi się podobało bo było robione z pasji a nie dlatego, że akurat byłem częścią mainstreamu, który z czasem się zmienił inaczej niż ja sam. :)

post wyedytowany przez Moby7777 2019-01-20 15:33:08
20.01.2019 17:06
SpecShadow
3.8
SpecShadow
76
Silence of the LAMs

To mi przypomina jakiś stary wywiad z Frankiem Zappą, gdzie mówił o tym że muzyka taka jak jego mogła być wydawana przez wydawcę bo ludzie w białych kołnierzykach byli niezbyt ogarnięci i można im było łatwiej wciskać kit czy coś takiego.
Teraz to wszystko jest bardziej standaryzowane i nie przejdzie.

post wyedytowany przez SpecShadow 2019-01-20 17:08:42
14.01.2019 16:14
4
1
odpowiedz
Linhael
25
Centurion

Odpowiadając na pytanie z ankiety. Na grę mobilną jest to zdecydowanie za dużo. Maksymalnie 500 tyś. na jeden tytuł. PS4 i Xbox One za chwilę odejdzie do lamusa i w zasadzie zaczynanie jakiegoś projektu jest stratą czasu. Na nową platformę za mały budżet bo trzeba mierzyć w start konsoli następnej generacji. Na PC ciężko wybić się na rynku Indie więc spora część budżetu poszłaby na reklamę i PR zamiast na samą grę. Ewentualnie za kilka lat wypromować się na Kickstarterze i w trakcie szukać inwestorów, bo projekt musiałby trochę urosnąć. Zostaje Nintendo Switch, którym świat się zachłysnął ale powoli się nim nasycił. Mamy kolejne odsłony znanych serii z małą dozą innowacyjności (można na palcach policzyć gry ekskluzywne, które naprawdę się liczą na tej platformie) lub ubogie porty gier z innych platform ze względu na dużo słabsze podzespoły. Więc wcale mnie nie dziwi z czysto marketingowego punktu widzenia moda na gry mobilne. Duży target, niski koszt produkcji, eksploatacja istniejących marek, które portale gamingowe za darmo rozreklamują (bo to przecież kolejna odsłona znanej serii, bo kontrowersja bo mobilna itd.).

14.01.2019 16:40
5
odpowiedz
7 odpowiedzi
AntyGimb
51
Senator

Gier jest teraz tyle że nie ma kiedy samych aaa skończyć więc już tak nie narzekajcie.

15.01.2019 09:50
12dura
5.1
12dura
45
Dont you dare go hollow

Jak ktoś ma niewygórowane wymagania czy słaby gust to może i tak. Ja nie znam pojęcia kupki wstydu, wszystkie gry które odpowiednio bardzo mnie zainteresowały ograłem.

15.01.2019 12:11
Iselor (Łódź)
5.2
Iselor (Łódź)
120
Senator

Ja nie znam pojęcia kupki wstydu

Proszę nie kpić, gier i książek jest zbyt dużo by nie mieć kupki wstydu. To chyba ci co mają słaby gust nie mają kupki wstydu.

15.01.2019 13:01
SpecShadow
5.3
SpecShadow
76
Silence of the LAMs

gier i książek jest zbyt dużo by nie mieć kupki wstydu.
skoro książek i gier wychodzi więcej niż człowiek jest w stanie skonsumować to czy nie lepszym wyjściem jest pogodzenie się z tą sytuacją i czytać/grać w to na co ma się w danym momencie ochotę?

Dla mnie to najlepsze rozwiązanie.

To chyba ci co mają słaby gust nie mają kupki wstydu.
z tym natomiast się zgodzę, człowiek zawsze ma coś do pogrania i jak widzi te desperackie tematy na forum leniwych dzieciaków, co karzą innym poświęcać swój czas na szukanie im gier do popykania, to człowiek tylko uśmiecha się pod wąsem...

post wyedytowany przez SpecShadow 2019-01-15 13:02:54
15.01.2019 19:15
12dura
5.4
12dura
45
Dont you dare go hollow

gier jest zbyt dużo by nie mieć kupki wstydu
Tych w które chcę zagrać nie ma zbyt dużo. Jak odpalam jakąś grę do której definitywnie nie czuje hypu to mi się nudzi po paru minutach/godzinach i nawet mi się jej potem odpalać nie chce, więc gram tylko w takie na które bardzo czekam, zagram na 100% w sekiro i death stranding, reszta gier albo mi totalnie zwisa i powiewa (gry ubisoftu, ea, activision itd. lub strategie bo nie przepadam), albo średnio mam ochotę w nie grać, bądź nie jestem pewny czy mi się spodobają (resident 2, ace combat, metro exodus, DMC).

Jeśli musiałbym się zmusić do przejścia jakiejś gry to chyba wybrałbym stalkera soc albo mgs4, ale chęć nie jest na tyle silna, żeby serio w nie zagrać. Serio nie ma więcej gier które autentycznie chciałbym przejść.

Książki to inny temat, nie mam wyrobionego gustu w książkach, więc słuchałbym wszystko z sf/fantasy jak leci.

15.01.2019 19:22
Iselor (Łódź)
5.5
Iselor (Łódź)
120
Senator

Tych w które chcę zagrać nie ma zbyt dużo.

Ja obecnie kończę Pillars of Eternity II i muszę nadrobić zaległości w cRPG, których nie ograłem z racji czasu lub słabego kompa: przede mną KOTORy, Alpha Protocol, seria Original Sin za chwilę, wszystkie Wiedźminy (o ile mnie nie znużą) i najważniejsza klasyka różnogatunkowa z lat 90. No i staram się ogrywać wszystkie singlowe cRPG (wliczając hack and slash) jakie wyszły w historii na PieCa od 1994 roku a jakie były w Polsce dystrybuowane.

15.01.2019 19:28
12dura
5.6
12dura
45
Dont you dare go hollow

GZ, też bym zagrał w te stare cRPGi, ale dobrze wiem, że musiał bym to robić na siłę i nie czerpałbym z tego przyjemności, trochę wstyd być takim growym świrusem jak ja i nie zagrać w baldury czy inne planescape, ale jakoś nigdy mnie te gry nie jarały, jestem na nie za głupi.
Tak nawiasem, jeśli ktoś po moich postach wysnuł, że się wywyższam to może i prawda, ale nie do końca, bo uważam, że jestem za głupi na cRPGi i uważam je za wyższą formę rozrywki niż gry w które ja grywam. Ale gry ubisoftu... to już prawdziwy braindead tier jednak.

16.01.2019 13:39
SpecShadow
5.7
SpecShadow
76
Silence of the LAMs

GZ, też bym zagrał w te stare cRPGi, ale dobrze wiem, że musiał bym to robić na siłę i nie czerpałbym z tego przyjemności,

To ja mam odwrotnie - dla mnie nowe gry są podobnie nieprzyjemne w graniu (szczególnie gry Ubisoftu które są dla mnie równie przyjemne co praca w fabryce) co dla współczesnych graczy granie w stare gry, szczególnie RPGi.

Trochę przestawienie na starą szkołę trwa ale jest to przyjemne, prawie jak obudzenie się z letargu (Comfortably Numb).

post wyedytowany przez SpecShadow 2019-01-16 13:40:28
14.01.2019 18:06
Szatek iks de
6
odpowiedz
Szatek iks de
76
Konsul

Doom czy Wolf czy nawet Borderlandsy albo Bulletstorm udowadniają, że da się zrobić grę tak, żeby zadowoliła i starych i nowych graczy. To samo zrobił Capcom wydając Resident Evil 7 i mam nadzieję, że powtórzy to z RE 2 teraz, bo demko jest świetne. Również Mortal Kombat, wracając do korzeni zyskał bardzo wiele. Może nie każda marka może się dostosować do więcej niż jednego pokolenia, ale wiele gier udowadnia, że się da i warto się czasem postarać. A jeśli chodzi o rynek mobilny, to mam wrażenie, że nie ma miejsca na coś takiego, jedyna gra, którą kojarzę, że wypaliła na adnroidzie, będąc już dziadkiem to był Prince of Persia Classic i Shadow and the Flame. Wystarczy przypomnieć sobie Dungeon Keeper- wydawcy szukają tam tylko i wyłącznie łatwych pieniędzy, bo na platformach stricte do grania jeszcze wychodzą porządne gry.

post wyedytowany przez Szatek iks de 2019-01-14 18:13:59
14.01.2019 18:41
7
1
odpowiedz
q3aki
13
Legionista

Dla Chińczyków - ot co

14.01.2019 19:47
8
3
odpowiedz
4 odpowiedzi
zanonimizowany1058903
49
Generał

Coś podobnego można zaobserwować również w branży filmowej w 2018 chyba obejrzałem tylko 2 filmy, wszystko robione w stylu marvela czyli do widowni 12 latków, nie idzie tego oglądać.

15.01.2019 00:41
moscu
8.1
moscu
14
Pretorianin

Dokładnie - w wiekszości jest to wtórne kino z superbohaterami. Nic w najbliższym czasie prawdopodobnie się nie zmieni w tym aspekcie

15.01.2019 12:13
Iselor (Łódź)
8.2
Iselor (Łódź)
120
Senator

Coś podobnego można zaobserwować również w branży filmowej w 2018 chyba obejrzałem tylko 2 filmy, wszystko robione w stylu marvela czyli do widowni 12 latków, nie idzie tego oglądać.

Jako 12 latek wychowałem się na Marvelu. Dziś mam 32 lata. Tak, w kinach oglądam głównie Marvela więc proszę mnie nie obrażać. Ale nie pieprz też o 2 filmach bo gdybyś co tydzień oglądał Tygodnik Kulturalny na TVP Kultura wiedziałbyś że jest mnóstwo wartościowych filmów.

15.01.2019 13:03
SpecShadow
8.3
SpecShadow
76
Silence of the LAMs

Niestety lepsze filmy trzeba poszukać samemu, jak wspomniał Iselor wyżej - nadal one się pojawiają.
Gorzej tylko ze źródłami, ostatnimi czasy częściej znajduję informacje o filmach na Imgur w "top 10 sci-fi movies you never heard about in 2018" i tym podobnych...

post wyedytowany przez SpecShadow 2019-01-15 13:05:02
20.01.2019 04:08
8.4
yetiszon
18
Centurion

jeżeli w każdym filmie oczekujecie mitycznego katharsis, to niestety większość "głośnych" produkcji nie jest dla was
jeżeli nie macie nic przeciwko filmom "na niedziele do obiadu", to filmy Marvela czy DC są najlepsze w tym gatunku

wydaje mi się, że oczekujecie od tych filmów czegoś innego, to tak jakby Seagal występował w melodramatach i ratował pieski ze schroniska
wszystkie filmy z tym aktorem polegają na spuszczani srogiego łomotu wszelkiej maści "przestępcom" i tylko tyle

14.01.2019 20:49
Electric_Wizard
9
odpowiedz
1 odpowiedź
Electric_Wizard
42
Pretorianin

DM jak coś skrobnie to chociaż jest jakiś konkretniejszy temat. Dosyć jednak kurtuazji ;)

Na pewno zmieniły się realizia rynku, dzisiaj sporo gier to jak produkcje filmowe, puste, nijakie i bezczelnie drogie. To nie pomaga w odbiorze. Gry przestały być rozrywką dla zapaleńców jakiegoś tematu czy specyfiki, stały się masowe. Jak muzyka z radia. Kto słucha muzyki z radia? No właśnie.

Problem też leży w samych ludziach tworzących gry. To młodzi ludzie, którzy często są zdziecinniali. Stara gwardia odeszła, przyszli następcy którzy wychowani są zupełnie w innej rzeczywistości. Teraz wszystko musi być przerysowane, kolorowe i słodkie. Czy właśnie nie taki jest ostatni BFV czy TC Ghost Recon, nie wspominając już o najbardziej wyrózniajacym się Far Cry V?
Dobrze jeśli gra osadzona w alternatywnej rzeczywistości jest zlewką z tejże rzeczywistości, jednak fatalnie jest gdy jest to zlewka z realiów IIWŚ. To się nie mogło udać i się nie udało.

A gry mobilne? Jeśli one są wyznacznikiem to znaczy że ktoś skręcił w zły tor. Gry mobilne są zaprzeczeniem złożoności. Już teraz wiekszość tytułów irytuje swoją łatwością i nieznośnym uproszczeniem rozgrywki, a skoro trend wyznaczać będą mobilne popierdółki, to nic nie zapowiada zmian na lepsze.

20.01.2019 04:14
9.1
yetiszon
18
Centurion

po 1. gier nie produkują ci młodzi zdziecinniali, a starsi panowie dysponujący gotówką, chcący tą gotówkę pomnożyć

po 2. pokaż mi złożoność w takim Pongu czy Tetrisie
te gry też miały swoich "bardziej złożonych rodziców" i na początku były widziane jako rozrywka dla dzieci
droga jaką przeszedł Pong, żeby stać się takim RDR2 jest strasznie długa
obecnie gry mobilne faktycznie mogą wydawać się takim Pongiem i faktycznie nim są, co przyniesie przyszłość? czy mobilniaki staną się lepsze niż komputerowo-konsolowe odpowiedniki, a może staną się zaledwie typowym causalowym zapychaczem w drodze do pracy

15.01.2019 00:25
moscu
10
odpowiedz
moscu
14
Pretorianin

Nie wiem do czego odnosi się wykres akcji na pierwszej stronie, ale ewidentnie widać tam "bear flag" - będą kolejne spadki, jak ktoś posiada te aktywa to niech poważnie zastanowi się na sprzedażą.

15.01.2019 09:30
11
odpowiedz
kiroll
27
Centurion

Bethesda była tylko wydawcą Doom'a oraz Wolfenstein. Inny team devowy robił te gry. Jesli chodzi o fallout 76 to pracował nad nim Bethesda Game Studios

15.01.2019 09:45
12
1
odpowiedz
1 odpowiedź
futureman16
41
Senator

Nie ma żadnej filozofii.
Gry są robione dla zysku. Maksymalnego zysku. Wszystkie te antykonsumenckie wymysły zrodziły się w głowach tylko po to żeby jeszcze więcej zarobić. Woadomo nie wszystko może się sprawdzić ale taki jest zamiar. Wygląd platformy usieciowienie fallouta i wszystko inne to efekt całych lat pracy i analizy nad tym co tutaj zrobić żeby jeszcze więcej zarobić na grach. Jest też jeden efekt uboczny branży a mianowocie gracze są coraz bardziej wymagający odnośnie warstwy technicznej gier co powoduje koszty dla prpducenta wydawcy.

20.01.2019 04:17
12.1
yetiszon
18
Centurion

nie wszystkie gry robione są dla zysku
pierwszy przykład Unreal World
nie powiesz mi chyba, że ktoś przez 30 lat tworzył grę tylko dla zysku :D

15.01.2019 10:47
kolafon
13
odpowiedz
1 odpowiedź
kolafon
38
Abatur

Prosta matma. Najbardziej gówniana apka czy gra na androida ma liczbę pobrań liczoną w milionach, a największe hity w dziesiątkach milionów czy nawet setkach, podczas gdy sprzedaż na pc przekraczająca milion, w wielu przypadkach pozwala mówić o hicie sprzedażowym.
Dobrym przykładem jest wspomniany Command&Conquer Rivals. Czy opłaca się robić grę na pc, w którą zagra 5 osób czy lepiej dać marce nowy start, w nowoczesnej formule mobilnej, dzięki czemu tytuł zdobędzie nową bazę graczy. Moim zdaniem słuszny ruch, a przy okazji to naprawdę świetny tytuł.

15.01.2019 11:31
13.1
zanonimizowany676256
20
Pretorianin

oho, szykuj się na szarżę 'elyty' spod znaku "gRy MoBiLnE tO nIe GrY!" :) a prawda jest taka, że ten rynek się niesamowicie rozwinął, ba, nadal się rozwija w niedoścignionym tempie. Tytuły przestały być marnymi portami nastawionymi na skoszenie siana przez skojarzenie marki, a zwyczajnie dorosły wizualnie i mechanicznie do swojej platformy. Będą inne niż PCtowe, czy konsolowe odpowiedniki, bo mają być inne. Niemniej potrafią jak żadna inna platforma dostarczyć ludziom rozrywki w dawkach nieosiągalnych na innych platformach - nieraz widzę jak w tramwajach ludzie (różni, najczęściej na oko spokojnie po 18-tym roku życia) wchodzą i pomiędzy przystankami w 30 sekund rozgrywają partyjkę w swoim wybranym tytule. Dużo tytułów F2P jest też bardzo rozsądnie wyskalowanych i gameplay, mimo, że główny loop to często grind, nie nuży i przede wszystkim nie zmusza do mtx. Już pomijając moc obliczeniową smartfonów średnia/wysoka półka - to już praktycznie wrażenia wizualne oferowane przez konsole siódmej generacji. Rozkładając to na czynniki pierwsze trudno nie dostrzec mnóstwa zalet i zdaje się deweloperzy też z tego korzystają, co ostatecznie potwierdzają wyniki finansowe.

15.01.2019 11:16
😐
14
odpowiedz
zanonimizowany1147670
19
Chorąży

Branża gier to już czysty biznes więc nie ma co się dziwić.

15.01.2019 12:04
15
odpowiedz
1 odpowiedź
Mich160
42
Centurion

Mądrze napisany tekst. Ta branża po prostu dorasta, tak samo jak to kiedyś było z filmami. Są "plusy dodatnie" i "plusy ujemne" popularyzacji medium. Wychodzą coraz większe produkcje bardzo wysokiej jakości, ale też również jest mnóstwo chłamu a egalitaryzm spowodował, że produkcje dostosowuje się do przeciętnego odbiorcy. Nie bez powodu mobilne gry są takie popularne, podczas gdy na PC, FIFA święci największe triumfy.

post wyedytowany przez Mich160 2019-01-15 12:05:01
15.01.2019 19:38
Garruk_Wildspeaker
15.1
Garruk_Wildspeaker
1
Konsul

Nie nazwal bym tego 'dorastaniem', a wrecz przeciwnym procesem niestety. Dla mnie branze rozrywkowe degeneruja okrutnie i to wlasnie jest wlasciwe slowo moim zdaniem. Dzieje sie to z roku na rok coraz szybciej i mocniej. Moim zdaniem zakonczy sie to ogolnoswiatowym kryzysem, podobnym do tego z roku 1983. Przynajmniej jesli chodzi o branze AAA. Obecne spadki na gieldach wiekszosci firm z tego sektora (i wlasciwie wszystkich duzych graczy na rynku gier) sa tego przedsmakiem. Jak to sie mowi.. ' w koncu sprawa rypnie'.
Ale ogolnie to sie zgadzam i madrze prawisz. ;)

post wyedytowany przez Garruk_Wildspeaker 2019-01-15 19:41:10
15.01.2019 19:41
aope
16
2
odpowiedz
aope
142
Corporate Occult

Objawy tworzenia dla "innego pokolenia" Blizzard pokazał już przy okazji Diablo 3 - prosta, płytka, łatwa do przyswojenia sieczka dla każdego, a to wszystko w banalnym designie aby się człowiek przypadkiem nie przemęczył kombinowaniem podczas gry przy kotlecie. Mobilka będzie mniej więcej podobna, chociaż paradoksalnie obstawiam że będzie bardziej złożona od D3.

post wyedytowany przez aope 2019-01-15 19:43:07
15.01.2019 21:46
leaven
17
odpowiedz
leaven
89
Konsul

Jeżeli to mobilne będzie jedynką to może zagram bo niestety bieganie 80% czasu po pustyniach i łąkach jak w 2 i 3 mnie znudziło.

16.01.2019 11:50
18
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
zanonimizowany1280914
2
Legionista

Wynik sondy jest najlepszym dowodem na to jakimi "ekspertami" od produkcji gier są statystyczni czytelnicy GOL-a. Nie macie pojęcia o tym biznesie. Grać w gry =/= rozumieć ich produkcję i rynek wydawniczy.

16.01.2019 11:52
18.1
2
zanonimizowany676256
20
Pretorianin

Od wczoraj tu jesteś? :D

16.01.2019 12:53
Iselor (Łódź)
18.2
Iselor (Łódź)
120
Senator

Nie jest napisane JAKIEJ gry. Jeśli zainwestuje w produkcje FPSa, prawdziwego cRPG, przygodówki, strategii turowej to wybiorę TYLKO PC. Nawet w przypadku FPSa wybrałbym PC.

16.01.2019 13:26
SpecShadow
19
1
odpowiedz
SpecShadow
76
Silence of the LAMs

Nie ma żadnego konfliktu pokoleń.
Do ludzi nie dociera to, że wydawcy mają ludzi w nosie, markę którą lubią, a Blizzard jest innym niż ten Blizz pod którym marka Diablo święciła triumfy a którzy nie są obecnie powtórzyć tego sukcesu (może poza sukcesem finansowym).
A potem pojawia się info o Diablo Immortal i ludzie się budzą jak z letargu, no dzień dobry.

post wyedytowany przez SpecShadow 2019-01-16 13:27:53
16.01.2019 14:08
marcing805
20
1
odpowiedz
marcing805
136
PC MASTER RACE

Ta ankieta jest zrobiona ewidentne pod wojenki platformowe. Ale na szczęście nikt w temacie tego nie chwycił i nie rozpoczął kolejnej bitwy.

16.01.2019 17:45
21
odpowiedz
lyx
72
Pretorianin

@up - no wiesz ileż można - ludzie są świadomi, że żadna z platform nie jest jakimś specjalnie ekskluzywnym towarem i posiadanie PC + PS4 to nie problem (xbox w tej generacji to strata $, a Switch jest specyficzną konsolą).

31.01.2019 00:44
topyrz
22
odpowiedz
topyrz
75
chockity!

Blizzard, zapowiadając nowe Diablo, sądził, że wyrusza na podbój świata, a zdziwienie prowadzącego prezentację było z pewnością autentyczne.
Oderwali się od rzeczywistości, zapomnieli dla kogo była impreza i kto siedział na widowni. Gracze mobilni się aż tak markami nie interesują. Nie tak, żeby latać po targach albo śledzić losy serii w internecie, a tym bardziej żeby komentować.
Pod wieloma względami to była wtopa, która na bank przeforsował ktoś nadgorliwy z za duża władzą w firmie, nieufający ekspertom.

Fallout 76 to zmarnowana szansa, czas i środki na dobre RPG w klimatach postapo.
Zmarnowane środki? Toż to sieciowy mod uklepany na szybko. Jedyne czego może być szkoda to stylistyki świata. Przedstawiona Wirginia potrafi przyciągnąć czasem oko. Aż się prosi o napisanie zadań w starym stylu. Ale wszystko pozostałe to gwałt na graczach.
Ostatnie statystyki sprzedaży, które widziałem, a było to relatywnie dawno, wynosiły 1,6 miliona sztuk. Jak na potworka zszytego na szybko całkiem nieźle. Żeby było jeszcze śmieszniej są gracze, który korzystają ze sklepu z gry. Są też tacy - i jest ich całkiem sporo - którzy kupują klonowane przedmioty z serwisów aukcyjnych. I co dziwniejsze pojawia się coraz więcej głosów, że gra się podoba (te osoby same siebie nie szanują). Dochodzi też do takiej ceny, że ludzie kupują choćby tylko przekonać się o co cały szum. A szum jak wiemy, w myśl "nie ważne jak, ważne żeby nie przekręcili nazwiska", to młyn na wodę marketingu.
Nie chciałbym tylko, żeby gracze za szybko zapomnieli o F76, wybaczając wszystko zaraz gdy dostaną grę na poziomie F4 choćby na starym silniku, choćby z tymi samymi bolączkami.

post wyedytowany przez topyrz 2019-01-31 00:45:36
Publicystyka Konflikt pokoleń – dla kogo Blizzard robi mobilne Diablo, a Ubisoft gry dla „dorosłych” dzieci?