Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

gameplay.pl Po trupach do celu - recenzja Dead Island

13.09.2013 15:24
malyb89
1
malyb89
179
Demigod

Hmm, chcialbym aby gra byął taka, jak zapowiadali w 2006. Używanie elementów otoczenia, kombinowanie ze znalezionym ekwipuniem.. Ale gra sama w sobie niezła. Można pominąć drętwość pobocznych questów w zamian za często ciekawe nagrody :) Bugów faktycznie było dość dużo, ale najbardziej irytujące bylo to właśnie z nadmienianiem ekwipunku podręcznego, zamiast zmienić broń użyłem dużej apteczki prz zdrowiu w 99%. Dość ważnym bugiem, często uniemożliwiającym przejście gry. Ochrona wodza i zasadzka w wiosce. Chceckpoint był od razu przed walką i co ważniejsze, nie można było nigdzie naprawić broni w tym momncie, bo debilny Wodzu pchał się na hordę jak ostatni Braveheart i wczytywało skrypt. No i tak parokrotny zgon i nie miałem broni, koktajle wyczerpane. Ale jakoś dałem radę. Mój kumprl na tym momencie wyjął płytę z napędu, złamał i wyrzucił do kosza :P

Czytając Twoją, dobrą recenzję można jednak odnieść wrażenie, żę grałeś tylko w dwie gry: Dead Island i Borderlands. Zwykłe czepialstwo, bo w ilu grach mieliśmy do wyboru 4 bohaterów? Właśnie. Podobnie z tym porównaniem MGSa. W ilu grach mieliśmy analogowe sterowanie? Pisanie tytułów gier imho zupełnie nietrafione i niepotrzebne.

Sama gra idealnie trafiłą w moje gusta, bo jakoś nie przyominam sobie abyśmy w FPSie siekali zombiaki często prowizoryczną bronią białą. :)

13.09.2013 15:59
guy_fawkes
😊
2
odpowiedz
guy_fawkes
24
Pretorianin

Oczywiście, że grałem w więcej gier, ale nie porównywałem Dead Island z Borderlands wyłącznie dlatego, że obie oferują co-op dla 4 osób. Wspólnych mianowników jest znacznie więcej: otwarty świat, rozwój postaci, mnóstwo zadań do wykonania, kupa sprzętu do znalezienia. Oba tytuły łączyła także perspektywa - z oczu bohatera - i postawienie na równej szali cech RPG-owych (statystyki broni, skille) ze zręcznościowymi - bo nawet najbardziej wyapasioną bronią o złotej nazwie trzeba umieć jeszcze trafić. Nie da się ukryć, że obie produkcje są na swój sposób unikatowe, lecz Dead Island w mojej opinii wydaje się dość mocno inspirować dorobkiem Borderlands.
Z kolei pisząc o analogowej walce i kolesiu na obcasach miałem na myśli system free cutting. Możliwe, że istnieją gry pozwalające na podobne rzeczy, ale ta również dość mocno rzucała się oczy, bo przecież Platinum Games zachwalało to niczym jakiś niesamowity ficzer.

Tak czy siak widzę, że nie mnie jednego irytowały bugi. ;)

13.09.2013 16:31
malyb89
3
odpowiedz
malyb89
179
Demigod

Rozumiem, każdy może mieć różne skojarzenia i odczucia. Jeden podpatruje od drugiego i tak branża się kręci. :) Fakt, Platinum dość mocno reklamowali system, który i tak wyszedł im wyśmienicie, ale złamanie łap zombiakowi to jest to co tygryski lubią :)

gameplay.pl Po trupach do celu - recenzja Dead Island