Przed premierą 2 września 2008, 09:56

autor: Gajos

Sid Meier's Civilization IV: Colonization - test przed premierą

Remake klasycznej strategii z 1994 roku wszedł już w fazę beta. Zapraszamy do zapoznania się z wrażeniami z beta testu.

Przeczytaj recenzję Sid Meier's Civilization IV: Colonization - recenzja gry

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

W zamierzchłych czasach, gdy procesory 386 stanowiły szczyt osiągnięć myśli inżynierskiej, a za Jedyny Słuszny System Operacyjny uchodził DOS, była taka gra, która nazywała się Colonization. Pozwalała pokierować losami osadników jednego z mocarstw europejskich, rozpoczynających w 1492 roku kolonizację i eksplorację Nowego Świata, aby – gdy wzrosną w siłę – wypowiedzieć posłuszeństwo swojej starej ojczyźnie i zawalczyć o niepodległość.

Gra pojawiła się w jakiś czas po pierwszej Cywilizacji i spotkała z ciepłym przyjęciem, choć nigdy nie zdobyła takiej popularności jak jej poprzedniczka. Mimo że byli tacy, którzy uważali, iż to Colonization należy się tytuł najlepszej ówczesnej gry strategicznej na PC, pozostawiono ją przez lata w zapomnieniu i choć na forach temat powrotu do podboju Nowego Świata pojawiał się regularnie, właściciele praw do tego tytułu zdawali się kwestię kontynuacji ignorować. Do czasu.

Ogłoszenie wydania remake Colonization opartego na silniku Cywilizacji 4 wzbudziło pewne kontrowersje. Dla wielu graczy ten starożytny nieomal tytuł był zupełnie nierozpoznawalny, dla innych wydawanie po latach ich upragnionej gry jako moda do Civilization było obrazą. Jednak większość kojarząca jakoś ten tytuł odpowiedziała na zapowiedź jego wskrzeszenia zbiorowym „nareszcie!”.

Oryginalną Colonization pamiętałem dość słabo i szczerze mówiąc – nie najlepiej, potraktowałem więc tę informacje jako ciekawostkę i dowód na to, że studio Firaxisnie porzuciło (jeszcze) zupełnie PC na rzecz konsol. Gdy jednak pojawiła się możliwość osobistego zapoznania się z betą najnowszego dzieła ekipy Sida Meiera z ciekawości przyjąłem propozycję i po kilkunastu godzinach spędzonych nad grą muszę powiedzieć, że tego nie żałuję.

Nowy Świat

Gra zaczyna się w chwili, gdy dysponując jednym niewielkim statkiem i dwoma oddziałami, szukamy miejsca na pierwszą osadę – zalążek naszego nowego państwa. W chwilę po osiedleniu się na brzegu nowego kontynentu spotykamy tubylców – jedno z kilku plemion zamieszkujących dziewicze dla Europejczyków tereny i zaczynamy powoli, krok po kroku eksplorować nieznane ziemie. Wznosimy kolejne miasta, nawiązujemy kontakty z innymi koloniami i po pewnym czasie w miejsce zagubionej gdzieś w głuszy obcego świata wioski mamy tętniące życiem miasta, których mieszkańcy zaczynają myśleć o niepodległości.

Z powyższego opisu można wnioskować, że gra powtarza schemat rozgrywki znany z Cywilizacji. Fakt, wiele widocznych na pierwszy rzut oka elementów (interfejs, grafika, menu) sprawia wrażenie, że nowa gra jest po prostu dodatkiem albo scenariuszem – zmodyfikowaną i na swój sposób okrojoną wersją swojej starszej siostry. Ale już po kilku turach okazuje się, że pozory mylą. Bo gra oprócz wielu podobieństw, różni się znacząco od Cywilizacji, dość wiernie idąc w ślady swej poprzedniczki, o której wspominałem na wstępie.

Po pierwsze w rozgrywce kluczowe znaczenie ma gospodarka. Nie przypomina ona w niczym prostego, abstrakcyjnego systemu znanego z Cywilizacji, gdzie wystarczyło zadbać, by miasta generowały dostatecznie dużą ilość pieniędzy, aby nasz skarbiec był na plusie, a naukowcy mieli co robić. W Colonization cała gospodarka opiera się na tworzeniu systemu obiegu różnych surowców – od drewna potrzebnego do wznoszenia wszystkich budynków i jednostek, przez bawełnę czy tytoń uprawiane na naszych polach, po broń i papierosy produkowane w naszych fabrykach.

Widzieliśmy polskie Phantom Doctrine – szpiegowski XCOM
Widzieliśmy polskie Phantom Doctrine – szpiegowski XCOM

Przed premierą

Przez pierwsze minuty Phantom Doctrine odrzuca nieprzystępnością, skomplikowaniem i kiepską oprawą. Po tym mało zachęcającym wstępnym wrażeniu okazuje się jednak, że to niełatwa, wymagająca nieustannego skupienia i niezwykle wciągająca strategia turowa.

Widzieliśmy grę SpellForce 3 – efektowna hybryda gatunków RPG i RTS
Widzieliśmy grę SpellForce 3 – efektowna hybryda gatunków RPG i RTS

Przed premierą

Na kilka miesięcy przed premierą SpellForce 3 robi wrażenie przemyślanej, rozbudowanej hybrydy gatunków RPG i RTS. Produkcja studia Grimlore Games ma spore szanse, by zdobyć uznanie nie tylko fanów serii, ale i przyciągnąć nowych graczy.

Widzieliśmy grę Frostpunk – nadchodzi zima stulecia
Widzieliśmy grę Frostpunk – nadchodzi zima stulecia

Przed premierą

Wreszcie zobaczyliśmy w akcji nowe dzieło 11 bit studios. I wiecie co? Frostpunk to chyba najlepsza gra tych targów. Totalna nisza, ale i totalna masakra.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
02.09.2008 10:33
Piotr44
134
Generał

Ooooo! na tę grę to naprawdę czekam, ileż to czasu miło spędziłem przy jedynce. Wiem, nie da się dwa razy wejść do tej samej rzeki, ale mam nadzieję że frajda z rozgrywki będzie chociaż zbliżona do jedynki:-)

02.09.2008 10:41
odpowiedz
LooZ^
111
Legend

Heh, dla mnie jakos Kolonizacja zawsze byla latwiejsza od Civki ;) Do dzisiaj lubie sobie pograc ;)

02.09.2008 10:44
odpowiedz
Negocjator
165
jesień

Mnie Kolonizacja nie wciągnęła nawet w połowie tak, jak Cywilizacja.
Pamiętam tylko, ze w wersji na Amigę była rewelacyjna ścieżka dźwiękowa.

02.09.2008 11:01
odpowiedz
giehan
7
Legionista

Kolonizacja była super ale zawsze w cieniu Civki, również w moim prywatnym rankingu.

A mi się jeszcze nowy Master of Magic marzy, mmmm...

02.09.2008 11:06
odpowiedz
Piotr44
134
Generał

LooZ^---> Bo ja wiem czy łatwiejsza, dawno nie grałem, ale zapamiętałem ją jako dużo trudniejszą od Cywilizacji i w sumie to mi się podobało. Hmmm, może po prostu miałem gorzej rozwinięte zdolności Colonizovania, niż Civilizowania:-)

02.09.2008 11:23
odpowiedz
LooZ^
111
Legend

Piotr44: No ja chyba wlasnie nie potrafilem nigdy ogarnac mechaniki gry i czas gry konczyl sie kiedy ja dopiero wychodzilem na prosta ;)

02.09.2008 11:44
odpowiedz
zarith
179

uwielbiałem kolonizację jako dziecko, nawet stawiałem ją wyżej cywilizacji - a co ciekawe ani razu nie udało mi się wygrać wojny wyzwoleńczej:) no i zawsze fascynowało dlaczego europejscy władcy mają różowe perscienie (kiss the pinky ring :p) :) nowa wersja zapowiada się jako kupa zabawy...

giehan - w oczekiwaniu na nowego master of magic pograj sobie w age of wonders 2: shadow magic, jesli nie grałes oczywiscie:)

02.09.2008 12:28
odpowiedz
giehan
7
Legionista

zarith ---> oj grałem, grałem, bardzo dobra gra ale jakoś do MoM mam większy sentyment, ech :)

Ale nową kolonizację to trzeba będzie wypróbować w akcji jak się już ukaże.

02.09.2008 14:32
odpowiedz
truskolodz
146
WRWG

Sentyment do serii Civilization mam wielki, Colonization - cóż, była tylko jedna - niepowtarzalna :) Bardzo liczę na tą grę, aby remake dawał tyle samo frajdy co kiedyś :)

02.09.2008 16:30
odpowiedz
Blugkolf
96
Pretorianin

Mom 2 już istnieje!

spoiler start


;) Taki mały easter egg w modzie do civki 4 Fall from Heaven 2

spoiler stop

02.09.2008 16:48
odpowiedz
olivierpack
57
Legend

Wow! Wspaniała gra. Czekam z wytęsknieniem!

02.09.2008 20:55
odpowiedz
masław
42
Centurion


O! Konstytucja będzie i ustalanie relacji państwo-kościół już ja sobie poustalam. Mogliby jeszcze dać masonów i byłoby super.

02.09.2008 20:55
odpowiedz
Indoctrine
88
Her Miserable Servant

Zagrywałem sie w to na mojej Ami1200 :) Bardzo ładnie chodziła pod Workbenchem, miała przyzwoitą grafikę i niesamowicie ładną muzykę (kilkadziesiąt muzyczek, które dodatkowo można było sobie podczas gry dowolnie włączać i wybierać).

Była tylko trochę za prosta. Wystarczyło mieć 1-2 miasta portowe, kilka w głębi lądu, i ekspedycja skupiała się na portach, gdzie czekało kilkadziesiąt armatek :)

02.09.2008 22:21
odpowiedz
Cainoor
186
Mów mi wuju

Bardzo się ciesze, że będzie ten mod. Grałem sporo w Colonization, ale ten fragment jest niestety bardzo prawdziwy:
"Moje wątpliwości dotyczą samej koncepcji gry. O ile zmianę skali rozgrywki i jej większą koncentrację na bardziej przyziemnych sprawach można polubić, to sama natura gry powoduje, że kolejne rozgrywki są do siebie znacznie bardziej podobnie, niż ma to miejsce w Cywilizacji. "

Tak było poprzednio, tak będzie i teraz. Można pograć, odstresować się, ale to Civilization nadal pozostanie na topie :-)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze