Przycisk „Y” wywołuje interakcję z przedmiotami, dzięki czemu możemy między innymi ciskać wielkimi bombami czy nawet wrogami. „B” natomiast może mieć dwojakie zastosowanie, w zależności od naszego wyboru na karcie postaci. Może to być unik lub blok - nie ma możliwości korzystania z obu tych umiejętności naraz. „LB” i „RB” służą do wykonywania potężnych ataków obszarowych, a za pomocą triggerów dokonujemy egzekucji na konających przeciwnikach.
W odróżnieniu od poprzednich części, w Sacred 3 nie podróżujemy po otwartym świecie. Pomiędzy poszczególnymi lokacjami przenosimy się za pomocą mapy, która dodatkowo oferuje informacje dotyczącego sugerowanego poziomu doświadczenia postaci bohatera. Wygląd wszystkich lokacji jest ściśle predefiniowany, co pozwoliło autorom na ich spore zróżnicowanie. Może za wcześnie jeszcze pisać o świetnie zrealizowanych projektach graficznych, ale te kilka dostępnych w wersji prasowej poziomów robi całkiem dobre wrażenie. Lokacje różnią się klimatem i wyglądem. Raz jesteśmy w wielkim, ogarniętym chaosem mieście, by chwilę później trafić na słoneczną plażę, a następnie zawitać w okolice posępnego zniszczonego kościoła wypełnionego zombiakami. Z pewnością są to bardziej zintensyfikowane doznania niż dosyć jednorodne projekty otwartego świata, niemniej czas pokaże czy zaproponowane rozwiązanie spodoba się fanom serii, a przede wszystkim nowym graczom, którzy z poprzednimi dwoma odsłonami nie mieli do tej pory do czynienia.
Przemysław g40 Zamęcki
















