ocena redakcji
6.5
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Recenzja gry Thief - restart kultowej skradanki słabszy od Dishonored

Wszyscy fani składanek czekali na ten dzień – król gatunku powraca. Czy Garrett wciąż jest tak intrygującą postacią w nowej grze Thief? W recenzji przenikamy mrok, by odkryć prawdę.

24 lutego 2014 6.5/10
• strony :12345
Gramy w Thief - mistrz skradanek po przejściach [1/2]

Gramy w Thief - mistrz skradanek po przejściach [1/2] [10:13]

Nie znacie Thiefa? To byłoby dziwne, bo wszystkie części tej legendarnej serii wciąż są nie tylko jednymi z najlepszych skradanek, ale służą też jako przykład świetnie zaprojektowanych poziomów. Po 10 latach Garrett powraca w zupełnie nowym podejściu do lubianej marki, a najnowszy Thief okazuje się być produkcją pozlepianą z wyjątkowo dobrych oraz zaskakująco słabych momentów.

PLUSY:
  • bardziej mobilny, ale wciąż twardo stąpający po ziemi – dobry system poruszania się;
  • kilka naprawdę udanych, mrocznych misji z wieloma sekretami;
  • opcja ustawienia własnego poziomu trudności z paroma wymagającymi opcjami;
  • stosunkowo długa kampania i dodatkowy system wyzwań.
MINUSY:
  • mniej wyrazista fabuła i postać Garretta – gorszy scenariusz, rezygnacja z symboliki;
  • kiepsko zrealizowane Miasto – poszatkowanie na małe lokacje, połączone w kuriozalny sposób;
  • system skradania i zbierania skarbów, który nie daje takiej satysfakcji jak kiedyś;
  • brak znaczących zmian w sztucznej inteligencji;
  • liniowa konstrukcja niektórych map i sytuacji, która zakłóca wrażenie bycia złodziejem;
  • błędy i niedociągnięcia techniczne.

Kilka miesięcy temu w jednym z programów na tvgry.pl straszyłem ekipę z Eidos Montreal nożem kuchennym ze słowami, że dopadnę ich, jeśli zepsują nową odsłonę Thiefa. Ten wątpliwej jakości żart miał na celu pokazanie miłości, jaką żywię do tej serii. Moim zdaniem Złodziej ma jedno z najlepiej zarysowanych uniwersów, w którym nie brakowało oryginalności, stylu, a nawet pewnej mitologii. W dodatku nie stroniące od symbolizmu. Thief miał też świetnego bohatera – Garretta – pokonującego raz po raz własny oportunizm i mizantropię w imię wyższego dobra. Poza tym były to dobrze zaprojektowane produkcje, które potrafiły wciągnąć, przestraszyć, zadziwić i poczuć się prawdziwym „mieszkańcem cieni”. Biorąc pod uwagę to wszystko, podstawowe pytanie nasuwa się samo: czy da się nie zepsuć remake’u kultowej opowieści?

Wspomniałem o niechlubnym incydencie z nożem nie bez przyczyny. Pisząc tę recenzję myślę o nim co jakiś czas, bo mam wrażenie, że będzie mi potrzebny. Nie mogę powiedzieć jednoznacznie, że nowy Thief jest dobry. Czemu Eidos Montreal nie wylądowało kocią modą na czterech łapach?

Siedemnastominutowy zapis rozgrywki w Thief.

Siedemnastominutowy zapis rozgrywki w Thief. [17:39]

Recenzja gry Thief - restart kultowej skradanki słabszy od Dishonored - ilustracja #3

Thief to seria gier o przygodach złodzieja Garretta działającego na terenie fikcyjnego Miasta. Produkcja odznaczyła się świetną mechaniką rozgrywki, w której połączono skradanie, walkę i szukanie skarbów. Wrażenie robiło również wyraziste uniwersum, łączące kilka stylistyk – średniowiecze, industrializm, steampunk i mistycyzm. Nowa odsłona powstała w studiu Eidos Montreal, kojarzonym ze świetnym Deus Ex: Bunt Ludzkości. Warto jednak odnotować, że Thiefa przygotował inny zespół.

Miasto i jego strażnik

Mam tak samo jak ty, miasto moje, a w nim – śpiewali kiedyś Czesław Niemen, a później równie mili panowie ze Wzgórza Ya-Pa 3. Garrett również może powiedzieć o sobie coś takiego, tyle że jego miasto nie nazywa się Warszawa czy Katowice, lecz... Miasto. Ten brak polotu w nazewnictwie metropolii nigdy nie przeszkadzał jej w byciu jednym z moich ulubionych miejsc w grach. Nie inaczej jest w nowym Thiefie, bo zachowało ono wiele ze swoich cech – to posępna mieścina, w której mieszają się przeróżne naleciałości. Tym razem widzimy w nim przede wszystkim klimaty epoki wiktoriańskiej i przemysłowej. Ulice wciąż są pogrążone w mroku i mgle, lecz teraz coraz częściej rozświetlają je latarnie. W domach zainstalowano oświetlenie elektryczne, proste patefony i inne rewolucyjne wynalazki. Gra nie zrezygnowała przy tym z ukłonów w kierunku mistycyzmu – wciąż jesteśmy świadkami wydarzeń co najmniej niepokojących i zdecydowanie paranormalnych. Mówiąc krótko, nowy Thief próbuje być nowym rozdziałem w historii uniwersum i ja to akceptuję. Tym bardziej, że autorzy robią to świadomie, odnoszą się do „starych wierzeń”, a nawet żartują z pewnych aspektów. W jednej ze scenek strażnicy śmieją się ze słowa „taffer”, używanego nagminnie w poprzednich grach. W tej erze przygód Thiefa „taffer” jest niezrozumiałym dla wielu ludzi archaizmem. Jak w tej nowej rzeczywistości odnalazł się Garrett?

Tekst przygotowany na podstawie wersji PC.
inne
Grand Theft Auto IV - recenzja gry

Grand Theft Auto IV - recenzja gry

Tej gry po prostu nie trzeba przedstawiać. Konsolowy hit nareszcie trafia na komputery stacjonarne, niosąc ze sobą zarówno mnóstwo frajdy, jak i sporo uchybień.  recenzja gry

Recenzja gry Sniper Elite III: Afrika - hitlerowcy do piachu!

Recenzja gry Sniper Elite III: Afrika - hitlerowcy do piachu!

Sniper Elite III stara się połączyć elementy skradanki i strzelaniny rzucając nas na mniej znany front II wojny światowej. Sprawdzamy, czy północna Afryka to strzał w dziesiątkę.  recenzja gry

Recenzja gry The Last of Us - niemal doskonały exclusive na PS3

Recenzja gry The Last of Us - niemal doskonały exclusive na PS3

Niebanalni bohaterowie w świecie pełnym przemocy, ale i nadziei na lepszą przyszłość. Niebanalni autorzy ze studia Naughty Dog, czyli jedna z najlepszych ekip tworzących gry na konsole marki PlayStation. Oto exclusive prawie doskonały.  recenzja gry

ocena vs oczekiwania

Według naszych czytelników gra Thief w wersji PC jest rozczarowaniem – oczekiwania przed premierą były wyższe niż aktualna średnia ocena użytkowników.

7.4

ocena czytelników

1758 ocen czytelników

9.2

oczekiwania przed premierą

2299 głosów czytelników

Thief - screen - 2014-03-10 - 278842Thief - screen - 2014-01-27 - 276531Thief - screen - 2014-01-27 - 276530Thief - screen - 2014-01-27 - 276529Thief - screen - 2014-01-27 - 276528Thief - screen - 2014-01-27 - 276527Thief - screen - 2014-01-27 - 276526Thief - screen - 2014-01-27 - 276525Thief - screen - 2014-01-27 - 276524Thief - screen - 2014-01-27 - 276523

komentarze czytelników (398)


szczypiorofixpw  2014-03-01 - 18:32

Przegrałem jak do tej pory 10 godzin i naprawdę dziwię się tym negatywnym komentarzom - jedyne co mnie drażni to wciskanie "E" przy otwieraniu okien, które ciągle się zamykają i brak skoków w dowolnym momencie. Zagrajcie na najtrudniejszym poziomie i pozwiedzajcie miasto, jest sporo misji pobocznych do przejścia. Śmieszą mnie opinie w stylu: włączyłem pograłem 5 minut i eeee beznadziejna ta gierka - bo co? Bo się nie szczela jak w CoDzie?. Jest ogrom skrytek i skarbów do znalezienia, świetny mroczny klimat, super muzyka. Mapy nie są wielkie (niektóre są malutkie ale poszczególne dzielnice miasta są spore, do tego wielopoziomowe) ale mają tyle zakamarków że można dostać zawrotu głowy. Kupcie sobie śrubokręt i nożyk do obrazów - to się przydaje, zwłaszcza śrubokręt - wtedy spora część przejść staje otworem. Owszem, ten Thief jest trochę inny niż poprzednie, to fakt ale jak na razie powinien dostać ode mnie mocne 8,5. Jak trochę więcej ogram to może zmienię zdanie, ale jeśli się to stanie to podejrzewam, że na plus.

Hellmaker  2014-03-01 - 18:50

Sunbeach ---> Tak właśnie myślałem. Dlaczego nie miałem wątpliwości?

wysiak  2014-03-01 - 18:51

możemy o tym gadać tygodniami jeśli masz tylko ochotę, bo wiedzę mam szeroką Oby tylko nie az tak szeroką, jak twoja wiedza na tamat kina, bo wtedy przerwy na obiad nie starczy....:D

jakhis  2014-03-01 - 23:01

@szczypiorofixpw o to to to;) Lepiej bym nie powiedział, a umiem;)

Hellmaker  2014-03-01 - 23:10

wysiak ---> "znajomych uczonych czy archeologów" - a nawet koleżankę w Onecie i kolegę redaktora w Benchmark.pl! Ci to dopiero "wiedzą takie rzeczy jakie mało kto wie"!

Sunbeach  2014-03-03 - 01:49

Hellmaker i wysiak - jak już mówiłem dużo wcześniej, nie ma problemu i możemy się spotkać by pogadać na osobności i zobaczyć kto z nas jest normalny a kto nie :P Hellmaker - nie miałeś wątpliwości, bo mało wiesz i ja ci wytłumaczyłem, ale tylko delikatnie o co chodzi z "życiem wewnątrz ziemi". To jest akurat rzecz która jest niepewna chociaż są na to małe dowody, ale są rzeczy równie bardziej niesamowite na które są już mega dowody, ale nie mówi się o tym oficjalnie :) Co do znajomych których mam (mój brat znajomą w Onecie, ja kumpla z Benchamarku i znajomych uczonych i archeologów) to widzisz coś w tym dziwnego? Bo ja nie :) Mam jeszcze rodzinę w Grecji i Australii i jak chcesz to mogę załatwić ci tanie i piękne wakacje! :) Nie ma problemu. No tak ale takie są czasy że każdy myśli że wszystko to ściema hehe. A jednak nie do końca i nie zawsze! wysiak - co do ciebie to ty na 100% masz lepszą wiedzę na temat kina hehe, możemy gdzieś pogadać na priv i zaczniemy wymieniać filmy, aktorów, reżyserów itd. i zobaczmy kto jest lepszy, nie ma problemu men :) Tylko bez włoskich nurtów, surrealizmu i innych pierdół bo to ma tyle z kinem wspólnego ile nowe Porsche z Trabantem :D Mamy 21 wiek ...

wysiak  2014-03-03 - 10:15

Sunbeach --> Alez absolutnie nie watpie w twoja wielka wiedze na temat kina, na pewno masz tez wielka wiedze na temat muzyki, bo sluchales wszystkich plyt Justina Biebera i Miley Cyrus, i to ci wystarczy. Bo przeciez nie bedziesz sluchal jakiegos rocka z lat 70tych, toz to muzyka dla dziadkow, mamy w koncu 21 wiek, kurde - a tym bardziej jakiegos jazzu dla pokreconych artystow, rapu dla gangsterow, czy jakiejs muzyki klasycznej. Przeciez te pierdoly maja tyle wspolnego z muzyka, co Porsche z trabantem, co nie?

Mephistopheles  2014-03-03 - 14:03

Mnie najbardziej zastanawia, jakim cudem Sunbeachowi udało się obejrzeć te wszystkie filmy Scorsese. Przecież sam jego debiut (Who's That Knocking at My Door) to rocznik 1967. I w dodatku jeszcze czarno-biały.

Sunbeach  2014-03-03 - 19:22

wysiak - WOW ale teraz jesteś asior bo niby odkryłeś moje przesłanie czego słucham i co lubię i w czym jestem dobry i w czym się znam :) Odpowiadam cieciu tylko na twoje śmieszące mnie posty. Nigdzie nie napisałem że starych rzeczy też nie oglądam czy nie słucham i z 21 wiekiem to widocznie nie zrozumiałeś o co mi chodziło, ale nieważne. Widocznie nie ten pułap intelektualny dla ciebie :) Co do muzyki to akurat tutaj słucham bardziej nowoczesnych brzmień chociaż od ok 15 lat, bo jest to Trance czyli Armin Van Buuren - najlepszy DJ świata jeśli w ogóle coś ci to mówi i wielu jemu podobnych producentów. Wiadomo jak nieraz się usłyszy coś ciekawego z innego stylu to wjeżdża. Ale Justin Bieber czy Miley eeee nieee to już jest kaszana raczej skierowana do 15-20 lat. Mephistopheles - akurat filmy Scorsese wszystkie widziałem, bo jeśli podobały mi się jego dwa no to zobaczyłem wszystkie i znam jego twórczość. Filmy to akurat i starocie i nowości :) Mega szkoda przy okazji że wczoraj Wilk nic nie dostał! Oglądałem do 6 rano i było fajnie, ale zawód z Wilkiem.

.:Jj:.  2014-03-03 - 19:24

Meph, wysiak- nie zachowujcie się jak pelikany... Trance

Mephistopheles  2014-03-03 - 19:30

Filmy to akurat i starocie i nowości No ale przecież mamy 21 wiek, a nie czasy Charliego Chaplina kurde. Następny absurd po stwierdzeniu, że filmowy surrealizm ma tyle z kinem wspólnego ile nowe Porsche z Trabantem, ale już Lynch, znany przede wszystkim z surrealizmu, jest OK. [388] To się play-along nazywa. Bez niego nie powstałoby pięć części wątku o niebocentryzmie.

Hellmaker  2014-03-03 - 20:00

wysiak ---> Po lekturze wątków o niebocentryzmie człowiek mógłby pomyśleć, że zapas idiotów się wyczerpał. A tu taka niespodzianka. Wywabiliśmy jeszcze jednego :)

Lothers  2014-03-04 - 09:15

Dobra, trochę pograłem (prolog + kilka misji) - w żaden sposób Thief nie jest gorszy od Dishonored, jedynie lepszy. Lepszy klimat, atmosfera, wykonanie. Myślałem, że będzie gorzej, a jest całkiem nienajgorzej ;) Mówię to jako weteran serii (po kilkanaście przejść każdej z poprzednich części). Kilka rzeczy mogli zrobić lepiej (np. poprawić fatalne AI i bardzo przeciętny scenariusz) ale klimat złodzieja jest i bardzo fajnie się kradnie :) Oczywiście wyłączyłem wszystkie ułatwienia zanim w ogóle zacząłem grać, więc nie wiem jakie są (wiem że wszystko można podświetlić, itp. - zresztą widziałem gameplaye z włączonymi - nie wyobrażam sobie jak można tak grać) wyłączyłem focus, nie włączałem dodatkowych utrudnień poza klasycznym zestawem strzał, gram na hard - nie jest tak trudno), myślę, że można wycisnąć więcej z tej gry i zamierzam to zrobić. Ogólnie po kiepskich recenzjach jestem umiarkowanie-pozytywnie rozczarowany, niemniej rzucają się w oczy nadmierne uproszczenia, jednak czasami łatwo przymknąć na nie oko. Zbyt liniowe misje i miejscami prowadzenie po sznurku to największa wada. Nie przekonuje mnie też jakość udźwiękowienia, pamiętając fenomelne pierwsze 2 części.

Sunbeach  2014-03-05 - 01:30

Mephistopheles - hehe nie bądź śmieszny, myślisz że jak ktoś myśli o Lynchu to myśli o tym że on tworzy surrealizm i to jest dla tego kogoś ważne? Zejdź na ziemię men :) I widzę że z Trabantem i Porsche też nie skapowałeś ;) Chodzi o to że jak ktoś mówi o kinie i o nim myśli to raczej tylko o gatunkach filmowych i tego typu sprawach a nie o surrealizmie i takich bzdetach :) Może ty w teatrze pracujesz albo nie wiem hehe. Hellmaker - widzę że moje wypowiedzi które są dużo mądrzejsze i jaśniejsze od twoich nadal cię nie przekonały.. tak jak już mówiłem gdzie się spotykamy, bo jestem ciekaw ciebie? :) Ale ty powiesz nie bo.. haha bo jesteś młokosem stary i się boisz na maxa :P

Kiss  2014-03-05 - 02:17

"wysiak - WOW ale teraz jesteś asior bo niby odkryłeś moje przesłanie czego słucham i co lubię i w czym jestem dobry i w czym się znam " Problem z wysiakiem polega na tym, ze on po ilości małych liter w zdaniu wyczuje jakie masz glosniki/słuchawki i jeszcze ci wytłumaczy dlaczego bez takich za 10000zl nie da się grac, nie da się nawet windowsa z przyjemnoscia odpalić. W Thiefa nie gralem wiec w dyskusje nie wejde;)

Mephistopheles  2014-03-05 - 07:48

myślisz że jak ktoś myśli o Lynchu to myśli o tym że on tworzy surrealizm Oczywiście, skoro najbardziej znane filmy Lyncha wpisują się w surrealizm (nawet serial Twin Peaks o to zahacza). To nie jest jakaś wielka tajemnica. A może po obejrzeniu takiego Mulholland Drive czy Lost Highway twoją jedyną reakcją było "yyyyy..... nie rozumię 3/10"? Chodzi o to że jak ktoś mówi o kinie i o nim myśli to raczej tylko o gatunkach filmowych i tego typu sprawach a nie o surrealizmie i takich bzdetach Już wcześniej przyznałeś, że jesteś typowym, mainstreamowym pożeraczem popcornu, więc nie dziwię się, że akurat ty nie masz pojęcia o takich rzeczach. Ale mógłbyś zachować resztki przyzwoitości i nie wypowiadać się przynajmniej w kwestiach, o których nie masz pojęcia.

Hopas  2014-03-06 - 10:13

Zgadzam się z pojedynczymi kwestiami tej recenzji. Np. tym że faktycznie strzał wodnych się prawie nie używa, bo w domach jest więcej oświetlenia elektyrcznego niż pochodni i tym że mapa jest bezsensownie poszatkowana na miliony kawałków. Nie mniej ja grze daje 9/10. Jest fajnie zrobiona, śliczna graficznie, dobrze oddane skradanie się które wcale nie jest tak łatwe jak się wydaje. Fakt ze zamiast łyżeczek i strzykawek mogłyby być po prostu złote monety albo puchary do wina i inne, ale to już jest zwykłe czepialstwo. Mini misje są "osom" bo są fajnym przerywnikiem i mają osobną liste achivementów. Do tego uważam że nie jest wyczynem przejść skradankę mając note "Predator" albo "opportunist". Dlatego, drogi Szymonie Lieber'cie. Przejdz gre na poziomie "Master" z oceną "Ghost" i powiedz że gra jest łatwa. A co do porównania Strangera że Dishonored był lepszy. Dishonored był grą która miała potencjał, ale była cholernie krótka i nawet na najwyższym poziomie trudności była zajebiście łatwa do przejścia jako "ghost". Nie miał w sobie prawie kszty nowości nie licząc faktu że był Steampunkiem. Jedyne tak naprawde IMHO zasługuje na krytykę to fakt że Garret rzeczywiście mniej g ...

7.5

Thermometrr  2014-03-06 - 15:47

Czekałem na tą grę dość długo, oczekiwałem świetnej skradanki i po części to dostałem. Wielki fanem serii Thief nazwać mnie nie można, do tej pory grałem jedynie w Deadly Shadows. Po negatywnych ocenach graczy rozmyślałem czy jest sens kupna tej gry - może lepiej jednak poczekać? Nie wytrzymałem jednak długo, grę kupiłem i powiem szczerze, że nie żałuję. Graficznie wygląda dobrze, nie jestem wybredny, jak dla mnie jest jak najbardziej ok. Sama optymalizacja też stoi na dobrym poziomie, na moim dwuletnim sprzęcie na prawie maksymalnych ustawieniach gra chodzi płynnie. IMO plusem jest także muzyka, która świetnie buduje klimat. Wiele o grze niestety powiedzieć nie mogę, jestem w początkowym etapie. Jednak już po tych dwóch godzinkach grania strasznie w oczy rzuca się inteligencja przeciwników, bez problemu można ukraść puchar, na który patrzy się NPC nie zostając przy tym wykrytym. Do tego ścieżki, przeciwnicy chodzą w kółko - można po prostu chodzić za nimi, oni i tak nie spostrzegą się, że ktoś jest w ich otoczeniu. Niestety, sztuczna inteligencja w tej grze jest na niskim poziomie, szkoda. Niemniej jednak gra mi się całkiem przyjemnie, nawet pomimo tych wad odnośnie przeciwnikó ...

Divives  2014-03-11 - 17:10

Sunbeach mówisz że masz wiedzę szeroką tylko zapomniałeś dodać o której planecie, bo z naszej raczej nie pochodzisz (co de facto jest pierwszym dowodem na istnienie życia pozaziemskiego). Thief w porządku jak na razie, na pewno nie żałuje wydanych pieniędzy.

Sunbeach  2014-03-12 - 17:07

Divives - next gimbusik jesteś jak to mówią? Skąd masz takie przypuszczenia kim jestem? Bardzo chętnie cie wysłucham :D Co do Thiefa się zgadzam, gierka doskonała i też kasy nie żałuję :) Teraz dodatek do Diablo 3!