The Bureau: XCOM Declassified Recenzja gry

Recenzja gry 20 sierpnia 2013, 10:11

autor: Krystian Smoszna

Fan black metalu i szeroko rozumianych gier akcji. Kocha Dooma miłością prawdziwą.

Recenzja gry The Bureau: XCOM Declassified - UFO bliżej Mass Effect

Najnowsza gra 2K Marin powstawała w bólach. Tym bardziej cieszy, że The Bureau to solidna taktyczna strzelanina, która stanowi przystawkę przed kapitalnie zapowiadającą się jesienią.

Recenzja powstała na bazie wersji PC. Dotyczy również wersji X360, PS3

PLUSY:
  1. udany początek kampanii;
  2. niełatwe starcia, walory taktyczne;
  3. cztery stopnie trudności;
  4. zmusza do działania w grupie;
  5. zróżnicowane, ładne lokacje;
  6. przyjemna oprawa graficzna i muzyczna;
  7. świetny klimat.
MINUSY:
  1. niedopracowany interfejs;
  2. zachowanie kompanów;
  3. przekombinowany finał;
  4. trochę za krótka.

Studio 2K Marin długo pracowało na to, by do jego najnowszego dzieła podchodzić jak do jeża. Niepokojem napawały wieści o licznych przeobrażeniach – na przestrzeni ostatnich lat twórcy mocno eksperymentowali nie tylko z ogólną koncepcją gry, ale też z jej mechaniką, sukcesywnie wyrzucając do kosza nietrafione ich zdaniem pomysły. W rezultacie od pierwszoosobowej strzelaniny, kojarzącej się z BioShockiem, przeszli do taktycznego shootera łudząco podobnego do Mass Effecta, z akcją oglądaną zza pleców głównego bohatera. Co znamienne, mimo tych licznych i nierzadko radykalnych zmian The Bureau w swej finalnej postaci robi dobre wrażenie. Można się wręcz zdziwić, że produkt ten zrodził się w tak wielkich męczarniach.

The Bureau: XCOM Declassified - pierwsze misje

The Bureau: XCOM Declassified - pierwsze misje [12:13]

Nowy XCOM przychodził na świat w bólach. Jednak w końcu dostaliśmy taktyczną strzelankę od 2k Marin. Gra może bardzo wyróżnia się na tle serii, ale mimo to czaruje i potrafi wciągnąć. To tego stanowi nie lada wyzwanie.

Gra opowiada o inwazji kosmitów, którzy w 1962 roku znienacka zaatakowali Amerykę i szybko osiągnęli przytłaczającą przewagę nad jej obrońcami. Tytułowe Biuro to oczywiście nic innego jak znana już doskonale organizacja XCOM, która w chwili rozpoczęcia zmagań posiada maleńką bazę położoną gdzieś w Stanach Zjednoczonych i ambitny plan przeciwstawienia się bezwzględnemu okupantowi. Ziemianie mocno odstają technologicznie od swych wrogów, dlatego z początku polegają wyłącznie na broni palnej, pamiętającej jeszcze fronty II wojny światowej. Dopiero później, gdy do pracy zostają zaangażowani zgromadzeni w placówce naukowcy, Carter zaczyna korzystać ze środków zagłady przywiezionych przez obcych.

Carter i jego koledzy z czasem dostają dostęp do broni obcych. - 2013-08-20
Carter i jego koledzy z czasem dostają dostęp do broni obcych.

Bez zbędnego pośpiechu całą kampanię da się ukończyć w dwanaście godzin i nie biorę tu pod uwagę wyłącznie głównego wątku, ale również zadania poboczne. Trudno nazwać ten wynik satysfakcjonującym i między bajki trzeba włożyć zapewnienia autorów, że w rzeczywistości jest inaczej – gra okazuje się zdecydowanie zbyt krótka. Sama intryga na początku wydaje się całkiem niezła, ale wyraźnie przekombinowany finał wywołuje mieszane uczucia. Wszystko dzieje się w ekspresowym tempie, sugerowany w znajdowanych notatkach upływ czasu jest praktycznie niezauważalny, toteż trudno pozbyć się wrażenia, że po druzgoczącej porażce w pierwszej fazie ataku ludzie podnoszą się z kolan i przechodzą do ofensywy w kilkanaście dni. Na same działania Biura też trzeba patrzeć z przymrużeniem oka, bo nie wydaje się – uwaga, teraz będzie potężny spojler – by tak niewielka i na dodatek zacofana technologicznie placówka była w stanie skonstruować działający statek kosmiczny, następnie bez przeszkód przedostać się na terytorium wroga i w równie wykwintnym co w Dniu Niepodległości stylu zadać decydujący cios agresorom. Od pewnego momentu to wszystko po prostu przestaje się trzymać kupy.

Recenzja gry The Bureau: XCOM Declassified - UFO bliżej Mass Effect - ilustracja #3

Porównania do Mass Effecta nie wzięły się znikąd – gra jest wzorową kalką produktu BioWare. Mamy tu charyzmatycznego protagonistę ratującego świat, fabułę opierającą się na motywie inwazji obcej cywilizacji, starcia oglądane z perspektywy trzeciej osoby, opcję wydawania rozkazów dwóm podkomendnym, a nawet identyczne koło dialogowe, pojawiające się na ekranie za każdym razem, gdy możemy z kimś dłużej porozmawiać. Festiwal rozwiązań rodem z przygód Sheparda zamyka prosty system rozwoju postaci oraz pewna swoboda w wyborze kolejnych misji.

Recenzja gry Assassin's Creed: The Ezio Collection - mało zmian w znanej trylogii
Recenzja gry Assassin's Creed: The Ezio Collection - mało zmian w znanej trylogii

Recenzja gry

Trylogia przygód Ezio Auditore da Firenze to według wielu graczy najlepszy okres w dziejach serii Assassin's Creed. W związku z tym Ubisoft postanowił przygotować kompilację, której zadaniem jest wypełnienie luki wydawniczej w swoim jesiennym katalogu.

Recenzja gry Dishonored 2 - świetny sequel, który mógłby być jeszcze lepszy
Recenzja gry Dishonored 2 - świetny sequel, który mógłby być jeszcze lepszy

Recenzja gry

Dishonored 2 to sequel bezpieczny. Bazujący na sprawdzonej formule, nie wprowadzający rewolucji w mechanice rozgrywki, ale też oferujący drobne nowości. Szkoda tylko niewykorzystanego potencjału w kwestii fabuły.

Recenzja gry Watch Dogs 2 – nieślubne dziecko seriali Mr. Robot i Silicon Valley
Recenzja gry Watch Dogs 2 – nieślubne dziecko seriali Mr. Robot i Silicon Valley

Recenzja gry

Z deszczowego Chicago przenosimy się do skąpanego w słońcu San Francisco. Zamiast mściciela Lisa, dostajemy haktywistę Retr0. Czy zmiana atmosfery gry wyszła serii Watch Dogs na lepsze?

Komentarze Czytelników (29)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
20.08.2013 10:39
Sethlan
62
Oorah!

Spodziewalem sie czegos wiecej. Szczegolnie, ze ten minus: "Troche za krotka" - szczerze mnie zaniepokoil.

20.08.2013 11:08
odpowiedz
Lukas172
14
Generał

Jedna z najwyższych ocen w sieci. Gra zbiera raczej marne noty. Nie mniej zabieram się za czytanie

No cóż chyba sobie odpuszczę ten tytuł. Za duże podobieństwo do Mass Effect

20.08.2013 11:12
odpowiedz
karvimaga
76
Generał

Na zagranicznych stronach oceny

destructoid 4,5\10

gameradar 3\5

gamespot 6\10

Marnie to wygląda.

20.08.2013 11:15
odpowiedz
Kąsacz
17
Pretorianin

eurogamer.pl dał 8 - od dawna sugeruję się ich ocenami i jeszcze się nie zawiodłem :)

20.08.2013 11:18
odpowiedz
Vader25
44
Generał

Kąsacz -Ostatnio lecą od nich same 7-9 więc trochę stracili w moich oczach.

20.08.2013 11:20
odpowiedz
antoniio
30
Chorąży

Cóż szkoda że tak wyszło, że zmarnowany został ten potencjał z klimatem z zimnej wojny.
Fabuła skoro jest słaba to chyba największy minus, a właśnie ta szykowała się ciekawie chociaż moim zdaniem w porównaniu do Blacklist jest słabsze, a Saints Row 4-lepsze
Pisząc tego posta chciałem tylko wyrazić swoją opinię i nie miałem zamiaru obrażać niczyich przekonań co do tych gier jeśli masz inne zdanie-napisz tylko nie obrażaj ;)

20.08.2013 11:47
odpowiedz
A.l.e.X
94
Alekde

Jedno pytanie U.V. ile faktycznie zajmuje przejście tej gry bo niektórzy napisali że niecałe 5 godzin. Grę co prawda już kupiłem, ale przynajmniej będę wiedział na czym stoję, czy te 12 godzin to granie na normalny, trudnym poziomie bez powtarzania, czy zliczyłeś też wszystkie powtórki, zgony itc.

20.08.2013 11:53
odpowiedz
Dariusxq
47
Forumowy Prowokator

Recenzenci jakoś dziwnie zawyżają czas przejścia gry, dlatego to co oni podają dziele przez dwa i zaokrąglam w górę. Takie CD-Action podało że DMC da sie przejść w 13 godzin, a sam przeszedłem w niecałe 7 :P Takie przekłady można mnożyć.

20.08.2013 12:52
odpowiedz
U.V. Impaler
146
Hurt me plenty

11 godzin, 44 minuty na trzecim poziomie trudności. Zrobilem wszystkie zadania poboczne. 5 godzin to IMO za mało na główny wątek, pierwsza misja zabiera około 40 minut.

20.08.2013 13:59
odpowiedz
Killing232
17
Chorąży

Jak walniesz speedruna to i pewnie w 5 godzin przejdziesz, jak grasz po to by się bawić, wgłębiasz się w fabułę i cieszysz się grą to oczywiste że wtedy zejdzie ci dłużej. Wszystko zależy od stylu gry.

20.08.2013 14:15
odpowiedz
A.l.e.X
94
Alekde

--->Killing232 - to jest przecież oczywiste, chodziło mi o to że recenzenci często grają w poziomie niskim, lub normalnym w miarę szybko, bo to jest ich praca, delektować to mogą się grami w domu (o ile jeszcze mają na to ochotę), niektórzy napisali o kilku godzinach gry, nie kilkunastu, twórcy zapewniali grubo ponad 20.

--->UVI. dziękuję za konkretną odpowiedź, w sumie to nie jest tak źle.

20.08.2013 15:29
odpowiedz
TobiAlex
106
Senator

Dariusxq nieprawda, bo wszystko zależy od tego jak grają. Taki Dishonored, mam ponad 17h na liczniku a jestem bodajże w 5 misji. DmC co prawda nie ukończyłem, ale już teraz mam 6h na liczniku a kończyłem bodajże w 8 misji. Wiesz, jak ktoś leci łeb na szyję, to grę przejdzie szybko, ale co to za przejście? Fallouta 1 można przejść w 12 minut...

20.08.2013 15:37
odpowiedz
SpecShadow
39
wiZARD of OZ

To co wy robicie? Zwijacie do paska Alt+Tab i idziecie gdzieś na miasto?
Również napawam się grami (bez pośpiechu) ale serio aż tyle? Chyba częściowo przesypialiście na klawie bo innego wytłumaczenia nie widzę.

Wracając do recenzji - nawet nie trzeba wytykać tytułowi podczepianie się pod znaną markę by go zrównać z ziemią.

Wracam grać w UFO:Aftermatch.

20.08.2013 15:56
odpowiedz
Kamil950
70
Konsul

@ixi24 - Nie uważasz, że ze sprzedawaniem The Sims 3 Starter Pack za ok. 25 zł KUP TERAZ na allegro (lub ok. 15 w licytacji) prawdopodobnie z obecnego Humble Origin Bundle w cenie wyższej od tego całego pakietu (chyba mniej niż 16 zł za pełny pakiet razem z Simsami i BF3, a oprócz tego jest wiele innych gier) jest coś nie tak?

20.08.2013 16:10
odpowiedz
TobiAlex
106
Senator

SpecShadow zwiedzamy każdy zakamarek, zaglądamy w każdą dziurę, obserwujemy każdego wroga... uderzamy po cichu i znienacka, znajdujemy każdą znajdźkę.

20.08.2013 19:06
odpowiedz
gothmok
141
Generał

Widać gra jest bezczelnie zrobiona pod DLC i wyciągania kasy dodatkowej jeżeli jest taka krótka. Już samo nawiązanie do mass effect przekreśla dla mnie tą gra. Ciesze się że preoder anulowałem.

20.08.2013 19:17
odpowiedz
Dariusxq
47
Forumowy Prowokator

@TobiAlex Boże ale mam z ciebie beke :D Call of Duty tez przechodzisz w 20 godzin?

20.08.2013 19:36
odpowiedz
TobiAlex
106
Senator

Dariusxq bekę to ja mam z ciebie już od dawna... Nie, CoD niestety choćbym się posrał to nie da się w tyle przejść.

20.08.2013 23:58
odpowiedz
piotreksik23
78
Konsul

Bardzo fajnie, że szanujecie czytelników i doskonale oznaczacie te spojlery, bo nie każdy to robi.

21.08.2013 07:10
odpowiedz
U.V. Impaler
146
Hurt me plenty

W tej grze jest sporo treści dodatkowej w postaci dokumentów, nagrań audio itd. Odszukanie ich, odczytanie i wysłuchanie, też zabiera czas. Gra z pewnością nie jest tak krótka jak sugerują niektórzy, ale też między bajki można włożyć zapewnienia autorów o 10-15 h głównego wątku i równie długiej zawartości dodatkowej. Misje poboczne to zabawa na 10-20 minut, a jest ich tyle, co kot napłakał.

21.08.2013 07:27
odpowiedz
RaQman
57
Bad Sector

Mam nadzieje że nie zawiedzie mnie ta gra... źle bym się z tym czuł.

21.08.2013 07:52
odpowiedz
victripius
82
Joker

Szkoda, bo jest tylko nieźle, a mogło być o wiele lepiej. Mimo wszystko fani XCOMa na pewno zagrają - zlepek różnych gier (ME i AC) nie za bardzo mi odpowiada, ale za to klimat i oprawa wizualna robią wrażenie :)

21.08.2013 09:44
odpowiedz
Naczelnyk
130
Witch Hunter

Generalnie -pomimo dosyć częstej ich krytyki z mojej strony - muszę przyznać, że krajowi recenzenci są o niebo lepsi od zachodnich.

23.08.2013 10:16
odpowiedz
Stra Moldas
92
Wujek Samo Stra

Szkoda tylko, że towarzysze nie mają tej charyzmy...

25.08.2013 11:49
odpowiedz
A.l.e.X
94
Alekde

Napisze moje wrażenie z grania już 16 godzin w XCOM (nie skończyłem), nie wiem jak jest daleko do końca, mimo wszystko 16 godzin gry, to już można sobie jakieś zdanie wyrobić.

Po uruchomieniu i w początkowej fazie gry naprawdę gra wydaje się bardzo przeciętna, jednak już po dotarciu do naszego biura wszystko nabiera niezłego przyśpieszenia. Po pierwsze mamy jakąś małą kontrole nad naszym zespołem (możemy ich rekrutować i wybrać im imiona oraz zmienić kolorystykę ubrań) Rozwój postaci jest poprzez dodawanie umiejętności klasowych. Nasz główny bohater może mieć poziom 10, pozostali mogą rozwijać się do poziomu 5.

Cała gra jest filmowa, i mocno taktyczna. Jestem naprawdę zaskoczony tym, że to nie jest zwykły shooter jak Mass Effect, tutaj bez pomocy zespołu taktycznego ich przemieszczania, oraz używania ich umiejętności ginie się naprawdę szybko. Poza tym komputer nie ma litości i od początku możemy spotkać Mutona, czy Sectopoda, a walka z nimi na początkowych etapach gry to koszmar.

Ogólnie po pograniu tych 16 godzin (gry jeszcze nie skończyłem) mogę powiedzieć, że całkowicie zmieniło się moje podejście do niej samej. Od jęku zawodu poprzez umiarkowany zachwyt.

Gra ma też świetną grafikę, całe dobrodziejstwo DX11 z tessellacją oraz PhysX, uruchomienie tej gry w DX11 to gwarancja obcowania z produktem graficznym najwyższej klasy. Lata 60 i zaokrąglone pojazdy, czy urządzenia, styl artystyczny też jest z najwyższej półki.

Dobór głosów, dubbing oraz muzyka to samo.

Ogólnie jakby miał ocenić grę szczątkowo nie znając jej jeszcze końca i fabularnego zakończenia to:
Grafika 9.5/10
Muzyka i dźwięk 9/10
Grywalność : od początkowej 4 do obecnej 8
Fabuła i filmowość : 8

Myślę, że albo recenzenci innych portali gry nie skończyli (początek jest bardzo przeciętny), albo po prostu za mocno chcieli aby gra była XCOMem. Mimo tego że gra jest shooterem to jest shooterem taktycznym o kilka klas lepiej przygotowanym niż odsłony Mass Effectu 2, czy 3.

To absolutnie nie jest słaba gra jak sugerują recenzje, warto dać jej szanse i samemu sprawdzić.

26.08.2013 22:58
odpowiedz
kęsik
60
Legend

Gra ma też świetną grafikę, całe dobrodziejstwo DX11 z tessellacją oraz PhysX, uruchomienie tej gry w DX11 to gwarancja obcowania z produktem graficznym najwyższej klasy.

Weź skończ pisać te swoje głupoty, bo jak to człowiek czyta to się za głowę łapie. Produktem graficznym najwyższej klasy? WTF?! Taką "najwyższą klasę" to gry prezentowały w 2008. Gra technologicznie wygląda brzydko, bardzo brzydko. Niektóre tekstury jak z PS2. PhysX? Może i robi jakąś różnicę, ale ta różnica nie jest warta spadku 30 klatek w grze. Oprawa artystyczna i specyficzne filtry trochę ratują sprawę ale nie przykrywają w całości braków technologicznych. Jak na UE to jest mocno poniżej przeciętnej.

Napisze moje wrażenie z grania już 16 godzin w XCOM (nie skończyłem)

Nie wiem co ty tam robisz. Ja gram niecałe 6h i jestem w połowie...

26.08.2013 23:04
odpowiedz
Lukas172
14
Generał

Z Alexem to jest ten problem, że jakakolwiek nowa gra by nie wyszła to będzie ona wykorzystywać dobrodziejstwa dx11 i będzie to produkt graficzny najwyżej klasy. Skoro Colonial Marines wg. niego wygląda świetnie to chyba mówi samo za siebie.

Cóż jeśli chodzi o mnie XCOM jest po prostu średniakiem z przestarzałą oprawą i topornym, banalnym gameplayem

27.08.2013 12:12
odpowiedz
TobiAlex
106
Senator

kęsik bo są osoby, które potrafią sobie grafikę zmodyfikować, szczególnie jak coś działa np. w UE, gdzie producent często zostawia średnie ustawienia (pewnie ma to związek z konsolami) a często można wyciągnąć z danej gry więcej. I zgadzam się z Alexem, że zarówno The Bureau jak i nowy Alien mogą wyglądać świetnie. I please, nie pisz tylko tekstu w stylu "w dupie to mam, że można coś w pliku modyfikować". Więc od razu ci napiszę, że w dupie to mam jak tak napiszesz, nie po to się gra na kompie, żeby tylko grać (od tego są konsole). A odnośnie długości gry. Wiesz, jak ktoś zapierdala tylko po to, aby odhaczyć kolejną grę to się nie dziwię. Często to piszę, ale będę pisał zawsze - Fallouta można przejść w 12 minut. Tylko co z tego?

28.07.2014 01:43
odpowiedz
Nolifer
87
The Highest

Ostatnio gra było w bundlu, toteż będę miał okazję bliżej się jej przyjrzeć. Miejscówki i klimat wydają się całkiem okej, boli tylko zbyt krótki czas gry, ale przy moim powolnym trybie grania i zaglądania w każdy kąt pewnie troszkę dłużej mi to zajmie. :)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze