ocena redakcji
7.5
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Recenzja gry Painkiller: Hell & Damnation - remake na poziomie

Remake pierwszej gry z serii Painkiller miał być ostatnią deską ratunku dla tej podupadającej przez lata marki. Czy Polakom ze studia The Farm 51 udało się sprostać zadaniu?

4 listopada 2012 7.5/10
• strony :12
PLUSY:
  • różnorodność lokacji;
  • bogaty arsenał;
  • bestiariusz oraz walki z bossami;
  • tryb multiplayer;
  • klimat.
MINUSY:
  • mała liczba poziomów;
  • słabiutka sztuczna inteligencja przeciwników;
  • słaba animacja postaci;
  • na dłuższą metę może nudzić.

W czasach, kiedy w gatunku FPS-ów prym wiodą marki pokroju Call of Duty oraz Battlefielda, zdecydowanie brakuje na rynku produkcji będących pełnokrwistymi strzelankami, czerpiącymi garściami z rozwiązań proponowanych przez takie tytuły jak Quake, Doom czy Wolfenstein 3D. Dlatego też Painkiller: Hell & Damnation, czyli odświeżona wersja pierwowzoru, wydaje się idealną odskocznią od współczesnych gier akcji wypełnionych po brzegi skryptami mającymi gwarantować jak największą widowiskowość. Bo czy może być coś lepszego po ciężkim, stresującym dniu niż usadowienie się wygodnie przed ekranem monitora i oddanie eksterminacji setek przeciwników?

Już na wstępie śmiało mogę stwierdzić, że remake zrobiony przez pracowników polskiego studia The Farm 51 jest najlepszym Painkillerem od czasu wydania dodatku Batlle Out of Hell w 2004 roku. To, co cieszy najbardziej, to solidne podejście do tworzenia odświeżonej wersji – producenci postanowili nie iść na łatwiznę i opracowali Painkiller Hell & Damnation od podstaw, rezygnując z wysłużonego już silnika PAIN na rzecz nie mniej wyeksploatowanego, ale zdecydowanie lepszego Unreal Engine 3.0. Dodać jeszcze należy, że nie mamy do czynienia tylko i wyłącznie z kalką pierwowzoru, ponieważ kilka elementów doczekało się mniejszych bądź większych zmian.

Na pierwszy ogień poszła rzecz najmniej istotna w tego typu grach, czyli fabuła. Oczywiście ponownie wcielamy się w Daniela Garnera, który wraz z żoną zginął w wypadku samochodowym. Niestety za życia był on człowiekiem zdecydowanie złym, wskutek czego po śmierci nie trafił za swą połowicą do nieba, choć ominęło go też wieczne potępienie w piekle. Błąkając się jako zagubiona dusza gdzieś w zaświatach, odarty ze wszelkiej nadziei na ponowne spotkanie z miłością swego życia, w końcu zostaje odnaleziony przez samą Śmierć, która zleca mu zadanie najwyższej rangi – zebranie siedmiu legionów dusz demonów, w zamian za co Daniel zyska odkupienie i możliwość wstąpienia do raju.

Grę podobnie jak pierwowzór zaczynamy na cmentarzu. Jednak wraz z postępami w fabule zauważamy coraz większe zmiany w lokacjach. Przede wszystkim Painkiller: Hell & Damnation łączy w tej kwestii pierwowzór oraz wspominany wcześniej dodatku Batlle Out of Hell. Odwiedzamy różnorodne miejsca, a są to m.in. smutne miasteczko czy sierociniec, a także nieco zmodyfikowana stacja kolejowa i katedra. Niestety w nowej wersji zabrakło kilku ciekawych poziomów z „jedynki”, a mianowicie bazy wojskowej, miasta na wodzie czy mojego osobistego numeru jeden, czyli Piekła. Mimo to nie można dostępnym terenom odmówić klimatu i muszę przyznać, że będąc w sierocińcu, czułem się bardzo nieswojo, a wrażenie to nie opuszczało mnie nawet wtedy, kiedy skupiałem się głównie na eksterminowaniu hord demonów. Największa bolączką odświeżonego Painkillera jest jednak mała ilość etapów – na każdy z czterech rozdziałów przypada ich po trzy lub cztery, co przekłada się na krótki czas zabawy. Na średnim poziomie trudności ukończenie przygody Daniela Garnera zajęło mi cztery godziny. Przynajmniej pod tym względem remake jest zgodny z trendami wytyczonymi przez współczesne FPS-y.

Na naszej drodze ku odkupieniu eliminujemy ogromne ilości wszelkiej maści demonicznego plugastwa. Poczynając od zwykłych szkieletów, poprzez wiedźmy, potępione dzieci, a kończąc na bestiach przypominających wyposażone w wielki tasak, olbrzymie, spasione i łyse cherubiny. Trzeba przyznać, że bestiariusz w Painkillerze zawsze robił wrażenie i tak samo jest i tym razem. Swoistą wisienką na torcie, a zarazem jedną z najbardziej charakterystycznych cech serii były i są starcia z ogromnymi bossami na koniec każdego z rozdziałów. Tych do ubicia mamy czterech, z czego trzech jest dobrze znanych z pierwowzoru. Potyczki z nimi nie należą do najłatwiejszych i nie ograniczają się wyłącznie do bezmyślnego ładowania w nich ton amunicji do momentu, w którym ich poziom życia spadnie do zera. Często jesteśmy zmuszeni chwilę się zastanowić i poszukać sposobu na pokonanie tych olbrzymów. Niby drobnostka, ale satysfakcja gwarantowana.

Tekst przygotowany na podstawie wersji PC.
inne
Recenzja gry Śródziemie: Cień Mordoru - świetny miks slashera i skradanki

Recenzja gry Śródziemie: Cień Mordoru - świetny miks slashera i skradanki

Branża gier zdecydowanie za rzadko eksploatuje świat Śródziemia. Gdyby robiono to częściej, prawdopodobnie mielibyśmy więcej tak dobrych gier jak Śródziemie: Cień Mordoru.  recenzja gry

Recenzja gry Destiny - co jest nie halo w nowej grze twórców Halo?

Recenzja gry Destiny - co jest nie halo w nowej grze twórców Halo?

Destiny była jedną z najbardziej wyczekiwanych premier tego roku, a teraz wiemy też, że okazała się niebywałym sukcesem. To też jedna z tych gier, za którą niektórzy żądają zwrotu pieniędzy, zarzucając twórcom wprowadzenie w błąd. Jak wygląda prawda?  recenzja gry

Grand Theft Auto IV - recenzja gry

Grand Theft Auto IV - recenzja gry

Tej gry po prostu nie trzeba przedstawiać. Konsolowy hit nareszcie trafia na komputery stacjonarne, niosąc ze sobą zarówno mnóstwo frajdy, jak i sporo uchybień.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Painkiller Hell & Damnation - screen - 2013-05-06 - 260619Painkiller Hell & Damnation - screen - 2013-05-06 - 260618Painkiller Hell & Damnation - screen - 2013-05-06 - 260617Painkiller Hell & Damnation - screen - 2013-05-06 - 260616Painkiller Hell & Damnation - screen - 2013-05-06 - 260615Painkiller Hell & Damnation - screen - 2013-05-06 - 260614Painkiller Hell & Damnation - screen - 2013-05-06 - 260613Painkiller Hell & Damnation - screen - 2013-05-06 - 260612Painkiller Hell & Damnation - screen - 2013-05-06 - 260611Painkiller Hell & Damnation - screen - 2013-05-06 - 260610

komentarze czytelników (48)


TobiAlex  2012-11-05 - 20:27

No proszę, nie wiedziałem, że Natanek ma konto na tym forum O.o I to jest własnie "wspaniałe" w klechach - wszystko dostosowują do swojego widzi mi się - to odnośnie artykułu "zabiłeś w grze? nie musisz iść do spowiedzi". A co z "zgrzeszyłeś myślą"? W ogóle co to za idiotyzm gadać swoje "grzechy" osobie, która 5 minut wcześniej napastowała dziecko bądź odbyła stosunek homoseksualny... Kamil950 współczuje tobie. I obyś do końca został sam...

Kamil950  2012-11-05 - 21:24

@TobiAlex - a ja ci życzę jak najlepiej. :) Proszę, darujmy sobie personalne wycieczki. :) Właśnie ja nie myślę w ten sposób, że chciałbym kogoś prawdziwego zabić, to dlaczego miałbym grzeszyć myślą? Przecież grę np. w Battlefield'a 3 traktuję jako rywalizację i zabawę. Nie chcę nikomu robić krzywdy. Wydaje mi się, że starasz się (teoretycznie) myśleć racjonalnie. Więc dlaczego generalizujesz mówiąc tak jakby każdy ksiądz był pedofilem czy homoseksualistą? Czy ty na prawdę oczekujesz, że wszyscy ludzie (w tym księża) będą ot, tak święci? Przecież to oczywiste, że niektórzy ludzie robią bardzo złe rzeczy (jak pedofilia). Czego ty oczekujesz? Co proponujesz? [To chyba nie była "personalna wycieczka" z mojej strony, nie? :)] Zresztą dlaczego podajesz same negatywne przykłady? A co z tymi drugimi - np. kryminalistami, którzy dzięki odpowiednim ludziom, wierze, Biblii się nawrócili? http://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,7487,kolah-wyznania-nawroconego-przestepcy.html http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100301/MAGAZYN/69429205 http://www.katolik.pl/droga-spod-ciemnej-gwiazdy,854,416,cz.html I czy wyjaśnisz, udowodnisz mi co takie ...

TobiAlex  2012-11-05 - 21:55

Bo bycie księdzem powinno do czegoś zobowiązywać! Ale czego tu oczekiwać skoro nawet obecny papierz w czasie wojny należał do... Dziś kościół to taka sama instytucja jak każda inne. Tyle w temacie. Szkoda słów i zmieńmy temat. Ale wiesz, kiedyś, jak byłem młodszy, byłem po części taki jak ty tzn. myślałem podobnie. Z czasem człowiek zmądrzał i przejrzał na oczy...

LordSettlers  2012-11-05 - 21:56

Są choroby psychiczne i jakieś tam bambusie, a ty jakiś ciemnogród ukazujesz.

Kamil950  2012-11-05 - 23:12

@TobiAlex - w wierze nie chodzi o to. Ja nie wierzę w księdza (każdego księdza) tylko w Boga. Może nie mam na jego istnienia twardych rzeczowych dowodów, ale są różne przesłanki np. w postaci udokumentowanych cudów (http://pl.wikipedia.org/wiki/Cud_eucharystyczny), nawróconych ludzi (nawet kryminalistów, bandziorów itp.) oraz inne. To raczej oczywiste, że wśród jednak licznej grupy osób jaką są księdza trafią się czarne owce, ale to nie jest powód, żeby wszystkich usuwać. Przecież wciąż są dobrzy kapłani, tylko może nie mówi się o nich tak często w mass mediach. A, i może więcej obiektywizmu w pewnych kwestiach - http://pl.wikipedia.org/wiki/Benedykt_XVI#S.C5.82u.C5.BCba_wojskowa_.281943-1945.29 Służba Joseph Ratzingera była przymusowa, obowiązkowa. Co miał innego zrobić? Może okazujmy trochę więcej zrozumienia, empatii. Poza tym, jeśli dobrze zrozumiałem Ratzinger nigdy nie był wysłany na front. Przez pewien czas był jeńcem wojennym. Jak chcesz, możemy już skończyć ten temat. :) Mam nadzieję, że jesteśmy w zgodzie czy coś w tym stylu. Mam trochę koleżanek, kolegów ateistów lub "wierzących-niepraktykujących" i raczej nie skaczemy sobie do gardeł. :) Normalnie (w miarę) ze ...

TobiAlex  2012-11-06 - 01:26

Kamil950 co miał zrobić? Może to samo co: http://pl.wikipedia.org/wiki/Maksymilian_Maria_Kolbe "28 maja 1941 trafił do obozu koncentracyjnego Auschwitz, gdzie otrzymał numer 16670. W obozie dobrowolnie wybrał śmierć głodową w zamian za skazanego współwięźnia Franciszka Gajowniczka. Ojciec Kolbe zmarł 14 sierpnia 1941 dobity zastrzykiem trucizny – fenolu." Ten człowiek przynajmniej nie mówił, że coś było obowiązkiem. Potrafił sprzeciwić się tyranii i oddał nawet za to życie. I przestań już wymyślać.

volf7  2012-11-06 - 12:08

Sam jestem raczej negatywnie nastawiony do Kościoła, ale jak czytam jak jedna osoba próbuje obronić swoją opinię, argumentuje i generalnie prowadzi kulturalną dyskusję, a w odpowiedzi stado pro-anty-kościoło-madafaków od razu się rzuca z wyzwiskami (moher, bambus) albo zjazdami osobistymi (I obyś do końca został sam, Jak czytam takie brednie to scyzoryk w kieszeni sam się otwiera) to robi mi się niedobrze. Ciemnogród, owszem, ale w tej dyskusji to zdecydowanie po drugiej stronie barykady.

TobiAlex  2012-11-06 - 13:59

volf7 wiesz, znam osobiście osobę taką jak Kamil950. Budzenie 5 letniego dziecka o 4:00 rano (czyli jak tata wstaje do pracy) tylko po to, by się pomodlić (bo tata idzie do pracy), nie jest czymś normalnym i zdrowym. Już nie chcę mi się pisać, że ta osoba ma czworo dzieci. A jak 5 letnie dziecko wyjeżdża Ci z tekstem "bozia tak nie pozwala" świadczy o tym, co to dziecko ma już z psychiką. Skoro czytałeś moje posty, to przeczytałeś też, że kiedyś w pewnym stopniu byłem taki jak Kamil950 i naprawdę nie chciałbym w tym momencie mieć żony / dzieci, bo byłaby to tylko dla nich krzywda (i to wielka)! Akurat w tym przypadku wiem, co piszę. Więc proszę, jak nie masz o czymś pojęcia, to nie wyjeżdżaj ze scyzorykiem.

abesnai  2012-11-06 - 17:48

O czym jest powyższa dyskusja ? Komuś gra z samego założenia nie odpowiada - niech nie gra. Znowu miesza się osobiste poglądy ze światem elektronicznej rozrywki. Sry, ale trzeba mieć ostro namieszane w główce, żeby jedno z drugim łączyć. Pogadać można, pewnie, tylko z założenia wiem, czym tego typu początkowo "cywilizowane dyskusje" się kończą. Weźcie dajcie sobie ludzie spokój i wrzućcie w porę na luz bo i tak stereotypy przez Was przemawiają. Podpisuje się - wierzący, praktykujący fan pseudo sratanistycznych produkcji ;)

Kamil950  2012-11-06 - 19:58

@TobiAlex - spoko, nie jestem fanatykiem. Staram się łączyć rozum z wiarą wiem, że każdy człowiek ma psychikę itp. :) Uważam, że zmuszanie dzieci do praktyk religijnych raczej nie jest dobre (o czym było też w tych książkach, o których wspominałem). Przecież niestety często tak jest, że dzieci są posyłane na siłę do kościoła, na religię. Nie rozumieją tego i potem jak dorosną są do tego uprzedzone i często z tego rezygnują. Zresztą, może faktycznie wyluzujmy. :) Poza tym chyba muszę sobie kiedyś kupić "KATOLICKI POMOCNIK TOWARZYSKI - Czyli jak pojedynkować się z ateistą..." (http://www.tolle.pl/pozycja/katolicki-pomocnik-towarzyski - na ceneo czy gdzieś indziej może być taniej). Pewnie się przyda. :) @volf7 - dzięki. :)

Econochrist  2012-11-06 - 22:30

[36] są różne punkty widzenia co dla kogo jest normalne a co nie. W każdym razie nie Tobie oceniać kto i jak wychowuje swoje dzieci. Obyś Ty swoje wychował lepiej, albo może nie lepiej a inaczej. A co do samej gry - nigdy nie przepadałem specjalnie za Painkillerem ale chyba sprawdzę.

TobiAlex  2012-11-06 - 23:04

Econochrist może i nie mi oceniać, ale na krzywdę dzieci się reaguje, a to jest krzywda, o czym przekonają się za kilka lat.

Kamil950  2012-11-07 - 15:45

@TobiAlex - może przestań mieszać wypaczoną czy fanatyczną wizję wiary niektórych wierzących z tym o co na prawdę chodzi Kościółowi. Jako, że niezbyt czy nie do końca się na tym znam, to dam link do wywiadu - http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IP/kosciol_boipsych.html Kościół katolicki wcale nie boi się psychologii, prawidłowych metod wychowywania, wiedzy itp. spraw. Chodzi o to, żeby nie była ona manipulowana tak jak np. przez wiele mediów. PS O, ho ho - ale zeszliśmy z tematu. Ale i tak prawie nikt nie komentuje już o tej grze. :)

nagytow  2012-11-07 - 16:25

Czego jak czego, ale tak ciekawej dyskusji nie spodziewalem sie tu znalezc :) [20] Kamil950 Po co umieszczać symbole okultystyczne, karty tarota itp. rzeczy w grach? Bo nalezy to do tematyki gry. Zagraj, to sie przekonasz :) Po co ryzykować? Czym? Nie lepiej (chociaż na wszelki wypadek) dać sobie spokój z takimi rzeczami? Jaki wypadek? Trzeba bedzie kupic CDA. To juz drugie czy trzecie w tym roku :)

TobiAlex  2012-11-07 - 18:57

Kamil950 właśnie, gdyby nie te media, do dziś byśmy żyli w zakłamaniu przez kościół, ile byłoby poukrywane o pedofilach itp. itd. Aż strach pomyśleć.

Econochrist  2012-11-07 - 23:20

[43] Bo te Twoje Media panie kolego TobiAlex to Ci mówią całą prawdę i tylko prawdę. Jasne. Jeśli tylko tak uważasz to na prawdę Ci współczuję, że łykasz wszystko jak młody pelikan. [40] I znowu oceniasz wychowanie. Wyobraź sobie kolego, że to, iż dla Ciebie takie a nie inne zachowanie tego rodzica jest krzywdzące dla dzieci to znowu TWOJE zdanie a nie zdanie szeroko rozumianego ogółu. Fakt, przykład przez Ciebie przytoczony zakrawa trochę na lekkie przegięcie ale akurat - i mimo wszystko że nie jestem osobą specjalnie pobożną - przyczepianie dzieciom tak wychowanym plakietki "skrzywdzony" nie jest najodpowiedniejsze. Gwarantuję Ci, że wiele z tych dzieci będzie po stokroć bardziej wartościowe w przyszłości niż statystyczne dziecko XXI zlaicyzowanego wieku.

TobiAlex  2012-11-08 - 19:29

Econochrist a o podefilstwie w kościele to niby skąd się dowiedziałeś? Na pewno nie od kościoła. Tak, będą z takich dzieci bardzo wartościowi ludzie... i tak jak dziś się od nich słyszy "zgwałcona kobieta powinna urodzić dziecko z gwałtu, bo to jej obowiązek, tak chciał bóg!" (to cytat). Bez komentarza. I kończę w tym momencie rozmowę. Było miło. Dzięki.

ddeo  2012-11-17 - 19:02

Ostrzyłem ząbki na tą grę. Dopiero teraz przeczytałem o wycięciu poziomów, w tym mojego ulubionego miasta na wodzie. Czar prysł. :(

Nolifer  2012-11-18 - 10:25

Będzie w najnowszym cda więc na pewno wypróbuje sobie ją :)

Paindemonium  2012-11-18 - 16:33

No cóż, 6 miechów od czasu dogadania się z Nordic games, czyli pół roku produkcji... i tak nieźle dla tego sądzę ze brakujące poziomy (plus bonusy) będą w przyszłosci czy to płatne czy darmowe DLC, to już zależy od Farmy, ale z tego co widzę farma na pewno nam dogodzi nie jednym bonusikiem :) Więc nie marudźcie. Gra jeszcze tańsza niż pierwowzór! :)