ocena redakcji
7.5
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Recenzja gry Painkiller: Hell & Damnation - remake na poziomie

Remake pierwszej gry z serii Painkiller miał być ostatnią deską ratunku dla tej podupadającej przez lata marki. Czy Polakom ze studia The Farm 51 udało się sprostać zadaniu?

4 listopada 2012Benek (gry-online.pl) 7.5/10
• strony: 12
PLUSY:
  • różnorodność lokacji;
  • bogaty arsenał;
  • bestiariusz oraz walki z bossami;
  • tryb multiplayer;
  • klimat.
MINUSY:
  • mała liczba poziomów;
  • słabiutka sztuczna inteligencja przeciwników;
  • słaba animacja postaci;
  • na dłuższą metę może nudzić.

W czasach, kiedy w gatunku FPS-ów prym wiodą marki pokroju Call of Duty oraz Battlefielda, zdecydowanie brakuje na rynku produkcji będących pełnokrwistymi strzelankami, czerpiącymi garściami z rozwiązań proponowanych przez takie tytuły jak Quake, Doom czy Wolfenstein 3D. Dlatego też Painkiller: Hell & Damnation, czyli odświeżona wersja pierwowzoru, wydaje się idealną odskocznią od współczesnych gier akcji wypełnionych po brzegi skryptami mającymi gwarantować jak największą widowiskowość. Bo czy może być coś lepszego po ciężkim, stresującym dniu niż usadowienie się wygodnie przed ekranem monitora i oddanie eksterminacji setek przeciwników?

Już na wstępie śmiało mogę stwierdzić, że remake zrobiony przez pracowników polskiego studia The Farm 51 jest najlepszym Painkillerem od czasu wydania dodatku Batlle Out of Hell w 2004 roku. To, co cieszy najbardziej, to solidne podejście do tworzenia odświeżonej wersji – producenci postanowili nie iść na łatwiznę i opracowali Painkiller Hell & Damnation od podstaw, rezygnując z wysłużonego już silnika PAIN na rzecz nie mniej wyeksploatowanego, ale zdecydowanie lepszego Unreal Engine 3.0. Dodać jeszcze należy, że nie mamy do czynienia tylko i wyłącznie z kalką pierwowzoru, ponieważ kilka elementów doczekało się mniejszych bądź większych zmian.

Na pierwszy ogień poszła rzecz najmniej istotna w tego typu grach, czyli fabuła. Oczywiście ponownie wcielamy się w Daniela Garnera, który wraz z żoną zginął w wypadku samochodowym. Niestety za życia był on człowiekiem zdecydowanie złym, wskutek czego po śmierci nie trafił za swą połowicą do nieba, choć ominęło go też wieczne potępienie w piekle. Błąkając się jako zagubiona dusza gdzieś w zaświatach, odarty ze wszelkiej nadziei na ponowne spotkanie z miłością swego życia, w końcu zostaje odnaleziony przez samą Śmierć, która zleca mu zadanie najwyższej rangi – zebranie siedmiu legionów dusz demonów, w zamian za co Daniel zyska odkupienie i możliwość wstąpienia do raju.

Grę podobnie jak pierwowzór zaczynamy na cmentarzu. Jednak wraz z postępami w fabule zauważamy coraz większe zmiany w lokacjach. Przede wszystkim Painkiller: Hell & Damnation łączy w tej kwestii pierwowzór oraz wspominany wcześniej dodatku Batlle Out of Hell. Odwiedzamy różnorodne miejsca, a są to m.in. smutne miasteczko czy sierociniec, a także nieco zmodyfikowana stacja kolejowa i katedra. Niestety w nowej wersji zabrakło kilku ciekawych poziomów z „jedynki”, a mianowicie bazy wojskowej, miasta na wodzie czy mojego osobistego numeru jeden, czyli Piekła. Mimo to nie można dostępnym terenom odmówić klimatu i muszę przyznać, że będąc w sierocińcu, czułem się bardzo nieswojo, a wrażenie to nie opuszczało mnie nawet wtedy, kiedy skupiałem się głównie na eksterminowaniu hord demonów. Największa bolączką odświeżonego Painkillera jest jednak mała ilość etapów – na każdy z czterech rozdziałów przypada ich po trzy lub cztery, co przekłada się na krótki czas zabawy. Na średnim poziomie trudności ukończenie przygody Daniela Garnera zajęło mi cztery godziny. Przynajmniej pod tym względem remake jest zgodny z trendami wytyczonymi przez współczesne FPS-y.

Na naszej drodze ku odkupieniu eliminujemy ogromne ilości wszelkiej maści demonicznego plugastwa. Poczynając od zwykłych szkieletów, poprzez wiedźmy, potępione dzieci, a kończąc na bestiach przypominających wyposażone w wielki tasak, olbrzymie, spasione i łyse cherubiny. Trzeba przyznać, że bestiariusz w Painkillerze zawsze robił wrażenie i tak samo jest i tym razem. Swoistą wisienką na torcie, a zarazem jedną z najbardziej charakterystycznych cech serii były i są starcia z ogromnymi bossami na koniec każdego z rozdziałów. Tych do ubicia mamy czterech, z czego trzech jest dobrze znanych z pierwowzoru. Potyczki z nimi nie należą do najłatwiejszych i nie ograniczają się wyłącznie do bezmyślnego ładowania w nich ton amunicji do momentu, w którym ich poziom życia spadnie do zera. Często jesteśmy zmuszeni chwilę się zastanowić i poszukać sposobu na pokonanie tych olbrzymów. Niby drobnostka, ale satysfakcja gwarantowana.

Painkiller Hell & Damnation zwiastun na premierę

Painkiller Hell & Damnation zwiastun na premierę [2:10]

Materiał z gry Painkiller: Hell & Damnation przygotowany z okazji premiery gry.

Tekst przygotowany na podstawie wersji PC.
inne
Recenzja gry Warframe - alternatywy dla co-opa z Mass Effect 3

Recenzja gry Warframe - alternatywy dla co-opa z Mass Effect 3

Znudził Wam się co-op z Mass Effecta 3? Sięgnijcie po darmowego Warframe’a, nową produkcję studia Digital Extremes (The Darkness II). Znajdziecie w niej wiele podobnych elementów podanych w bardziej dynamicznej i zwariowanej postaci.  recenzja gry

Recenzja gry Doom - nowe szaty króla strzelanin

Recenzja gry Doom - nowe szaty króla strzelanin

Brak „czwórki” w tytule nowego Dooma nie jest przypadkowy. Najpewniej właśnie tak wyglądałby król FPS-ów, gdyby id Software zapoczątkowało swoją największą markę w 2016 roku. Wprawdzie nie jest to już rewolucja, ale wzór do naśladowania – jak najbardziej!  recenzja gry

Recenzja gry GTA V na PC - Los Santos piękne, jak nigdy przedtem

Recenzja gry GTA V na PC - Los Santos piękne, jak nigdy przedtem

Kiedy Grand Theft Auto V debiutowało niemal dwa lata temu, wielu okrzyknęło ją grą praktycznie idealną, ale konwersja na konsole obecnej generacji, pokazała że może być jeszcze lepiej, przynajmniej w kwestii graficznej.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Painkiller Hell & Damnation - screen - 2013-05-06 - 260619Painkiller Hell & Damnation - screen - 2013-05-06 - 260618Painkiller Hell & Damnation - screen - 2013-05-06 - 260617Painkiller Hell & Damnation - screen - 2013-05-06 - 260616Painkiller Hell & Damnation - screen - 2013-05-06 - 260615Painkiller Hell & Damnation - screen - 2013-05-06 - 260614Painkiller Hell & Damnation - screen - 2013-05-06 - 260613Painkiller Hell & Damnation - screen - 2013-05-06 - 260612Painkiller Hell & Damnation - screen - 2013-05-06 - 260611Painkiller Hell & Damnation - screen - 2013-05-06 - 260610
Metin2

Metin2

Zagraj za Darmo!

Battlestar Galactica Online

Battlestar Galactica Online

Zagraj za Darmo!

Mass Effect Trilogy - PC - 46,90 zł

kup w sklepie

PC 46,90 zł

Rise of the Tomb Raider - PC - 147,90 zł

kup w sklepie

PC 147,90 zł

DOOM PL - PC - 178,90 zł

kup w sklepie

PC 178,90 zł

Komentarze Czytelników (48)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
04.11.2012 20:04
odpowiedz
SpecShadow
39
wiZARD of OZ

[16]
jak sprawdzałem jakiś miesiąc temu betę to nie było. Oby się to zmieniło.

05.11.2012 00:22
odpowiedz
Kamil950
69
Konsul

Po co umieszczać symbole okultystyczne, karty tarota itp. rzeczy w grach? Po co ryzykować? Nie lepiej (chociaż na wszelki wypadek) dać sobie spokój z takimi rzeczami? Nie mówię, żeby od razu się ktoś opętał. Jednak - "Wystarczy z koła samochodu wykręcić jedną śrubkę, a po pewnym czasie odpadnie całe koło, samochód znajdzie się w rowie, a kierowca, być może, w kostnicy. Śrubka - mało ważny szczegół, a jakie poważne następstwa może przynieść jej brak". Ot, taka metafora z pewnej książki ks. Zbigniewa Pawła Maciejewskiego.

05.11.2012 01:53
odpowiedz
Piotr44
132
Generał

kamil950---> XXI wiek a Ty w opętujące ludzi diabołki wierzysz :-P

05.11.2012 09:17
odpowiedz
Mutant z Krainy OZ
157
Farben

[20] Ale brednie, idąc tym tropem dalej, trzeba by zakazać grania niemal całkowicie. W fpsach zabijasz, w strategiach zabijasz całe legiony, w wyścigówkach łamiesz przepisy ruchu drogowego. etc. etc.

05.11.2012 10:54
odpowiedz
Święty!
112
Konsul

[20] - serio, odłóż metaamfetaminę.

05.11.2012 11:22
odpowiedz
TobiAlex
103
Senator

Kamil950 Moher? Wierzysz w kościół? Uważaj, aby rydzyk nie narzucił ci ekskomuniki! Jak czytam takie brednie to scyzoryk w kieszeni sam się otwiera...

05.11.2012 16:44
odpowiedz
Kamil950
69
Konsul

To jak wytłumaczycie u opętanych osób "mówienie obcymi językami, często łaciną, hebrajskim.
Tego żaden racjonalista mi nie wytłumaczy. To jest niezbity dowód istnienia opętań, a tym samym - > szatana, tym samym -> Boga.
Bo niby jak racjonalista może mi wytłumaczyć, taką sytuację:
przychodzi do egzorcysty mężczyzna, około 40stki, robotnik budowlany. Nie skończył liceum, a co dopiero mówić o nauce języków obcych, jednak w trakcie egzorcyzmu zaczyna płynnie mówić po hebrajsku!
Sam byłem świadkiem podobnego zdarzenia i to nie dość, że nie był język którego dana osoba mogłaby się nauczyć, to jeszcze nie był to głos opętanej osoby.

Racjonaliści mogą powiedzieć "ta osoba była podstawiona, w zmowie z księdzem, pewnie nauczyła się kilku tekstów na pamięć", a ja powiem tak:
zacznę od samej skali problemu. Egzorcysta spotyka się codziennie z kilkunastoma różnymi osobami. Codziennie w Polsce jest egzorcyzmowanych ponad 1000 osób. Myślisz, że są w zmowie i zakuwają teksty na rytuał? Uczą się płynnie mówić po hebrajsku, czasami nawet uczą się starożytnych języków?! Nawet jeśli dalej myślisz, że chciałoby im się to robić, to pytanie PO CO? Sam rytuał odbywa się najczęściej w składzie: ksiądz egzorcysta, osoba opętana, 1-2 osoby najbliższe. Nie ma żadnych transmisji do telewizji, nie ma dziennikarzy, więc niby dla kogo miałby być ten cyrk robiony? Mało tego - kościół sam nie lubi mówić o egzorcyzmach. Nie ma o nich reportaży w telewizji, nie ma artykułów w gazetach. W Polsce jest ok. 100 egzorcystów. Nic o nich nie mówią, wiedzą o nich jedynie osoby zainteresowane, a Ty dalej myślisz, że księża nie mają co robić tylko organizować sobie takie teatrzyki i brać w nich udział bez żadnej widowni?"

cytat stąd: http://www.trudnawiara.fora.pl/bog-szatan-i-czlowiek,1/egzorcyzmy-najbardziej-wiarygodny-dowod-na-istnienie-boga,12.html

Ja osobiście nie byłem raczej świadkiem.

Jednak należy pamiętać, że egzorcyzmy robi się w przypadkach opętań, a "na co dzień", jeśli się modli, prowadzi życie sakramentalne itp. jesteśmy chronieni:

http://www.egzorcyzmy.katolik.pl/index.php/egzorcysci-radza-zagrozenia-134/600-demony-boja-sie-uczniow-chrystusa

05.11.2012 16:53
odpowiedz
Kamil950
69
Konsul

@Mutant z Krainy OZ - są różne stanowiska księży na temat gier. Jedni mówią, że w ogóle nie wolno itp.

Inny ksiądz pisze w odpowiedzi na czyjeś pytanie "Moze i nie trzeba sie spowiadac ze spedzania czasu na rozwalaniu wrogow za pomoca klikniec myszki. Ale czy nie mozna by znacznie lepiej zagospodarowac tego czasu? Rozumiem nastolatkow. Ale jak sie dorasta, to radzilbym porzucic te wirtualne rzezie. Nie dlatego, ze od razu grzech ciezki itp. Po prostu szkoda czasu... A zycie jest krotkie, czego coraz bardziej zaczynam doswiadczac" (źródło: http://www.rozmawiamy.jezuici.pl/rozmawiamy/forum/81/n/2614#Com_2614)

Jeszcze inny ksiądz gracz pisze (SŁYSZELIŚCIE? KSIĄDZ GRACZ !):

"Gry to rozrywka (choć nie zawsze przyzwoita, ale od tego jest system oceniający PEGI) i są dla ludzi. Nie wolno zapominać, że szatan karmi się ludzkim strachem, więc jeżeli wybiera ktoś granie w gry typu FEAR to otwiera swoją “furtkę” dla złego ducha. Co z tym zrobić? Znaleźć czas na wyciszenie i modlitwę, żeby tę furtkę zamknąć.

Sam gram w gry komputerowe z przyjaciółmi i zabijanie wroga nie jest odbierane przeze mnie jako grzech, a co najwyżej grzech lekki. To samo tyczy się przemocy w grach takich jak Mortal Kombat – to tylko rozrywka wirtualna i nikomu nic się złego nie dzieje.

Nie należy jedna zapominać o zagrożeniu negatywnymi emocjami, gdzie grając z kimś do kogo czujemy ukrytą nienawiść i specjalnie go co chwilę zabijamy w grze. Wówczas, co prawda, nie ma grzechu zabicia postaci, ale jest manifestacja nienawiści względem bliźniego, a to już zupełnie inna kwestia. Więc jeżeli to kogoś gryzie, to słowa aktu pokuty na początku Eucharystii “zgrzeszyłem MYŚLĄ, mową, uczynkiem i zaniedbaniem” są tu kwestią rozstrzygającą."

ŹRÓDŁO (warto zajrzeć) - http://gry.gadzetomania.pl/2012/08/06/zabiles-w-grze-nie-musisz-isc-do-spowiedzi

05.11.2012 16:53
odpowiedz
hopkins
128
Zaczarowany

Lamiesz regulamin forum, wiec skoncz.

A co do Painkillera to kto by sie spodziewal, ze taka note zgarnie.

05.11.2012 17:05
odpowiedz
Kamil950
69
Konsul

@hopkins - na początku komentowałem nawiązując do gry. Skoro porusza ona wątki religijne i "religijne", to dlaczego nie mogę o nich dyskutować?

Potem niektórzy inni mnie obrażali np. nawiązując do narkotyków czy szydząc sobie (to było przecież - przynajmniej teoretycznie - złamanie regulaminu). No, ale rozumiem, że takie tematy wzbudzają emocje. Jednak może zachowujmy się trochę dojrzalej.

Następnie ja odpowiedziałem na zarzuty. Teoretycznie w regulaminie jest napisane, żeby nie poruszać tematów religijnych i politycznych "poza wątkami i postami umieszczonymi w kategorii <<polityka i religia>>". Jednak akurat ta recenzja porusza tę tematykę. Poza tym może nie przesadzajmy z tą cenzurą, jesteśmy przecież w wolnym kraju [teoretycznie :)], a internet niby ma być wolnym miejscem.

Zresztą jeśli napisałem coś faktycznie złego czy godzącego w poczucie dobrego smaku to mi udowodnij.

05.11.2012 20:27
odpowiedz
TobiAlex
103
Senator

No proszę, nie wiedziałem, że Natanek ma konto na tym forum O.o I to jest własnie "wspaniałe" w klechach - wszystko dostosowują do swojego widzi mi się - to odnośnie artykułu "zabiłeś w grze? nie musisz iść do spowiedzi". A co z "zgrzeszyłeś myślą"? W ogóle co to za idiotyzm gadać swoje "grzechy" osobie, która 5 minut wcześniej napastowała dziecko bądź odbyła stosunek homoseksualny... Kamil950 współczuje tobie. I obyś do końca został sam...

05.11.2012 21:24
odpowiedz
Kamil950
69
Konsul

@TobiAlex - a ja ci życzę jak najlepiej. :) Proszę, darujmy sobie personalne wycieczki. :)

Właśnie ja nie myślę w ten sposób, że chciałbym kogoś prawdziwego zabić, to dlaczego miałbym grzeszyć myślą? Przecież grę np. w Battlefield'a 3 traktuję jako rywalizację i zabawę. Nie chcę nikomu robić krzywdy.

Wydaje mi się, że starasz się (teoretycznie) myśleć racjonalnie. Więc dlaczego generalizujesz mówiąc tak jakby każdy ksiądz był pedofilem czy homoseksualistą? Czy ty na prawdę oczekujesz, że wszyscy ludzie (w tym księża) będą ot, tak święci? Przecież to oczywiste, że niektórzy ludzie robią bardzo złe rzeczy (jak pedofilia). Czego ty oczekujesz? Co proponujesz? [To chyba nie była "personalna wycieczka" z mojej strony, nie? :)]

Zresztą dlaczego podajesz same negatywne przykłady? A co z tymi drugimi - np. kryminalistami, którzy dzięki odpowiednim ludziom, wierze, Biblii się nawrócili?

http://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,7487,kolah-wyznania-nawroconego-przestepcy.html
http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100301/MAGAZYN/69429205
http://www.katolik.pl/droga-spod-ciemnej-gwiazdy,854,416,cz.html

I czy wyjaśnisz, udowodnisz mi co takiego złego robię, że życzysz mi życia w samotności? Wyjaśnisz skąd opętani ludzi nagle mówią w obcych językach nie swoim głosem? Wytłumaczysz mi też skąd biorą się cuda eucharystyczne? (Oczywiście to drugie w tym przypadku i trzecie pytanie z zupełnie innych źródeł.)

http://pl.wikipedia.org/wiki/Cud_eucharystyczny

Skąd np. hostia z Buenos Aires w 1996 stała się po upadku na ziemię prawdziwym ludzkim ciałem i krwią? W których w danych warunkach białe ciałka powinny przestać istnieć po kilku minutach, a nie przestały? Co potwierdził Dr Frederic Zugibe, patolog z Rockland County w stanie New York? <<Co więcej, te białe ciałka wniknęły w tkankę, co wskazuje na fakt że to serce cierpiało-np. jak ktoś, kto był ciężko bity w okolicach klatki piersiowej>>."

Może zaczniesz w końcu używać jakiś bardziej rzeczowych argumentów, może spróbujesz mi coś w końcu udowodnić albo zmienić swoje poglądy?

Poza tym chociaż dyskutujmy w kulturalny sposób. :) Jakby to powiedzieć - chcę być z tobą w zgodzie, powiedzmy. :)

05.11.2012 21:55
odpowiedz
TobiAlex
103
Senator

Bo bycie księdzem powinno do czegoś zobowiązywać! Ale czego tu oczekiwać skoro nawet obecny papierz w czasie wojny należał do... Dziś kościół to taka sama instytucja jak każda inne. Tyle w temacie. Szkoda słów i zmieńmy temat. Ale wiesz, kiedyś, jak byłem młodszy, byłem po części taki jak ty tzn. myślałem podobnie. Z czasem człowiek zmądrzał i przejrzał na oczy...

05.11.2012 21:56
odpowiedz
LordSettlers
70
Bóg

Są choroby psychiczne i jakieś tam bambusie, a ty jakiś ciemnogród ukazujesz.

05.11.2012 23:12
odpowiedz
Kamil950
69
Konsul

@TobiAlex - w wierze nie chodzi o to. Ja nie wierzę w księdza (każdego księdza) tylko w Boga. Może nie mam na jego istnienia twardych rzeczowych dowodów, ale są różne przesłanki np. w postaci udokumentowanych cudów (http://pl.wikipedia.org/wiki/Cud_eucharystyczny), nawróconych ludzi (nawet kryminalistów, bandziorów itp.) oraz inne. To raczej oczywiste, że wśród jednak licznej grupy osób jaką są księdza trafią się czarne owce, ale to nie jest powód, żeby wszystkich usuwać. Przecież wciąż są dobrzy kapłani, tylko może nie mówi się o nich tak często w mass mediach.

A, i może więcej obiektywizmu w pewnych kwestiach - http://pl.wikipedia.org/wiki/Benedykt_XVI#S.C5.82u.C5.BCba_wojskowa_.281943-1945.29

Służba Joseph Ratzingera była przymusowa, obowiązkowa. Co miał innego zrobić? Może okazujmy trochę więcej zrozumienia, empatii. Poza tym, jeśli dobrze zrozumiałem Ratzinger nigdy nie był wysłany na front. Przez pewien czas był jeńcem wojennym.

Jak chcesz, możemy już skończyć ten temat. :) Mam nadzieję, że jesteśmy w zgodzie czy coś w tym stylu. Mam trochę koleżanek, kolegów ateistów lub "wierzących-niepraktykujących" i raczej nie skaczemy sobie do gardeł. :) Normalnie (w miarę) ze sobą rozmawiamy. :)

Jeśli komuś to przeszkadzało, to przepraszam za dosyć mocne wykroczenie poza temat, ale chciałem się i nie tylko bronić oraz może kogoś przekonać. :) Bądź po prostu podyskutować.

PS A, i ty, to o czym pisałeś nazywasz przejrzeniem na oczy, a ja zwątpieniem spowodowanym być może tym, że nie trafiłeś (może jeszcze) na odpowiednie książki jak m.in. ja czy może jakiś ludzi czy coś innego.

06.11.2012 01:26
odpowiedz
TobiAlex
103
Senator

Kamil950 co miał zrobić? Może to samo co:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Maksymilian_Maria_Kolbe

"28 maja 1941 trafił do obozu koncentracyjnego Auschwitz, gdzie otrzymał numer 16670. W obozie dobrowolnie wybrał śmierć głodową w zamian za skazanego współwięźnia Franciszka Gajowniczka. Ojciec Kolbe zmarł 14 sierpnia 1941 dobity zastrzykiem trucizny – fenolu."

Ten człowiek przynajmniej nie mówił, że coś było obowiązkiem. Potrafił sprzeciwić się tyranii i oddał nawet za to życie. I przestań już wymyślać.

06.11.2012 12:08
odpowiedz
volf7
75
Lubie placki

Sam jestem raczej negatywnie nastawiony do Kościoła, ale jak czytam jak jedna osoba próbuje obronić swoją opinię, argumentuje i generalnie prowadzi kulturalną dyskusję, a w odpowiedzi stado pro-anty-kościoło-madafaków od razu się rzuca z wyzwiskami (moher, bambus) albo zjazdami osobistymi (I obyś do końca został sam, Jak czytam takie brednie to scyzoryk w kieszeni sam się otwiera) to robi mi się niedobrze. Ciemnogród, owszem, ale w tej dyskusji to zdecydowanie po drugiej stronie barykady.

06.11.2012 13:59
odpowiedz
TobiAlex
103
Senator

volf7 wiesz, znam osobiście osobę taką jak Kamil950. Budzenie 5 letniego dziecka o 4:00 rano (czyli jak tata wstaje do pracy) tylko po to, by się pomodlić (bo tata idzie do pracy), nie jest czymś normalnym i zdrowym. Już nie chcę mi się pisać, że ta osoba ma czworo dzieci. A jak 5 letnie dziecko wyjeżdża Ci z tekstem "bozia tak nie pozwala" świadczy o tym, co to dziecko ma już z psychiką. Skoro czytałeś moje posty, to przeczytałeś też, że kiedyś w pewnym stopniu byłem taki jak Kamil950 i naprawdę nie chciałbym w tym momencie mieć żony / dzieci, bo byłaby to tylko dla nich krzywda (i to wielka)! Akurat w tym przypadku wiem, co piszę. Więc proszę, jak nie masz o czymś pojęcia, to nie wyjeżdżaj ze scyzorykiem.

06.11.2012 17:48
odpowiedz
abesnai
35
Centurion

O czym jest powyższa dyskusja ? Komuś gra z samego założenia nie odpowiada - niech nie gra. Znowu miesza się osobiste poglądy ze światem elektronicznej rozrywki. Sry, ale trzeba mieć ostro namieszane w główce, żeby jedno z drugim łączyć. Pogadać można, pewnie, tylko z założenia wiem, czym tego typu początkowo "cywilizowane dyskusje" się kończą. Weźcie dajcie sobie ludzie spokój i wrzućcie w porę na luz bo i tak stereotypy przez Was przemawiają.
Podpisuje się - wierzący, praktykujący fan pseudo sratanistycznych produkcji ;)

06.11.2012 19:58
odpowiedz
Kamil950
69
Konsul

@TobiAlex - spoko, nie jestem fanatykiem. Staram się łączyć rozum z wiarą wiem, że każdy człowiek ma psychikę itp. :) Uważam, że zmuszanie dzieci do praktyk religijnych raczej nie jest dobre (o czym było też w tych książkach, o których wspominałem). Przecież niestety często tak jest, że dzieci są posyłane na siłę do kościoła, na religię. Nie rozumieją tego i potem jak dorosną są do tego uprzedzone i często z tego rezygnują.

Zresztą, może faktycznie wyluzujmy. :) Poza tym chyba muszę sobie kiedyś kupić "KATOLICKI POMOCNIK TOWARZYSKI - Czyli jak pojedynkować się z ateistą..." (http://www.tolle.pl/pozycja/katolicki-pomocnik-towarzyski - na ceneo czy gdzieś indziej może być taniej). Pewnie się przyda. :)

@volf7 - dzięki. :)

06.11.2012 22:30
odpowiedz
Econochrist
93
Nadworny szyderca

[36] są różne punkty widzenia co dla kogo jest normalne a co nie.
W każdym razie nie Tobie oceniać kto i jak wychowuje swoje dzieci.
Obyś Ty swoje wychował lepiej, albo może nie lepiej a inaczej.

A co do samej gry - nigdy nie przepadałem specjalnie za Painkillerem ale chyba sprawdzę.

06.11.2012 23:04
odpowiedz
TobiAlex
103
Senator

Econochrist może i nie mi oceniać, ale na krzywdę dzieci się reaguje, a to jest krzywda, o czym przekonają się za kilka lat.

07.11.2012 15:45
odpowiedz
Kamil950
69
Konsul

@TobiAlex - może przestań mieszać wypaczoną czy fanatyczną wizję wiary niektórych wierzących z tym o co na prawdę chodzi Kościółowi. Jako, że niezbyt czy nie do końca się na tym znam, to dam link do wywiadu -

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IP/kosciol_boipsych.html

Kościół katolicki wcale nie boi się psychologii, prawidłowych metod wychowywania, wiedzy itp. spraw. Chodzi o to, żeby nie była ona manipulowana tak jak np. przez wiele mediów.

PS O, ho ho - ale zeszliśmy z tematu. Ale i tak prawie nikt nie komentuje już o tej grze. :)

07.11.2012 16:25
odpowiedz
nagytow
128
Firestarter

Czego jak czego, ale tak ciekawej dyskusji nie spodziewalem sie tu znalezc :)

[20] Kamil950
Po co umieszczać symbole okultystyczne, karty tarota itp. rzeczy w grach?
Bo nalezy to do tematyki gry. Zagraj, to sie przekonasz :)

Po co ryzykować?
Czym?

Nie lepiej (chociaż na wszelki wypadek) dać sobie spokój z takimi rzeczami?
Jaki wypadek?

Trzeba bedzie kupic CDA. To juz drugie czy trzecie w tym roku :)

07.11.2012 18:57
odpowiedz
TobiAlex
103
Senator

Kamil950 właśnie, gdyby nie te media, do dziś byśmy żyli w zakłamaniu przez kościół, ile byłoby poukrywane o pedofilach itp. itd. Aż strach pomyśleć.

07.11.2012 23:20
odpowiedz
Econochrist
93
Nadworny szyderca

[43] Bo te Twoje Media panie kolego TobiAlex to Ci mówią całą prawdę i tylko prawdę. Jasne.
Jeśli tylko tak uważasz to na prawdę Ci współczuję, że łykasz wszystko jak młody pelikan.

[40] I znowu oceniasz wychowanie. Wyobraź sobie kolego, że to, iż dla Ciebie takie a nie inne zachowanie
tego rodzica jest krzywdzące dla dzieci to znowu TWOJE zdanie a nie zdanie szeroko rozumianego ogółu.
Fakt, przykład przez Ciebie przytoczony zakrawa trochę na lekkie przegięcie ale akurat - i mimo wszystko
że nie jestem osobą specjalnie pobożną - przyczepianie dzieciom tak wychowanym plakietki "skrzywdzony"
nie jest najodpowiedniejsze. Gwarantuję Ci, że wiele z tych dzieci będzie po stokroć bardziej wartościowe w przyszłości niż statystyczne dziecko XXI zlaicyzowanego wieku.

08.11.2012 19:29
odpowiedz
TobiAlex
103
Senator

Econochrist a o podefilstwie w kościele to niby skąd się dowiedziałeś? Na pewno nie od kościoła.

Tak, będą z takich dzieci bardzo wartościowi ludzie... i tak jak dziś się od nich słyszy "zgwałcona kobieta powinna urodzić dziecko z gwałtu, bo to jej obowiązek, tak chciał bóg!" (to cytat). Bez komentarza. I kończę w tym momencie rozmowę. Było miło. Dzięki.

17.11.2012 19:02
odpowiedz
ddeo
46
Chorąży

Ostrzyłem ząbki na tą grę. Dopiero teraz przeczytałem o wycięciu poziomów, w tym mojego ulubionego miasta na wodzie. Czar prysł. :(

18.11.2012 10:25
odpowiedz
Nolifer
83
The Highest

Będzie w najnowszym cda więc na pewno wypróbuje sobie ją :)

18.11.2012 16:33
odpowiedz
Paindemonium
27
Chorąży

No cóż, 6 miechów od czasu dogadania się z Nordic games, czyli pół roku produkcji... i tak nieźle dla tego sądzę ze brakujące poziomy (plus bonusy) będą w przyszłosci czy to płatne czy darmowe DLC, to już zależy od Farmy, ale z tego co widzę farma na pewno nam dogodzi nie jednym bonusikiem :) Więc nie marudźcie. Gra jeszcze tańsza niż pierwowzór! :)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze