ocena redakcji
5.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Iron Front: Liberation 1944 - recenzja strzelaniny na silniku gry ArmA II

Rosjanie i Niemcy połączyli siły, aby stworzyć realistyczną strzelaninę, pokazującą, jak wyglądała wojna na froncie wschodnim latem 1944 roku. Interesujący projekt okazał się jednak tworem dość przeciętnym.

4 czerwca 2012 5.0/10
• strony :123

W jednej misji zobaczymy debiut Tygrysów Królewskich na froncie wschodnim.

1
2
3
4
5
6
7
8
9
PLUSY:
  • dobrze przedstawione walki pancerne;
  • ogromne, otwarte mapy;
  • edytor.
MINUSY:
  • błędy w skryptach psujące rozgrywkę;
  • scenki fabularne;
  • słabo wykonane kampanie;
  • chaotyczny, pełen lagów multiplayer;
  • kulejąca strona techniczna.

Front wschodni wydaje się obecnie popularną alternatywą dla twórców gier o tematyce II wojny światowej. Kilkanaście miesięcy temu mieliśmy okazję postrzelać w ruinach Stalingradu, grając w Red Orchestra 2: Bohaterowie Stalingradu, a w przyszłym roku zadebiutuje osadzone w tych realiach Company of Heroes 2. Pomiędzy tymi popularnymi markami pojawiło się, trochę znienacka, Iron Front: Liberation 1944. Za grę odpowiadają Niemcy z X1 Software, znani z nieoficjalnych dodatków do serii IL-2 Sturmovik czy Flight Simulator X, oraz Rosjanie ze studia A war. Ci ostatni to twórcy modów do gry ArmA i Operation Flashpoint, w tym moda Liberation 1941-1945, który to właśnie przemienił się w Iron Fronta. Dostaliśmy więc grę opartą na silniku Real Virtuality 3 znanym z ArmA II, co rodzi pytanie: na ile Iron Front: Liberation 1944 jest naprawdę godne miana płatnego, samodzielnego produktu?

Bitwy na polskiej ziemi

Pozycje z serii ArmA, głównie ze względu na skalę rozgrywki, często nazywa się „symulatorami” pola bitwy – nie inaczej jest w przypadku Iron Fronta. W grze możemy walczyć jako zwykły żołdak, czołgista, pilot czy dowódca kilku plutonów, wszystko to na sporych rozmiarów mapach. To właśnie plansze są największą zaletą tej produkcji. Wszystkie prezentują autentyczne lokacje z Polski i Ukrainy. Największą jest Staszów o powierzchni 256 kilometrów kwadratowych, trzeba przyznać, że jest tu gdzie pobiegać czy – jak kto woli – polatać samolotem. Wejść możemy praktycznie do każdego domku, jaki napotkamy, i mimo że nie są to piękne wnętrza, do prowadzenia ognia nadają się idealnie. Wszystkie drogi są szczegółowo oznakowane, można sobie wręcz zafundować wirtualny spacer po kilku rodzimych lokacjach, a Iron Front będzie robić za wehikuł czasu.

Rozpocząwszy zabawę, poczujemy się odrobinę rozczarowani faktem, że dostępne są tylko trzy samodzielne misje dla pojedynczego gracza. Twórcy zdecydowali się skupić na kampaniach. Jest ich dwie, niemiecka i radziecka, przy czym obie potrafią jednakowo doprowadzić do szału liczbą błędów i niedoróbek.

Kampania niemiecka skupia się w swoich założeniach na działaniach piechoty. Jesteśmy zwykłym zielonym rekrutem, który trafił na front pod dowództwo surowego, lecz kochanego przez żołnierzy weterana o nazwisku Wolf. W tej historii znalazło się także miejsce dla obłąkanego, nieliczącego się z życiem swoich ludzi pułkownika arystokraty. Mamy więc fabułę rodem z filmów wojennych z lat 70., coś w stylu Żelaznego Krzyża z Jamesem Coburnem, tyle że wszystko jest o wiele bardziej drewniane. Jeśli zastanawialiście się, czemu Bohemia Interactive zrezygnowała w ArmA II z cut scenek na silniku gry, tak popularnych w Operation Flashpoint, to uświadomią Wam to przerywniki w Iron Froncie. Długie ujęcia na płonące wraki, najazdy kamery na głowę bohatera, przenikanie przez obiekty to tylko niektóre sztuczki, jakie prawdopodobnie miały budować atmosferę. Potem powala nas drugi cios, czyli dialogi, równie sztywne jak animacje bohaterów w trakcie rozmów.

Taka surowa oprawa nie zawsze oznacza kiepską rozgrywkę, niestety, w przypadku Iron Fronta pojawiają się kolejne problemy. W kampaniach często zdarza się, że jakiś skrypt lub wyzwalacz (termin bardzo dobrze znany fanom gry ArmA) nie zaskoczy lub zadziała w sposób inny, niż zakładali twórcy. Przykładem niech będzie jedna z misji, w której otrzymujemy rozkaz obsadzenia transportera opancerzonego i powrotu do bazy. Niestety, w tym konkretnym podejściu transporter nigdy nie ruszył, pobiegłem więc do obozu na piechotę, a gdy tam dotarłem, zobaczyłem przerywnik pokazujący, jak ja i moja wesoła drużyna wjeżdżamy triumfalnie do bazy wspomnianym transporterem. Innym świetnym przykładem jest zadanie z osłanianiem czołgu. Owy Panzer IV, dostał się pod losowy ostrzał artylerii jeszcze zanim misja na dobre się rozpoczęła. Oczywiście nie miało to miejsca przy kolejnym podejściu.

Tekst przygotowany na podstawie wersji PC.
inne
Grand Theft Auto IV - recenzja gry

Grand Theft Auto IV - recenzja gry

Tej gry po prostu nie trzeba przedstawiać. Konsolowy hit nareszcie trafia na komputery stacjonarne, niosąc ze sobą zarówno mnóstwo frajdy, jak i sporo uchybień.  recenzja gry

Recenzja gry Sniper Elite III: Afrika - hitlerowcy do piachu!

Recenzja gry Sniper Elite III: Afrika - hitlerowcy do piachu!

Sniper Elite III stara się połączyć elementy skradanki i strzelaniny rzucając nas na mniej znany front II wojny światowej. Sprawdzamy, czy północna Afryka to strzał w dziesiątkę.  recenzja gry

Recenzja The Last of Us Remastered – czy 60 klatek robi różnicę?

Recenzja The Last of Us Remastered – czy 60 klatek robi różnicę?

Kiedy w końcu przyzwyczailiśmy się do wydań HD kultowych tytułów, Sony postanowiło sprzedać nam reedycję gry, która na karku ma niecały rok. Czy weterani PS3 mają czego szukać w The Last of Us Remastered?  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Iron Front: Liberation 1944 - screen - 2012-12-05 - 253055Iron Front: Liberation 1944 - screen - 2012-12-05 - 253054Iron Front: Liberation 1944 - screen - 2012-12-05 - 253004Iron Front: Liberation 1944 - screen - 2012-12-05 - 253003Iron Front: Liberation 1944 - screen - 2012-12-05 - 253002Iron Front: Liberation 1944 - screen - 2012-12-05 - 253001Iron Front: Liberation 1944 - screen - 2012-11-27 - 252437Iron Front: Liberation 1944 - screen - 2012-11-27 - 252436Iron Front: Liberation 1944 - screen - 2012-11-27 - 252435Iron Front: Liberation 1944 - screen - 2012-11-27 - 252434

komentarze czytelników


Madkongothonurgh  2012-06-04 - 17:09

Piękny mod, słabiutka gra :(

adi123321  2012-06-04 - 20:48

czekalem na ta gre niestety zawiodlem sie

PolishFactor  2012-06-05 - 05:28

Mam nadzieję ,że zdolniachy z ACE i innych modów szybko wypakują i przekonwertują wszystko co tam jest na .pbo i zrobią z tego normalnego moda. Nie będzie wtedy trzeba powtarzać jazdy z patchami od 1.6 wzwyż...

Nolifer  2012-06-11 - 15:03

Muszą połatać tą grę. Wtedy będzie naprawdę niesamowita , bo uwielbiam takie klimaty.

Miszczogrzmot  2012-06-12 - 17:58

zupełnie jakbym czytal plusy i minusy do army 2 kiedy wyszla. Na minus bledy w skryptach, lagi, slaby singiel, buggi, na plus realizm i duże, otwarte mapy.

miss_schweppes  2012-08-02 - 10:18

Bardzo dobra recenzja :)