ocena redakcji
4.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Recenzja gry Symulator lotniskowej straży pożarnej

Symulator lotniskowej straży pożarnej wyróżnia się na tle konkurencji ciekawą tematyką. Niestety, autorzy nie potrafili wykorzystać tkwiącego w niej potencjału.

13 kwietnia 2012 4.0/10
• strony :12
PLUSY:
  • ciekawa tematyka;
  • schludna grafika.
MINUSY:
  • prostota i zbyt duża łatwość rozgrywki;
  • brak realizmu;
  • mała różnorodność misji;
  • wiejąca zewsząd nuda;
  • fatalny samouczek.

Dzięki olbrzymiemu sukcesowi serii Symulator farmy półki polskich sklepów zostały wręcz zalane podobnymi niszowymi produkcjami. Symulator lotniskowej straży pożarnej ma tę przewagę nad większością konkurencji, że podejmuje całkiem interesujący temat. Wiadomo, że instalując tytuł traktujący o jeździe śmieciarką, nikt nie liczy na ekscytującą zabawę. Natomiast wizja gaszenia pożarów samolotów na lotnisku potrafi już pobudzić wyobraźnię. Materiał na grę był więc bardzo dobry, ale twórcy nie potrafili go, niestety, odpowiednio wykorzystać.

Zabawa sprowadza się naturalnie do gaszenia mniejszych i większych pożarów.

Rozgrywkę zaczynamy od beznadziejnie zrealizowanego samouczka. Trwa on około czterdziestu minut i jest to czas bezpowrotnie stracony. Starszy strażak oprowadza nas po remizie i tłumaczy przeznaczenie poszczególnych pokoi. Potem wsiada do samochodu, a my we własnym aucie podążamy jego śladem. W ten sposób obwozi nas po całym lotnisku, co chwilę zatrzymując się w konkretnych miejscach i dzieląc nikomu niepotrzebnymi informacjami typu „to tutaj kończy się płot”. Jedyne, co wyniosłem z tego wprowadzenia, to wiedza, gdzie mój bohater może się przespać. Pozostałe informacje okazały się praktycznie bezużyteczne. Wszystko, co było mi potrzebne, gra i tak podpowiadała potem w czasie akcji strażackich.

Symulator w całości rozgrywa się na terenie jednego lotniska. Może ono pochwalić się sporymi rozmiarami (około 20 km kwadratowych) i stanowi pewnego rodzaju mocno uproszczony sandbox. Po mapie cały czas krążą sterowane przez sztuczną inteligencję jednostki, takie jak samoloty, autobusy, transportery czy samochody ochrony. Swobodną eksplorację tego miejsca co pewien czas przerywa alarm, po którym otrzymujemy konkretną misję do wykonania. Większość z nich sprowadza się do dojechania do pożaru, opuszczenia pojazdu i skorzystania z gaśnicy lub węża strażackiego. Z rzadka trafiają się trochę bardziej zróżnicowane zadania, takie jak odszukanie dziur w ogrodzeniu lub chłodzenie przegrzanych kół samolotu za pomocą specjalnych wiatraków. Karierę zaczynamy jako aspirant. Każdy awans zapewnia dostęp do nowych pojazdów i umożliwia branie udziału w bardziej wymagających akcjach. Pomiędzy misjami możemy poćwiczyć na polach treningowych. Musimy też dbać o regularne uzupełnianie stanów paliwa i wody.

Oprawa wizualna? Rewelacji niestety nie ma.

Jak już wspomniałem, tematyka gry jest interesująca i takie też było kilka pierwszych pożarów. Problem polega na tym, że tytuł ten szybko odkrywa większość swoich kart, a potem nie oferuje już zbyt wiele nowego. Szkielet rozgrywki mógłby stać się podstawą solidnej gry, ale każdy jej element jest tak prosty, że cały ten potencjał został zmarnowany. Pomimo faktu, że w nazwie produkcji mamy słowo symulator, autorzy wcale nie silili się na jakikolwiek realizm. Możemy spokojnie stanąć w środku ognia i naszej postaci nie stanie się nic złego. Zderzenia z obiektami i innymi pojazdami nie wywołują żadnych efektów. Jedynie przywalenie w znajdujący się w ruchu samolot ma jakiekolwiek negatywne konsekwencje. W połączeniu z faktem, że zarówno chodzący po lotnisku ludzie, jak i duża część mniejszych obiektów po prostu przenika przez nasz pojazd, daje to w sumie kiepski rezultat. Powoduje, że dojeżdżanie na miejsce pożaru, czyli dobra połowa całej gry, nie stanowi najczęściej żadnego wyzwania.

Tekst przygotowany na podstawie wersji PC.
inne
Recenzja gry Goat Simulator - dobry żart i beznadziejnie głupia gra

Recenzja gry Goat Simulator - dobry żart i beznadziejnie głupia gra

Najtrudniejsza recenzja w życiu każdego krytyka najczęściej odnosi się do dzieła, którego ten ni w ząb nie potrafi zrozumieć. Symulator kozy powstał dzięki żarcikowi i ma szansę nawet przez kilkadziesiąt minut spełniać swą rozrywkową funkcję.  recenzja gry

Recenzja gry Euro Truck Simulator 2 - tirem po drogach Europy

Recenzja gry Euro Truck Simulator 2 - tirem po drogach Europy

Po kilku obsuwach na półki sklepowe wreszcie trafia druga odsłona serii Euro Truck Simulator. Choć do perfekcji sporo brakuje, nie ma potrzeby przeprowadzania kompleksowego przeglądu u mechanika.  recenzja gry

Recenzja gry Symulator farmy 2014 - szukamy zboża w stogu siana

Recenzja gry Symulator farmy 2014 - szukamy zboża w stogu siana

Wirtualna farma powraca – tym razem porządek w zagrodzie zaprowadza polskie studio PlayWay. Czy zbiory będą lepsze niż w poprzednim roku?  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Symulator lotniskowej straży pożarnej - screen - 2012-04-02 - 235025Symulator lotniskowej straży pożarnej - screen - 2012-04-02 - 235024Symulator lotniskowej straży pożarnej - screen - 2012-04-02 - 235023Symulator lotniskowej straży pożarnej - screen - 2012-04-02 - 235022Symulator lotniskowej straży pożarnej - screen - 2012-04-02 - 235021Symulator lotniskowej straży pożarnej - screen - 2012-04-02 - 235020Symulator lotniskowej straży pożarnej - screen - 2012-04-02 - 235019Symulator lotniskowej straży pożarnej - screen - 2012-04-02 - 235018Symulator lotniskowej straży pożarnej - screen - 2012-04-02 - 235017Symulator lotniskowej straży pożarnej - screen - 2012-04-02 - 235016

komentarze czytelników


Xartor  2012-04-13 - 13:41

Nie czepiam się gry, ale co dalej? Symulacja miejskich służb sanitarnych już była idt. Szambonurek? Może i to też już było ;D ...

K_Skuza  2012-04-13 - 13:54

SYMULATOR TARTAKU! XDDD (Serio, jest takie cudo!)

grzybmaister  2012-04-13 - 14:24

Tak, niesamowicie ciekawa tematyka ... Zapytam ponownie po co recenzje takich gniotów ?

U.V. Impaler  2012-04-13 - 15:18

Bo te "gnioty" stanowią teraz dużą część ofert kilku polskich wydawców.

eJay  2012-04-13 - 15:32

Te gnioty schodza ze sklepow na pniu. Ostatnio jak bylem w MM to polka ze Skyrimem byla prawie pelna, a polka z "symulatorami wszystkiego" prawie ogolocona.

sebogothic  2012-04-14 - 09:56

Czekam na symulator sprzedawcy, symulator drwala, symulator zakładu oczyszczania miasta, symulator ratownictwa medycznego, symulator fryzjera....

raziel88ck  2012-04-14 - 10:00

Kto to kupuje? Za 40zł. można mieć kilkuletniego hiciora z o wiele lepszą technologią.

R‹ud›Y  2012-04-14 - 22:02

Jak to kto, bachorki proszą rodziców o dobrą giere, ci jadą do sklepu kompletnie zieloni, patrzą na chociażby skyrima - +18, miecze, cycki - o nie mój synek nie będzie w takie coś grał. Kupie mu uczący symulator, a za resztą kupimy litr wódeczki na grila

Garret Rendellson  2012-04-14 - 22:11

Wciśnij LPM, żeby użyć węża

Basshuntersw  2012-04-14 - 22:13

[8] I aż tyle przypadków?

Ogame_fan  2012-04-14 - 22:20

Aż mi się przypomniał 2004, i wydawanie tycoon'ów o wszystkim :)

grzybmaister  2012-04-15 - 00:07

Spodziewałem się takiej wypowiedzi, lwia czy nie lwia część rynku to pamiętam z któregoś odcinka bodajże kulisy gramy stos tych kiepskich symulatorów stąd teoria spiskowa, że wam za nie (recki = reklama) po prostu posolili.

Ishimura12  2012-04-15 - 00:52

Zastanawiam się , co czuje recenzent , kiedy musi z zimną krwią napisać o takim yyyy... czymś. Kiedy na głos się rwą pewno ostre słowa , a tu trzeba coś o zaletach napisać (?) To są te ciemne zakamarki.

Limbo92  2012-04-15 - 00:55

symulator drwala ...

BOLOYOO  2012-04-15 - 17:47

Czas na symulator programisty tworzącego kolejny durny symulator.

Mruqe  2012-04-15 - 23:28

Wszystkie gry tego typu znajdują sobie grono zagorzałych fanów, gotowych bronić ulubionego tytułu na ubitej ziemi. Pod moją recenzją Agrar Symulator 2012 (ocena 5/10) szybko pojawił się głos oburzonego czytelnika, który miał do mnie żal, że tak "nierzetelnie" zrecenzowałem jego faworyta. Są ludzie, którzy chcą się bawić w rolników, strażaków, operatorów koparki czy pracowników tartaku. Rynek ich niestety nie rozpieszcza, a oni siłą rzeczy, obniżają standard swoich oczekiwań. A ja osobiście naprawdę wierzę, że dałoby się zrobić ciekawą, solidną grę na każdy z tych tematów. Czy takie na przykład wyścigi gokartów są faktycznie bardziej emocjonujące niż gaszenie pożarów? ...