ocena redakcji
8.5
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Złota piłka prosto z ulicy – recenzja gry FIFA Street

Zamieniamy trawę na lśniące posadzki, a ogromne boiska na małe place i hale – FIFA Street powraca w zupełnie nowej, poważniejszej oprawie i z wieloma ciekawymi rozwiązaniami. Sprawdzamy, czy wyjście na ulicę nie skończy się groźną kontuzją.

15 marca 2012 8.5/10
• strony :12

Derby Londynu w hali? Czemu nie!

1
2
3
4
5
6
7
PLUSY:
  • efektowna rozgrywka;
  • zróżnicowane tryby zabawy;
  • ilość specjalnych zagrań i trików;
  • kontrola nad piłką;
  • totalna dowolność stylu gry;
  • muzyka;
  • projekty hal i placów;
  • animacje zawodników.
MINUSY:
  • przekłamania systemu kolizji;
  • mało intuicyjna gra defensywna;
  • mała ilość licencji.

Po prawie pięciu latach od premiery ostatniej odsłony serii FIFA Street ekipa EA Sports po raz kolejny stara się przekonać nas do zamienienia gładko przystrzyżonej trawy i stadionów wypełnionych po brzegi kibicami na asfaltowe boiska i błyszczące parkiety hal. Najnowsza wielkomiejska siostra „poważnej FIF-y” delikatnie odcina się od nieco odrealnionego i odrobinę zwariowanego klimatu poprzedniczki, serwując rozgrywkę nastawioną na zaciętą rywalizację, niepozbawioną jednak wielu efektownych zagrań. Trzeba przyznać, że strzelanie bramek z przewrotki czy po serii kilku kapitalnych trików dawno nie sprawiało aż tak wielkiej radości.

Pora na mały rozruch!

Zapomnijcie o obskurnych blokowiskach, bramkach znajdujących się w wyrwie w ścianie lub nadludzkich umiejętnościach, przyspieszeniach czy sztuczkach technicznych wziętych prosto z kosmosu. Twórcy najnowszej FIF-y Street postanowili nieco urealnić tę niezwykle widowiskową odnogę futbolu i uczynić z niej nie piłkarską wolną amerykankę, ale dyscyplinę, której pozycja i prestiż są już ugruntowane i która zorganizowana jest w sposób profesjonalny. Choć nie ustrzeżono się kilku błędów (zwłaszcza w sferze technicznej), to z powrotu na hale i uliczne boiska naprawdę można być zadowolonym.

Nowa produkcja EA Sports oferuje kilka różnorodnych i – co ważne – bardzo pomysłowych trybów rozgrywki. Coś dla siebie znajdzie zarówno ten, kto przedkłada ilość zdobywanych bramek nad możliwość finezyjnego mijania rywali, jak i fan „piłkarskiej perfekcji” przy wykonywaniu kolejnych ruletek, przerzutów czy żonglerki futbolówką. Najbardziej wszechstronnym modułem, pozwalającym pogodzić zwolenników obydwu stylów zabawy, są rozgrywki futsalu. Mecze toczone na wypolerowanych parkietach wielkich hal wymagają wszechstronnych umiejętności – gra okazuje się bardzo dynamiczna, piłka często zagrywana jest „na jeden kontakt”, a kluczem do sukcesu staje się szybkie i sprawne przemieszczenie pod bramkę przeciwnika. Wyszkolenie techniczne naszych zawodników również ma wówczas niebagatelne znaczenie – minięcie jednego z rywali pozwala bowiem na zbudowanie odpowiedniej przewagi i stworzenie zagrożenia pod bramką przeciwnika. Nasza w tym głowa, by odpowiednio skomponować wyjściowy skład – każdy z graczy posiada pewien zestaw wyróżniających cech, które klasyfikują go jako sprintera, zawodnika wykańczającego akcje lub dobrego technika. W przedmeczowym menu możemy rozróżnić poszczególnych piłkarzy dzięki specjalnym ikonkom, w związku z czym bez problemu skompletujemy odpowiednią ekipę. Na podobnych zasadach oparte są również spotkania rozgrywane na sztucznych nawierzchniach w różnych konfiguracjach zawodników przebywających na boisku – od pięciu do trzech graczy w jednym zespole.

Bardzo ciekawie potoczyły się losy sportowców, którzy znaleźli się na okładkach poszczególnych części serii. Firmujący swoim wizerunkiem pierwszą odsłonę cyklu Ronaldinho po okresie wspaniałej kariery w Barcelonie i Milanie wylądował na swojej ojczystej ziemi, reprezentując barwy Flamengo Rio de Janeiro, z kolei Cristiano Ronaldo to w tym momencie jeden z dwójki najlepszych i najpopularniejszych zawodników, jednocześnie będący gwiazdą Realu Madryt. Jego największym rywalem jest Lionel Messi, który... stał się twarzą najnowszej edycji gry.

W konkurencjach wymagających zmysłu technicznego najciekawiej przedstawia się „Panna rules”. W tej dyscyplinie naszym zadaniem jest uzyskanie jak największej liczby punktów za poszczególne triki – każde założenie siatki, czyli przepuszczenie piłki pomiędzy nogami rywala, zostaje nagrodzone trzema punktami, za efektowne przerzucenie piłki nad oponentem powiększamy stan konta o dwa oczka, natomiast minięcie przeciwnika oznacza dodatkowy punkcik. Zgromadzone środki trafiają do banku, który rozbijamy, jeżeli zdołamy strzelić bramkę. Jeśli jako pierwszym uda się to zawodnikom drużyny przeciwnej, nasz licznik ulega wyzerowaniu. W module „Last Man Standing” każda strzelona bramka skutkuje uszczupleniem ekipy znajdującej się na boisku o jednego piłkarza. Obronienie się przed utratą gola z mniejszą liczbą graczy to spore wyzwanie i nierzadko zdarza się, że decydujące trafienie pada po bezpośrednim pojedynku dwóch ostatnich futbolistów. Twórcy dają nam także możliwość stworzenia spotkania na własnych, określonych przez siebie zasadach, modyfikując m.in. długość połowy czy warunki odniesienia zwycięstwa. Oczywiście wszystkie tryby rozgrywki znajdziemy również w trybie multiplayer, zatem nie pozostaje nic innego, jak upokorzyć rywala dwucyfrowym wynikiem czy efektownym zwodem.

Tekst przygotowany na podstawie wersji X360. Dotyczy również wersji PS3
inne
Recenzja gry FIFA 15 – next-genowy silnik na pełnych obrotach

Recenzja gry FIFA 15 – next-genowy silnik na pełnych obrotach

Tegoroczna FIFA jest jak ostatni oddech mijającego lata – szereg zmian i wprowadzenie silnika Ignite sprawia, że od emocji robi nam się bardzo gorąco, a zaraz potem do akcji wkracza duet polskich komentatorów i momentalnie z ekranu wieje chłodem.  recenzja gry

Recenzja gry FIFA 14 - bez wielkich zmian, za to z polską Ekstraklasą

Recenzja gry FIFA 14 - bez wielkich zmian, za to z polską Ekstraklasą

Nowa FIFA to krok w stronę rozgrywki z większą głębią taktycznej, ale jednak pozbawiona kluczowych zmian w zakresie gameplay’u – czy produkcja EA Sports to nadal gratka dla fanów futbolu?  recenzja gry

Recenzja gry Pro Evolution Soccer 2014 - gdzie ta rewolucja?

Recenzja gry Pro Evolution Soccer 2014 - gdzie ta rewolucja?

Pierwsza odsłona tradycyjnego pojedynku między FIF-ą a PES-em właśnie się zaczęła i choć zapowiedzi były inne, to produkcja Konami wychodzi z tego starcia lekko poobijana i obolała.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
FIFA Street - screen - 2012-03-20 - 234297FIFA Street - screen - 2012-03-20 - 234296FIFA Street - screen - 2012-03-20 - 234295FIFA Street - screen - 2012-03-20 - 234294FIFA Street - screen - 2012-03-20 - 234293FIFA Street - screen - 2012-03-20 - 234292FIFA Street - screen - 2012-03-20 - 234291FIFA Street - screen - 2012-03-20 - 234290FIFA Street - screen - 2012-03-20 - 234289FIFA Street - screen - 2012-03-20 - 234288

komentarze czytelników


ProBeats  2012-03-15 - 15:29

Kupuję ;D.

Sasori666  2012-03-15 - 17:30

dziwne jak messi albo taki puyol robią takie sztuczki normalnie oni tak nie potrafią :D ogólnie to tam powinni być Brazylijczycy i Portugalczycy :D

victripius  2012-03-15 - 19:36

Świetna gra, taka odskocznia od normalnej Fify. Jak dla mnie hit :)

Madridista12  2012-03-15 - 20:05

z pewnością kupię już jutro ! super :)

adix51  2012-03-15 - 20:05

rano do sklepu ;P

Ch4zy_Ch4z  2012-03-15 - 21:50

Ta gra najlepiej się sprawdza w pojedynku kumpli na kanapie:D Emocje niezapomniane.

Jacob Mistrz  2012-03-16 - 17:38

ciekawe czy tak fajna jak dwójka

Oseth  2012-03-18 - 11:37

Wczoraj pograłem przy okazji innego meczu w tv z znajomym w demo.. i musze stwierdzić, że grało sie rewelacyjnie. Mecze porażają dynamiką, dryblingi, niekonwencjonalne podania i strzały często sprawiały, że po strzelonym golu zamiast radochy było zdziwienie, że ja tak potrafię ;). Potem wróciliśmy do tradycyjnej Fify i no cóż przez 3 pierwsze mecze brakowało dynamiki, 10 goli w meczu i te boisko było jakieś takie wielkie ;). Fifa Street - polecam (aczkolwiek tylko na podstawie dema)

Nomad_pl  2012-03-27 - 11:58

Mnie śmieszy fakt że w grze pojawiła się reprezentacja USA i kluby z amerykańskiej ligi. Tych drużyn w europie prawie nikt nie zna(no ja kojarzę praktycznie tylko LA Galaxy bo Beckham tam teraz gra i było głośno o jego transferze) . a reprezentacja USA nie gra na tyle dobrze żeby była w tak szczególnej grze jak Fifa STREET. a tak to grze dałbym z 8/10 bo system kolizji i ragdoll w tej grze jest trochę kiepski.

Nolifer  2012-03-28 - 09:33

Jeśli chodzi o grę na konsoli , to zawsze im się bardziej podobała mi sie bardziej FIFA Street :)

blazej123456789  2014-11-30 - 13:42

CO za g* mam bramkarza na maksa ulepszonego a on przepuszcza każdą piłkę, Piłkarze nie podchodzą sami do piłek dobrze że w ogóle może my poruszać się sami anie komputerem. Moim zdaniem 6/10 ale naciągane