ocena redakcji
6.5
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Sonic Chronicles: The Dark Brotherhood - recenzja gry

Pokładałem spore nadzieje w tym projekcie. I niestety srodze się zawiodłem. Sonic Chronicles: The Dark Brotherhood to jeden z wielu średniaków.

19 listopada 2008 6.5/10 • strony :1234

Gry spod szyldu BioWare jak dotąd nie wyłamywały się z wytyczonej na przełomie lat konwencji. Konwencji, która w głównej mierze obejmowała tytuły tworzone z wielkim pietyzmem i nie mniejszym rozmachem. Dzięki ekipie Kanadyjczyków mieliśmy okazję odwiedzić świat Forgotten Realms, gdzie przejmując kontrolę nad drużyną śmiałków, poznawaliśmy tajniki kamieni milowych gatunku cRPG. Mowa oczywiście o sadze Baldur’s Gate oraz Neverwinter Nights. Przyszło nam też przenieść się do antycznych Chin w wychwalanej przez wielu Jade Empire, a także przemierzać wszechświat w oczekujących na swe sequele Knights of The Old Republic oraz Mass Effect. Powyższe tytuły łączyły przede wszystkim dwie cechy: jednogatunkowość oraz to, że raczej nie były przeznaczone dla młodszych użytkowników PieCa – może nie tyle ze względu na przejawy nadmiernej brutalności, ale na poziom trudności chociażby. Po niemalże dekadzie od premiery Buldur’s Gate zespół BioWare poszedł w nieco innym kierunku, oddając w nasze ręce gierkę, która utrzymana jest w zdecydowanie innym klimacie i którą, co prawda, cRPG-iem nazywać można, ale bez dwóch zdań znacznie mniej ambitnym. Dla wielu osób i tak zaskoczeniem będzie fakt, że handheldowe przygody Sonica utraciły cały swój szalony dynamizm na rzecz turowej precyzji. Zaskoczeniem pozytywnym czy raczej negatywnym?

Znajomość poprzednich przygód niebieskiego jeża Sonica nie jest wymagana, aby móc bez zająknięcia poznawać kolejne rozdziały historii przedstawionej w Sonic Chronicles, jednakże warto chociaż mniej więcej wiedzieć, czym to się je. Tak więc wszystko obraca się wokół jednego z kumpli sympatycznego głównego bohatera, Knucklesa. Jak wieść gminna niesie, ów Knuckles został porwany przez oprychów znanych jako Marauderzy. Na domiar złego wraz z nim znikły potężne Szmaragdy Chaosu, które – jak nie trudno się domyślić – dostawszy się w niepowołane ręce, zagrażają bezpieczeństwu świata. Informuje nas o tym Tails, również stary znajomy Sonica, który przez całą rozgrywkę doradza, smęci, marudzi i rzecz jasna pomaga jeżykowi w walce z napotkanymi przeciwnikami. Obcykanych w temacie wojaży Sonica zapewne zainteresuje też informacja, że wydarzenia w Sonic Chronicles dzieją się dwa lata po detronizacji Eggmana.

Tekst przygotowany na postawie wersji NDS.
inne
RPG-owy powrót do przeszłości - recenzja gry Legend of Grimrock

RPG-owy powrót do przeszłości - recenzja gry Legend of Grimrock

Finowie ze studia Almost Human przygotowali grę RPG w stylu, którego nie powstydziliby się twórcy serii Eye of the Beholder i kultowego Stonekeepa. Czy ich debiutanckie dzieło jest w stanie przykuć do monitora miłośników gatunku wychowanych na Wiedźminie?  recenzja gry

Dragon Age: Początek - recenzja gry

Dragon Age: Początek - recenzja gry

Doczekaliśmy się! Dragon Age: Początek po trwającej kilka dobrych lat produkcji trafił w końcu na sklepowe półki. Czy BioWare po raz kolejny udowodniło swoje mistrzostwo w dziedzinie tworzenia gier cRPG?  recenzja gry

Drakensang: The Dark Eye - recenzja gry

Drakensang: The Dark Eye - recenzja gry

RPG w starym, dobrym stylu. Mnóstwo zadań, rozbudowane dialogi, ciekawy system i wyważona walka. Idealna gra na długie zimowe wieczory.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
 screen 115965 screen 115964 screen 115963 screen 115962 screen 115961 screen 115960

komentarze czytelników


QJin  2008-11-19 - 14:00

Niestety, ja również się rozczarowałem. Co prawda to pierwsza gra RPG zrobiona przez BioWare na NDS-a, ale spodziewałem się więcej. Nie grałem zbyt długo i być może zmieniłbym zdanie po ukończeniu tego tytułu, ale jednak po kanadyjskim studiu oczekiwałem czegoś znacznie lepszego... Chyba za wiele naraz projektów na ich głowie odbija się niezbyt dobrze na jakości już tych wydanych (Mass Effect czy właśnie Sonic Chronicles).

fan realu madryt i raula  2008-11-19 - 21:40

Ocena 66% dla gry od BioWare. Schodzą na psy chłopaki. Takiej firmie jak ich nie powinny trafiać się takie wpadki, nawet jeśli ta gra była dla nich projektem mniej ważnym.

Azuredragon  2008-11-19 - 21:55

Tego jeszcze nie było, żeby gra od twórców Baldur's Gate dostawała taką niską ocenę. Mam tylko nadzieję, że więcej taka sytuacja nie będzie już miała miejsca. Do projektu osadzenia uniwersum Sonica w grze cRPG od początku oceniałem naprawdę sceptycznie, a ta recenzja jedynie udowadnia, że miałem rację. Ciekawe, czy inne serwisy internetowe oraz pisma branżowe też tak nisko ocenią ten tytuł?

_Luke_  2008-11-19 - 21:58

Kolejna kaszanka... Jade Empire, ME i teraz SC. Lipa panowie.

Sonicmaniac  2009-08-17 - 08:53

niestety, jako największy fan sonica w swoim mieście zawiodłęm się na tym, bardzo, a spodziewałem się po bioware i sega czegoś więcej. ale skoro gra ma w nazwie "chornicles" to możliwe że będą kolejne tytuły z tej serii, lepsze od DB.