Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 20 maja 2017, 11:30

autor: Draug

Gracz, fantasta, bibliotekarz. Entuzjasta dobrych opowieści, intensywnych strzelanin i samochodówek.

Wiedźmin Netflixa – co nowy serial powinien zrobić lepiej niż stary?

Wiedźmiński serial we współpracy Platige Image i Netflixa – brzmi jak spełnienie marzeń. Co jego twórcy powinni zrobić lepiej, żeby nie okazał się taką klapą jak polska produkcja z 2002 roku? Wbrew pozorom odpowiedź wcale nie brzmi: „wszystko”.

Wiadomość, która gruchnęła w środę, była tak nieoczekiwana, że zdawała się nierzeczywista. Komu z nas nie zdarzyło się kiedykolwiek westchnąć skrycie: „Ile bym dał(a) za to, żeby Netflix wziął się za zrobienie serialu o wiedźminie”? I proszę bardzo – oto Netflix zabiera się za serial o wiedźminie, zawarłszy umowę z firmami Platige Image i Sean Daniel Company, które wcześniej nosiły się z zamiarem nakręcenia pełnometrażowego filmu o przygodach Geralta z Rivii. Ostatecznie kinowego obrazu w reżyserii Tomasza Bagińskiego najwyraźniej nie będzie – ale czy ktokolwiek uroni po nim łzę, jeśli zmianę planów spowodowało włączenie się w bieg wydarzeń takiej potęgi jak Netflix?

Na marginesie – gra Wiedźmin 3: Dziki Gon skończyła wczoraj dwa latka. Wszystkiego najlepszego, CD Projekt RED! Zdrowia i szczęścia, Geralcie!

No dobra, tyle wzdychania, słodzenia i bicia braw. Teraz zastanówmy się, co tak naprawdę powinien prezentować sobą powstający The Witcher (pozwólcie, że dla prostszej i bardziej efektywnej komunikacji będę używać takiego roboczego tytułu – nawet jeśli ostatecznie CD Projekt RED nie zgodzi się na wykorzystanie tej nazwy). Żeby ten koncert życzeń miał jakieś umocowanie w rzeczywistości, pokuszę się o porównanie. Do czego? Do serialu Wiedźmin, który już istnieje, ma się rozumieć! Wszak już 15 lat temu polscy filmowcy zekranizowali opowiadania Andrzeja Sapkowskiego, unieśmiertelniając w ojczystym fandomie swoje nazwiska – acz chyba nie w taki sposób, jak sobie by tego życzyli...

Zastanówmy się więc, co producenci wykonawczy Witchera – Tomasz Bagiński, Sean Daniel, Jason Brown, Jarosław Sawko – oraz wszystkie inne osoby, które zaangażują się w projekt, powinni zrobić lepiej niż reżyser Marek Brodzki i reszta ekipy odpowiedzialnej za starego Wiedźmina. Przede wszystkim – słuchać uwag Andrzeja Sapkowskiego (też zaangażowanego w produkcję, jako konsultant kreatywny). A co jeszcze poza tym?

Złoty smok Villentretenmerth – zdecydowanie najsłynniejsza „postać” z serialu Wiedźmin. Zasłużona sława! - 2017-05-24
Złoty smok Villentretenmerth – zdecydowanie najsłynniejsza „postać” z serialu Wiedźmin. Zasłużona sława!

Całościowa fabuła – albo z sensem, albo w ogóle

Wspólną cechą obu seriali – starego Wiedźmina i hipotetycznego Witchera – jest uznanie za materiał źródłowy samych opowiadań Andrzeja Sapkowskiego, zawartych w książkach Ostatnie życzenie i Miecz przeznaczenia. Innymi słowy, oba seriale ignorują późniejszy pięcioksiąg, czyli tzw. sagę o wiedźminie. Opowiadania charakteryzuje zaś to, że są one względem siebie niemal zupełnie niezależne. Nie mają wspólnej linii fabularnej, nie układają się w porządku chronologicznym etc. Nawet wątek Ciri, choć przewija się przez kilka z nich, trudno uznać za motyw przewodni całości (przynajmniej dopóki nie spojrzymy na opowiadania przez pryzmat otwierającej „sagę” Krwi elfów).

Wobec powyższego najprościej byłoby zrobić z serialu ciąg niezwiązanych ze sobą historyjek – po jednym opowiadaniu na odcinek. Sapkowski chyba by przyklasnął takiemu rozwiązaniu, zwłaszcza po złych doświadczeniach z Wiedźminem. W starym serialu próbowano spiąć wszystkie teksty jedną fabularną klamrą, czyniąc z dwóch książek w miarę zwartą, 13-odcinkową opowieść. Skutek tego zabiegu był... cóż, opłakany.

W serialowym Kaer Morhen oprócz chłopców szkoliła się też grupa wiedźminek. I choć panowała koedukacja, do ekscesów nie dochodziło, bo wiedźmini byli aseksualni. Ponoć. (Źródło: FDB) - 2017-05-24
W serialowym Kaer Morhen oprócz chłopców szkoliła się też grupa wiedźminek. I choć panowała koedukacja, do ekscesów nie dochodziło, bo wiedźmini byli aseksualni. Ponoć. (Źródło: FDB)

Oto rycerza Falwicka, który w papierowym pierwowzorze zaliczył ledwie krótki występ w jednej z części Głosu rozsądku (łącznika między opowiadaniami w Ostatnim życzeniu), w serialu uczyniono głównym szwarccharakterem, dorabiając mu alter ego – wiedźmina renegata Gwidona. Tenże wiedźmin renegat zalazł za skórę Geraltowi, jeszcze kiedy ów był dzieciakiem trenującym w Kaer Morhen, a i po osiągnięciu przez Białego Wilka dorosłego wieku Falwick-Gwidon wchodził mu w paradę. Ekswiedźmin zlecił bandzie Renfri wyrżnięcie kapłanek Melitele ze świątyni w Ellander, paktował z Nilfgaardczykami w związku z dostarczeniem im małej Ciri, której Geralt desperacko poszukiwał, i dokonywał innych niegodnych czynów. A to dopiero początek wyliczanki idiotyzmów zawartych w scenariuszu autorstwa Michała Szczerbica.

Wniosek nasuwa się sam – Netflixie, nie idź tą drogą! A jeśli już koniecznie musisz mieć spójną całość, niech chociaż ta fabularna klamra trzyma się kupy. I nie stroi sobie żartów z fanów, wypaczając literacki pierwowzór na każdym kroku. Może niech serial zaczyna się od Kwestii ceny – od momentu, w którym Geralt splata swoje przeznaczenie z losami nienarodzonej jeszcze Ciri – a kończy na Czymś więcej, zaś w międzyczasie luźno przypomina widzowi o kwestii Dziecka Niespodzianki przy okazji kolejnych niezobowiązujących przygód na bazie pozostałych opowiadań (np. przy wizycie Białego Wilka w świątyni w Ellander po spotkaniu ze strzygą w Wiedźminie).

Skoro równie swobodny sposób prowadzenia narracji sprawdził się chociażby w pierwszych dwóch sezonach serialu Supernatural, dlaczego nie miałby zdać egzaminu także w Witcherze? Zresztą nie będę uczył zawodowców dzieci robić. Wierzę, że Netflix i Platige Image staną na wysokości zadania w kwestii nakreślenia fabuły i znajdą do tego odpowiednich ludzi.

Casting na wiedźmina – wybieramy aktorów do serialu Netflixa i Platige Image
Casting na wiedźmina – wybieramy aktorów do serialu Netflixa i Platige Image

Obsada aktorska to wielka niewiadoma nadchodzącego serialu o wiedźminie w koprodukcji Netflixa i Platige Image. Postanowiliśmy więc sami zapuścić sondę w filmowe kartoteki. Oto nasze typy aktorów, którzy mogliby wcielić się w Geralta, Yennefer czy Jaskra.

Komentarze Czytelników (53)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
20.05.2017 13:47
8
odpowiedz
kotonikk
52
Wśród horyzontów

Obejrzałem serial kilkanaście lat temu i miałem ostrą traumę po nim, ale zacisnąłem zęby i niedawno skonfrontowałem się z demonami przeszłości - fakt, niektóre przeinaczenia i zabiegi wołają o pomstę do nieba, (Vesemir, całe Kaer Morhen, wątek Falwicka jako renegata i villaina, i jeszcze sporo by się tego nazbierało) ale ostatecznie obejrzałem serial do końca i na pewno był o wiele lepszy niż film. Pozytywnie zaskoczył mnie wątek rozkmin Geralta-Żebrowskiego o swojej tożsamości i przynależności, widać że scenarzystom zależało na tym, by przedstawić Białego Wilka nie tylko jako typowego siepacza. Duży plus. Sporo ról było zagranych z sercem, chociaż dużo też było zwyczajnie słabych. Fabuła serialu to przedziwna hybryda wątków z opowiadań i autorskich pomysłów, co dawało czasem niezły odlot i mówiłem sobie w duchu "wtf?!", mimo to odpalałem kolejny odcinek i parę razy nawet dałem się ponieść klimatowi, muzyce i krajobrazom. Naprawdę podobał mi się odcinek "Kraniec Świata", który był chyba najwierniej zekranizowany, i jakby potraktowano tak resztę, to może dziś serial kojarzony był inaczej niż z katastrofą polskiej kinematografii.

post wyedytowany przez kotonikk 2017-05-20 13:56:25
20.05.2017 12:23
alchemiakr
34
Konsul

Tak powinno być, ale nie będzie:
https://youtu.be/JjdAPnEI_T4?t=891

20.05.2017 12:48
1
odpowiedz
Gremlinek
18
Użytkownik

Tak... no nie wiem... wszystko?

20.05.2017 12:50
odpowiedz
4 odpowiedzi
Lord .
34
Generał

Oby twórcy zainwestowali w kostiumy dla utopców itd a nie robili efektów cgi bo będzie tragedia i wyjdzie jak w hobbicie. Taki władca pierścieni mimo tylu lat na karku trzyma się dobrze i nadal cieszy oko.

20.05.2017 12:53
1
odpowiedz
Irek22
81
Grzeczny już byłem

Eeee... Wszystko? Od prowadzenia fabuły, poprzez aktorstwo, kostiumy, efekty specjalne, charakteryzację, scenografię po muzykę (tak, w odróżnieniu od gier, nie przypadła mi do gustu - powszechnie wychwalana - muzyka z serialu/filmu).
Jedyne, co bym zostawił, to polskie lokacje leśne i wiejskie.

20.05.2017 13:06
1
odpowiedz
Piotr Popielewicz
7
Chorąży

"Wiedźmin Netflixa – co nowy serial powinien zrobić lepiej niż stary?"

Wszystko!

20.05.2017 13:32
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
RealWaaagh
24
Legionista

Wiedźmin robiony przez Amerykańskiego Netflixa = Ciekawe kogo będzie grał czarnoskóry aktor(ka). Jaskra ? Yennefer ? Może czarnoskóra Ciri z białymi włosami ? Oby nie Geralt....

20.05.2017 13:47
8
odpowiedz
kotonikk
52
Wśród horyzontów

Obejrzałem serial kilkanaście lat temu i miałem ostrą traumę po nim, ale zacisnąłem zęby i niedawno skonfrontowałem się z demonami przeszłości - fakt, niektóre przeinaczenia i zabiegi wołają o pomstę do nieba, (Vesemir, całe Kaer Morhen, wątek Falwicka jako renegata i villaina, i jeszcze sporo by się tego nazbierało) ale ostatecznie obejrzałem serial do końca i na pewno był o wiele lepszy niż film. Pozytywnie zaskoczył mnie wątek rozkmin Geralta-Żebrowskiego o swojej tożsamości i przynależności, widać że scenarzystom zależało na tym, by przedstawić Białego Wilka nie tylko jako typowego siepacza. Duży plus. Sporo ról było zagranych z sercem, chociaż dużo też było zwyczajnie słabych. Fabuła serialu to przedziwna hybryda wątków z opowiadań i autorskich pomysłów, co dawało czasem niezły odlot i mówiłem sobie w duchu "wtf?!", mimo to odpalałem kolejny odcinek i parę razy nawet dałem się ponieść klimatowi, muzyce i krajobrazom. Naprawdę podobał mi się odcinek "Kraniec Świata", który był chyba najwierniej zekranizowany, i jakby potraktowano tak resztę, to może dziś serial kojarzony był inaczej niż z katastrofą polskiej kinematografii.

post wyedytowany przez kotonikk 2017-05-20 13:56:25
20.05.2017 14:33
3
odpowiedz
Hellmaker
186
Legend

Gwoli przypomnienia.
Streszczenia polskiego serialu "Wiedźmin" autorstwa Radkowieckiego :)
Miłej lektury :D

http://radkowiecki.is.evil.pl/spis2.html

20.05.2017 15:38
1
odpowiedz
5 odpowiedzi
FIFKERS_PL
2
Junior

Mnie akurat serial Wiedźmin się podobał. Dlaczego? Był to mój pierwszy kontakt z Geraltem i jego ekipą. Dla mnie liczyła się tylko dobra historia i to skłoniło mnie później do przeczytania sagi o Wiedźminie.

20.05.2017 15:43
4
odpowiedz
spirit dive
17
Legionista

Serial do wybitnych nie należał i wpisywał się w typowo polskie produkcje bez polotu ale jedno trzeba przyznać, Grzegorz Ciechowski nawet do takiego potworka potrafił skomponować klimatyczne utwory. To był człowiek.

20.05.2017 15:54
odpowiedz
5 odpowiedzi
marmik
10
Legionista

a mnie się stary serial podobał i nie rozumiem dlaczego tak narzekacie na niego.

20.05.2017 17:54
odpowiedz
11 odpowiedzi
Starcall
12
Konsul

Cieszę się jak nigdy z faktu, że serial powstanie ale serio znowu trzeba zaczynać produkować filmiki i artykuły o Wiedźminie które prawie niczym się nie różnią, nie są jakoś specjalnie odkrywcze i często lana jest woda? Aż tak kliknięcia się nie zgadzają? Przecież to idzie sobie już powoli oczy wydłubać. Zamiast skupić się na tym co się dzieje w świecie gier to teraz będziecie tłuc przez najbliższe tygodnie coś o serialu

20.05.2017 20:41
odpowiedz
2 odpowiedzi
sebogothic
100
Senator

Oj tam, oj tam serial był całkiem zjadliwy i miał swój klimacik. Filmu nie oglądałem, jedynie jakiś fragment i tam rzeczywiście wyszło słabo głównie "dzięki" montażowi przez który nie wiadomo było co się dzieje. W serialu nie musieli niczego skracać i wyszło całkiem ok. Praktycznie każdy odcinek opowiadał o czym innym, czyli został zachowany podział na opowiadania, a w tle przewijał się gdzieś wątek Ciri. A tak w ogóle to gdzieś słyszałem, może nawet AS wspominał o tym kiedyś, że film i serial (bo to w sumie ta sama produkcja) powstawały głównie na podstawie komiksu Bogusława Polcha. No i jak już zostało wspomniane serial wszelkie niedostatki nadrabiał swojskim klimatem, świetną muzyką skomponowaną przez Grzegorza Ciechowskiego oraz utworami Jaskra na końcu każdego odcinka: https://www.youtube.com/watch?v=LUbmdDUIGYU

post wyedytowany przez sebogothic 2017-05-20 20:51:22
20.05.2017 21:39
2
odpowiedz
Yarpen z Morii
13
missing gamer

Jedyne co było dobre w serialu to "Gwiazdy nad traktem" śpiewane przez Zamachowskiego. Resztą serialu i filmu do smieci na czele z Żebrowskim samurajem.

21.05.2017 11:58
odpowiedz
1 odpowiedź
jezuk
5
Junior

Czy tylko mi się tak zdaje, czy też kolor włosów Żebrowskiego się zmienia w tym serialu. Raz są szare, raz żółtawe. W każdym bądź razie daleko im do bieli.

21.05.2017 12:17
odpowiedz
Warrir
32
Centurion

,,Wspólną cechą obu seriali – starego Wiedźmina i hipotetycznego Witchera – jest uznanie za materiał źródłowy samych opowiadań Andrzeja Sapkowskiego, zawartych w książkach Ostatnie życzenie i Miecz przeznaczenia. Innymi słowy, oba seriale ignorują późniejszy pięcioksiąg, czyli tzw. sagę o wiedźminie.'''

Bzdura ;) Nowy serial Netflixa ma także obejmować sagę, pięcioksiąg.
Obstawiam że pierwszy sezon pewnie skupi się na opowiadaniach, żeby przybliżyć widzowi świat i wątki - a potem polecą z sagą.

post wyedytowany przez Warrir 2017-05-21 12:18:29
21.05.2017 12:24
odpowiedz
1 odpowiedź
tomzkat
55
Konsul

Podobno Gerald ma byc grany przez murzyna i to juz jest pewne. Kto zagra Ciri tego jeszcze nie wiadomo.Bedzie i tak ciekawy film typu grajmy o tron na nudnym netflixie. Na ktorym jest kilka starych filmów typu rambo.

21.05.2017 13:26
odpowiedz
2 odpowiedzi
Obiektywny Krytyk
4
Legionista

Po co robić kolejny serial o wiedźminie skoro jeden już powstał? Moim zdaniem lepiej byłoby stary serial puścić zagranicą. Co prawda może najmłodszy ten nasz serial już nie jest ale jest i tak lepszy niż większość dzisiejszych i przereklamowanych seriali(np. Gra o Tron).

22.05.2017 14:17
odpowiedz
kafarrr
1
Junior

BARDZO się nie zgadzam z pierwszą stroną artykułu (dalej nie czytam, bo obawiam się, że się zirytuję). Serial nie był zły w porównaniu z innymi polskimi serialami tamtych czasów - naprawdę. Krytykuje się go z przyzwyczajenia. Film był straszny - to fakt. Broń cię panie boże aby robić serial w stylu jeden odcinek - jedna historia. Wiedźmin ma duży potencjał do tego, aby stworzyć wielowątkową, wciągającą "dużą" fabułę, a nie archiwum x w klimacie fantasy. Do opowiadań powinien podejść luźno i absolutnie nie "ekranizować" ich słowo w słowo. Tak się nie robi dobrych seriali ani filmów. Ani GoT ani LOTR nie byłby kasowymi sukcesami, gdyby twórcy zbyt kurczowo trzymali się oryginałów. Bo inaczej opowiada się historie za pomocą samych słów, a inaczej za pomocą filmu. W ogóle autor artykułu napisał jedną mądrą rzecz: "Zresztą nie będę uczył zawodowców dzieci robić.
Źródło: http://www.gry-online.pl/S018.asp?ID=1431"

22.05.2017 22:44
odpowiedz
Venkt
25
Centurion

". Skoro Wiedźmin 2: Zabójcy królów mógł być świetną adaptacją książek Sapkowskiego bez słowiańskiego klimatu"

A moim zdaniem właśnie W2 oddaje najlepiej klimat książek. W1 był przesadnie ponury. Czytam kolejny raz książki i one nie są wcale takie słowiańskie jak powtarzacie. Są bardziej takie "wiejskie" jak np początek W2 właśnie.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze