Drakensang: The Dark Eye [PC]

Klasyczny RPG z widokiem TPP osadzony w realiach fantasy, oparty na popularnym w Niemczech oraz Szwajcarii systemie gry fabularnej The Dark Eye. Nasz bohater wraz ze swoją drużyną wyrusza na przygody w głąb magicznej krainy o nazwie Aventuria. To, co odróżnia produkcję od innych, to przede wszystkim silny nacisk na fabułę, dokładne odwzorowania statystyk i umiejętności względem papierowych pierwowzorów i ładna, kolorowa grafika.

wersja językowa:
z polskimi napisami

Drakensang: The Dark Eye data premiery gry na PC:

01 sierpnia 2008 ( światowa data premiery )

10 grudnia 2008 ( data wydania w Polsce )

gry podobne do Drakensang: The Dark Eye:

The Dark Eye: Demonicon
Age of Decadence
Gothic 3

klasyczne cRPG, TPP, fantasy

Drakensang: The Dark Eye studia Radon Labs to gra RPG oparta na najpopularniejszym w Niemczech (a także Austrii i Szwajcarii), systemie papierowych RPGów fantasy. Zamierzeniem autorów było stworzenie gry nawiązującej do klasyki gatunku, kładącej silny nacisk na fabułę, działanie drużynowe i system walki, w którym szybkość wciskania przycisków klawiatury nie jest najistotniejszym elementem. Sami twórcy zwykli określać swe dzieło jako Baldur’s Gate w świecie 3D.

Akcja toczy się na kontynencie Aventuria, odpowiedniku Europy z okresu późnego średniowiecza lub wczesnego renesansu. Jak w każdym szanującym się świecie RPG, mamy do czynienia z zestawem zróżnicowanych terenów i państw, począwszy od mroźnej północy, zamieszkanej przez odpowiednik Wikingów, poprzez, przypominające nasz daleki wschód, imperium Kun Kau Peh, a skończywszy na pustynnym Khom i tajemniczych, pełnych magii wyspach. W trakcie przygody dokładnie poznamy nie tylko centrum kontynentu, nazywane Middenrealm, ale nie obejdzie się także bez podróży w bardziej egzotyczne zakątki. Sama fabuła jest bardzo rozbudowana. Przez okres ponad sześciu miesięcy, pracowało nad nią sześciu ludzi. W sumie stworzyli oni historię zapisaną na ponad tysiącu stron.

W trakcie podróży spotykamy bogatą galerię postaci, często widywanych w fantasy: żyjących w harmonii z naturą i parających się magią Elfów, gderliwych, porywczych, uzbrojonych w topory Krasnoludów, dzikich i brutalnych Orków, mrocznych czarnoksiężników, honorowych rycerzy, krzepkich wojowników, sprytnych łotrzyków itd. Jest także kilka bardziej egzotycznych przypadków: świetnie wyszkolone w walce, wyznawczynie bogini wojny Rondry, Amazonki; a także Thorwalianie, twardy lud północy, wzywający w potrzebie boga Swafnira. W wiele z wymienionych ras i klas postaci gracze mogą się wcielić tworząc swego bohatera.

Skoro już jesteśmy przy kreacji głównego herosa warto wspomnieć, że sposób jego tworzenia został niemal żywcem skopiowany z papierowego RPG. Oznacza to, że postać opisana jest szeregiem cech i współczynników, mających wpływ na interakcję z otoczeniem. Dla ułatwienia autorzy okroili trochę ilość detali, jakie musimy określać samodzielnie. W trakcie przygody spotykamy mieszkańców świata, których można przyłączyć do drużyny. Jednocześnie główny bohater może mieć nie więcej niż trzech stałych towarzyszy. Jest także możliwość przyłączenia tymczasowych sojuszników (na przykład w celu wykonania określonego zadania). Ich liczba nie może przekroczyć dwóch.

Aventuria zamieszkana jest prze kilkadziesiąt rodzajów potworów, które z oczywistych względów, nie darzą naszych bohaterów sympatią. Dlatego też walka jest chyba najistotniejszym aspektem gry. Autorzy dążyli do stworzenia systemu, w którym największe znaczenie mają cechy, umiejętności i uzbrojenie drużyny, a nie szybkość reakcji gracza. Walka przebiega w czasie rzeczywistym, ale z możliwością zatrzymania potyczki w dowolnym momencie, by zdecydować o kolejnych posunięciach bohaterów. Do złudzenia przypomina to system znany choćby z Baldur’s Gate.

Drugi bardzo istotny aspekt to interakcja i dialogi z mieszkańcami Aventurii. W Drakensang: The Dark Eye mamy do czynienia z dynamicznymi dialogami, ale jednocześnie dość rozbudowanymi. Co więcej, szanse na uzyskanie porozumienia są ściśle zależne od rasy postaci, a także jej umiejętności. I tak, na przykład szlachetny Elf, ma większe szanse, niż gburowaty Krasnolud, na przekonanie strażników do otwarcia bramy, ale w sytuacji, kiedy trzeba przemówić do rozumu hersztowi opryszków, role się odmienią.

Tryb gry: single player   Nośnik: 1 DVD  
Ocena gry 8.5 / 10 na podstawie 2479 ocen czytelników.   Cena gry w dniu premiery: 99,90 PLN

wymagania sprzętowe:

Core 2 Duo 2.6 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki 256 MB (GeForce 8600 lub lepsza), 6 GB HDD, Windows XP SP2/Vista

Drakensang: The Dark Eye - recenzja gry

Drakensang: The Dark Eye - recenzja gry (PC)

"Główna postać oraz jej towarzysze mogą osiągnąć maksymalnie 16 poziom. Bardzo ciekawie rozwiązany jest sposób rozwoju bohaterów. W Drakensang zdobyte punkty doświadczenia możesz w dowolnym momencie wydać na podniesienie umiejętności, zwiększenie cechy czy wzrost żywotności. Przedstawię to na przykładzie, żeby wszystko stało się jasne. Twój bohater zdobywa za wykonanie zadania 100 punktów doświadczenia. Miał już przedtem na koncie 100, więc aktualnie ma 200. Dostałeś zadanie, które musisz wykonać niezauważony – dźwigasz więc umiejętność Skradanie się z 2 na 5, wykorzystując 40 punktów doświadczenia. Znalazłeś świetny sztylet i chciałbyś lepiej się nim posługiwać – podnosisz umiejętność walki sztyletami z 1 na 5 „płacąc” 60 punktów doświadczenia. Zużyjesz jeszcze 20 punktów na podniesienie zdrowia z 30 na 31, a resztę – 80 punktów doświadczenia – zostawisz sobie, aby w przyszłości uzbierać 300 punktów potrzebnych na zwiększenie Charyzmy z 10 na 11. Osobiście takie rozwiązanie wyjątkowo przypadło mi do gustu. Pozwala ono dostosować bohatera do aktualnych potrzeb i rozwijać go w dowolny, wybrany przez gracza sposób. Dodatkowo wnosi trochę świeżości do stosowanego praktycznie wszędzie systemu, gdzie „wskoczenie” na kolejny poziom wiąże się ściśle z otrzymaniem specjalnych korzyści. Oczywiście w Dark Eye również osiągasz kolejne poziomy, ale stanowią one przede wszystkim górny limit dla czarów i umiejętności. "  więcej

Gramy w Drakensang: The Dark Eye

Gramy w Drakensang: The Dark Eye [5:05]

Mroczne oko czuwa. Przedstawiamy Wam fragment rozgrywki z gry cRPG Drakensang. Pokazujemy jedną z licznych przygód, odrobinę walki oraz kilka rozmów z bohaterami niezależnymi.

komentarze czytelników (279)


mikros  2011-10-01 - 11:17

Mam tą grę z CDA (wersja bodajże 1.2) i mam problem! Punkty doświadczenia które dostaje za poszczególne zadania i potwory równają się punktom które mogę przeznaczyć na umiejętności itp. Np. za wykonanie zadania dostaję 30pkt dośw. i mogę te 30 pkt wpakować w kradzież kieszonkową, leczenie ran itp. Wychodzi na to, że mając 3 poziom mam prawie maksymalnie rozwiniętą postać (w swoich dziedzinach). Czy to jest normalne w tej grze? Nie powinno być tak, że zdobywając np. 500 pkt. dośw. wchodzę na wyższy poziom i wtedy dopiero dostaję np. 10 pkt. umiejętności?

elemeledudek  2011-12-15 - 10:44

Włąsnie się bawię tym tytułem i jestem wiecej niż zadowolony. Wszystko jak należy. Jedyne co można zarzucić to faktycznie swego rodzaju liniowośc, a już napewno nie mozna mówic o otwartym świecie. Cała reszta jednak jest tak udana, że ten mankament nie przeszkadza mi zupełnie. Grafkik robi wielkie wrazenie, szczególnie na mnie kiedy to wceśniej ukonczyłem Gothica 2. Niebo a ziemia ;) ...

Isztar81  2012-02-01 - 02:16

Jak przejść tą zajebaną szczurzyce ??? morduje się już z godzine

nakoya  2012-05-04 - 11:07

Fabuła dosyć nudna, a walka momentami naprawdę trudna.

Dzior  2012-07-13 - 17:28

Pograłem i tak widać że twórcy strasznie chcieli żeby gra miała dusze Baldurs Gate i oprawe Neverwinter Night, na początku wciąga i fajnie ale potem omg kolejny ładnie wyglądający typowy rpg nużyło mnie co chwilowe respienie wilków w lesie.. jak sie pierwszy raz weszło do podziemi to ok fajnie a potem to była udręka wszystkie kanały itp wszystkie te lokacje takie same i prostolinijne KATORGA.. bosze.. co chwile rozwala sie te cholerne beczki, co chwila jakieś chwasty po drodze zbierałem, atak klonów też nużył ale to aż tak nie przeszkadzało, potem dostałem dom od miasta i mogłem go modelować itp.. co to ja w simsy kurna gram? ostatnio wszystkie rpg opierają sie na tym że masz swój domek... w którym ginie radość podróżowania. Podobały mi sie walki na starych dobrych zasadach rzutu kostką takie niedynamiczne dla niektórych to nużące ale dla mnie tak powinno być widać wzorowali sie na Neverwinter jedynce i walki mimo wszystko wyglądają porządnie bo w neverwinter 2 animacje byłe drętwe. Moge szukać minusów dalej jak i plusów bo na pewno plusy jeszcze są ale już mi sie nie chce rozpisywać i powiem że do BG daleko mu, nie ma tu duszy baldura ani ciupke, bardziej Neverwinter 2 przyp ...

'wilk '  2012-09-09 - 13:17

Gra Drakensang: The Dark Eye, jest grą na której warto się zatrzymać. Gra oferuje ciekawy, zróżnicowany i duży świat. Rozwój postaci jest rozbudowany, ale nie chaotyczny. Misji pobocznych jest dużo, fabuła ciekawa. Muzyka na dobra, grafika też. System walki w stylu Baldura. Moim zdaniem gra jest lepsza i bardziej klimatyczna od NWN 2. Polecam.

bromden  2012-10-08 - 22:39

Czy ta gra jest trudna?? Chodzi mi o walkę, bo rpg lubię głównie za fabułę i nie chcę utknąć podczas walki.

NEMROK19  2012-12-16 - 21:09

RPG przez Wielkie R ! gra czasami jest cholernie trudna ,na trudnym 3 godziny męczyłem się ze szczurzycą

LukasArt29  2012-12-20 - 13:58

To jedna z lepszych gier, w jakie grałem. Znakomity klimat, muzyka idealnie wpasowująca się w nastrój fantasy, ciekawa fabuła, interesujące misje, duża ilość wrogów. Dobrze, że rozgrywka nie polega jedynie na rozwalaniu wrogów, ale na scenariuszu. Bardzo ładna praca kamery, można kliknąć w miejsce oddalone o kilkadziesiąt metrów, nasi bohaterowie tam podążają, a my możemy sobie w międzyczasie obserwować świat i obracać kamerą we wszystkie strony. A jest co obserwować, detale są bardzo pieczołowicie dopracowane, w poszczególnych lokacjach (miasta, wsie, grody, warownie, podziemia, zamki) wszystko jest pięknie odwzorowane zgodnie z najlepszymi standardami świata fantasy. Na uwagę zasługuje też system rozwoju bohaterów, który zajmuje sporo czasu i wymaga przemyślenia w zależności od potrzeb naszych misji (bo lepiej, aby w drużynie był jeden dobry złodziej, niż dwóch kiepskich). Grafika jest bardzo ładna, wszędzie wokół fruwają jakieś pyłki czy liście, trawa faluje, a niebo robi piorunujące wrażenie, chmury są przepiękne. Udźwiękowienie perfekcyjne. Jak już mówiłem - muzyka znakomita - ale nie tylko, dźwięki otoczenia, szum wiatru, odgłosy wydawane przez zwierzęta, czy przez wal ...

Note  2013-04-28 - 18:10

Fajna gra, lecz nie porwała mnie totalnie, by kontynuować z nią przygodę. Głównym aspektem, który mnie odpycha jest system walki. Nie wiem jak inni, ale dla mnie ma to dość duży wpływ na odbieranie gier RPG. Lubię mieć wpływ na walkę zamiast czekać na reakcję postaci, a samemu tylko klikać na przeciwnika. Aczkolwiek na plus trzeba zaliczyć swoisty klimat fantasy, piękną oprawę audio, która bardzo przyjemnie umila nam każdy krok w grze, co jest niezmiernie ważne. Mimo iż spędziłem w grze przeszło 2 godziny, to i tak polecał będę ten tytuł ludziom szukających dobrych gier RPG. Jednak nie polecę tej gry graczom, którzy lubią mieć pełny wpływ na całą walkę z wrogiem.

7.0

kappslel:@  2013-08-06 - 13:48

Eh. Porywcze to nie jest.

Irek22  2013-08-06 - 19:18

kappslel:@ [270] Porywcze to nie jest. Still better than Dragon Age II.

Assassyn07  2013-09-21 - 22:42

Jak dla mnie najlepsza gra rpg (razem ze skyrimem).

8.5

RainbowDash  2013-10-18 - 01:23

Gierka palce lizać ;)

Norbertoth  2013-11-07 - 22:15

Drakensang to moja ulubiona gra, niema lepszej gry, ta gra jest the best.

Th0r4x  2013-12-13 - 15:33

gra extra , gram 2 tygodnie i pozytywne zaskoczenie. polecam. dla tych co sie zdecyduja ( a warto) wklejam link do rejestracji : [link]

10

Włodek18  2013-12-27 - 15:28

razem z the river of time, jedna z moich ukochanych gier :')

drenz  2014-03-24 - 22:08

Zacznę od minusów. Dla mnie jednym i największym, który zabija te grę jest liniowość. Nie zrobi się czegoś jak trzeba, skrypt się nie wczyta i trzeba dane zadanie robić od początku lub po prostu jego sie nie wykona. Brak wyboru kwestii podczas rozmów, brak konsekwencji w podejmowanych decyzjach (poza nielicznymi wyjątkami), do tego ta szlachetność na każdym kroku... Dodam jeszcze o tym, że nie można wracać w rejony, które wcześniej sie odwiedzało oraz o paskach wczytywania ...To duże minusy. Na szczęście sa tez plusy jak fabuła (niebanalne zadania, dialogi), niezła grafika, system walki i rozwoju postaci, świetny interfejs, postacie. I choć gra się dość przyjemnie to liniowość, skrypty i cukierkowatość zniszczyły tę grę. Druga część zdecydowanie lepsza.

10

Assassyn07  2014-08-18 - 17:15

@Włodek, dla mnie tak samo tylko że river of time jest o połowe krótsze od jedynki ;/ . Co do gry to gra jest świetna kupiłem ją z 4 lata temu i już ją 3 raz przechodzę. Osobiście system walki mi nie przeszkadza. Dla mnie to jest najlepsza gra rpg razem z wiedźminem 1. No i ten klimat fantasy i ta muzyka .

paskuda.  2014-09-24 - 14:49

po opisie 'baldur w 3D' gra była gorzkim rozczarowaniem. grafika rzeczywiście ładna, sterowanie 'baldurowe' pasuje mi bardzo, rozwój postaci nietypowy. ale tu kończą się plusy. fabuła sztywno zaskryptowana, tylko jeden sposób na rozwiązanie zadań (sporadycznie dwa), co na grę z 2008 szokuje. ale najbardziej irytuje charakter głównego bohatera: ohydnie dobry, nie ma opcji grania 'złą' drużyną. dużo bardziej poleciłabym dragon age, wydane rok później. ustawienia kamery świrują- może ktoś wie czy da się je zmieniać? w skrócie- nie dorasta baldurowi do pięt. ale wielu próbowało...