Alan Wake PC

Gra akcji TPP w klimatach horroru, stworzona przez studio Remedy, czyli autorów serii Max Payne. W produkcji wcielamy się w tytułowego pisarza, który przybywa do spokojnego miasteczka wraz z małżonką. Nagle, kobieta znika, a Wake zostaje zaatakowany przez dziwne istoty. Tytuł może poszczycić się niebanalną fabułą, wieloma nawiązaniami do dzieł popkulturowych oraz świetną grafiką.

Przygodowe, TPP, horror, TPS, przygodowe gry akcji.

Alan Wake - screen - 2012-02-21 - 232238Alan Wake - screen - 2012-02-21 - 232237Alan Wake - screen - 2012-02-21 - 232236Alan Wake - screen - 2012-02-21 - 232235Alan Wake - screen - 2012-02-21 - 232234Alan Wake - screen - 2012-02-21 - 232233Alan Wake - screen - 2012-02-21 - 232232Alan Wake - screen - 2012-02-21 - 232231Alan Wake - screen - 2012-02-21 - 232230

wersja językowa:
z polskimi napisami

Data premiery gry Alan Wake | PC

16lutego2012

11maja2012

premiera PL

PC Windows
Okładka Alan Wake (PC)
Alan Wake

Alan Wake stanowi kolejne dzieło ludzi odpowiedzialnych za popularną markę Max Payne. Całość stworzono w myśl konwencji psychologicznego thrillera akcji, a podczas developingu wyraźnie inspirowano się kultowym serialem telewizyjnym Davida Lyncha i Marka Frosta o nazwie Twin Peaks (Miasteczko Twin Peaks).

Tytułowy bohater niniejszej gry jest autorem poczytnych powieści. Niestety od dwóch lat Alan nie potrafi napisać nowej książki. Żona pisarza, Alice, postanawia zabrać go na wakacje do malowniczego miasteczka Bright Falls, by odzyskał siły twórcze. Po początkowej sielance ukochana znika w niewyjaśnionych okolicznościach, a Wake wyrusza na jej poszukiwanie. Okazuje się, że Bright Falls to wcale nie bajkowa lokacja, lecz mroczne, pełne złych sił miejsce – jak to, w którym toczy się akcja ostatniego dzieła Alana, thrillera, którego napisania nie może sobie przypomnieć.

Zabawa polega na poruszaniu się po wspomnianym miasteczku i jego okolicach, interakcji z mieszkańcami, odnajdywaniu fragmentów napisanej książki i walce bądź ucieczce przed przeciwnikami. W trakcie wyprawy odwiedzamy m.in. latarnię nad jeziorem i przedzieramy się przez gęsty las w górach. Przemieszczamy się zarówno piechotą, jak i za kierownicą kilku pojazdów, m.in. wysłużonego samochodu kombi. Przy okazji obserwujemy wyjątkowo realistyczne efekty pogodowe oraz cykl zmian pór doby.

Nocą musimy uważać szczególnie, ponieważ właśnie wtedy materializują się przeróżne upiorne zjawiska, jak choćby opętani przez Mrok mieszkańcy Bright Falls. Przydaje się wówczas źródło światła (np. włączonej latarki, flary, reflektora itp.), które osłabia przeciwników i pozwala na zastosowanie broni palnej. Nietuzinkowy charakter gry podkreśla dopracowana oprawa wizualna. Trójwymiarowy świat prezentuje się bardzo sugestywnie, a gra świateł, nastrojowe efekty dźwiękowe i podkłady muzyczne, stanowią dodatkowy atut Alana Wake’a.

W odróżnieniu od wydania na konsolę Xbox 360, edycja na komputery PC posiada od razu załączone dodatki DLC The Signal i The Writer.

Zobacz pełny opis gry

Tryb gry: single player  

Nośnik: 2 DVD

Ocena gry 8.615 / 10 na podstawie 1895 ocen czytelników.
Oczekiwania czytelników przed premierą gry: 7.0 / 10 na podstawie 1705 głosów czytelników.

Cena gry w dniu premiery: 49,99 PLN

Gry podobne do Alan Wake

Klasyfikacja PEGI Alan Wake

Wymagania wiekowe. Rating wiekowy nie uwzględnia poziomu trudności ani umiejętności niezbędnych do korzystania z danej gry. Gra zawiera elementy przemocy.

Wymagania sprzętowe Alan Wake

Rekomendowane: Core 2 Duo 2 GHz, 2 GB RAM (4 GB RAM - Vista/7), karta grafiki 512 MB (GeForce 8800 lub lepsza), 8 GB HDD, Windows XP/Vista/7

Do tej gry rekomendujemy

ASUS ROG GL553

Procesor: Procesor Intel® Core™ i7 7700HQ | Procesor Intel® Core™ i5 7300HQ
Pamięć: DDR4 2400 MHz SDRAM, 2 x SO-DIMM umożliwiające rozszerzenie do 32 GB SDRAM
Grafika: NVIDIA® GeForce® GTX 1050 z 2G/4G GDDR5 VRAM | NVIDIA® GeForce® GTX 1050Ti z 4G GDDR5 VRAM
Wyświetlacz: 15.6" 16:9 HD (1366x768)/Full HD (1920x1080)/IPS FHD (1920x1080) przeciwodblaskowa
Magazyn danych: SSD - 128GB (M.2 2280) | SSD - 256GB (M.2 2280) | HDD - 1TB 7200RPM SSH

Sprawdź ceny w:

* Uwaga! Specyfikacja może się różnić w zależności od modelu i sprzedawcy.

Gramy w Alan Wake

Gramy w Alan Wake [10:00]

Budzikom śmierć. Czekaliśmy 6 lat i nareszcie Bright Falls nareszcie staje przed nami otworem. W tym filmie zobaczysz system walki i prowadzenie samochodu - mroczny klimat bez spoilerów!

Lepiej późno, niż wcale - recenzja gry Alan Wake na PC

Recenzja 24 lutego 2012, 11:46

Jeśli ktoś rzuci Wam w twarz „phi, dwuletnia gra z konsoli nie może być ładna”, pokażcie mu dzieło Remedy w akcji. Alan Wake jest wyjątkowo urodziwą produkcją, która zawstydzi niejednego hiciora bezbłędną grą świateł i cieni - to trzeba zobaczyć w ruchu. Przy całej swej krasie Alan Wake bardzo łagodnie obchodzi się ze sprzętem, pozwalając cieszyć się wysokimi detalami również na komputerach, niemających szans w tabelkach prezentujących wyniki z 3D Marka. W zasadzie tylko jedna rzecz odstaje od całości – animacja twarzy i nieco dziwnie wyglądające przerywniki filmowe (to stworzone na silniku gry i przykryte toną efektów sekwencje). To jednak naprawdę niewielki detal.

Komentarze Czytelników (589)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
14.03.2015 11:56
odpowiedz
Sonic the Hedgehog Shadow
6
Centurion
10

Duchowy spadkobierca Maxa Payne'a

18.04.2015 17:44
1
odpowiedz
1up
78
Granat
9.0

Alan Wake to kapitalny psychologiczny thriller. Plusy... Przede wszystkim konwencja gry w formie odcinkowego serialu ze słynnym wstępem „Previously on Alan Wake...” Pierwsze skrzypce grają tutaj klimat i fabuła. Ta druga to istny majstersztyk. Zawile snuta przez twórców opowieść po prostu miażdży. Postacie są intrygujące, a ich wypowiedzi z reguły ciekawe. Na szacunek zasługuje voice-acting ze szczególnym uwzględnieniem głównego bohatera, któremu głosu użyczał Matthew Porretta. Naprawdę, kawał dobrej roboty. W ogóle udźwiękowienie uważam za genialne. Doskonałe pod każdym względem odgłosy otoczenia, jak choćby szum drzew czy pohukiwanie sowy oraz wszelkie inne bardzo sugestywne efekty dźwiękowe są wprost nieocenione w budowaniu nastroju. Największe jednak wrażenie wywarły na mnie zmodyfikowane głosy Opętanych. Aż ciarki po plecach przechodziły! Muzykę zaś, którą to skomponował Petri Alanko, wprost ubóstwiam. Całości świetnie dopełniają rockowe brzmienia w wykonaniu Poets Of The Fall. Czas na oprawę wizualną. Szata graficzna jest zniewalająca w swej naturalności. Krajobrazy za dnia zapierają dech w piersiach. Sam fakt, że akcja gry toczy się przeważnie na zalesionych terenach górskich wyzwala u mnie same pozytywne emocje i nieodpartą chęć eksploracji miasteczka Bright Falls. Jest to również ukłon w stronę takich fanów Twin Peaks jak ja, którym widok drzew i wodospadu pozwalał oderwać się od zmartwień, zaznać chwili beztroski i rozmarzyć się. Podobne odczucia miałem w grze. Nieraz specjalnie zatrzymywałem się na chwilę i nie mogąc wyjść z podziwu zachwycałem się przyrodą. Niezmiernie cieszy więc otwarta przestrzeń oraz zawarte w niej niesamowite lokacje z pięknymi drewnianymi domami. Inspiracji autorów możemy doszukać się również w innych dziełach popkultury. Innowacją okazuje się mechanika walki z przeciwnikami za pomocą światła. Jest to bardzo fajne rozwiązanie, szczególnie gdy w niektórych etapach twórcy pozwalają pobawić się nam konwencją. Tutaj nie mogę nie wspomnieć o rozbrajającym Barrym i jego lampkach choinkowych. Nasz oręż w walce z siłami ciemności stanowi nie tylko światło latarki, ale również race, flary czy granaty błyskowe. Naturalnie przyjdzie nam trochę postrzelać z broni palnej. Gra nie należy do najłatwiejszych. A to za sprawą szybkich, inteligentnych i nieustępliwych oponentów. Interesująco prezentują się pojedynki z nawiedzonymi maszynami. Występuje też kilka innych ciekawych gameplayowych odskoczni. Z technicznych aspektów podobały mi się latarnie jako checkpointy, praca kamery i możliwość zmiany strony widoku zza pleców. Wzorowo zrealizowano fizykę otoczenia, gdyż przedmioty w świecie gry reagują na działania bohatera, a Alan rzeczywiście schyla się i podnosi amunicję. Miłym akcentem są porozmieszczane gdzieniegdzie termosy z kawą, piramidki puszek do zestrzelenia czy skrzynie z dodatkowym uzbrojeniem. Warto również posłuchać audycji miejscowej radiostacji czy obejrzeć fragment programu telewizyjnego. Najwięcej informacji dostarczają jednak strony maszynopisu, które należy zbierać by poznać historię. Główny wątek zapewnił mi wiele godzin przedniej zabawy, dostarczył niezapomnianych wrażeń i sporo emocji. A klimat gry – mmm... obłędny! Minusy... Na pierwszy ogień idzie niedokładne sterowanie. Sprawowanie kontroli nad pisarzem nie należy do najlepszych, szczególnie gdy trzeba gdzieś wskoczyć. Manewrowanie autem podobnie. Irytujący staje się respawn owładniętych mrokiem ludzi. Po jakimś czasie rozgrywka może wydawać się powtarzalna. Mojej uwadze nie uszły również ciut niższej jakości i jakby trochę wyblakłe wstawki filmowe. Podsumowując, Alan Wake zyskał moje upodobanie jako gra oraz idealnie trafił w moje gusta jeśli chodzi o atmosferę. Moja ocena – 9.0/10

26.04.2015 11:10
odpowiedz
(HCP)Hard_Core_PLayer
7
Chorąży

Alaska jest jednym z piękniejszych miejsc na świecie, w które można pojechać, by zwiedzać naturalny krajobraz. Rozległe pasy górskie pokryte drzewami i jeziorami z pięknymi małymi miasteczkami. Jeżeli gra Alan Wake miała by ukazać się tylko jako reklama tejże części świata, w której na chwilę możesz wskoczyć w postać Alana, by tylko pobiegać po krainie i pooglądać otoczenie, to spełniłaby idealnie swoje zadanie. To pięknie zbudowany świat z wieloma efektami wizualnymi, dopełnionymi nastrojową muzyką. Sam Alan, całe życie spędził na krześle pisząc książki, przez co już po 15-tu metrach biegu dostaje zadyszki. Myślę, że efekt całkowicie zamierzony przez twórców, tak jak ograniczona ilość amunicji i baterii do latarki, czy umiejętne korzystanie z osłon otoczenia. Wszystko to składa się na prostą w mechanice, ale ciekawie zbudowaną oraz przyjemną grę strategiczną, w której poruszasz się tak by przetrwać i pociągnąć do przodu scenariusz, który w trakcie rozgrywki zaczyna być interesujący, także z ciekawością, śledzi się kolejne rozdziały. Całość świetnie tworzy wrażenie jakbyśmy oglądali dobry film. Wiele tytułów w dzisiejszych czasach to komercyjne buble w które upycha się wiele powielanych rozwiązań z innych gier, które często później posiadają błędy, lub wyglądają jak zupa śmieciówka, w którą kucharz wrzucił wszystko co miał w lodówce po trochu. Alan Wake jest jak dobra tradycyjna Polska potrawa złożona zaledwie z kilku składników, odpowiednio przyprawiona, gdzie, nigdy nie odnosi się wrażenia, że coś tu nie pasuje, oraz której każdy kęs można spożywać ze smakiem. A gdybyś nawet wyjechał na Alaskę i żywił się tamtejszymi specjałami, to nawet po latach będziesz pamiętać co kiedyś dobrego jadłeś. 9.0

28.04.2015 00:52
odpowiedz
lukas11818
1
Junior

fajna gra

19.05.2015 18:16
odpowiedz
volan
1
Junior

Piękna gra wspaniały klimat, wspaniała wciągająca pokręcona historia

01.07.2015 01:57
odpowiedz
Ronal597
13
Legionista
7.5

W mojej opinii gra jest naprawdę okej. Faktycznie system walki jest trochę kiepski i nieraz irytujący. Gra miejscami bywa z tego względu trudna. Przynajmniej w moim odczuciu. Przez to także zniechęcająca. Na początku może także nużyć schemat chodzenia po lesie (który zresztą towarzyszy w większości gry) ale ogólnie po czasie wszystko się rozkręca i dochodzą nowe i ciekawsze lokacje oraz np. takie elementy jak jazda samochodem czy pamiętny moment z walką na farmie na scenie rockowej. Ogólnie poza tymi minusami to moim zdaniem grafika naprawdę ładna i miejscami nawet się zatrzymywałem by podziwiać widoki (a nie grałem na najwyższych ustawieniach). Poza tym oczywiście nietuzinkowa fabuła. Myślę, że gra jest godna dalszej realizacji. Poprawić ten system walki i urozmaicić trochę lokalizacje (bo praktycznie ciągłe chodzenie po lesie bywało już po czasie nużące) i oczywiście pociągnąć dalej historię... Myślę że warto. :>

01.07.2015 09:02
odpowiedz
JÓZEK2
95
Generał
8.0

Ciekawe co na temat swoich baterii ma do powiedzenia firma E. 5 sekund świecenia latarki i wymiana tych że ??!! Przecież zajączki biegają na nich godzinami. Bez sensu i głupie.

10.09.2015 18:16
odpowiedz
(HCP)Hard_Core_PLayer
7
Chorąży
8.5

Przegryzam właśnie ogóra i popijaw wódom, albo odwrotnie:) Nie wiem rachuba mi się straciła, ale z pośród gier w które gram codziennie, to Alan Wake leży mi na pulpicie gdzieś tam nietknięty. Mam go w samym narożniku w pośród sterty gier. Chyba nie kliknąłem w skrót od wielu miesięcy. Ale czy to źle? Czy Alan Wake leży tam jako śmieć? Śmieci to się walają wokół mojego fotelu, puste pudełka po soczkach, foliówki po już nie wiem czym i elementy komputera, jak kierownice i joypady, lecz Alan Wake czeka tam na tą odpowiednia chwilę kiedy kliknę w ten skrót i odpalę American Alaska Dream i będę podziwiał prostą i jarą mechanikę gry oraz piękno grafiki- detali i otoczenia. Nie wiem jak ty, ale za kilka lat powiem, ze to - KLASYK:):)

10.09.2015 18:40
odpowiedz
Lesheden
10
Chorąży

JÓZEK2 [ 74 ] napisał:

"Ciekawe co na temat swoich baterii ma do powiedzenia firma E. 5 sekund świecenia latarki i wymiana tych że ??!! Przecież zajączki biegają na nich godzinami. Bez sensu i głupie."

Nie po świecie Alana, Alan strzela do wszystkiego co się rusza, tzn. co nawet stoi w miejscu, ale trzęsie się na lewo i prawo, oraz krzyczy. Biedne zajączki:)

21.11.2015 09:04
odpowiedz
Lord .
30
Konsul

@JÓZEK2 Mrok pożera energię, dlatego ;]

19.01.2016 07:09
-1
odpowiedz
The Trooper
21
Hotel Mario
10

Prawdziwy duchowy spadkobierca Maxa Payne'a

21.01.2016 17:03
2
odpowiedz
ShadowS_dev
5
Legionista
9.0

Właśnie skończyłem. Jednym słowem... Wow. Gra, w której nie wiesz, czy główny bohater właśnie zasnął, czy już się obudził, czy to co widzisz nie jest wytworem twojego umysłu, gdzie przebiega granica między tym co prawdziwe, a tym co nie. Granie na emocjach, zwłaszcza pod koniec, mroczny, prawie psychodeliczny klimat, swego rodzaju interaktywny film. Charakterne postacie (Mój ulubieniec - Berry), wciągający gameplay i ładna grafika. Ocena 9/10 jak najbardziej zasłużona.

26.02.2016 18:19
-2
odpowiedz
BracoForOne
8
Konsul
8.0

Trzymająca w napięciu historia troszkę się nudziła ale ok

24.03.2016 22:46
1
odpowiedz
final_bot
21
Centurion
8.0

przed chwilą ukończyłem podstawkę - gra to połączenie tego, co dobre - mamy tu trochę Stephena Kinga, Silent Hill, Alone in the Dark, Blair Witch Project, Resident Evil, szczyptę Maxa Payna, a nawet Call of Duty, bo niestety pod koniec robi się moim zdaniem zbyt gorąco i frustrująco. ale thriller niczego sobie, choć nie do końca zrozumiałem fabułę. piękne widoki mimo 4 lat od wydania PC

30.03.2016 19:57
odpowiedz
Stamina
27
Supreme STAMNET
5.0

Narzekałem na sterowanie, które zwyczajnie nie jest złe! Aby kamera prawidłowo pracowała wystarczy włączyć "Direct Aiming" i odpowiednio ustawić czułość myszy X i Y. Poza tym da się nawet zmienić TABem stronę, po której ustawia się kamera. Lewo, prawo. System strzelania to chyba najmocniejszy punkt Wake’a ale… No właśnie. Pochylmy się nad tym przez moment.

Przez 70% gry posiadamy latarkę (zwykłą, dłuższą i grubą „Heavy Duty”, które stopniowo zdobywamy wraz z „progresem”), która w zabójczym, wręcz nienormalnym tempie, zżera prąd z baterii. To akurat da się przełknąć bo zawsze co jakiś czas są punkty (szopy, garaże czy szafeczki na słupach), w których znajdujemy baterie, amunicję, flary etc. Poza tym przy umiejętnym graniu w przypadku wyczerpania jednej baterii nie musimy wymieniać jej na nową tylko wystarczy odczekać pewien okres czasu i bateryjka sama się naładuje. Oczywiście w przypadku zmasowanego ataku przeciwników trzeba wymieniać baterie bo zwyczajnie nie ma czasu na ich ładowanie. Dobra ale po co nam latarka? No bo w grze są poltergeisty i wszelaka ingerencja „Czarnej obecności”, która chce nas zabić za pomocą tych opętanych ludzi i przedmiotów. Przeciwnicy sterowani „Otchłanią” są wrażliwi na światło. Latarka służy do naświetlania tychże przeciwników celem wyrzucenia z nich tej złej, sterującej siły albo anihilowania „opętanych” przedmiotów. Po naświetleniu z „opętańca” znika „czarna siła” sterująca i można go jako człowieka zabić bronią konwencjonalną (feeling strzelania bardzo spoko). Oprócz latarki pomagają nam flary, granaty świetlne, latarnie, światła samochodu, różnego rodzaju reflektory uruchamiane za pomocą agregatu prądotwórczego (fajne QTE uruchamiania agregatu) czy butle z gazem. Dostępna broń palna to tradycyjny rewolwer, shotgun, karabin czy pistolet strzelający flarami. Nie zawsze posiadamy broń. Często w zależności od sytuacji nie mamy żadnej broni albo mamy tylko jeden rodzaj. Pomysł na gameplay jest oryginalny i zasługuje na uznanie ale trochę mnie irytował bo łatwo zginąć. Musiałem się do niego przyzwyczaić. Tańczenie w obrębie światła, rzucanie flar, żonglerka bateriami do latarki etc. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że w gameplayu nic się z nie zmienia i do początku do końca gra leci tym samym nudnym schematem. Idź, zabij falę przeciwników, przełącz coś aby przejść dalej, zabij falę przeciwników, niech kolega otwiera zamek a w tym czasie ty drogi graczu odpieraj fale atakujących skur!@#$%ów. Schemat ten przerabiany jest na okrągło bez żadnego urozmaicenia. Oprócz jazdy samochodem słabej notabene (model jazdy przypomina pływanie kajakiem po zamarzniętej rzece) nic nowego was nie zaskoczy. Jakby tego było mało w oś czasu gry wplecione są te nudne epizody gameplayowe polegające na podążaniu za równie nudnymi NPCami i słuchaniu ich przeraźliwie nudnych wypowiedzi. Wybaczcie ale po 10 minutach gry ziewnąłem i przestałem śledzić fabułę, którą już „milion” razy wcześniej widziałem w filmach. Tylko nie mówcie mi, że nie...

Więcej na Supreme STAMNET: http://supremestamnet.blogspot.com/2016/02/510-wakey-wakey-players.html

09.04.2016 15:24
odpowiedz
zjazd
20
Chorąży
7.5

Dobra fabuła, jak na horror/thriller, fajnie napisane znajdźki, dobra narracja. Niestety gameplay nudzi się po pierwszym akcie. Naświetlamy latarką i strzelamy, mogli to jakoś urozmaicić. Grafika jak na tamte czasy bardzo dobra, poprawny soundtrack. Dobrze, że nie było na końcu finałowej walki z bossem tego obawiałem się najbardziej. Raczej nie zagram ponownie, ale nie żałuje czasu spędzonego z grą.

13.06.2016 20:55
odpowiedz
djziomek18
3
Chorąży
8.0

niezła

19.06.2016 18:07
odpowiedz
BukkakeWarrior
2
Junior
7.0

Świetny klimat, historia, muzyka też daję radę.
Bardzo słaby gameplay, mało broni.
Gra na raz, ale warto zagrać ze względu na historię w którą się wciąga od początku rozgrywki.

04.08.2016 00:53
odpowiedz
Texas84
96
Generał
9.5

Świetny tytuł. Mało jest gier oferujących takie gatunki jak thriller czy dreszczowiec. Czuć ducha takich seriali jak np. ,,Miasteczko Twin Peaks'' czy chociażby małych prowincjonalnych osad w Stanach znanych z dużego ekranu. Wisienką na torcie niech będzie środowisko w jakim rozgrywa się akcja. Chłodne, tajemnicze, mroczne, prowincjonalne a po każdym odcinku następuje krótkie streszczenie tego co wydarzyło się poprzednio.
Jedno słowo, które może podsumować tę grę to : K-L-I-M-A-T !!!

post wyedytowany przez Texas84 2016-08-04 01:56:17
04.08.2016 00:53
odpowiedz
Texas84
96
Generał

I jeszcze jeden.

15.10.2016 14:07
-1
odpowiedz
IVPANVZERVI
2
Legionista
8.0

Ujdzie

12.11.2016 17:20
-1
odpowiedz
yarocorpse
38
Chorąży
3.5

Standardowa, tania, amerykańska bajeczka. Spodziewałem się czegoś na nieco wyższym poziomie twórczym. Ciemność 23 godziny na dobę, jakieś chmary ptactwa i cienie do których strzela się z latarką nasilając światło. Im dłużej gram tym bardziej się zniechęcam. W obecnym czasie zmierzam do punktu widokowego za kopalnią. I to chyba będzie na tyle grania. Szkoda czasu i prądu na takie denne bajki.

01.12.2016 18:37
odpowiedz
nietoperztbg
55
Pretorianin
6.0

Kolejny przereklamowany, słaby tytuł.
Gameplay jest tak kijowy, że po pewnym czasie rozgrywki modliłem się, żeby nie było sekwencji walki. Wolałem nudne fragmenty, albo jeżdżenie autem ze kopanym modelem jazdy, niż chodzenie i "walczenie". W kwestii gameplayu beznadzieja. W takim razie skoro rozgrywka jest beznadziejna, to pomińmy grafikę i dźwięk (chyba jedyna rzecz niezła w grze) i przejdźmy od razu do tego co w grze najlepsze - do fabuły. Na początku nuda, gra stara się nieudolnie intrygować, ale robi to bez ładu i składu. Po zmuszeniu się i pograniu paru godzin, nie powiem, zacząłem się interesować losami głównego bohatera, bo robiło się w miarę ciekawie. Jednak im bliżej końca tym większe zażenowanie tym jak została poprowadzona historia. Otwarte zakończenie, które wyjaśnia niewiele pozwalało mi sądzić, że może w DLC będzie lepiej. Przystąpiłem więc do grania w dodatek "Sygnał" chcąc zobaczyć, czy może warto było poznawać postać pisarza Alana Wake'a. Starałem się jak najmniej czasu tracić na rozgrywkę i po prostu w miarę możliwości szybko przebiegać dalej. Dodatek serwuje jednak większe natężenie irytujących fragmentów, ale jakoś zmusiłem się do tego, by dotrzeć do finału. A tam ekstra boss, super walka i świetne rozwinięcie fabuły. Żartuję oczywiście. Kijowo jak cały czas do tej pory. Kolejnego dodatku nawet nie odpalam. I tak straciłem na tę grę tak na oko z 50 razy więcej czasu niż na to zasługuje. Nie polecam nikomu, strata czasu i kolejny przereklamowany badziew, będący niemal niegrywalną kupą pod względem gameplayu z rozlazłą, sztucznie ckliwą, nudną historią ze zmarnowanym potencjałem.

15.12.2016 23:16
odpowiedz
commando rock
37
Pretorianin
7.0

Fabuła bardzo ciekawa pomysł z podzieleniem na odcinki i wstępem previous in Alan Wake bardzo fajny gra klimatyczna i całkiem fajnie wygląda nawet teraz, ale rozgrywka jest okropna. Strasznie powtarzalna świecimy na wrogów strzelamy i tak w kółko dodatkowo często jest tak że zachodzą z każdej strony i nic nie można zrobić oświecisz dwóch to trzeci i czwarty ci przywali w plecy czasami chciałem żeby już z nikim nie musiał walczyć . Podchodziłem do gry 3 razy jeden raz odepchnęła mnie rozgrywka mimo tego, że fabuła mnie bardzo ciekawiła. Drugi raz była premiera Wiedźmina 3, kiedy przechodziłem Alana. Za trzecim razem skończyłem właśnie wczoraj oczywiście przeszedłem też dwa dodatki które są małą kontynuacją wątku głównego solidne 7 można dać.:)

post wyedytowany przez commando rock 2016-12-15 23:22:59
07.02.2017 19:40
odpowiedz
Maks1506
1
Junior

Grę mogę zaliczyć do takich w które nie zagrałbym drugi raz.
Plusami tej gry są bardzo fajna oprawa graficzna,muzyka, oraz klimat który na początku powoduje ciarki na plecach ale po pewnym czasie grania można się przyzwyczaić i granie nie wywołuje już takiego uczucia strachu. Bardzo zaskoczyło mnie to, że gdy po włączeniu telewizora w domu Alana pod koniec filmu ukazuje się nam Sam Lake który pisał scenariusz do tej gry oraz użyczył swojej twarzy w grze Max Payne 1 i 2. Niestety ten smaczek nie ratuje tej gry. Gra jest bardzo schematyczna, cały czas chodzimy z jednego miejsca do drugiego od czasu do czasu rażąc latarką ludzi opętanych przez mrok. Czasem przyjdzie nam się przejechać samochodem ale fizyka jazdy nie jest zbyt przekonująca i samochód prowadziło mi się źle. Ogólnie polecam tę grę na jeden raz z uwagi na jej mroczny klimat a nie na fabułę która po pewnym czasie gry staje się nudna.

13.03.2017 04:47
odpowiedz
PaulinaKlaudia
25
Pretorianin
7.5

Kupiłam wraz z dodatkiem Alan Wake: American Nightmare. Przeciętna gra. Grafika fajna, rozgrywka taka sobie, ciągle pokonujemy identycznie wyglądające postacie, świecimy latarką i strzelamy z broni palnej, i tak do końca gry. O ile na początku jest to ciekawe, po kilku godzinach szybko się nudzi.
Zresztą, te niby przerażające postacie są tak zamazane, że nawet nie widać ich wyglądu czy twarzy, ciężko więc nazwać tą grę strzelanką z elementami horroru.
Sądząc po opisie na pudełku, myślałam, że będzie to strzelanka, gdzie np. uciekasz przed jakimiś gangsterami czy mafią, w każdym razie przeciwnikami, którzy wyglądają realnie, a nie takie rozmyte, jak te stwory cienia, gdzie nawet ich praktycznie nie widać. Co to za strzelanka, gdzie niezbyt widać głowę, twarz czy poszczególne części ciała przeciwnika? Szkoda było dawać 4 GB RAM grafiki na takie coś, dla mnie jest to kompletnie bez sensu.
Do tego, myślałam, że przeciwnicy będą zróżnicowani, np. niewyraźni przeciwnicy opętani przez mrok będą stanowili jakąś część gry, a potem będą inni, tymczasem mamy "dzieło", gdzie do końca gry walczymy z jednymi i tymi samymi przeciwnikami, w dodatku IDENTYCZNIE wyglądającymi.
Ciężko się bać przeciwników tak rozmytych i pogrążonych w mroku, że ich prawie nie widać, nie widać, gdzie ręka, gdzie głowa. Walka z takim czymś, z w sumie jedną wielką ciemną plamą, nie sprawia przyjemności kompletnie. Aż się odechciewa instalować drugą część. Chociaż tak są chyba bardziej widoczni przeciwnicy.
Rozgrywka bardzo powtarzalna, w kółko jedni i ci sami wrogowie. Szkoda, bo gra ma potencjał, ale skopali to strasznie.

13.03.2017 04:51
odpowiedz
PaulinaKlaudia
25
Pretorianin

Oceniłam ją początkowo na 8.5, szkoda, że na głównej stronie nie mogę poprawić oceny. Myślałam po prostu, że ludzie opętani przez mrok i wyglądające jak wielkie ciemne plamy nie będą przeciwnikami do końca gry, że fabuła będzie inna niż tylko świecić na nich latarką i strzelać. Niestety, poczytałam, że do końca gry trzeba będzie w ten sposób prowadzić rozgrywkę, więc i moja ocena tej gry spadła.

13.03.2017 06:38
odpowiedz
PaulinaKlaudia
25
Pretorianin

Chociaż nie, gra nie jest przeciętna. Bardzo dobrą czy świetną też bym jej nie nazwała, jest po prostu dobra i tyle.
7.5 ocena to chyba za mało, 8.5 tak jak oceniłam poprzednio, za dużo. Myślę, że ocena 8.0 jest dobra dla tej gry. Jakiś tam w miarę straszny klimat ma, przeciwnicy też nie wyglądają jak wielkie czarne plamy, taki był autostopowicz i początkowi przeciwnicy.
Lecz pokonywanie wrogów za pomocą latarki i broni palnej trochę nuży. Gdyby nie to, gra byłaby super, a tak to niestety trochę powtarzalna rozgrywka.
Na uwagę zasługuje jednak klimat, muzyka i przede wszystkim grafika, piękne pejzaże wyglądające niemal jak prawdziwe, jak również ludzie w grze bardzo realistyczni, nie różniący się prawie od żywych. Podoba mi się też to, że nie do końca wiemy, czy dana część akcji dzieje się naprawdę, czy może jest to sen głównego bohatera.
Gra nie jest zła, rozgrywka jest nawet fajna, aczkolwiek spodziewałam się po niej czegoś więcej. Wolałabym, aby wymyślili jakichś strasznych gangsterów czy przerażające potwory jako przeciwników - motyw ludzi opętanych przez mrok nie jest za fajne przez to, że postacie są mało wyraźne no i ten pomysł jakiś mało ciekawy się wydaje.
Aczkolwiek nie gra się tak źle, w sumie trochę dobrej zabawy jest. W zasadzie... może i moja ocena 8.5 nie jest za wysoka? Gra jest przecież w pewnym sensie oryginalna, i jako horror, i jako strzelanka.

16.03.2017 11:33
odpowiedz
kristek
4
Junior
8.0

Gra naprawdę interesująca,fajne krajobrazy.Woda,góry.Można pojeździć samochodem.Czasami wyskakuje dużo przeciwników,ale pokonywanie sprawia dużo frajdy.Przeciwnikami mogą być oprócz opętanych także np.opona fragmenty mostu,beczki,lodówka,które się niszczy za pomocą światła.Ładna muzyka...Serdecznie polecam.Najlepszy efekt daje granie wieczorem bądź w nocy.Grałem również w te 2 dodatki sygnał i pisarz,które również są godne polecenia.

post wyedytowany przez kristek 2017-03-16 11:36:15
16.05.2017 10:50
odpowiedz
kozi3000
78
Generał
10

Witam
Bardzo dobra gra. Świetny klimat. Oprawa graficzna robi wrażenie. Dobry soundtrack. Gre mialem od dawna ale teraz dopiero zmienilem pc i moglem w to zagrac. Oby powstala kolejna wersja.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze