Betrayer PC

Pierwszoosobowy horror niezależnego studia Blackpowder Games, złożonego z kilku byłych członków ekipy Monolith Productions (F.E.A.R., No One Lives Forever). Akcja toczy się w XVII wieku w kolonialnej Ameryce Północnej. Gracz musi zbadać tajemnicę zaginięcia mieszkańców brytyjskiej osady. Charakterystyczną cechą gry jest czarno-biała oprawa graficzna.

Akcji, FPP, horror, indie, XVII wiek, eksploracyjne.

Betrayer - screen - 2013-08-06 - 267412Betrayer - screen - 2013-08-06 - 267411Betrayer - screen - 2013-08-06 - 267410Betrayer - screen - 2013-08-06 - 267409Betrayer - screen - 2013-08-06 - 267408Betrayer - screen - 2013-08-06 - 267407Betrayer - screen - 2013-08-06 - 267406Betrayer - screen - 2013-08-06 - 267405Betrayer - screen - 2013-08-06 - 267404

wersja językowa:
angielska

Data premiery gry Betrayer | PC

24marca2014

PC Windows
Okładka Betrayer (PC)
Betrayer

Betrayer jest pierwszoosobowym FPS-em w konwencji horroru. Za grę odpowiedzialne jest niezależne studio Blackpowder Games, założone przez kilku byłych członków ekipy Monolith Productions – twórców takich tytułów jak F.E.A.R. i No One Lives Forever.

Fabuła Betrayer osadzona jest w kolonialnej Ameryce w 1604 roku. Po przybyciu do brytyjskiej osady w stanie Wirginia, bohater nie zastaje ani żywej duszy, a jedynie atakujące go duchy i upiory. Jego zadaniem staje się odkrycie tajemnicy zniknięcia mieszkańców niefortunnej miejscowości.

Akcja została przedstawiona z perspektywy pierwszej osoby. Filarem rozgrywki jest eksploracja otwartego świata w poszukiwaniu wskazówek i poszlak – takich jak napisy na nagrobkach, porzucone notatki i inne ślady ludzkiej obecności – które zdradziłyby przyczynę nieszczęścia. Nie jest to łatwe zadanie, gdyż twórcy mocno ograniczyli system podpowiedzi. Pomocą służy jedynie mapa, dzięki której można się szybko przenosić do wcześniej odkrytych lokacji, oraz komunikat o tym, że w okolicy zostały odnalezione już wszystkie wskazówki. W dowolnym momencie da się skorzystać z jeszcze jednej formy podpowiedzi – po wciśnięciu odpowiedniego przycisku słychać charakterystyczny szum biały, którego siła wskazuje bliskość ważnego przedmiotu.

Gracz niejednokrotnie musi stawiać czoła nieumarłym konkwistadorom i zjawom. Przeciwnicy rozmieszczani są w losowych miejscach, co pozwala uniknąć uśmiercającej klimat przewidywalności. W walce bohater posługuje się różnego rodzaju bronią palną oraz łukiem, kuszą i tomahawkami. Arsenał da się poszerzyć w zamian za znajdywane w trakcie rozgrywki pieniądze. Po śmierci bohater gubi zgromadzoną gotówkę. Aby ją odzyskać, musi on po odrodzeniu odnaleźć i przeszukać swoje ciało, a jeśli przedtem zginie ponownie, pieniądze przepadają.

Cechą wyróżniającą Betrayer spośród innych produkcji jest oprawa graficzna. Charakteryzuje się ona czarno-białą kolorystyką z elementami czerwieni – szkarłatem oznaczono wrogów i ważne przedmioty. Rozgrywce towarzyszy ponura, niepokojąca ścieżka dźwiękowa.

Zobacz pełny opis gry

Tryb gry: single player  

Ocena gry 6.8 / 10 na podstawie 127 ocen czytelników.
Oczekiwania czytelników przed premierą gry: 5.6 / 10 na podstawie 15 głosów czytelników.

Wymagania wiekowe Betrayer

18+

Wymagania sprzętowe Betrayer

Rekomendowane: Quad Core i5 2.4 GHz, 4 GB RAM, karta grafiki 2 GB (GeForce GTX 560 lub lepsza), 4 GB HDD, Windows Vista/7/8, łącze internetowe

Do tej gry rekomendujemy

ASUS ROG GL502VM

Procesor: Procesor Intel® Core™ i7 6700HQ | Procesor Intel® Core™ i5 6300HQ
Pamieć: 8 GB DDR4 2133MHz SDRAM, 1 x SO-DIMM umożliwiające rozszerzenie do 16 GB SDRAM
Grafika: NVIDIA GeForce GTX 1060 z GDDR5, 3GB/6GB VRAM
Wyświetlacz: 15.6"" (16:9) z podświetleniem LED UHD (3840x2160) 60Hz przeciwodblaskowa z 72% NTSC z G-Sync | 15.6"" (16:9) z podświetleniem LED FHD (1920x1080) 60Hz przeciwodblaskowa z 72% NTSC z G-Sync z WideView Technology
Magazyn danych: SSD - 128GB/256GB/512GB SATA3 SSD | SSD - 256GB/512GB PCIE Gen3X4 SSD

Sprawdź ceny w:

* Uwaga! specyfikacja może się różnić w zależności od modelu i sprzedawcy.

Gdzie się podziały kolory? Testujemy przerażające Betrayer

Gdzie się podziały kolory? Testujemy przerażające Betrayer [5:18]

Skala szarości powraca do łask. W świecie, w którym oprócz czerni i bieli jedyną barwą jest czerwień, musi być strasznie. I jest, przynajmniej w Betrayer. Dzierżąc łuk i tomahawk, wyruszamy w podróż pełną tajemnic, dziwnych dźwięków i grasujących po lesie potworów.

Komentarze Czytelników (23)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
14.08.2013 03:39
yadin
85
Senator

Duchy? O kurwa. Trzeba mieć zjaraną wyobraźnie, żeby coś takiego zrobić.

15.08.2013 03:13
odpowiedz
Bishop358
5
Junior

yadin - Haha, dobre :)

15.08.2013 09:45
odpowiedz
WrednySierściuch
86
No gods no masters!

Jestem prawie pewny ze ta gra opiera się na pewnym historycznym wydarzeniu z rzeczywistego świata.
Mianowicie na tajemniczych losach Roanoke (1590)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Roanoke_%28kolonia%29

Z tej jednej z pierwszych w Ameryce, angielskiej koloni tajemniczo zniknęli wszyscy mieszkańcy - bez jakichkolwiek śladów walki.
W sumie to do tej pory nie wiadomo co się z nimi stało - być może wyprowadzili się do indian (jedyny ślad jaki zostawili koloniści to słowo Croatan - nazwa jednego z okolicznych plemion)
Z drugiej strony - może gwiazdy nad kolonią ułożyły się w porządku, i wszyscy poszli popływać ;D

15.08.2013 18:33
-1
odpowiedz
Warfront
55
Chorąży

Grafika bezczelnie zerżnięta z MadWorld (http://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=11565).

15.08.2013 20:19
odpowiedz
sporeman
12
Legionista

wow gra moich marzeń grafika jest naj przynajmniej ja tak uważam bo jest genialny balans bieli a pozatym jest też bardzo ciekawy temat no po prostu wow

17.08.2013 23:35
odpowiedz
helias16
70
Glorious PC gamer

Ta gra nie ma narazie premiery i chyba nie szybo to nastąpi

22.08.2013 09:43
odpowiedz
kowal918
7
Junior

gram i bardzo polecam

02.09.2013 10:46
odpowiedz
SFDrake
8
Legionista

prosta, ale nawet wciągająca gra- daję 7/10 (głównie za klimat - dźwięk/obraz) który daje pietra ;P

22.03.2014 11:56
1
odpowiedz
Czuowiek
35
Pretorianin

Warfront < sam jesteś bezczelnie zerżnięty. Tylko dlatego, że czarno-białe nie znaczy, że to ksero.Równie dobrze mogli sie wzorować na Limbo , albo Liście Schindlera, tak?

24.03.2014 14:11
-1
odpowiedz
cx802
12
Legionista

gra bez kolorów? to chyba jakiś żart

24.03.2014 14:13
1
odpowiedz
Czader-Master
31
Generał

Przeca jest czarny, biały i czerwony

24.03.2014 20:51
odpowiedz
Kapitan Krwotok
19
Pretorianin

Od tej grafiki bolą oczy ;/ ale wygląda ciekawie ;)

25.03.2014 12:55
odpowiedz
matrix1992
13
Legionista
8.0

Skończcie biadolić, że bolą was oczy i włączcie sobie kolory i grajcie kurwa a nie płaczecie. Jak dla mnie gra fajna, klimatyczna 8/10

25.03.2014 14:51
-1
odpowiedz
Kapitan Krwotok
19
Pretorianin

Nie grałem w to więc nie wiedziałem, że można włączyć normalne kolory. Jednak widzę, że masz problem z tym, ze napisałem co myślę. No cóż, na szczęście to Twój problem, nie mój.

25.03.2014 18:41
odpowiedz
droovihn23
17
Centurion

NOLF 3 prooooszę !!! :( :( :( czemu gracze muszą mieć taki zj%@# gust i taka gra odeszła w zapomnienie, łącznie z zapodzianiem gdzieś praw autorskich, ech...

26.03.2014 16:43
odpowiedz
Sir Xan
66
Senator

@matrix1992 -> Racja. Lepiej jest włączyć od czasu do czasu kolory, by nie męczą oczy zbyt szybko. Skoro jest taka opcja, to pewnie twórcy Betrayer musieli zdać sprawę o szkodliwości nadmiaru bieli.

27.03.2014 21:17
1
odpowiedz
Katon78
25
Chorąży
7.5

Grę już przeszedłem i muszę stwierdzić, że jest całkiem wciągająca. Trzema suwakami można zbalansować sobie kolory, biel i czerń. W grze chodzi głównie o rozwiązywanie zagadek śmierci poszczególnych osób. Historie tam opowiedziane są mroczne i krwawe co potęguje poczucie strachu. Niestety gra na 1 raz... A-HA zapomniałbym najważniejszego - w tej grze dźwięk odgrywa gigantyczną rolę - nadaje grze klimat, pomaga zlokalizować istotne miejsca, a wręcz jest do tego niezbędny. Można pomóc sobie włączając opcje wyświetlania znaczników, ale nie zastąpi to dźwięku. Najlepiej jest w tą grę grać słuchając przez zestaw 5.1. Pozdro

27.03.2014 21:42
odpowiedz
sociopath777
64
Pretorianin

Do tych co trochę już grali w finalną wersje i oryginalną... mieliście skoki klatek? z 58 nagle na 34 itp.? troche to dziwne... a jak już ktoś ukończył to na ile godzin gra wystarcza?

28.03.2014 23:32
odpowiedz
tomzkat
52
Konsul
9.0

REWELACJA!!! gdybym miał ocenić grę za pierwsze wrażenie dałbym 10 ! niesamowicie oryginalny klimat i wielkie słowa uznania za dźwięk Jak wieje wiatr to aż ciarki przechodzą Nie mówiąc już o tym co się dzieje z naszą duszą jak uderzysz w dzwon

23.06.2014 03:11
odpowiedz
Ruston
34
Shodan
9.0

Gdyby nie duża zniżka na Steam to z pewnością nie zainteresowałbym się tą grą.
To był mój wielki błąd, że nie zauważyłem jej wcześniej !

Gra jest niezwykle oryginalna, to coś zupełnie innego, nowego, klimat wręcz nie do przebicia, a gdy uderzysz w dzwon .. wsiąkasz w grę jeszcze bardziej. Naprawdę miłe zaskoczenie.
Początkowo czarno-biała grafika mi się nie podobała więc bez problemów to zmieniłem ale teraz nie jest to aż tak istotne, ogólnie gra wygląda nieźle.

Dużą rolę odgrywa wspomniany wcześniej klimat ale nie tylko, duży plus dla ścieżki dźwiękowej.

Zalet tej gry jest naprawdę dużo ale można odczuć brak polonizacji, jest dużo tekstu do czytania więc znajomość angielskiego obowiązkowa. No i to chyba tyle, polecam !

Zasłużone 9/10

02.09.2014 01:10
odpowiedz
Legion112
3
Junior

Gra może nie najdłuższa, ale naprawdę świetna. Mi się udało ją w bundlu za grosze wyrwać więc takie promocje raczej będą się powtarzać. Co do kolorów, to jak to już było wspomniane - można je najnormalniej przywrócić w ustawieniach. I co by nie mówić, przy pełni barw grafika wygląda całkiem nieźle, w sumie nie widzę sensu grania w ten tytuł na czarno-czerwono-biało ;)

14.12.2014 13:30
odpowiedz
M.F.
10
Legionista
8.5

Naprawdę dobra i oryginalna gra, choć początkowo miałem co do niej mieszane uczucia. W końcu przekonała mnie jednak do siebie. Klimat, oprawa graficzna (poza czołową postacią Lady in Red - skandal) i dźwiękowa (poza ryczeniem "konkwistadorów"), jak i sam pomysł gry są niezłe, zarówno w świetna dnia, jak i cieniu nocy;) Ogólnie polecam grać z pełną gamą kolorów, bo wbrew pozorom łatwiej wtedy wypatrywać odległych wrogów, skrzynie itp. (w 3-kolorze część czerwieni na istotach,przedmiotach przekształca się w "szarość" i zlewają się one z tłem). Sama rozgrywka też jest niezła, nawet z pominięciem fabuły, jednak to ona stanowi główny sens gry, a że odkrywamy ją w większości za pomocą czytanych(!) dialogów i innych zapisków, a nie np. przerywników filmowych - gra głównie dla ludzi znających język angielski przynajmniej w stopniu średnim. To duży minus! Ale nie minus wykonania gry. Osobiście nie czytałem z tego powodu 2/3 informacji. Jak wyjdzie jakieś spolszczenie, na 100% przejdę jeszcze raz, zagłębiając się w pełni w fabułę... a tak... no cóż... hmm... dawać jakieś spolszczenie bo mam niedosyt po 13 godzinach!

28.03.2016 22:15
odpowiedz
drenz
32
Konsul

Dość ciekawa, klimatyczna przygodowa gra grozy. Nie nazwałbym jej survival horrorem, choć w dwóch momentach zwiększyła mi tętno, ale było to tylko na początku, ewentualnie jeszcze ostatnie miejsce podkreślało atmosferę. Sama gra sprowadza się do eksploracji, eliminowania wrogów oraz rozwiązywania spraw związanych ze znalezionymi przedmiotami, w czym pomagają zjawy martwych ludzi, którzy uprzednio zamieszkiwali to wybrzeże. Historia nawet mnie wciągnęła, ale trzeba dość dobrze znać angielski, bo choć ogólny sens poszczególnych spraw bez problemu można zrozumieć, tak jakieś smaczki zapewne przeoczyłem. Szkoda, bo gra jest po węgiersku, rosyjsku, ale niestety nie po polsku, a na pewno by wtedy jeszcze bardziej zyskała. Jak wspomniano wcześniej - można grać w pełnych kolorach, czarno-biały obraz nie męczył jednak wzroku, choć strasznie utrudniał odnajdywanie skrzyń, zakopanych skarbów i innych rzeczy. W kolorze grało się znacznie przyjemniej. Bardzo ważną rolę odgrywa dźwięk, dzięki któremu dowiadujemy się o pobliskich zagrożeniach czy nakierowuje gracza w miejsce, gdzie jest coś ukryte, bądź znajduje się jakaś zabłąkana dusza. Dla niecierpliwych można włączyć opcję, z zaznaczonymi wszystkimi elementami do odnalezienia.

Niestety z czasem gra robi się monotonna i to jest jej największa wada. Zdobywamy fort, odnajdujemy, co trzeba, bijemy w dzwon i wykonujemy podobne zadania tym razem po drugiej stronie. I tak w kółko. Jednak pomimo tej schematyczności, gra ma coś, co przyciąga. Może to historia, może atmosfera (szczególnie gdy wieje wiatr - jeszcze nie spotkałem się w innej grze, aby było to przedstawione tak bardzo sugestywnie) a może przyjemny gameplay (eliminowanie wrogów jest bardzo przyjemne, czy jest to łuk, czy muszkiet, czy tomahawk, czy materiały wybuchowe). Po prostu gra się przyjemnie, choć nie ma tutaj nic wyjątkowego.

Na koniec pytanie związane z fabułą: zabił ktoś na końcu dziewczynę w czerwieni? Są może dwa zakończenia?

post wyedytowany przez drenz 2016-03-28 22:17:49
Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze