Thief Przed premierą

Przed premierą 24 stycznia 2014, 15:00

autor: Adrian Werner

Powrót króla skradanek - test świetnie zapowiadającej się gry Thief

Już w lutym Garret powróci w nowej odsłonie cyklu Thief. Po kilku godzinach spędzonych z prawie finalną wersją możemy stwierdzić, że legendarny złodziej jest w doskonałe formie. Mimo to fani pierwszych dwóch odsłon mogą mieć pewne powody do obaw.

Przeczytaj recenzję Recenzja gry Thief - restart kultowej skradanki słabszy od Dishonored

Artykuł powstał na bazie wersji PS4.

Thief będzie pierwszą dużą premierą tego roku. Jednak nie tylko z tego powodu czekamy na ten tytuł – w końcu jest to również pierwsze od jedenastu lat wznowienie serii, której nie można określić inaczej niż mianem kultowej. Kilka dni temu miałem okazję spędzić trochę czasu z praktycznie ukończoną wersją gry i muszę przyznać, że zrobiła ona na mnie bardzo dobre wrażenie. Jako że od premiery poprzedniej części minęło sporo czasu, autorzy uznali, że tworzenie bezpośredniej fabularnej kontynuacji nie miałoby większego sensu. Po prostu większość współczesnych graczy nie ma pojęcia o wydarzeniach z trylogii, zwłaszcza że tylko jedna jej odsłona zawitała na konsole i to wyłącznie na Xboksa, a nie na znacznie popularniejsze wtedy PlayStation 2. Jednocześnie nowy Thief nie jest też pełnym restartem, gdyż autorzy pozostali wierni stylowi pierwowzoru oraz historii tego fikcyjnego świata. Mamy więc tu do czynienia raczej z alternatywnym spojrzeniem na korzenie marki.

Powrót króla skradanek - test świetnie zapowiadającej się gry Thief - ilustracja #2

Eidos Montreal to już trzeci zespół, który zajmuje się rozwijaniem serii Thief. Cykl narodził się w Looking Glass Studios, „trójkę” opracowała ekipa ION Storm. Twórcy najnowszej odsłony byli jednak naturalnym wyborem do realizacji zadania wskrzeszenia klasycznego tytułu, gdyż trzy lata temu z powodzeniem dokonali tego samego w przypadku innej uznanej serii, tworząc Deus Ex: Human Revolution. Ludzie z Eidos Montreal opracowali także tryb rozgrywki wielooosobowej w nowym Tomb Raiderze, ale tych doświadczeń nie wykorzystali w swoim najnowszym projekcie. Thief oferuje tylko singla, a rywalizacja z innymi użytkownikami odbywa się za pomocą rankingów.

W Thief ponownie wcielamy się w mistrza fachu złodziejskiego imieniem Garrett. W momencie rozpoczęcia kampanii jest on u szczytu przestępczej kariery i w półświatku Miasta zyskał sławę oraz powszechny szacunek. Gra serwuje nam odrobinę odmienną wizję tej postaci niż to, co oglądaliśmy niegdyś. Oczywiście, rabuś wciąż nie jest żadnym bohaterem i akty heroizmu zdarzają mu się co najwyżej przy okazji kradzieży. Dalej ma też cięty język i czarne poczucie humoru, ale nie jest też już tym samym zimnym i nieczułym profesjonalistą. Już w pierwszej misji poznajemy kobietę z jego przeszłości – złodziejkę imieniem Erin – która szybko żegna się z życiem i wydarzenie to mocno wpływa na Garretta.

Zmianie uległa również druga najważniejsza „postać” cyklu, czyli Miasto. W poprzednich częściach prezentowało ono poziom średniowiecznego fantasy z lekkimi steampunkowymi naleciałościami. Teraz drugi z tych nurtów dostał wyraźnego kopa i zaprezentowane przez autorów uniwersum stało się znacznie bardziej nowoczesne, a także mroczniejsze. Po pierwszej misji Garrett traci przytomność i budzi się dopiero rok później.

Powrót króla skradanek - test świetnie zapowiadającej się gry Thief - ilustracja #3

Przez ten czas metropolia przeszła dogłębną metamorfozę spowodowaną wybuchem tajemniczej zarazy. Bogaci próbują odseparować się od biednych, ci ostatni umierają w potwornych męczarniach, a pełną władzę nad miastem przejął bezwzględny Baron, który nakazał karać stryczkiem nawet najmniejszą kradzież.

Graliśmy w Wild West Online – pierwsze wrażenia z Dzikiego Zachódu
Graliśmy w Wild West Online – pierwsze wrażenia z Dzikiego Zachódu

Przed premierą

Twórcy Wild West Online tak bardzo nie mogli doczekać się pecetowej wersji gry Red Dead Redemption, że postanowili zrobić własną wersję wirtualnego Dzikiego Zachodu. Czy coś z tego wyjdzie? Na razie jest więcej pytań niż odpowiedzi.

Graliśmy w Śródziemie: Cień wojny – murowany hit dla miłośników pierwszej części
Graliśmy w Śródziemie: Cień wojny – murowany hit dla miłośników pierwszej części

Przed premierą

W Cieniu wojny natychmiast odnajdzie się każdy, komu spodobała się pierwsza odsłona cyklu. Deweloperzy stawiają na rozwijanie udanych rozwiązań, zazwyczaj z dobrymi rezultatami, nie poprawiają jednak największych bolączek trapiących poprzednią część.

Graliśmy w Call of Duty: WWII – jest bardzo dobrze!
Graliśmy w Call of Duty: WWII – jest bardzo dobrze!

Przed premierą

Widzieliśmy kampanię dla jednego gracza w Call of Duty: WWII i… zbieraliśmy szczękę z ziemi. Jeśli ten fragment był reprezentatywny dla całości, to nadchodzi najlepszy CoD od wielu, wielu lat!

Komentarze Czytelników (22)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
24.01.2014 15:11
A.l.e.X
104
Alekde

Szczerze to sporo jest tego co się nie podoba i muszę powiedzieć że wiele z wymienionych rzeczy oddzielają grę dobrą od złej. Myślałem że takich rzeczy w nowym Thief się nie zobaczy.

24.01.2014 15:13
odpowiedz
Hyde911
50
Pretorianin

Też jestem zaniepokojony. I cała ta steampunowa stylizacja w ogóle mi się nie podoba. Bałem się uproszczenia rozgrywki ale możliwość wyłączenia wszystkich ułatwień w grze jest pocieszające. Wilk syty i owca cała.

24.01.2014 15:28
odpowiedz
moszeusz
86
Who fkin cares?

Znowu steampunk? Nie trawię takich kilmatów. Nawiązanie do Dishonored także nie napawa mnie optymizmem, gdyż tytuł ten był mnie wielkim rozczarowaniem. Tak czy inaczej grę mam już zaklepaną i mam nadzieję, że magia starych Thiefów przebije się przez te babole.

24.01.2014 16:26
odpowiedz
Barnie00
4
Chorąży

Czy do tej gry wymagana jest znajomość poprzednich części? Czy jednak żeby wejść w ten świat muszę odrobić poprzednie tytuły?

24.01.2014 17:24
odpowiedz
mechanizm
12
Legionista

Redakcjo, do tekstu wkradł się Wam - jak mniemam - odredakcyjny komentarz z poprawkami do autora.

"rozumiem, że tych zmian domagali się ci weterani? Znaczy coś im się wcześniej nie podobało i kazali zmienić? Pytanie, czy zmiany wprowadzili ogólnie czy do tego „początkowego kierunku”, o którym mowa? Zdanie nie implikuje takiego wniosku, więc nie wiem, czy się po prostu pomylił ze składnią i chodzi o to, że zmienili początkowy zamysł, czy chciał powiedzieć że studio jednocześnie wprowadziło zmiany i posłuchało weteranów"

Pozdrawiam

24.01.2014 18:39
odpowiedz
Marder
170
Generał

Fifa ? A gdzie piłkarze, gdzie stadiony :)

W porównaniu do T1 i T2 to wygląda na wyjątkowe gówno w efektownej oprawie.

24.01.2014 18:46
odpowiedz
marcing805
107
PC MASTER RACE

Tymczasem Eurogamer niezachwycony. Najbardziej po dupie dostały małe lokacje. Ciekawe, ile zasługi w tym, że gra pojawia się też na starych konsolach?

https://www.youtube.com/watch?v=_vNrS7-cDSE

No i cytat:
"It feels faster and fiercer, but also smaller, something that could appeal to more action-oriented players and which isn't likely to sit comfortably with fans of the old series."

Fani starych części drżyjcie i płaczcie. Do tej pory nie rozumiem, dlaczego SE nie zdecydowało się na stworzenie nowej marki i musiało jeszcze gnębić Garreta. W świadomości nowych graczy, seria Thief praktycznie nie istnieje.

24.01.2014 18:56
odpowiedz
SpecShadow
48
wiZARD of OZ

W Thief 3 Deadly Shadows też były małe lokacje.
O ile seria Deus Ex uratowała się dzięki Human Revolution to przy tym klonie Dishonored może być mnie szczęśliwie.

Póki to pozostaje grać w The Dark Mod albo fanowskie misje do T1 i T2.

24.01.2014 19:43
odpowiedz
reksio
150
Pies Pogrzebany

Ładnie to tak publikować artykuł przed autoryzacją autora? :D

24.01.2014 19:53
odpowiedz
_Luke_
185
Death Incarnate

Jednym z najwiekszych minusow Thief'a 3 byly male levele, wymuszone niewielka iloscia ramu w Xboxie. Teraz, tyle lat pozniej jest to samo... WTF.

24.01.2014 19:55
odpowiedz
Verminus
166
Senator

mechanizm, reksio --->
Przepraszam, błąd przy publikacji. Tak to jest jak chce się z tak obszernym tekstem zdążyć na godzinę kiedy upływa NDA. To komentarz korekty, która czasem dopytuje się jak nie jest w stanie jednoznacznie odczytać intencji autora w danym sformułowaniu.

24.01.2014 20:18
odpowiedz
mechanizm
12
Legionista

Verminus - nie ma za co przepraszać, zdarza się :) Poza tym psoty chochlików bywają urocze. Jeżeli chodzi o komentarz - sam takie kilka lat temu tworzyłem w korekcie, ale akurat nie miały prawa przejść, bo z komputera teksty trafiały do mnie później na biurko w formie papierowej, a później (na makiecie) trzecim czytaniem zajmowała się cała redakcja. No tak, ale trwało to cały wieczór, a gazeta wysyłana do druku była w nocy, tak aby trafiła do sprzedaży o poranku. W internecie obróbka materiału musi być błyskawiczna, stąd psoty chochlików zdarzają się częściej. Dzięki za ciekawy tekst o grze - bo to jest tu akurat najważniejsze. Do autora mam dwa pytania: ciekaw jestem, na ile tej gry wystarczy (czy będzie to przygoda porównywalna pod tym względem do Deus Ex: HR?). Druga sprawa to jej żywotność: czy często zdarzają się jakieś decyzje wpływające na rozwój wydarzeń tak bardzo, że warto zobaczyć to później z innej perspektywy? I trzecia rzecz, błaha: czy grze bliżej jest pod względem mechaniki do Dishonored czy Deus Ex: HR? Pozdrawiam

24.01.2014 21:00
odpowiedz
Mlynek1991
22
Legionista

Zlituj się człowieku, sprawdź sobie wymowę tego słowa... jakiego Fifa.... Czy to tak ciężko wejść sobie w słownik np. www.diki.pl i zobacz?? Już lepiej spolszczyć wymowę ale nie robić z T(a właściwie "θ") F... jak nie umiesz tego dźwięku wymówić "θ" poprawnie to lepiej tego nie robić w ogóle bo kaleczysz masakrycznie.
PS: podobnie zresztą jak z dishonored- w sumie większość z was (a już mega Jordan) kaleczy ten wyraz...
Jeszcze raz proszę o profesjonalizm, sprawdzenie wymowy nie boli a przynajmniej nie robicie z siebie ignorantów myślących, że wasz angielski jest super bo coś tam po angielsku powiecie.
PS2: Materiał Fajny.

24.01.2014 21:05
odpowiedz
Eunuj
68
Centurion

Po tym filmiku nasuwa się jedno -konsolowe dziadostwo.
Sorry, ale nie ma na co czekać szczerze mówiąc. To nie thief, to po prostu nowy dishonored...
Jeszcze te cudowne podpowiedzi pojawiające się na ekranie, kiedy możesz skoczyć, bo przecież gra jest oskryptowana jak cholera i możesz skakać, przeskakiwać, przeturlać się tylko tam gdzie ci pozwoli...

24.01.2014 23:07
odpowiedz
Pery Aline
16
Chorąży

czekam! to bedzie kolejna dobra skradanka i pierwsza na ps4. ludzie w eidos montreal potrafia tworzyc swietne gry.

25.01.2014 00:39
odpowiedz
kubi_tsw
39
Pretorianin

Czekam :)

25.01.2014 01:21
odpowiedz
Andre25
80
Konsul

Pany ja z tą serią nigdy nie miałem do czynienia, bo tego typu skradanek z perspektywy pierwszej osoby nie trawię. Ale tu inne pytanie odnośnie czy w tej produkcji/serii jest dużo dialogów m.in bohatera,otoczenia itd? Bo jeżeli tak to bez (PL) dubbingu podziękuję ( Niemieckim na innym koncie trzeba będzie się nacieszyć ) a mam chrapkę nabyć o ile będzie dialogów jak na lekarstwo.

25.01.2014 12:53
odpowiedz
Marder
170
Generał

Andre25------> Jak nie trawisz tego typu gier to od razu Ci mówię - daj sobie spokój. Dialogów może dużo nie będzie ale będzie dużo listów i notatek do czytania które budują cały klimat, a przynajmniej powinny budować tak jak było w nieśmiertelnej produkcji Looking Glass.

Eunuj ----> Skrypt na skrypcie to fakt. Już na filmie widać jak małą swobodę będzie miał gracz. Nawet strzałę linową może wbić tylko tam gdzie przewidzieli to twórcy. Żenada.

25.01.2014 19:14
odpowiedz
Lipton07
65
Pretorianin

Mam wrażenie, że ludziom odbiło na temat sandboxów i wymagają od gry nie wiadomo jakieś tam interakcji. Nic nie mam przeciwko liniowości, a Thief nie wygląda na kompletnie liniowego, więc nie ma co marudzić. Na Deus Ex: HR też narzekali, starzy fani, a gra wyszła bardzo dobra miała klimat, była piękna artystycznie i właśnie nie do końca liniowa, a Thief właśnie też wygląda na taką grę ;)

Ja z chęcią przygarnę, choć nie grałem w poprzednie części (w Deus Ex grałem) to myślę, że będę świetnie się bawił przecież to skradanka z krwi i kości!

26.01.2014 11:17
odpowiedz
UzumakiRaiser
36
Centurion

Czepiacie się i tyle. Chcecie skradanki w stylu t1 t2 ? to róbcie mody do mnie nawet t4 nie przemówiło a podchodziłem kilka razy do tej gry. I mimo iż nie jestem fanboyem grafiki to ta była tragiczna. A jak już mówicie że nowy T jest klonem Dishonored to Moją osobę to bardzo cieszy. Klimat mi pasuje. Nic tylko naskrobać sobie kasy i kupić.

26.01.2014 20:30
odpowiedz
Paranoja
39
Centurion

Tego się najbardziej obawiałam - małych lokacji. Tym co sprawiało, że T1 i T2 były grami wyjątkowymi były właśnie ogromne lokacje i swoboda jaką zostawiały graczowi. Szkoda, że większość młodszych graczy będzie teraz patrzyć na Thiefa jedynie jak na klona Dishonored, może właśnie przez zbliżony klimat. Miło, że zostawili możliwość dopasowania opcji do swoich preferencji, ale z drugiej strony w starych T były tylko 3 poziomy trudności do zmiany, a każdy oferował naprawdę wiele nowego dla gracza, nie trzeba było mnożyć masy różnych opcji itp.

Wiadomo, starzy gracze i tak będą narzekać, więc i ja sobie trochę ponarzekam a za jakiś czas znów odpalę T1 lub dwójkę ;) W T4 pewnie szybko nie zagram, ale życzę grze szczęścia, bo to w końcu ta sama marka :)

29.01.2014 10:32
odpowiedz
yadin
92
Senator

Filmy z "Thiefa" napawają niepokojem. Gra wygląda tak, jakby ktoś się męczył okrutnie jeszcze ze środowiskiem graficznym PlayStation 2. Wystające z boków ekranu gry dwie łapy budzą niesmak, ponieważ wyglądają nieestetycznie. Co dalej? W miejsce starych tricków włożono nowe. Brakuje nowych pomysłów, a przynajmniej te, które są, nie zwalają z nóg. Spodziewałem się czegoś o wiele lepszego.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze