ocena redakcji
9.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Strzelając do E.T. – recenzja gry XCOM: Enemy Unknown

Firaxis Games z błogosławieństwem Sida Meiera podjęło próbę odświeżenia klasycznego UFO: Enemy Unknown i przywrócenia chwały serii XCOM. Jak się okazuje, taktyczne turówki z kosmitami w roli głównej nie stoją dziś na straconej pozycji.

8 października 2012T_bone (gry-online.pl) 9.0/10
• strony: 123

A myślałem, że Cyberdisc to problem...

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
PLUSY:
  • dynamiczna kampania;
  • klimat grozy;
  • zarządzanie drużyną;
  • muzyka i oprawa dźwiękowa;
  • turówka, ale pełna akcji;
  • dużo drobnych szczegółów, które cieszą.
MINUSY:
  • chwilami praca kamery;
  • strzelanie przez ściany, czyli problemy z polem widzenia.

Kiedy w latach 90. ktoś pytał mnie „Kto jest najlepszym producentem gier komputerowych?”, moja odpowiedź była prosta – MicroProse. Panowie powołali do życia wiele serii, które do dziś mile wspominam, w tym cykl XCOM. Stare UFO: Enemy Unknown to gra, która mnie osobiście urzekała klimatem grozy. Późniejszym kontynuacjom nie bardzo udawało się osiągnąć ten efekt. Gdy w lutym tego roku dowiedziałem się, że ludzie z MicroProse, teraz skupieni w Firaxis Games, pracują nad wznowieniem serii, pomyślałem, że wreszcie ktoś pomoże odzyskać dawnego ducha legendzie.

Kilka miesięcy później zacząłem wątpić, czy XCOM: Enemy Unknown będzie tym, czego oczekuję. Informacje o ograniczeniu się do jednej bazy i maksymalnie sześciu żołnierzy na akcji sprawiały, że przestawałem wierzyć w sukces. Była też masa innych obaw. Czy gra będzie prowadzić nas przez fabułę za rączkę? Co z destrukcją otoczenia?

Thin man nawiązuje do fenomenu Slendermana.

Na szczęście mamy już październik, sierżant Mayer został otoczony przez Chrysalidy, przemieniony w zombie, a reszta ekipy ucieka do Skyrangera. UFO powróciło...

Twoja historia obrony ziemi

XCOM: Enemy Unknown to próba przeniesienia esencji starego UFO w XXI wiek. Mamy więc kluczowe aspekty strategiczne, jak zarządzanie bazą, globus i turową walkę taktyczną. Nie jest to jednak remake jeden do jednego – Jake Solomon i ekipa Firaxis Games dodali coś od siebie i usunęli to, co nie pasowało do ich wizji turówki pełnej akcji.

Czy to jednak nadal nasza historia walki z pozaziemskim najeźdźcą? Odpowiedź brzmi: tak – za każdym razem, gdy zaczynamy grę, wchodzimy w bardzo osobistą opowieść, w którą wpleciono pewne elementy fabularne. Prawdopodobieństwo, że trafimy na tę samą sekwencję misji lub map, jest nikłe. Dodatkowo, jeśli przy którymś podejściu do kampanii arena się powtórzy, to przeciwnik będzie dysponował innymi siłami.

Można odnieść wrażenie, że twórcy zapomnieli dodać pancerza N7.

Nowością są misje specjalne zlecane przez Radę Narodów – czasami chodzi o rozbrojenie bomby czy okazyjne uratowanie jakiegoś VIP-a. Pula, z jakiej dobierane są scenariusze, jest spora, więc nuda nam nie grozi. Jest to też świetne urozmaicenie znanych misji związanych z porwaniami, terrorem czy miejscami katastrof.

W Enemy Unknown dostajemy do dyspozycji tylko jedną bazę – to znak, że mamy tu trochę odmienną koncepcję niż w klasycznych odsłonach. Wybór kontynentu to pierwsza decyzja, która ma ogromny wpływ na nasze późniejsze postępy. Ameryka Południowa, pozwalająca na błyskawiczne autopsje i przesłuchania, to bardzo kusząca propozycja, ale może bardziej zależy nam na pieniądzach? To też nie jest bez znaczenia.

XCOM: Enemy Unknown Pierwsze 15 minut

XCOM: Enemy Unknown Pierwsze 15 minut [13:18]

Pierwsze 15 minut z gry XCOM: Enemy Unknown - znakomitej strategii autorstwa studia Firaxis.

Z racji, że nie dowodzimy żadną armią, a raczej oddziałem specjalnym w stylu SAS-u, wysyłanym na najważniejsze misje, nie ma mowy o prowadzeniu żadnej farmy naukowców i posyłaniu Skyrangerów na przeczesywanie globu. Skala jest teraz po prostu mniejsza, pojedynczy samolot nie może być w trzech miejscach jednocześnie. To zmusza do podjęcia interwencji w państwie, które jest dla nas ważne, czy to z powodów finansowych, bonusów, czy niebezpieczeństwa, że odejdzie z rady. XCOM każe podejmować takie decyzje już od samego początku, często zmuszając do wybrania mniejszego zła, i jest to esencja tej gry.

Tekst przygotowany na podstawie wersji PC.
inne
Recenzja gry Hearts of Iron IV - powrót w wielkim stylu

Recenzja gry Hearts of Iron IV - powrót w wielkim stylu

Po latach Hearts of Iron – ukochana seria koneserów skomplikowanych strategii – powraca, i to w wielkim stylu. Sezon nieprzespanych nocy, spędzonych na dowodzeniu, knuciu intryg i nieustannym smakowaniu goryczy porażki, uznać należy za otwarty.  recenzja gry

Recenzja gry Total War: Warhammer – Stary Świat w nowych szatach

Recenzja gry Total War: Warhammer – Stary Świat w nowych szatach

Warhammer plus Total War to połączenie tak naturalne – aż dziw bierze, że dopiero teraz Creative Assembly przygotowało tę odsłonę. Dziś już wiemy, że warto było czekać.  recenzja gry

Recenzja gry Stellaris – Paradox podbija kosmos

Recenzja gry Stellaris – Paradox podbija kosmos

Długo wyczekiwana gra Stellaris podbiła kosmos i... Steama. Paradox stworzył świetną strategię kosmiczną w stylu 4X. Pomimo braków to szalenie wciągająca produkcja.  recenzja gry

ocena vs oczekiwania

Według naszych czytelników gra XCOM: Enemy Unknown w wersji PC jest rozczarowaniem – oczekiwania przed premierą były wyższe niż aktualna średnia ocena użytkowników.

8.1

ocena czytelników

1189 ocen czytelników

9.1

oczekiwania przed premierą

353 głosów czytelników

XCOM: Enemy Unknown - screen - 2012-11-30 - 252735XCOM: Enemy Unknown - screen - 2012-11-30 - 252734XCOM: Enemy Unknown - screen - 2012-11-30 - 252733XCOM: Enemy Unknown - screen - 2012-11-30 - 252732XCOM: Enemy Unknown - screen - 2012-11-30 - 252731XCOM: Enemy Unknown - screen - 2012-11-30 - 252730XCOM: Enemy Unknown - screen - 2012-11-30 - 252729XCOM: Enemy Unknown - screen - 2012-11-30 - 252728XCOM: Enemy Unknown - screen - 2012-11-30 - 252727XCOM: Enemy Unknown - screen - 2012-11-30 - 252726
Farmerama

Farmerama

Zagraj za Darmo!

Travian

Travian

Zagraj za Darmo!

Hearts of Iron IV: Field Marshal Edition - PC - 259,90 zł

kup w sklepie

PC 259,90 zł

Commandos 2: Ludzie Odwagi - PC - 7,90 zł

kup w sklepie

PC 7,90 zł

Homeworld: Deserts of Kharak - Edycja Morza Wydm PL - PC - 87,90 zł

kup w sklepie

PC 87,90 zł

Komentarze Czytelników (201)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
16.10.2012 14:40
odpowiedz
Hellmaker
170
Legend

A ja zrobię c-c-c-combo breaker na flame :P

Jak "stracę" jakieś państwo z powodu paniki - nie ma możliwości odzyskania kontroli nad nim?

16.10.2012 14:43
odpowiedz
Asmodeusz
136
Legend

Nie

16.10.2012 14:50
odpowiedz
Amo
99
Pro-vocator

Ja tam na przykład straciłem wszystkie 7 bardzo szybko :P Ale teraz przynajmniej o wiele łatwiej mi się kontroluje panic level jak mi tylko 1 został do game over ;) i nie mam stresa heh :) dobrze jest mieć w zanadrzu satelity i wystrzelić je dopiero gdy w danym kraju panika osiągnie szczyt przed koncem miesiaca, ale to na nastepny playthrough będe wiedział :) Na razie zbieram sprzęt i ekipe na ostatni raid :)

Aha gram od początku na classic z opcją save i wcale nie było łatwo utrzymać poziom paniki, nie straciłem tych 7 państw ot tak. Trzeba poznać mechanike, teraz gdy ukończe to spokojnie Impossible i Ironman będe mógł się zaopiekować :)

Tylko jestem ciekaw co z moją ekipą "pułkowników", na ironman i impossible ciężko będzie uchować choćby dwóch coś mi się zdaje :P

16.10.2012 15:35
odpowiedz
Naczelnyk
129
Witch Hunter

->Amo

Ironman to zupełnie inny wymiar grania -wtedy dopiero emocje sięgają zenitu!

16.10.2012 15:37
odpowiedz
Cainoor
171
Mów mi wuju

To ja mam inne pytanie. Czy opłaca się inwestować w Interceptory, czy też można je olać i po prostu zastępować strącone satelity raz na jakiś czas? W końcu koszt takiej satelity to grosze w porównaniu do uzbrojenia myśliwca.

16.10.2012 15:42
odpowiedz
Orlando
42
Smile Smile Smile

Ja na ironman bym nei dał psychicznie rady. >:x

16.10.2012 15:51
odpowiedz
jordipl
3
Legionista

hmm... mam wypaśny dream team 14 pułkowników i się okazało, że żaden nie ma zdolności psionicznych na późnym etapie gry i niby co teraz? :P

16.10.2012 16:07
odpowiedz
Amo
99
Pro-vocator

jordipl -> 14 col i żaden nie ma mocy psi ? to ilu masz ogólnie żolnierzy w bazie, ja 12 obecnie, 6 col, na cala 12 5 ma zdolnosci i juz rozwniete w boju na max, moze probuj do upadlego nowych zolnierzy

16.10.2012 16:48
odpowiedz
Ahaswer
43
ciwun

Bez zapisywania (w trybie Ironman) nie zamierzam grać. Gram dla przyjemności, nie chcę się denerwować, niepotrzebnie stresować. Żołnierza można stracić przez przypadek, a nie po to go szkoliłem w dwudziestu misjach na pułkownika by w dwudziestej pierwszej misji patrzeć jak Behemot (Fallout Tactics) rozrywa go na kawałki. Ale jak ktoś lubi takie emocje, to spoko, mnie nic do tego.

16.10.2012 16:55
odpowiedz
Asmodeusz
136
Legend

[180]
Wiekszym problemem trybu ironman jest to, ze gra jest mocno zabugowana. Niejednokrotnie stracisz zolnierza bo: wystrzelona przez heavy rakieta poleciala do tylu zamiast do przodu (true story...), granat magicznie polecial zupelnie w innym kierunku poza zasieg rzutu (pewnie huragan byl), bo tam gdzie sadzisz ze jest LOS nagle go nie ma, bo gra sie zcrashuje, bo chodząc po kladkach albo wewnatrz ufo nagle ekran ci zamiga i klikniesz nie na tym poziomie (ludek poleci jak idiota w inne miejsce nich chciales go wyslac) itd itp. Zabawne, ze jak na gre ktora rownoczesnie byla "robiona pod PC" jest ona o wiele bardziej zabugowana niz port z konsoli robiony przez zupelnie niedoswiadczony na PC team (dark souls).

16.10.2012 16:57
odpowiedz
Orlando
42
Smile Smile Smile

Niestety bugi to bardzo duża bolączka gry, jak i to, że poziom trudności to większe szanse trafienia dla ufoków a mniejsze dla nas (wczoraj władowałem takiemu w pysk, missed). No i panika potrafi wkurzyć niemiłosiernie.

16.10.2012 17:17
odpowiedz
Naczelnyk
129
Witch Hunter

Jakoś nie mam technicznych problemów z 'ironmanem.' Bugów -poza jednym zwisem po wybraniu overwatcha - też nie uświadczyłem. Po prostu w budynkach/statkach trzeba starannie wytyczać trasę. A żołnierze giną-od przypadkowych strzałów, zastrzeleni przez kontrolowanego kolegę, czy po prostu poświęceni dla sprawy/mniejszych strat. Ale tak jak napisałem: w zamian otrzymujemy rozgrywkę na innym poziomie emocji.

16.10.2012 17:26
odpowiedz
musio3
82
Konsul

Bugów - u mnie brak. Niczego nie doświadczyłem. Słyszałem o problemach z autosave'm, więc najlepiej to wyłączyć.

Grałem na Ironman - jest niemożliwie trudno. Przegrałem grę po około 6 misji. Misja terror nie do przejścia.
Teraz gram normalnie - i jest pikuś, kiedy można się cofnąć i spróbować jeszcze raz. Po prostu łatwizna.

Planuję wrócić do Ironmana w przyszłości - zupełnie inne emocje, inna gra.

16.10.2012 17:32
odpowiedz
_Luke_
170
Death Incarnate

U mnie na razie gra wywalila sie do windy z 3 - 4 razy na 11 h, troche zbyt czesto jak na moj gust.

16.10.2012 17:34
odpowiedz
Cainoor
171
Mów mi wuju

To tak do statystyki:)
U mnie gra wywaliła się raz, na jakieś 10h grania. Innych bugów nie doświadczyłem. Mam autosave włączony.

16.10.2012 18:14
odpowiedz
Miniu
173
Senator

Jesli chodzi o bugi to ja mam plage niekonczacych sie tur kosmitow. Jedyne wyjscie wtedy to wylaczyc gre poprzez pasek narzedzi.

16.10.2012 18:42
odpowiedz
jordipl
3
Legionista

Amo -> ano właśnie żaden, innych żołnierzy brak i teraz mnie bardzo wiem w sumie co robić, bo żółtodziobów nie chce mi się szkolić ;/

17.10.2012 01:09
odpowiedz
Amo
99
Pro-vocator

Ok gra zaliczona na Classic ;) Teraz czas zająć się Dishonored, a po nim spowrotem Xcom, tym razem chyba classic ale na ironman :) Albo impossible :) Albo od razu impossible i ironman, chociaż to może być lekka przesada :P

jordipl -> no to wez jakis nowych rekrutow i powrzucaj do psi labow, ktos sie znajdzie ze skillem i go tylko przeszkol do polkownika ,zabieraj na kazda misje i tak ustawiaj by on kille robil a reszta polkownikow jako support dla niego ;)

17.10.2012 09:40
odpowiedz
Charon Styks
14
Legionista


-->Charon Styx, większość z twoich 16 postów na założonym w marcu koncie to trollowanie tego wątku. Zapewne jesteś tą samą osobą, co zbanowany przez T_bone'a Majinus.

Naczelnyk
Jak zwykle młotku trafiłeś kulą w płot, ty uważasz że troluje, bo wszak według ciebie aktywności w tym temacie. powinna polegać jedynie na peanach pochwalnych dla tego ścierwa jakim jest X-COM 2012 Dla mnie takie opinie to wazeliniarstwo skrajny brak gustu i obycia w grach, niektórzy nawet zahaczają o rytualne "zasysanie felatio"
Ale to jest normalne, szczeniarstwo łyka wszystko jak to młode pelikany byle się świeciło z monitora, współczesny przeciętny klient ma skandalicznie niskie wymagania co do jakości gier. Mam prawo do takiej skrajnej opinii i mam prawo ją opublikować, ja tam nie narzekam ze piszesz głupoty twoje prawo, to nawet pocieszne.

17.10.2012 10:13
odpowiedz
Amo
99
Pro-vocator

Charon Styks -> kurcze gościu, tak przeczytałem co napisałeś i żal mi się Ciebie zrobiło, zgorzkniały ludku, gorycz aż siąpi z Twoich wypowiedzi, jak byś mógł to byś wziął i chyba nastukał w realu temu Naczelnykowi, ktoś Ci kiedyś mocno nadepnął na odciks i do tej pory boli, ja rozumiem jakieś w miare konstruktywne wypowiedzi, ale "zasysanie felatio", "młotku", "ścierwo" ? i Ty mówisz o guście lub obyciu, już pal licho czy w grach, nie wiem w jakim wieku jesteś, ale raczej gry i wypowiadanie się na forum nie służą Tobie, Twej psychice ani też Twej dalszej egzystencji, skoro aż takie emocje budzi w Tobie gra i wypowiedzi na jej temat, gra którą zresztą a właściwie przede wszystkim i tak uważasz za "ścierwo" ! czy to w ogóle wydaje się Tobie logiczne ? czy To właśnie nie jest trolling pełną gębą? czy Ty nie potrzebujesz kolego aby jakiejś opieki medycznej ? Natychmiast ?

Tak jeszcze na przykładzie, gwoli wyjaśnienia, jeżeli niektóre osoby nie rozumieją tego pojęcia:

Uważam produkt za beznadziejny, nie spełnia moich oczekiwań - omijam, nie kupuje, może wypowiem się raz i dowidzenia, nie kłócę się z osobami, którym produkt się podoba, tymbardziej że dostaje wysokie noty, każdy lubi co innego - szkoda mojego czasu na rzeczy nie warte mojej uwagi - reakcja normalnej osoby

Uważam produkt za beznadziejny, nie spełnia moich oczekiwań - jestem w***** na maksa, wywalam swoje żale na forach i wytykam wszystkie błędy produktu, wykłócam się z osobami, którym produkt się podoba - bo to przecież chyba debile, tak nie może być, trzeba ostrzec innych ! mimo, iż produkt osiąga dobre noty ogólne, nie potrafię zrozumieć jak może komuś podobać się to "ścierwo" i dalej idę w zaparte - mniej lub więcej REAKCJA TROLA !

btw. nie ma czegoś takiego jak "zasysanie felatio", felatio jest czynnością samą w sobie i jest to właśnie Twoje "zasysanie", to tak przy okazji, rzuciło mi się teraz w oczy, bo tego chyba też nie wiedziałeś

22.10.2012 00:13
odpowiedz
Nolifer
82
The Highest

Zostałem bardzo zachęcony do zagrania w tą grę , mimo iż w wcześniejsze nie grałem.

25.10.2012 23:20
odpowiedz
Likfidator
71
Senator

W końcu zmusiłem się i ukończyłem ostatnią misję. To chyba najmniej dopracowany fragment gry i w dodatku słabo przemyślany. Atak na bazę ufoków był zdecydowanie ciekawszy.
To co mnie najbardziej zdenerwowało, to zaklinowanie się mojego latającego snajpera przed samym końcem. Kobitka wleciała w z pozoru wolne miejsce w dużej hali i nie było sposobu, by ją stamtąd ruszyć, tylko komunikaty "w miejscu lądowania jest przeszkoda".
Dalej w spoilerze:

spoiler start


Gdyby mogła się ustawić razem z resztą do ataku na ostatniego ufoka, to pewnie udałoby mi się go zabić bez utraty 3 żołnierzy, którzy co prawda nie zostali zabici, ale ufok przejął nad nimi kontrolę na chwilę przed tym jak dostał ostatni strzał od mojego psionicznego snajpera.

Kolejna kwestia. Statek zamieni się w CZARNĄ DZIURĘ? Nie wiem, czy to tłumacze zaszaleli, czy sami twórcy gry, ale litości... gdyby faktycznie statek zamienił się w czarną dziurę, to nie pomogłoby wysłanie go na drugi koniec układu słonecznego, a co tu mówić o wyjściu z atmosfery. Może to chodziło o wybuch?

Najdziwniejsze w tym wszystkim było to, że głos ufokowi podkładał chyba ten sam aktor co Zoltanowi Kullowi z Diablo 3, a co gorsza w obu grach gadał mniej więcej o tym samym i tak samo skończyła grana przez niego postać. Nawet walka z bossem była podobna, tam obstawa z dwóch golemów, tutaj z 2 mutonów:)

spoiler stop

Mając w końcu pełny obraz gry powiem tak, gra jest dość konsekwentna w swoim charakterze. Większość osób polubi ją po pierwszej misji, albo się do niej zniechęci.

Choć gra mnie zawiodła w wielu aspektach, to jest to dobra odsłona marki po tragicznych Interceptor i Enforcer.
Jak ktoś do tej pory jej nie wypróbował, to może swobodnie poczekać do steamowej przeceny, czy wersji GOTY.

26.10.2012 14:17
odpowiedz
Lobotomia
28
Centurion

To i ja dorzucę kilka groszy do opinii o grze. Moim zdaniem nie można , a wręcz nie da się unikać porównań z pierwowzorem. Ta gra to miał być remake starego UFO:EU.

Warstwa strategiczna.
Da się jeszcze jakoś przeboleć ograniczenie do jednej bazy. Ale reszta woła o pomstę do nieba. Bo cóż możemy zrobić w skali globalnej? Mamy na początku wyścig z czasem i ograniczeniami finansowymi, a celem jest wystrzelenie maksymalnej ilości satelitów i ograniczenie odejść państw członkowskich. Potem już "tylko skanowanie w poszukiwaniu aktywności", sporadyczne misje terroru albo misje rady. O ile jeszcze jest logiczne że porwania sa tylko tam gdzie nie ma satelitów, czyli nie widzimy ufo które tych porwań dokonuje. To misje terroru biorące się znikąd są bez sensu. W starym ufo terroryści musieli jakoś dolecieć do wybranego miasta i jeśli nie zestrzeliliśmy statku była misja w mieście. Teraz obcy się teleportują? Jeśli tak to po co im pojazdy?

Przechwytywanie ufo.
Niby mamy więcej opcji w czasie walki myśliwca z ufo, oczywiście po wynalezieniu odpowiednich technologii. Tylko że w praktyce ufo pojawia się tak rzadko że nie musimy ich stosować, ani martwić się tym iż nasz myśliwiec będzie w naprawie nawet przez wiele dni.

Misje taktyczne.
Podział akcji żołnierzy na dwie części osobiście mi odpowiada. Nie rozumiem też fochów strojonych przez graczy znających pierwowzór. Tam też było coś podobnego: przycisk pozwalający na wykonanie ruchu i zostawienie sobie jeszcze możliwości na strzał (serią, pojedynczy i mierzony).
Do nowej mechaniki walk można się przyzwyczaić. Tym nie mniej wkurzają pewne idiotyzmy:
- możliwość spudłowania przy strzale z przyłożenia
- żołnierz który widzi obcego po przejściu na wydawałoby się lepszą pozycję strzelecką może stracić go z oczu a tym samym stracić możliwość oddania strzału
- zupełnie kretyński sposób obliczania paniki u żołnierzy, w starym ufo morale zmniejszał każdy stracony żołnierz albo atak psioniczny obcych, natomiast zwiększał każdy zabity ufok. Teraz możemy być o krok od zwycięstwa a żołnierze spanikują po jednej ranie, albo po zobaczeniu najsłabszego z obcych (np. chudzielca)

Lokacje.
Miały być zróżnicowane mimo ograniczonej liczby. W praktyce powtarzają się dość często. Misje od rady : sierż Carloka ratowałem 5 razy, słownie pięć razy, dwa razy prof MIrazuke (czy jak mu tam) w czasie jednej rozgrywki. Terror rozgrywał się w trzech lokacjach, każda powtarzała się przynajmniej trzy razy.

Linia fabularna.
Słaba i liniowa.

Reasumując da się grać. Ale nowe UFO na pewno nie dostarczy tyle fajnej rozrywki co stare. Twórcy sporo spieprzyli. Stare UFO nie było idealne, też miało swoją porcję wad i błędów. Ale też dawało o wiele więcej swobody i możliwości. Psionika to nie był zbędny dodatek konieczny jedynie do wykonania finałowej misji , ale ważny element taktyki. Elementy które teoretycznie zostały rozwinięte, tj, specjalizacja żołnierzy, w innych grach o podobnej tematyce zostały rozwiązanie o niebo lepiej, ot choćby w ufo:aftershock. Poza tym żołnierze tej samej specjalności różnią się jedynie siłą woli , która w praktyce nie ma znaczenia (poza misją finałową).
Ogólnie gra jest niezła, ale mimo wszystko rozczarowanie.

26.10.2012 14:34
odpowiedz
Ahaswer
43
ciwun

Myślę, że opinia mojego przedmówcy jest racjonalna. Nie ma w niej skrajnych, emocjonalnych, dziecięcych określeń w rodzaju "gniot", "śmieć" czy "dno", jest za to dojrzałe ważenie proporcji. Oczywiście to wciąż opinia subiektywna, niemniej przedstawiona w sposób wyważony.
Tak, w tej grze nie ma pełnej kontroli nad przebiegiem zdarzeń. To poczucie ograniczenia jest jedną z największych wad tej pozycji. Wynika z przesadnej liniowości fabuły i ze zbyt wielu uproszczeń, również w fazie taktycznej. Ja jednak wciąż uważam, że gra ma potencjał, że jest "miodna", że pewne błędy, niedoróbki można byłoby wyeliminować, przy odrobinie wysiłku.

26.10.2012 16:39
odpowiedz
Lobotomia
28
Centurion

Być może pojawią się patche, dodatki i mody stworzone przez fanów które spowodują że "UFO: Enemy Unknown" rozwinie swój potencjał. Może wtedy zasłuży na te wszystkie hurraoptymistyczne oceny, bo moim zdaniem 7.5/10 to maks jaki może dać rzetelny recenzent. Na razie , jak już pisałem wcześniej: rozczarowanie.

26.10.2012 18:28
odpowiedz
Ahaswer
43
ciwun

Ja, oceniając pozytywnie tę grę, daję 6/10 powołując się na system opisu ocen wzięty z Filmwebu, gdzie ocena 6 oznacza "niezły". Ta gra jest naprawdę niezła, ale do pozycji dobrej (7) czy bardzo dobrej (8) trochę jej brakuje.

28.10.2012 16:52
odpowiedz
AntyŻyrandol
1
Chorąży

Wiedziałem, czułem, Firaxis nie produkuje bele czego i bele jak. Z pozoru X-com jest takim następcą UFO na miarę naszych czasów, pierdyliony fajerwerków, akcja, szybciej, przystępniej, niby prościej. Nie trzeba tu przeczesywać każdej stodoły, nie znajdziemy Ufoka w szafie, nie trzeba każdemu wojakowi ładować do plecaka magazynków i chusteczek do nosa. Po pierwsze akcja.
Na Clasicu Ironman gra wydaje się tytanicznym wyzwaniem, nie wiem czy w ogóle do przejścia dla gracza niedzielnego, tym bardziej dziwią narzekania weteranów. Trzeba starannie przemyśleć każde posunięcie i w zarządzaniu i szczególnie w walce taktycznej. Wycofanie się formacją w tył jest często tak samo ważne jak napieranie do przodu, ufoki potrafią zaleźć za skórę nie tylko lekko naciąganą celnością jak w pierwowzorze, gdzie parliśmy naprzód od jednego zabitego do drugiego, tutaj często ufoki napierają, a my się desperacko bronimy.
Pan recenzent wszystkie piękne za i przeciw wyłuszczył. Tym co szczególnie potrafi wpienić jest niestety sterowanie, mam nieprzemijające wrażenie, że gra na platformie PC znalazła się z przypadku i kreowana była na konsole. Część kluczowych operacji jest wykonywalna z klawiatury i można się nieodwołalnie pomylić, pan programista chyba się skapnął więc załączył nieodłączne okienko z potwierdzeniem i objaśnieniem czynności OK, OK - normalnie jak bym operował na plikach w Win, chore.
Ani sztuczna ani pozaziemska inteligencja jednak ze mną nie wygra, jestem twardy i zaczynam już trzeci raz;) Dziwne, pierwszym razem szło mi o wiele lepiej i sromotną porażkę poniosłem przy pierwszej misji terror, przy drugim było znacznie gorzej. Napierda...ć!

09.11.2012 18:25
odpowiedz
Alamar
49
Centurion

Gral ktos w Extraterrestials? Czy spatchowana lepiej oddaje psionike z pierwszego Xcoma a takze generalnie jak wyglada porownanie, grafika mnie najmniej interesuje? Ja ze jest zwalona psionika nie moge przebolec i nie zagram dopoki nie uslysze ze zostalo to naprawione. Jak dzialaja takie elementy jak reaction shooty? Poza tym chcialbym mechanike turowa jak w Jagged Alliance 2 spatchowanym + wlasnie ta psionika itp. elementy czym wiecej tym lepiej.
Teraz bedzie wychodzic dwojka Extraterrestials mam nadzieje ze bedzie wielki krok do przodu albo jeszcze lepiej do tylu czyli oryginalnego UFO. Ze kiedys programisci byli madrzejsci a teraz mimo tylu lat nie sa wstanie przywrocic dobrej mechaniki ze starych gier ;P

09.11.2012 19:28
odpowiedz
Lobotomia
28
Centurion

[199] Stare UFO miało jednak kilka nonsensów i trzeba uczciwie to powiedzieć.
Strzelanie przez ściany które jest w nowym , było też w starym.
Wpływ na morale śmierci obcego kontrolowanego przez nas był w starym i jest w nowym.

27.12.2012 09:17
odpowiedz
panTicTac
51
Generał

Widziałem jak mój o brat grał i pozwala mi podejść do kompa, pretekst dla którego grę wywalić przez okno ;)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze