ocena redakcji
9.5
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Tytuł, który nie zawiódł - recenzja gry Star Wars: The Old Republic

Star Wars: The Old Republic – tytuł, na który z niecierpliwością czekało tysiące graczy. Tytuł, który nie zawiódł. Trudno w tej grze spotkać niezadowolone osoby. Studio BioWare spisało się na medal.

3 stycznia 2012Rock Alone (gry-online.pl) 9.5/10
• strony: 12

Balmora - niezwykle urodziwa planeta, ale krajobraz rujnują oznaki nieustającego konfliktu. Wojska imperialne w ofensywie, a rebelianci bronią się ostatkami sił.

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
PLUSY:
  • muzyka, efekty i tło dźwiękowe doskonale budują klimat znanego uniwersum;
  • bardzo dobre zarządzanie drużyną i wszystko, co się z tym wiąże – rozmowy na pokładzie statku, rewelacyjny system rzemiosła, udział w dialogach, zabieganie o względy kompanów itd.;
  • genialna fabuła, niezależnie od wybranej postaci, strony konfliktu czy mrocznej lub jasnej ścieżki;
  • każdy quest stanowi samodzielna przygodę z konkretnymi celami, dialogami i głębszym sensem;
  • udane i dobrze zbalansowane PvP, dodatkowy plus za medale na polu walki i za wyróżnienia przyznawane przez innych graczy;
  • niesamowity potencjał rozwijania gry.
MINUSY:
  • walki potrafią być monotonne, szczególnie gdy spędzamy dużo czasu w terenie;
  • brak umiejętności reaktywnych, a jeśli są, to szansa ich użycia jest zbyt słabo zaakcentowana;
  • brak opcji modyfikowania gry przez użytkowników, nie ma wsparcia ani dla makr, ani dla addonów;
  • problemy ze sterowaniem poczynaniami towarzysza podczas walki;
  • błędy w systemie osłon Smugglera i Szpiega Imperium, które prowadzą czasami do zablokowania postaci na nieistniejącej przeszkodzie;
  • brak sensownego narzędzia do wyszukiwania drużyny.

Do recenzji The Old Republic postanowiłem podejść niekonwencjonalnie i zacząć mocno, a tłumaczyć się później. Najnowsza produkcja BioWare jest bowiem wyśmienita i nie ma sensu bawić się w ogólniki i podchody. Deweloper nie tworzył nowych klasyfikacji, nie było mowy o tytule kolejnej generacji czy zrywaniu z utartymi i skostniałymi regułami zabawy. Twórcy zrobili solidne, klasyczne MMO. Wybrali co najlepsze z innych tytułów, a następnie wzbogacili to, korzystając ze swoich niemałych doświadczeń w produkcji gier fabularnych. Z tego połączenia wyszło coś fenomenalnego, niesamowita hybryda bogatej przygody dla samotnego użytkownika ze światem pełnym setek żywych ludzi. Nietrudno zauważyć, że jestem tą grą absolutnie zachwycony, co nie zmienia faktu, że przyglądałem się jej niezwykle dokładnie, wyłapując zarówno te rzeczy, które są bezsprzecznymi zaletami, jak i te, nad którymi trzeba jeszcze popracować.

Jak to brzmi i wygląda?

Odpowiedź na pierwszą część powyższego pytania jest prosta. Panie i Panowie, to są Gwiezdne wojny z charakterystyczną dla nich muzyką i efektami dźwiękowymi, a seria filmów skutecznie wbiła nam te brzmienia do głów. Twórcy nie bawili się w żadne eksperymenty, zarówno melodie, jak i odgłosy blasterów, śmigających mieczy świetlnych czy tła są dokładną kalką tego, co znamy z filmów. Tworzą odpowiedni klimat i ani na chwilę nie wzbudzają wątpliwości, do jakiego uniwersum właśnie trafiliśmy. Jest zatem tak, jak być powinno – to, co słyszymy, nie odwraca naszej uwagi, ale dobrze buduje atmosferę zabawy.

Natomiast co do oprawy wizualnej zdania są podzielone, a ja nie zamierzam dyskutować o gustach. Niemniej grafika dobrze przedstawia świat gry, a animacje udanie wpisują się w mechanikę walki, zaś silnik jest stabilny, szybki i nie wymaga korzystania z kosmicznych komputerów. W dialogach używane są tekstury lepszej jakości niż te z normalnej rozgrywki, dzięki czemu i z bliska, i z daleka Star Wars: The Old Republic wygląda przyzwoicie.

Technologia

Świat gry doskonale oddaje to, co mieliśmy okazję zobaczyć w filmowej sadze. Jest dobrze i logicznie skonstruowany, duży, a podróżowanie po nim dostarcza wielu niespodzianek. Czasami ogromnych, jak mocne nawiązania do historii Revana, a czasami drobniutkich, ale równie smakowitych, jak odwołania do kilku wątków pobocznych ze Star Wars: Knights of the Old Republic.

Technologia gry to kwestia nieco skomplikowana, a nawet odrobinę kontrowersyjna. Deweloperzy zdecydowali się na instancjonowanie planet – co to oznacza? Otóż każda planeta stanowi odrębny, zamknięty teren. Z wielu względów jest to zrozumiałe i nie ma powodu, by ten pomysł kwestionować. Wspomniane kontrowersje może natomiast budzić fakt, że na jednej planecie potrafi jednocześnie przebywać do 200 osób, a jeśli zbliżymy się do tej wartości, to system tworzy kolejną wersję danej planety i tam umieszcza następnych graczy. Wspólny pozostaje czat oraz możliwość grupowania (wówczas uczestnicy zabawy przenoszeni są do tej samej instancji – wersji planety). Rozwiązanie takie może przeszkadzać odrobinę w imersji, szczególnie osobom przyzwyczajonym do ogromnych światów, w których wszyscy znajdują się dokładnie w tym samym miejscu. Ja natomiast dostrzegam jego zalety, eliminuje bowiem przeludnienie. Należy pamiętać, że przy premierach gier MMO czy publikacjach dodatków tereny startowe przypominają konserwy pełne nieszczęsnych sardynek, w TOR-ze taka sytuacja nie ma miejsca, a jeśli już – to w minimalnym stopniu. Nie wiem, czy rozwiązanie to wymusiła technologia, czy rozsądek, ale jak dla mnie – pomysł dobry i stanowi dość odważne posunięcie. Szczególnie gdy weźmie się pod uwagę fakt, że fani MMO to bardzo kapryśna grupa.

Fabuła

By niepotrzebnie nie wchodzić w detale, powiem krótko, że scenariusz napisany jest dobrze, z sensem, zapewnia rozrywkę, zwroty akcji, niespodzianki, radości i smutki. Wszystkie klasy zostały wyposażone we własną niepowtarzalną fabułę, co skłania do stworzenia każdej z ośmiu postaci i dokładnego przetestowania jej przygód. Wysoka jakość opowieści rozbraja i zostawia konkurencję lata świetlne z tyłu. Zadania poboczne bywają równie interesujące, z tym że są już wspólne dla wszystkich klas (w obrębie jednej frakcji) i przy powtórnym przechodzeniu nie wzbudzają większych emocji. Jednak i w tym przypadku zawsze pojawia się nowa jakość, nasz bohater w zależności od klasy i płci ma swoje charakterystyczne zachowania, sposób konstruowania zdań i ton wypowiedzi. Do tego dochodzi jeszcze reakcja towarzyszy, a każda klasa to pięciu różnych kompanów i pięć różnych osobowości. Zatem nawet w powtarzalnych misjach trafiają się drobne niespodzianki.

Mechanika

Doświadczony gracz MMO we TOR-ze poczuje się jak w domu, co jest rzeczą dobrą, ale może też prowadzić do monotonii. W grze zastosowano najbardziej powszechnie znany system – wskazujemy przeciwnika, a następnie wybieramy umiejętności, którymi posłużymy się podczas konfrontacji. Należy odpowiedzieć sobie na pytanie, o co ten mechanizm został tu wzbogacony, a czego mu jeszcze brakuje. Do zalet niewątpliwie należy niezła animacja walki. Jeśli chodzi o statyczne pojedynki z komputerowymi wrogami, to deweloperzy zrobili wszystko, co można było zrobić. Potyczki są atrakcyjne na tyle, na ile mechanika pozwala. Szczególnie dobre wrażenie robią starcia wręcz, możliwość przyciągania i odpychania przeciwników, eksplozje, umiejętności ogłuszające, płomienie i tego typu atrakcje. Oponenci zachowują się odpowiednio do okoliczności. Padają, kiedy trzeba, płoną, kiedy wypada, i próbują za wszelką cenę uwolnić się od granatów kontaktowych. Kolejny plus to komputerowi sojusznicy na polu walki. Współpraca z kompanami jest bardzo płynna, można wykorzystywać ich umiejętności tak, by dopełniać własne. Ten aspekt jest szczególnie widoczny w późniejszych etapach rozgrywki, kiedy towarzyszy mamy kilku i możemy dobierać ich tak, by na polu bitwy uzyskać idealny duet.

Star Wars: The Old Republic E3 2011 - Intro

Star Wars: The Old Republic E3 2011 - Intro [6:15]

Zastosowany system nie ustrzegł się jednak kilku wad. Po pierwsze – mamy niewielką zależność między umiejętnościami, mało jest tzw. umiejętności reaktywnych (to takie, które można uruchomić w specyficznych okolicznościach, przykładowo, kiedy przeciwnik jest ogłuszony bądź spowolniony). Niedogodność tę da się jednak spokojnie wytłumaczyć koniecznością utrzymania balansu między postaciami. Umiejętności reaktywne potrafią tym mocno zachwiać, jest więc prawdopodobne, że deweloperzy postanowili na razie nie eksperymentować na tym polu. Oczywiście takie umiejętności są, ale – jak wspomniałem – jest ich niewiele, a do tego czasami niezwykle trudno dostrzec, że stają się aktywne, i łatwo o nich zapomnieć.

Nie wszystko działa też jak należy z wykorzystywaniem umiejętności sojuszników. Sztuczna inteligencja jest dość sprawna, ale jeśli ktoś chciałby sam operować wspomnianymi zdolnościami, to ma przed sobą karkołomne zadanie. Nie da się, niestety, zmienić skrótów klawiszowych przypisanych umiejętnościom towarzyszy. W teorii jest to niby możliwe, ale w praktyce ukrycie paska zdolności kompana wyłącza nowe skróty, trzeba zatem pozostać przy niewygodnym obłożeniu standardowym albo zaburzyć interfejs dodatkowym paskiem umiejętności.

Ostatnia wada, to ogromna ilość zdolności i brak narzędzi ułatwiających zarządzanie nimi. Jak na razie nie wprowadzono żadnego systemu makr (co może się oczywiście z czasem zmienić), które pozwoliłyby zredukować ilość koniecznego miejsca na paskach narzędzi. Zresztą zastosowanie makr często bywa dość kontrowersyjne, więc ich brak trudno w sumie uznać za wadę gry. Mniemam jednak, że brak tego systemu wynika raczej z potrzeby uproszczenia pewnych aspektów zabawy w okresie premierowym niż z chęci wyrównania szans tym graczom, którzy nie potrafią używać makr.

Tekst przygotowany na podstawie wersji PC.
inne
Recenzja gry Wiedźmin 3: Dziki Gon na PC – Geralt rozwija skrzydła na pececie

Recenzja gry Wiedźmin 3: Dziki Gon na PC – Geralt rozwija skrzydła na pececie

Wiedźmin 2 był grą od początku szykowaną z myślą o komputerach PC. W przypadku Wiedźmina 3 twórcy przyznają, że multiplatformowość zmusiła ich do kompromisów, nie oznacza to jednak, że Dziki Gon na PC jest portem przygotowanym na kolanie. Przeciwnie.  recenzja gry

Recenzja gry Wiedźmin 3: Krew i wino - wszystko, czego pragniesz od dodatku

Recenzja gry Wiedźmin 3: Krew i wino - wszystko, czego pragniesz od dodatku

Drugi dodatek do Wiedźmina 3 to pożegnanie z serią, przynajmniej na jakiś czas. Pomysł na wizytę w Toussaint okazał się strzałem w dziesiątkę i dobrym sposobem na zamknięcie pewnego rozdziału.  recenzja gry

The Elder Scrolls V: Skyrim - recenzja - mamy grę roku?

The Elder Scrolls V: Skyrim - recenzja - mamy grę roku?

The Elder Scrolls V: Skyrim uderzył mocno i na tyle skutecznie, że straciliśmy dla niego głowy. Czy nowy produkt Bethesdy jest murowanym kandydatem do tytułu gry roku? Na to pytanie odpowiadamy w recenzji.  recenzja gry

ocena vs oczekiwania

Według naszych czytelników gra Star Wars: The Old Republic w wersji PC jest rozczarowaniem – oczekiwania przed premierą były wyższe niż aktualna średnia ocena użytkowników.

8.1

ocena czytelników

2014 ocen czytelników

8.6

oczekiwania przed premierą

3249 głosów czytelników

Star Wars: The Old Republic - screen - 2013-01-24 - 254621Star Wars: The Old Republic - screen - 2013-01-24 - 254620Star Wars: The Old Republic - screen - 2013-01-24 - 254619Star Wars: The Old Republic - screen - 2013-01-24 - 254618Star Wars: The Old Republic - screen - 2013-01-24 - 254617Star Wars: The Old Republic - screen - 2012-12-12 - 253359Star Wars: The Old Republic - screen - 2012-12-12 - 253358Star Wars: The Old Republic - screen - 2012-12-12 - 253357Star Wars: The Old Republic - screen - 2012-12-12 - 253356Star Wars: The Old Republic - screen - 2012-12-12 - 253355
Fragoria

Fragoria

Zagraj za Darmo!

Shakes & Fidget

Shakes & Fidget

Zagraj za Darmo!

Heroes of Might and Magic V - UbiSoft Exclusive - PC - 29,90 zł

kup w sklepie

PC 29,90 zł

Shadowrun Returns - PC - 38,90 zł

kup w sklepie

PC 38,90 zł

Mount & Blade: With Fire and Sword - PC - 5,00 zł

promocja

PC 5,00 zł

Komentarze Czytelników (167)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
04.01.2012 16:05
odpowiedz
Vader274
45
Generał

200 zł + abonament i zero wymagań od gry? Jacy z was konsumenci? Mamy już 2012 ;]

A activision co roku nas buja na tą samą grę ;) I jakoś to wszyscy rozumieją...

04.01.2012 16:52
odpowiedz
PROKIKI
40
Konsul

Wiecie co? Dajcie jeszcze z 3746438238 filmiki z Tego star warsa bo te 8732487 nie wystarcza -,-. Super Cieszymy się że to dobra gra, ale tak niebotyczne ceny nie sa zaletą te gry i tylko niektóre osoby mogą sobie na to pozwolić.

04.01.2012 18:16
odpowiedz
Karrde
107
Senator

200 zł + abonament i zero wymagań od gry? Jacy z was konsumenci? Mamy już 2012?

150zł za grę, żadnego abonamentu jeszcze nie zapłaciłem (ale pewnie opłacę ze względu na ->) i gra spełniła większość moich oczekiwań. Ma minusy, jak każde MMO na starcie, ale wierze w ich poprawienie w niedługim czasie. Taki ze mnie konsument, który czerpie radość z zaplanowanego i przemyślanego zakupu. Masz z tym jakiś problem?

BTW Nie rozśmieszajcie mnie tym, jakoby RIFT miał mniej bugów, bądź był lepiej wykonany technicznie niż TOR. Ilość bugów na starcie RIFTa była ogromna i w przeciwieństwie do większości mówię z własnego doświadczenia. TOR przy nim to wzór poprawnego programowania. Aczkolwiek żeby było jasne, RIFT również mi się podobał.

04.01.2012 19:07
odpowiedz
Tlaocetl
157
Ocenzurowano

9,5 to jak najbardziej słuszna ocena. Jak szybko poprawią nieliczne bugi i usprawnią flashpointy to dałbym 10.0 - nie mogę oderwać się od grania.

04.01.2012 19:55
odpowiedz
Taiczo84
54
Pretorianin

Widże ,że część plusów to tak na siłe wypisana bo po stronie minusów o wilele za mało gra jest słaba pod wielma sprawami i jednie otoczka i klimat ratuja ja przed kompromitacją 9,5? Dla mnie max 8 ,ale to moje zdanie.

05.01.2012 15:15
odpowiedz
GimbusomNIE
59
Pogromca Gimbusów

Gra jak gra - jeżeli nie grałeś w MMO do tej pory - będziesz zachwycony w innym wypadku wbijając jakiś 5 lvl przypomisz sobie do czego to wszystko prowadzi - czyli wyleveluj się, wygearuj - zabij wszystko co się da zabić na instach i raidach, czekaj na patch i tak bez końca (albo do wyłączenia serwerów). DLa mnie niestety gra ma jeszcze jedną mega wadę - jest typową gra w świecie SW, który już został przetrawiony 100 razy, wydalony i od nowa - po 2 tygodniach grania oraz becie - nie wiedzę to nic czego nie byłoby w "n" poprzednich gier SW. Nudne wybory między jasną a ciemną stroną\, te same cantyny, statki wyglądające tak samo jak te za czasów Rising of Sith, KOTORA czy SW filowych - czy naprawdę przez 5000 lat technika nie poszła o choćby krok do przodu ?!? To ma być SF ? Jak zrobią grę wiernie oddająca wersję Old Republic wymyśloną przez Andersona to może będzie to ciekawe a tak wyszło jak zawsze - bounty huntery, jedaje, sithy i companiony, z którymi dialogi powodują wymioty .... WoW się stacza, ale to nawet nie jest zardzewiała pineska do jego trumny

06.01.2012 02:06
odpowiedz
||Peter||
74
Peterski

Przy calym szacunku dla recenzenta, nie wydaje mi sie, zeby tak duza gre mozna bylo porzadnie zrecenzowac po 3 tygodniach od daty wypuszczenia jej na rynek.

Nie zrozumcie mnie zle - mnie sie TOR bardzo podoba i spedzam w nim zdecydowanie za duzo czasu, ale nie podjalbym sie zrecenzowania gry tylko na podstawie tego, co widzialem w becie i przez te 44 nastukane dotąd poziomy.

Nie przeszkadza mi brak addonów czy makr - brak addonów nawet w mojej ocenie wyrównuje szanse graczy (bo lepszy bedzie ten, kto lepiej opanowal swoje skille i ma lepsze wyczucie postaci i sytuacji, a nie kto lepiej skonfigurowal sobie healbota).

Mam pare zastrzezen do interfejsu, jak np. brak wyraznego wskazania kogo przeciwnik atakuje - w przypadku tanka jest to dosc uciazliwe, interfejs Galactic Trade Market woła o pomstę do nieba, a brak mozliwosci dodania wiekszej ilosci quickbarów jest nieco irytujacy. Ale rozumiem ze to problemy niemowlęctwa, gdyby grę próbowali dopracowac w 100%, czekalibysmy do 2015... a wówczas byłaby jeszcze bardziej przestarzała ;)

Tak, przestarzała. Bioware poszlo na latwizne i zamiast probowac stworzyc cos nowego, co byloby ryzykiem bo moglo sie nie przyjac, zdecydowali sie skopiowac co lepsze pomysly z paru innych gier (czerpiac garsciami z WOW, LOTR Online i paru innych). Plus pare akcentów typowo Biowarowych... Ale generalnie mechanika jest juz mocno wysluzona i osobiscie troszke zaluje, ze nie sprobowali wrzucic wiecej innowacji.

Misje... Misje sa w duzej mierze banalne, jak w wiekszosci MMO. Ale nie oszukujmy sie, taka jest konwencja gier MMO i próżno w jakiejkolwiek produkcji tego typu doszukiwac sie głębi fabularnej i mozliwosci dialogowych rodem z pierwszych dwóch Falloutów. Tak, w TOR wiekszosc misji to przynies/zniszcz/zabij - przypominajace standardowe "przynieś 10 szczurzych ogonów", ale dzięki dodanym filmowym przerywnikom i dialogom jakos sie tego nie odczuwa (przynajmniej przy pierwszym przejsciu). No i czy zadania w tzw prawdziwych cRPG faktycznie tak bardzo odbiegają od tego, co mamy w TOR? Przynies to, zanies tamto, znajdz to, zabij tamto, pogadaj z tym, pogoń tamtego. To wszystko w TOR tez przeciez jest.

Czy TOR to gra single player? Tak. O ile np. granie w WOW samotnie zawsze bylo dla mnie nudne i nieatrakcyjne, głównie z powodu niedostatków fabularnych, tak grajac w TOR czuje sie jakbym gral w kolejna, bardziej rozbudowaną część Knights of the Old Republic (której to pierwsza czesc bardzo mi sie podobala, druga nieco mniej). Twórcy polozyli ogromny nacisk na elementy single player, byc moze z mysla o przyciagnieciu nowych graczy, ktorzy na dotychczasowe MMO patrzyli raczej krzywo (z dotychczasowych obserwacji wyglada na to, ze im sie to nawet udalo, zobaczymy teraz czy uda im sie tych graczy przy TOR utrzymac). Osobiscie nie zgadzam sie z twierdzeniami niektorych, ze w MMO najwazniejszy jest endgame - takie myslenie zamienia gre w bezmyslne trzepanie poziomów doswiadczenia, byle szybciej, zapewniajac tym samym zero "imersji" (czy tez bardziej po naszemu, zero wczuwania sie w swiat gry i jego klimat). W tym MMO ewidentnie najwazniejsze jest to, zebys dobrze sie bawil dochodzac do tego endgame. A co z endgame... Nie wiem, nie widzialem jeszcze, wiec sie nie wypowiadam :) Tak samo z PvP, bo w sumie nigdy mnie nie kręciło :)

Tak, nacisk na rozrywkę jednoosbową jest bardzo duzy. Za duzy? Ja tak tego nie odczuwam, raczej patrze na to jako na próbę pewnej oryginalnosci ze strony Bioware. Nie chcieli zrobic klona WOWa, tylko cos bardziej autorskiego.

Zreszta, TOR to jednoczesnie pelnoprawna gra MMO - swiat nie jest moze tak "massively multiplayer" jak w EVE czy nawet WOW, ale nadal jest to gra MMO. Tak jak WOW. Mozna grac samemu? Mozna. Ale po co? Mnie taka konwencja odpowiada. Chce pograc z ludzmi? Robie heroic missions albo flashpointy. Nie chce? To ciagne dalej storyline albo misje poboczne bez ogladania sie na nikogo.

Ale ale, wracajac do meritum... Uwazam, ze na recenzje tej gry jest jeszcze za wczesnie. Owszem, mozna dac cos w stylu Review in Progress z Gamespota, bo to w przypadku gier o takim rozmachu ma duzo wiekszy sens. Czy, nie wiem, seria trzech recenzji - miesiac po, 3 miesiace po, pol roku po... Ale taka "definitywna" recenzja zaledwie 3 tyg po wydaniu gry? Oczywiscie, ze wzbudza to kontrowersje - i to nie tylko wsród "haterów" ;)

06.01.2012 02:13
odpowiedz
||Peter||
74
Peterski

GimbusomNIE:
czy naprawdę przez 5000 lat technika nie poszła o choćby krok do przodu ?!? To ma być SF?

Star Wars nie nalezy i nigdy nie nalezaly do gatunku science-fiction :)
To najzwyklejsze fantasy.
Tyle ze w kosmosie. Z laserami :)

A co do techniki, to sie zgadzam, ale to bylo tez przypadłością KOTOR - poziom technologiczny wydaje sie bardzo podobny do tego, który widzielismy w wydarzeniach 3000 lat pozniej. Coż coż, taka konwencja. Ale z drugiej strony skoro łykałem różne coraz to nowsze udziwnienia fabularne w WOW, to moge łyknąć i stagnację technologiczną Republiki przez tysiace lat :)

06.01.2012 12:41
odpowiedz
A.l.e.X
89
Alekde

SWTOR jak na razie jest dla mnie osobiście najlepszym mmo w jakie grałem, a grałem chyba we wszystkie od 2004 roku. Muszę powiedzieć też że gra jest świetnie opracowana, główny wątek fabularny dla każdej z postaci jest długi i ciągnie się przez wszystkie planetu od 1-50 levelu przejście tej gry dla samego SP to min. 8-10 dni naprawdę ciągłego grania, a biorąc pod uwagę np. grę na serwerze PvP może to być znacząco dłuższy czas. Misje heroic 2+/4+ są okey i czasem fajnie zmienić tryb zabawy z SP na MP. Same Flashpointy a jest ich 15 są bardzo dobre, a w modzie HM od 50 poziomu pokazują nową jakość dla tych co chcą wyzwań. O operacjach pisać nie będę bo na razie widziałem tylko jedną i jest świetna. PvP, bardzo, bardzo dobrze wyszło PvP i od dawna już nie siedziałem na mieszaniu / resetowaniu / wybieraniu od nowa umiejętności w drzewkach, tak aby jak najbardziej odpowiadało to moim wymaganiom. Co by nie mówić gra wielka, przez SWTORa nie mam czasu nawet na wejście na gryonline, nie mówiąc już o innych serwisach. Dzisiaj jest przerwa na patch to znalazłem chwilę. Tak dobra jest to gra !!!

06.01.2012 14:22
odpowiedz
Dogmaticus
81
Konsul

Dyskusji o braku rozwoju technologicznego swiata Star Wars jest co niemiara; mysle, ze kluczowym tutaj czynnikiem jest to ze warto pamietac, iz jest to swiat fikcyjny ;).

Ale...

Po pierwsze mozna sobie latwo wyobrazic, ze uniwersum SW osiagnelo swoj cywilizacyjny szczyt i technologia wiele sie nie zmieniala od pewnego momentu. Wiec ewoluowala forma, design, ale nie technologia, w kazdym razie nie w sposob znaczny.

Po drugie nie mozna wykluczyc ewentualnosci osiagniecia lokalnego maksimum rozwoju, nastepnie regresu, i ponownego rozwoju.

Koniec koncow jednak chodzi o to, zeby swiat SW nawet w TOR byl swiatem SW i dawal nam odpowiedni klimat. W moim przekonaniu tak sie dzieje.

07.01.2012 13:25
odpowiedz
z0ltar
39
Pretorianin

Grałem w betę weekendową i największym minusem tej gry jest brak sensownego narzędzia do wyszukiwania drużyny.
W dalszej kolejności przeszkadza interfejs i problemy z bindowaniem klawiszy.

07.01.2012 15:46
odpowiedz
Dogmaticus
81
Konsul

Za cholerę nie pamiętam jak było w becie, ale dla mnie opcje społeczne wyszukiwania grupy są absolutnie ok i nie mam problemów ze znalezieniem ludzi do robienia questów.

Czasem trochę w pierwsyzm flashpoincie drażni współczynnik n00bostwa ;), ale przecież każdy kiedyś zaczynał :), więc powtarzam sobie "patience, my young apprentice" i jakoś idzie ;).

08.01.2012 11:27
odpowiedz
Talbis
25
Kawy?

Teoretycznie nie można napisać recenzji gry MMO tak wcześnie. Wypadałoby poczekać około roku, w końcu MMO to jedyny gatunek gry, który nigdy w zasadzie nie wychodzi spod oka deweloperów... Skoro jednak w momencie premiery gra zdobywa tak wysokie noty, to po wszystkich ulepszeniach za jakiś rok będzie grą (niemal) idealną.

09.01.2012 11:48
odpowiedz
Dogmaticus
81
Konsul

@Talbis
No teoretycznie tak, praktycznie - niekoniecznie. Wystarczy wspomnieć nieboszczkę SWG - gra była świetna. Trudna, ale rewelacyjna. I gdyby nie próba pójścia w stronę WoW i kretyńskie NGE poprzedzone beznadziejnym CU, to ludzie graliby w nią do dzisiaj (ze mną włącznie). Tak więc developerzy potrafią spaprać najlepszy koncept :).

Myślę, że TOR potrzebuje dużo pracy i update'ów. Start mają dobry, ale pytanie jak szybko są w stanie wprowadzać nową i dobrą zawartość. Przy pełnym udźwiękowieniu gry mam swoje obawy czy developerzy zdołają w sposób efektywny kosztowo i czasowo dawać nam dobre update'y. Ale zobaczymy - chcieli jakość historii w MMO wnieść na nowy poziom to niech teraz kombinują ;).

Gra jest niezła - czekam z utęsknieniem na najbliższe 2-3 miesiące żeby zobaczyć jak sobie devsi radzą.

12.01.2012 11:08
odpowiedz
victripius
77
Joker

Ocena zasłużona. Minusy są, ale to chyba nic dziwnego. Miejmy nadzieję, że czasem będzie ich coraz mniej. Nie wiem, w jaką stronę pójdzie Bioware i czym stanie się ta gra za pół roku, ale na razie jest na tylko dobra, że na pewno warto zagrać.

14.01.2012 13:58
odpowiedz
Nolifer
82
The Highest

może we wakacje kupię żeby mieć czas grać . Teraz za bardzo nie ma kiedy .

12.03.2012 15:01
odpowiedz
Salim
46
Crom

Gra mnie początkowo zachwyciła a potem rozczarowała. Producenci poszli drogą w którą zboczył WOW. Czyli uproszczenia wszystkiego na maxa wprowadzenia sporej liniowości w rozgrywce. To jest na dłuższą metę mało grywalne!!

23.05.2012 12:08
odpowiedz
667
4
Centurion

a jak gra sprawóje się pod wzgledem tech chodzi mi o to czy serwery są niedostępne co 2 dzien czy wsyzstko ok

23.05.2012 14:04
odpowiedz
Hellmaker
170
Legend

Serwery są online cały czas poza scheduled maintenance co wtorek przez kilka godzin i - coraz rzadziej - czasami parę godzin na jakiegoś emergency patcha.

18.07.2012 23:04
odpowiedz
Angelord
77
sic me servavit Apollo

"Tytuł, który nie zawiódł - recenzja gry Star Wars: The Old Republic"

"(...)Trudno w tej grze spotkać niezadowolone osoby. Studio BioWare spisało się na medal."

Mhm... i jak tu wierzyć recenzentom:

"Zwalnianie pracowników firmy BioWare Austin może być spowodowane spadkiem popularności gry MMO Star Wars: The Old Republic. Kilka miesięcy temu informowaliśmy o utracie 400 tys. subskrybentów produkcji. Żeby przeciwdziałać spadającej liczbie graczy, wydawca wprowadził niedawno możliwość zagrania w darmową wersję próbną (do piętnastego poziomu), wcześniej proponując również darmowe weekendy z grą. Pojawiają się także informacje, że Star Wars: The Old Republic może zostać przekształcone w produkcję free-to-play."

Wiadomość Rich Vogel, producent Star War The Old Republic, zwolniony z BioWare Austin

06.08.2012 08:18
odpowiedz
Naczelnyk
129
Witch Hunter

Ten ideał nie ma się za dobrze. Recenzent spalony w kwestii mmo, a i nauczka dla redakcji, żeby nie padać na kolana przed żadnym mmo po kilku tygodniach od premiery.

06.08.2012 09:16
odpowiedz
Soulcatcher
185
back to DA:I

Gra jest doskonała i długo już nie zobaczymy gry zrobionej z podobnym rozmachem (może poza GW2). Teraz nadeszła era małych shitowych MMO do wyciągania kasy przez mikroplatnosci we " free to play".
Zgadzam sie z recenzentem.

06.08.2012 12:43
odpowiedz
Sieniuus
23
Pretorianin

Spędziłem trochę wolnego czasu z gierką a po przeczytaniu recenzji naszło mnie pytanie. Czy to aby na pewno ten sam tytuł? Bo The Old Republic w który grałem nijak ma się do tego z recenzji. Zresztą z tego co tutaj czytam wielu jest podobnego zdania.

06.08.2012 12:47
odpowiedz
Tychowicz
72
Generał

Raczej zawiódł, przynajmniej mnie. Pograłem dwa miesiące i niestety tytuł nie miał NICZEGO ciekawego do zaoferowania poza nagranymi dialogami, na które prędzej cz później przestało się zwracać uwagę. Kolejna smutna porażka ;(

06.08.2012 12:48
odpowiedz
Soulcatcher
185
back to DA:I

Sieniuus ---> recenzja jest zawsze subiektywną opinią recenzenta. Dlatego możesz poczytać komentarze aby uzupełnić swoja wiedzę o opinie innych czytelników. Możesz również napisać swoja opinię którą kiedyś ktoś przeczyta i będzie mógł wyciągnąć swoje wnioski.

17.08.2012 01:23
odpowiedz
nidva
0
Centurion

grałem w wow i swtor wow zasłużyl na 9.5 a swtor na 8
warto kupić napewno ale z wowem nie ma szans a w recenzji jest inaczej
grałem w linowe gry ale ta jest najbardziej

16.02.2013 20:40
odpowiedz
BŁOND_07
84
Konsul

Recenzent (Rockalone) wielokrotnie podkreślał, że pisał recenzję opierając się na początkach kampanii różnych klas, zamiast koncentrować się na endgame. Wszystko dlatego, że te "początkowe" etapy (tutaj powiedzmy 1-40 lvl) zostają w MMO przez długi czas nienaruszone, a endgame to najbardziej "elastyczny" aspekt gry, który jest ciągle zmieniany i rozwijany (w mniejszym lub większym stopniu).
Gra była przez długi czas słabo supportowana, przez co gracze narzekali na żałosny endgame (kilka flashpointów na krzyż plus możliwość odkurzania tych samych heroików przez weekly questy) ale z tego co widzę po wprowadzeniu modułu f2p (który jest bardzo okrojony, ale mimo wszystko grywalny) Bioware wzięło się w garść i zaczyna znowu wprowadzać nowy content. Potwierdzeniem tego jest najnowszy patch (1.7)

SW: TOR ma wciąż niesamowity potencjał i mam nadzieję, że Bioware zdecyduje się na częstrze wydawanie nowego, DARMOWEGO contentu. Wiem, Rise of the Hutt Cartel będzie płatny, ale nie jest to cena tak duża, jak np. za Mists of Pandaria z WoW-a.

20.09.2014 14:07
odpowiedz
koksu6676794sc2mastertop8
0
Pretorianin

A mi się własnie nie podoba przez tryb fabularny
W Wowie zdobywasz 90 lvl w dowolny sposób wykonując questy masując dungeony itp tzw można zdobyć 90 lvl z większą swobodą
a z Swtorem chcesz nie chcesz musisz przejść tryb fabularny by zdobyć 50 lvl np w Wowie gdy mam problem z questem mam 10 innych w innych krainach a Swtor trzeba wszystkie misje fabulane przejść by potem swobodnie grać
nawet w Flashpointach trzeba słuchać jakiś Dialogów i czekać na wszystkich by się zdecydowali na wybór odpowiedzi
w Wowie dungeon /Raid itp idziesz zabijasz wszystkie Bossy i koniec bez żadnych zbędnych scenek i dialogów
Dodam jeszcze że Wow chodzi płynnie na słabych kompach a Swtor muli nawet na dobrym

27.04.2015 11:44
odpowiedz
Aganar
3
Junior

W SWTOR od poziomu 15-tego można levelować na flashpointach, a będąc subem lvlowanie jest bardzo szybkie. Można odblokować kilka opcjonalnych perków w menu Legacy, dodających kolejno po 6%, w sumie 30% extra xp boost przy ubijaniu wrogów we flashpointach i dodatkowe odnawialne +25% xp boost/godzinę gry z przedmiotu consumable dostępnego na gtn. Zwykle daje to około 1/3 do połowy xp na poziom z pojedyńczego flasha, a przy 2x xp weekend można nawet cały poziom wbić na jednym flashu (dot. Kuat Drive Yards z bonusami).
Jak się nie chce słuchać dialogów we flashpointach, można poprosić współgraczy o skipowanie tekstów i samemu skipować oraz zakończyć animacje przez esc-przerwij - nic trudnego :).
Tak więc w SWTOR nie trzeba przechodzić trybu fabularnego by zdobyć lvl50, ale też jaki sens jest tylko levelować szybko w górę do lvl50-tego, żeby potem szybko znudzić się bez końca odgrywając end content. Lepiej wypośrodkować sobie czerpanie przyjemność z gry - czasem zrobić misję z fabuły, w międzyczasie jakiegoś heroica na planecie, odpowiedzieć na czyjąś prośbę o pomoc, odwiedzić ciekawe miejsce i ubić potworka mocniejszego niż my sami, skrzyknąć się w gildii na wspólnego flasha, pogrzebać na GTN w poszukiwaniu wyjątkowej zbroi czy broni, albo kupić-sprzedać czyli spekulować zyskując extra kasę, możliwości jest wiele. Przy okazji można skupić się na rozwijaniu jednej z kilkunastu pobocznych linii doświadczenia, wykonując misje specjalne dla różnych korporacji np. Czerki na planecie CZ, uzyskując z czasem dostęp do zupełnie unikalnych przedmiotów przy odpowiednio wysokiej korporacyjnej reputacji. Za wszystko oczywiście leci xp. No może poza handlem na GTN, ale to też taka mini gierka i rewelacyjne miejsce, które odwiedza się bardzo często wyszukując różne okazje do udanego handlu. GTN w mistrzowski sposób wykorzystuje specyfikę realnego popytu i podaży na rynku przedmiotów dostępnych w grze - wcale nie trzeba kupować za miliony, można poczekać aż stanieje, bo ktoś nie mogąc czegoś sprzedać, za dzień dwa wystawia to taniej, inni dostawiają swoje te same przedmioty i cena spada, albo od razu jest niska jak się ma szczęście.
Ogólnie gra jest dość dobrze zoptymalizowana, grafika i muzyka ładnie zrobione i dobrze chodzi w prawie najwyższych ustawieniach na sprzęcie średniej klasy (Win7, I5, 8 GB, GTX660Ti, łącze kablowe 14mbit), tnie się nieco i musi doczytać w lokacjach o dużym zatłoczeniu, jak we flotach (100-200 graczy poruszających się na małej przestrzeni). Od siebie daję grze 9/10 i polecam z czystym sumieniem - wymarzona gra dla maniaków Gwiezdnych Wojen. Ocena moja dotyczy gry z subskrypcją. Od początku przeszkadzały mi w grze zbroje, nie ich różnorodność co jest akurat zaletą, ale kiepskie tekstury - zwykle dobrze wykonano część twarzową postaci i hełmy (ostre rysy i ładne tekstury), podczas gdy zbroje mają zazwyczaj tekstury rozmyte i nieostre, co widać w menu postaci i w zbliżeniach. Komuś może to nie przeszkadzać, ale mi tak, bo kolekcjonuję przedmioty i lubię oglądać ich detale :). Za to odejmuję mały punkcik...

18.08.2015 13:53
odpowiedz
PryszczatyCham
1
Junior

Jedyny MMORPG przy którym nie zasypiam. Ciekawa fabuła, dużo filmików dla mnie bomba

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze