ocena redakcji
9.5
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Tytuł, który nie zawiódł - recenzja gry Star Wars: The Old Republic

Star Wars: The Old Republic – tytuł, na który z niecierpliwością czekało tysiące graczy. Tytuł, który nie zawiódł. Trudno w tej grze spotkać niezadowolone osoby. Studio BioWare spisało się na medal.

3 stycznia 2012 9.5/10
• strony :12

Balmora - niezwykle urodziwa planeta, ale krajobraz rujnują oznaki nieustającego konfliktu. Wojska imperialne w ofensywie, a rebelianci bronią się ostatkami sił.

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
PLUSY:
  • muzyka, efekty i tło dźwiękowe doskonale budują klimat znanego uniwersum;
  • bardzo dobre zarządzanie drużyną i wszystko, co się z tym wiąże – rozmowy na pokładzie statku, rewelacyjny system rzemiosła, udział w dialogach, zabieganie o względy kompanów itd.;
  • genialna fabuła, niezależnie od wybranej postaci, strony konfliktu czy mrocznej lub jasnej ścieżki;
  • każdy quest stanowi samodzielna przygodę z konkretnymi celami, dialogami i głębszym sensem;
  • udane i dobrze zbalansowane PvP, dodatkowy plus za medale na polu walki i za wyróżnienia przyznawane przez innych graczy;
  • niesamowity potencjał rozwijania gry.
MINUSY:
  • walki potrafią być monotonne, szczególnie gdy spędzamy dużo czasu w terenie;
  • brak umiejętności reaktywnych, a jeśli są, to szansa ich użycia jest zbyt słabo zaakcentowana;
  • brak opcji modyfikowania gry przez użytkowników, nie ma wsparcia ani dla makr, ani dla addonów;
  • problemy ze sterowaniem poczynaniami towarzysza podczas walki;
  • błędy w systemie osłon Smugglera i Szpiega Imperium, które prowadzą czasami do zablokowania postaci na nieistniejącej przeszkodzie;
  • brak sensownego narzędzia do wyszukiwania drużyny.

Do recenzji The Old Republic postanowiłem podejść niekonwencjonalnie i zacząć mocno, a tłumaczyć się później. Najnowsza produkcja BioWare jest bowiem wyśmienita i nie ma sensu bawić się w ogólniki i podchody. Deweloper nie tworzył nowych klasyfikacji, nie było mowy o tytule kolejnej generacji czy zrywaniu z utartymi i skostniałymi regułami zabawy. Twórcy zrobili solidne, klasyczne MMO. Wybrali co najlepsze z innych tytułów, a następnie wzbogacili to, korzystając ze swoich niemałych doświadczeń w produkcji gier fabularnych. Z tego połączenia wyszło coś fenomenalnego, niesamowita hybryda bogatej przygody dla samotnego użytkownika ze światem pełnym setek żywych ludzi. Nietrudno zauważyć, że jestem tą grą absolutnie zachwycony, co nie zmienia faktu, że przyglądałem się jej niezwykle dokładnie, wyłapując zarówno te rzeczy, które są bezsprzecznymi zaletami, jak i te, nad którymi trzeba jeszcze popracować.

Jak to brzmi i wygląda?

Odpowiedź na pierwszą część powyższego pytania jest prosta. Panie i Panowie, to są Gwiezdne wojny z charakterystyczną dla nich muzyką i efektami dźwiękowymi, a seria filmów skutecznie wbiła nam te brzmienia do głów. Twórcy nie bawili się w żadne eksperymenty, zarówno melodie, jak i odgłosy blasterów, śmigających mieczy świetlnych czy tła są dokładną kalką tego, co znamy z filmów. Tworzą odpowiedni klimat i ani na chwilę nie wzbudzają wątpliwości, do jakiego uniwersum właśnie trafiliśmy. Jest zatem tak, jak być powinno – to, co słyszymy, nie odwraca naszej uwagi, ale dobrze buduje atmosferę zabawy.

Natomiast co do oprawy wizualnej zdania są podzielone, a ja nie zamierzam dyskutować o gustach. Niemniej grafika dobrze przedstawia świat gry, a animacje udanie wpisują się w mechanikę walki, zaś silnik jest stabilny, szybki i nie wymaga korzystania z kosmicznych komputerów. W dialogach używane są tekstury lepszej jakości niż te z normalnej rozgrywki, dzięki czemu i z bliska, i z daleka Star Wars: The Old Republic wygląda przyzwoicie.

Technologia

Świat gry doskonale oddaje to, co mieliśmy okazję zobaczyć w filmowej sadze. Jest dobrze i logicznie skonstruowany, duży, a podróżowanie po nim dostarcza wielu niespodzianek. Czasami ogromnych, jak mocne nawiązania do historii Revana, a czasami drobniutkich, ale równie smakowitych, jak odwołania do kilku wątków pobocznych ze Star Wars: Knights of the Old Republic.

Technologia gry to kwestia nieco skomplikowana, a nawet odrobinę kontrowersyjna. Deweloperzy zdecydowali się na instancjonowanie planet – co to oznacza? Otóż każda planeta stanowi odrębny, zamknięty teren. Z wielu względów jest to zrozumiałe i nie ma powodu, by ten pomysł kwestionować. Wspomniane kontrowersje może natomiast budzić fakt, że na jednej planecie potrafi jednocześnie przebywać do 200 osób, a jeśli zbliżymy się do tej wartości, to system tworzy kolejną wersję danej planety i tam umieszcza następnych graczy. Wspólny pozostaje czat oraz możliwość grupowania (wówczas uczestnicy zabawy przenoszeni są do tej samej instancji – wersji planety). Rozwiązanie takie może przeszkadzać odrobinę w imersji, szczególnie osobom przyzwyczajonym do ogromnych światów, w których wszyscy znajdują się dokładnie w tym samym miejscu. Ja natomiast dostrzegam jego zalety, eliminuje bowiem przeludnienie. Należy pamiętać, że przy premierach gier MMO czy publikacjach dodatków tereny startowe przypominają konserwy pełne nieszczęsnych sardynek, w TOR-ze taka sytuacja nie ma miejsca, a jeśli już – to w minimalnym stopniu. Nie wiem, czy rozwiązanie to wymusiła technologia, czy rozsądek, ale jak dla mnie – pomysł dobry i stanowi dość odważne posunięcie. Szczególnie gdy weźmie się pod uwagę fakt, że fani MMO to bardzo kapryśna grupa.

Fabuła

By niepotrzebnie nie wchodzić w detale, powiem krótko, że scenariusz napisany jest dobrze, z sensem, zapewnia rozrywkę, zwroty akcji, niespodzianki, radości i smutki. Wszystkie klasy zostały wyposażone we własną niepowtarzalną fabułę, co skłania do stworzenia każdej z ośmiu postaci i dokładnego przetestowania jej przygód. Wysoka jakość opowieści rozbraja i zostawia konkurencję lata świetlne z tyłu. Zadania poboczne bywają równie interesujące, z tym że są już wspólne dla wszystkich klas (w obrębie jednej frakcji) i przy powtórnym przechodzeniu nie wzbudzają większych emocji. Jednak i w tym przypadku zawsze pojawia się nowa jakość, nasz bohater w zależności od klasy i płci ma swoje charakterystyczne zachowania, sposób konstruowania zdań i ton wypowiedzi. Do tego dochodzi jeszcze reakcja towarzyszy, a każda klasa to pięciu różnych kompanów i pięć różnych osobowości. Zatem nawet w powtarzalnych misjach trafiają się drobne niespodzianki.

Mechanika

Doświadczony gracz MMO we TOR-ze poczuje się jak w domu, co jest rzeczą dobrą, ale może też prowadzić do monotonii. W grze zastosowano najbardziej powszechnie znany system – wskazujemy przeciwnika, a następnie wybieramy umiejętności, którymi posłużymy się podczas konfrontacji. Należy odpowiedzieć sobie na pytanie, o co ten mechanizm został tu wzbogacony, a czego mu jeszcze brakuje. Do zalet niewątpliwie należy niezła animacja walki. Jeśli chodzi o statyczne pojedynki z komputerowymi wrogami, to deweloperzy zrobili wszystko, co można było zrobić. Potyczki są atrakcyjne na tyle, na ile mechanika pozwala. Szczególnie dobre wrażenie robią starcia wręcz, możliwość przyciągania i odpychania przeciwników, eksplozje, umiejętności ogłuszające, płomienie i tego typu atrakcje. Oponenci zachowują się odpowiednio do okoliczności. Padają, kiedy trzeba, płoną, kiedy wypada, i próbują za wszelką cenę uwolnić się od granatów kontaktowych. Kolejny plus to komputerowi sojusznicy na polu walki. Współpraca z kompanami jest bardzo płynna, można wykorzystywać ich umiejętności tak, by dopełniać własne. Ten aspekt jest szczególnie widoczny w późniejszych etapach rozgrywki, kiedy towarzyszy mamy kilku i możemy dobierać ich tak, by na polu bitwy uzyskać idealny duet.

Zastosowany system nie ustrzegł się jednak kilku wad. Po pierwsze – mamy niewielką zależność między umiejętnościami, mało jest tzw. umiejętności reaktywnych (to takie, które można uruchomić w specyficznych okolicznościach, przykładowo, kiedy przeciwnik jest ogłuszony bądź spowolniony). Niedogodność tę da się jednak spokojnie wytłumaczyć koniecznością utrzymania balansu między postaciami. Umiejętności reaktywne potrafią tym mocno zachwiać, jest więc prawdopodobne, że deweloperzy postanowili na razie nie eksperymentować na tym polu. Oczywiście takie umiejętności są, ale – jak wspomniałem – jest ich niewiele, a do tego czasami niezwykle trudno dostrzec, że stają się aktywne, i łatwo o nich zapomnieć.

Nie wszystko działa też jak należy z wykorzystywaniem umiejętności sojuszników. Sztuczna inteligencja jest dość sprawna, ale jeśli ktoś chciałby sam operować wspomnianymi zdolnościami, to ma przed sobą karkołomne zadanie. Nie da się, niestety, zmienić skrótów klawiszowych przypisanych umiejętnościom towarzyszy. W teorii jest to niby możliwe, ale w praktyce ukrycie paska zdolności kompana wyłącza nowe skróty, trzeba zatem pozostać przy niewygodnym obłożeniu standardowym albo zaburzyć interfejs dodatkowym paskiem umiejętności.

Ostatnia wada, to ogromna ilość zdolności i brak narzędzi ułatwiających zarządzanie nimi. Jak na razie nie wprowadzono żadnego systemu makr (co może się oczywiście z czasem zmienić), które pozwoliłyby zredukować ilość koniecznego miejsca na paskach narzędzi. Zresztą zastosowanie makr często bywa dość kontrowersyjne, więc ich brak trudno w sumie uznać za wadę gry. Mniemam jednak, że brak tego systemu wynika raczej z potrzeby uproszczenia pewnych aspektów zabawy w okresie premierowym niż z chęci wyrównania szans tym graczom, którzy nie potrafią używać makr.

Tekst przygotowany na podstawie wersji PC.
inne
World of Tanks - recenzja gry

World of Tanks - recenzja gry

Zapach benzyny o poranku, skraplający się na suficie pot artylerzysty i dźwięk gąsienic stukających o bruk - czyli darmowy bilet na front drugiej wojny światowej. Czy warto wyruszyć w tę podróż z World of Tanks?  recenzja gry

Recenzja gry WildStar – MMO próbującego sięgnąć gwiazd

Recenzja gry WildStar – MMO próbującego sięgnąć gwiazd

Mimo że gry MMORPG od lat skazywane są na wymarcie, co roku rynek zalewają kolejne produkcje próbujące powtórzyć sukces World of Warcraft. Choć WildStar od Carbine Studios również celuje w podobny wyczyn, daleko mu do typowego przedstawiciela gatunku.  recenzja gry

Recenzja gry The Elder Scrolls Online - ani to Skyrim, ani świetne MMO

Recenzja gry The Elder Scrolls Online - ani to Skyrim, ani świetne MMO

The Elder Scrolls Online brzmiało jak marzenie. Skyrim w wersji sieciowej – kto nie chciałby w to zagrać? Niestety, studio ZeniMax Online nie potrafiło zrobić nic więcej niż zwyczajne, poprawne MMO, które bawi i wciąga, ale nie zostanie królem gatunku.  recenzja gry

ocena vs oczekiwania

Według naszych czytelników gra Star Wars: The Old Republic w wersji PC jest rozczarowaniem – oczekiwania przed premierą były wyższe niż aktualna średnia ocena użytkowników.

8.1

ocena czytelników

1631 ocen czytelników

8.6

oczekiwania przed premierą

3249 głosów czytelników

Star Wars: The Old Republic - screen - 2013-01-24 - 254621Star Wars: The Old Republic - screen - 2013-01-24 - 254620Star Wars: The Old Republic - screen - 2013-01-24 - 254619Star Wars: The Old Republic - screen - 2013-01-24 - 254618Star Wars: The Old Republic - screen - 2013-01-24 - 254617Star Wars: The Old Republic - screen - 2012-12-12 - 253359Star Wars: The Old Republic - screen - 2012-12-12 - 253358Star Wars: The Old Republic - screen - 2012-12-12 - 253357Star Wars: The Old Republic - screen - 2012-12-12 - 253356Star Wars: The Old Republic - screen - 2012-12-12 - 253355

komentarze czytelników (164)


||Peter||  2012-01-06 - 02:13

GimbusomNIE: czy naprawdę przez 5000 lat technika nie poszła o choćby krok do przodu ?!? To ma być SF? ...

A.l.e.X  2012-01-06 - 12:41

SWTOR jak na razie jest dla mnie osobiście najlepszym mmo w jakie grałem, a grałem chyba we wszystkie od 2004 roku. Muszę powiedzieć też że gra jest świetnie opracowana, główny wątek fabularny dla każdej z postaci jest długi i ciągnie się przez wszystkie planetu od 1-50 levelu przejście tej gry dla samego SP to min. 8-10 dni naprawdę ciągłego grania, a biorąc pod uwagę np. grę na serwerze PvP może to być znacząco dłuższy czas. Misje heroic 2+/4+ są okey i czasem fajnie zmienić tryb zabawy z SP na MP. Same Flashpointy a jest ich 15 są bardzo dobre, a w modzie HM od 50 poziomu pokazują nową jakość dla tych co chcą wyzwań. O operacjach pisać nie będę bo na razie widziałem tylko jedną i jest świetna. PvP, bardzo, bardzo dobrze wyszło PvP i od dawna już nie siedziałem na mieszaniu / resetowaniu / wybieraniu od nowa umiejętności w drzewkach, tak aby jak najbardziej odpowiadało to moim wymaganiom. Co by nie mówić gra wielka, przez SWTORa nie mam czasu nawet na wejście na gryonline, nie mówiąc już o innych serwisach. Dzisiaj jest przerwa na patch to znalazłem chwilę. Tak dobra jest to gra !!!

Dogmaticus  2012-01-06 - 14:22

Dyskusji o braku rozwoju technologicznego swiata Star Wars jest co niemiara; mysle, ze kluczowym tutaj czynnikiem jest to ze warto pamietac, iz jest to swiat fikcyjny ;). ...

z0ltar  2012-01-07 - 13:25

Grałem w betę weekendową i największym minusem tej gry jest brak sensownego narzędzia do wyszukiwania drużyny. W dalszej kolejności przeszkadza interfejs i problemy z bindowaniem klawiszy.

Dogmaticus  2012-01-07 - 15:46

Za cholerę nie pamiętam jak było w becie, ale dla mnie opcje społeczne wyszukiwania grupy są absolutnie ok i nie mam problemów ze znalezieniem ludzi do robienia questów. ...

Talbis  2012-01-08 - 11:27

Teoretycznie nie można napisać recenzji gry MMO tak wcześnie. Wypadałoby poczekać około roku, w końcu MMO to jedyny gatunek gry, który nigdy w zasadzie nie wychodzi spod oka deweloperów... Skoro jednak w momencie premiery gra zdobywa tak wysokie noty, to po wszystkich ulepszeniach za jakiś rok będzie grą (niemal) idealną.

Dogmaticus  2012-01-09 - 11:48

@Talbis No teoretycznie tak, praktycznie - niekoniecznie. Wystarczy wspomnieć nieboszczkę SWG - gra była świetna. Trudna, ale rewelacyjna. I gdyby nie próba pójścia w stronę WoW i kretyńskie NGE poprzedzone beznadziejnym CU, to ludzie graliby w nią do dzisiaj (ze mną włącznie). Tak więc developerzy potrafią spaprać najlepszy koncept :). ...

victripius  2012-01-12 - 11:08

Ocena zasłużona. Minusy są, ale to chyba nic dziwnego. Miejmy nadzieję, że czasem będzie ich coraz mniej. Nie wiem, w jaką stronę pójdzie Bioware i czym stanie się ta gra za pół roku, ale na razie jest na tylko dobra, że na pewno warto zagrać.

Nolifer  2012-01-14 - 13:58

może we wakacje kupię żeby mieć czas grać . Teraz za bardzo nie ma kiedy .

Salim  2012-03-12 - 15:01

Gra mnie początkowo zachwyciła a potem rozczarowała. Producenci poszli drogą w którą zboczył WOW. Czyli uproszczenia wszystkiego na maxa wprowadzenia sporej liniowości w rozgrywce. To jest na dłuższą metę mało grywalne!!

667  2012-05-23 - 12:08

a jak gra sprawóje się pod wzgledem tech chodzi mi o to czy serwery są niedostępne co 2 dzien czy wsyzstko ok

Hellmaker  2012-05-23 - 14:04

Serwery są online cały czas poza scheduled maintenance co wtorek przez kilka godzin i - coraz rzadziej - czasami parę godzin na jakiegoś emergency patcha.

Angelord  2012-07-18 - 23:04

"Tytuł, który nie zawiódł - recenzja gry Star Wars: The Old Republic" "(...)Trudno w tej grze spotkać niezadowolone osoby. Studio BioWare spisało się na medal." Mhm... i jak tu wierzyć recenzentom: "Zwalnianie pracowników firmy BioWare Austin może być spowodowane spadkiem popularności gry MMO Star Wars: The Old Republic. Kilka miesięcy temu informowaliśmy o utracie 400 tys. subskrybentów produkcji. Żeby przeciwdziałać spadającej liczbie graczy, wydawca wprowadził niedawno możliwość zagrania w darmową wersję próbną (do piętnastego poziomu), wcześniej proponując również darmowe weekendy z grą. Pojawiają się także informacje, że Star Wars: The Old Republic może zostać przekształcone w produkcję free-to-play." Wiadomość Rich Vogel, producent Star War The Old Republic, zwolniony z BioWare Austin

Naczelnyk  2012-08-06 - 08:18

Ten ideał nie ma się za dobrze. Recenzent spalony w kwestii mmo, a i nauczka dla redakcji, żeby nie padać na kolana przed żadnym mmo po kilku tygodniach od premiery.

Soulcatcher  2012-08-06 - 09:16

Gra jest doskonała i długo już nie zobaczymy gry zrobionej z podobnym rozmachem (może poza GW2). Teraz nadeszła era małych shitowych MMO do wyciągania kasy przez mikroplatnosci we " free to play". Zgadzam sie z recenzentem.

Sieniuus  2012-08-06 - 12:43

Spędziłem trochę wolnego czasu z gierką a po przeczytaniu recenzji naszło mnie pytanie. Czy to aby na pewno ten sam tytuł? Bo The Old Republic w który grałem nijak ma się do tego z recenzji. Zresztą z tego co tutaj czytam wielu jest podobnego zdania.

Tychowicz  2012-08-06 - 12:47

Raczej zawiódł, przynajmniej mnie. Pograłem dwa miesiące i niestety tytuł nie miał NICZEGO ciekawego do zaoferowania poza nagranymi dialogami, na które prędzej cz później przestało się zwracać uwagę. Kolejna smutna porażka ;(

Soulcatcher  2012-08-06 - 12:48

Sieniuus ---> recenzja jest zawsze subiektywną opinią recenzenta. Dlatego możesz poczytać komentarze aby uzupełnić swoja wiedzę o opinie innych czytelników. Możesz również napisać swoja opinię którą kiedyś ktoś przeczyta i będzie mógł wyciągnąć swoje wnioski.

nidva  2012-08-17 - 01:23

grałem w wow i swtor wow zasłużyl na 9.5 a swtor na 8 warto kupić napewno ale z wowem nie ma szans a w recenzji jest inaczej grałem w linowe gry ale ta jest najbardziej

BŁOND_07  2013-02-16 - 20:40

Recenzent (Rockalone) wielokrotnie podkreślał, że pisał recenzję opierając się na początkach kampanii różnych klas, zamiast koncentrować się na endgame. Wszystko dlatego, że te "początkowe" etapy (tutaj powiedzmy 1-40 lvl) zostają w MMO przez długi czas nienaruszone, a endgame to najbardziej "elastyczny" aspekt gry, który jest ciągle zmieniany i rozwijany (w mniejszym lub większym stopniu). Gra była przez długi czas słabo supportowana, przez co gracze narzekali na żałosny endgame (kilka flashpointów na krzyż plus możliwość odkurzania tych samych heroików przez weekly questy) ale z tego co widzę po wprowadzeniu modułu f2p (który jest bardzo okrojony, ale mimo wszystko grywalny) Bioware wzięło się w garść i zaczyna znowu wprowadzać nowy content. Potwierdzeniem tego jest najnowszy patch (1.7) SW: TOR ma wciąż niesamowity potencjał i mam nadzieję, że Bioware zdecyduje się na częstrze wydawanie nowego, DARMOWEGO contentu. Wiem, Rise of the Hutt Cartel będzie płatny, ale nie jest to cena tak duża, jak np. za Mists of Pandaria z WoW-a.