Recenzja gry 13 czerwca 2011, 16:28

autor: Hed

nieSławny: inFamous 2 - recenzja gry

Elektryczny superbohater powraca, żeby zmierzyć się z nowym zagrożeniem. Czy kolejna gra studia Sucker Punch sprosta oczekiwaniom? Sprawdzamy to w recenzji nieSławny: inFamous 2.

Recenzja powstała na bazie wersji PS3.

Przed dwoma laty studio Sucker Punch w udany sposób rozpoczęło swoją przygodę z obecną generacją konsol PlayStation, prezentując graczom elektryzującą produkcję o superbohaterze – inFamous. Gra spodobała się recenzentom i fanom, chociaż brakowało jej iskierki wyrazistości i uderzenia gromu. Deweloper powraca do tematu w drugiej odsłonie tytułu, która jest dość typową kontynuacją: powtarza pewne pomysły i błędy, ale wprowadza też zupełnie nowe rozwiązania. Czy seria zmierza w dobrym kierunku? Żeby znaleźć odpowiedź na to pytanie, przetoczyliśmy przez miasto New Marais kilkadziesiąt tysięcy gigawatów.

Cole MacGrath powraca, żeby użyć nowych mocy w walce z jeszczepotężniejszym przeciwnikiem – Bestią.

InFamous zakończył się w zaskakujący i dość niezrozumiały sposób. Przypomnijmy, że gra opowiada o kurierze przypadkowo przeistoczonym w superbohatera, który mógłby z powodzeniem zostać twarzą dowolnej spółki energetycznej. Cole MacGrath, bo o nim mowa, zyskał elektryczne moce i za ich pomocą oczyścił Empire City ze zła, które narodziło się po wybuchu artefaktu znanego jako „kula promieni”. W wielkim finale heros zmierzył się z Kesslerem tylko po to, by zdać sobie sprawę, że prawdziwy przeciwnik, tajemnicza Bestia, dopiero nadejdzie. Mija miesiąc od ujrzenia niezwykle groźnego wroga w wizji zwiastującej koniec świata, a Cole nie jest gotowy na to spotkanie. Na szczęście pojawia się nadzieja powiększenia mocy, i to w znacznym stopniu. Niejaka Kuo proponuje bohaterowi wizytę w mieście New Marais, gdzie urzęduje profesor Wolfe, jeden z twórców „kuli promieni”. McGrath nie waha się ani przez chwilę, bo nie zamierza zaprzepaścić swoich dotychczasowych dokonań.

Sceny otwierające inFamousa 2 zaskakują widowiskowością i dramatyzmem – od razu zostajemy rzuceni na głęboką wodę, a twórcy popisują się możliwościami silnika gry i sugerują, że w drugiej części serii czeka nas moc wrażeń. Wraz z McGrathem stajemy przeciwko wspomnianej Bestii – kilkudziesięciometrowemu gigantowi stworzonemu z czystej energii i lawy – która przedwcześnie nawiedza świat. Cole uchodzi z życiem i po kilku godzinach ląduje w New Marais. Niestety, sytuacja w tym mieście jest równie trudna jak w Empire City. Okolicą rządzi tyran Bertrand, który wypowiedział krucjatę odmieńcom takim jak nasz bohater (znanym w świecie gry jako „przewodnicy”). To oznacza, że lokalna policja na pewno nie pomoże w ratowaniu świata przed Bestią i uprzykrzy życie „demonowi z Empire City”.

„Demon z Empire City” znowu rozrabia. O ile chce tego gracz, któryponownie może określić charakter bohatera.

Po widowiskowym wprowadzeniu wracamy na stare śmieci – otrzymujemy dostęp do pierwszej z dwóch dzielnic. Struktura gry nie uległa zmianie w stosunku do pierwowzoru. Ponownie, wykonując poboczne zlecenia, uwalniamy fragmenty mapy spod buta różnych frakcji. Tak jak w pierwszym inFamousie jest to zupełnie opcjonalny proces, który służy jedynie polepszaniu umiejętności bohatera i wpływa na jego charakter. Za wszystko, co robimy – od beztroskiego patrolowania okolicy aż po pomaganie ludziom – otrzymujemy punkty doświadczenia, które wydajemy na różne ulepszenia. Dostęp do wielu z nich jest związany z charakterem Cole’a, który standardowo może być skrajnie różny: dobry/humanitarny lub zły/chaotyczny. Oprócz tego pewne moce są ściśle powiązane z misjami fabularnymi, w których zbieramy tak zwane rdzenie wybuchu. Ciekawym akcentem jest konieczność zaliczania drobnych wyzwań w celu odblokowywania niektórych elementów. Powoduje to, że automatycznie szukamy nowych sposobów na eliminowanie wrogów.

Zadania poboczne są wariacją na temat tego, co znamy z „jedynki”. Walczymy w nich z przeciwnikami, atakujemy ich „posterunki” (tym razem także pod postacią łodzi) czy skaczemy po dachach. W sumie dostaliśmy kilka rodzajów powtarzających się misji (z pewnymi wyjątkami). Najważniejsze jest to, że chociaż wiele z nich wygląda znajomo, to autorzy zmodyfikowali ich przebieg oraz charakter. Zamiast eliminowania nadajników satelitarnych aktywujemy podstacje energetyczne. Nie wykonujemy też trików dla fotografa, ale sami robimy zdjęcia różnym obiektom i sytuacjom. Dzięki tego typu odświeżeniu odbijanie miasta z rąk oszalałej milicji i innych frakcji jest nadal dobrą zabawą oraz niezłym wyzwaniem.

Recenzja gry Assassin's Creed: The Ezio Collection - mało zmian w znanej trylogii
Recenzja gry Assassin's Creed: The Ezio Collection - mało zmian w znanej trylogii

Recenzja gry

Trylogia przygód Ezio Auditore da Firenze to według wielu graczy najlepszy okres w dziejach serii Assassin's Creed. W związku z tym Ubisoft postanowił przygotować kompilację, której zadaniem jest wypełnienie luki wydawniczej w swoim jesiennym katalogu.

Recenzja gry Dishonored 2 - świetny sequel, który mógłby być jeszcze lepszy
Recenzja gry Dishonored 2 - świetny sequel, który mógłby być jeszcze lepszy

Recenzja gry

Dishonored 2 to sequel bezpieczny. Bazujący na sprawdzonej formule, nie wprowadzający rewolucji w mechanice rozgrywki, ale też oferujący drobne nowości. Szkoda tylko niewykorzystanego potencjału w kwestii fabuły.

Recenzja gry Watch Dogs 2 – nieślubne dziecko seriali Mr. Robot i Silicon Valley
Recenzja gry Watch Dogs 2 – nieślubne dziecko seriali Mr. Robot i Silicon Valley

Recenzja gry

Z deszczowego Chicago przenosimy się do skąpanego w słońcu San Francisco. Zamiast mściciela Lisa, dostajemy haktywistę Retr0. Czy zmiana atmosfery gry wyszła serii Watch Dogs na lepsze?

Komentarze Czytelników (48)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
13.06.2011 19:36
odpowiedz
Pharrel
18
Legionista

Zwykła konsolówka aka kill them all. Totalnie nie warta kupna, lepiej wypozyczyc w tanim sklepie lub od kumpla ktory wydal na to tyle pieniedzy.

Oczywiscie ze MW 3 dostanie wysoka ocene, chociaz jest to po prostu DLC do MW2, i to oczywiscie przecenione.

13.06.2011 19:42
odpowiedz
b4r4n
107
Uliczny Samuraj

Co do minusów:
- Sterowanie faktycznie wymaga opanowania, bo jest dużo luźniejsze niż w innych grach tego typu z drugiej strony ma się wrażenie, że porusza się człekiem z powerem.
- Kamera kuleje tylko i wyłącznie w walce wręcz, ale był wybór albo efektowne walki i nietypowa kamera albo zwykła walka i normalna kamera, osobiście jestem w stanie przeboleć bo niektóre wykończenia miażdżą mosznę.

Ta gra nawet gdyby miała 7/10 bo dałoby się wytknąć grze więcej błędów, ale nawet z tym bagażem niedociągnięć inF2 jest tak niesamowicie wciągającą grą i tak świetnie oddającą życie superbohatera, że warto po nią sięgnąć bez względu na ocenę. Jeśli miałbym porównać ja do innej gry to powiedziałbym, że Batman AA jest najbliżej czyli dało by się jeszcze dużo zrobić, ale to co jest w zupełności pozwala cieszyć się grą bardziej niż niektórymi tytułami 9/10.

13.06.2011 19:43
odpowiedz
Miszczogrzmot
46
Pretorianin

też mi się wydaje, po skończeniu gry 1 raz, że grafika jest dużo lepsza, tekstury ostrejsze, na ekranie więcej się dzieje, a przy tym gra w przeciwieństwie do jedynki chodzi płynnie. Postacie są dużo lepiej wykonane, woda lepiej zrobiona, dodali zniszczenia otoczenia, itd. Można nawet chyba przyrównać do skoku jakościowego uncharted1->uncharted2. "poszarzała paleta barw" ? wolne żarty(chyba że to kwestia ustawień waszego tv?). "widoczne niedociągnięcia w zakresie anti-aliasingu"? Owszem, ale tylko w sytuacji, gdy postać jest na tle np. wybuchu, czy jakichś innych framebufferowych efektów, poza tym wyraźnie widać zastosowanie jakiegoś customowego filtra(MLAA?). Moim zdaniem to i tak najlepiej wyglądający sandbox.

Co mnie denerwowało to skopana mapa, na której w ogóle nie widać Cole'a( zwłaszcza w miejscach z białym tłem) i powtarzalność niektórych misji(z drugiej strony to gra akcji nie rpg), walki z tytanami trwały chyba z 8 min za każdym razem, a pojawiały się pod koniec często(na hardzie pewnie jeszcze dłużej to potrwa).

Najlepsze patenty z kolei to z pewnością nowe moce -

spoiler start

Elektryczny bicz rządzi, można się poczuć jak spiderman, albo batman, przyciągać do budynków, poszybować, znów się przyczepić - own!

spoiler stop

Z kolei dziwiło mnie trochę, że zabrakło niektórych patentów z jedynki, typu np. ładowanie mocy podczas jazdy na linkach/szynach, nie dało się też już postrzelać z prądu w byle jaki metalowy obiekt i naładować sobie na nim do pełna mocy. Fajnie, że jest moc specjalnie poświęcona odnajdywaniu odłamków, ale teraz zamiast tego latam po całym mieście i nie mogę znaleźć ostatniego j#@%&ego gołębia. Nie można było napisać statów przy każdej dzielnicy ile czego mamy, żeby się przyjemnie szukało? Btw. niektóre fragmenty interfejsu są bezsensownie poukrywane - np. ilość znalezionych odłamków można sprawdzić tylko przy opisie sejwa(no i zbierając jakiś odłamek).

13.06.2011 21:54
odpowiedz
Scortch
66
call me Hikee

Hah, jestem mniej więcej w połowie dzieła panów z SP i muszę przyznać, że ich gra jest naprawdę świetna. Wciąż nie zachwyca wykonanie świata (to w końcu Sandbox!), ale ilość i jakość rozpierduchy jest niesamowita. Efekty są boskie - fruwające auta, iskry, wyładowania, wybuchy - to wszystko jest najwyższej jakości. To gra akcji na litość boską - kogo obchodzą tekstury krawężnika?! Do tego redaktor chyba grał w inną grę, bo ja żadnych problemów z kamerą nie uświadczyłem. To prawda, że podczas walki Amp'em kadr zacieśnia się, ale jest to wszak celowy zabieg twórców, który ma podkreślać bliskie starcia. Nie ma w tym nic złego. W sumie jedyną rzeczą, która mnie osobiście zraziła to poziom trudności - często bardziej za skórę może zaleźć kilu mniejszych przeciwników, niż wielki boss wielkości bloku. To też oczywiście kłóci się z tym co autor recenzji napisał na wstępie - co jak co, ale inFamous 2 "wyzwaniem" dla przeciętnego gracza zwyczajnie nie jest!

[edit2] W ogóle sprawdziłem coś jeszcze - pierwowzór dostał od Was 8.5/10. Ciekawe jak to jest, że gra bez mała lepsza dostaje gorszą ocenę? Ach, odechciewa się człowiekowi...

Co do oceny - jak ktoś napisał bardzo trafnie powyżej - to chyba najmocniejsza ósemka na GOLu wszech czasów. Wystawiacie co rok najwyższe noty kolejnym, kopiującym same siebie, częściom Call of Duty, a nie potraficie docenić tak wyraźnego postępu jak inFamous 2. Gdzie tu jakiś podstawowy sens? Jezu...

[edit] Sterowanie? Blah! Recenzent jednak grał w inną grę! Gdzie inFamous ma jakieś problemy ze sterowaniem? Po całym mieście można śmigać jak ta lala, po drodze zdejmując headshotami przeciwników, rzucając granaty i puszczać elektryczne tornada. Od parkouru płynnie do walki, od walki do eksploracji i tak w kółko! Tu nie ma żadnych granic, żadnej umowności - wszystko można robić zawsze i wszędzie - nie jak w AC choćby, gdzie walka odbywa się zupełnie inaczej - na oddzielnych zasadach. Tutaj wszystko jest ze sobą połączone - a sterowanie w niczym tu nie przeszkadza...

13.06.2011 23:13
odpowiedz
JaRuTo
44
Konsul

Co za dziecinada... jak już gra nie dostaje 9 to już źle, nie warto jej kupować.

13.06.2011 23:20
odpowiedz
MegaMaro
25
Centurion

Szukanie wad na siłę, a najlepsze że niby grafika się nie poprawiła. Żeby gra wyszła na PC to pewnie by było 9/10. Ten sandbox niszczy takie chłamy jak Just Caust 2, Prototype i CrapDown 1,2. Od grafiki po fabułę, radość jaką się czerpie z rozgrywki.

14.06.2011 00:02
odpowiedz
Sasori666
97
Korneliusz

MegaMaro to 8/10 jest dla ciebie złą oceną?
żeby gram iała 9/10 musi byc nie mal idealną grą
a tejgrze jeszcze troche brakuje

14.06.2011 06:14
odpowiedz
JohnnyD
39
Pretorianin


[2]
Ambruzzi [ gry online level: 19 - Centurion ]

z Oceną się nie zgadzam!! Takie arcydzieło i tylko 8/10 ?! A nowemu Call of duty dacie 9+/10 żenada.

Bo nowe call of duty będzie arcydziełem głupku...

14.06.2011 10:25
odpowiedz
Mercc
52
Konsul

[15, 20, 21, 22 ]

Dokładnie. Recenzent chyba grał w inną grę.
Kończę inFamous 2 i jest naprawdę świetny, jedna z lepszych gier tego roku.
Potem takie pseudo recenzje zaniżają średnią na metacritic...

BTW dlaczego fanboy x boxa ocenia exlusive ps3 ?

14.06.2011 10:44
odpowiedz
Ambruzzi
38
Pretorianin

JohnnyD --> Nowe Call of duty będzie Arcydziełem? Nie wiem jak to nawet skomentować, jesteś pryszczatym dzieciakiem co łyka każdy trailer nowego Coda (oh ale wybuchy). Jak dla ciebie arcydziełem jest kolejny odgrzewany kotlet napakowany skryptami to się lecz. A teraz do piaskownicy już!!

14.06.2011 11:36
odpowiedz
Endex
62
Generał

Skąd ja wiedziałem, że jak będzie ocena 8 dla exa na PS3, to od razu będzie gadka, że recenzent jest fanbojem Xboxa. Że to pseudo recenzje itp.
Walcie się boty. Tak ocena jest jak dla nie idealna dla tej gry. Fakt, że pierwsza część dostałą tak wysoką ocenę mnie już zdziwił, ale 2 część dostała to na co zasługuje. Wiem, że dla was świętością jest PS3 i gry na nie. Skoro i tak się nie zgadzacie z żadną recenzją i niektórzy w ogóle nazywają tą grę Arcudziełem, w ogóle jest śmieszne.

Merc - kolejny fanatyk?
Metacritics juz sam w sobie ma podobną średnią jak ocena na GOLu. Jak widzisz, nie tylko GOL ją ocenił na 8. Inni nawet ocenili niżej. Choćby EDGE dało 6! Ale ja wiem, że dla fanatyków PS3 EDGE jest własnością MS, więc gadka z wami jest w ogóle śmieszna.

Idźcie fanatycy na stronkę SonyDefenceForce, tamtejsze recki będą Wam odpowiadać.

14.06.2011 11:54
odpowiedz
mateusz_l87
33
Konsul

@Endex - nie napinaj się tak. Akurat mają rację. I nie chodzi o ocenę ale o zdania w recenzji które rozmijają się z prawdą. Szczególnie jeśli chodzi o to co recenzent napisał o oprawie graficznej. Wkurza ludzi nie ocena a brak rzetelności i konsekwencji. Sam grą jestem oczarowany. Postęp pomiędzy jedynką a dwójką jest tak wyraźny jak w unchartedach. I co? I recenzent bajki pisze. Ocenę jego mam głęboko w dupie, nie takie dziwne rzeczy się tu działy, ale niech chociaż bajek nie pisze w treści recenzji. Czytając coś takiego nie dziwie się zarzutom niektórych o fanboizm.
A na marginesie: czytałem recenzję w Edge o której wspomniałeś. Magazyn który renomę sobie wyrobił jeżdżeniem o grach i sama recka napisana ........ ehhhh ta tutaj to dzieło sztuki pisane trzynastozgłoskowcem przy tamtych wypocinach i steku bzdur.

14.06.2011 12:11
odpowiedz
hellgate82
45
Generał

lol serio Edge wystawił 6-stkę? przecież to jakaś paranoja. Ja mówiąc szczerze podchodziłem do Infamous 2 jak do jeża, bo jedynka mnie znudziła, nawet jej nie ukończyłem, ale dałem jednak szansę i to była bardzo dobra decyzja. Dwójka jest lepsza od jedynki w każdym aspekcie, żeby to stwierdzić nie trzeba być jakimś fanboyem tylko po prostu mieć oczy. Jedno przejście gry już za mną, ale gra dała mi tyle frajdy że gram jeszcze raz żeby odkryć wszystkie smaczki które mnie ominęły, najbardziej ciekawi mnie jakie będzie zakończenie grając negatywnym bohaterem, bo z pozytywną karmą było bardzo hmm...zaskujące.

14.06.2011 14:00
odpowiedz
TobiAlex
106
Senator

Ja również przyłączam się do pozytywnych opinii. Gra jest świetna, jak dla mnie 9+/10 (patrząc na inne 6 godzinne gry). Edytor rewelka. A co do grafiki. Recenzent na pewno grał na starym Rubinie stąd nie mógł zauważyć, że skok jakościowy w grafice mniej więcej taki jak z UE2.5 na UE3.

14.06.2011 16:13
odpowiedz
ks. Józef
16
Legionista

Tak przy okazji, wie ktoś jak zmienić wersje językową w inFamous 2? Bo teraz nie wiem czy sklep mnie wykiwał czy moja tempota jest na tak wysokim poziomie. Opakowanie po polsku z napisem zapewniającym że jest to polska wersja językowa, instrukcja po polsku, nadruk na płycie po polsku ale sama gra idzie z angielskim dubbingiemi napisami. W opcjach jakoś nie widze możliwości zmiany tego stanu.

14.06.2011 16:41
odpowiedz
flakonik12
10
Centurion

Endex moze wytlumaczysz dlaczego w sredniej nie ma kilku 10/10 a sa huj**e oceny wlasnie EDGE itp , stron ktore non topa jada po sony i ps3 a wiec tak jak piszesz sa sponsorowane ( wspolpracuja ) przez / z MS.

Examiner 5/5
PushSquare 4/4 itp dalej mi sie szukac nie chce .

14.06.2011 16:45
odpowiedz
mateusz_l87
33
Konsul

@Ks. Józef - wydaje mi się że zależy to od twoich ustawień języka xmb i regionu. W kilku grach miałem tak że jak dash po angielsku to gra za chiny ludowe nie pójdzie po polsku. Spróbuj.

14.06.2011 17:12
odpowiedz
MegaMaro
25
Centurion

Jak mnie wkur... słowo Fanboy i ludzie używający tego zwrotu (banda pseudo graczy, pokolenie chłamu jakim jest CoD) zwłaszcza że mam wszystkie trzy platformy do grania. 8 to jest bardzo dobra ocena, ale w porównaniu do takiego gówna jakim, jest Just Caust 2, Crapdown i syf jakim okazał się Prototape i inne badziewia które mają taką ocenę to aż mi się śmiać chce. Infamouse 1,2 obok AC 2 i RDR jest najlepszą sandboxową grą. A inFamouse 2 to najładniejsza piaskownica (ale recenzent chyba grał na starym TV, które nie odbiera kolorów). Błędem tej gry, było to że gra nie wyszła na PC i Xboxa. A ten serwis mocno, obstaje przy tytułach na Pc. Ktoś wspominał o EDGE, przecież to najbardziej i przekupne dziw.. o grach na świecie, tam większość gier od MS dostaje noty 8 i wyżej, a tytuły w większości od Sony 7 i niżej. I ocenienie najbardziej peda... gówna jakim jest Bayoneta na 10/10 uznanie jeszcze tego grą roku. Daje wyraźny obraz z kim mamy do czynienia. Prawdą, jest też zę największy odgrzewany kotlet, zgniły i śmierdzący jakim jest Cod.MW 3. Dostanie tu notę najniżej 8,5, a na świecie średnia będzie powyżej 90 %. Nikt nie będzie tam narzekał na chu.owa grafikę i brak oryginalności. Wracając do inFamouse 2 wystarczy spojrzeć na oceny graczy i wszystko wiadomo, że to jest genialny tytuł. Najważniejsze żeby, nie sugerować się pseudo obiektywnymi recenzjami. Jak każdy normalny człowiek, wie że tu chodzi o Kasę, a nie dobro gracza.
PS. Tak wygląda, drogie dzieci branża gier Video.

14.06.2011 17:31
odpowiedz
BeArX
11
Legionista

taka sama ocena jak nowy Red... gra o niebo lepsza pod prawie każdym względem i tylko 8/10.
Wywalcie tych recenzentów bo to jakaś parodia

14.06.2011 21:15
odpowiedz
Scortch
66
call me Hikee

Ja nie mogę... Ludzie! Jak pluć się do recenzji to przynajmniej z głową! Skąd wyście wzięli (MegaMaro!) ten cały crap o "obiektywnych" recenzjach?! Kurde - nie ma czegoś takiego jak obiektywna recenzja. To jest forma wypowiedzi stricte subiektywna. Haczyk leży w tym, że jest różnica między subiektywnym odczuciem, a faktem w postaci postępu technologicznego.

14.06.2011 22:40
odpowiedz
Mellygion
75
Generał

Gdy zobaczyłem "jedynkę" na PS3 to myślałem ze to jakaś freeware'owa gierka-zapchajdziura pomiędzy kolejnymi superprodukcjami "dla których warto kupić konsolę" (no bo konsolę się kupuje dla jednej gry jak to nieustannie choćby w CDA się powtarza ;)). A tu się okazuje że to taka świetna gra. Cóż, współczuję :)

15.06.2011 11:53
odpowiedz
flakonik12
10
Centurion

Mellygion tez współczujemy twojej głupoty , leć pograć w super exy na kinectyku ;)))))))) hahahheheheehehahahahhaa

15.06.2011 13:30
odpowiedz
yakuz
111
YUM YUM

gratuluje bredzenia fanbojow xkloca w tym temacie, wspolczuje wam troche bo nie macie w co grac i hjackujecie nasze watki (ale tylko troche). :)

mi sie micha cieszy bo gra jest rewelacyjna, zmiata wszystkie sandboxy jakie do tej pory wyszly na jakakolwiek platforme. howk!

15.06.2011 18:42
odpowiedz
victripius
82
Joker

Według mnie ocena w pełni zasłużona. Gra jest bardzo dobra, ale ma kilka rażących błędów, do tego nie wygląda za ładnie. Ogólnie nie jest źle, ale niesmak jest tym większy, że po exie na ps3 można się spodziewać więcej. Sony przyzwyczaiło nas do mocnych exów, jak dla mnie inFamous się do nich nie zaliczał i teraz jest podobnie.

15.06.2011 20:07
odpowiedz
Miszczogrzmot
46
Pretorianin

ks. Józef - w polskiej wersji jest zarówno angielska jak i polska wersja, w opcjach było coś w stylu "tylko angielskie dialogi" - włączasz to, loading i masz już wersje angielską(mam zamiar ją sprawdzić przy drugim przechodzeniu gry:). Analogicznie wyłącz i powinna być polska wersja.

17.06.2011 13:29
odpowiedz
hedasw
98
Generał

„Fanboj Xboksa”, którego ulubioną grą tej generacji jest największy xboksowy hit Demon's Souls, odpowiada na pytania (z kilkudniowym opóźnieniem):

Miszczogrzmot - grafika może jest lepsza, ale ja osobiście wielkiej różnicy nie zauważyłem. Co do palety kolorów to rzeczywiście jest bardziej zróżnicowana, ale wciąż przytłumiona. To raczej nie ustawienie mojego ekranu, bo oglądałem grę na dwóch (w tym jednym dużym telewizorze). Może przesadziłem, a może po prostu za bardzo zmęczyła mnie buro-szara stylistyka, której nadal tu sporo.

Scortch – sprawa oceny jest prosta. Nie ja recenzowałem „jedynkę”, a dałbym jej 7 lub 7.5 (od razu zaznaczam, że zrobiłem w niej platynę). Dwójka jest lepsza więc dostała ocenę wyższą. Co do tego, że graliśmy w różne gry – tak to zwykle bywa, że jedną osobę drażnią elementy A, a druga uznaje je za naturalne. Dla mnie kamera pokazująca szary mur w momencie, gdy okładają mnie przeciwnicy nie jest ok, a miałem taką sytuację kilkukrotnie.

Sterowanie moim zdaniem nie jest doskonałe i zdarzają się frustrujące momenty w związku z nim. Poza tym, gra u mnie była zauważalnie zabuggowana - kilkukrotnie miałem motywy w stylu blokowania się postaci, raz kompletnego braku reakcji (Cole zwija się w kłębek i leci w dół) i bodajże 2 razy zawieszenie się konsoli.

MegaMaro – zgodzę się, że inFamous 2 niszczy Prototype i Crackdowna, ale przy Just Cause 2 miałbym już wątpliwości. Szczególnie pod względem grafiki/technologii, która w grze studia Avalanche miażdży, a u Sucker Punch jest po prostu ok.

MegaMaro – Just Cause 2 to najładniejsza piaskownica, a "pedogówno" Bayonetta prawie zasługuje na 10/10. Moja recenzja nie jest „pseudo obiektywna”, ale subiektywna. A o kasę rzeczywiście chodzi, bo pracuję na gry-online.pl za pieniądze.

ks. Józef – wersję językową możesz zmienić w opcjach. To ustawienie w stylu „tylko angielskie dialogi” (lub coś podobnego, dość nietypowo nazwane). Można zrobić to w dowolnym momencie gry. EDIT: Miszczogrzmot napisał instrukcję jak przełączać między wersjami (teraz dopiero zauważyłem).

BeArX– ode mnie Red Faction dostałby pewnie 7/10, ale jeszcze nie skończyłem gry. Najdziwniejszy fragment do tej pory to lot stateczkiem w stylu Descent. Z jednej strony świetne nawiązanie do poprzednich gier studia, z drugiej strasznie frustrująca i kiepska scena.

Mellygion – stary, gdzie się ściąga takie „freeware’y” jak inFamous 2.

18.06.2011 00:32
odpowiedz
Nolifer
87
The Highest

Kolejna interesująca gra , która na wyłączność jest na ps3 ... Głupie Sony :C

18.06.2011 15:07
odpowiedz
TobiAlex
106
Senator

Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak świetnie wygląda Cole z mieczem Samuraja (ten AMP w ogóle mi się nie podoba i producent chyba mnie wysłuchał dodając m.in. miecz :)

18.06.2011 15:50
odpowiedz
Scortch
66
call me Hikee

Hedasw--->Mówię szczerze - żadnych bugów, czy zwiech w inF 2 nie uświadczyłem. Cole nie zawieszał mi się na żadnych obiektach i nie utykał w geometrii w postaci kłębka... Stąd też śmiem twierdzić, że zarzut pod adresem sterowania jest wyssany z palca.
Co do oprawy AV - rzeczą jasną jest, że JC2 jest grą ładniejszą pod względem graficznym. Draw Distance obiektów w grze Avalanche jest pewnie tak z 3 razy większy niż w inF 2, ale nie wolno zapominać, że oprawa to nie tylko to jak wszystko wygląda, ale też Jak się porusza. A co jak co, ale inF 2 w ruchu wygląda dużo lepiej niż inF2. Animacje gł. Bohatera JC2 były beznadziejne - koleś poruszał się jak drewniana kuliełka. Cole natomiast to zwinny kawał skurwiela, który rzucagranaty biegnąc wzdłuż gzymsu na wysokości 50 metrów, albo śle dziesiątki rakiet w ziemię szybując na ręcach! Przypominam, że to też też liczy się jako oprawa. Szkoda, że tego nie dostrzegłeś.

01.09.2012 17:50
odpowiedz
lol143
1
Junior

Gra - Po Prostu Wspaniała. Grałam W Pierwszą Część Tej Gry I Bardzo Mi Się Spodobała. Tylko Zastanawiałam Się, Na Czym Będzie Się Opierać Głównie Druga Część. I Się Nie Zawiodłam. Grafika Wspaniała, Tok Akcji Zaje**sty, I Ciekawe Postaci W Grze. Minusy Są Takie, Że Moce Zdobywa Się Z Czasem, A Najlepsze Już Na Końcu. Przechodząc Drugi Raz Tą Grę Kilka Razy Zabiłam Col'a, Bo Się " Przyzwyczaiłam " Do Mocy Które Są Dostępne Później. Ale Teraz już Daję Radę, Przechodzę Grę 6 Czy 7 Raz I mi Się Nie Nudzi. Wybieram Głównie Dobrą Karmę, Bo Misje Są Trochę Łatwiejsze, Ale Jak Kto Woli

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze