ocena redakcji
8.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

nieSławny: inFamous 2 - recenzja gry

Elektryczny superbohater powraca, żeby zmierzyć się z nowym zagrożeniem. Czy kolejna gra studia Sucker Punch sprosta oczekiwaniom? Sprawdzamy to w recenzji nieSławny: inFamous 2.

13 czerwca 2011 8.0/10
• strony :1234

Przed dwoma laty studio Sucker Punch w udany sposób rozpoczęło swoją przygodę z obecną generacją konsol PlayStation, prezentując graczom elektryzującą produkcję o superbohaterze – inFamous. Gra spodobała się recenzentom i fanom, chociaż brakowało jej iskierki wyrazistości i uderzenia gromu. Deweloper powraca do tematu w drugiej odsłonie tytułu, która jest dość typową kontynuacją: powtarza pewne pomysły i błędy, ale wprowadza też zupełnie nowe rozwiązania. Czy seria zmierza w dobrym kierunku? Żeby znaleźć odpowiedź na to pytanie, przetoczyliśmy przez miasto New Marais kilkadziesiąt tysięcy gigawatów.

Cole MacGrath powraca, żeby użyć nowych mocy w walce z jeszczepotężniejszym przeciwnikiem – Bestią.

InFamous zakończył się w zaskakujący i dość niezrozumiały sposób. Przypomnijmy, że gra opowiada o kurierze przypadkowo przeistoczonym w superbohatera, który mógłby z powodzeniem zostać twarzą dowolnej spółki energetycznej. Cole MacGrath, bo o nim mowa, zyskał elektryczne moce i za ich pomocą oczyścił Empire City ze zła, które narodziło się po wybuchu artefaktu znanego jako „kula promieni”. W wielkim finale heros zmierzył się z Kesslerem tylko po to, by zdać sobie sprawę, że prawdziwy przeciwnik, tajemnicza Bestia, dopiero nadejdzie. Mija miesiąc od ujrzenia niezwykle groźnego wroga w wizji zwiastującej koniec świata, a Cole nie jest gotowy na to spotkanie. Na szczęście pojawia się nadzieja powiększenia mocy, i to w znacznym stopniu. Niejaka Kuo proponuje bohaterowi wizytę w mieście New Marais, gdzie urzęduje profesor Wolfe, jeden z twórców „kuli promieni”. McGrath nie waha się ani przez chwilę, bo nie zamierza zaprzepaścić swoich dotychczasowych dokonań.

Sceny otwierające inFamousa 2 zaskakują widowiskowością i dramatyzmem – od razu zostajemy rzuceni na głęboką wodę, a twórcy popisują się możliwościami silnika gry i sugerują, że w drugiej części serii czeka nas moc wrażeń. Wraz z McGrathem stajemy przeciwko wspomnianej Bestii – kilkudziesięciometrowemu gigantowi stworzonemu z czystej energii i lawy – która przedwcześnie nawiedza świat. Cole uchodzi z życiem i po kilku godzinach ląduje w New Marais. Niestety, sytuacja w tym mieście jest równie trudna jak w Empire City. Okolicą rządzi tyran Bertrand, który wypowiedział krucjatę odmieńcom takim jak nasz bohater (znanym w świecie gry jako „przewodnicy”). To oznacza, że lokalna policja na pewno nie pomoże w ratowaniu świata przed Bestią i uprzykrzy życie „demonowi z Empire City”.

„Demon z Empire City” znowu rozrabia. O ile chce tego gracz, któryponownie może określić charakter bohatera.

Po widowiskowym wprowadzeniu wracamy na stare śmieci – otrzymujemy dostęp do pierwszej z dwóch dzielnic. Struktura gry nie uległa zmianie w stosunku do pierwowzoru. Ponownie, wykonując poboczne zlecenia, uwalniamy fragmenty mapy spod buta różnych frakcji. Tak jak w pierwszym inFamousie jest to zupełnie opcjonalny proces, który służy jedynie polepszaniu umiejętności bohatera i wpływa na jego charakter. Za wszystko, co robimy – od beztroskiego patrolowania okolicy aż po pomaganie ludziom – otrzymujemy punkty doświadczenia, które wydajemy na różne ulepszenia. Dostęp do wielu z nich jest związany z charakterem Cole’a, który standardowo może być skrajnie różny: dobry/humanitarny lub zły/chaotyczny. Oprócz tego pewne moce są ściśle powiązane z misjami fabularnymi, w których zbieramy tak zwane rdzenie wybuchu. Ciekawym akcentem jest konieczność zaliczania drobnych wyzwań w celu odblokowywania niektórych elementów. Powoduje to, że automatycznie szukamy nowych sposobów na eliminowanie wrogów.

Zadania poboczne są wariacją na temat tego, co znamy z „jedynki”. Walczymy w nich z przeciwnikami, atakujemy ich „posterunki” (tym razem także pod postacią łodzi) czy skaczemy po dachach. W sumie dostaliśmy kilka rodzajów powtarzających się misji (z pewnymi wyjątkami). Najważniejsze jest to, że chociaż wiele z nich wygląda znajomo, to autorzy zmodyfikowali ich przebieg oraz charakter. Zamiast eliminowania nadajników satelitarnych aktywujemy podstacje energetyczne. Nie wykonujemy też trików dla fotografa, ale sami robimy zdjęcia różnym obiektom i sytuacjom. Dzięki tego typu odświeżeniu odbijanie miasta z rąk oszalałej milicji i innych frakcji jest nadal dobrą zabawą oraz niezłym wyzwaniem.

Tekst przygotowany na podstawie wersji PS3.
inne
Recenzja gry Sniper Elite III: Afrika - hitlerowcy do piachu!

Recenzja gry Sniper Elite III: Afrika - hitlerowcy do piachu!

Sniper Elite III stara się połączyć elementy skradanki i strzelaniny rzucając nas na mniej znany front II wojny światowej. Sprawdzamy, czy północna Afryka to strzał w dziesiątkę.  recenzja gry

Grand Theft Auto IV - recenzja gry

Grand Theft Auto IV - recenzja gry

Tej gry po prostu nie trzeba przedstawiać. Konsolowy hit nareszcie trafia na komputery stacjonarne, niosąc ze sobą zarówno mnóstwo frajdy, jak i sporo uchybień.  recenzja gry

Recenzja gry Wolfenstein: The New Order - nowy porządek w FPS-ach

Recenzja gry Wolfenstein: The New Order - nowy porządek w FPS-ach

Wolfenstein: The New Order otrzymał kilka świetnych zwiastunów, sugerujących, że gra będzie wyrazista, mięsista i w inteligentny sposób zabawna. Czy za tak dobrym marketingiem stoi równie dobra gra?  recenzja gry

ocena vs oczekiwania

Według naszych czytelników gra nieSławny: inFamous 2 w wersji PS3 jest rozczarowaniem – oczekiwania przed premierą były wyższe niż aktualna średnia ocena użytkowników.

9.0

ocena czytelników

836 ocen czytelników

9.3

oczekiwania przed premierą

655 głosów czytelników

nieSławny: inFamous 2 - screen - 2011-06-07 - 210791nieSławny: inFamous 2 - screen - 2011-06-07 - 210790nieSławny: inFamous 2 - screen - 2011-06-07 - 210789nieSławny: inFamous 2 - screen - 2011-06-07 - 210788nieSławny: inFamous 2 - screen - 2011-06-07 - 210787nieSławny: inFamous 2 - screen - 2011-06-07 - 210786nieSławny: inFamous 2 - screen - 2011-03-30 - 206338nieSławny: inFamous 2 - screen - 2011-03-30 - 206337nieSławny: inFamous 2 - screen - 2011-03-30 - 206336nieSławny: inFamous 2 - screen - 2011-03-02 - 204274

komentarze czytelników (48)


Endex  2011-06-14 - 11:36

Skąd ja wiedziałem, że jak będzie ocena 8 dla exa na PS3, to od razu będzie gadka, że recenzent jest fanbojem Xboxa. Że to pseudo recenzje itp. Walcie się boty. Tak ocena jest jak dla nie idealna dla tej gry. Fakt, że pierwsza część dostałą tak wysoką ocenę mnie już zdziwił, ale 2 część dostała to na co zasługuje. Wiem, że dla was świętością jest PS3 i gry na nie. Skoro i tak się nie zgadzacie z żadną recenzją i niektórzy w ogóle nazywają tą grę Arcudziełem, w ogóle jest śmieszne. ...

mateusz_l87  2011-06-14 - 11:54

@Endex - nie napinaj się tak. Akurat mają rację. I nie chodzi o ocenę ale o zdania w recenzji które rozmijają się z prawdą. Szczególnie jeśli chodzi o to co recenzent napisał o oprawie graficznej. Wkurza ludzi nie ocena a brak rzetelności i konsekwencji. Sam grą jestem oczarowany. Postęp pomiędzy jedynką a dwójką jest tak wyraźny jak w unchartedach. I co? I recenzent bajki pisze. Ocenę jego mam głęboko w dupie, nie takie dziwne rzeczy się tu działy, ale niech chociaż bajek nie pisze w treści recenzji. Czytając coś takiego nie dziwie się zarzutom niektórych o fanboizm. A na marginesie: czytałem recenzję w Edge o której wspomniałeś. Magazyn który renomę sobie wyrobił jeżdżeniem o grach i sama recka napisana ........ ehhhh ta tutaj to dzieło sztuki pisane trzynastozgłoskowcem przy tamtych wypocinach i steku bzdur.

hellgate82  2011-06-14 - 12:11

lol serio Edge wystawił 6-stkę? przecież to jakaś paranoja. Ja mówiąc szczerze podchodziłem do Infamous 2 jak do jeża, bo jedynka mnie znudziła, nawet jej nie ukończyłem, ale dałem jednak szansę i to była bardzo dobra decyzja. Dwójka jest lepsza od jedynki w każdym aspekcie, żeby to stwierdzić nie trzeba być jakimś fanboyem tylko po prostu mieć oczy. Jedno przejście gry już za mną, ale gra dała mi tyle frajdy że gram jeszcze raz żeby odkryć wszystkie smaczki które mnie ominęły, najbardziej ciekawi mnie jakie będzie zakończenie grając negatywnym bohaterem, bo z pozytywną karmą było bardzo hmm...zaskujące.

TobiAlex  2011-06-14 - 14:00

Ja również przyłączam się do pozytywnych opinii. Gra jest świetna, jak dla mnie 9+/10 (patrząc na inne 6 godzinne gry). Edytor rewelka. A co do grafiki. Recenzent na pewno grał na starym Rubinie stąd nie mógł zauważyć, że skok jakościowy w grafice mniej więcej taki jak z UE2.5 na UE3.

ks. Józef  2011-06-14 - 16:13

Tak przy okazji, wie ktoś jak zmienić wersje językową w inFamous 2? Bo teraz nie wiem czy sklep mnie wykiwał czy moja tempota jest na tak wysokim poziomie. Opakowanie po polsku z napisem zapewniającym że jest to polska wersja językowa, instrukcja po polsku, nadruk na płycie po polsku ale sama gra idzie z angielskim dubbingiemi napisami. W opcjach jakoś nie widze możliwości zmiany tego stanu.

flakonik12  2011-06-14 - 16:41

Endex moze wytlumaczysz dlaczego w sredniej nie ma kilku 10/10 a sa huj**e oceny wlasnie EDGE itp , stron ktore non topa jada po sony i ps3 a wiec tak jak piszesz sa sponsorowane ( wspolpracuja ) przez / z MS. ...

mateusz_l87  2011-06-14 - 16:45

@Ks. Józef - wydaje mi się że zależy to od twoich ustawień języka xmb i regionu. W kilku grach miałem tak że jak dash po angielsku to gra za chiny ludowe nie pójdzie po polsku. Spróbuj.

MegaMaro  2011-06-14 - 17:12

Jak mnie wkur... słowo Fanboy i ludzie używający tego zwrotu (banda pseudo graczy, pokolenie chłamu jakim jest CoD) zwłaszcza że mam wszystkie trzy platformy do grania. 8 to jest bardzo dobra ocena, ale w porównaniu do takiego gówna jakim, jest Just Caust 2, Crapdown i syf jakim okazał się Prototape i inne badziewia które mają taką ocenę to aż mi się śmiać chce. Infamouse 1,2 obok AC 2 i RDR jest najlepszą sandboxową grą. A inFamouse 2 to najładniejsza piaskownica (ale recenzent chyba grał na starym TV, które nie odbiera kolorów). Błędem tej gry, było to że gra nie wyszła na PC i Xboxa. A ten serwis mocno, obstaje przy tytułach na Pc. Ktoś wspominał o EDGE, przecież to najbardziej i przekupne dziw.. o grach na świecie, tam większość gier od MS dostaje noty 8 i wyżej, a tytuły w większości od Sony 7 i niżej. I ocenienie najbardziej peda... gówna jakim jest Bayoneta na 10/10 uznanie jeszcze tego grą roku. Daje wyraźny obraz z kim mamy do czynienia. Prawdą, jest też zę największy odgrzewany kotlet, zgniły i śmierdzący jakim jest Cod.MW 3. Dostanie tu notę najniżej 8,5, a na świecie średnia będzie powyżej 90 %. Nikt nie będzie tam narzekał na chu.owa grafikę i brak oryginalności. Wraca ...

BeArX  2011-06-14 - 17:31

taka sama ocena jak nowy Red... gra o niebo lepsza pod prawie każdym względem i tylko 8/10. Wywalcie tych recenzentów bo to jakaś parodia

Scortch  2011-06-14 - 21:15

Ja nie mogę... Ludzie! Jak pluć się do recenzji to przynajmniej z głową! Skąd wyście wzięli (MegaMaro!) ten cały crap o "obiektywnych" recenzjach?! Kurde - nie ma czegoś takiego jak obiektywna recenzja. To jest forma wypowiedzi stricte subiektywna. Haczyk leży w tym, że jest różnica między subiektywnym odczuciem, a faktem w postaci postępu technologicznego.

Mellygion  2011-06-14 - 22:40

Gdy zobaczyłem "jedynkę" na PS3 to myślałem ze to jakaś freeware'owa gierka-zapchajdziura pomiędzy kolejnymi superprodukcjami "dla których warto kupić konsolę" (no bo konsolę się kupuje dla jednej gry jak to nieustannie choćby w CDA się powtarza ;)). A tu się okazuje że to taka świetna gra. Cóż, współczuję :)

flakonik12  2011-06-15 - 11:53

Mellygion tez współczujemy twojej głupoty , leć pograć w super exy na kinectyku ;)))))))) hahahheheheehehahahahhaa

yakuz  2011-06-15 - 13:30

gratuluje bredzenia fanbojow xkloca w tym temacie, wspolczuje wam troche bo nie macie w co grac i hjackujecie nasze watki (ale tylko troche). :) ...

victripius  2011-06-15 - 18:42

Według mnie ocena w pełni zasłużona. Gra jest bardzo dobra, ale ma kilka rażących błędów, do tego nie wygląda za ładnie. Ogólnie nie jest źle, ale niesmak jest tym większy, że po exie na ps3 można się spodziewać więcej. Sony przyzwyczaiło nas do mocnych exów, jak dla mnie inFamous się do nich nie zaliczał i teraz jest podobnie.

Miszczogrzmot  2011-06-15 - 20:07

ks. Józef - w polskiej wersji jest zarówno angielska jak i polska wersja, w opcjach było coś w stylu "tylko angielskie dialogi" - włączasz to, loading i masz już wersje angielską(mam zamiar ją sprawdzić przy drugim przechodzeniu gry:). Analogicznie wyłącz i powinna być polska wersja.

hedasw  2011-06-17 - 13:29

„Fanboj Xboksa”, którego ulubioną grą tej generacji jest największy xboksowy hit Demon's Souls, odpowiada na pytania (z kilkudniowym opóźnieniem): ...

Nolifer  2011-06-18 - 00:32

Kolejna interesująca gra , która na wyłączność jest na ps3 ... Głupie Sony :C

TobiAlex  2011-06-18 - 15:07

Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak świetnie wygląda Cole z mieczem Samuraja (ten AMP w ogóle mi się nie podoba i producent chyba mnie wysłuchał dodając m.in. miecz :)

Scortch  2011-06-18 - 15:50

Hedasw--->Mówię szczerze - żadnych bugów, czy zwiech w inF 2 nie uświadczyłem. Cole nie zawieszał mi się na żadnych obiektach i nie utykał w geometrii w postaci kłębka... Stąd też śmiem twierdzić, że zarzut pod adresem sterowania jest wyssany z palca. Co do oprawy AV - rzeczą jasną jest, że JC2 jest grą ładniejszą pod względem graficznym. Draw Distance obiektów w grze Avalanche jest pewnie tak z 3 razy większy niż w inF 2, ale nie wolno zapominać, że oprawa to nie tylko to jak wszystko wygląda, ale też Jak się porusza. A co jak co, ale inF 2 w ruchu wygląda dużo lepiej niż inF2. Animacje gł. Bohatera JC2 były beznadziejne - koleś poruszał się jak drewniana kuliełka. Cole natomiast to zwinny kawał skurwiela, który rzucagranaty biegnąc wzdłuż gzymsu na wysokości 50 metrów, albo śle dziesiątki rakiet w ziemię szybując na ręcach! Przypominam, że to też też liczy się jako oprawa. Szkoda, że tego nie dostrzegłeś.

lol143  2012-09-01 - 17:50

Gra - Po Prostu Wspaniała. Grałam W Pierwszą Część Tej Gry I Bardzo Mi Się Spodobała. Tylko Zastanawiałam Się, Na Czym Będzie Się Opierać Głównie Druga Część. I Się Nie Zawiodłam. Grafika Wspaniała, Tok Akcji Zaje**sty, I Ciekawe Postaci W Grze. Minusy Są Takie, Że Moce Zdobywa Się Z Czasem, A Najlepsze Już Na Końcu. Przechodząc Drugi Raz Tą Grę Kilka Razy Zabiłam Col'a, Bo Się " Przyzwyczaiłam " Do Mocy Które Są Dostępne Później. Ale Teraz już Daję Radę, Przechodzę Grę 6 Czy 7 Raz I mi Się Nie Nudzi. Wybieram Głównie Dobrą Karmę, Bo Misje Są Trochę Łatwiejsze, Ale Jak Kto Woli