ocena redakcji
8.5
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Guitar Hero: Metallica - recenzja gry

Współpraca Neversoft z Metalliką, to najlepsze, co mogło przytrafić się serii Guitar Hero. Otrzymaliśmy prawdziwie wybuchową mieszankę.

15 kwietnia 2009Del (gry-online.pl) • strony :123

Tłum szalejący pod sceną, dzikie zawodzenie gitar i nie mniej dzikie ryki wokalisty. Eksplozje fajerwerków, strzelające w powietrze ognie i dźwięk podkręcony do granic wytrzymałości dla ludzkiego ucha. Tak to wygląda na koncertach. Guitar Hero stara się w niewielkim zakresie stworzyć wrażenie grania w prawdziwym zespole, przed prawdziwą publicznością. Guitar Hero powoli staje się kolejną, wirtualną telenowelą. W sumie powstało ponad dziesięć (wliczając do tego również produkcje komórkowe) części tej muzycznej serii, a w produkcji są następne. Co jednak najciekawsze, każda kolejna gra sygnowana marką Guitar Hero sprzedaje się na świecie wyśmienicie i powoduje, że ostatnimi czasy jest to najbardziej rozpoznawalna gra muzyczna. Popularnością przewyższyła nawet genialne Dance Dance Revolution i często spotykanego na imprezach SingStara.

Co w rockowej trawie piszczy

W pewnym momencie Neversoft wpadł na pomysł, aby zrobić grę z serii Guitar Hero poświęconą jednemu, konkretnemu zespołowi. Padło na Aerosmith i – mimo że chłopaki z Bostonu stworzyli całkiem pokaźną dyskografię niezłej, rockowej muzyki – gra okazała się najgorszą częścią serii. Neversoft, nie zrażony lekką porażką, kontynuował ów trend i do współpracy zaprosił legendę muzyki metalowej, czyli Metallikę. Z Metalliką producent już pracował przy okazji przygotowywania DLC z najnowszej płyty zespołu, czyli Death Magnetic, którą mogli ściągnąć posiadacze Guitar Hero III: Legends of Rock oraz Guitar Hero: World Tour.

Zespół wziął udział w licznych sesjach motion capture.

Współpraca z Metalliką przebiegała bardzo pomyślnie i zaowocowała powstaniem gry Guitar Hero: Metallica – najlepszej z serii Guitar Hero, jaką kiedykolwiek zrobiono. Ostre, rytmiczne i chwytliwe riffy stosowane przez Metallikę okazały się idealnym materiałem do przełożenia na wirtualny świat plastikowej gitary. Bogate doświadczenie firmy Neversoft w tworzeniu „gitarowych” gier muzycznych idealnie skomponowało się z niesamowitym dorobkiem muzycznym Metalliki.

Muzyczna uczta

W Guitar Hero: Metallica znajdziemy w sumie 49 piosenek, z czego 28 pochodzi z albumów Metalliki, a 21 jest autorstwa zespołów, którymi James i ekipa się inspirowali. Liczba 49 w porównaniu na przykład z 86 piosenkami z Guitar Hero: World Tour nie jest może imponująca, ale w GH: Metallica znalazło się wiele prawdziwych perełek.

Gra stanowi zgrabny przekrój przez całą twórczość Metalliki. Znajdziemy tu piosenki z każdej płyty wydanej przez ten zespół. Począwszy od debiutanckiego albumu z 1983 roku Kill ‘Em All poprzez Ride the Lightning, Master of Puppets, …And Justice for All, Metallica, Load, ReLoad, St. Anger i na Death Magnetic kończąc.

Sam dobór piosenek z tych płyt może spowodować zarówno okrzyki zachwytu wśród fanów Metalliki, jak i kręcenie nosem. Nie zmienia to faktu, że tracklista jest bardzo solidna. Zagramy świetne Battery, Creeping Death, Fade to Black, przetestujemy nasze umiejętności na energicznym Dyers Eve, Fight Fire With Fire, pobujamy się przy Nothing Else Matters, One, aż wreszcie sprawdzimy cierpliwość sąsiadów podczas sesji z Sad But True i Master of Puppets. Nie zabrakło też The Unforgiven, Wherever I May Roam czy Seek And Destroy. Neversoft wybrał świetne kawałki, które genialnie sprawdzają się w grze z serii Guitar Hero.

Tekst przygotowany na postawie wersji X360.
1 2 3
inne
Patapon 2 - recenzja gry

Patapon 2 - recenzja gry

Rytmiczna gra strategiczna z elementami RPG i zręcznościówki. Niemożliwe? Nic z tych rzeczy – to już druga część tego szalonego koktajlu.  recenzja gry

Guitar Hero: Warriors of Rock - recenzja gry

Guitar Hero: Warriors of Rock - recenzja gry

W Warriors of Rock firma Neversoft próbuje zmienić wizerunek serii Guitar Hero. Po bardziej „rodzinnym” graniu z Guitar Hero: World Tour i Guitar Hero 5 powracamy do rockowych korzeni z czasów drugiej i trzeciej części gry.  recenzja gry

Guitar Hero III: Legends of Rock - recenzja gry

Guitar Hero III: Legends of Rock - recenzja gry

Jeśli kiedykolwiek marzyłeś o karierze muzyka, ta gra mocno podrażni twoją ambicję.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę

komentarze czytelników (34)


rog1234

rog1234  2009-04-15 - 15:01

Eee, i tak wolę Megadeth (a prawdopodobnie bez Mustaine'a Metallica (też świetny zespół, żeby nie było!) by do niczego nie doszła) :)

AntonioMontegio  2009-04-15 - 15:38

rog1234 - Mustaine nie nagral z Metallica zadnej plyty - czesc jego pomyslow byla wykorzystana - ale kazdy wie, ze to Burton mial duzo wiekszy wplyw niz Mustaine - ba! Mustaine dostal i kase i kredyty za pomysly - przesada jest zeby mowic, ze metallica, ktora stala sie prawdziwym tytanem na przelomie Master i and Justice osiagnela to dzieki Mustaine'owi - to sie nazywa w informatyce: blad logiczny. W tym przypadku prawdopodobnie to raczej "malopodobnie" - ten zespol to Hetfield - kazdy zna historie zycia Mustaine'a i jego placz, ze nie jest w najwiekszym zespole rockowym swiata. (sam o tym mowil wiele razy, ze przez lata mial im to za zle) co mu sie dziwic. Jason na zawsze bedzie czescia metallicy - ale pomomo, ze i on i Mustaine (nie przyjechal) dostali zaproszenia R&R Hall of Fame - to Robert jest teraz w Metallice i od strony - prostej - komercyjnej - dlaczego niby mial by byc Jasom w grze ? Gra jest wydana teraz - to nie Wiki o histori zespolu - zreszta w materialach, ktore da sie odblokowac jest Jason. Wiec w przym problem....

Mikor  2009-04-15 - 15:41

Jak tylko pojawi sie na PC to kupuje, nie się co zastanawiać, pozycja obowiązkowa dla każdego metalowca !!!

rog1234

rog1234  2009-04-15 - 15:55

AntonioMontegio Mustaine przede wszystkim dawał czadu i był... barwny, że tak to nazwę. Może nigdy nie wydaliby nawet tego Kill 'em All gdyby nie to że Mustaine dał im nie tyle samą muzykę, co jakiś klimat, którego - z mniejszymi i większymi odskokami - się trzymają. Poza tym to dobrze że Mustaine wyleciał z Metalliki - nie byłoby Megadeth :D Wpływu Burtona nie podważam - był to niesamowity człowiek. Ogółem kłócenie się w tym temacie to strata czasu - lepiej w tym czasie w coś pograć czy czegoś posłuchać. P.S. - dodają statyw do mikrofonu i czy można na gitarze wybrać tylko ścieżkę gitary James'a?

kamasa  2009-04-15 - 16:03

Świetna giera ;]

toma001  2009-04-15 - 16:22

mam giere od wczoraj :) zamowiona na ebayu - przyszla z Hongkongu - gram na ps3. ale perkusje mam z Rockbanda :) Nikt chyba tego nie napisal ale perkusja z RB dziala bez problemu - przynajmniej na Ps3.. Na razie 50 % gry na Hardzie skonczona - ide grac dalej :) - jak jakis pytania to piszcie :)

LedZeppelin  2009-04-15 - 16:37

best GH ever.

SILENTALTAIR

SILENTALTAIR  2009-04-15 - 18:30

lepiej jak dell na prawdziwej ppograc

Conath

Conath  2009-04-15 - 19:06

to idz graj, a reszcie daj sie bawic jak im sie podoba;)...

SILENTALTAIR

SILENTALTAIR  2009-04-15 - 20:36

ok grajcie sobie na plastikowych gitarach, przecież ja wam nie zabraniam ani wami nie gradze:P a dell nieźle napieprza w te GH...:)

Vernio  2009-04-15 - 23:02

Hmm. Skoro poziom trudności jest wyśrubowany to ciekawe czy jest coś trudniejszego niż osławiony Through the Fire and Flames:D

Deell

Deell  2009-04-15 - 23:12

Vernio --> Nie ma. Ale piosenki podstawowe (jak wiadomo TtFaF byl w piosenkach dodatkowych) sa znacznie trudniejsze niz te z innych czesci serii.

tankem3

tankem3  2009-04-15 - 23:18

Dell --> chyba podołałbyś Through the Fire and Flames?

Pan P.

Pan P.  2009-04-15 - 23:18

Z tym TtFaF bym się kłócił. Udało mi się ogarnąć intro w GH3 na expercie, a to najtrudniejsza część tej piosenki, a przejścia (między burzą, a pierwszą zwrotką) w "Raining Blood", jak nie umiałem, tak nie umiem. Dalej nie miałem już cierpliwości z TtFaF, bo gejmetal wybitnie mi jednak nie siada. btw. Deell -> Jak w końcu wygląda kwestia odblokowywania kolejnych numerów? Raz słyszę, że dostępne są prawie wszystkie kawałki, a potem że kolejne piosenki trzeba "zdobywać" za pomocą odpowiedniej ilości gwiazdek. Jak to wygląda w praktyce?

Deell

Deell  2009-04-16 - 00:10

tankem3 --> Po wielu, wielu probach przeszedlem ok. 98% tego kawalka. Do tej ostatniej, krotkiej solowki przed samym koncem piosenki. Nie mialem tego fragmentu przecwiczonego i padlem na nim ;> Gdy sprobowalem kolejny raz juz tak daleko nie doszedlem i od tej pory nie mam nerwow do kolejnych starc z ta piosenka. Moze kiedys do niej wroce :) Pan P. --> Piosenki zdobywasz za gwiazdki, ale dzieki temu po kilku kawalkach ukonczonych na 5 gwiazdek bedziesz mial dostep do wiekszosci tracklisty.

beowulff

beowulff  2009-04-16 - 00:14

Deell-> gdzie zakupiles gre, jakis sklep wysylkowy w stanach? Boje sie brac na allegro, a czekac mi sie niechce... :)

Pan P.

Pan P.  2009-04-16 - 00:14

Hm. Liczyłem na coś bardziej wyśrubowanego. Ot, chociażby "Zdobądź 40 z 50 gwiazdek, by odblokować kolejne 3 utwory". Wydaje mi się, że średnia 4/5 niezbędna do odblokowania kolejnego numeru byłaby idealna.

evil PL  2009-04-16 - 07:52

...

DzikiBen  2009-04-20 - 19:37

"Rytmiczne Foo Fighters" Rytmiczne Foo Fighters? Myślałem ,że każdy, przynajmniej doświadczony zespól jest rytmiczny O_o. Nie rozumiem, Del.

kamil1995luk  2010-05-02 - 21:07

Gra ma tylko 2 minusy 1. Bardzo mało graczy na multi (w sumie to nie wina gry) 2. Brak Cliffa! Do Roberta nic nie mam, ale chciałbym zagrać One jako basista z Cliffem w zespole Gdzie mogę kupić dlc do tej gry? Na PSS nic nie ma :( P.S. - nie bójcie się ceny, mnie gra+gitara kosztowała 275zł......