Recenzja gry 16 stycznia 2004, 11:13

autor: Kokosz

Kangurek Kao Runda 2 - recenzja gry

Druga część, wydanej jeszcze w 2000 roku, gry platformowo-zręcznościowej, pt. Kangurek Kao. Rozgrywka polega na prowadzeniu tytułowego kangura, który musi pokonać na swej drodze szereg zróżnicowanych przeciwników.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

„Najłatwiej jest zrobić trójwymiarową platformówkę dla dzieci” - Kiedy pracowałem przy developingu u jednego z polskich producentów gier komputerowych, takie zdanie często wypowiadał szef firmy. Teza ta poparta była sukcesem gry Kangurek Kao, które w 2000 roku zrobiła firma X-Ray, a także faktem, że to właśnie tytuł należący do tego gatunku reprezentował Polskę na targach EXPO w Hannoverze. Gra nazywała się Polski Wiatr i omal nie spowodowała incydentu na miarę tornado między Polską a Niemcami. Okazało się bowiem, że podczas produkcji ktoś obrócił do góry nogami flagę Niemiec w menu wyboru języka, co zostało odebrane niezbyt przyjemnie przez samych zainteresowanych. Firma w której pracowałem zdecydowała się na produkcję własnej platformówki, która jednak okazała się niegrywalnym niewypałem. Inaczej wygląda sprawa z najnowszą grą firmy Tate, a konkretnie z kontynuacją zakręconych przygód Kangurka Kao. Niestety, nie ma w niej niczego, czego byśmy już nie widzieli w innych grach z tego gatunku. Tyle tylko, że wszystko jest zrobione przez Polaków - oto, co wyróżnia Rundę 2 od innych platformówek dostępnych na rynku. Poza tym dostajemy więcej... tego samego! Ale za to w śmiesznej formie, za którą dzieciaki i mniej wymagający gracze mogą na nowo polubić Kao!

Tak jak w przypadku większości gier tego typu fabuła jest trywialna. Pewien zły myśliwy (tudzież zwany kłusownikiem) postanowił szybko się wzbogacić, łapiąc najrzadsze i chronione gatunki zwierząt tylko po to, by je sprzedać temu, kto zapłaci najwięcej. Jaki dalej los będzie czekać sprzedane zwierzaki? To już nie jest problem kłusownika. Wieść ta prędzej czy później musiała dotrzeć do Kangurka Kao, który jak na superkangura przystało niezwłocznie przystąpił do działania! „Złoczyńcę należy powstrzymać!” - wykrzyknął i czym prędzej ruszył jego tropem, nie wiedząc jakie niebezpieczeństwa będą na niego czyhać. W kangurzej naturze jest impulsywność połączona z potężnym ciosem rękawicą bokserską, dlatego nasz bohater nie zważając na swoje zdrowie raz jeszcze ocali świat zwierząt od tyranii złych ludzi. A trop wiedzie z upalnej Kanady, aż po mroźną i lodową Antarktydę. Czy Kao się to podoba, czy nie, będzie musiał zmierzyć się ze sługusami myśliwego wszędzie tam, gdzie zastawił on swoje sidła. Niestety... jedyny sposób aby zlokalizować kłusownika, to spróbować go złapać podczas próby schwytania kolejnych, bezcennych gatunków zwierząt.

Wiele się nie zmieniło. Gra nadal funkcjonuje na tym samym silniku, na którym X-Ray stworzył pierwszego Kao w 2000 roku. Różnice są drobne, aczkolwiek zauważalne. Widać, że silnik poddano renowacjom i wzbogacono go o nowe technologie. Na szczęście zmiany są na tyle subtelne, że każdy miłośnik przygód kangura odnajdzie się bez większych trudności w realiach Rundy 2. Już na pierwszy rzut oka widać, że chłopaki z Tate sporo nagrali się w platformówki na konsole i grywalność Rundy 2 bardziej skierowana jest w stronę PlayStation 2 i Xboxa niż Peceta. Skąd taki wniosek? Przede wszystkim spłycenie fabuły i jej narracja tak bardzo charakterystyczna dla zręcznościówek na konsole. W przeciwieństwie do Raymana (ojciec i niepokonany król platformówek na PC), narracja w Kangurku Kao 2 jest banalna. Bohater ledwo zaczyna grę i już spotyka przyjaciela, który opowiada mu w skrócie jak się steruje i daje rady odnośnie możliwości naszego kangura.

Recenzja gry The Last Guardian – gry są sztuką, choć czasem źle zoptymalizowaną
Recenzja gry The Last Guardian – gry są sztuką, choć czasem źle zoptymalizowaną

Recenzja gry

The Last Guardian przez wiele osób został spisany na straty, bo mało kto spodziewał się, że gra sprosta oczekiwaniom. Technologicznie nierówne dzieło Fumito Uedy zawiera jednak tak duży ładunek emocjonalności i miłości, że warto się pomęczyć.

Recenzja gry Silence – baśniowy samograj
Recenzja gry Silence – baśniowy samograj

Recenzja gry

Silence to jedna z najbardziej uroczych baśniowych gier przygodowych, jakie pojawiły się w ostatnich latach – do wzruszenia się, do pośmiania, do zasmucenia, niekoniecznie do wielkiego główkowania.

Recenzja gry Batman: Arkham VR - ciekawy, choć krótki eksperyment
Recenzja gry Batman: Arkham VR - ciekawy, choć krótki eksperyment

Recenzja gry

Zawsze chciałem zostać superbohaterem. Dzięki studiu Rocksteady i ich finalnym rozdziale przygody z Mrocznym Rycerzem w końcu mam taką możliwość. Sprawdziliśmy jak w akcji prezentuje się Batman: Arkham VR i... jest przede wszystkim za krótko.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
27.02.2004 18:21
hermin
0
Legend

W to jeszcze nie grałem

02.02.2005 15:25
odpowiedz
tymczasowy274202
4
Junior

Bardzo dobra gierka!!!

09.09.2006 21:18
odpowiedz
Paglo
1
Junior

Mam nie-piracką grę i zgubiłam kod dostępu. Genialna jestem, co? :P Czy ktoś ma tą grę i może mi pomóc? Chodzi tylko o kod instalacyjny, nie o te do poziomów... chociaż, jak macie... ;) Życzliwych posiadaczy kodu proszę o kontakt na GG ew. paglo90@wp.pl Z góry dzięki!! :*

07.01.2008 16:58
odpowiedz
szymczo
1
Junior

O mój boże jaka te gra jest super ten kangurek Kao runda 2 jest normalnie zajebista najlepsza jest
runda z motorówką co trzeba prześcignąć bosmanów albo co trzeba pokonać hantera ale naprawde ta gra jest super...............
.

08.01.2008 15:25
odpowiedz
wszymczo
1
Junior

hhh

08.01.2008 15:27
odpowiedz
wszymczo
1
Junior

ta gierka jest na prawde super

22.06.2013 00:03
odpowiedz
Stra Moldas
92
Wujek Samo Stra

Moja ulubiona część tej serii. Szkoda, że potem trzecia już niestety trochę rozczarowała, co nie znaczy, że była słaba.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze